Dodaj do ulubionych

Brat Roger -pojednanie jest możliwe ?!

17.08.05, 09:56
Brat Roger, syn szwajcarskiego pastora, założył wspólnotę w czasie II wojny
światowej. W swej niewielkiej posiadłości we francuskiej wiosce Taize
zgromadził ekumeniczną wspólnotę braci różnych wyznań. Na początku dawała ona
schronienie uchodźcom wojennym. Dziś Taize przez cały rok przyjmuje gości,
zapewnia im mieszkanie, tanie wyżywienie, wspólną modlitwę. W 1954 r. brat
Roger spotkał się z papieżem Piusem XII, by rozmawiać o problemach jedności
chrześcijan. Ogromnym zaufaniem darzył go Jan XXIII, Jan Paweł II odwiedził
Taize w 1986 r.

Dodam jeszcze że bratu Roger który był protestantem została podana na
pogrzebie JPII komunia i to przez kardynała Ratzingera.
A jeśli oni mogą - to tak może i my na tym forum, też tak troszeczkę ..... .
Obserwuj wątek
    • darcia73 Re: Brat Roger -pojednanie jest możliwe ?! 20.08.05, 09:24
      na niektorych polach wspolnota z katolikami jest dla mnie osobiscie nie do
      przyjęcia i nie pochwalam we wszytkim brata Rogera, bo wg mnie on sie
      skatolicyzował. Tym niemniej jest mi bardzo smutno, ze tak się stało, ze jakas
      chora kobieta zabiła starszego człowieka, ktory starał się kochac swoich
      bliźnich.
      • yazonisyn Re: Brat Roger -pojednanie jest możliwe ?! 24.01.06, 09:12
        darcia73 napisała:

        > na niektorych polach wspolnota z katolikami jest dla mnie osobiscie nie do
        > przyjęcia i nie pochwalam we wszytkim brata Rogera, bo wg mnie on sie
        > skatolicyzował.

        czyli nie wyznajesz nauki Jezusa czyż bowiem nie w biblii czytamy że ma nie być
        podziałów między uczniami Jezusa! Parafrazując słowa Pisma - a teraz nie
        nazywajcie się Protestanci, Katolicy, Zielonoświątkowcy itd. tylko wszyscy
        bądźmy uczniami Jezusa.

        Zapomnijmy o tym co nas dzieli a myślmy o tym co nas łączy - Jezus Chrystus.

        Podziały są ludkie boska jest miłość i jedność.
        • gintaras2 Pojednanie jest możliwe!! 02.06.06, 14:16
          yazonisyn napisał:

          > czyli nie wyznajesz nauki Jezusa czyż bowiem nie w biblii czytamy że ma nie
          być
          >
          > podziałów między uczniami Jezusa! Parafrazując słowa Pisma - a teraz nie
          > nazywajcie się Protestanci, Katolicy, Zielonoświątkowcy itd. tylko wszyscy
          > bądźmy uczniami Jezusa.
          >
          > Zapomnijmy o tym co nas dzieli a myślmy o tym co nas łączy - Jezus Chrystus.

          Bardzo mi się spodobało twoje nawoływanie do jedności w Chrystusie. Muszę
          jednak zadać pytanie zasadnicze dla tej sprawy, w jaki sposób człowiek osiąga
          zbawienie, korzystając z krwi którą przelał Jezus na krzyżu? Jestem zdania, że
          przekaz Pisma Świętego akurat w tej kwestii jest całkowićie zrozumiały, a tylko
          ludzie ze swoim nawykiem do przeinaczania Słowa Bożego, trwają w ludzkiej
          nauce. Ekumenizm jest, moim zdaniem, niebezpieczny bo usprawiedliwia to, że nie
          wszyscy ludzie akceptują Boży przekaz dotyczący zbawienia. Nie wszyscy są
          przecież dziećmi Bożymi, co więcej pamiętając słowa Naszego Pana, nie wszyscy
          którzy mówią do Niego "Panie" będą mieli udział w życiu wiecznym. Pojednanie
          jest możliwe, ale tylko na Boskich zasadach. Nie można być zbawionym na
          ludzkich zasadach, choćby człowiek modlił się o to cały czas. Aby móc korzystać
          z Bożej łaski i mieć z Nim społeczność trzeba, zrozumieć że jest się
          grzesznikiem i bez Jezusa czeka nas śmierć, uwierzyć, że Jezus jest Chrystusem,
          trzeba wierzyć w Jego Ojca, trzeba głośno wyznać swoja wiarę i zostać
          ochrzczonym przez całkowite zanurzenie w wodzie (tak jak to robiono w pierwszym
          wieku, tak samo też jak chrztem Janowym dla upamietania) i pozostawać w
          społeczności z Braćmi i Siostrami. W niedzielę uczestniczyć w wieczerzy
          Pańskiej, chleba i wina, dla uczczenia pamiątki śmierci i zmartwychstania
          Jezusa. Trwać w nauce Jezusa i apostolskiej i spowiadać się Bogu z grzechów
          przeciwko Niemu, a ludzi przeciwko którym zgrzeszyliśmi prosić o wybaczenie.
          Jeśli oni nam wybaczą i Jezus nam wybaczy, jeśli nam nie wybaczą i Jezus im nie
          wybaczy. Przepraszać i prosić o wszystko w imieniu Jezusa Chrystusa dzięki
          któremu mamy dostęp do łaski zbawienia i bycia w wieczności z Bogiem.
          Stać się chrześcijaninem to nie jest taka sprawa jaką ją często widzą różne
          wyznania, przez pryzmat swoich dodatków do Pisma Świętego.
          Nie uważam, żeby zbawienie było tylko w jednym Kościele, ale tylko w tych które
          postępują wedlug powyższego wzorca. Smutne to, ale prawdziwe. Chciałoby się
          zeby wszyscy ludzie "doszli do poznania prawdy", ale muszą wyprzeć się ludzkiej
          tradycji, która z biblijną nie ma nic wspólnego. Modlę się o to i pozdrawiam
          wszystkich, którzy choć chwilę zastanowili się nad tym co napisałam.
          Jeśli ktoś będzie chciał chętnie napiszę, które wersety świadczą o tym, że
          napisałam prawdę (jest ich całe mnóstwo, w związku z czym ich tu nie
          przytaczałam).
            • gintaras2 Re: Pojednanie jest możliwe!! 02.06.06, 17:35
              monikaannaj napisała:

              > Tak. zwłaszca całkowite zanurzenie w wodzie jest bardzo istotne. Możesz mi
              > wskazac w którym miejscu Boży przekaz informuje nas o tym, ze tylko taki
              > chrzest jet wazny?

              Zanurzenie w wodzie jest elementem niezbędnym do zbawienia. Jest wiele
              Kościołów, które chrzczą w ten sposób i znajduje to swoje uzasadnienie w
              Piśmie; szkoda że w to powątpiewasz.
              Otóż, w oryginale słowo, które było uzywane na określenie chrztu, to Baptizo,
              czyli zanurzenie, całkowite pogrążenie, pogrzebanie pod powierzchnią czegoś.
              Zacznę od tego co napisał w liście do Rzymian św. Paweł (6:1-14), a w
              szczególności "Czyż nie wiecie, że my wszyscy ochrzczeni w Chrystusa Jezusa, w
              śmierć jego zostaliśmy ochrzczeni? Pogrzebani tedy jesteśmy wraz z nim przez
              chrzest w śmierć, abyśmy jak Chrystus wskrzeszony został z martwych przez
              chwałę Ojca, tak i my nowe życie prowadzili. Bo jeśli wrośliśmy w podobieństwo
              jego śmierci, wrośniemy również w podobieństwo jego zmartwychwstania."
              Chrzest jest końcem panowania grzechu nad nami, gdyż od tej pory mamy dostęp do
              jego odpuszczenia przez Jezusa. Ale odpuszczenie nie przychodzi za darmo,
              trzeba spełnić te warunki, które nam stawia Pan (2:38-41)
              Św. Paweł o śmierci za życia, która oznacza początek życia z Bogiem, mówił
              wielokrotnie, także przy okazji chrztu np. w liście do Kolosan 2:11-14 "W nim
              też zostaliście obrzezani obrzeską, dokonaną nie ręką ludzką, gdy wyzuliście
              się z grzesznego ciała ziemskiego; to jest obrzezanie Chrystusowe. Wraz z nim
              zostaliście pogrzebani w chrzcie, w którym też zostaliście wespół wzbudzeni
              przez wiarę w moc Boga, który go wzbudził z martwych. I was, którzy umarliście
              w grzechach i w nie obrzezanym ciele waszym, wespół z nim ożywił, odpuściwszy
              nam wszystkie grzechy. Wymazał obciążający nas list dłużny, który się zwracał
              przeciwko nam ze swoimi wymaganiami i usunął go, przybiwszy go do krzyża".
              Apostoł Paweł, tłumaczył w wielu miejscach, że obrzezanie chrześcijan jest
              niepotrzebne, z Dziejów Apostolskich wiemy, że był czas kiedy apostoł Piotr był
              innego zdania i musieli sobie to wyjaśnić, ale faktu potrzeby chrztu przez
              zanurzenie po wyznaniu wiary nikt z nich nie kwestionował.
              Żeby krew Chrystusa mogła nas ożywić, musimy pozwolić się ochrzcić. Galacjan
              3:26-27 - Paweł pisał do chrześcijan w Galacji, którzy wierzyli i byli
              ochrzczeni "Albowiem wszyscy jesteście synami Bożymi przez wiarę w Jezusa
              Chrystusa, bo wszyscy którzy zostaliście w Chrystusie ochrzczeni,
              przyoblekliście się w Chrystusa" oraz Efezjan 4:20-24 " Ale wy nie tak
              nauczyliscie się Chrystusa, jeśliście tylko słyszeli o nim i w nim pouczeni
              zostali, gdyż prawda jest w Jezusie. Zewleczcie z siebie starego człoweka wraz
              z jego poprzednim postepowaniem, którego gubią zwodnicze żądze i odnówcie się w
              duchu umysłu waszego, a przyobleczcie sie w nowego człowieka, który jest
              stworzony według Boga w sprawiedliwości i świętości prawdy". Chrzest rozpoczyna
              nową drogę człowieka, który od tego momentu należy do Boga, jak możesz wątpić,
              że ten akt przez który stajesz się dzieckiem Bożym jest nieważny, bądź że
              sposób w jaki się powinnieśmy chrzcić jest nieważny?
              Na tym polega Boża sprawiedliwość, że trzeba najpierw uwielbić Boga przez
              posłuszeństwo, tak jak to zrobił Jezus. Akt chrztu, jest aktem posłuszeństwa.
              Musi być w pełni świadomy. Człowiek, który chce mieć z Bogiem społeczność
              zaczyna swoje pielgrzymowanie z Jezusem od momentu chrztu.
              Zachęcam do czytania Pisma Świętego, a szczególnie Nowego Testamentu, aby
              samemu się przekonać, że przekaz jest bardzo prosty...
              Wiadomo, że Jezus i inni Żydzi, byli chrzeni przez Jana w Jordanie Ew.Mateusza
              3:1-17. Jest tam mowa o tym, że Jezus wystąpił z wody, musiał więc do niej
              wejść. Proszę pamiętać cały czas o znaczeniu słowa Baptizo. Takich fragmentów w
              Piśmie jest wiele, kolejny przykład to Dz.Ap. 8:26-39. Jest to ważny przykład
              również dlatego, że wyraźnie jest w nim napisane, co jest potrzebne zanim
              człowiek zostanie ochrzczony, wyklucza możliwość chrztu bez wiary (taki chrzest
              jest bezwartościowy, przykro mi to mówić, bo wielu ludzi w to wierzy, ale jest
              to biblijnie niepoprawne)8:35-38 "A Filip otworzył swoje usta i zwiastował mu
              dobrą nowinę o Jezusie, począwszy od tego ustępu pisma[Izaj.53:7-8]. A gdy tak
              jechali drogą, przybyli nad jakąś wodę, a eunuch rzekł: Oto woda; coż stoi na
              przeszkodzie abym został ochrzczony? Filip zaś powiedział mu: Jeśli wierzysz z
              całego serca, możesz. A odpowiadając rzek: Wierzę, że Jezus Chrystus jest Synem
              Bozym. I kazał zatrzymać wóz, zeszli obaj, Filip i eunuch do wody, i ochrzcił
              go". Ciekawe jest jeszcze to, że z tego fragmentu można wywnioskować, iż
              rozmawiali w czasie drogi także o chrzcie, więc chrzest należy do dobrej
              nowiny. Na potwierdzenie tego jest inny fragment mówiący, że bez chrztu nie
              można być zbawionym.
              To jak ludzie podchodzą do takiej informacji, że to w jaki sposób się chrzcimy
              nie jest bez znaczenia, zależy w głównej mierze od ich stosunku do Pisma
              Świętego. Jeżeli wierzą, że jest no natchnione przez Ducha Świętego Słowo Boże,
              (które stało się ciałem) będą mieli je w większym poważaniu niż jakąkolwiek
              naukę głoszoną przez ludzi.
              Nie wierzę w proroków po apostołach, Jan był ostatnim prorokiem. W związku z
              tym Pismo powinno być implementowane przez wszystkich, którzy chcą się stać
              dziećmi Bożymi bez zman i udziwnień. Gdyby było coś co powinniśmy jeszcze
              wiedzieć, Jezus i apostołowie przekazaliby nam to. Tym czasem, wierzę w to, że
              oprócz tego co jest napisane nie potrzebujemy nic więcej do zbawienia.
              Szanuję ludzi, którzy wierzą inaczej niż naucza Pismo, ale chciałabym, żeby i
              oni je szanowali. Bardzo dużo Kościołów chrzci przez zanurzenie: baptysci,
              adwentyści, chrześcijańska społeczność, kościoły chrystusowe. Ta sprawa należy
              do sumienia każdego z nas, czy zaufamy ludziom, przełożonym w Kościele, którzy
              nauczaję inaczej niż jest napisane w Bibli. Jaką podstawę miałoby mieć takie
              zaufanie?
              • monikaannaj Re: Pojednanie jest możliwe!! 02.06.06, 17:53
                No coż. napracowałas sie bardzo - ale niepotrzebnie. ja ani rzez chwile nie
                wtpię ze chrzest jest konieczny.

                Co do reszty natomiast... To wcale nie jest takie jasne.

                Powiedz mi - w takim razie w jakim wieku można mówic i na podstawie jakich
                kryteriow stwierdzić ze człowieka można ochrzcic?
                Praktycznie - tu i teraz, w polsce 2006.

                PS. Próbowałam to pytanie zadac w innym watku innej osobie literalnie
                odczytującej Biblie ( aprzynajmniej pawłowe sugestia jak a powinna byc kobieta)
                ale nie dostałam odpowiedzi.

                Poniewaz teraz ty piszesz coś takiego:
                czy zaufamy ludziom, przełożonym w Kościele, którzy
                > nauczaję inaczej niż jest napisane w Bibli

                więc pozwól ze cię zapytam: czy twoim zdaniem niewolnik moze zrzucic
                jarzmo,uciec z niewoli, przeciwstawic sie swojemu panu?

                • gintaras2 Re: Pojednanie jest możliwe!! 02.06.06, 18:35
                  monikaannaj napisała:

                  > Powiedz mi - w takim razie w jakim wieku można mówic i na podstawie jakich
                  > kryteriow stwierdzić ze człowieka można ochrzcic?
                  > Praktycznie - tu i teraz, w polsce 2006.
                  Nie ma określonego w wieku, ani gotowych odpowiedzi na wszystkosmile Mówię
                  oczywiście o sobie. Wiadomo, że trzeba zrozumieć, że grzech oddziela nas od
                  Boga, chcieć się do niego przybliżyć no i uwierzyć, że Jezus istnieje i zbawia.
                  W Kościele Chrystusowym, którego jestem częścią, zdarzają się chrzty nawet w
                  wieku 12 lat. Biskupi i diakoni, a także ewangeliści, jeśli przychodzi do nich
                  osoba z prośbą o chrzest, w szczególności młoda, sprawdzają, czy jest to
                  decyzja przemyślana i w zgodzie ze wszystkim w/w. To wszystko robi się z
                  wielkim wyczuciem, nie ma nakazu chrztu, ani też zakazu. Można ewentualnie
                  pomóc komuś zrozumieć jaki jest prawdzimy cel chrztu. Odbywa się tylko na
                  podstawie czytania Pisma. Kiedy ja przygotowywalam się do chrztu, mialam wtedy
                  17 lat, pamiątam że miałam wiele różnych pytań, a ewangelista zawsze odpowiadał
                  na nie wersetami, było i tak, że nie było odpowiedzi. zawsze był ze mną szczery
                  i nauczył mnie szacunku do tego co jest napisane, a nie do siebie samego.

                  > PS. Próbowałam to pytanie zadac w innym watku innej osobie literalnie
                  > odczytującej Biblie ( aprzynajmniej pawłowe sugestia jak a powinna byc
                  kobieta)
                  >
                  > ale nie dostałam odpowiedzi.
                  Nie bardzo rozumiem tego co napisałaś.. Jaka powinna być kobieta? Chętnie
                  podejmę sie odpowiedzi, jeśli o to ci chodzi.

                  Poniewaz teraz ty piszesz coś takiego:
                  > czy zaufamy ludziom, przełożonym w Kościele, którzy
                  > nauczają inaczej niż jest napisane w Bibli
                  > więc pozwól ze cię zapytam: czy twoim zdaniem niewolnik moze zrzucic
                  > jarzmo,uciec z niewoli, przeciwstawic sie swojemu panu?

                  Nie wiem, czy moja odpowiedź cię zadowoli. Jeśli chodzi o jażmo grzechu, to
                  wiadomo, ze można się od niego uwolnić. Jest to dużo ważniejsze niż uwolnienie
                  się spod czyjejś władzy. W tym sensie i niewolnik może być zbawiony.
                  Jeśli naszym Panem jest Chrystus przynależność do niego jest dobrowolna, nie ma
                  potrzeby się uwalniać. Wszystkie przekazy należy sprawdzać z Biblią, tylko w
                  ten sposób można mieć pewność prawdziwości tego przekazu. Nie ufam w sprawach
                  wiary, tym którzy nauczaja inaczej, czy to Mormonom, czy Świdkom Jehowy, czy
                  też Katolikom.
                  Nie można dwóm panom służyć, czyli że albo wszystkie twoje czyny świadczą o tym
                  że jesteś wyznawcą Jezusa Chrystusa, albo jesteś zagubiony wśród tego co
                  oferuje ten świat. Albo jesteś gorący albo jesteś zimny, a najgorzej jak jesteś
                  letni. Nie można być jednocześnie sługą i dzieckiem Bożym i nie umrzeć przez
                  chrzest dla grzechu. Do Boga nie może mieć dostęp nikt grzeszny, bez względu
                  jak dobry będzie w życiu. Czesto spotykam się z taką teza, jeśli jesteś dobrym
                  człowiekiem, Pan napewno jest z Tobą. Gdzie tu sprawiedliwość Boża? Pozdrawiam
                  cię serdecznie, Milena
                  • monikaannaj Re: Pojednanie jest możliwe!! 05.06.06, 10:26
                    Nie o to mi chodziło. Pozwól ze wyjasnie jescze raz nurtuje mnie ta kwestia.

                    Otóz czesto piszą tu osoby które rozumuja tak jak ty: Chrzest tylko przez pelne
                    zanurzenie bo tak jest to opisane w Biblii.
                    Kobieta ma byc cicha i pokorna, nauczac jej nie pozwalam - bo tak napisał sw.
                    Paweł.
                    Czyli - jakikiekolwik postępowanie niezgodne z litralnym Boblijnym opisem jest
                    niewłaściwe.

                    Zastanawie mnie wtedy zawsze stosunek takich osob do rzeczy które opisane sa w
                    Pismie Świętym w pewnien sposob - który dziś powszechnie nie jest skceptowany.

                    jedna z takich rzeczy jest niewolnictwo. Dosłowne.
                    Sw Paweł pisze ze niewolnik powinien z pokora dźwigac swe jarzmo. (tak jak
                    pisze ze kobieta powienna raczej siedziec cicho)

                    Co ty na to? Czy niewolnictwo jest w porządku? czy dazenie niewolnika do
                    wolności jest grzechem? cały ruch abolicjonistyczny był grzeszny?

                    jescze raz wyjasniem - nie chodzi mi o żadne przenosnie typu "jarzmo grzechu".
                    Paeł pisał o ludzich pojmanych, zakutych w kajdany, sprzedanych na targu, i
                    resztę życia pracujących dla własciciela.

                    I jescze jedno - zastanowiły mnie twoje słowa:
                    Do Boga nie może mieć dostęp nikt grzeszny, bez względu
                    > jak dobry będzie w życiu

                    Przerazające... Znasz jakiegos bezgrzesznego człowieka?
          • levine Re: Pojednanie jest możliwe!! 04.06.06, 15:42
            >W niedzielę uczestniczyć w wieczerzy Pańskiej, chleba i wina, dla uczczenia
            >pamiątki śmierci i zmartwychstania Jezusa.

            Ja nie uczestnicze w wieczerzy Panskiej w niedziele, czy to znaczy, ze nie mam
            spolecznosci z Bogiem i nie moge korzystac z Bozej laski?
            • gintaras2 Re: Pojednanie jest możliwe!! 04.06.06, 17:58
              levine napisał:

              > Ja nie uczestnicze w wieczerzy Panskiej w niedziele, czy to znaczy, ze nie
              mam
              > spolecznosci z Bogiem i nie moge korzystac z Bozej laski?

              Z Nowego Testamentu wiemy, że apostołowie, a także wszyscy, którzy uwierzyli i
              zostali ochrzczeni, brali udział w wieczerzy pańskiej (Dz.Ap.2:41-43). Pan
              Jezus prosił nas żebyśmy to robili na pamiątkę Jego śmierci i zmartwychstania i
              początku nowego przymirza (1Kor.11:23-26) W tym samym fragmencie w ostatnim 26-
              tym wierszu jest napisane "Albowiem ilekroć ten chleb jecie, a z kielicha tego
              pijecie, śmierć Pańską zwiastujecie, aż przyjdzie" (aż przyjdzie ponownie Pan
              Jezus)Obowiązkiem każdego chrześcijanina jest zwiastowanie Jezusa
              zmartwychwstałego; również w ten właśnie sposób. Może nam to przynosić dużo
              radości. Ale najważnieje jest, aby "samego siebie doświadczać" i nie spożywać
              wieczerzy pańskiej niegodnie.
              Odpowiedź na pytanie należy do nas samych, albo jesteśmy takimi chrześcijanami
              do jakiej służby nas Pan powołał i nawet w chwilach upadku prostujemy swoje
              ścieżki, albo nie robimy tego. Pozdrawiam.
            • gintaras2 Re: Pojednanie jest możliwe!! 04.06.06, 18:09
              levine napisał:
              > Ja nie uczestnicze w wieczerzy Panskiej w niedziele, czy to znaczy, ze nie
              mam
              > spolecznosci z Bogiem i nie moge korzystac z Bozej laski?

              Dodam jeszcze, że Pan Jezus powiedział, że będzie wieczerzał z tymi, którzy
              otworzą Mu drzwi (Obj.3:20) Ale wybór zawsze należy do nas, On tylko puka i
              czeka..
                • gintaras2 Re: Pojednanie jest możliwe!! 04.06.06, 21:50
                  levine napisał:

                  > Nie watpie w zadna z tych rzeczy, o ktorych mowisz. Nie mowie, ze nie
                  > uczestnicze w wieczerzy Panskiej. Mowie, ze nie czynie tego w niedziele.

                  Znam Kościoły, w których przyjmuje sie wieczerzę Pańską w soboty, gdyż
                  celebrują one prawo mojżeszowe. Kościół Katolicki rozumie wieczerzę Pańską
                  jeszcze inaczej. W Kościele Chrystusowym uczestniczymy w wieczerzy Pańskiej w
                  niedziele.
                  • levine Re: Pojednanie jest możliwe!! 04.06.06, 23:47
                    > Znam Kościoły, w których przyjmuje sie wieczerzę Pańską w soboty, gdyż
                    > celebrują one prawo mojżeszowe. Kościół Katolicki rozumie wieczerzę Pańską
                    > jeszcze inaczej. W Kościele Chrystusowym uczestniczymy w wieczerzy Pańskiej w
                    > niedziele.

                    Uuu, widze ze juz zostalem wlozony do odpowiedniej szufladki. Otoz nie chce Cie
                    martwic, droga, rezolutna siostro w Chrystusie, ale wbrew Twoim pelnych pychy
                    kalkom z kazan, to, co prezentujesz w powyzszej kwestii jest - pozwol, ze uzyje
                    Twoich ladnych slow - "ludzka tradycja, która z biblijną nie ma nic wspólnego"
                    oraz rezultatem "nawyku do przeinaczania Słowa Bożego" i "trwania w ludzkiej
                    nauce".

                    Z miloscia, Twoj brat z Kosciola Chrystusowego,
                    Levine
                    • gintaras2 Re: Pojednanie jest możliwe!! 05.06.06, 14:32
                      levine napisał:

                      > Uuu, widze ze juz zostalem wlozony do odpowiedniej szufladki. Otoz nie chce
                      Cie
                      >
                      > martwic, droga, rezolutna siostro w Chrystusie, ale wbrew Twoim pelnych pychy
                      > kalkom z kazan, to, co prezentujesz w powyzszej kwestii jest - pozwol, ze
                      uzyje
                      >
                      > Twoich ladnych slow - "ludzka tradycja, która z biblijną nie ma nic
                      wspólnego"
                      > oraz rezultatem "nawyku do przeinaczania Słowa Bożego" i "trwania w ludzkiej
                      > nauce".
                      >
                      > Z miloscia, Twoj brat z Kosciola Chrystusowego,
                      > Levine

                      Przepraszam, że cię uraziłam, nie chciałam też nikogo zaszuflatkować. Nie wiem
                      nawet w którym miejscu swojej wypowiedzi szuflatkuję, ale wystarczy że ty tak
                      to odebrałeś. Myślałam, ze stwierdzam to co jest, a Kościołów Chrystusowych
                      jest sporo. Jest więcej Kościołów które przystępują do wieczerzy w niedziele.
                      Oczywiście, argument większości nie jest zbyt przekonywający. Jeśli to co tu
                      piszę odbierane jest jako moja pycha, widzę ze muszę się jeszcze dużo naczytać
                      i modlić. Wszystko to co tu pisałam, było z serca, nie przepisywałam niczyich
                      kazań. Napewno znaleźlibyśmy wspólny język, ale forum to jednak nie miejsce na
                      takie dyskusje. Łatwo można kogoś obrazić. Przykro mi, że tak wyszło. Myślałam,
                      że byłoby to dobre miejsce na zachęcenie ludzi do czytania Bibili. Chyba
                      odniosłam odwrotny skutek. Widać sprawdza się że kazdy z nas ma talent do
                      czegos innegosmilePrzepraszam, że się zapędziłam.
                      • levine Re: Pojednanie jest możliwe!! 05.06.06, 17:17
                        > Przepraszam, że cię uraziłam, nie chciałam też nikogo zaszuflatkować.

                        Przyjmuje przeprosiny i rowniez przepraszam, bo zdaje sie, ze zbyt ostro
                        napisalem.

                        > Myślałam, ze stwierdzam to co jest, a Kościołów Chrystusowych
                        > jest sporo.

                        Wiem, ja rowniez tak kiedys pisalem a i dzisiaj jeszcze mi sie zdarza. Otoz
                        okazuje sie, ze "to co jest", jest o wiele bardziej zlozone niz jak to
                        propaguja poszczegolne koscioly. Pozwol, ze wyjasnie dlaczego to, co napisalas
                        odebralem jako umotywowane pycha. Jesli mowisz, ze "ja naleze do Kosciola
                        Chrystusowego" w zdaniu, ktore te przynaleznosc kontrastuje z tymi,
                        ktorzy "celebruja prawo mojzeszowe" albo katolikami, to dajesz do zrozumienia,
                        ze te inne koscioly nie sa Chrystusowe, tylko byc moze Jana Malinowskiego albo
                        wrecz antychrysta. A to jest stawianie siebie w pozycji wyzszej niz innych.

                        Poza tym, jesli mowisz o celebrowaniu prawa mojzeszowego, od razu przychodzi na
                        mysl ten aspekt podejscia do prawa, przeciwko ktoremu pisal apostol Pawel,
                        znaczy znow "oni celebruja Mojzesza" a wiec sa w bledzie czyli... data, podpis,
                        pieczatka, sprawa zamknieta... nastepny prosze. A to wcale nie jest takie
                        banalne.

                        > Jest więcej Kościołów które przystępują do wieczerzy w niedziele.
                        > Oczywiście, argument większości nie jest zbyt przekonywający.

                        Masz racje, nie jest.

                        > Jeśli to co tu piszę odbierane jest jako moja pycha, widzę ze muszę się
                        >jeszcze dużo naczytać i modlić.

                        Tak, i ja tez! I mimo roznic w naszym rozumieniu ewangelii, pragnalbym czytac i
                        modlic sie z Toba.

                        > Wszystko to co tu pisałam, było z serca, nie przepisywałam niczyich
                        > kazań.

                        Wierze, ze tak jest. Nie przejmuj sie. Badz otwarta na prawde, postaraj sie
                        zrozumiec innych. Sam uswiadomilem sobie, ze jednym z najwiekszych bledow,
                        jakie mozemy popelnic to lojalnosc wobec danego kosciola (jako ludzkiej
                        organizacji) zamiast wobec Prawdy; reprezentowanie tabliczki na budynku zamiast
                        Jezusa Chrystusa.

                        >Myślałam, że byłoby to dobre miejsce na zachęcenie ludzi do czytania Bibili.

                        I nadal mysle, ze jest.

                        > Chyba odniosłam odwrotny skutek.

                        Nie, nie, nie. Wszystko mozna sobie wyjasnic, jesli tylko jest obustronna wola.

                        Pozdrawiam
                        • gintaras2 Re: Pojednanie jest możliwe!! 05.06.06, 17:57
                          Dziękuję ci, za te słowa. Nie strałam się wykazać swojej wyższości lub
                          wyższości któregoś z Kościołów. Chciałam raczej służyć, niż sie wywyższać.
                          Najlepiej wychodzi mi uczenie dzieci na szkółce biblijnejsmile Moja ukochana
                          przyjaciółka i ja jesteśmy innej wiary. Dialog prowadzimy od prawie 10 lat i
                          najbardziej zbliża nas wspólna modlitwa. Przyznam ci się, zdarzało mi się
                          myśleć że KK, jest bardziej Kefasowy niż Chrystusowy, ale staram się bardziej
                          mysleć jak wyjąć "belkę" ze swojego okasmile
      • yazonisyn Re: Brat Roger -pojednanie jest możliwe ?! 24.01.06, 20:03
        kurczeno napisała:

        > Wierzę że pojednanie ludzi jest możliwe ale niekoniecznie wyznań. Jednoczmy
        się
        > jako ludzie ale nie nawracajmy na nasze "jedynie słuszne" wyznania bo to nie
        ma
        > sensu.


        Nie ma jedynie słusznego wyznania. Czy mamy mieć pretensje do Ewangelistów, że
        napisali cztery Ewangelie zamiast jednej "słusznej" - nie pisali dla różnych
        ludzi którzy róźnie wzależności od tego gdzie się wychowywali w jakim
        środowisku przyjmowali Dobrą Nowinę. Kochajmy się szanujmy naszą odmienność i
        uczmy się od siebie wielbić naszego Jedynego Boga. Boga który kocha nas
        wszystkich bez wyjątku i to miłością doskononałą.
    • svistak Re: Brat Roger -pojednanie jest możliwe ?! 24.01.06, 22:28
      brat Roger chcial sie ochrzcic jako katolik, ale "uznano" ze "wiecej dobrego
      uczyni pozostajac w swoim wyznaniu". zalozyl wiec wspolnote, ktora de facto
      miala porzadek katolicki.

      > Dodam jeszcze że bratu Roger który był protestantem została podana na
      pogrzebie JPII komunia i to przez kardynała Ratzingera.

      ten sam Rtzinger ostro sprzeciwia sie wspolnej komunii miedzy protestantami i
      katolikami w rodzinnych Niemczech.

      > A jeśli oni mogą - to tak może i my na tym forum, też tak troszeczkę ..... .

      "Nie mozecie pic kielicha panskiego i ielicha demonow, nie mozecie byc
      uczestnikami stolu panskiego i stolu demonow" (1Kor.10,21)
      Mysle, ze protestanci "wyszli sposrod ludu balwochwalczego skazanego na
      zaglade", a katolicy "usuneli sposrod siebie zaczyn, ktory wszystko zakwasza".
      Brak plaszczyzny porozumienia.
      Ratzinger powoluje sie na Pawlowe " tych, co sa poza zborem osadzi Bog" i
      wrecz zacheca do "nietroszczenia sie" o zbawienie braci protestantow ("Sluzyc
      Prawdzie" 1983).

      taaak... jeden mowi, ze jest Kefasowy, drugi, ze apollosowy, trzeci ze
      Pawlowy... a Chrystus nie jest podzielony. w niebie nie bedzie ulic:
      Zielonoswiatkowej, Baptystycznej, Katolickiej, Prawoslawnej, Ewangelickiej itp.

      wychodzi na to, ze trzeba by zignorowac swoich przywodcow religijnych i podazyc
      za Chrystusem, ktory rozmwial z Samarytanka, uzdrowil dzieci poganki...
      tylko... czy znajdzie sie ktos tak odwazny? STANIESZ NA WODZIE? POJDZIESZ TAM,
      GDZIE POWIEJE WIATR? Dasz sie ukrzyzowac za wroga?

      s.
      • wladi3 Re: Brat Roger -pojednanie jest możliwe ?! 18.05.06, 15:00
        Nie będą to puste słowa jeżeli powiem : Tak ! Dam się Ukrzyżować za wroga .
        Tak Naprawdę nie uważam Nikogo za mojego wroga - choć są tacy którzy mnie za
        wroga uważają .
        My zaś Chrześcijanie powinniśmy Trwać w Jedności w Naszym Panu i Zbawicielu
        Jezusie Chrystusie !
        Kocham Cię Boże Ojcze ! Twój syn Władek
            • forumisko Re: Brat Roger -pojednanie jest możliwe ?! 19.05.06, 16:26
              levine napisał:

              > > Ale Pan Bóg nie żąda abyśmy dali się ukrzyżować za swoich wrogów. Nasza
              > śmierć
              > > nikogo nie odkupi. Odkupienie to sprawa Pana Jezusa.
              >
              >
              > Po pierwsze Pan Bog niczego od nas nie zada.
              Jeśli chcemy zbawienia, to jednak żąda.

              > Po drugie nasza smierc nie musi nikogo odkupic.
              To już napisałem.
              • levine Re: Brat Roger -pojednanie jest możliwe ?! 19.05.06, 19:03
                > > Po pierwsze Pan Bog niczego od nas nie zada.
                > Jeśli chcemy zbawienia, to jednak żąda.

                To znaczy zbawienie jest zaplata za wykonywanie zadan Boga? Ciekawa teologia...

                > > Po drugie nasza smierc nie musi nikogo odkupic.
                > To już napisałem.

                Tak, ale nie napisales, ze mimo to, jako chrzescijanie powinnismy byc gotowi
                oddac zycie za innych.
                • forumisko Re: Brat Roger -pojednanie jest możliwe ?! 19.05.06, 21:33
                  levine napisał:

                  > > > Po pierwsze Pan Bog niczego od nas nie zada.
                  > > Jeśli chcemy zbawienia, to jednak żąda.
                  >
                  > To znaczy zbawienie jest zaplata za wykonywanie zadan Boga? Ciekawa
                  > teologia...
                  "Zapłatą za grzech jest śmierć". A za dobry uczynek?

                  "Podobnie też [jest] jak z pewnym człowiekiem, który mając się udać w podróż,
                  przywołał swoje sługi i przekazał im swój majątek.
                  Jednemu dał pięć talentów, drugiemu dwa, trzeciemu jeden, każdemu według jego
                  zdolności, i odjechał.
                  Zaraz ten, który otrzymał pięć talentów, poszedł, puścił je w obrót i zyskał
                  drugie pięć.
                  Tak samo i ten, który dwa otrzymał; on również zyskał drugie dwa.
                  Ten zaś, który otrzymał jeden, poszedł i rozkopawszy ziemię, ukrył pieniądze
                  swego pana.
                  Po dłuższym czasie powrócił pan owych sług i zaczął rozliczać się z nimi.
                  Wówczas przyszedł ten, który otrzymał pięć talentów. Przyniósł drugie pięć i
                  rzekł: "Panie, przekazałeś mi pięć talentów, oto drugie pięć talentów zyskałem".
                  Rzekł mu pan: "Dobrze, sługo dobry i wierny! Byłeś wierny w rzeczach niewielu,
                  nad wieloma cię postawię: wejdź do radości twego pana!"
                  Przyszedł również i ten, który otrzymał dwa talenty, mówiąc: "Panie,
                  przekazałeś mi dwa talenty, oto drugie dwa talenty zyskałem".
                  Rzekł mu pan: "Dobrze, sługo dobry i wierny! Byłeś wierny w rzeczach niewielu,
                  nad wieloma cię postawię: wejdź do radości twego pana!"
                  Przyszedł i ten, który otrzymał jeden talent, i rzekł: "Panie, wiedziałem, żeś
                  jest człowiek twardy: chcesz żąć tam, gdzie nie posiałeś, i zbierać tam, gdzieś
                  nie rozsypał.
                  Bojąc się więc, poszedłem i ukryłem twój talent w ziemi. Oto masz swoją
                  własność!"
                  Odrzekł mu pan jego: "Sługo zły i gnuśny! Wiedziałeś, że chcę żąć tam, gdzie
                  nie posiałem, i zbierać tam, gdziem nie rozsypał.
                  Powinieneś więc był oddać moje pieniądze bankierom, a ja po powrocie byłbym z
                  zyskiem odebrał swoją własność.
                  Dlatego odbierzcie mu ten talent, a dajcie temu, który ma dziesięć talentów.
                  Każdemu bowiem, kto ma, będzie dodane, tak że nadmiar mieć będzie. Temu zaś,
                  kto nie ma, zabiorą nawet to, co ma.
                  A sługę nieużytecznego wyrzućcie na zewnątrz - w ciemności! Tam będzie płacz i
                  zgrzytanie zębów".

                  online.biblia.pl/rozdzial.php?id=361
                  >
                  > > > Po drugie nasza smierc nie musi nikogo odkupic.
                  > > To już napisałem.
                  >
                  > Tak, ale nie napisales, ze mimo to, jako chrzescijanie powinnismy byc gotowi
                  > oddac zycie za innych.

                  Wielu rzeczy nie napisałem.
                  • levine Re: Brat Roger -pojednanie jest możliwe ?! 20.05.06, 02:10
                    > "Zapłatą za grzech jest śmierć". A za dobry uczynek?

                    Dobrze napisales, ze zaplata za grzech jest smierc, a nie np. niekonczace sie
                    tortury w piekle jak to blednie sie naucza w wielu kosciolach.

                    A dobry uczynek jest aktem milosci a nie wykonywaniem rozkazow. Kto nie ma
                    milosci, nie jest zdolny do dobrych uczynkow. Pan Bog jest pelen milosci i
                    lagodnie prosi oczekujac odwzajemnienia milosci a nie zada.
          • wladi3 Re: Brat Roger -pojednanie jest możliwe ?! 19.05.06, 20:22
            Pozdrawiam w naszym Panu Jezusie Chrystusie !
            Nasza śmierć nikogo nie odkupi - to prawda - raz na zawsze Odkupił nas Jezus
            Chrystus ! Jednak Pan Jezus mówił" Kochajcie waszych nieprzyjaciół... "
            Trwając w Miłości Chrystusa - mamy stawać się Tacy jak ON- a więc gdyby
            przyszła Próba - złożyć Ofiarę z życia nawet za wrogów . Czyż żle rozumuję ?
            Kocham Cię Boże Ojcze ! Twój syn Władek.
            • forumisko Re: Brat Roger -pojednanie jest możliwe ?! 19.05.06, 21:09
              wladi3 napisał:

              > Pozdrawiam w naszym Panu Jezusie Chrystusie !
              > Nasza śmierć nikogo nie odkupi - to prawda - raz na zawsze Odkupił nas Jezus
              > Chrystus ! Jednak Pan Jezus mówił" Kochajcie waszych nieprzyjaciół... "
              > Trwając w Miłości Chrystusa - mamy stawać się Tacy jak ON- a więc gdyby
              > przyszła Próba - złożyć Ofiarę z życia nawet za wrogów . Czyż żle rozumuję ?

              Proszę o jakieś naszkicowanie tej sytuacji.
              • wladi3 Re: Brat Roger -pojednanie jest możliwe ?! 20.05.06, 10:11
                Podstawą są słowa Jezusa i Jego życie i śmierć za grzeszników .
                ON nie złożył Ofiary za Dobrych - lecz za żle czyniących - od najmniejszego do
                największego zła . Jeżeli mamy stawać się jak ON - a ON Jest Nieskońmczoną
                Dobrocią i Miłością - to musimy być gotowi na ofiarę nawet z życia , za naszych
                nieprzyjaciół .
                Dla mnie trwającym w Duchu Jezusa Chrystusa jest jasnym , że żaden Człowiek -
                Dziecko Boże - nie jest moim Wrogiem ! Im może się tak wydawać , lecz nie mi .
                Naszym Wrogiem jest Zły Duch - Nieprzyjaciel całego rodzaju ludzkiego .
                Patrząc na Siostrę , lub Brata widzę w Nich tylko Dziecko Boże , które
                ewentualnie jest Dręczone przez złego Ducha , Ducha Nienawiści , niezgody ,
                kłamstwa itp.
                Znając swoje słabości - wybaczam im z serca ich złe czyny wobec mnie , gdyż sam
                nie jestem a zwłaszcza w przeszłości nie byłem bez winy .
                To że ja nauczyłem się Przebaczać - co nie jest przecież łatwe - nie znaczy że
                drugi Człowiek , który idzie swoją ścieżka rozwoju musi uczynić to w tym samym
                czasie . Moze dojść do Prawdy o Przebaczeniu po długich latach i ja to
                Rozumiem . Oddaję Panu siebie i Brata lub Siostrę z tym co się stało i
                nieustannie życzę Im Dobrze .
                Oni wysyłają mi np złe myśli , słowa , a ja wysyłam im Miłość i tylko Dobre
                Usprawiedliwiające myśli .
                To jest Podstawa a co do takiej sytuacji , że Oddałbym życie za "wroga" , to
                przecież naprawdę można sobie wyobrazić jakąś sytuację ekstremalną w której
                podam rękę mojemu "wrogowi" w sytuacji zagrożenia życia nawet z narażeniem
                swojego życia - czyż taki uczynek nie złamałby bariery zła w Drugim
                Człowieku ?
                Tak właśnie przyciąga nas do Boga Jezus Chrystus ! Grzesznik ze żdziwieniem
                patrzy a oto Jezus nie brzydzi się go , przychodzi do jego domu , je z nim ,
                mówi o Ogromnej Miłości Boga Ojca do Wszystkich Jego Dzieci , mówi że ten
                Grzesznik Jest też Ukochanym Dzieckiem Boga !
                Tajemnica nawracania się Grzesznika to Poznanie Bezgranicznej Miłości Boga .
                Chrześcijanin ma Głosić Jezusa ale nie dotrze do drugiego Człowieka tylko
                mówiąc - to co czynisz jest złe ! Do drugiego Człowieka można dotrzec tylko
                przez Miłość i akceptację - dopiero gdy ten Drugi Człowiek ZOBACZY I ZROZUMIE
                ŻE JEST KOCHANY - będzie w stanie się zmienić i przyjąć Przesłanie Miłości Boga
                i Jego Przebaczenia .
                Kocham Cię Boże Ojcze ! Twój syn Władek .
    • yazonisyn Re: Brat Roger -pojednanie jest możliwe ?! 25.01.06, 08:29
      A dlaczego mamy robić co kolwik przeciw naszym "przywódcom" - wystarczy wziąść
      pisma soborowe do ręki i jej przeczytać - Pojednanie jest możliwe, tylko my
      zwykli ludzie musimy zacząć szanować innych szanować oddmienność innych religii
      i nie na siłę zmuszać kogoś do zmiany sowich poglądów. Czasu krucjat dawno się
      już skończyły i jak wiemy z historii nie przyniosły najlepszych owoców. Lepiej
      spotkać się razem i razem modlić się do Naszego Ojca w niebie. Razem uczyć się
      od siebie. Każdy Kościół ma w sobie coś pięknego co innemu może przekazać.
      Opowiadano mi raz historię o tym jak członkowie KK pojechali modlić się razem z
      Protestantami i pokazali im jak ważny jest dla KK symbol świecy - nie zmuszali
      nikogo do zaakceptowania tego symbolu nie mówili My mamy rację poprostu
      opowiadali o tym co czują i wiecie co Protestanci zaakcptowali ten symbol nie
      przyjeli ale zaakceptowali.
      Zostawmy w tyle to co nas dzieli i razem patrzmy na Chrystusa na Jego miłość do
      nas.
      • yazonisyn Re: Brat Roger -pojednanie jest możliwe ?! 25.01.06, 08:34
        i Jeszcze jedno:
        Galacjan 2:14  Gdy więc spostrzegłem, że nie idą słuszną drogą, zgodną z prawdą
        Ewangelii, powiedziałem Kefasowi wobec wszystkich: Jeżeli ty, choć jesteś
        Żydem, żyjesz według obyczajów przyjętych wśród pogan, a nie wśród Żydów, jak
        możesz zmuszać pogan do przyjmowania zwyczajów żydowskich?

        Nie zmuszajmy nikogo do przyjmowania na siłę czyiś wierzeń ale wspólnie módlmy
        się do Naszego Ojca.
        • wladi3 Re: Brat Roger -pojednanie jest możliwe ?! 04.06.06, 12:47
          Tak ! To jest Najważniejsze ! Uwielbiajmy wspólnie Naszego Ojca w Duchu
          Jedności z Chrystusem i w Chrystusie i w Duchu Świętym !
          Kochamy Cię Boze Ojcze ! Twoje Dzieci ! Tęsknimy do Ciebie ! Za Miłością !
          Dziękujemy za Twoją Dobroć i Miłość ! Wielbimy Ciebie i Wysławiamy Twoje Święte
          Imię i Wywyższamy Twe Ramię Potężne ! Amen .

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka