Dodaj do ulubionych

Idziemy na cmentarz by ....

01.11.05, 14:08
wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53600,2994544.html
A jak to jest u was drodzy protestanci. Wy nie modlicie się za zmarłych.
Nie jest wam żal idąc na cmentarz że nic nie możecie dla swoich bliskich
zrobić. Czy może w ogóle nie idziecie ?
Czym jest dla was to święto ?
Obserwuj wątek
    • levine Re: Idziemy na cmentarz by .... 01.11.05, 15:08
      > Nie jest wam żal idąc na cmentarz że nic nie możecie dla swoich bliskich
      > zrobić.

      Nie jest nam zal, poniewaz wierzymy w Boga, milujacego Ojca, ktory dla nas i
      naszych bliskich zrobil WSZYSTKO i w Nim tez pokladamy nadzieje a nie w naszych
      uczynkach.
    • anton1 Re: Idziemy na cmentarz by .... 01.11.05, 20:55
      bala4 napisała:

      > wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53600,2994544.html
      > A jak to jest u was drodzy protestanci. Wy nie modlicie się za zmarłych.
      > Nie jest wam żal idąc na cmentarz że nic nie możecie dla swoich bliskich
      > zrobić. Czy może w ogóle nie idziecie ?
      > Czym jest dla was to święto ?

      Witaj, nie jestem protestantem w tym "zwyklym" znaczeniu (Luteraninem itp). Gdy
      bylem dzisiaj na cmentarze nie bylo mi zal, ze osobiscie nie moge dla tych
      zmarlych nic uczynic. Owszem bylo mi strasznie zal, ze w ogole umieramy, ze
      grzech spowodowal smierc, bol, lzy i smutek. Uwazam, ze swiadomosc tego jest o
      wiele lepsza, niz oszukiwanie siebie i innych, odnosnie pewnej moznosci
      uczynienia czegos dla tych biednych spiacych ludzi. Mam wiare w to, ze kiedys
      uslysza oni wszyscy glos Syna Bozego i powstana z tego stanu smierci. Ja nie
      mam takiej mocy, wiec nawet sie za to nie zabieram, a cala ta sprawe polecam w
      rece mojego mistrza. Jedyna rzecza, ktora w tej sprawie moge uczynic, to modlic
      sie za moimi bliskimi zmarlymi lub innymi, w tym znaczeniu, ze jest moim
      wielkim pragnieniem, aby byli oni wzbudzeni. Jest to zgodne z Wola Boza. Moim
      zyczeniem jest ich powstanie ze stanu smierci. Rowniez i Wola Boza jest to, aby
      oni byli wzbudzeni, poniewaz przygotowal ku temu rozne zarzadzenia min. smierc
      naszego Pana. Poniewaz moje pragnienie jest tez pragnieniem Boga wiec w
      modlitwie takiej za zmarlymi nie widze nic zlego.

      Pozdrawiam
      Anton

      Ps. Aha, zapomnialbym jeszcze o jednym. Dla zywych moge uczynic cos wiecej niz
      dal umarlych, a mianowicie min. uwiadomic ich na podstawie Pisma Sw. o tych
      rzeczach, o ktorych jeszcze nie wiedza, a pragna sie dowiedzeic. Pozwolilem
      sobie dzis na rozdawanie traktatow przed cmentarzem.
        • darcia73 Re: Idziemy na cmentarz by .... 02.11.05, 21:51
          Ja widzę, bo Pan jest Bogiem sprawiedliwym. Jesli np X umarł a jego rodzina
          jest bogata i stac ją na opąłcanie iluśtam mszy w jego intencji a Y umarł
          samotnie w zapomnieniu, i nie ma rodziny ani znajomuch krzy dawaliby na msze
          to sytuacja tych osob jest rozna. To po pierwsze. Po drugie Ofiara Pana Jezusa
          na Krzyzu 2000 lat temy była doskonała i jedyna i tylko dzięki niej kazdy
          czlwiek moze dostapic zbawienia. Pieniędzmi Boga nie przekupisz. Nie kupisz
          zbawienia innemu człowiekowi.
          6) Gdyż miłości chcę, a nie ofiary, i poznania Boga, nie całopaleń. Oz. 6
              • forumisko Re: Idziemy na cmentarz by .... 03.11.05, 00:09
                Mamy przecież św. Mateusza który wyraźnie wspomina o czyśću i odpuszczaniu
                grzechów, nawet jeśli nie uznajesz Judy Machabeusza. Jakie przekonanie
                wyznajesz? Czy za wiarę w czyściec Pan Bóg skaże mnie na piekło?

                Co do Ofiary Mszy św.: czyli nie uznajesz rozwoju form liturgicznych? Już w
                Nowym Testamencie mamy świadectwa różnych form i prób pobożności. Jedne są
                chwalone, inne ganione. Dlaczego miałyby się one zatrzymać w doskonaleniu w
                momencie napisania ostatniej księgi NT? Wtedy to byłoby zwycięstwo szatana:
                zabito wszystkich (oprócz św. Jana Apostoła) i czas w rozwoju Kościoła by się
                zatrzymał, chociaż przecież Apostołowie mieli wiele problemów z wiernymi;
                czyżby owieczki już nie potrzebowały pasterzy którzy zajmują się ich pasaniem
                gdy umarł ostatni z Apostołów ?
                Poza tym nie ma w Biblii stenograficznego zapisu nabożeństw.
                • darcia73 Re: Idziemy na cmentarz by .... 03.11.05, 08:43
                  Jakoś nie widzę, zeby Mateusz wspominał o czyśćcu, czytam, czytam i nie widzę,
                  moze to nadinterpretacja KRk (jak zawsze zresztą)
                  A co to są formy liturgiczne - coś stworzonego przez czlowieka, jest to TYLKO
                  obrzęd, nie powinno się z tego robić spraw nadprzyrodzonych, wymyslania czegos
                  czego nie ma w Biblii, bo to pogaństwo.
                  Modlitwa za zmarłych to spuścizna pogaństwa a jak wiemy już w Starym
                  Testamencie Pan przez swoich proroków walczył u Izrealitów z wpływami
                  poganskimi.
                  • forumisko Re: Idziemy na cmentarz by .... 03.11.05, 21:57
                    darcia73 napisała:

                    > Jakoś nie widzę, zeby Mateusz wspominał o czyśćcu, czytam, czytam i nie
                    widzę,
                    > moze to nadinterpretacja KRk (jak zawsze zresztą)

                    "Czy serce nie pałało w nas, kiedy rozmawiał z nami w drodze i Pisma nam
                    wyjaśniał?" Kiedy zaczęli widzieć? Po otrzymaniu Ciała Pańskiego.

                    Wiesz, my katolicy do obelg jesteśmy przyzwyczajeni. Zapowiedziane zostały
                    przecież w Biblii.

                    > A co to są formy liturgiczne - coś stworzonego przez czlowieka, jest to TYLKO
                    > obrzęd, nie powinno się z tego robić spraw nadprzyrodzonych, wymyslania
                    > czegos
                    > czego nie ma w Biblii, bo to pogaństwo.

                    To dość "oryginalne" wszystko czego nie ma "słowo w słowo" w Biblii nazywać
                    pogaństwem. Na końcu takiego podejścia jest chyba mniemanie że interpretacja
                    Biblii to "pogaństwo". Biblię możnaby tylko recytować, nic więcej.

                    "Dana Mi jest wszelka władza w niebie i na ziemi. Idźcie więc i nauczajcie
                    wszystkie narody, udzielając im chrztu w imię Ojca i Syna, i Ducha Świętego.
                    Uczcie je zachowywać wszystko, co wam przykazałem. A oto Ja jestem z wami przez
                    wszystkie dni, aż do skończenia świata".

                    WSZYSTKO co wam przykazałem, a nie tylko to co zapisane jest słowo w słowo w
                    Biblii.

                    Jeszcze to:

                    "Jest ponadto wiele innych rzeczy, których Jezus dokonał, a które, gdyby je
                    szczegółowo opisać, to sądzę, że cały świat nie pomieściłby ksiąg, które by
                    trzeba napisać."

                    > Modlitwa za zmarłych to spuścizna pogaństwa a jak wiemy już w Starym

                    A Pan Jezus nie modlił się przed wskrzeszeniem Łazarza?

                    > Testamencie Pan przez swoich proroków walczył u Izrealitów z wpływami
                    > poganskimi.

                    Ogłosił np. że przeklęty jest ten kto wisi na drzewie, prawda?
                      • darcia73 Re: Idziemy na cmentarz by .... 04.11.05, 09:14
                        13 Z tego przekleństwa Prawa Chrystus nas wykupił - stawszy się za nas
                        przekleństwem8, bo napisane jest: Przeklęty każdy, którego powieszono na
                        drzewie - 14 aby błogosławieństwo Abrahama stało się w Chrystusie Jezusie
                        udziałem pogan i abyśmy przez wiarę otrzymali obiecanego Ducha


                        i to jest własnie to: Nasz Pan stał się za nas przeklęstwem, abysmy mu od tego
                        przeklęstwa zostali uwolnieni. Umarł, abysmy my żyli co nie przekresla
                        znaczenia słów < że karą za grzech jest smierc. Bo jest.
                    • agi_go Re: Idziemy na cmentarz by .... 03.11.05, 22:15
                      forumisko napisał:

                      > darcia73 napisała:
                      >
                      > > Jakoś nie widzę, zeby Mateusz wspominał o czyśćcu, czytam, czytam i nie
                      > widzę,
                      > > moze to nadinterpretacja KRk (jak zawsze zresztą)
                      >
                      > "Czy serce nie pałało w nas, kiedy rozmawiał z nami w drodze i Pisma nam
                      > wyjaśniał?" Kiedy zaczęli widzieć? Po otrzymaniu Ciała Pańskiego.
                      >

                      Ale mnie to zaciekawiło, ale gdzie tu jest mowa o czyśćcu ?
                      forumowisko obiecałeś że u Mateusza o tym pisze - gdzie ?

                      A oni go "poznali przy łamaniu chleba"
                      • forumisko Re: Idziemy na cmentarz by .... 03.11.05, 23:01
                        Mt 12:30-32

                        "Czemu jesteś zgnębiona, moja duszo,
                        i czemu jęczysz we mnie?
                        Ufaj Bogu, bo jeszcze Go będę wysławiać:
                        Zbawienie mego oblicza i mojego Boga.
                        A we mnie samym dusza jest zgnębiona,
                        przeto wspominam Cię z ziemi Jordanu
                        i z ziemi Hermonu, i z góry Misar."

                        www.biblia.pl/PS/Biblia.htm
                        > A oni go "poznali przy łamaniu chleba"
                        Owszem, ale to nie było takie zwykłe dzielenie się chlebem: Pan Jezus zachowuje
                        się jak gospodarz. Potem już się nie bali i przestali uciekać. Gdy zrozumieli,
                        sami organizowali celebrację "łamania chleba".
                        • darcia73 Re: Idziemy na cmentarz by .... 04.11.05, 09:10
                          Jest to modlitwa człowieka w niedoli, bardzo często czytam ten psalm gdy modlę
                          się do Pana w ciężkich chwilach.
                          Pisanie, ze jest tu mowa o czyśćcu to ogromne przegięcie.

                          całość psalmu 42:
                          (1) Przewodnikowi chóru. Pieśń pouczająca synów Koracha. (2) Jak jeleń pragnie
                          wód płynących, Tak dusza moja pragnie ciebie, Boże! (3) Dusza moja pragnie
                          Boga, Boga żywego. Kiedyż przyjdę i ukażę się przed obliczem Boga? (4) Łzy moje
                          są mi chlebem we dnie i w nocy, Gdy mówią do mnie co dzień: Gdzie jest Bóg
                          twój? (5) Wspominam to z wielkim rozrzewnieniem, Jak chodziłem w tłumie,
                          pielgrzymując do domu Bożego Wśród głosów radości i dziękczynienia tłumu
                          świętującego. (6) Czemu rozpaczasz, duszo moja, I czemu drżysz we mnie? Ufaj
                          Bogu, gdyż jeszcze sławić go będę: On jest zbawieniem moim i Bogiem moim! (7)
                          Dusza moja smuci się we mnie, Dlatego wspominam cię z krainy Jordanu i szczytów
                          Hermonu, Z gór Misar. (8) Głębina przyzywa głębinę w odgłosie wodospadów
                          twoich: Wszystkie nawałnice i fale twoje przeszły nade mną. (9) Za dnia
                          wyznacza Pan łaskę swoją! A w nocy śpiewam mu pieśń, modlę się do Boga życia
                          mego. (10) Mówię do Boga: Skało moja, Dlaczego zapomniałeś o mnie? Dlaczego
                          posępny chodzę, Gdy trapi mnie nieprzyjaciel? (11) Jest mi tak, jakby kruszono
                          mi kości, Gdy mnie lżą wrogowie moi, Mówiąc do mnie co dzień: Gdzież jest Bóg
                          twój? (12) Czemu rozpaczasz, duszo moja, I czemu drżysz we mnie? Ufaj Bogu,
                          gdyż jeszcze sławić go będę: On jest zbawieniem moim i Bogiem moim!


                          Bardzo często, gdy cos złego dzieje się w moim życiu niektorzy ludzie, pytają
                          się - "gdzie jest Twoj Bog" a ja wiem , ze jest. (to nawiązanie do wersetu 11
                          tegoż psalmu) Bardzo lubię czytac ten fragment.

                          A Mt 12 30-32 to poniższy fragment
                          (30) Kto nie jest ze mną, jest przeciwko mnie, a kto ze mną nie zbiera,
                          rozprasza. (31) Dlatego powiadam wam: Każdy grzech i bluźnierstwo będzie
                          ludziom odpuszczone, ale bluźnierstwo przeciw Duchowi nie będzie odpuszczone.
                          (32) A jeśliby ktoś rzekł słowo przeciwko Synowi Człowieczemu, będzie mu
                          odpuszczone; ale temu, kto by mówił przeciwko Duchowi Świętemu, nie będzie
                          odpuszczone ani w tym wieku ani w przyszłym.

                          tez nie widzę tu wspomnienia o czyścu.


                          Zbawienie jest za darmo, z łaski. Nie przekupisz Boga, bo on daje nam
                          zyciewieczne ZA DARMO.

                          psalm 103
                          8) Miłosierny i łaskawy jest Pan, Cierpliwy i pełen dobroci. (9) Nie prawuje
                          się ustawicznie, Nie gniewa się na wieki. (10) Nie postępuje z nami według
                          grzechów naszychAni nie odpłaca nam według win naszych. (11) Lecz jak wysoko
                          jest niebo nad ziemią, Tak wielka jest dobroć jego dla tych, którzy się go
                          boją. (12) Jak daleko jest wschód od zachodu, Tak oddalił od nas występki
                          nasze. (13) Jak się lituje ojciec nad dziećmi, Tak się lituje Pan nad tymi,
                          którzy się go boją, (14) Bo On wie, jakim tworem jesteśmy, Pamięta, żeśmy
                          prochem.

                          psalm 130

                          (3) Jeżeli będziesz zważał na winy, Panie, Panie, któż się ostoi? (4) Lecz u
                          ciebie jest odpuszczenie, Aby się ciebie bano. (5) W Panu pokładam nadzieję,
                          Dusza moja żyje nadzieją.Oczekuję słowa jego. (6) Dusza moja oczekuje Pana,
                          Tęskniej niż stróże poranku, bardziej niż stróże poranku. (7) Izraelu, oczekuj
                          Pana, Gdyż u Pana jest łaska I odkupienie u niego obfite! (8) On sam odkupi
                          Izraela Od wszystkich win jego.

                          List do Rzymian 3
                          21) Ale teraz niezależnie od zakonu objawiona została sprawiedliwość Boża, o
                          której świadczą zakon i prorocy, (22) i to sprawiedliwość Boża przez wiarę w
                          Jezusa Chrystusa dla wszystkich wierzących. Nie ma bowiem różnicy, (23) gdyż
                          wszyscy zgrzeszyli i brak im chwały Bożej, (24) i są usprawiedliwieni DARMO, z
                          ŁASKI jego, przez odkupienie w Chrystusie Jezusie, (25) którego Bóg ustanowił
                          jako ofiarę przebłagalną przez krew jego, skuteczną przez wiarę, dla okazania
                          sprawiedliwości swojej przez to, że w cierpliwości Bożej pobłażliwie odniósł
                          się do przedtem popełnionych grzechów, (26) dla okazania sprawiedliwości swojej
                          w teraźniejszym czasie, aby On sam był sprawiedliwym i usprawiedliwiającym
                          tego, który wierzy w Jezusa. (27) Gdzież więc chluba twoja? Wykluczona! Przez
                          jaki zakon? Uczynków? Bynajmniej, lecz przez zakon wiary. (28) Uważamy bowiem,
                          że człowiek bywa usprawiedliwiony przez wiarę, niezależnie od uczynków zakonu.
                          (29) Czy Bóg jest Bogiem tylko Żydów? Czy nie pogan także? Tak jest, i pogan,
                          (30) albowiem jeden jest Bóg, który usprawiedliwi obrzezanych na podstawie
                          wiary, a nieobrzezanych przez wiarę. (31) Czy więc zakon unieważniamy przez
                          wiarę? Wręcz przeciwnie, zakon utwierdzamy.
                        • agi_go Re: Idziemy na cmentarz by .... 04.11.05, 09:38
                          forumisko napisał:

                          > Mt 12:30-32
                          Naprawdę myślisz że ten fragment Bibli udawadnia istnienie czyśćca ?
                          I naprawdę sądzisz że protestanci traktują Biblię zbyt dosłownie.

                          31 Dlatego powiadam wam: Każdy grzech i bluźnierstwo będą odpuszczone
                          ludziom, ale bluźnierstwo przeciwko Duchowi nie będzie odpuszczone. 32 Jeśli
                          ktoś powie słowo przeciw Synowi Człowieczemu, będzie mu odpuszczone, lecz jeśli
                          powie przeciw Duchowi Świętemu, nie będzie mu odpuszczone ani w tym wieku, ani
                          w przyszłym*. 33 Albo uznajcie, że drzewo jest dobre, wtedy i jego owoc jest
                          dobry, albo uznajcie, że drzewo jest złe, wtedy i owoc jego jest zły; bo z
                          owocu poznaje się drzewo. 34 Plemię żmijowe! Jakże wy możecie mówić dobrze,
                          skoro źli jesteście? Przecież z obfitości serca usta mówią. 35 Dobry człowiek z
                          dobrego skarbca wydobywa dobre rzeczy, zły człowiek ze złego skarbca wydobywa
                          złe rzeczy. 36 A powiadam wam: Z każdego bezużytecznego słowa, które wypowiedzą
                          ludzie, zdadzą sprawę w dzień sądu. 37 Bo na podstawie słów twoich będziesz
                          uniewinniony i na podstawie słów twoich będziesz potępiony».
                          ________________________________

                          > > A oni go "poznali przy łamaniu chleba"
                          > Owszem, ale to nie było takie zwykłe dzielenie się chlebem: Pan Jezus
                          >zachowuje się jak gospodarz. Potem już się nie bali i przestali uciekać. Gdy
                          >zrozumieli, sami organizowali celebrację "łamania chleba".

                          No najlepiej chyba tu Biblię skopiować.
                          Co tam jest napisane każdy może sobie przeczytać.

                          25 Na to On rzekł do nich: «O nierozumni, jak nieskore są wasze serca do
                          wierzenia we wszystko, co powiedzieli prorocy! 26 Czyż Mesjasz nie miał tego
                          cierpieć, aby wejść do swej chwały?» 27 I zaczynając od Mojżesza poprzez
                          wszystkich proroków wykładał im, co we wszystkich Pismach odnosiło się do
                          Niego.
                          28 Tak przybliżyli się do wsi, do której zdążali, a On okazywał, jakoby
                          miał iść dalej. 29 Lecz przymusili Go, mówiąc: «Zostań z nami, gdyż ma się ku
                          wieczorowi i dzień się już nachylił». Wszedł więc, aby zostać z nimi. 30 Gdy
                          zajął z nimi miejsce u stołu, wziął chleb, odmówił błogosławieństwo, połamał go
                          i dawał im. 31 Wtedy oczy im się otworzyły i poznali Go, lecz On zniknął im z
                          oczu. 32 I mówili nawzajem do siebie: «Czy serce nie pałało w nas, kiedy
                          rozmawiał z nami w drodze i Pisma nam wyjaśniał?»
                          33 W tej samej godzinie wybrali się i wrócili do Jerozolimy. Tam zastali
                          zebranych Jedenastu i innych z nimi, 34 którzy im oznajmili: «Pan rzeczywiście
                          zmartwychwstał i ukazał się Szymonowi». 35 Oni również opowiadali, co ich
                          spotkało w drodze, i jak Go poznali przy łamaniu chleba.


                    • darcia73 Re: Idziemy na cmentarz by .... 04.11.05, 09:39
                      o wadze tego co jest napisane w Biblii:

                      jest pisane z natchnienia Ducha Św, w Ewangelii Marka czytamy
                      Mar. 12:36,37
                      36) Wszak sam Dawid powiedział w Duchu Świętym: Rzekł Pan do Pana mego: Siądź
                      po prawicy mojej, aż położę nieprzyjaciół twoich podnóżkiem stóp twoich? (37)
                      Sam Dawid nazywa go Panem, skądże więc jest synem jego? A wielkie mnóstwo ludu
                      chętnie go słuchało.

                      Luk. 24
                      25) A On rzekł do nich: O głupi i gnuśnego serca, by uwierzyć we wszystko, co
                      powiedzieli prorocy. (26) Czyż Chrystus nie musiał tego wycierpieć, by wejść do
                      swojej chwały? (27) I począwszy od Mojżesza poprzez wszystkich proroków
                      wykładał im, co o nim było napisane we wszystkich Pismach.

                      luk 24
                      (44) Potem rzekł do nich: To są moje słowa, które mówiłem do was, będąc jeszcze
                      z wami, że się musi spełnić wszystko, co jest napisane o mnie w zakonie
                      Mojżesza i u proroków, i w Psalmach


                      Pan Jezus wyraznie potępiał tych, ktorzy autorytet Słowa Bożego zastepowali
                      ludzkimi tradycjami:

                      Mat. 15(1) Wtedy przystąpili do Jezusa faryzeusze oraz uczeni w Piśmie z
                      Jerozolimy, mówiąc: (2) Dlaczego uczniowie twoi przestępują naukę starszych?
                      Nie myją bowiem rąk, gdy chleb jedzą. (3) On zaś, odpowiadając, rzekł im: A
                      dlaczego to wy przestępujecie przykazanie Boże dla nauki waszej? (4) Wszak Bóg
                      powiedział: Czcij ojca i matkę, oraz: Kto złorzeczy ojcu lub matce, niech
                      poniesie śmierć. (5) A wy powiadacie: Ktokolwiek by rzekł ojcu lub matce: To,
                      co się ode mnie jako pomoc należy, jest darem na ofiarę, (6) nie musi czcić ani
                      ojca swego, ani matki swojej; tak to unieważniliście słowo Boże przez naukę
                      swoją. (7) Obłudnicy! Dobrze prorokował o was Izajasz w słowach: (8) Lud ten
                      czci mnie wargami, ale serce ich daleko jest ode mnie. (9) Daremnie mi jednak
                      cześć oddają, głosząc nauki, które są nakazami ludzkimi.


                      2tym 3,16-17

                      16) Całe Pismo przez Boga jest natchnione i pożyteczne do nauki, do wykrywania
                      błędów, do poprawy, do wychowywania w sprawiedliwości, (17) aby człowiek Boży
                      był doskonały, do wszelkiego dobrego dzieła przygotowany.
                      Ew jana 10
                      35) Jeśli nazwał bogami tych, których doszło słowo Boże (a Pismo nie może być
                      naruszone), (36) do mnie, którego Ojciec poświęcił i posłał na świat, wy
                      mówicie: Bluźnisz, dlatego, że powiedziałem: Jestem Synem Bożym?

                      Pan Jezus mówi:
                      PISMO NIE MOZE BYC NARUSZONE!


                      Gal. 1,8
                      8) Ale choćbyśmy nawet my albo anioł z nieba zwiastował wam ewangelię odmienną
                      od tej, którą myśmy wam zwiastowali, niech będzie przeklęty! (9) Jak
                      powiedzieliśmy przedtem, tak i teraz znowu mówię: Jeśli wam ktoś zwiastuje
                      ewangelię odmienną od tej, którą przyjęliście, niech będzie przeklęty!
                      • forumisko Re: Idziemy na cmentarz by .... 04.11.05, 10:37
                        > Gal. 1,8
                        > 8) Ale choćbyśmy nawet my albo anioł z nieba zwiastował wam ewangelię
                        odmienną
                        > od tej, którą myśmy wam zwiastowali, niech będzie przeklęty! (9) Jak
                        > powiedzieliśmy przedtem, tak i teraz znowu mówię: Jeśli wam ktoś zwiastuje
                        > ewangelię odmienną od tej, którą przyjęliście, niech będzie przeklęty!

                        Ewangelia nie była jeszcze wtedy literalnie spisana. Głoszono ją na podstawie
                        własnej pamięci, natchnienia Bożego i używania rozumu czyli Tradycji. Św. Paweł
                        nie znał osobiście Pana Jezusa przed Jego Zmartwychwstaniem, bo by Go poznał
                        gdy mu się objawił a zatem dowiedział się wszystkiego o Nim od Jego uczniów, z
                        Tradycji.
                        • darcia73 Re: Idziemy na cmentarz by .... 04.11.05, 10:57
                          drogi forumisko, ewangelia, o ktorej pisał Paweł była i jest jedna, nie
                          potzrebowała wtedy byc na pismie, chociaz potem powstał kanon nowego
                          testamentu. Ewangelia, o ktore pisze Paweł to głoszenie, ze zbawienie jest
                          przez Chrystusa, za darmo, z łaski i kazdy moze je przyjąć, by zostac zbawionym
                          przez Boga. Ta nauka przewija się we wszytskich jego listach, jak rowniez w
                          innych pismach Nowego testamentu, jest spojna. Nie ma zas tutaj mowy np o
                          Marii, jest wspołudziale w zbawieniu. Apostoł Pawel, gdyby to było wazne, na
                          pewno wspomniałby o tym, wspomniałby cos o Marii. A tutaj cisza, głucho. TYLKO
                          JEZUS, albowiem nie ma Innego Imienia przez Które ludzie mogliby byc zbawieni.

                          Co ciekawe, pierwsi chrzescijanie w Efezie pokazywali grob Marii, gdzie
                          prawdopodobnie została ona pochowana. Do dzisiaj na tym miejscu stoi kaplica
                          nazywana przez tubylców Panaya-Kapulu. Jak nie wierzysz jedź na wycieczkę,
                          przekonasz sie na własne oczy.
                          W efezie odbył sie równeiż w 431 roku sobór

                          pl.wikipedia.org/wiki/Sob%C3%B3r_Efeski
                          na tym soborze, o czym katolicy juz nie wspominają potepiopno Nestoriusza i
                          powerdzono, ze Maria, matka Jezusa zyła tutaj (tj w Efezie), umarła i tutaj
                          ZOSTAŁA POCHOWANA.

                          ze względu na znaczenie miejscowosci w zzwiązku z grobem Marii to m.in. z Efezu
                          wział swoj pocztek kult maryjny, powiązany poxniej z kultem Artemidy efezkiej,
                          boginii plodnosci i urodzaju, zwanej boginią matką, przedstawianej z
                          niemowlęciem na reku.
                          • forumisko Re: Idziemy na cmentarz by .... 04.11.05, 18:16
                            Nie wiem skąd akurat teraz wspomniałaś o Bogurodzicyale niech będzie.

                            "Czy może być coś dobrego z Nazaretu?"

                            Apostołowie wciąż walczyli z różnego rodzaju błędnymi poglądami wśród uczniów.
                            Nie mieli łatwego życia. Te błędne poglądy - pamiętasz: "Ono zmiażdży ci głowę,
                            a ty będziesz czyhać na jego piętę" - które pojawiły się za ich ziemskiego
                            życia, skrytykowali i zapisali ku przestrodze . Widocznie nikt w tamtych
                            czasach nie podważał czci Bogurodzicy, więc nie mieli o czym i do kogo pisać
                            polemicznie. Wystarczyło że wszyscy wiedzieli(prawdopodobnie wprost z ust
                            Niepokalanej) że anioł nazwał Ją łaski pełną i błogosławioną, Elżbieta - Matką
                            Pana, Pan Jezus był Jej posłuszny a Ona sama mówiła: "zróbcie wszystko
                            cokolwiek wam powie". A głos z Nieba obwieścił: "Ten jest Syn mój umiłowany,
                            którego sobie upodobałem, jego słuchajcie!"
                            • darcia73 Re: Idziemy na cmentarz by .... 04.11.05, 18:56
                              Nie mozna domniewywac, ze widocznie to było oczywiste bo nic o tym nie ma. To
                              raczej nie było oczywiste

                              przykład ze słow Pana Jezusa:
                              (31) Wtedy przyszli matka i bracia jego, a stojąc przed domem, posłali po niego
                              i kazali go zawołać. (32) A wokół niego siedział lud. I powiedzieli mu: Oto
                              matka twoja i bracia twoi, i siostry twoje są przed domem i poszukują cię. (33)
                              I odpowiadając, rzekł im: Któż jest matką moją i braćmi? (34) I powiódł oczyma
                              po tych, którzy wokół niego siedzieli, i rzekł: Oto matka moja i bracia moi.
                              (35) Ktokolwiek czyni wolę Bożą, ten jest moim bratem i siostrą, i matką.


                              i jeszcze:

                              (27) A gdy On to mówił, pewna niewiasta z tłumu, podniósłszy swój głos, rzekła
                              do niego: Błogosławione łono, które cię nosiło, i piersi, które ssałeś. (28) On
                              zaś rzekł: Błogosławieni są raczej ci, którzy słuchają Słowa Bożego i strzegą
                              go.
                              • forumisko Re: Idziemy na cmentarz by .... 04.11.05, 21:47
                                Owszem. A kto pełnił wolę Ojca aż do stania pod krzyżem na Kalwarii? Gdy
                                uderzono w Pasterza?

                                Niewiasta chwaląca Jego Matkę zapomniała o jeszcze czymś istotnym: o
                                Zwiastowaniu, o Wcieleniu.
                                Bo Matka Najświętsza nie tylko urodziła i wykarmiła. Jeszcze poczęła z Ducha
                                Świętego dzięki swojej wierze.
                                Do kogo odnoszą się te słowa: "zachowywała wszystkie te sprawy i rozważała je w
                                swoim sercu"? Kto Przedwieczne Słowo strzegł?
                                • darcia73 Re: Idziemy na cmentarz by .... 05.11.05, 09:26
                                  Forumisko- poganin z Ciebie
                                  Wszyscy zgrzeszyli i brak im chwały Bozej, Maria tez, nawet wtedy gdy
                                  przychodziła po Jezusa, kiedy on nauczał. Zaden człowiek nie jest bez grzechu.
                                  Ta nainterpretacja Koscioła Katolickiego jest straszna i przerazająca a diabeł
                                  się cieszy.
                                  TYLKO JEZUS, tylko przez Niego mozna dostąpic zbawienia. Maria jest na takiej
                                  samej pozycji jak inni ludzie wiary. Powinna byc przykładem wiary i zaufania
                                  Bogu gdy Ten powierzył jej rolę kobiety, ktora nosiła w łonie Jego Syna, ale to
                                  wszystko. Tak samo powinnismy brak przykład z ludzi wiary o ktorych czytamy w
                                  liscie do Hebrajczyków.
                                  Ja nigdy nie byłam maryjna, nawet jako małe dziecko. Pomimo jakiejstam wiedzy
                                  nie modliłam się do Marii. Tylko do Boga. Wiedziałam, ze On jest wazniejszy,
                                  wiec po co ten posrednik do posrednika posrednika. Poza tym Maria NIE JEST
                                  BOGIEM i nie ma boskich przymiotów takich jak wszechwiedza i wszechmoc. Jest
                                  tylko człowiekiem, ktory zapewne dostąpił zbawienia. Ja to czułam intuicyjnie a
                                  jak w szostej klasie podsatwówki przeczytałam o reformacji wtedy juz
                                  wiedziałam, gdzie jest prawda. I dziękuję za to Bogu, ze mogę modlic się do
                                  Niego bez zadnych posredników.
                                  • forumisko Re: Idziemy na cmentarz by .... 05.11.05, 10:57
                                    Tego że Matka Najświętsza zgrzeszyła to w Piśmie św. nie przeczytamy.
                                    Niektórzy - jak widzę - dopuszczają nawet możliwość że poszła do piekła.
                                    Przeczytamy natomiast że jest pełna łaski i osłania ją Moc Najwyższego. I
                                    jeszcze wiele więcej.

                                    „Trzeciego dnia odbywało się wesele w Kanie Galilejskiej i była tam Matka
                                    Jezusa. Zaproszono na to wesele także Jezusa i Jego uczniów. A kiedy zabrakło
                                    im wina, Matka Jezusa mówi do Niego: „Nie mają już wina”. Jezus Jej
                                    odpowiedział: „Czy to moja lub Twoja sprawa niewiasto? Czyż jeszcze nie
                                    nadeszła moja godzina?” Wtedy Matka Jego powiedziała do sług: „Zróbcie wszystko
                                    cokolwiek wam powie”.”

                                    > Ta nainterpretacja Koscioła Katolickiego jest straszna i przerazająca a
                                    diabeł
                                    > się cieszy.

                                    Diabeł wierzy, ale potępiony jest za złe uczynki.

                                    Cóż, niektórzy Matki Pana nie chcą wziąć do siebie.

                                    "Wszystko, co uczyniliście jednemu z tych braci moich najmniejszych, Mnieście
                                    uczynili.”
                                    • goga13 Re: Idziemy na cmentarz by .... 18.11.05, 00:33
                                      Fakt,że była człowiekiem "mówi",że była grzeszna.Gdyż TYLKO bóg jest bez
                                      grzechu.A człowiek,dopóki jest w ciele,jest stworzeniem grzesznym.Oczywiście
                                      musimy robic wszystko żeby życ świętym zyciem.
                                      Z tym slubem w Kanie to jasna sprawa.Maria wiedziała,że to Boży Syn i ponieważ
                                      była bogobojna kobietą,to posłuchała Jezusa.Proste.
                                      Poza tym Maria nie była tylko matką Jezusa.Później miała jeszcze kilkanaścioro
                                      dzieci...
                                      A tak w ogóle to zastanów się nad jedną rzeczą.Czy tak bogobojna kobieta,która
                                      zaufała Bogu maksymalnie,chciałaby żeby teraz czczono ja?? Maria wiedziała,że
                                      jest jedynie służebnicą, nie królową.Gdyby uważała,że jest królową...to inaczej
                                      odpowiedziałaby Aniołowi,który do niej przemówił.
                                      I na koniecsmile Wszechmogący nie potrzebuje matki,żeby istnieć i jeśli miałby
                                      matkę oznaczałoby to,że wcale nie jest Bogiem,ale jest Nim jego
                                      matka.Wszechmogący Bóg istniał od zawsze,nie było początku Jego istnienia!!
                                      W co Diabeł wierzy? Został strącony za chęć wywyższenia się ponad Boga.Jest
                                      sprytny bo był liderem uwielbienia (a Ci to muszą byc kreatywni). Diabeł jest
                                      kłamcą!!!

                                      Pozdrawiam ciepłosmile
                • opos_dariusz Re: Idziemy na cmentarz by .... 04.11.05, 17:26
                  Mnie rowniez to zaciekawilo. Mowisz, ze "św. Mateusz wyraźnie wspomina o
                  czyśću". Prosze wyjasnij nam to, bez lamiglowek, cytatow ktore maja nas
                  naprowadzic na trop, tak wprost, z ktorego fragmentu Ewangelii to wynika i w
                  jaki sposob.
                  • forumisko Re: Idziemy na cmentarz by .... 04.11.05, 18:40
                    opos_dariusz napisał:

                    > Mnie rowniez to zaciekawilo. Mowisz, ze "św. Mateusz wyraźnie wspomina o
                    > czyśću". Prosze wyjasnij nam to, bez lamiglowek, cytatow ktore maja nas
                    > naprowadzic na trop, tak wprost, z ktorego fragmentu Ewangelii to wynika i w
                    > jaki sposob.

                    Nikt z tym fragmentem Ewangelii nie miał "problemu" za życia Apostołów jeśli
                    chodzi o jego rozumienie. Nie było sporów. Nie ma nazwy "czyściec" jako miejsca
                    ale jest mowa o procesie oczyszczenia po życiu ziemskim jako bolesnym etapie
                    przed wejściem, już istoty bezgrzeszna, do Nieba. Jeśli komuś nie podoba się
                    nazwa "czyściec" to może sobie to nazwać jako "ceicśyzc". Obawiam się jednak że
                    to nie nazwa jest "winna" tylko to że wierzą w niego katolicy ...

                    Kościół Katolicki naucza że ten fragment (i parę innych) należy rozumieć jako
                    możliwość odpuszczenia grzechów (jak i nieodpuszczenia) zarówno w czasie życia
                    ziemskiego jak i po śmierci, przed dniem Sądu. Jeśli chcemy skorzystać ze
                    skarbca dobrodziejstw Męki, Śmierci i Zmartwychwstania Pańskiego, którego
                    Kościół jest szafarzem, to możemy w to uwierzyć. Jeśli nie wierzymy że Kościół
                    takie prawo ma, to nie uwierzymy w to i będziemy działać "na własną rękę". To
                    wolna wola.
                    • opos_dariusz Re: Idziemy na cmentarz by .... 04.11.05, 18:56
                      > Kościół Katolicki naucza że ten fragment (i parę innych) należy rozumieć jako...

                      Prosze wybacz, ze jeszcze pytam, ale przejrzalem Twoje poprzednie wypowiedzi i
                      nie znalazlem w nich zadnego fragmentu Pisma Swietego. Moglbys mi wskazac o
                      ktory fragment chodzi?
                      • darcia73 Re: Idziemy na cmentarz by .... 04.11.05, 19:00
                        Forumisko wtrącil powyżej tylko odnosnik do tego fragmentu z Mateusza. A ja
                        pozwolę sobie jeszcze raz zacytowac

                        Mt 12 30-32
                        (30) Kto nie jest ze mną, jest przeciwko mnie, a kto ze mną nie zbiera,
                        rozprasza. (31) Dlatego powiadam wam: Każdy grzech i bluźnierstwo będzie
                        ludziom odpuszczone, ale bluźnierstwo przeciw Duchowi nie będzie odpuszczone.
                        (32) A jeśliby ktoś rzekł słowo przeciwko Synowi Człowieczemu, będzie mu
                        odpuszczone; ale temu, kto by mówił przeciwko Duchowi Świętemu, nie będzie
                        odpuszczone ani w tym wieku ani w przyszłym.

                        Jakos tutaj czyscca nie widac
                            • darcia73 Re: Idziemy na cmentarz by .... 04.11.05, 19:12
                              Poza tym wyzej napisałam o odpuszczaniu grzechów i o tym co jest na ten temat
                              napisane w Biblii.
                              My jako ludzie nie jestesmy w stanie wpłynąć w zaden sposob na zbawienie
                              zmarłych ludzi a naciąganie biednych wiernych na pieniądze za msze w intencji
                              zmarłych bliskich to straszne przegięcie.
                              To Bog zbawia i Bog decyduje, nie my. Człowiek ma wolną wolę, moze wybrac Boga,
                              moze Go zignorowac. Tak naparwdę teraz nie nam sadzić kogo Bog zbawia.
                              Jedyną Ofiarą za grzech jest Ofiara na Krzyzu a nie ludzkie modlitwy i msze. To
                              była ofiara jedyna i niepowtarzalna.
                              • forumisko Re: Idziemy na cmentarz by .... 04.11.05, 21:09
                                Aaa, o pieniądze chodzi. Teraz rozumiem. "Jak nie wiadomo o co chodzi, to
                                chodzi o pieniądze".

                                Kościół Katolicki modli się w czasie Mszy św. za wszystkich wiernych zmarłych.
                                Za darmo. Jeśli chce się "za darmo" to katolik może uzyskać odpusty ZA DARMO i
                                ofiarować je Bogu za zmarłych.
                                Jeśli chcemy ZA DARMO Mszy św. za kogoś, to albo szukamy księdza w rodzinie,
                                albo np. zachęcamy syna żeby został księdzem. Dostaniemy Mszę św. ZA DARMO.
                                Msza św. pogrzebowa nie jest konieczna do zbawienia, to wyraz naszej pamięci i
                                chęci pomocy jego duszy. Za Maksymiliana Kolbe Mszy św. pogrzebowej nie było
                                (chyba) a został ogłoszony świętym.

                                Mt 17, 24-27
                              • forumisko Re: Idziemy na cmentarz by .... 04.11.05, 23:07
                                Pan Jezus mówił to do ludzi wychowanej w tradycji judaistycznej. Wiedzieli co
                                to znaczy. Chodzi o czas "po śmierci". "Niechęć" do uznania czyśćca przełamać
                                można argumentem, że jest to jeszcze jeden ze środków Bożego miłosierdzia,
                                dzięki którym dusza poznać może swoje słabości. To jednocześnie cierpienie i
                                radość. To nie jest piekło. Ale wyboru każdy dokonać musi sam.
                                • darcia73 Re: Idziemy na cmentarz by .... 05.11.05, 09:36
                                  Ale tutaj nie mozesz powiedziec nic o czysccu. Nawet takiej nazwy nie ma. Tak
                                  naparwdę zaden chrzescdijanin na 100 procent nie powie Ci co się dzieje po
                                  smierci. Pewny jest fakt, ze kto uwierzy i nawroci się dostapi zbawienia,
                                  bedzie miał zycie wieczne. Kto nie uwierzy - albo smierc na wieki albo jakis
                                  rodzaj piekła. Pewne jest tez zmartwychwstanie i Sąd Ostateczny. Po co pchac
                                  się się w coś czego zaden człwoiek na tym swiecie nie jest pewny, po co budowac
                                  na tej podsatwie jakies nauki, dogmaty, przeciez to przegiecie. Trzeba ufac
                                  Bogu, ze on wie a my powinnismy głosic ewangelię, by jak najwiecej osob moglo
                                  zostac zbawionych. Tutaj na ziemi. Nawet w przypowiesci o bogaczu i łazarzu nie
                                  ma czyscca.
                                  To takie mydlenie oczu. Jeszcze raz powtarzam: my swoimi wysilkami nic nie
                                  mozemy. A poza tym jesli krk modli się za wszystkich zmarlych to n ie powinien
                                  w ogole brac pieniedzy za msze w intencji kokretnej osoby. Gdzie tu
                                  konsekwencja. Ty masz kase to zaplacicsz za msze inny nie ma, to jego bliska
                                  osoba ktora zmarła bedzie miała "mniej" modlitwy.
                                  • opos_dariusz Re: Idziemy na cmentarz by .... 05.11.05, 21:11
                                    > Ale tutaj nie mozesz powiedziec nic o czysccu. Nawet takiej nazwy nie ma.

                                    Juz wiemy, ze nie ma takiej nazwy. Ale czy nie wynika z tego fragmentu, ze
                                    istnieje mozliwosc odpuszczenia grzechow w przyszlym wieku? Prosze, nie
                                    zniechecaj sie, tylko sprobuj znalezc odpowiedz.
                                      • darcia73 Re: Idziemy na cmentarz by .... 07.11.05, 19:04
                                        teraz i w ieku przyszlym czyli ani teraz ani potem, zeby się ktoś nie łudził.
                                        Potem - czy to znaczy po smierci, czy moze oznacza czas Sądu ostatecznego, a
                                        moze jeszcze cos innego, tego nie wiemy a czysciec to nainterpretacja.
                                        Tworzenie czegoś z niczego, twirzenie dogmatu na niejsnych podstawach
                                        • forumisko Re: Idziemy na cmentarz by .... 07.11.05, 19:54
                                          darcia73 napisała:

                                          > teraz i w ieku przyszlym czyli ani teraz ani potem, zeby się ktoś nie łudził.

                                          Słowa te zapisano u św. Mateusza: to Ewangelia dla Izraelitów. Doskonale
                                          wiedzieli o co chodzi np. o 2 Mch 12, 38-45, a to było nawiązanie do jej
                                          natchnionej treści.

                                          Wg Biblii Tysiąclecia:

                                          Pod chitonem jednak u każdego ze zmarłych znaleźli przedmioty poświęcone
                                          bóstwom, zabrane z Jamnii, chociaż Prawo tego Żydom zakazuje. Dla wszystkich
                                          więc stało się jasne, że to oni i z tej właśnie przyczyny zginęli. Wszyscy zaś
                                          wychwalali Pana, sprawiedliwego Sędziego, który rzeczy ukryte czyni jawnymi, a
                                          potem oddali się modlitwie i błagali, aby popełniony grzech został całkowicie
                                          wymazany. Mężny Juda upomniał lud, aby strzegli samych siebie i byli bez
                                          grzechu mają przed oczyma to, co się stało na skutek grzechu tych, który
                                          zginęli. Uczyniwszy zaś składkę pomiędzy ludźmi, posłał do Jerozolimy około dwu
                                          tysięcy srebrnych drachm, aby złożono ofiarę za grzech. Bardzo pięknie i
                                          szlachetnie uczynił, myślał bowiem o zmartwychwstaniu. Gdyby bowiem nie był
                                          przekonany, że ci zabici zmartwychwstaną, to modlitwa za zmarłych byłaby czymś
                                          zbędnym i niedorzecznym, lecz jeśli uważał, że dla tych, którzy pobożnie
                                          zasnęli, jest przygotowana najwspanialsza nagroda - była to myśl święta i
                                          pobożna. Dlatego właśnie sprawił, że złożono ofiarę przebłagalną za zabitych,
                                          aby zostali uwolnieni od grzechu.

                                          U św. Marka 3, 28-29.
                                          Zaprawdę, powiadam wam: wszystkie grzechy i bluźnierstwa, których by się ludzie
                                          dopuścili, będą im odpuszczone. Kto by jednak zbluźnił przeciw Duchowi
                                          Świętemu, NIGDY nie otrzyma odpuszczenia, lecz winien jest grzechu wiecznego.

                                          Dodam jeszcze Mt 5,25
                                            • forumisko Re: Idziemy na cmentarz by .... 10.11.05, 23:00
                                              Kościół Katolicki naucza że Księgi Machabejskie (dwie) są natchnione, ale także
                                              że inne fragmenty Pisma św. świadczą o istnieniu stanu bolesnego oczyszczenia,
                                              nazywanego obecnie, po polsku, czyśćcem.
                                              "Wykąpany potrzebuje tylko nogi sobie umyć, bo cały jest czysty. I wy jesteście
                                              czyści, ale nie wszyscy".

                                              "Oto Baranek Boży, który gładzi grzechy świata" (J 1,29), mówi św. Jan
                                              Chrzciciel pod natchnieniem Ducha Św.
                                              Czyli że grzechy są gładzone, nie ma już ich. Bez Baranka nie byłoby w ogóle
                                              mowy o odpuszczaniu grzechów.
                                              • agi_go Re: Idziemy na cmentarz by .... 12.11.05, 21:39
                                                > Kościół Katolicki naucza że Księgi Machabejskie (dwie) są natchnione, ale
                                                także
                                                >
                                                No tak ale nawet w tych księgach jest praktycznie jedna wzmianka na ten temat,
                                                mówiąca że Juda tak uważał.
                                                > że inne fragmenty Pisma św. świadczą o istnieniu stanu bolesnego
                                                oczyszczenia,
                                                > nazywanego obecnie, po polsku, czyśćcem.
                                                > "Wykąpany potrzebuje tylko nogi sobie umyć, bo cały jest czysty. I wy
                                                > jesteście czyści, ale nie wszyscy".
                                                Jeśli to zdanie jest dla ciebie dowodem na istnienie czyśćca to równie dobrze
                                                jest dowodem aby się nie myć.

                                                > "Oto Baranek Boży, który gładzi grzechy świata" (J 1,29), mówi św. Jan
                                                > Chrzciciel pod natchnieniem Ducha Św.
                                                > Czyli że grzechy są gładzone, nie ma już ich. Bez Baranka nie byłoby w ogóle
                                                > mowy o odpuszczaniu grzechów.
                                                Oczywiście ofiara Baranka gładzi grzechy , jego ofiara zlożona raz na krzyżu.
                                                W to ja też wierzę, ale co to ma wspólnego z czyśćcem.
                                                Naprawde nie trzeba wszystkiego co ma wspólnego z czystością i oczyszczeniem
                                                odnosić za dowód do istnienia czyśćca. Takie naciąganie przynosi odwrotny
                                                skutek do zamierzonego.
                                        • opos_dariusz Re: Idziemy na cmentarz by .... 10.11.05, 15:52
                                          > Potem - czy to znaczy po smierci, czy moze oznacza czas Sądu ostatecznego, a
                                          > moze jeszcze cos innego, tego nie wiemy a czysciec to nainterpretacja.

                                          Mam nadzieje, ze Cie nie nudze, ale moze da sie jednak wyciagnac wniosek kiedy
                                          bedzie wiek przyszly z tych fragmentow:

                                          (2 list do Koryntian 4:17-18) "Niewielkie bowiem utrapienia naszego obecnego
                                          czasu gotują bezmiar chwały przyszłego wieku dla nas, którzy się wpatrujemy nie
                                          w to, co widzialne, lecz w to, co niewidzialne. To bowiem, co widzialne,
                                          przemija, to zaś, co niewidzialne, trwa wiecznie."

                                          (Ew. Łukasza 20:34-35) "Jezus im odpowiedział: Dzieci tego świata żenią się i za
                                          mąż wychodzą. Lecz ci, którzy uznani zostaną za godnych udziału w świecie
                                          przyszłym i w powstaniu z martwych, ani się żenić nie będą, ani za mąż wychodzić."

                                          (Ew. Łukasza 18:29-30) "Nikt nie opuszcza domu albo żony, braci, rodziców albo
                                          dzieci dla królestwa Bożego, żeby nie otrzymał daleko więcej w tym czasie, a w
                                          wieku przyszłym - życia wiecznego."
    • opos_dariusz Re: Idziemy na cmentarz by .... 12.11.05, 21:36
      W portalu internetowym Opoka przeczytac mozna ciekawy tekst Artura Marka
      Wójtowicza na temat czyscca:
      www.opoka.org.pl/biblioteka/P/PR/czysciec.html
      Zainteresowalo mnie szczegolnie jedno ze zdan:
      "Czasami wydaje mi się, że nauka o czyśćcu jest bardziej konsekwencją dogmatu o
      nieśmiertelności duszy niż prawdą Pisma Świętego."

      Porozmawiajmy wobec tego o dogmacie o niesmiertelnosci duszy. Wydaje mi sie, ze
      autor nie chcial przez to powiedziec, ze dogmat ten w ogole nie wynika z Pisma
      Swietego, albo ze mu wrecz przeczy. Ale skad ten dogmat wynika? Jakie sa jego
      podstawy? Co Pismo Swiete na ten temat mowi? Czy sa jakies powody, aby
      kwestionowac ten dogmat na podstawie Biblii? Zdaje sie, ze niektorzy maja takie
      powody. Bardzo pragnalbym zrozumiec ten problem.

      Gdzie indziej powiedziano: "Chciałem Ci też zwrócić uwagę na to, że Anton w
      bardzo autorytatywny sposób zanegował sens nauki o życiu po śmierci, czyli
      podstawy wiary prawie wszystkich wyznań chrześcijańskich."
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=16182&w=30601975&a=31874620
      Wlasnie nie wiem czy Anton zanegowal sens nauki o zyciu po smierci czy raczej
      sens dogmatu o niesmiertelnosci duszy. Bardzo bym sie cieszyl, gdyby ktos
      wyjasnil mi jaki jest chrzescijanski sens nauki o zyciu po smierci.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka