Dodaj do ulubionych

Jaką powinna być Kobieta ?

29.05.06, 08:30
Kobieta: w świetle Pisma Świętego, a świat ? Wiem, że tak postawionego
pytania nie da się pogodzić, nie da się pogodzić też tego co Bóg mówi w swoim
Słowie, a czym bombarduje dzisiejsze kobiety "świat".

Obserwuj wątek
    • agi_go Re: Jaką powinna być Kobieta ? 29.05.06, 15:27

      Powinna być kochanką, kucharką, siostrą, matką i w dodatku wszystkie te role
      powinna idealnie wypełniać.
      No i oczywiście prowadzić wspaniałe interesy z których utrzymuje rodzinę.
      A jaka powinna być w tych rolach , oczywiście DOSKONALA.
      Tylko po co jej w takim razie facet ?
        • elam1 Re: Jaką powinna być Kobieta ? 30.05.06, 07:53
          Tak naprawdę nie o takie odpowiedzi mi chodziło. Chciałam poznać opinie innych,
          tak na poważnie. Bo kim ma być kobieta w swoim małżeństwie? Czy osobą
          wspierającą swojego męża, budującą mądrze swój dom, czy też oczekująca na to co
          dadzą jej inni. Oczywiście zadałam to pytanie na tym forum "Chrześcijaństwo",
          bo chcę odniesienia do tego czego oczekuje od mojej postawy Bóg.
          • wladi3 Re: Jaką powinna być Kobieta ? 30.05.06, 09:53
            Myślę , że Kobieta przede wszystkim powinna być Miłością ! Dobra , wrażliwa ,
            czuła , delikatna itp . Mężczyzna jest ze swojej natury inny - a to czego mu
            brakuje ma Kobieta !
            Bóg Stworzył mężczyznę - a temu Coś brakowało i był samotny - więc Bóg Dał mu
            Towarzyszkę - gdy Adam zobaczył Ewę powiedział ; Ta dopiero jest kością z moich
            kości i ciałem z mego ciała !
            Co to znaczy ? Kobieta jest Dopełnieniem mężczyzny - a mężczyzna bez Kobiety -
            nie jest Pełen !
            W drugim opisie Stworzenia napisano w Biblii : Bóg Stworzył człowieka na swój
            Obraz i Podobieństwo - Stworzył Go Mężczyzną i Kobietą ! To znaczy że człowiek
            jest Jednością wtedy gdy jest zjednoczony razem z Kobietą .
            Co do wchodzenia Kobiety w rolę biznes Women - nic nie stoi na przeszkodzie /
            według mnie/ - jeden Warunek ! Nie może to burzyć Jedności Mężczyzny i
            Kobiety , a Kobieta mimo podjęcia tych obowiazków musi nadal Pozostać Sobą !
            Musi nadal być Delikatna i Kobieca i Musi pozostać przede wszystkim Opiekunką
            Miłości Ogniska Domowego ! Pogodzić to trudno ale jest to możliwe .
            Pozdrawiam i Przesyłam Wszystkim Energię Miłości !
            Kocham Cię Boże Ojcze ! Twój syn Władek.
          • alkoo3 Re: Jaką powinna być Kobieta ? 31.05.06, 13:43
            To trudne pytanie.
            Kazdy ma troche inne oczekiwania i potrzeby i doswiadczenia.
            Sa tacy ktorzy maja na Bibli naklejone "kobiecie nauczac nie pozwalam" i tacy
            ktorzy nie maja nic przeciwko aby pelnila ona role pastora w kosciele.
            A jaka powinna byc:
            Powinna byc taka aby bylo to radoscia przebywac z nia.
            Nie mam nic przeciwko kobiecie-chef w pracy.
            Ale kobieta bedaca chefem w domu staje w pozycji dla ktorej nie jest
            przeznaczona - konczy sie to najczesciej zle.
            Ale jak powinna byc - to chyba zbyt szerokie pytanie. Sprecyzuj je , moze wtedy
            latwiej odpowiedziec.
              • alkoo3 Re: Jaką powinna być Kobieta ? 31.05.06, 17:33
                >
                > O matko. A co rozumiesz przez "szefa" w domu?
                To szef ktory niewie co to "praca grupowa".
                A mazenstwo jest praca grupowa. A szefem ma byc maz.
                Ma byc szefem ktory slucha co mowia pracownicy, podejmuje z nimi decyzje.
                Nie boi sie stac za ta decyzja i w razie potrzeby odpowiada na zewnatrz za ta
                decyzje.
                Brzmi staroswiecko - przyznaje. Rozumiem ze sie buntujesz.
                Ale taki szef ma tez swoje zalety. Ty mozesz byc kreatywna, organizowac wiele
                rzeczy, sama przeprowadzic projekty a w razie potrzeby masz u niego wsparcie.
                Sa szefowie ktorych nic nie obchodzi i firma dziala , czesto jego pracownicy sa
                bardziej dynamiczni i maja lepszy talent organizacyjny - zgazdam sie i powinno
                sie to wykorzystac.
                Problem sie pojawia jesli pracownicy udaja sie poza firme i mowia jaki
                nieporadny jest ten szef. Ktoregos dnia firma taka bankrutuje i nawet ten
                najlepszy pracownik zostaje bezrobotnym. A szkoda.

                Uwazam ze problem w malzenstwie zaczyna sie gdy jeden z malzonkow zapomni ze
                tworza "Team".

                • monikaannaj Re: Jaką powinna być Kobieta ? 31.05.06, 18:58
                  Czyli - szefem zawsze jest facet. bez względu na to kto ma jaki charakter, kto
                  sie do czego nadaje - a przyznasz chyba ze nie wszycy męzczyźni i kobiety sa
                  jednacy - szefem jest facet.

                  Piszesz o wsparciu o samodzielności, o odpowiedzialności na zewnątrz (co to ma
                  byc w przypoadku małzeństwa?). Nie piszesz o tym ze szef - nawet w najlepszym
                  teamie ma zawsze ostatnie słowo. jełsi jest przekonany ze ma racje - robi to co
                  in chce a nie to co proponują pracownicy.

                  Wybacz - ale dla mnie to nie do zaakceptowania.
                  Dla mnie małzeństwo to - jeśli juz przy analogiach do przedsiebiorst
                  zostajemy - wspólnicy mający po 50% udziałów. oboje odpowoadaj, oboje podejmuja
                  decyzję. zeby spółka mogła działac zawsze muszą byc albo zgodni - albo
                  wypracowac kompromis.

                  A problem zaczyna sie gdy jedno poczuje sie prezesem tej spółki i zarządem w
                  jednym.
                  • alkoo3 Re: Jaką powinna być Kobieta ? 31.05.06, 20:31

                    monikaannaj napisała:

                    > Czyli - szefem zawsze jest facet. bez względu na to kto ma jaki charakter,
                    kto
                    > sie do czego nadaje - a przyznasz chyba ze nie wszycy męzczyźni i kobiety sa
                    > jednacy - szefem jest facet.
                    >
                    > Piszesz o wsparciu o samodzielności, o odpowiedzialności na zewnątrz (co to
                    ma
                    > byc w przypoadku małzeństwa?). Nie piszesz o tym ze szef - nawet w najlepszym
                    > teamie ma zawsze ostatnie słowo. jełsi jest przekonany ze ma racje - robi to
                    co
                    >
                    > in chce a nie to co proponują pracownicy.
                    >
                    > Wybacz - ale dla mnie to nie do zaakceptowania.
                    > Dla mnie małzeństwo to - jeśli juz przy analogiach do przedsiebiorst
                    > zostajemy - wspólnicy mający po 50% udziałów. oboje odpowoadaj, oboje
                    podejmuja
                    >
                    > decyzję. zeby spółka mogła działac zawsze muszą byc albo zgodni - albo
                    > wypracowac kompromis.
                    >
                    > A problem zaczyna sie gdy jedno poczuje sie prezesem tej spółki i zarządem w
                    > jednym.

                    Hm, chyba masz racje - twoj przyklad jest lepszy.
                    Moze to tak jest bo czesto kobiety sa bardziej emocjonalnie -przebojowe,
                    nie obraz sie - ale mowia z natury wiecej i szybciej niz mezczyzni.
                    Moze dlatego przejmuja spontanicznie role "rzecznika prasowego" a potem juz
                    niedostrzerzenie role szefa - zanim facet sie zorietuje.
                    I tu zaczyna sie to szefostwo, a zarazem krytyka wspolnika ze nie wywiazuje sie
                    z roli wspolnika. Moze tak lepiej
            • elam1 Re: Jaką powinna być Kobieta ? 31.05.06, 15:37
              Temat bardzo szeroki. To prawda. Moje pytanie jest chyba podyktowane tym co
              ostanio widziałam i usłyszałam.
              Chodzi oczywiście o kobiety świadomie wierzące.
              Usłyszałam ostatnio z ust siostry niepochlebne, opinie na temat jej męża
              wypowiadane wprost przy dzieciach i przy mnie do swojego męża.
              Słowa bez szacunku, wynoszące się nad męża i powiem, że bardzo mnie to
              dotknęło, Nie wyobrażam sobie sytuacji w której mogłabym postawić tak mojego
              męża. A oni są mi bardzo bliscy. Jak dzisiaj przekonać kobiety że Słowo Boże
              jest żywe i dotyczy nas dziś. Kiedy nie wierzą w modlitwę i chwytają ze
              świata to co oku się podoba. Kiedy Pan Jezus mówi, że ja mam schować swoje "Ja",
              to nie chcą tego słuchać, bo chcą robic co serce dyktuje, a serce jest złe.
              • alkoo3 Re: Jaką powinna być Kobieta ? 31.05.06, 17:20

                elam1 napisała:

                > Temat bardzo szeroki. To prawda. Moje pytanie jest chyba podyktowane tym co
                > ostanio widziałam i usłyszałam.
                > Chodzi oczywiście o kobiety świadomie wierzące.
                > Usłyszałam ostatnio z ust siostry niepochlebne, opinie na temat jej męża
                > wypowiadane wprost przy dzieciach i przy mnie do swojego męża.
                > Słowa bez szacunku, wynoszące się nad męża i powiem, że bardzo mnie to
                > dotknęło, Nie wyobrażam sobie sytuacji w której mogłabym postawić tak mojego
                > męża. A oni są mi bardzo bliscy. Jak dzisiaj przekonać kobiety że Słowo Boże
                > jest żywe i dotyczy nas dziś. Kiedy nie wierzą w modlitwę i chwytają ze
                > świata to co oku się podoba. Kiedy Pan Jezus mówi, że ja mam schować
                swoje "Ja"
                > ,
                > to nie chcą tego słuchać, bo chcą robic co serce dyktuje, a serce jest złe.

                Trudno od kogos wymagac aby zyl wedlug twoich zasad.
                On ma wlasne zasady i zyje wobec nich.
                A jesli chodzi o siostre to niestety ona takimi wypowiedziami szkodzi mezowi
                najwiecej sobie i dzieciom.
                Mysle ze dobra ksiazka na przyklad "5 jezykow milosci" moze pomoc zrozumiec to.
                Tam jest duzo psychologi a wiec moze bardziej trafi niz tylko chrzescijanskie
                argumentacje.
                Skoro szkodzi mezowi to uszkadza wlasne "cialo" - takie malzenskie
                samookaleczenie. Podobno ludzie to czynia gdy bol staje sie jedyna forma
                potwierdzenia wlasnego istnienia.
              • monikaannaj Re: Jaką powinna być Kobieta ? 31.05.06, 17:23
                Serce jest złe? Co to znaczy?

                jedno zdarzenie z udziałem siostry tak cie wytraciło z rownowagi?? Słowa bez
                szacunku? To znaczy jakie?
                Może zasłużył sobie na niepochlebne opinie - co wtedy? Dobra zona nie ma prawa
                ich sformułowac? Wierzaca kobieta nie powinna zwracac mezowu uwagi, krytykowac
                go?

                i wreszcie - czy swiadomie wierząca kobieta musi zrezygnowac z emocji?

                Jak powinna byc kobieta -
                • alkoo3 Re: Jaką powinna być Kobieta ? 31.05.06, 17:36
                  monikaannaj napisała:

                  > Może zasłużył sobie na niepochlebne opinie - co wtedy? Dobra zona nie ma
                  prawa
                  > ich sformułowac? Wierzaca kobieta nie powinna zwracac mezowu uwagi,
                  krytykowac go?

                  Nawet powinna zwrocic mezowi uwage.
                  Ale nie powinna go obgadywac przy innych.
                  >
                  > i wreszcie - czy swiadomie wierząca kobieta musi zrezygnowac z emocji?
                  >
                  Z doswiadczenia wiem ze nawet najczesciej nie umie - a wiec cwiczmy sie mezowie
                  w cierpliwosci.
                  • monikaannaj Re: Jaką powinna być Kobieta ? 31.05.06, 19:01
                    Jesli powiedziała cos w obecności meza - to raczej ni ebyło obgadywanie. Mieł
                    przecież szansę od razu przedstawic swoje stanowisko. A ci "inni" to zdaje sei
                    bardzo bliskie osoby?

                    generalnie jednak zgadzam sie - krytykowanie męza wobec obcych ludzi to pskudna
                    nielojalnośc. (chyba że jest damskim bokserem)

                    > Z doswiadczenia wiem ze nawet najczesciej nie umie - a wiec cwiczmy sie
                    mezowie
                    >
                    > w cierpliwosci.

                    No własnie. A gdyby umiała - chciałbyś? Chciałbys żeby nigdy nie ulegała
                    emoicjom - nawet tym złym? ja tam bym z takim robocikiem nie chciała życ...
                    • alkoo3 Re: Jaką powinna być Kobieta ? 01.06.06, 10:27
                      monikaannaj napisała:

                      >
                      > > Z doswiadczenia wiem ze nawet najczesciej nie umie - a wiec cwiczmy sie
                      > mezowie
                      > >
                      > > w cierpliwosci.
                      >
                      > No własnie. A gdyby umiała - chciałbyś? Chciałbys żeby nigdy nie ulegała
                      > emoicjom - nawet tym złym? ja tam bym z takim robocikiem nie chciała życ...

                      Eh kazdy jest troche inny - ja tam nie mialbym nic przeciwko troche mniej
                      emocjom (tym zlym), a wiecej robocika.
                      To co dla innych jest chwila emocji ja musze przez pare dni przemeczyc.





    • elam1 Re: Jaką powinna być Kobieta ? 01.06.06, 09:33
      Człowiek jest z natury zły, przejęlismy po Adamie i Ewie grzeszną naturę.
      Pismo Święte mówi, że nie ma sprawiedliwego ani jednego (z wyjątkiem Jezusa
      Chrystusa), ale właśnie dzieki osobie Pana Jezusa możemy być usprawiedliwieni,
      darmo, z łaski przez wiarę. W innym miejscu jest napisane, że z obfitości serca
      mówią usta. I teraz pytanie: jakie rzeczy składam w swoim sercu ?

      Teraz powiem tak, nie oczekuję, że ktoś będzie żył według moich zasad, a te o
      których piszę są Boże.
      1 Tym. 2:8-15
      8. Chcę tedy, aby się mężczyźni modlili na każdym miejscu, wznosząc czyste
      ręce, bez gniewu i bez swarów.
      9. Podobnie kobiety powinny mieć ubiór przyzwoity, występować skromnie i
      powściągliwie, a nie stroić się w kunsztowne sploty włosów ani w złoto czy w
      perły, czy kosztowne szaty,
      10. Lecz jak przystoi kobietom, które są prawdziwie pobożne, zdobić się dobrymi
      uczynkami.
      11. Kobieta niech się uczy w cichości i w pełnej uległości;
      12. Nie pozwalam zaś kobiecie nauczać ani wynosić się nad męża; natomiast
      powinna zachowywać się spokojnie.
      13. Bo najpierw został stworzony Adam, potem Ewa.
      14. I nie Adam został zwiedziony, lecz kobieta, gdy została zwiedziona, popadła
      w grzech;
      15. Lecz dostąpi zbawienia przez macierzyństwo, jeśli trwać będzie w wierze i w
      miłości, i w świętobliwości, i w skromności.
      (BW)


      • alkoo3 Re: Jaką powinna być Kobieta ? 01.06.06, 10:40
        >
        > Teraz powiem tak, nie oczekuję, że ktoś będzie żył według moich zasad, a te o
        > których piszę są Boże.

        Dobrze, to sa Boze zasady, twoje zasady, ze to nie sa jej zasady - trudno komus
        narzucic zasady jesli on zyje w innym systemie wartosci.
        Trudno wymagac aby nie bedac chrzescijaninem zyc wedlug chrzescijanskich zasad.

        > 1 Tym. 2:8-15
        > 8. Chcę tedy, aby się mężczyźni modlili na każdym miejscu, wznosząc czyste
        > ręce, bez gniewu i bez swarów.
        > 9. Podobnie kobiety powinny mieć ubiór przyzwoity, występować skromnie i
        > powściągliwie, a nie stroić się w kunsztowne sploty włosów ani w złoto czy w
        > perły, czy kosztowne szaty,
        > 10. Lecz jak przystoi kobietom, które są prawdziwie pobożne, zdobić się
        dobrymi
        >
        > uczynkami.
        > 11. Kobieta niech się uczy w cichości i w pełnej uległości;
        > 12. Nie pozwalam zaś kobiecie nauczać ani wynosić się nad męża; natomiast
        > powinna zachowywać się spokojnie.
        > 13. Bo najpierw został stworzony Adam, potem Ewa.
        > 14. I nie Adam został zwiedziony, lecz kobieta, gdy została zwiedziona,
        popadła
        >
        > w grzech;
        > 15. Lecz dostąpi zbawienia przez macierzyństwo, jeśli trwać będzie w wierze i
        w
        >
        > miłości, i w świętobliwości, i w skromności.
        > (BW)
        >

        Czy naprawde myslisz ze to nalezy slepo stosowac dzisiaj.
        To cytaty z listu do Koryntian.
        Osobiscie wole list do Efezjan - gdzie jest mowa o stosunkach w rodzinie.

        Te cytaty ktore uzylas sa czesto uzywane przez chrzescijanskich szowinistow
        ktorzy czepiaja sie gdy kobieta nosi spodnie, zrobi sobie makijaz, czy zaczyna
        nauczac w zborze.

        A ja znam kobiety ktore glosza slowo lepiej niz mezczyzni i nie widze powodu
        dlaczego nie mialy by tego robic.
        Popatrz nawet w listach Pawla odbajdujemy wskazowki ze przewodzily one
        zgromadzeniom.
        Jesli Pawel wzywa do porzadku w Koryncie to nie przkresla roli kobiet w
        kosciele. A korynt byl naprawde nietypowym miastem.



        • elam1 Re: Jaką powinna być Kobieta ? 01.06.06, 11:16
          Chyba źle zaczęłam.

          Chciałabym aby było jasne, że podnosząc ten temat jestem daleka od oceny tej
          osoby. Nie moją rzeczą jest osądzać, jest to moja siostra w Chrystusie. Ale
          mogę myśleć o danych sytuacjach, aby móc się wystrzec tego w swoim życiu, i się
          pilnować.
      • monikaannaj Re: Jaką powinna być Kobieta ? 01.06.06, 10:54
        Boze zasady, mówisz...

        Wiesz - zajrzałam sobie do listu do Tymoteusza i trafiłam akuran na: "a
        niewolnicy którzy jarzmo noszą niech uważają panow swoich za godnych wszelkiej
        czci"

        No proszę - nie wiedziałam że ruch abolicjonistyczny był sprzeczny z biblią...

        PS Czy zawsze w trakcie modlitwy masz zakryta głowę?
    • gintaras2 Chrześcijanka 02.06.06, 19:42
      Ciekawe wątki poruszacie. Niedawno rozważaliśmy ten temat w Kościle na studium
      biblijnym.
      Pytanie monikaannaj, jest czesto spotykane wśród chrześcijan. Była też opinia,
      że Korynt był nietypowym miastem. To prawda, że był. Na nabożeństwa kościelne,
      przychodziły nawrócone prostytutki, które miały ogolone głowy i wzbudzały
      zgorszenie wśród zboru. Inna sprawa, że nie powinno tak być, że to były ich
      siostry w Chrystusie, ale było to silnie w tych ludziach zakorzenione. Skoro
      nie mogli się pogodzić, Paweł pomógł im to rozwiązć inaczej. Gdyby nie robili
      szumu wśród zboru, nie byłoby nakrywania głów.
      Dlatego uważam, że ten fragment nie dotyczy wszystkich kobiet chrześcijanek.
      Natomiast trudno zaprzeczyć temu, że kobieta powinna być uległa mężowi, uczyć
      się w cichości, nie wynosić się nad męża, wspierać go, pomagać mu, nie odmawiać
      mu zbliżenia (chyba że oboje godzą się na nie współżycie przez jakiś czas,
      poświęcając się modlitwie - tak jest napisane)Powinna być gościnna, pogodna,
      zadbana.
      Taka powinna być chrześcijanka, jeśli w czymś uchybia, nie znaczy to, że nie
      jest dobrą żoną, matką, czy kochanką. Dyskusji na temat jaka powinna byc
      kobieta, nie można prowadzić bez zapytania o mężczyznę. Bo jest napisane, żeby
      mężczyzna szanował i kochał swoją żonę. Bardzo też podoba mi się fragment o
      posłuszeństwie dzieci względem rodziców - zasada jest taka sama - "dzieci
      bądźcie posłuszne waszym rodzicom, bo to jest sprawiedliwe (..) A ojcowie nie
      pobudzajcie do gniewu waszych dzieci". Kobieta ma być posłuszna mężowi, który
      jest posłuszny względem Boga. Mąż który kocha i szanuje swoją żonę, będzie
      pytał o jej opinię, nie będzie sie unosił, krzyczał na nią, będzie jej pomagał
      widząc że jest zmęczona. Traktował ją tak samo dobrze jak innych ludzi, zgodnie
      z przykazaniem miłości. Znam ogromną masę takich małżeństw. Sama też mam takie
      małżeństwo. nie jest powiedziane, że wszystko robimy idealnie, ale dzięki nauce
      Jezusa, wciąż się poprawiamy. Dlaczego miałabym nie być dla takiego człowieka,
      najlepszą żoną, jak tylko mogę? Dlaczego nie miałabym być posłuszna mężowi,
      skoro Jezus był posłuszny Ojcu? Nie widzę potrzeby buntu i jestem dumna ze
      swojej postawy wobec swojego męża, a on mnie za to wynagradza miłością.
      • monikaannaj Re: Chrześcijanka 05.06.06, 12:07
        Hm... moge sobie wyobrazic ze masz fantastycznego męza ale porównanie go do
        Boga - to chyba lekka przesada?

        Dlaczego bys nie miała byc posłuszna męzowi? Dlatego ze w niczym mu nie
        ustepujesz. Nie jestes głupsza, bardziej grzeszna, mniej wartościowa.
        twój móżg pracuje tak samo dobrze jak jego, twoje pomysły sa tyle samo warte.

        Skąd twoje przekonanie o tym ze powinnas byc posłuszna i godzić sie na seks
        chociaz nie masz ochoty?
        • gintaras2 Re: Chrześcijanka 05.06.06, 13:58
          monikaannaj napisała:

          > Hm... moge sobie wyobrazic ze masz fantastycznego męza ale porównanie go do
          > Boga - to chyba lekka przesada?

          Nie stawiam mojego męża na równi z Bogiem, nawet mi to nie w głowie, a
          chrześcijaństwo na tym właśnie polega, że chcemy być we wszystkim podobni do
          Jezusa (oprócz oczywiście śmierci krzyżowej, bo Jego ofiara była ostatateczna i
          wystarczająca)

          > Dlaczego bys nie miała byc posłuszna męzowi? Dlatego ze w niczym mu nie
          > ustepujesz. Nie jestes głupsza, bardziej grzeszna, mniej wartościowa.
          > twój móżg pracuje tak samo dobrze jak jego, twoje pomysły sa tyle samo warte.

          Jako chrześcijanie jesteśmy dla Boga tak samo ważni, kobieta czy mężczyzna, bo
          Bóg nie ma względu na osobę, jesli przychodzi do kwestii zbawienia. Jezusa i
          apostołowie nauczali o posłuszeństwie względem Boga, zwierzchności tu na ziemi,
          czy pozostawanie w służbie, nie dlatego, że nie lubią ludzi i chcą ich
          ubezwłasnowolnić, tylko dlatego, że taki porządek Bóg uznaje za sprawiedliwy.
          Jako chrześcijanie, nie żyjemy już dla nas samych tylko dla Chrystusa, jesteśmy
          Jego własnością, dlatego jest takie ważne, aby decyzja o staniu się
          chrześcijaninem była dobrowolna.
          Nie jestem gorsza od mojego męża, ani głupsza, ani mniej zdolna, oboje mamy
          talenty do czegoś innego. Posłuszeństwo w ludzkim rozumieniu jest troche inne
          niż w Bożym. Szczególnie w małżeństwie, trzeba okazywać sobie szacunek i
          miłość. Okazuje szacunek mojemu meżowi przez posłuszeństwo, a on okazuje mi
          szacunek przez miłość. Jeśli mnie naprawdę kocha, nic złego mnie z jego strony
          nie spotka. Jeśli nie będzie mi okazywał miłości, wtedy mam wybór być mu
          nieposłuszna. Tym bardziej, jeśli on nie będzie posłuszny Bogu. Podam przykład,
          jeśli on w niedzielę zamiast iść na nabożeństwo postanowi, że powinniśmy
          wyjechać za miasto nad wodę, to ja pójdę na nabożeństwo. Jeśli on będzie się
          chciał sądzić z sąsiadem, bo ten zalał nam mieszkanie i nie chce odmalować
          ścian, będę go od tego odwodzić. Jeśli będzie zwracał się do naszych rodziców
          bez należytego szacunku, zrobię mu uwagę. To działa oczywiście w dwie strony.
          W posłuszeństwie jest klucz do miłości. Dlatego, Jezus mówił, że jeśli ktoś
          chce się z tobą sądzić o twoją koszulę daj mu podwójnie. Dlatego też
          nadstawiamy drugi policzek. To jest dla nas lekcja pokory, ale
          w zamian wymagamy szacunku. W ten sposób można prowadzić wspaniałe życie, które
          przynosi satysfakcję. Jeszcze raz powtarzam, ze Bóg prosił kobiety, żeby
          podporządkowały się mężczyźnie, ale od mężczyzn wymaga podwójnie, także jeśli
          chodzi o to jak mają się zachoywać w stosunku do kobiet. Na forum często można
          przeczytać, jak ludzie radzą w stylu "zrób mu na złość, wtedy zrozumie że cie
          źle traktuje" itp. Mój mąż nie był od początku taki jaki jest teraz (ja też nie
          byłam), nigdy nie był zły, ale poszłam za radą Pisma Świętego i przekonałam go
          dobrocią i łagodnością, że zasługuję na lepsze traktowanie. W ten sposób można
          więcej wygrać niż kłótnią.

          Skąd twoje przekonanie o tym ze powinnas byc posłuszna i godzić sie na seks
          > chociaz nie masz ochoty?

          Biblia stawia tę sprawę jasno, ciało mojego męża należy do mnie, a moje do
          niego. Zapewniam cię, że jeśli nie mam ochoty na seks, to mój mąż tego na mnie
          nie wymusza i odwrotniesmile To jest kwestia miłości i szacunku. Św. Paweł
          powiedział, żenią się ci, którzy nie potrafią być sami i nie pożądać nikogo.
          Bóg powiedział, że seks ma być dla małżonków przyjemnością. Do niczego nas nie
          zmuszał, tylko przestrzegał. Decyzja należy do nas. Kościół Katolicki zabrania
          antykoncepcji, ale nie wszystkie Kościoły przecież tego zabraniają. Inaczej
          patrzą też na współżycie w małżeństwie, nie jak na przykry obowiązek, ani
          obowiązek prokreacyjny.
          • monikaannaj Re: Chrześcijanka 05.06.06, 15:50
            dzięki za wyjasnienia. mam jescze tylko jedno prośbę =- bo ciągle mnie nurtruje
            to posłuszeństwo... Podałaś przykłady sutuacji w któych nie byłabys posłuszna.
            Mogłabys podac takie w których jesteś?
            Na konkretnych przykładach nałatwiej zrozumiec jak ktoś rozumie jakies
            pojęcie...


            Bóg prosił kobiety, żeby
            > podporządkowały się mężczyźnie

            Konkretnie jakimi słowami?
            • gintaras2 Re: Chrześcijanka 05.06.06, 17:12
              monikaannaj napisała:

              > dzięki za wyjasnienia. mam jescze tylko jedno prośbę =- bo ciągle mnie
              nurtruje
              >
              > to posłuszeństwo... Podałaś przykłady sutuacji w któych nie byłabys
              posłuszna.
              > Mogłabys podac takie w których jesteś?
              > Na konkretnych przykładach nałatwiej zrozumiec jak ktoś rozumie jakies
              > pojęcie...
              >
              >
              > Bóg prosił kobiety, żeby
              > > podporządkowały się mężczyźnie
              >
              > Konkretnie jakimi słowami?

              Ewa w raju dała się oszukać szatanowi i przekonała Adama o tym, że Bóg nie miał
              racji, kiedy im powiedział, żeby nie jedli owocu z drzewa, bo poumierają. Bóg
              ustanowił więc władzę mężczyzny nad kobietą, bo on usłuchał swojej żony zamiast
              Boga (1 Mojż.3.16)
              Słowa apostoła Pawła mają dla mnie taką samą moc, bo "całe Pismo, przez Boga
              jest natchnione". Pisał w liście do Kolosan 3:18-19 "Żony, bądźcie uległe mężom
              swoim, jak przystoi w Panu. Mężowie, miłujcie żony swoje i nie bądźcie dla nich
              przykrymi." Św.Piotr w swoim pierwszym liście w rozdziale 3:1-7, tłumaczy żeby
              kobiety były posłuszne mężom, porównując chrześcijanki do Sary, żony Abrahama.
              Siódmy wiersz tego rozdziału dotyczy mężczyzn. Piotr poucza mężów, aby byli dla
              żon wyrozumiali i okazywali im cześć.
              Czasami, kiedy przy jakiejś okazji, mam odmienne zdanie niż mąż, on wysłuchuje
              mnie i kiedy jest przekonany co do swojej słuszności, prosi mnie bym mu
              zaufała. Bardzo często jest tak, że moje argumenty trafiają do niego i
              decydujemy zrobić tak jak zaproponowałam ja. Niedawno zmienił pracę i pracuje
              teraz w więcej niż kiedyś. Dawniej umówiliśmy się tak, że kiedy ja będę musiała
              przygotowywać się do pracy, on zajmie się wieczorem naszym synkiem oraz domem.
              Teraz musieliśmy zmienić sposób życia. Zajęło trochę czasu, zanim
              zaakceptowałam, że jego praca wymaga, żeby w niej zostawał do 21-22-ej. Mąż
              pomógł mi zrozumieć, że przez najbliższy rok, musi być tak jak jest. Teraz, nie
              dzwonię, nie pytam go kiedy wróci do domu, bo rozumiem, że on sam nie jest w
              stanie tego przewidzieć. Staram się ułatwić mu życie i cieszę się, że udało nam
              się wypracować nowy schemat. Liczę też na to, że kiedyś ten wkład pracy
              zaowocuje i będziemy znów spędzać razem więcej czasu. Takich przykładów byłoby
              więcej, ale dotyczą dość prywatnych spraw, więc nie będę ich przytaczać.
              • monikaannaj Re: Chrześcijanka 05.06.06, 17:51
                Aha. czyli posłuszeństwo wobec meża polega na tym, ze kiedy in absolutnie nie
                jest skłonny ustąpic mówi magiczne słowo: zaufaj mi. i wtedy ty robisz tak jak
                on chce - nawet jak sie nie zgadzasz z jego zdaniem?

                Ufasz mu ze on wie lepiej - bo tak? Ufasz mu ze on ma rację - bo sw paweł tak
                napisał?

                A co gdy on jednak nie ma racji i jego pomysł okazuje sie w praktyce
                niewypałem? Nie z jego winy - po prostu nie był w stanie przewidziec
                wszystkiego.... następnym razem na hasło "zaufaj mi" kobieta ma znowu zamilknac?


                Wiesz co jest nasmutniejsze w tych pawłowych tekstach nt. zon? To że ani słowa
                tam nie ma o tym ze zona ma kochac meza. Maz żone - owszem. Ale zona -
                wystarczy zeby była posłuszna.

                I jeszcze raz uparcie pytam o boskiej mocy słowa pawła: czy niewolnik grzeszy
                dazac do uwolnienia? czy Polacy grzeszyli walczac o niepodległośc? Czy całe AK -
                to grupa grzesznikow? Czy Hitler był władzą przez Boga dana?

                • gintaras2 Re: Chrześcijanka 05.06.06, 19:36
                  monikaannaj napisała:

                  > Aha. czyli posłuszeństwo wobec meża polega na tym, ze kiedy on absolutnie nie
                  > jest skłonny ustąpic mówi magiczne słowo: zaufaj mi. i wtedy ty robisz tak
                  jak
                  > on chce - nawet jak sie nie zgadzasz z jego zdaniem?

                  smile Zdarza się, że zgadzam się z nim wbrew swojej woli. Wolę, kiedy
                  mówi "zaufaj moim decyzjom", niż "posłuchaj mnie", ale w jednej i w drugiej
                  sytuacji staram się usłuchać.
                  > Ufasz mu ze on wie lepiej - bo tak? Ufasz mu ze on ma rację - bo sw paweł tak
                  > napisał?

                  Ufam mu, bo on wierzy w Boga i wiem, że chce dobrze dla nas obojga, nie bywa
                  samolubny.

                  > A co gdy on jednak nie ma racji i jego pomysł okazuje sie w praktyce
                  > niewypałem? Nie z jego winy - po prostu nie był w stanie przewidziec
                  > wszystkiego.... następnym razem na hasło "zaufaj mi" kobieta ma znowu
                  zamilknac?

                  Nie raz sie tak zdarzyło, że nie miał racji. Nie raz się też zdarzyło, że
                  postawiłam na swoim, nie posłuchałam go i wyszło jeszcze gorzej. Takie
                  sytuacje, uczą nas szacunku i już nie naciskamy, tak jak za pierwszym razem,
                  żeby przeforsować swoje zdaniesmilePodejmujemy decyzje jakoś rozważniej.

                  > Wiesz co jest nasmutniejsze w tych pawłowych tekstach nt. zon? To że ani
                  słowa
                  > tam nie ma o tym ze zona ma kochac meza. Maz żone - owszem. Ale zona -
                  > wystarczy zeby była posłuszna.

                  Też o tym myślałamsmile Tłumaczę sobie to tak; Jezus powiedział, że jeśli
                  prawdziwie Go kochamy, wypełniamy jego przykazania. Miłość kobiety do mężczyzny
                  objawia się na różne sposoby, nie tylko w tym, że posłucha go wtedy kiedy ją o
                  to poprosi. To, że staram się słuchać męża, przynosi mi nam obojgu dużo
                  dobrego. Zapewniam cię, że nie byłam od zawsze taka uległa. Miałam w sobie dużo
                  pychy, ale to się zmieniało po mału, najpierw gdy uwierzyłam, potem gdy
                  poznałam męża. Mam duże szczęście, bo ambitnej osobie trudno by przyszło
                  podporządkowanie się, gdyby mój mąż nie był taki jaki jest.

                  > I jeszcze raz uparcie pytam o boskiej mocy słowa pawła: czy niewolnik grzeszy
                  > dazac do uwolnienia? czy Polacy grzeszyli walczac o niepodległośc? Czy całe
                  AK to grupa grzesznikow? Czy Hitler był władzą przez Boga dana?
                  Nie wiem, czy uda mi się odpowiedzieć na to pytanie. Przede wszystkim te sprawy
                  trudno ze soba porównywać. Stosunki między żoną i mężem Bóg usankcjonował od
                  początku świata, natomiast niewolnictwo to coś co wymyślili ludzie. Muszę
                  pomyśleć nad twoim pytaniem. Narazie muszę się zająć synkiem i kolacjąsmile
                  Pozdrawiam, Milena.
                  • monikaannaj Re: Chrześcijanka 06.06.06, 09:23
                    Też o tym myślałamsmile Tłumaczę sobie to tak; Jezus powiedział, że jeśli
                    > prawdziwie Go kochamy, wypełniamy jego przykazania. Miłość kobiety do
                    mężczyzny
                    >
                    > objawia się na różne sposoby, nie tylko w tym, że posłucha go wtedy kiedy ją
                    o
                    > to poprosi. To, że staram się słuchać męża, przynosi mi nam obojgu dużo
                    > dobrego. Zapewniam cię, że nie byłam od zawsze taka uległa. Miałam w sobie
                    dużo
                    >
                    > pychy, ale to się zmieniało po mału, najpierw gdy uwierzyłam, potem gdy
                    > poznałam męża. Mam duże szczęście, bo ambitnej osobie trudno by przyszło
                    > podporządkowanie się, gdyby mój mąż nie był taki jaki jest.


                    A wiesz jak ja sobie to tłumaczę? Mianowicie w czasch gdy zył Paweł kobieta sie
                    nie zakochiwała. Wychodziła za maz za faceta ktoremu sie spodobała i który
                    dogadał sie z jej rodzicami. Wystarczało ze była posłuszna.

                    Trudno dyskutowac o konkretnym przypadku - moze twój mąz faktycznie bardziej
                    wierzy w Boga niż ty, lepiej rozumie przykazania, jest mniej samolubny...

                    W kazdym razie nie uwazam abu poczucie własnej wartości, świadomośc ze nie
                    jestem istota nizsza i moge (pomimo teksyów sw Pawła) kochac meża i szanowac
                    go - nie oznacza wcale pychy.

                    ja także staram sie słuchac meża - tak jak on stara sie słuchac mnie. Bo dla
                    nas opowiesc o rajskim jabłku to opowiesc o upadku człowieka a nie kobiety. A
                    wystarczy przypatrzec sie swiaty zeby wiedziec że meżczyżni wcale nie sa
                    bardziej odporni na podszepty szatana..
                    • gintaras2 Re: Chrześcijanka 06.06.06, 14:09
                      monikaannaj napisała:

                      >ja także staram sie słuchac meża - tak jak on stara sie słuchac mnie. Bo dla
                      >nas opowiesc o rajskim jabłku to opowiesc o upadku człowieka a nie kobiety. A
                      >wystarczy przypatrzec sie swiaty zeby wiedziec że meżczyżni wcale nie sa
                      >bardziej odporni na podszepty szatana..

                      To właśnie polega na tym, że oboje nastawiamy uszy na drugą osobę. Więc, może
                      sama postępujesz w podobny sposób jak ja. Widzisz pewnie, że jest to z
                      korzyścią dla małżeństwa.
                      Oczywiście, że był to upadek człowieka, a nie samej kobiety, nigdy nie myslałam
                      w ten sposób. Kto wie, może gdyby to Adam przyniósł Ewie owoc, Bóg ustanowiłby
                      Ewę nad Adamem, ale stało się odwrotnie. Nie jestem odpowiedzialna za grzech
                      Ewy, ale Bóg wyciągnął wnioski z tego co się stało i postąpił tak jak uważał za
                      sprawiedliwe.
                      Ludzie często nie rozumieją sprawiedliwości Bożej, bo jest ona różna od
                      ludzkiej. Pamietają o tym, że Bóg jest miłujący, a zapominaja o tym, ze jest
                      sprawiedliwy (na Bozy sposób). Kocha ludzi i dlatego mamy dostep w Chrystusie
                      od Boga, ale mówi też "ochrzcij się", a ludzie ten "szczegół" pomijają,
                      skupiajac się tylko na miłości. Nie chciałbym, zeby się rozczarowali, ale może
                      tak być, jeśli nie zaczną respektować Bozych zasad.

                      Myslałam o twoim pytaniu. Może nie będzie to odpowiedź jakiej się spodziewsz,
                      ale spróbuję na nie odpowiedzieć.
                      >I jeszcze raz uparcie pytam o boskiej mocy słowa pawła: czy niewolnik grzeszy
                      >dazac do uwolnienia? czy Polacy grzeszyli walczac o niepodległośc? Czy całe
                      >AK -
                      >to grupa grzesznikow? Czy Hitler był władzą przez Boga dana?

                      Uwazam, że Jezus i apostołowie, kiedy nakazywali być uległym wobec
                      zwierzchności, chcieli dać ludziom do zrozumienia powód przyjścia Jezusa i jego
                      ofiary. Wielu oczekiwało od Jezusa, uwolnienia z pod więzów swoich panów, a
                      Jezus zaproponował im coś dużo bardziej wartosciowego, uwolnienie od więzów
                      grzechu. Przekaz był moim zdaniem taki, że stanie się chrzescijaninem nie
                      zwalnia nas z naszych obowiazków tu na ziemi i powinno być przede wszystkim
                      postrzegane jako sfera duchowa. Apostołowie tłumacząc to, mieli cel, żeby nie
                      dopuścić do rozłamów wsród wiernych. Zdarzało się bowiem, że w jednym zborze
                      byli i niewolnicy i ich panowie. Jeśli moje uwolnienie byłoby powodem rozłamu w
                      Kościele, zgrzeszyłam. Sprawy uwolnienia się z pod okupacji rozpatrywałabym po
                      ludzku. W Biblii jest napisane, że jeśli działa się bez przekonania to się
                      grzeszy.
                      Są dla mnie w Biblii rzeczy bezsprzeczne jak wiara, chrzest, zmartwychwstanie,
                      nabożeństwa w niedzielę lub wieczerza Pańska, to że Jezus jest Bogiem, to że
                      przyjdzie po swoich wyznawców, niebo i potepienie, śpiew, radość, modlitwa. Z
                      ludźmi, którzy wierzą w to samo, chętnię przystapię do wsólnej modlitwy i
                      uwielbienia Naszego Boga. Są też w Biblii rzeczy, których nie mozna być pewnym.
                      Jeśli więc ktoś będzie chciał nakrywać głowę podczas nabożeństwa, nie zgorszę
                      się i nie widzę powodu dla którego nie miał by tego robić, skoro jego sumienie
                      tak mu podpowiada. Jeśli ktoś nie je mięsa i chce być wegetarianinem, bo uważa
                      że to jest słuszne, nie przeszkadza mi to, żeby się z nim pomodlić.
                      Podporządkowuję sie zwierzchnosciom, ale rozważam wszystko we własnym sumieniu.
                      Najpierw jest Bóg, a potem zwierzchność i władza na ziemi.
                      Pozdrawiam, Milena.
      • elam1 Re: Chrześcijanka 06.06.06, 08:42
        Diękuję Ci, że się odezwałaś,
        Bo ja podjęłam już próbę wycofania się z tematu i po części zastanawiałam się
        nad swoim błędem, bo na początku podałam pytanie bezosobowe, później wypłynął
        przykład.
        Zgadzam się z Tobą. Ja na początku małżeństwa (nie byliśmy wierzący) dostałam
        nauki od świata i bliskich, jak postępować, żeby "moje" było na górze, A jednak
        stało się inaczej. Chwała Bogu. Za to, że mnie ustrzegł i prowadził wtedy,
        kiedy jeszcze o tym nie wiedziałam. Ze dał mi mądrego męża. Że już wtedy
        liczyłam się z Jego zdaniem. I tak jak napisałaś, rozmawiamy ze sobą, ja też
        mówię jak widzę daną sytuację, ale decyzja wypływa od męża. I wiem, że kocha
        mnie i będzie chciał dla mnie jak najlepiej, więc Mu ufam. Też zdarzyło mi się,
        że decydowałam sama i to obracało się przeciwko mnie, więc staram się nawet
        drobiazgi konsultować z mężem . I nie czuję się ubezwłasnowolniona. Właściwie
        to daje mi swojego rodzaju wolność, bo nie muszę myśleć o pewnych rzeczach. A
        jeśli nawet mój mąż pomyli się, to pomogę Mu przejść przez problem i będę Go
        wspierać.
        • monikaannaj Re: Chrześcijanka 06.06.06, 09:28
          Dziewczyny - o czym wy wogole piszecie?? czy dla was istniejątytlko dwie
          mozliwe sutuacje; albo bezgraniczne zaufanie w madrośc decyzji małonka i
          posłuszeństwo - albo "żeby moje było na górze"??

          Ok - nie mam zamiaru uowadniac wam ze sie mylicie, po prosty naprawde ogromnie
          mnie dziwi taka postawa... Chociaz może nie powinna - jet przeciaz bardzo
          powszechna.
          Ciejawa rzecz napisałąs:

          I nie czuję się ubezwłasnowolniona. Właściwie
          > to daje mi swojego rodzaju wolność, bo nie muszę myśleć o pewnych rzeczach

          To jest własnie powód dla którego ludzie tesknią za komuną. Nie musieli myślec
          o tylu rzeczach. Ktoś podejmował za nich decyzje - zero stresu, zero
          odpowiedzialności.
          Moim zdaniem to nie jest wolnośc.
          • gintaras2 Re: Chrześcijanka 06.06.06, 13:03
            Myślę, że Panu Bogu kiedy nas w tych sprawach poucza, leży na sercu to, zeby
            małżeństwo przetrwało najróżniejsze próby. Miedzy mną a moim mężem nie ma
            przepaści intelektualnej i jesteśmy na podobnym poziomie świadomości. Ja lepiej
            znam sie na prawie i polityce, on na ZZL, na zrobieniu szafek do kuchni i
            naprawianiu urządzeń domowych i samochodu. Myślę, że to co miała na myśli
            elam1, piszac że nie musi myśleć o pewnych rzeczach, nie jest uwalnianiem się
            od myślenia przy mężu, a jedynie że kążdy z małżonków spełnia inne funkcje i
            zajmuje sie czymś innym. Nie mam w tej chwili na myśli tego, że kobieta czy
            mężczyzna pozostawieni bez pomocy małżonka mają dwie lewe ręcesmile Małżeństwo to
            jest jedno ciało, oboje pracują w nim na całość. Ale głowa w tym ciele jest
            jedna i jest nia mąż. Nie ma sie co na to oburzać, bo nie jest to nic co
            mogłoby kobietę obrażać. Porównać to można do Kościoła, który też ma jedną
            głowę i jest nią Jezus Chrystus. Bywa i tak że małżeństwa skonstrułowane na
            innych zasadach przetrwają każdą burzę, ale tak jak w życiu, lepiej gdy to
            jedna osoba kieruje. W naszym małżeństwie to ja szykuję grunt pod decyzję męża.
            Kiedy on jest w pracy, ja zajmuję się wszystkim, czego wymaga w danej chwili
            sytuacja, później to z nim konsultuję. Jeśli w trakcie przygotowań zrobię coś
            nie tak jak by on wolał, prosi mnie, żebym przy następnej takiej okazji,
            postapiła tak jak on zaleca. Nie czuję się zdominowana przez swojego męża,
            wręcz odwrotnie czuję sie doceniona i szanowana. W naszym przypadku, to się
            sprawdza. Nikt nie czuje sie niedowartościowany, czy głupszy. Działamy wspólnie
            dla dobra naszej rodziny. Mój mąż nie wywyzsza się, zawsze jest gotowy
            wysłuchać moich argumentów.
            • monikaannaj Re: Chrześcijanka 06.06.06, 13:54
              Ok - najwazniejsze ze czujesz sie dobrze.

              Twój mz sie nie musi wywyzszaqć - on ma wyższa pozycje i tyle.
              jak tatus i córka - dobry ojciec tez zawsze wysłuchuje zdania córki kiedy ma
              zdecydowac o jej zyciu. Czesto bieże jej zdanie pod uwage. Ale to on podejmuje
              decyzję.

              ja tam nie chcę zeby mój mąz był moim ojcem, wychowawca czy druhem druzynowym.
              I nie sadzę zebym przez to była gorszą chrzesijanką.

              • gintaras2 Re: Chrześcijanka 06.06.06, 15:58
                Wszystkie moje poprzednie wypowiedzi, miały pomóc ci zrozumieć, że pomiędzy
                podległością, którą proponuje nam Pan, a podległością jaką prezentuje świat
                jest przepaść. Nie udało mi się, bo nadal dajesz przykłady, które ni jak mają
                sie do małżeństwa chrześcijan.
                Zrozumienie tego zajęło mi parę ładnych lat, nie oczekuję więc od nikogo, żeby
                natychmiast chwycił o co chodzi, bo zrozumienie to przychodzi przede wszystkim
                w praktyce. Chrześcijanin nie powinien traktować wybiórczo nakazów Pana Boga,
                bo nie jest to niczym innym jak ocenianie samego Stwórcy. Bądź ostrożna w
                swoich sądzach.

                Myślałam o twoim pytaniu. Nie wiem, czy moja odpowiedź cię usatysfakcjonuje,
                ale postanowiłam spróbować.

                Jezus i apostołowie nakazując nam abyśmy byli podlegli zwierzchnościom, chcieli
                pokazać prawdziwy cel przyjścia na świat Jezusa i jego ofiary. W tamtych
                czasach wielu ludzi czekało na to, że Jezus uwolni ich spod panowania ich
                panów, a Jezus zaproponował im o wiele wartościowsze uwolnienie od więzów
                grzechu. Ich nauczanie miało na celu, wytłumaczenie, że stanie się
                chrześcijaninem nie zwalnia nas z naszych obowiązków i powinno być postrzegane
                przede wszystkim w sferze duchowej. Zdarzało się bowiem, że w jednym zborze był
                niewolniek i jego pan. Najważniejsze było to, aby nie dopuścić do rozłamów w
                Kościele z tego powodu. Jeśli przez ucieczkę niewolnika, chrześcijanina,
                nastąpiłby rozłam w Kościele, wtedy według Biblii zgrzeszył.
                To nie my decydujemy o tym jakimi zasadami kierujemy się jako chrześcijanie
                tylko podążamy za tym co nam nakazał Pan. Pewne rzeczy w Bibli nie mogą być
                kwestionowane, rzeczy tak oczywiste jak wiara, chrzest, zmartwychwstanie, życie
                wieczne, niebo i potępienie, powtórne przyjście Jezusa, to że Jezus jest
                Bogiem, niedzielne nabożeństwa, wieczerza Pańska, to, że musimy spowiadać się
                ze swoich grzechów, obowiązek czytania Słowa Bożego, modlitwa, śpiew, radość.
                Jeśli ktoś wierzy w to, chętnie przystąpię z nim do wspólnej modlitwy. Są też w
                Biblii takie, rzeczy których nie możemy być pewni (nie należą do nich moim
                zdaniem, ani posłuszeństwo wobec zwierzchności, ani posłuszeństwo mężowi) takie
                jak, nakrywanie głów podczas nabożeństwa. Jeśli w Kościele znajdzie sie ktoś,
                kto bedzie chciał to robić, mnie to nie gorszy, nie widzę powodu dla którego
                miałaby tego nie robić, skoro jej sumienie podpowiada inaczej. To samo jesli
                ktoś nie je miesa i chce byc wegetarianinem, to nie powód abym się nie chciała
                z nim modlić. Ci ludzie bowiem, nie kwestionują podstawowych Bożych nakazów.
                Powtarzam, poddawanie pod wątpliwość zasadności Bozych nakazów, może być
                rozumiane jako ocenianie samego Boga. Bóg daje nam wszystkiem dwie drogi, wybór
                należy do każdego z nas. Nie ma drogi pomiędzy, coć ludzie lubią jej szukać i
                tracą czas.
                Poddaje się zwierzchnosci i władzy, ale najpierw jest Bóg, a potem władza.
                Sprawy Kościoła, są ważniejsze niż sprawy Państwa. Ale o tym decyduje każdy z
                nas we własnym sumieniu, nie można nam tego narzucić. Wyzwalanie sie spod
                okupacji, rozpatruję w innych kategoriach niż, ucieczki niewolników
                chrzescijan. Jeśli nie staję w sprzeczności z własnym sumieniem, nie jestem
                winna grzechu. W Piśmie jest napisane, że ten kto działa bez przekonania
                grzeszy.

                Napisałaś też o tym, że nie znalazłaś miejsca, w którym byłoby napisane, żeby
                to kobieta kochała swojego męża, że pewnie wystarczy żeby go tylko słuchała.
                To co napisałaś jest jeszcze jednym dowodem na twoje nie zrozumienie tego
                tematu i cieszę sie, że mam szansę wyprowadzić cię z błędu. W liście do Tytusa,
                ten sam św. Paweł pisze(jest to także odpowiedź na pytanie jaka powinna być
                Chrzescijanka)o błędnych nauczycielach i później o obowiązkach kobiet i
                mężczyzn. Pozwolę sobie zacytować dłuższy fragment, mając nadzieję, że będzie
                to jakaś nauka. "Utrzymują że Boga znają ale uczynkami swymi zapierają się go,
                bo to ludzie obrzydliwi i nieposłuszni, i do żadnego dobrego uczynku
                nieskłonni. Ale ty mów, co odpowiada zdrowej nauce, że starzy mają byc trzeżwi,
                poważni, wstrzemięźliwi, szczerzy w wierze, miłości, cierpliwości; że starsze
                kobiety maja również zachowywać godną postawę, jak przystoi świętym; że nie
                mają być skłonne do obmowy, nie naduzywać wina, dawać dobry przykład. Niech
                pouczaja młodsze kobiety żeby miłowały swoich mężów i dzieci, żeby były
                wstrzemieźliwe, czyste, gospodarne, dobre, mężom swoim uległe, ABY SŁOWU BOŻEMU
                UJMY NIE PRZYNOSZONO"Tyt.1:16-2:5 Nie chciałabym, żeby to źle zabrzmiało, w
                związku z czym jeszcze raz przypomnę, że jest to Bozy nakaz oraz, że ludzie
                inaczej interpretują uległość niż naucza Pismo, ale zastanów się czy
                niepodporządkowując sie temu nie przyniesiesz ujmy Panu Jezusowi. Oczywiście
                nie twierdzę w tym momencie, ze stajesz do swojego męża zawsze okoniem, bo
                napisałaś przecież że starasz sie go słuchać tak jak on ciebie.
                Jest to trudne zagadnienie, na wiele godzin rozważań, np. na studium biblijnym
                dla kobiet, jeśli byłabyś zainteresowana, zapraszam ciebie i wszystkich którzy
                by chcieli sie na ten temat więcej dowiedzieć na takie spotkanie. Pozdrawiam,
                Milena
                • monikaannaj Re: Chrześcijanka 07.06.06, 11:04
                  OK - jest jedna - na tyle listów - wzmianka o miłowaniu meża.

                  Możesz mi powiedziec które z moich przykładów nie maja nic wspólnego z
                  małżeństwem chrzescijan???

                  I jescze - jak rozstrzygasz który Bozy nakaz jest podstawowy, a ktory nie?
                  Posłuszeństwo tak - nakrycie głowy nie. Dlaczego? Bo tobie nakrycie głowy
                  wydaje mniej istotne?
                  samej wody już nie pij ale uzywaj po trosze wina... a nie, to juz nie
                  uniwersalnie słowo Boże, tylko konkretna porada Pawła dla konkretnego
                  człowieka. A moze nie?

                  A, jescze zupełnie nie rozumiem dlaczego ucieczka niewolnika miałby spowodowac
                  rozłam w kościele... Wtedy ludzim po prostu niewolnictwo wydawało sie rzeczą
                  naturalną, normalną... Ani jezus, ani paweł nie powiedzieli nigdzie - nie bierz
                  ludzi do niewoli.
                  Czy dzisiaj można wyobrazic sobie bycie chrzescijaninem i posiadanie
                  niewolnika?
                  • elam1 Re: Chrześcijanka 07.06.06, 12:21
                    Ef 5:33
                    33. W końcu więc niechaj także każdy z was tak miłuje swą żonę jak siebie
                    samego! A żona niechaj się odnosi ze czcią do swojego męża!
                    (BT)
                    1 Jn 4:7-8
                    7. Umiłowani, miłujmy się wzajemnie, ponieważ miłość jest z Boga, a każdy, kto
                    miłuje, narodził się z Boga i zna Boga.
                    8. Kto nie miłuje, nie zna Boga, bo Bóg jest miłością.
                    Prz 31:11
                    11. Serce małżonka jej ufa, na zyskach mu nie zbywa;
                    (BT)
                    Jn 13:34
                    34. Przykazanie nowe daję wam, abyście się wzajemnie miłowali tak, jak Ja was
                    umiłowałem; żebyście i wy tak się miłowali wzajemnie.
                    (BT)

                    (BT)
                    Ef 5:25
                    25. Mężowie miłujcie żony, bo i Chrystus umiłował Kościół i wydał za niego
                    samego siebie,
                    (BT)
                    Ef 5:28
                    28. Mężowie powinni miłować swoje żony, tak jak własne ciało. Kto miłuje swoją
                    żonę, siebie samego miłuje.
                    (BT)
                    Tak pozwoliłam sobie wybrać kilka werseteów, z Biblii Tysiąclecia, chyba że
                    powinnam z innego tłumaczenia?
                    • monikaannaj Re: Chrześcijanka 07.06.06, 12:35
                      dziekuje bardzo. wybrane przez ciebie cytaty tylko potwierdzają moja opinie;

                      Mezowie miłujcie zony, niech kazdy z was miłuje zonę, itd. Zona - niech sie
                      odnosi z czczia. czy czesc i miłosc o to samo?

                      Chodziło mi o to ze Paweł wiele razy pisze o miłowaniu żony. O miłowaniu męza -
                      raz.

                      Pozostałe cytaty dotyczą miłości bliźniego. Sadzisz ze pawłowi chodziło o to
                      zeby miłowac zone tak jak sie miłuje sasiada?
                      • alkoo3 Re: Chrześcijanka 07.06.06, 12:40

                        monikaannaj napisała:

                        > Chodziło mi o to ze Paweł wiele razy pisze o miłowaniu żony. O miłowaniu
                        męza - raz.

                        Jaki stad wyciagasz wniosek, chyba nie ze meza nalezy mniej milowac (bo Pawel
                        pisze tylko raz) ?

                        )))))))))))

                        Ja mysle ze Pawel wiedzial ze mezom trzeba to czesciej przypominac.
                        Zauwaz wiele jego listow korygowalo bledy i byly to listy pasterskie.


                        • pamasaka Re: Chrześcijanka 07.06.06, 14:32
                          Moniko, choc Biblia jest ponadczasowa, to pozowle sobie zauwazyc, ze Pawel
                          pisal swoje listy w czasie, gdy mowy o romantycznej milosci nie bylo. Nie mial
                          on ani tego doswiadczenia historycznego i kulturowego ani tej wiedzy , jaka my
                          obecnie mamy. Malzenstwa o ile sie nie myle, rzadko byly zawierane z milosci,
                          tak jak to obecnie jest podstawa. Czesicej byly to kontrakty zawierane pomiedzy
                          rodzinami.
                          I to ,z e Pawetl powoluje sie na milosc, na to , by mezowie milowali swoje
                          zony, to juz jest ogromny uklon w strone kobiet. Pewnie gdy przeczytasz
                          dokladnie historie Abrahama i jego zony, to przedstawisz nam tutaj cala liste
                          zarzutow w stosunku do Sary i Abrahama, jak on mogl, jak ona mogla sie tak
                          zachowac. A jednak ciekawe, ze Pawel i chyba rownie Jezus, wlasnie Sare
                          stawiaja nam jako za wzor zachowania kobiety wzgledem mezczyzny. achecam Ciebie
                          do przestudiowania tych fragmentow Biblii, w ktorych widzimy relacje malzenskie
                          Sary i Abrahama.

                          Zyjemy w czasach, gdzie milosc stawia sie powyzej wszystkich innych cnot, ale
                          nie zawsze potrafimy okreslic co to znaczy ta milosc. Najczesciej pod jej
                          pojecie wkladamy szeroko rozumiana milosc romantyczna, ktora jest dosyc
                          przejsciowa. Gdy jednak postudiujesz uwaznej Biblie, to zawuwazysz, ze milosc w
                          oczach bozych ma zupelnie inny wydzwiek i znaczenie. Tu mysle lezy zrodlo
                          Twojego pytania i Twych watpliwosci.

                          • monikaannaj Re: Chrześcijanka 07.06.06, 14:56
                            Alez ja nie mam watpliwości co do Biblii!! jełśi juz do watpliwości moje budzi
                            sposób czytania jej przez niektórych chrześcijan - tak jakby można było
                            odrzucic zmiany historyczne i kulturowe o których piszesz.

                            Oczywiście ze miłośc małzeńska znaczyła co innego - pisałam juz o tym. Inaczej
                            zawierano malzeństwa i inne były relacje miedzy malżonkami. to oczywiste. Co
                            nie jest takie oczywiste - przynajmniej dla mnie - to to, ze chrzescijanka z
                            roku 2006 powinna postępowac tak jak chrzescijanka z czasów pawła.

                            W tamtych czasach patriarchat trzymał sie mocno. najczęsciej poziom zycia
                            uzalezniony był od cięzkiej fizycznej pracy - głównie mezczyzny. To on jako
                            silniejszy - był wazniejszy.
                            A kobietami nikt sie specjalnie nie zajmował. paweł pisze "kobiecie nauczac nie
                            pozwalam" i nie zadaje sobie nawet trudu by wyjasnic dlaczego? po prostu wtedy
                            to było oczywiste - kobieta sie nie nadaje.

                        • monikaannaj Re: Chrześcijanka 07.06.06, 15:10
                          Ja zas myśłę ze Pawłowi po prostu rzadko przychodziło do głowy ze kobieta może
                          odczuwac podobnie jak mezczyzna...

                          Sugerujesz że w tamtych czasach kobiety powszechnie miłowały, za to rzadko
                          bywały posłuszne?
                          • alkoo3 Re: Chrześcijanka 08.06.06, 11:36

                            monikaannaj napisała:

                            > Ja zas myśłę ze Pawłowi po prostu rzadko przychodziło do głowy ze kobieta
                            >może odczuwac podobnie jak mezczyzna...

                            Ja wierze ze Duch Sw. pomagal mu w pisaniu Bibli.

                            >
                            > Sugerujesz że w tamtych czasach kobiety powszechnie miłowały, za to rzadko
                            > bywały posłuszne?

                            Sugeruje ze moze mezowie zbyt malo milowali zony - dlatego Pawel mowi im ze
                            maja milowac.
                            A tak troche mysle ze kobiety maja bogatsze zycie uczuciowe i ta milosc jest u
                            nich bardziej "uzewnetrzniana" niz u mezczyzn. Dlatego mezczyzna o tym
                            przypominal.
                            A ze kobiety sa z natury bardziej emocjonalne i szybsze w slowie to dlatego
                            trzeba je troche przystopowac.
                            Ach wierze ze to nie tylko Pawel pisal, ale pomagal mu Duch Sw, a ten nie ma
                            wykoslawionych pogladow.

                            • monikaannaj Re: Chrześcijanka 08.06.06, 14:22
                              > Ach wierze ze to nie tylko Pawel pisal, ale pomagal mu Duch Sw, a ten nie ma
                              > wykoslawionych pogladow.
                              >


                              Oczywiscie... A możesz mi wytłumaczyc w takim razie co Duch swiety miał na
                              myśłi piszac rekami pawła: "czas ktory pozostał jest krótki..." 1Kor 7,29?
                  • gintaras2 Re: Chrześcijanka 07.06.06, 14:36
                    Dla mnie naprawde wystarczy jedna wzmianka, bo ja uważam, ze miłość jest w
                    posłuszeństwie i wszystkie fragmenty mówiące o posłuszeństwie, są dla mnie
                    równoznaczne z miłością.

                    Podawałaś, przykre dla mnie porównania, córki z ojcem, itp. Sama wiesz
                    najlepiej co napisałaś. A związek między chrześcijanami w małżeństwie nie ma z
                    takim rodzajem powiązań wiele wspólnego. Ja i mój mąż, jesteśmy sobie bardziej
                    partnerami, niż gdybyśmy nie mieli Boga w sercu. I jeszcze raz do znoju
                    powtarzam, ze to ludzie, niprzychylni Słowu Bożemu nadali tego rodzaju
                    posłuszeństwa w Panu znaczenie pejoratywne, poniżające dla kobiet. To jakaś
                    bzdura!

                    Najpierw mówisz, że jest źle bo kobiety chcą nakrywać głowy, potem mówisz, że
                    to dowolne interpretowanie, czytaj Pismo, rozważaj je i nie szukaj od innych
                    gotowych odpowiedzi. Mi nikt tego nie powiedział, wyczytałam to sama i zachęcam
                    do tego innych. Wcześniej napisałm, dlaczego uważam, że nakrywanie głowy, nie
                    jest obowiązujące, bardziej klarownie nie umiem. A jeśli mnie pytasz skąd wiem,
                    co jest bezwzględnie obowiącujące, to to bez czego nie ma zbawienia. Biblia
                    nie "owija tego w bawełnę".

                    Dlatego mogłaby spowodować rozłam, bo ludzie mają tendencję myślenia tylko o
                    sobie. Trudno jest podążać za Chrystusem, nikt nie powiedział że będzie łatwo i
                    przyjemnie.
                    Zapominasz jednak o jedej rzeczy, takie odnoszę wrażenie. O sile modlitwy. W
                    sytuacji niewnolik, pan, niewolnik jeśli chce uwolnienia, nie
                    powinienwystępować z roszczeniami, tylko modlić się, zeby Pan tak obrócił
                    sprawy, zeby on był uwolniony i zeby jego pan umial sie z tego cieszyc. Pan
                    powiedział, że nie nałoży na nikogo ponad jego siły. Bóg czeka zebysmy
                    wysłowili nasze prosby, a Duch Swięty wstawia się za te niewysłowione.
                    • monikaannaj Re: Chrześcijanka 07.06.06, 15:08
                      Przykre???? A to niby dlaczego? Z jakim rodzajem powiązań? Co przykrego jest w
                      relacjach ojca z córka?

                      jeszcze raz do znoju
                      > powtarzam, ze to ludzie, niprzychylni Słowu Bożemu nadali tego rodzaju
                      > posłuszeństwa w Panu znaczenie pejoratywne, poniżające dla kobiet. To jakaś
                      > bzdura!

                      No własnie - to bzdura. kto ci dał prawo mowic ze jak nie podoba mi sie sie
                      słowo posłuszeństwo i uległośc wobec meża - to jestem nieprzychylna słowu
                      Bozemu?

                      Najpierw mówisz, że jest źle bo kobiety chcą nakrywać głowy, potem mówisz, że
                      > to dowolne interpretowanie, czytaj Pismo, rozważaj je i nie szukaj od innych


                      Nieprawda. Nie mówie ze jest źle gdy kobiety chca nakrywac głowy. Nie szukam
                      tez u ciebie interpretacji dla mnie - bo swojej jestem dośc pewna. Chciałam
                      zrozumiec twoja - ale nie bardzo moge. Wydaje mi sie niekonsekwentna.

                      > Dlatego mogłaby spowodować rozłam, bo ludzie mają tendencję myślenia tylko o
                      > sobie.

                      A konkretnie? Niewolnik mie ma prawa uciec, bo mający tendencje do myłsenia
                      tylko o sobie własciciel by sie zdenerwował?

                      Pragnienie wolności to "roszczenie"?
                      Sory - absolutnie nie zgodze sie że chrzescijanstwo ma polegac na godzeniu sie
                      ze wszystkim co nas spotyka i biernym (ograniczonym do modlitwy) czekaniu na
                      zmiane losu.
                      • gintaras2 Re: Chrześcijanka 07.06.06, 15:43
                        Przykre było dla mnie twoje porównanie, mojego małżeństwa do relacji ojciec -
                        córka. Przykre było dla tego, że ty rozumiesz pod pojeciem posłuszeństwa coś
                        innego niz ja.
                        Wcześniej cytuję w tej mierze, nieprzychylności Słowu oraz przynoszeniu Mu ujmy
                        z Biblii. Czytam to co jest napisane, i nie wydaje mi się zbyt skomplikowane,
                        by wymagało dodatkowej wykładni. Paweł pisze że kobieta powinna być posłuszna i
                        tłumaczy dlaczego. Nie ma to zwiazku, z tym jak bardzo zmienił się świat od
                        tamtych czasów. Przekaz Biblii jest ten sam. Jezus jest ten sam. Co by było
                        gdyby dla jednego wymagania co do zbawienia były inne niż dla drugiego?
                        Zadziwiające jest to, że cytuję ci fragmenty, mówiące wprost o naszych
                        powinnościach chrzescijańskich, a ty ciągle poddajesz je pod wątpliwośc.
                        Przecież to co piszę to nie jest z ksieżyca (patrz wstecz, że argumentuje tym
                        co znajduje na dany temat w Biblii) i myślę, że wystarczająco to udowodniłam.
                        Zapytam wprost, czy ty wierzysz, że Pismo Święte jest natchnione przez Boga,
                        czy uważasz że jest opowieścią o dawnych czasch, a może coś pomiędzy tymi
                        dwoma? To jest trudna dyskusja, i mam dla ciebie dużo szacunku, pomimo że sie
                        nigdy nie spotkałyśmy. Widze też ze prowadzenie takiej dyskusji jest
                        trudniejsze na forum, niż w realu.
                        • monikaannaj Re: Chrześcijanka 07.06.06, 17:55
                          Słuchaj - ja o twoim małżeństwie nie wiem nic. Nie moge go więc do niczego
                          porównac. Nie chciałas mi nawet podac żadnego konkretnego przykładu
                          posłuszeństwa - tak jak ty je rozumiesz i stosujesz. Piszesz o zaufaniu, o
                          ostatecznym podejmowaniu decyzji itp - sory mi sie to kojarzy ze stosunkiem
                          paternalistycznym.

                          A co ty rozumiesz pod pojęciem "natchnione"? Podyktowane?

                          Oczywiście ze nie jest to tylko opowieśc o dawnych czasach, ale te dawne czasy
                          sa w nim obecne na kazdym kroku! Jak chocby w tekstach o niewolnikach.
                          Albo o tym ze lepiej sie nie zenic. Dlaczego niby lepiej? czy ci co sie ożenili
                          są gorszymi Chrzesijanami?
                          • gintaras2 Re: Chrześcijanka 07.06.06, 18:47
                            >Twój mąz sie nie musi wywyzszaqć - on ma wyższa pozycje i tyle.
                            >jak tatus i córka - dobry ojciec tez zawsze wysłuchuje zdania córki kiedy ma
                            >zdecydowac o jej zyciu. Czesto bieże jej zdanie pod uwage. Ale to on podejmuje
                            >decyzję.

                            To właśnie napisałaś. Zrozumiałam, że stawiasz mnie na miejscu tego dziecka.
                            Porównujesz moje relacje z mężem, do relacji ojciec, dziecko. Czy nie dobrze
                            zrozumiałam?

                            Nie podałam ci więcej przykładów mojego posłuszeństwa wobec męża bo musiałabym
                            przedstawić ci nasze prywatne sprawy. Przedstawiłam koncepcję. Chciałabym ci
                            lepiej przybliżyc ta sprawe, ale chyba nie potrafię.

                            Jeśli nie zgadzasz sie z Pawłem, a napisałaś że jesteś chrześcijanką, to
                            powinnać zgodzić się z Bogiem, który nakazał żonom słuchać mężów. Nie sądzę,
                            żeby Bóg zmienił swoje nastawienie do tego tematu, bo świat, zdaniem niektórych
                            ludzi "poszedł do przodu" i Biblia przestała być aktualna.

                            Piszesz, że nie zgadzasz się z tym co do tej pory napisałam, ale nie
                            przedstawiasz innych argumentów, niż to że się nie zgadzasz. Polemika jest
                            więc, nieco trudna. Dla mnie licza sie przede wszystkim argumenty Pisma
                            Świetego. Nic w tym dziwnego, tylko z niego możemy się dowiedzieć czegos o
                            Bogu. Nie wiem czy czytałaś Nowy Testament tak jak książkę "od deski do deski",
                            można wtedy zobaczyc niejako pełen obraz i zrozumieć filozofię zbawienia i tego
                            jak Bóg chce żebyśmy mu oddawali cześć. Wtedy z łatwoscią sama bedziesz w
                            stanie odpowiedzieć sobie na pytanie
                            > Albo o tym ze lepiej sie nie zenic. Dlaczego niby lepiej? czy ci co sie
                            ożenili
                            > są gorszymi Chrzesijanami?
                            • monikaannaj Re: Chrześcijanka 08.06.06, 11:57
                              Dobrze zrozumiałas - tylko nie rozumiem co w tym takiego przykrego?

                              Nie chodzi o to ze nie zgadzam sie z Pawłem. Chodzi o to ze nie zgadzam sie z
                              toba, iz jedynym dopuszczalnym odczytywaniem natchnionych tkstów było dosłowne
                              rozumienia kazdego słowa - tak jaby nie były to listy do Koryntian, rzymian itd
                              tylko do Warszawiaków, poznaniaków itd.

                              I nie chodzi o to ze Biblia przestała byc aktualna - tylko ze trzeba troche
                              pomyślec gdy sie ją czyta. A jesli chodzi konkretnie o listy pawła - to czyje
                              to słowa: "są ( w nich) trudne do zrozumienia pewne sprawy, które ludzie
                              niedouczeni i mało utwierdzeni opacznie tłumaczą"

                              Owszem, czytałam NT w całosci. i własnie dlatego wiem ze nie litera a duch jest
                              w nim najwazniejszy. Moim zdaniem ten duch w najmniejszym stopniu nie wyklucza
                              równosci kobiet i mezczyzn - rozumianej współcześnie.

                              Nie wiem jakie masz nastawienie do katolicyzmu, jełsi jednak nie reagujesz
                              obrzydzniem na katolickie teksty to polecam ci nastepujacy tekst ojca Jacka
                              Salija:

                              mateusz.pl/ksiazki/js-sd/Js-sd_62.htm
                              I jescze raz pytam: dlaczego piotr pisał ze lepiej sie nie zenic i co z tego
                              wynika dla twojego meza na przykład?
                              • gintaras2 Re: Chrześcijanka 08.06.06, 13:49
                                Ciekawy tekst. Co prawda, nigdy nie spolegam na innych niż apostołowie "ojcach
                                Kościoła", ale to było interesujące.

                                Pytasz mnie, jak podchodzę do tego co Paweł napisał o tym, że lepiej jest się
                                nie żenić? Przeczytaj proszę, 1Kor.7:1-40. Paweł wyjaśnia w tym rozdziale
                                zarówno sprawy małżeństwa oraz sprawy niewolników. Jeśli będziesz miała jeszcze
                                potem jakieś pytania do mnie, chętnie na nie odpowiem.

                                • monikaannaj Re: Chrześcijanka 08.06.06, 14:20
                                  Och całą mase pytań. Dlaczego dobrze jest jeśli meżczyzna nie dotyka kobiety?
                                  Nigdzie i nigdy przedtem nie było w biblii takiej sugestii. jak to sie ma do
                                  idźcie i rozmnazajcie sie?

                                  Nie szukaj zony? - dlaczego?

                                  I najistotniejsze - co to znaczy: "czas który pozostał jest krotki, dopóki
                                  trwa ci którzy maja zony nirch żyją jakby ich nie mieli"???

                                  czas który pozostał...
                                  • gintaras2 Re: Chrześcijanka 08.06.06, 17:11
                                    Szczrze przyznam, że miałam nadzieję, że wszystko będzie dla ciebie zrozumiałe.
                                    Sa tam wszystkie odpowiedzi i nie trudno to zrozumieć. Chcę ci odpowiedzieć na
                                    te pytania, ale kiedy nie rozumiesz jesli coś jest napisane wprost, obawiam się
                                    że znów powiedz, że jest to tylko moje zdanie.

                                    Postaram sie to zrobić, najlepiej jak umiem.

                                    Zaczne może od tego, co uważasz za najbardziej istotne..
                                    Zwróć uwagę, że Paweł w wierszu 32-33 pisze "Chcę, abyście byli wolni od trosk;
                                    kto nie ma żony, troszczy się o sprawy Pańskie, o to, jak by sie Panu podobać,
                                    a żonaty troszczy się o sprawy tego świata, jakby sie podobać żonie. I żyje w
                                    trosce." Chce zwrócić nasza uwagę na to, że czas tu na ziemi, czas naszego
                                    życia, szybko przeminie, i daje nam rady, abyśmy sprawy Pańskie traktowali
                                    priorytetowo. 35"A to mówię dla własnego dobra waszego (..)abyście postępowali
                                    przystojnie i trwali przy Panu ustawicznie".

                                    Kiedy Paweł pisze w 7:1-2 że dobrze żeby mężczyzna nie dotykał kobiety, nie
                                    chodzi mu o małżeństwo, tylko o wolnych ludzi, którzy w ten sposób narażaja się
                                    wzajemnie na grzech. "Jednak ze względu na niebezpieczeństwo wszeteczeństwa,
                                    niechaj każdy ma żonę (..)" Dalsze wersy od 3-6 opisują że seks w małżeństwie
                                    jest czym pożądanym. Ale najważniejszy jest wers 7 w którym Pawł mówi, że wolał
                                    by żeby wszyscy byli tacy jak on, czyli stanu wolnego. Z tym, że tyklo pod
                                    warunkiem, że potrafia zapanować nad swoimi namiętnościami do płci przeciwnej.
                                    9"Jeśli jednak nie mogą zachować wstrzemiężliwości, niechaj wstępują w stan
                                    małżeński, albowiem lepiej jest wstąpić w stan małżeński niż gorzeć".

                                    Nie jest to w żadnym wypadku zaprzeczeniem, "idźcie i rozmnażajcie się".

                                    • monikaannaj Re: Chrześcijanka 08.06.06, 18:17
                                      Dobra - mimo iz z maniackim uporem nie odpowiadasz mi na pytania, tylko,
                                      sugerując iz nie potafię zrozumiec kilku prostych zdanek cytujesz inne
                                      fragmenty - spytam jeszcze raz

                                      Dlaczego lepsze jest dziewictwo niz małżeństwo. Skoro sw. paweł wolałby zeby
                                      ludzie pozostawali stanu wolnego - a pisął pod natchnieniem - to znaczy że to
                                      Duch sw. woli ludzi wolnych niz małżonków?

                                      I prosze - nie cytuj mi zadnego nowego tekstu, tylko swoimi słowami wytłumacz
                                      co to znaczy "niech zonaci zyją jakby nie mieli zon"

                                      PS. i naprawdę powtarzanie w kołko "przeciez to jest takie proste" "nie trudno
                                      to zrozumiec" " nie rozumiesz jak cos jest napisane wprost" - to nie jest dobra
                                      metoda dyskusji....
                                      Widzisz - nawet sw Piotr napsiał że sa w listach pawła rzeczy trudne i
                                      niezrozumiałe - ty najwyraźniej jestes mądrzejsza od apostoła?
                                      • gintaras2 Re: Chrześcijanka 08.06.06, 18:51
                                        monikaannaj napisała:

                                        > Dlaczego lepsze jest dziewictwo niz małżeństwo. Skoro sw. paweł wolałby zeby
                                        > ludzie pozostawali stanu wolnego - a pisął pod natchnieniem - to znaczy że to
                                        > Duch sw. woli ludzi wolnych niz małżonków?

                                        Duch Święty woli żeby ludzie poświęcali swoje życia na ofiare Bogu. Zależy jaki
                                        kto jest człowiekiem jeśli ma silną wolę i skupia sie na modlitwie, nie musi
                                        się żenić, tylko powinien kontynułować to co robi oraz skupić się na szerzeniu
                                        Ewangelii. Z drugiej strony jeśli mamy do czynienia z człowiekiem słabym, który
                                        nie potrafi sieobyć bez seksu, powinien się ożenić, żeby nie sprowadzić grzechu
                                        na siebie lub na jakaś dziewczynę, ktora namówi na współżycie chociaż nie będą
                                        małżeństwem. Napisałm to samo co wczesniej tylko innymi słowami. Swoimi
                                        słowami.

                                        To nie znaczy, że człowiek który się żeni lub wychodzi za mąż, nie może być
                                        dobrym chrześcijaninem, ale to prawda, że wiecej czasu spędza wtedy na dbaniu o
                                        współmałżonka i dzieci i więcej się zartwi, niż człowiek który wiekszosć czasu
                                        spędza na modlitwie.
                                        Nie wiem, czy jestes Katoliczką, ale jeśli tak, to nigdy nie zastanawiałaś się
                                        jak Katoliczy interpretują ten przkaz? Dlaczego są księza i siostry zakonne?
                                        Abstrahując w tej chwili od celibatu, o którym w Piśmie nic nie ma, a raczej
                                        jego odwrotność.
                                        To nie zanaczy że Bóg bardziej kocha tych którzy się nie żenią. Można Bogu
                                        służyć na wiele sposobów, ale trzeba codziennie się modlić i pamiętać o Bogu i
                                        oczekiwac powrotu Jezusa, czy jest się żonatym czy nie. Dla nieżonatych jest to
                                        trochę łatwiejsze niż dla żonatych.
                                        > I prosze - nie cytuj mi zadnego nowego tekstu, tylko swoimi słowami wytłumacz
                                        > co to znaczy "niech zonaci zyją jakby nie mieli zon"
                                        To nie były nowe fragmenty, tylko kontekst tego samego rozdziału, bo trudno
                                        zrozumiec sens nie patrząc na całość.
                                        > PS. i naprawdę powtarzanie w kołko "przeciez to jest takie proste" "nie
                                        trudno
                                        > to zrozumiec" " nie rozumiesz jak cos jest napisane wprost" - to nie jest
                                        dobra
                                        >
                                        > metoda dyskusji....
                                        Nie zaprzeczam ze nasza dyskusja jest trudna. Mam wrażenie że czytasz ale nie
                                        próbujesz zrozumiec, tylko szukasz sprzeczności. Mam nadzieję, że nie mam
                                        racji. Oczywiscie, ze sa takie fragmenty których nierozumiem, ale nie były to
                                        te, której do tej pory cytowałam. Uważam je za jedne z prostrzych do
                                        zrozumienia. I nie ma w tym, moim zdaniem nic złego. Wsród ludzi mi znajomych i
                                        nie mowie tylko o braciach i siostrach w Kościele, jest wiecej takich którzy to
                                        rozumieja niz tych którzy nierozumieją. Poprostu wyciagam wnioski. Ale
                                        przepraszam jesli poczułaś sie tym dotknieta. Nie chciałam tego.
                                      • elam1 Re: Chrześcijanka 09.06.06, 10:50
                                        ... Czas który pozostał jest krótki ....
                                        Pozostało nam niewiele czasu do przyjścia Pana Jezusa. Mamy się doskonalić i
                                        dążyć do świętości na Jego wzór, być gotowymi na Jego przyjśćie i nie dać się
                                        zaskoczyć. W innych miejscach, Pan Jezus mówi, że sprawy Pańskie mają być
                                        priorytetem, nad wszystko co nas otacza, Bóg ma być na pierwszym miejscu. I tak
                                        np. Jeżeli wstępujemy w związki małżeńskie to też mamy się pilnować aby te
                                        sprawy nie przysłoniły nan Boga. Apostoł Paweł na własnym przykładzie mógł
                                        powiedzieć, że lepiej w kwestiach ustawienia priorytetów jest gdy człowiek jest
                                        sam, bo troszczy się tylko o sprawy Pańskie. Ale jednocześnie gdy wybiera się
                                        Przywódców kościoła, pisze, że biskup ma być mężem jednej żony, który ma dzieci
                                        wierzące i u mie dobrze własnym domem zarządzać.
                                        Jeśli chodzi o Piotra , był on żonaty.
                                        Małżeństwo w wielu miejscach pokazane jest jako przykład kościoła, który ma
                                        stanowić jedność.

                                        • monikaannaj Re: Chrześcijanka 09.06.06, 11:20
                                          Czyli - widac jednak pewne drobne sprzecznosci w listach ppawła. Bo z jednej
                                          strony pisze jakim mezem ma byc biskup - z drugiej ze lepiej zie nie zenić...

                                          Może wynika to z faktu ze pisał do konkretnych ludzi - którzy zadawali mu
                                          konkretne pytania? Nie tworzył jakiegos uniwersalnego systemu.
                                          • gintaras2 Re: Chrześcijanka 09.06.06, 11:40
                                            Nie można wybierac na biskupów i diakonów mężczyzn nie żonatych, bo tylko na
                                            podstawie ich małżeństwa i tego czy ich dzieci są wierzace, można zobaczyć, czy
                                            dobrze zajmą sie też sprawami Kościoła. Paweł pisze, że ktoś kto ubiega sie o
                                            biskupstwo, pięknej prawcy pragnie. Jest to też trudna praca, bo zwiazana z
                                            wieloma wyrzeczeniami względem rodziny. Wiemy, że można połączyć obowiązeki
                                            męża i ojca, z biskupstwem lub z pracą ewangelisty. Po tym jakim jest mężem i
                                            ojcem, możemy wnioskowąc jakim będzie biskupem. Paweł pisząc o tym, że lepiej
                                            sie nie żenić, zapewne miał na mysli że ludzie mają w małżeństwie tendencje do
                                            myślenia o sprawach ziemskich. Ale nie wszyscy tacy są i ci moga ubiegać sie o
                                            biskupstwo.
                                          • gintaras2 Re: Chrześcijanka 09.06.06, 11:43
                                            Jeśli więc nie dawał wskazań jak powinien wyglądać Kosciół i stosunki między
                                            chrześcijanami to skąd mielibyśmy dziś czerpac wiedzę o tym czego Bóg od nas
                                            oczekuje i jak chce, żeby był zorganizowany Jego Kościół?
                                            • monikaannaj Re: Chrześcijanka 09.06.06, 12:27
                                              A jak wy - tzn twój kościół - to robicie? Jak jest zorganizowany?
                                              I oczywiście jestescie pewni, ze zrobiliscie to dokładnie tak jak Bóg tego
                                              chce. Co zatem waszym zdaniem stanie sie z chrzescijanami których kościoły sa
                                              zorganizowane inaczej?

                                              Stosunki między chrzescijanami zas - to bardzo prosta sprawa. "kochaj
                                              bliźniego ..."
                                              • gintaras2 Re: Chrześcijanka 09.06.06, 12:49
                                                monikaannaj napisała:

                                                > A jak wy - tzn twój kościół - to robicie? Jak jest zorganizowany?
                                                > I oczywiście jestescie pewni, ze zrobiliscie to dokładnie tak jak Bóg tego
                                                > chce. Co zatem waszym zdaniem stanie sie z chrzescijanami których kościoły sa
                                                > zorganizowane inaczej?

                                                Wygląda na to, że uważasz mnie za osobę pyszną, nie mówiąc już o Kościelesmile
                                                No, coż.
                                                Tak właśnie jest zorganizowany jak naucza Biblia. Ponieważ wierzymy w to, że
                                                Jan był ostatnim prorokiem, a wszystko co potrzebujemy wiedzieć, dostarcza nam
                                                Biblia, więc wzorujemy się tylko na niej. Kościół Chrystusowy tworzą
                                                autonomiczne zbory wiernych. Nie posiada skomplikowanej organizacji i nie ma
                                                ziemskiej centrali. Więzią łączacą nas jest wierność Jezusowi i jego nauce.
                                                Zbory współpracują ze sobą, ale jest to dobrowolne. Np. przy wspomaganiu domów
                                                dziecka lub pracy misyjnej. Każdy zbór (chyba, że zbór jest mały i nie ma
                                                kandydatów, którzy spełniali by warunki bycia starszym) zarządzany jest
                                                lokalnie przez przynajmniej dwóch braci starszych. Spotykamy się, przede
                                                wszystkim w każdą niedzielę, na nabożeństwo, które składa się z modlitwy,
                                                czytania i rozwazania słowa Bożego (ewangelistami sa tylko mężczyźni i każdy
                                                mężczyzna w zborze może wygłosić kazanie) oraz wieczerzy Pańskiej (z chleba i
                                                wina, dla wszystkich) i śpiewania. Składamy też ofiarę na pracę Kościoła, tak
                                                samo jak chrzescijanie w pierwszym wieku. Składka ta jest dobrowolna. Kościół
                                                nie pobiera, żadnych opłat za śluby, chrzty itd. Oprócz tego, spędzamy spólnie
                                                czas, na środowym studium biblijnym i organizujemy studia dla kobiet,
                                                młodzieży, dzieci (szkółki biblijne) i czasami wspólną rekrację i pikniki.

                                                Myślę, że wszyscy powinni, czytać Biblię, a nie polegać na nauczaniu innych. Są
                                                w Bibli takie rzeczy które nie łatwo zrozumieć, ale napewno łatwiej kiedy ma
                                                się pełny obraz po przeczytaniu całości i ciągłym przypominaniu sobie. Sąd Boży
                                                zostawiam Bogu. Wiem, czego naucza Pismo w sprawach zbawienia, i zastosowałam
                                                się do tego. Wierzę, że wszyscy którzy wierzą w Boga i zostaną ochrzczeni będą
                                                zbawieni. Wierzę też, że powinien to być chrzest przez zanurzenie w wodzie i
                                                nie jest to mój wymysł.
                                                > Stosunki między chrzescijanami zas - to bardzo prosta sprawa. "kochaj
                                                > bliźniego ..."
                                                Tak to prawda oraz miłość do Boga.
                                                • monikaannaj Re: Chrześcijanka 09.06.06, 15:41
                                                  Dlaczego "pyszną"? Po prostu przekonana o własnej racji...

                                                  Dziekuję za opis funkcjonowania zboru.

                                                  Piszesz że wszcy powinni czytac Biblię a nie polegac na nauczaniu innycyh....
                                                  Co w takim razie miał na mysli paweł: "gdy suie schodzicie jedensłuzy psalmem
                                                  innym nauką inny objawieniem, inny jezykami inny ich wykłąde; wszystko to niech
                                                  bedzie ku zbudowaniu"
                                                  "możecie bowiem wszyscy kolejno prorokowac"?

                                                  Jecsze raz podkreslasz zanurzenie jako koniecznosci. Powiedz mi, prosże - czy
                                                  człowiek, ktory był już raz ochrzczony jako katolickie czy protestanckie
                                                  niemowlę jest u was w zborze chrzczony jescze raz?
                                                  • gintaras2 Re: Chrześcijanka 09.06.06, 16:02
                                                    monikaannaj napisała:

                                                    > Piszesz że wszcy powinni czytac Biblię a nie polegac na nauczaniu innycyh....
                                                    > Co w takim razie miał na mysli paweł: "gdy suie schodzicie jedensłuzy psalmem
                                                    > innym nauką inny objawieniem, inny jezykami inny ich wykłąde; wszystko to
                                                    niech
                                                    >
                                                    > bedzie ku zbudowaniu"
                                                    > "możecie bowiem wszyscy kolejno prorokowac"?

                                                    Są nauczyciele w zborze, ale to nie zwalnia, każdego chrześcijanina z tego, że
                                                    musi zawsze sprawdzać czy to czego nauczają jest zgodne z ewangelia.

                                                    > Jecsze raz podkreslasz zanurzenie jako koniecznosci. Powiedz mi, prosże - czy
                                                    > człowiek, ktory był już raz ochrzczony jako katolickie czy protestanckie
                                                    > niemowlę jest u was w zborze chrzczony jescze raz?

                                                    Niemowlę, jest zbyt małe żeby sobie zdawać sprawę, że potrzebuje Jezusa do
                                                    zbawienia. Jest też za małe żeby wierzyć. Osoby, które uwierzą w Jezusa i chcą
                                                    sie ochrzcić, są chrzczone w baptysterium lub w jeziorze. Taka praktyka jest we
                                                    wszystkich Kościołach, które przyjmują że najpierw trzeba uwierzyć w Jezusa
                                                    żeby stać się jego uczniem. Nie tylko w Kościele Chrystusowym.
                                                    Powiem więcej, są takie grupy w Kościele Katolickim, które chrzczą dorosłych
                                                    przez zanurzenie. Wszystko zależy od tego jak podchodzi się do tego co jest
                                                    napisane w Biblii, ale to już wiesz...

                                                    Ale elam1 ma rację ze zeszłysmy z tematu...
                                            • monikaannaj Re: Chrześcijanka 09.06.06, 12:29
                                              Dobre rady czy obowiazujące słowo Boga?

                                              Nie ma żadnej sprzecznosci? Dla mnie jest. Z jednej strony Paweł mówi że lepisj
                                              nie zenic sie. Chyba ze ktoś nie umie zwalczyć pokusy - niech sie zeni. Czyli
                                              najlepszym biskupem ma byc taki co nie umie zwalczyc pokusy?
                                              • elam1 Re: Chrześcijanka 09.06.06, 14:29
                                                1 Kor. 7:6-9
                                                6. A to, co mówię, jest zaleceniem, a nie rozkazem.
                                                7. A wolałbym, aby wszyscy ludzie byli tacy, jak ja, lecz każdy ma własny dar
                                                łaski od Boga, jeden taki, a drugi inny.
                                                8. A mówię tym, którzy nie wstąpili w związki małżeńskie, oraz wdowom: Dobrze
                                                zrobią, jeśli pozostaną w tym stanie, w jakim ja jestem.
                                                9. Jeśli jednak nie mogą zachować wstrzemięźliwości, niechaj wstępują w stan
                                                małżeński; albowiem lepiej jest wstąpić w stan małżeński, niż gorzeć.
                                                (BW)


                                                Człowiek dostał wolną wolę, wybiera między złem a dobrem, a to co napisał Św.
                                                Pawel jw. jest zaleceniem a nie rozkazem.
                                                I tak na dobrą sprawę to zauważyłam, że odbiegliśmy od pytania.
                                                • elam1 Re: Chrześcijanka 09.06.06, 14:33
                                                  Tak uprzedzę trochę, żeby nie było ,że małżeństwo jest złe ( przy tym wyborze
                                                  między dobrem a złem, boję się ,że tak to zostanie odebrane), bo w Piśmie
                                                  Świętym jest napisane że:
                                                  ... kto znałazł żonę, znalazł coś dobrego i zyskał upodobanie u Pana ....

                      • forumisko Re: Chrześcijanka 07.06.06, 23:53
                        Czy nakrycie głowy przez niewiastę w kościele kogoś zgorszy? Przygotowanych i
                        przekonanych do modlitwy na pewno nie.
                        A męzczyzni nie będą się jej przyglądali i zajmą się tym czym powinni, czyli
                        modlitwą.
      • elam1 Re: Jaką powinna być Kobieta ? 07.06.06, 08:39
        Ale rozumiem, że pewne z tych określeń chciałbyś aby żona zachowała tylko dla
        Ciebie. Bo np. co by to było gdybym zachowywała się zachęcająco wobec innych
        mężczyzn ?

        Poczytałam sobie wypowiedzi, i zauważyłam, że skupiliśmy się na posłuszeństwie,
        a inne cechy kobiety ?
        • alkoo3 Re: Jaką powinna być Kobieta ? 07.06.06, 09:26
          elam1 napisała:

          > Ale rozumiem, że pewne z tych określeń chciałbyś aby żona zachowała tylko dla
          > Ciebie. Bo np. co by to było gdybym zachowywała się zachęcająco wobec innych
          > mężczyzn ?

          witaj,
          no takie tragiczne by to nie bylo, gorzej gdyby byla w stosunku do nich zbyt
          posluszna.
          No ale tak bez zartow.

          Sam jestem mezczyzna - ale uwierz mi ze mezczyzni nie maja "tylko jednego" w
          glowie.
          Mysle ze to troche staroswiecko aby chrzescijanki staraly sie aby "nie byc
          zachecajace" dla innach mezczyzn. Moze sie wowczas okazac ze przestana
          byc "zachecajace" do wlasnego meza. I to w swiecie gdzie jest wiele "zachet" .
          Nie mowie tu tylko o seksualnym aspekcie. Chodz tu o to aby nie byc nudnym dla
          partnera. Aby umiec z nim rozmawiac, dyskutowac, smiac sie, flirtowac. Nie
          zaszkodzi gdy zona seksy sie ubierze i podmaluje, a gdy inni faceci zrobia
          wielkie oczy to przeciez i duma dla meza.
          Co chcialbym powiedziec, chrzescijanie zyja w pewnym swiecie, niekoniecznie
          musza podkreslac w nim swoja zewnetrzna nieatrakcyjnosc. Mysle ze powini byc
          normalni, a wiara ma byc w ich wnetrz .
          Nie chodzi mi o "upodabnianie sie do swiata" , chodzi mi o nieodstraszanie
          swiata. Nie chce aby ludzi zrazilo ze stajac sie chrzescijaninem musze
          wygladac jak on cz ona(czarny garnitur i biblija pod pacha jesli chodzi o
          faceta, czy ciemna spodnica za kolana i bluzka z broszka pod szyja)
          • elam1 Re: Jaką powinna być Kobieta ? 07.06.06, 10:04
            Rzeczywiście czasem "chrześcijanin" kojarzy się ludziom z kimś szarym,
            przygnębionym. Jako ludzie wierzący mamy być solą ziemi. Nasze życie powinno
            pociągać innych do Chrystusa, nie nasz wygląd. Jestem za tym, aby strój nie był
            worem, ale jednocześnie skromność i estetyka, nie ślepe podążanie za modą.
            Nie ubrałabym stroju odkrywającego ciała miedzy górą a dołem, i wiem, że mój
            mąż nie pochwaliłby ostrego makijażu, zresztą ja sama nie czułabym się w tym
            dobrze. Tak samo z biżuterią. Ta radość i pokój, rzeczy, które dostajemy od
            Pana Boga dają nam inny wyraz twarzy, inne spojrzenie na świat, inny sposób
            mówienia. Łagodność, miłość i uśmiech, gościnność, wyrozumiałość, pokora.
            Coś takiego, żeby ludzie chcieli do nas przyjść, porozmawiać, zobaczyć, że
            oprócz dość powszechnego narzekania jest też inne życie. Że nawet jeśli jest
            nam trudno, coś w życiu dotyka, boli, na coś nie mamy siły uczymy się znosić
            pewne rzeczy bez szemrania.
            Monikaanna napisała wcześniej, że odsunęłam od siebie stres. Nie da się tego
            zrobić. Natomiast mogę z ufnością powierzyć moje rozterki Temu, który wie
            wszystko i zachęca wszystkich strudzonych aby przyszli do Niego. Pan Jezus
            powiedział, że da nam ukojenie.
    • elam1 Re: Jaką powinna być Kobieta ? 08.06.06, 10:04
      Czytając wypowiedzi, widzę, że jest w nich dużo emocji.
      Jestem przekonana, że nawet jeżeli ktoś z czytających jest zbuntowany na
      posłuszeństwo, to jest to jednak dobra rzecz w oczach Pana Boga. Wiara jest ze
      słuchania, słuchanie, czynienie tego co usłyszałam jest posłuszeństwem wobec
      Boga i jest to dobre w oczach Bożych.
      Więc jeżeli Paweł z natchnienia Ducha Święgo pisze o posłuszeństwie żony
      względem męża – to tak ma być, i nie chcę z tym dyskutować, inna rzecz, że
      czasem to boli, ale finał jest taki, że obraca się to ku dobru dla mnie. Pan
      Jezus powiedział, że mamy się miłować, że mamy miłować bliźniego, jest to na
      pewno inny rodzaj miłości niż ten do męża. Ale jest też tak, że kiedy Pan
      Jezus pytał Piotra ..czy mnie miłujesz... też chodziło o inny rodzaj miłości
      niż miłość tylko do bliźniego. Mamy czynić dobrze, i nie być ludziom nic winni
      prócz miłości.
      Mamy modlić się za nieprzyjaciół, wybaczać gdy ktoś nas skrzywdzi.
      W Piśmie świętym jest wiele przykładów na to, że mężowie kochali swoje żony,
      Weźmy Elkana i Annę, piekna historia (Księga Samuela).

      • gintaras2 Re: Jaką powinna być Kobieta ? 08.06.06, 13:55
        Zrobiło mi się bardzo miło elam1, kiedy przeczytałam to co napisałaś. Ciesze
        się, bo widzę że od ciebie mogę sie uczyc. Twoje słowa są zgodne z ewangelią i
        tego mi bardzo brakowało. Pozdrawiam cię i dziekuję. Milena.
      • khaki74 Re: Jaką powinna być Kobieta ? 11.06.06, 20:30

        > Więc jeżeli Paweł z natchnienia Ducha Święgo pisze o posłuszeństwie żony
        > względem męża – to tak ma być, i nie chcę z tym dyskutować


        Rozumiem że nie chcesz dyskutować o tym co zapisano w PŚ... ale z drugiej
        strony czy mamy przyjmowac Słowo Boże bezmyślnie i bezrefleksyjnie? Wydaje mi
        sie a raczej jestem pewna ze nie i licząc na to że sądzisz podobnie zadam
        jednak pytanie które drąży postawioną tu kwestię.

        Jak pogodzic twierdzenie o równości godności natur kobiety i mężczyzny
        zakładając jednocześnie ze to mężczyzna jest głową żony i rodziny?
        No bo jeśli być głową rodziny oznacza podejmować, po konsultacjach, ostateczne,
        ważne decyzje uwzględniając dobro wszystkich członków rodziny i rola ta
        przypada zawsze mężczyźnie po prostu dlatego, że jest mężczyzną no to... jak
        obronić tu twierdzenie o równości skoro twierdzi się tym samym, że kobieta nie
        jest zdolna podjąć trafnej decyzji dla dobra całej rodziny po prostu dlatego,
        że jest kobietą???
        Dalej,.. jeśli dokonać dobrego wyboru w ważnych sprawach rodzinnych znaczy być
        otwartym na natchnienia dane od Boga, rozeznać je i przyjąć, to to oznacza, że
        kobieta nie jest zdolna do tego bo jest kobietą? A jeśli nie jest zdolna z
        natury do rozeznania woli Boga to można mówić o równości z mężczyzną, który z
        natury taką zdolność ma?
        Zatem z założenia, że mężczyzna jest głową rodziny a kobieta ma być mu poddana
        otrzymujemy wniosek o bardzo głęboko sięgającej nierówności- nie jakiejś
        społecznej ale o nierówności wobec Boga....i to po prostu z natury.
        Jak tłumaczyć tą sprzeczność?
        • pamasaka Re: Jaką powinna być Kobieta ? 12.06.06, 00:02
          Mysle, ze trudno rozwazac posluszenstwo zony wobec meza, zalecane przez Biblie
          w oderwaniu od tego, co uczynil Jezus Chrystus, ktory jest przykladaem dla nas
          tego jak mamy zyc. Warto wiec sobie przypomniec slowa Listu do Filipian 2
          rozdzialu

          nie czyńcie nic z kłótliwości ani przez wzgląd na próżną chwałę, lecz w
          pokorze uważajcie jedni drugich za wyższych od siebie. (4) Niechaj każdy baczy
          nie tylko na to, co jego, lecz i na to, co cudze. (5) Takiego bądźcie względem
          siebie usposobienia, jakie było w Chrystusie Jezusie, (6) który chociaż był w
          postaci Bożej, nie upierał się zachłannie przy tym, aby być równym Bogu, (7)
          lecz wyparł się samego siebie, przyjął postać sługi i stał się podobny ludziom;
          a okazawszy się z postawy człowiekiem, (8) uniżył samego siebie i był posłuszny
          aż do śmierci, i to do śmierci krzyżowej. (9) Dlatego też Bóg wielce go
          wywyższył i obdarzył go imieniem, które jest ponad wszelkie imię.


          • khaki74 Re: Jaką powinna być Kobieta ? 12.06.06, 16:06
            > Mysle, ze trudno rozwazac posluszenstwo zony wobec meza, zalecane przez
            >Biblie w oderwaniu od tego, co uczynil Jezus Chrystus, ktory jest przykladaem
            >dla nas tego jak mamy zyc.

            Jak najbardziej sie z tym zgadzam... tyle że Jezus jest wzorem dla wszystkich
            chrześcijan, nie tylko dla żon...I to samo dotyczy zaleceń z Listu do Filipian.
            Nie rozumiem dlaczego żona wpatrując się w Chrystusa ma być posłuszna mężowi
            natomiast mąż wpatrując się w tego samego Chrystusa ma być głową żony i nią
            kierować...
            Podkreślam że nie kwestionuję tutaj posłuszeństwa które jest jakby wpisane w
            miłość i z niej wypływa. Lecz jeśli miłość jest wzajemna to i chyba poddani
            powinniśmy być sobie wzajemnie... Inaczej nie ma mowy o równej godności osób.
            Bo co uznać za miarę godności człowieka jeśli nie jego zdolność do relacji z
            Bogiem, zdolność (również tę choćby potencjalną ) do rozeznawania Jego
            natchnień ? Chyba uważamy (my chrześcijanie)że takimi zdolnościami obdarzona
            jest przez Stwórcę każda istota ludzka i tym samym wszyscy jesteśmy równi przed
            Bogiem.
            Natomiast jeśli czynnikiem kierującym ma być dla żony mąż a dopiero dla niego
            tym czynnikiem ma być Chrystus ... no to by znaczyło ze ta relacja kobiety z
            Chrystusem jest jakoś ograniczona, że przez swoją kobiecość nie może do końca
            rozeznać woli Boga... A jeśli natomiast przyjmiemy że kobieta na równi z
            mężczyzną powołana jest do relacji z Bogiem i tak jak on usposobiona jest z
            natury do rozeznawania woli Boga, to dlaczego ma tego nie robić a zamiast tego
            zdawać się na męża? Chyba jednak należy słuchać najpierw Boga dopiero potem
            męża... i w przypadku męża, najpierw Boga potem żony. I to niezależnie od tego
            ze sie wzajemnie kochają i chcą dla siebie jak najlepiej...

            • pamasaka Re: Jaką powinna być Kobieta ? 12.06.06, 19:38
              No dobra, to przyjrzyjmy sie fragmentowi Listu do Efezjan

              Baczcie wiec pilnie, jak macie postepowac, nie jako niemadrzy, lecz jako
              madrzy. 5, 15

              Dlatego nie badzcie nierozsadni, ale rozumiejcie jaka jest wola panska. 5,17

              Ulegajac jedni drugim w bojazni Chrystusowej. 5,21

              Zony, badzcie ulegle mezom swoim jak Panu, 5,22

              Bo maz jest glowa zony jak Chrystus Glowa Kosciola, ciala, ktorego jest
              Zbawicielem. 5,23

              Ale jak Kosciol podlega Chrystusowi, tak i zony mezom swoim we wszystkim. 5,24

              Mezowie milujcie zony swoje, jak i Chrystus umilowal Kosciol i wydal zan samego
              siebie 5,25


              Nie wiem, czy zauwazyliscie po tych wersetach, ze w calej dotychczasowej
              dyskusji rozwazane byly tylko pierwsze czesci poszczegolnych wersetow, ze zony
              maja byc posluszne mezom a mezowie maja milowac zony. Bardzo lubie rozwazac
              Biblie, poniewaz wszystko w niej jest wspaniale uzasadnione. Jezeli przypomnimy
              sobie werset z Listu Jana

              Wiekszej milosci nie ma nad te, gdy kto zycie kladzie za przyjaciol swoich Ew
              J. 15,13

              i wezmiemy werset z Efezjan 5,25 M

              Mezowie milujcie zony swoje jak i Chrystus umilowal Kosiol i wydal zan samego
              siebie

              to posluszenstwo mezom tak milujacym nie jest niczym nadzwyczajnym
              • gintaras2 Re: Jaką powinna być Kobieta ? 12.06.06, 21:01
                Pamasaka, o niczym innym do tej pory nie pisałamsmile Tylko właśnie o tym, że mąż
                ma kochać i szanować i nie złościć swojej żony, która jest mu posłuszna w Panu.
                Ale ciesze się, że jest ktoś oprócz mnie kto o tym wspomniał.
              • khaki74 Re: Jaką powinna być Kobieta ? 12.06.06, 22:39
                > Mezowie milujcie zony swoje jak i Chrystus umilowal Kosiol i wydal zan samego
                > siebie


                W małżeństwie mąż ma wzorować swoją miłość na miłośći Chrystusa do Kościoła,
                żona ma za wzór miłość Kościoła do Chrystusa... Przypatrując się bliżej
                miłości pomiędzy Chrystusem i Kościołem widać że Kościół kocha Chrystusa jak
                zbawiony swojego Zbawiciela, kocha Boga jak stworzenie swojego Stwórcę, jak
                swojego Uświęciciela. Kościół kocha Chrystusa jako Tego od którego wszystko
                otrzymał, bez którego s a m w s o b i e j e s t n i c z y m... !!!
                A w małżeństwie o b i e strony mają troszczyć sie o świętość i zbawienie
                współmałżonka. Obie strony w r ó w n y m stopniu mają obdarzać sie miłością
                i umieć miłość przyjmować... Jak można relację Chrystusa i Kościóła zastosować
                do małżonków? Przecież Chrystus w tym związku to dużo więcej niż Kościół...a
                naśladowanie Chrystusa to dużo większa godność niż naśladowanie Kościoła...



            • gintaras2 Re: Jaką powinna być Kobieta ? 12.06.06, 20:56
              khaki74 napisała:

              > Natomiast jeśli czynnikiem kierującym ma być dla żony mąż a dopiero dla niego
              > tym czynnikiem ma być Chrystus ... no to by znaczyło ze ta relacja kobiety z
              > Chrystusem jest jakoś ograniczona, że przez swoją kobiecość nie może do końca
              > rozeznać woli Boga... A jeśli natomiast przyjmiemy że kobieta na równi z
              > mężczyzną powołana jest do relacji z Bogiem i tak jak on usposobiona jest z
              > natury do rozeznawania woli Boga, to dlaczego ma tego nie robić a zamiast
              tego
              >
              > zdawać się na męża? Chyba jednak należy słuchać najpierw Boga dopiero potem
              > męża... i w przypadku męża, najpierw Boga potem żony. I to niezależnie od
              tego
              > ze sie wzajemnie kochają i chcą dla siebie jak najlepiej...

              W relacji z Chrystusem nie ma znaczenia czy ktoś jest kobietą czy mężczyzną.
              Tylko relacja żony i męża do siebie nawzajem jest na innych zasadach. Żona jest
              winna mężowi posłuszeństwo, bo tak postanowił Bóg 1Mojż.3:16. Bóg uzał wtedy,
              że takie rozwiązanie będzie wobec kobiet sprawiedliwe. Nie ma wiec co
              występować przeciwko temu i udowadniać, że w dzisiejszych czasach nie ma
              miejsca na posłuszeństwo, ale podporządkować się woli Boga. Zaufać Bogu.
              Apostołowie, nadają temu nakazowi, nowe światło, nakładając na mężczyznę dużo
              obowiązków wobec kobiety wzamian za jej posłuszeństwo.
              • khaki74 Re: Jaką powinna być Kobieta ? 12.06.06, 22:12
                > Apostołowie, nadają temu nakazowi, nowe światło, nakładając na mężczyznę dużo
                > obowiązków wobec kobiety wzamian za jej posłuszeństwo.

                To w czym relacja męża i żony różni się od relacji dziecka i rodziców?
                Kochający rodzice dbają o dobro dziecka, stwarzają warunki do jego rozwoju,
                otaczają opieką, maja wiele obowiązków związanych z dzieckiem i jego
                potrzebami.... Dziecko natomiast ma im byc posłusznei i kochać rodziców
                wdzięczną miłością... I wszystko gra. Tylko że w tej relacji jest to
                uzasadnione: dziecko nie potrafi rozpoznać co jest dla niego dobre a co złe
                dlatego jest ono przez Boga zawierzone rodzicom -BO ONI WIEDZĄ LEPIEJ. I nie
                jest też dziecku bardzo ciężko być posłusznym jeśli rodzice otaczają je
                miłością....
                Widać że jest analogia relacji zatem musi być analogia przyczyn takiego rodzaju
                relacji.
                Z tej analogi wynika jasno: mąż wie lepiej co jest dobre a co złe bo natura
                mężczyzny jest do takiego rozpoznania lepiej przystosowana -zupełnie tak jak
                osoba dojrzała jest do tego lepiej przystosowana niż dziecko...

                Dlaczego przyjąwszy pewne założenie (obowiązek poddania żony) nie przyjmuje sie
                wniosku który z tego założenia wypływa ( pewnego rodzaju "niedojrzałość" natury
                kobiety względem natury mężczyzny)? To jest tak jaby wmawaić sobie że coś ma
                cztery równe boki, cztery proste kąty ale... nie jest kwadratowe.

                Z drugiej strony chciałabym zapytać czy myślicie że Bóg ma coś przeciwko takim
                relacjom małżonków:
                oboje sie kochają, nie ma przesądzone z góry kto jest raz na zawsze głową
                rodziny, obowiązki rozdzielają wg ich predyspozycji, kompetencji lub chociażby
                ich możliwości czasowych - każdy z nich bierze na siebie to w czym czuje sie
                lepiej lub w czym radzi sobie lepiej, wszyskie decyzje podejmuja razem a jeśli
                nie ma czasu na to zeby dłuzej sie zastanawiać to , znów- zależnie od tego
                czego decyzja ma dotyczyć podejmuje ją ta osoba która z różnych względów ma
                większe rozeznanie w tej sprawie- zawsze mając na względzie dobro całej rodziny.

                Niech mi ktoś powie co jest złego w takim modelu małżeństwa.

    • elam1 Re: Jaką powinna być Kobieta ? 13.06.06, 08:28
      Przyp. 31:10-15
      10. Dzielna kobieta - trudno o taką jej wartość przewyższa perły,
      11. Serce małżonka ufa jej, nie brak mu niczego,
      12. Gdyż wyświadcza mu dobro, a nie zło, po wszystkie dni swojego życia;
      13. Dba o wełnę i len i pracuje żwawo swoimi rękami.
      14. Podobna jest do okrętów handlowych, z daleka przywozi żywność.
      15. Wstaje wcześnie, gdy jeszcze jest noc; daje żywność swoim domownikom, a
      swoim służącym, co im się należy.
      (BW)

      itd.. ....
      Wtrącę się. I podam przykład, jestem w małżeństwie kilkanaście lat. I
      nauczyliśmy się z mężem wiedzieć, jakie są potrzeby drugiego. Rozmawiamy ze
      sobą, i znamy się. Czasem rozumiemy się bez słow. Wystarczy, że na siebie
      popatrzymy i już wiemy, o co chodzi drugiej osobie. I tak na przykład, prosto
      z życia, można powiedzieć głupi przykład.
      Jeśli chodzi o codzienne zakupy, mój mąż nie boi się, że pójdę i wydam
      pieniądze przeznaczone na życie , na rzeczy z tym niezwiązane. Nie muszę pytać
      czy kupić to czy to.
      Bo wiem co lubi mój mąż, i to kupuję. Oczywiście kupuję również to co mi
      smakuje, żeby nie było nieporozumień. Mój mąż w tych sprawach pozostawia mi
      wolną rękę. Natomiast jeśli chodzi o grubsze wydatki to już to konsultujemy,
      ja mogę powiedzieć co bym chciała, ale nie wymuszam na mężu decyzji na „TAK”,
      czekam. Nie dąsam się. Poprzestaję na tym co jest.
      I tu można powiedzieć o cierpliwości, bo i w tym mamy się ćwiczyć.
      Czyli oprócz posłuszeństwa względem męża musimy mieć też inne cechy. W
      przytoczonym wersecie pokazana jest pracowitośc i dbałość o innych domowników,
      że kobieta ma być gospodarna, patrzcie co jest napisane ....serce małżonka ufa
      jej..... czy nie chciałybyście żeby to dotyczyło was.
      Łagodność obycia, która może łagodzić stres po dniu, zamiast go zaogniać,
      stworzyć w domu atmosferę miejsca, w którym możecie oboje odpocząć.
      • monikaannaj Re: Jaką powinna być Kobieta ? 13.06.06, 10:25
        Znowu nie dajesz żadnego konkretnego przykładu posłuszeństwa... konsultowanie
        sie to nie jest posłuszeństwo. posłuszeństwo jest wtedy, kiedy kazda twje
        nerwowa komorka wrzeszczy NIE na widok ohydnej meblościanki, ale milczysz bo
        twój maz powiedzial ze jego zdaniem to najlepszy mebel dla was.

        Prosże! nie musicie opisywc waszego malżeństwa, wymyśłcie jakiś przykład
        posłuszeństwa w dzisiejszym zyciu. konkretny.

        A pzrytoczony przez ciebie fragmnt ST tez jest piękny.... dzielna kobieta to
        taka rzadkośc? Wiekszosc to leniwe flądry nie gotujace obiadow i nie dbające o
        małżonkow? Biedni mezczyzni - jedn w drugiego chodzace ideały.
        • elam1 Re: Jaką powinna być Kobieta ? 13.06.06, 12:05
          Usmiecham się do Ciebie.
          Wiesz chodzi o to, żeby Twoje komórki nie "wrzeszczały", bo to nie jest owoc
          Ducha Świętego. Meblościanka nie jest ważna w życiu. Ważne są relacje między
          Bogiem a nami, między nami. Ustalenie priorytetów i nie będzie problemu.
          Wiesz cokolwiek nie napiszę to będzie za mało dla Ciebie. Moje życie jest
          spokojne w małżeństwie, już na początku (19 lat temu), przed nawróceniem, mąż
          nauczył mnie, że nerwy nie są dobrym doradcą. Byłam zła, chciałam natychmiast
          wyjaśnić perwną sprawę. Mąż popatrzył na mnie i mnie zignorował. Nie rozmawiał
          ze mną w tym momencie. Minęło parę chwil, ja się uspokoiłam, chociaż Jego
          zachowanie jeszcze bardziej mnie poruszyło, ale On uznał, że to nie jest dobry
          moment. Kiedy mi przeszło porozmawialiśmy, i okazało się że nie było się o co
          denerwować, więcej- nie padły żadne, niepotrzebne słowa, których moglibyśmy
          żałować.
          Teraz jest taka sytuacja np. że nie wolno mi dać pieniędzy dla osoby z mojej
          rodziny (siostra rodzona), nie będę mówiła dlaczego, ale rozumiem decyzję
          mojego męża, jest mi bardzo trudno kiedy taka sytuacja ma miejsce, i wtedy
          szukam wsparcia u Niego i wykonuję telefon. Jest bardzo trudno odmówić. Ale
          wiem, że jeżeli cokolwiek (nawet innego) zrobię przeciwko mojemu mężowi,
          dziwnie się składa, że On wie że coś dzieje i pyta, lub moje sumienie nie
          pozwala mi tego zataić. I mówię o tym.
          • khaki74 Re: Jaką powinna być Kobieta ? 13.06.06, 12:26
            > Teraz jest taka sytuacja np. że nie wolno mi dać pieniędzy dla osoby z mojej
            > rodziny (siostra rodzona), nie będę mówiła dlaczego, ale rozumiem decyzję
            > mojego męża, jest mi bardzo trudno kiedy taka sytuacja ma miejsce, i wtedy
            > szukam wsparcia u Niego i wykonuję telefon. Jest bardzo trudno odmówić. Ale
            > wiem, że jeżeli cokolwiek (nawet innego) zrobię przeciwko mojemu mężowi,
            > dziwnie się składa, że On wie że coś dzieje i pyta, lub moje sumienie nie
            > pozwala mi tego zataić. I mówię o tym.

            czyli mąż jest tym który wie lepiej, tak?
            tu jeszcze to można zrozumieć bo rzecz dotyczy kogos z Twojej rodziny więc przy
            podejmowaniu decyzji dobrze jest jeśli zadecyduje ostatecznie ktoś z zewnątrz-
            zrobi to bardziej obiektywnie po prostu....ale jak wyglądałaby sytuacja gdyby
            to chodziło o kogoś z rodziny męża?
            Też on by decydował? Dlaczego? - bo żona sie nie nadaje do podejmowania
            ważniejszych decyzji???

            • elam1 Re: Jaką powinna być Kobieta ? 13.06.06, 12:35
              Miał być konkretny przykład, więc podałam. Ale wiedziałam, że trudno będzie
              niektórym osobom to przyjąć.
              Powiem tak, nie będę nikogo przekonywać, że nie czuję się przez to gorsza.
              Ale wiem jedno, mężczyzna patrzy z innej perspektywy, ja jestem bardziej
              podatna na emocje. Zaraz mi kogoś szkoda, zaraz chciałabym pomagać. Ale ta
              pomoc nie zawsze jest wskazana, i tu studzi moje zapędy mąż. W przypadku
              rodziny męża, mogę coś podpowiedzieć, ale to mąż podejmuje decyzje. I ja się
              nie przeciwstawiam. Dziwnie, nie?
              Pozdrawiam
              • khaki74 Re: Jaką powinna być Kobieta ? 13.06.06, 12:58
                no tak ale jeśli mozna, proszę o jasną odpowiedź : mąż jest tym który zawsze
                wie lepiej tak, czy nie?

                >Zaraz mi kogoś szkoda, zaraz chciałabym pomagać. Ale ta
                > pomoc nie zawsze jest wskazana, i tu studzi moje zapędy mąż.

                Dlaczego to właśnie wrażliwość na potrzeby innych ludzi nie liczy sie bardziej
                od chłodnego wyrachowania? Dlaczego za nadrzędna uznaje sie logikę a nie miłość
                bliźniego? I kiedy właściwie pomoc osobie potrzebującej może okazać sie nie
                wskazana? -I czy ktos wogóle ma prawo o tym decydować?



                • elam1 Re: Jaką powinna być Kobieta ? 13.06.06, 13:30
                  Właśnie o tę miłość do bliźniego chodzi, bo czasem danie np. pieniędzy, może
                  przynieść więcej szkody niż pożytku, czasem lepiej zrobić zakupy, czasem lepiej
                  się powstrzymać lub poprzyglądać się sytuacji. I wcale nie jest chłodne
                  wyrachowanie, ani brak wraźliwości.

                  Cytuję:
                  >no tak ale jeśli mozna, proszę o jasną odpowiedź : mąż jest tym który zawsze
                  >wie lepiej tak, czy nie?

                  Zawsze, Nigdy – staram się unikać takich słów. Są to trudne słowa.
                  Bo tak jak we wcześniejszych tekstach napisałam, że jeżeli mąż podejmie błędną
                  decyzję, to nie będę Go krytykować tylko wspierać, i będę razem z nim w
                  kłopotach jak i w radościach.
                  Bo On i tak doskonale sobie zdaje sprawę, że wyszło nie tak.
                  Tu zapytam o kolejną cechę kobiet:
                  Czy warto chodzić i ciągle okazywać niezadowolenie , narzekać i ciągle mówić ?
                  • pamasaka Re: Jaką powinna być Kobieta ? 13.06.06, 14:17
                    no tak ale jeśli mozna, proszę o jasną odpowiedź : mąż jest tym który zawsze
                    wie lepiej tak, czy nie?

                    Posluszenstwo nie oznacza tego, ze maz wie lepiej. Zauwaz, ze Chrystus
                    przedstawil swoim ucniom cyli Kosciolowi pewne fakty. Powiedzila im , tj. i
                    nam, jak mamy zyc, jak mamy postepowac , aby bylo to dla nas jak najlepiej, w
                    jaki sposob mamy podejmowac rozne decyzje. Ale przy tym nie zmusza nas do
                    niczego. pozostawil nam wolna wole. To od nas zalezy, czy zastosujemy sie do
                    Jego slow, czy tez nie. Tak samo jest w relacji malzenskiej , ktora nam
                    przedstawia NT. To jest wybor zony, czy chce postepowac zgodnie z myslami i
                    decyzjami meza. Ale tez maz w ramach milosci do niej musi jej przedstawic
                    wszystkie mozliwe opcje decyzji. Oboje podejmuja decyzje, ale ostateczny wynik
                    nalezy do meza.
                    Zona nie powinna czuc sie zmuszona, ani nie jest zmuszona do wykonywania slepo
                    polecen meza. A mam wrazenie, ze tak niektorzy tutaj te slowa rozumieja.
                    • khaki74 Re: Jaką powinna być Kobieta ? 13.06.06, 15:20
                      >Zauwaz, ze Chrystus
                      > przedstawil swoim ucniom cyli Kosciolowi pewne fakty. Powiedzila im , tj. i
                      > nam, jak mamy zyc, jak mamy postepowac , aby bylo to dla nas jak najlepiej

                      i najlepiej jest tak żeby to kobieta była poddana mężowi, tak?
                      ale dlaczego? -na to pytanie próbuje cały czas uzuskać odpowiedz...

                      >To od nas zalezy, czy zastosujemy sie do
                      > Jego slow, czy tez nie

                      czyli : kobieto masz wybór, ale wiedz ze jak nie będziesz posłuszna to
                      wcześniej lub później wejdziesz w jakąś szkode. czy tak?

                  • khaki74 Re: Jaką powinna być Kobieta ? 13.06.06, 14:23
                    > Tu zapytam o kolejną cechę kobiet:
                    > Czy warto chodzić i ciągle okazywać niezadowolenie , narzekać i ciągle mówić ?

                    hm, słucham???
                    kto twierdzi ze jest to cecha kobiet?
                    Moze jest to po prostu cecha ludzi którzy nie są dopuszczeni do
                    współdecydowania o ważnych sprawach i w dodatku nie są z takiego stanu rzeczy
                    zadowolone (czemu osobiście sie nie dziwię)?
                    Czy byłoby narzekanie, smęcenie, gdyby osoba wiedziała ze nie decyduje sie za
                    nią ale że ponosi pełną współodpowiedzialność za wszystko?

                    > Właśnie o tę miłość do bliźniego chodzi, bo czasem danie np. pieniędzy, może
                    > przynieść więcej szkody niż pożytku, czasem lepiej zrobić zakupy, czasem
                    >lepiej się powstrzymać lub poprzyglądać się sytuacji.

                    i uważasz ze kobieta nie potrafi tak postępować?
                    Owszem zgodzę sie ze są osoby mniej zaradne czy bardziej impulsywne ale czy
                    jest to zawsze kobieta?
          • monikaannaj Re: Jaką powinna być Kobieta ? 13.06.06, 12:29
            Dzięki - wreszcie cos konkretnego:

            > Teraz jest taka sytuacja np. że nie wolno mi dać pieniędzy dla osoby z mojej
            > rodziny (siostra rodzona), nie będę mówiła dlaczego, ale rozumiem decyzję
            > mojego męża, jest mi bardzo trudno kiedy taka sytuacja ma miejsce, i wtedy
            > szukam wsparcia u Niego i wykonuję telefon. Jest bardzo trudno odmówić.

            Piszesz - nie wolno mi. i ze rozumiesz decyzję meża. To znaczy - rozumiesz ale
            sie z nią nie zgadzasz? Nie dajesz rodzinie swoich pieniędzy tylko dlatego ze
            twoj maz sobie tego nie zyczy? Twoje sumienie mówi ci ze powinnas dać - ale
            sadzisz ze sumienie meza jest lepsze?


            PS. Meblościanka nie jest ważna w zyciu - pewnie. Zycie wogole składa sie z
            masy nieważnych rzeczy. idac tym tropem szybko lądujemy pod mostem zarośnięci
            brudem.
            Nerwy nie sa owocem ducha swietegi - tylko owocem mojej osobowosci i
            fizjologii.
            Nie wyobrazam sobie zycia bez emocji, nie wyobrazam sobie zycia, w którym nie
            mam wpływu na niewazne rzeczy.

            • gintaras2 Re: Jaką powinna być Kobieta ? 14.06.06, 15:43
              Mój przykład posłuszeństwa. Pożyczyliśmy prawie rok temu dużą sumę pieniędzy
              osobie, która zobowiązała się oddać je w przeciągu miesiąca. Był taki moment,
              że my byliśmy w potrzebie i chciałam dowiedzieć się, czy istnieje możliwość, że
              osoba ta zwróci nam pieniądze. Mąż zabronił mi prosić o zwrot. Bez względu na
              to, czy osoba ta ma pieniądze żeby nam je oddać, uznał że byłoby to
              niechrześcijańskie zachowanie. Tak samo jak elam1, jestem bardziej podatna na
              emocje. Chciałabym cały czas pamiętać o tym, żeby nie martwić się tak bardzo o
              to co będzie jutro, tylko przede wszystkim pokładać ufność w Panu. Kiedy się
              zapędzę mąż mi to uświadamia. Cieszę się, że jest oddany Bogu.

              • monikaannaj Re: Jaką powinna być Kobieta ? 14.06.06, 16:07
                Sory - znowu zbocze z tematu... na jakiej podstawie Twoj maz uznał że pytanie
                dłuznika o zwrot pożyczki (zwłaszca jesli go stac na to) jest
                niechrzescijańskie?

                Rozumiem że tobie nie przyszłoby do głowy ze to
                niechrzescijanskie? "zapędziłas' sie chcąc odzyskac pieniądze i maz ci
                uswiadomił ze nie pokładasz ufnosci w Panu?

                Przykri mi. NIC ale to nic nie rozumiem...
                • levine Re: Jaką powinna być Kobieta ? 16.06.06, 21:08
                  > Przykri mi. NIC ale to nic nie rozumiem...

                  No to sorry. Przeczytaj moze Biblie, dzisiaj nikt jej nie pali na stosach i nie
                  przywiazuje lancuchami w lochach.

                  Powyzsza historia jest pieknym przykladem wiary, godnym nasladowania, jakze
                  rzadko spotykanym w dzisiejszym swiecie.
                  • monikaannaj Re: Jaką powinna być Kobieta ? 19.06.06, 09:28
                    > No to sorry.

                    Przykro mi ze ci przykro - ala nie potzrebnie. Zapewnie nie przeczytałe scałej
                    rozmowy - dltego piszesz bez sensu. Nie napisałam ze nie rozumiem Bibli tylko
                    sposobu jej interprtowania przez rozmowczynię.

                    Przeczytaj moze Biblie, dzisiaj nikt jej nie pali na stosach i nie
                    >
                    > przywiazuje lancuchami w lochach.

                    Och, NAPRAWDĘ? Dzięki, ja tak sie bałam, ze mnie ktoś spali....


                    A powyżasza historia jest dla mnie przykładem wiary, owszem: w męza i w to że
                    facet ma lepsze sumienie i sprawniejszy mózg.

                    Z kolei twoja wypowiedz jest przykładem BARDZO CZĘSTO dzisiaj spotykanej
                    arogancji kogos kto nie ma zadnych watpliwości i czuje sie z tego powodu
                    lepszy... "przeczytaj Biblię"? No to przyjmij do wiadomos i ze przeczytałam. I
                    w dalszym ciągu nie sadze zeby meżczyźni byli lepszymi chrzescijanami z samego
                    faktu posoadani chromosomu Y.

                    • elam1 Re: Jaką powinna być Kobieta ? 19.06.06, 11:34
                      Moniko, to czy słucham męża, nie stanowi o tym, że ktoś jest lepszym czy
                      gorszym chrześcijaninem.
                      Rzym. 14:4
                      4. Kimże ty jesteś, że osądzasz cudzego sługę? Czy stoi, czy pada, do pana
                      swego należy; ostoi się jednak, bo Pan ma moc podtrzymać go.
                      (BW)

                      I bardzo dobrze, że Bóg będzie sądził, bo Jego sąd jest sprawiedliwy.
                      I jest też rzeczą bardzo niebezpieczną porównywanie się do innych wierzących.
                      Każdy z ludzi jest inny. W inny sposób wyraża swoje oddanie dla Pana i inaczej
                      ja jako obserwator z zewnątrz mogę to widzieć, a Pan Bóg zna serce.

                      Pan Jezus jest Głową męża, mąż głową żony.
                      Efez. 5:31-32
                      31. Dlatego opuści człowiek ojca i matkę, i połączy się z żoną swoją, a tych
                      dwoje będzie jednym ciałem.
                      32. Tajemnica to wielka, ale ja odnoszę to do Chrystusa i Kościoła.
                      (BW)

                      Kiedy dwoje ludzi się pobiera i stoi na gruncie Słowa Bożego, i na nim buduje
                      swoje życie –
                      To nie ma problemu w kwestiach tu poruszanych. Ja przynajmniej go nie mam.
                      Pytam męża o różne rzeczy. Dziś nawet spytałam, czy wolno mi wyjść w pasku,
                      który pasował mi do stroju, ale miałam wątpliwości czy nie jest zbyt ostry.
                      Mąż popatrzył,ocenił i powiedział, że nie widzi w tym niczego problematycznego.
                      Czy pytasz męża o takie drobiazgi ?
                      • monikaannaj Re: Jaką powinna być Kobieta ? 19.06.06, 11:55
                        Pytam. Pytam: "jak wyglądam w tym pasku? Moge tak wyjsci na miasto?" Pytam tak
                        gdy sama nie jestem przekonana co do tego paska. mąz odpowiada "jasne,
                        wyglądasz swietnie" albo "kotku, możesz wyjśc na misto w czym chcesz" (mój mąz
                        niezbyt sie zna na paskach)

                        Kiedy pytam "moge?" mam jadnak na mysli " czy nie bede głupio wyglądac" a
                        nie "czy mi pozwalasz". Twoje "wolno mi?" to chyba jednak coś innego.

                        Tak czy owak - jeśłi sama miałas watpliwosci to maż mogł je potwierdzić lub
                        rozwiac. Posłuszeństwo byłoby wtedy gdybys stała przed lustrem w swietnym
                        pasku, zachwycona nim i swoim wyglądem, lecz zdjeła go po mezowskej uwadze "nie
                        pozwalam ci wychodzic w tym pasku".

                        Jezus jest głowa meza mąz zony... Czyli Jezus nie jest twoją głowa? Nie ma
                        bezpośredniej relacji miedzy toba a Jezusem? Maz jest posrednikiem, czy jak?
                        • elam1 Re: Jaką powinna być Kobieta ? 19.06.06, 12:56
                          Widzę, że wygląda to jak gra słów, i owszem pasek mi podoba, ale wydaje mi się
                          dosyć odważny,
                          Więc spytałam męża czy nie wygląda to ekstrawagancko. Powiedział, że jest
                          dobrze, ale gdyby powiedział, że raczej nie powinnam w tym iść, już
                          przygotowywałam sobie w głowie nową opcję i przebrałabym się.
                          A jeśli chodzi o takie rzeczy jak wolno mi, mogę, zrób to czy tamto, wcale
                          mnie nie dotykają, bo najczęściej słyszę od męża, usiądź sobie, zostaw to,
                          wiem co do mnie należy i to robię ( z uśmiechem, bez szemrania) , ale takie
                          porozumienie też zależy od relacji w małżeństwie. Małżeństwo jest jak ogród,
                          pielegnowany pięknie zakwitnie. Ale pielęgnacja wymaga czasu i wysiłku.

                          Natomiast, jeśli chodzi o bezpośrednie moje relacje z Bogiem, to one
                          bezwględnie muszą być i powinny to być właściwe relacje. Właściwe relacje
                          dotyczą też uznania przywództwa męża w domu, tak jak w Zborze , kiedy są
                          wybierani Starsi i Pastor to też poddajemy się ich przywództwu, modlimy się o
                          nich, odzwywamy z szacunkiem i liczymy z ich zdaniem. Tak jak napisałam o
                          małżeństwie jest w relacjach z Bogiem. Trzeba poświecić czas, czasem z czegoś
                          zrezygnować, czasem ponieść koszty, zmęczyć się, czasem przyznać do upadku. I
                          jeśli słucham co Bóg mówi do mnie w swoim słowie, to wiem, że będzie Mu się
                          podobało to że słucham mojego męża, bo On to powiedział nie raz, ale kilka
                          razy, jak to sama wcześniej zauważyłaś.
                          A co z buntem, który rodzi się w sercu czy to podoba się Bogu, czy powoduje,
                          że relacje są dobre ?
                          Pozdrawiam
                          • monikaannaj Re: Jaką powinna być Kobieta ? 19.06.06, 13:33
                            Małżeństwo jest jak ogród,
                            > pielegnowany pięknie zakwitnie. Ale pielęgnacja wymaga czasu i wysiłku.


                            Zgoda. Moje kwitnie choć nie ma w nim słów typu wolno ci, mozesz, pozwalam,
                            zrób, usiądź, zostaw. Są: chcesz, prosże, pomogę ci, zrobię.
                            I myślę, że sie to Bogu podoba.


                            PS. jednak usmiech 24 godziny na dobe siedem dni w tygodniu, przy obieraniu
                            kartofli, prasowaniu koszul, zbieraniu skarpetek z podłogi itp - to jest
                            dlamnie niezdobyty szczyt...
                            • gintaras2 Re: Jaką powinna być Kobieta ? 19.06.06, 15:41
                              monikaannaj napisała:

                              > Zgoda. Moje kwitnie choć nie ma w nim słów typu wolno ci, mozesz, pozwalam,
                              > zrób, usiądź, zostaw. Są: chcesz, prosże, pomogę ci, zrobię.
                              > I myślę, że sie to Bogu podoba.

                              Czemu widzisz wszystko takie czarno-białe? Dlaczego od razu zakładasz że
                              kobiety które słuchają swoich mężów mają nad sobą tyranów? Zapewniam cię, że
                              mój mąż jest najlepszym przykładem: chcesz, proszę, pomogę ci, zrobię...
                              Na czym opierasz swoje przekonanie, że Bogu oprócz tego co jest w tej kwestii
                              napisane w jego słowie, spodoba się także to że nie jesteś posłuszna temu co
                              jest zawarte w Biblii? Czy masz jakieś inne argumenty, oprócz, tego że tak cie
                              się wydaje lub że jesteś co do tego przekonana...
                              > PS. jednak usmiech 24 godziny na dobe siedem dni w tygodniu, przy obieraniu
                              > kartofli, prasowaniu koszul, zbieraniu skarpetek z podłogi itp - to jest
                              > dlamnie niezdobyty szczyt...

                              Skąd u ciebie taki wypaczony wizerunek posłusznej żony? Nie masz w swoim domu
                              obowiązków, względem męża? Prawa są dobre, ale obowiązki to już nie tak
                              bardzo...
                              • monikaannaj Re: Jaką powinna być Kobieta ? 19.06.06, 17:07
                                Co ty piszesz? i do kogo?

                                Czy ja cos wspomniałam o tyranie? (jesli juz to nie tyrana tylko władcę - nie
                                kazdy władca, nawet absolutny, jest tyranem)

                                Kto ci dał prawo twierdzic ze nie jestem posłuszna temu co jest zawarte w
                                Biblii?
                                czemu masz takie czarno-białe skojarzenia? ze jak ktoś inaczej odczytuje ducha
                                Biblii - to żle?
                                jakie mam argumenty? Mam sumienie. Własne. Nikt mi nie musi podpowiadac co jest
                                a co nie jest po chrześcijańsku. mam Biblie - w całosci, nie we fragmentach. I
                                mam nauczycieli - ludzi którzy poswiecili się studiowaniu Biblii.
                                Biblia nie jest prosciutką instrukcją życia. Nie ma w niej nawet tak banalnej
                                instrukcji:"aby kogoś ochrzcic nalezy go w całości - a nie tylko po pachy -
                                zanurzyc w wodzie. Inaczej chrzest będzie niewazny." Nie ma, prawda?
                                Interpretujesz sobie ze Bog chce aby chrzest wyglądł jakoś tam - ale wprost
                                tego nie powiedział.

                                > Skąd u ciebie taki wypaczony wizerunek posłusznej żony? Nie masz w swoim
                                domu
                                > obowiązków, względem męża? Prawa są dobre, ale obowiązki to już nie tak
                                > bardzo...


                                To nie ja wymyśłiłam, to elam napisała ze robi to co do niej nalezy z usmiechem
                                bez szemrania. To jest wypaczony wizerunek?

                                tak czy owak wykonyję swoje obowiązki (Nie masz w swoim domu
                                > obowiązków, względem męża? - co za durnowata sugestia) raz czasem z
                                uśmiechem - czasem zirytowana, czasem bez szemrania =- czasem mu zwrócę uwage
                                (n ate skarpetki np.). Nie jestem ideałem. On tez nie jest. tez nie zawsze jest
                                usmiechnięty i czasem szemrze.

                                Prawa są dobre, ale obowiązki to już nie tak
                                > bardzo...

                                zaskakujące wyznanie z twoich ust.

                                • gintaras2 Re: Jaką powinna być Kobieta ? 19.06.06, 23:35
                                  Chodziło mi tylko i wyłącznie o posłuszeństwo w kontekście relacji mąż - żona,
                                  a nie o chrzest itd. W trakcie całej naszej rozmowy, wnioski co do tego, że nie
                                  stosujesz się do nakazów posłuszeństwa względem męża nasuwają się same. Nie
                                  mówię, że "moja jest prawda", zauważyłam jedynie to, co przebija w twoich
                                  wypowiedziach. Mam wrażenie, że nie traktujesz poważnie tego, że Bóg chce
                                  abyśmy słuchały swoich mężów (oczywiście nie zapominając o tym jacy oni mają
                                  być względem nas). Akurat w tym miejscu Biblia stawia tę sprawę jasno i
                                  klarownie, nie potrzeba do tego "uczonych w Piśmie". Napisz mi proszę, jeśli
                                  możesz, dlaczego uważasz że można nie być posłusznym mężowi i nadal podobać się
                                  Bogu? Skoro Pan to wyraźnie nakazał i potwierdzili to apostołowie.
                                  • monikaannaj Re: Jaką powinna być Kobieta ? 20.06.06, 10:58
                                    Posłuszeństwo mezowi i chrzest mają wiele wspólnego ze sobo.ą. Chodzi bowiem o
                                    literalne, dosłowne odczytywanie Biblii. Zarzucając mi postepowanie niezgodne z
                                    Biblią posługujeszs sie konkretnymi cytatami "zona ma byc posłuszna mezowi".
                                    jednocześnie twierdzisz że chrzest liczy sie tylko wtedy gdy nastapiło
                                    zanurzenie. Pokaż mi wiec w Biblii taki cytat "chrzest ma wygladac tak:".

                                    Wracajac do posłuszeństwa. Ja nie uwazam że "można nie byc posłuszna mezowi".
                                    Po prostu uwazam, ze dzisiaj jest to zupełnie nieadekwatne słowo, nie istnieje
                                    między małżonkami kwestia posłuszeństwa - w takim sensie jak miało to miejsce
                                    2000 lat temu. I jestem przekonana, ze w twoim małzeństwie (bez względu na to
                                    czy sobie to uswiadamiasz czy nie) tez wygląda ona zupełnie inaczej niz
                                    kiedys...

                                    Biblia stawia sprawę klarownie powiadasz. Hm. Podobnie stawia tez sprawe
                                    władzy. Co twoim zdaniem wynika w demokratycznym kraju ze stwierdzenia
                                    iz "kazda władza pochodzi od Boga"?
                                    Czy można krytykowac pana Kaczyńskiego? Lub nawet - o zgrozo - uważac go za
                                    idiote? Czy można przeprowadzac proceduru umożliwiające usunięcie go ze
                                    stanowiska - skoro to Bog go na tym stanowisku obsadził???

                                    PS. Oczywiście ze słucham swojego meza. A on słucha mnie. I wcale nie jestem
                                    nieposłuszna - bo nie mam okazji. Mój mąż nigdy nie wymaga ode mnie
                                    posłuszeństwa.
                                • elam1 Re: Jaką powinna być Kobieta ? 20.06.06, 10:11
                                  Chcę się odnieść do pewnych rzeczy, które wcześniej napisałam. I nie jest to
                                  próbą zmiany zdania, ale próba wytłumaczenia tego „co autor miał na myśli ?” –
                                  czyli ja. Zdaję sobie sprawę, że moje wypowiedzi są bardzo skrótowe i mogą
                                  pozostawić coś niedopowiedzianego.
                                  Kiedy piszę o tym że słucham mojego męża, to nie znaczy, że stoi nade mną „mąż
                                  tyran”
                                  Tylko mąż który mnie kocha , który ma dla mnie wiele zrozumienia, ciepła,
                                  akceptacji, miłości, który kiedy mi mówi „usiądź sobie”- nie mówi tego w
                                  trybie rozkazującym, tylko pełny miłości i zrozumienia bo np. krzątam się po
                                  domu od godziny, a zupełnie nie ma takiej potrzeby, żeby np. codziennie
                                  wycierać podłogę, a kiedy ja pytam „wolno mi ?” – to nie stoję pod groźbą
                                  kary – bo wydaje mi się tak to zabrzmiało, i jak nawet nie włoży skarpetek do
                                  pralki , to się po prostu śmieję i pytam „a kto to nie włożył skarpetek do
                                  pralki ?” – ale nie z pretensją , bo ja jej nie czuję. Kiedy śpieszę by coś
                                  zrobić w domu przed mężem np. poodkurzać, żeby nie słyszał to tylko dlatego, że
                                  ma pewną dolegliwość, w której przeszkadza szum odkurzacza. Widziałam, sytuacje
                                  w których kobiety robiły pewne rzeczy, oburzone, że to one muszą robić, grymas
                                  na twarzy i tak na dzień dobry wprowadzają niemiłą atmosferę, mój mąż mówi, że
                                  jeżeli mam coś robić i się złościć to lepiej żebym to zostawiła i ma rację.
                                  My akurat mamy bardzo często jedno zdanie, zgadzamy się w większości tematach,
                                  ale jestem przekonana, że jest to Boże działanie.
                                  Bardzo często wolę komukolwiek dodać niż ująć, i tak też jest z mężem, to On
                                  jest przede mną, nie ja. Ale wiem też, że mogę czuć się bezpieczna w swoim
                                  domu, że jeżeli będzie atak z zewnątrz to mam wsparcie, możemy razem się
                                  modlić, i starać się iść jedną drogą. Mamy wzór Pana Jezusa i na Nim możemy się
                                  wzorować. A Pan Jezus nie był porywczy, ani szybki w mówieniu, kiedy był tu na
                                  ziemi.
                                  Mój mąż mówi mi też mniej słów – mniej błędów – i jak bardzo ma rację to wiem z
                                  doświadczenia , oj bardzo wiem.
                                  Pozdrawiam
                                  • monikaannaj Re: Jaką powinna być Kobieta ? 20.06.06, 11:20
                                    Co wy z tym tyranem? Nie kazdy władca to tyran, prawda?

                                    Nie wiem jaką masz definicje posłuszeństwa, ale w języku polskim oznacza
                                    ono "poddanie sie czyjejs woli".
                                    I nie pisz że nie stoisz pod groźba kary - bo stoisz. Twoim zdaniem ukarze cie
                                    Bóg, bo posługiwanie sie własna wolą mu sie twoim zdaniem nie podoba.

                                    Piszesz o wykrzywionych kobietach wprowadzajcych niemiła atmosferę. Straszne. A
                                    kobiety z siniakami widziałas? Czy sw. paweł napisał gdzies "zona moze nie byc
                                    posłuszna gdy maz jest bydlakiem"?

                                    Nie neguję ze jestęs szczęsliwa, że wasze małzeństwo jest dobre. O to własnie
                                    pawłowi chodziło. Zeby w małzeństwie panowała harmonia i wiara. Wtedy - gdy
                                    powszechnie wtpiło sie w zdolnośc kobiety do myśłenia - posłuszeństwo było
                                    drogą do tej harmonii. Dzisiaj jest rozmowa i kompromis.

                                    Pan Jezus nie był porywczy? No, przynajmniej raz mu sie zdarzyło.

                                    Mniej słów - mniej szkód. (tak mówiła kucharka w jakimś angielskim serialu).
                                    czasmi to prawda - zwłaszcza w gniewie nalezy uwazac na słowa.

                                    przewaznie jdnak w małzeństwie problemy biora sie własnie z za małej ilości
                                    slów.
                                    • elam1 Re: Jaką powinna być Kobieta ? 20.06.06, 11:49
                                      - Owszem Pan Jezus zrobił porządek w świątyni.
                                      - Mówiąc o posłuszeństwie w małżeństwie, miałam nadzieję, że zostanie
                                      podjęty temat na podstawie Pisma Świętego i taki był początek, chodziło o
                                      kobiety świadomie wierzące i jakie powinny być w świetle Słowa, a temat
                                      posłuszeństwa został bardzo mocno wyeksponowany – chyba też dzięki Tobie, a to
                                      nie wszystko z czego składa się życie, to jeden z elementów.
                                      - Nie podnosiłam tu tematu kobiet maltretowanych, a dodam od siebie, że
                                      widziałam mężczyzn w takiej roli odwróconej od tej o której Ty piszesz. Czy
                                      widziałaś pijane matki, żony – ja widziałam, ich zachowanie i smutek jaki to
                                      niesie, kiedy dzieci są zostawione, widziałam jak mężczyźni podejmowali rolę
                                      matki i ojca, i to oni zostawali przy dzieciach.
                                      - Akurat jeśli chodzi o słowa i i ch ilość jest to wzięte z
                                      Przypowieści Salomona.
                                      Słowa potrafią bardzo zranić, więc warto je odpowiednio dobierać. Słowa
                                      potrafią też bardzo zbudować więć warto baczyć na to co i jak mówimy, czy
                                      budujemy, czy burzymy
                                      - Przez tyle lat ile jesteśmy razem – kilkanaście prawie dzieścia, mąż
                                      nie podniósł na mnie głosu, nie padły słowa , wyzwiska, słucha co bym chciała,
                                      i czy to takie straszne jeżeli On na koniec podejmie decyzję ? A kompromisem
                                      o którym pisal vxy jest też to, że mąż wiedząc jak widzę daną sytuację, czasem
                                      zgadza się ze mną, więc czy to jest takie straszne ?
                                      Pozdrawiam i życzę miłego dnia wszystkim.
                    • levine Re: Jaką powinna być Kobieta ? 19.06.06, 15:20
                      No to zacznijmy od konca.

                      > No to przyjmij do wiadomosci ze przeczytałam. I w dalszym
                      > ciągu nie sadze zeby meżczyźni byli lepszymi chrzescijanami z samego
                      > faktu posoadani chromosomu Y.

                      No i co to ma byc? Przeciez ja nic nie mowilem o mezczyznach i ich roli w
                      chrzescijanstwie.

                      > A powyżasza historia jest dla mnie przykładem wiary, owszem: w męza i w to że
                      > facet ma lepsze sumienie i sprawniejszy mózg.

                      W takim razie polemizujesz tutaj ze swoim rozumieniem a nie z tym co ja
                      napisalem.

                      > Z kolei twoja wypowiedz jest przykładem BARDZO CZĘSTO dzisiaj spotykanej
                      > arogancji kogos kto nie ma zadnych watpliwości i czuje sie z tego powodu
                      > lepszy...

                      O nie moja mila, ja mam bardzo wiele watpliwosci, tak wiele, ze mnie one
                      zabijaja. Arogancji mowisz? Moze i tak to zabrzmialo, ale wole byc posadzony o
                      arogancje a jednak stanac w obronie takiego aktu wiary, o ktorym byla mowa
                      powyzej. Taka wiara wyrasta jak piekny, ulotny i delikatny kwiat, ktory w tym
                      swiecie jest natychmiast zdeptany, wyrwany z korzeniami, oblany trucizna. A ja
                      mowie: <<autocenzura>> ... sie i dajcie mu byc.
                        • levine Re: Jaką powinna być Kobieta ? 20.06.06, 20:46
                          > Ok - to chyba zupełnie nie załapałam czego dotyczył twój post. Możesz mi w
                          > kilku słowach doprecyzowac co jest tym pięknym aktem wiary?

                          Wiara polega na sluchaniu Pana Jezusa, przyjmowaniu Jego slow z ufnoscia i
                          stosowaniu sie do nich w codziennym zyciu.

                          "Jeśli pożyczek udzielacie tym, od których spodziewacie się zwrotu, jakaż za to
                          dla was wdzięczność? I grzesznicy grzesznikom pożyczają, żeby tyleż samo
                          otrzymać. Wy natomiast miłujcie waszych nieprzyjaciół, czyńcie dobrze i
                          pożyczajcie, niczego się za to nie spodziewając. A wasza nagroda będzie wielka,
                          i będziecie synami Najwyższego; ponieważ On jest dobry dla niewdzięcznych i
                          złych." (Lk.6:34-35)

                          Mysle, ze do tych slow nawiazal maz "gintaras2" i przypomnial o nich swojej
                          zonie. A ona nie poddala sie zadnemu "tyranowi" tylko zgodnie z mezem naszemu
                          Panu.
                          • khaki74 Re: Jaką powinna być Kobieta ? 20.06.06, 21:51
                            > Wiara polega na sluchaniu Pana Jezusa, przyjmowaniu Jego slow z ufnoscia i
                            > stosowaniu sie do nich w codziennym zyciu.

                            Otóż i to.
                            I załózmy że w sprawie tej pożyczki masz rację (chociaż myślę że nie, bo
                            zapytać w sposób delikatny o możliwość zwrotu nie jest grzechem TYM BARDZEJ że,
                            jak napisała gintaras2, ona i mąż potrzebowali tych pieniędzy i właśnie ta
                            potrzeba uzasadniałaby prośbę o zwrot)
                            Tym razem słowa Ewangeli przypomniał mąż żonie i ona przyjęła decyzje męża co
                            się nazywa "posłuszeństwem żony wobec męża"... Ale wiadomo że o słowach
                            Ewangeli zdarza sie zapomnieć nie tylko żonie ale również mężowi i jeśli to
                            żona przypomni je mężowi a mąż przyzna racje to jak to nazwiemy? Posłuszeństwem
                            męża względem żony? NIEEEE, nigdy- tym razem będzie to posłuszeństwo męża
                            względem Boga.
                            A w jednym i drugim przypadku chodzi o to samo....
                            Więc po co mówić o posłuszeństwie żony względem męża jak można równie dobrze a
                            nawet lepiej mówić o posłuszeństwie człowieka wobec Boga?
                            • monikaannaj Re: Jaką powinna być Kobieta ? 21.06.06, 09:23
                              Czyli ty sie całkowicie zgadzasz z poglądem meza? tez rozumiesz przytoczone
                              słowa Jezusa jako zakaz pytania dłuznika o możliwośc zwrotu pieniędzy? (bo
                              chyba przyznassz, ze w tych słowach nie ma takiego zakazu).

                              Ty chciałas spytac, maz przytoczył ci cytat, ty stwierdziłaś że faktycznie nie
                              powinnas pytac.
                              Gdzie tu posłuszeństwo?
                              • gintaras2 Re: Jaką powinna być Kobieta ? 21.06.06, 15:42
                                To nie jest najważniejsze, czy się zgadzam, czy nie. Jeśli umiem męża przekonać
                                bezkonfliktowo, do swojego zdania, jest ok. Jeśli wiedzę, że może to
                                spowodowac, napięcie między nami, wycofuję się i postępuję tak jak mówi mąż. W
                                ten sposób okazuje mu szacunek. Więcej, wiedzę, że on szanuje mnie wtedy
                                jeszcze bardziej.

                                Ludzie dorośli nie potrzebują, żeby im mówić ciągle "nie wolno ci". Jezus nie
                                traktował nas jak dzieci. Jezus wytłumaczył dlaczego, się nie powinno prosić o
                                zwrot. Znając jego wytłumaczenie, nie chcę sie temu sprzeciwiać, bo ryzykuję że
                                Panu mogłoby sie to nie spodobać. Więc wolę sie dostosowac. Widzę tutaj pewne
                                podobieństwo posłuszeństwa w małżeństwie.
                                Mąż nie musiał cytować mi fragmentów, oboje je znamy. Odwołał się jednak do
                                mojego sumienia, a ja w swoim zachowaniu przede wszystkim chcę sie podobac
                                Bogu.
                                • monikaannaj Re: Jaką powinna być Kobieta ? 21.06.06, 17:14
                                  To w takim razie już zupełnie nie rozumiem na czym polega niby twojwe
                                  posłuszeństwo wobec meza? Co to za posłuszeństwo jesli postepujesz zgodnie ze
                                  swoją wolą? Posłuszeństwo jest wtedy, gdy postępujesz wbrew swojej woli - a
                                  zgodnie z wolą meżą.

                                  • gintaras2 Re: Jaką powinna być Kobieta ? 21.06.06, 22:53
                                    No i to jest duży krok do przodusmile
                                    Tak jak pisałam wczesniej, posłuszeństwo w rozumieniu słownikowym, to coś
                                    innego niż posłuszeństwo biblijne. W biblijnym posłuszeństwie, chodzi o to,
                                    zeby być w małżeństwie jednomyślnym. Zgodnie z tym, będąc posłuszna mężowi,
                                    postępuję zgodnie ze swoją wolą. Nie zależy mi na przeforsowaniu swojego
                                    zdania, zależy mi na uległości względem Boga. Widzę szerszą perspektywę, niż
                                    tylko daną sytuację, w imię tego, żeby uniknąć kłótni, walki słownej,
                                    niepotrzebnej argumentacji itd.
                                      • gintaras2 Re: Jaką powinna być Kobieta ? 22.06.06, 13:44
                                        Są takie fragmenty, których nie ma co interpretować, bo informują nas o czymś
                                        wprost.

                                        Z Rzym.15:2 "Każdy z nas niech sie bliźniemu podoba ku jego dobru, dla
                                        zbudowania" 15:5 "A Bóg który jest źródłem cierpliwości i pociechy, niech
                                        sprawi, abyście byli jednomyslni między sobą na wzór Jezusa Chrystusa."

                                        1 Kor.1:10 "A proszę was, bracia, w imieniu Pana naszego, Jezusa Chrystusa,
                                        abyście wszyscy byli jednomyślni i aby nie było między wami rozłamów, lecz
                                        abyście byli zespoleni jednością mysli i jednościa zdania".

                                        2 Kor.13:11 "W końcu, bracia, bądźcie zdrowi; doskonalcie się, weźcie sobie
                                        napomnienie do serca, bądźcie jednomyslni, zachowujcie pokój, a Bóg miłości i
                                        pokoju będzie z wami".
                                        Bogu podoba się kiedy jesteśmy jednomyślni. Nie mówią one wprost o małżeństwie,
                                        ale są skierowane do wszystkich chrześcijan.

                                        1Tym.6:3-4 "Jeśli kto inaczej naucza i nie trzyma się zbawiennych słów Pana
                                        naszego Jezusa Chrystusa oraz nauki zgodnej z prawdziwą pobożnością, ten jest
                                        zarozumiały, nic nie umie, lecz choruje na wszczynanie sporów i spieranie sie o
                                        słowa(..)".

                                        Z Rzym.12:2 "A nie upadabniajcie się do tego świata, ale się przemieńcie przez
                                        odnowienie umysłu waszego, abyście umieli rozróżnić, co jest wolą Bożą, co jest
                                        dobre, miłe i doskonałe". 12:10 "Miłością braterską jedni drugich miłujcie,
                                        wyprzedzajcie się w okazywaniu szacunku, w gorliwości nie ustając, płomienni
                                        duchem Panu służcie, w nadziei radośni, w ucisku cierpliwi, w modlitwie
                                        wytrwali". 12:16 "Bądźcie wobec siebie jednakowo usposobieni; nie bądźcie
                                        wynośli, lecz się do niskich skłaniajcie, nie uważajcie sami siebie za mądrych".

                                        Mąż z żoną, tak samo jak wszyscy inni chrześcijanie, powinni wyprzedzać sie
                                        okazywaniu względem siebie szacunku. Mąż chrześcijanin pomimo tego, że ma w
                                        domu decydujący głos, nie wynosi się ponad żonę, nie obnosi się ze swoją
                                        wyższością, poniżając tym samym żonę, ale też nie uważa że jest najmądrzejszy.
                                        Jest tak samo skromny jak żona, która jest wobec niego posłuszna.

                                        Bo jedność między małżonkami wynika z tego,że Pan Bóg przeznaczył ich do tego,
                                        żeby byli jednym ciałem Ef.5.31.
                                        Trudno jest zachowac jednomyślność w rodzinie gdy, zona i mąż nie będą zgodni.
                                        W praktyce była różnie, są takie momenty w których trudno się zgodzić i tu Bóg
                                        podsunął nam rozwiązanie. Niech kobieta, ustępuje mężowi w imie miłości do Boga
                                        i jednomyślności ku zbudowaniu. Bóg przecież nie lubi kłótni między nami, nie
                                        chce niezgody i sporów, poczynając od rodziny. Dlatego jeśli żona widzi, że
                                        dalsza dyskusja może prowadzić do sprzeczki, powinna ustąpić. Mąż jednak nie
                                        mówi wtedy "NO!", ale pokornie dziękuje Bogu, że ma skromną i łagodną żone. Mój
                                        mąż, oprócz tego dziękuje też i mi za to, ze zachowałam się rozważnie i
                                        spokojnie, podczas gdy mogłam się zdenerwować, powiedzieć że to ja mam rację, a
                                        nie on, a potem jeszcze ponieść na niego głos itd.
                                        Myślę, że gdyby Bóg powiedział "macie sobie ustępowąć nawzajem, raz jedno raz
                                        drugie" to by było fatalnie, bo wtedy prowadziłoby do zupełnego chaosu i
                                        dawałoby pretekst do kłotni (oczywiscie Pan jest Bogiem porządku). Tymczasem
                                        jest powiedziane, że to kobieta ma ustępować, w ten sposób jest porządek i
                                        grunt pod zgodę.
                                        Pozdrawiam i mam nadzieję, że może to więcej wyjaśnia.
                                        • khaki74 Re: Jaką powinna być Kobieta ? 22.06.06, 20:53
                                          >Bo jedność między małżonkami wynika z tego,że Pan Bóg przeznaczył ich do tego,
                                          >żeby byli jednym ciałem Ef.5.31

                                          Takie wezwanie do jedności mamy już zanim pierwsi ludzie popełnili grzech.
                                          Grzech wszystko zepsuł ale zobacz że Jezus naucza aby wracać do tamtej harmonii
                                          sprzed grzechu: widać to kiedy faryzeusze dopytują się Go o możliwość rozwodów,
                                          Jezus wyjaśniając mówi : "nie czytaliście?- nie tak było na początku"....
                                          A więc do tego mamy dązyć aby być takimi jakimi Bóg od początku nas
                                          wymyślił... "Bądźcie doskonali jak doskonały jest wasz Ojciec w Niebie".

                                          Mam jeszcze takie pytanie: co powiesz małżonkom nie stosującym zasady poddania
                                          żony mężowi zawsze i wszędzie ale którzy mimo to kochają się, ufają sobie,
                                          szanują się i próbują żyć zgodnie z ewangelicznym przesłaniem miłości...
                                          czy powiesz im : nawróćcie sie, bo żle czynicie?

                                          Przecież to co przynosi dobre owoce należy przyjąć bo niewatpliwie pochodzi od
                                          Boga.. Paweł nie mógł przewidzieć że równouprawnienie w związku przyniesie
                                          dobre owoce- nie wymagajmy tego od niego -nie był wróżką...

                                          Jeszcze mam taką myśl . zaugerowałaś że być może chrześcijanki chciały
                                          większych praw wiedząc że wszelki grzech Jezus odkupił ale Apostołowie
                                          potwierdzili po Zmartwychwstaniu że posłuszeństwo nadal obowiązuje... Otóż
                                          myślę sobie ze moze masz racje- może sie tego domagały- załóżmy tak. Jak
                                          myślisz czy jeżeli nawet Apostołowie przyznaliby w duchu rację kobietom to czy
                                          robienie takiej rewolucji społecznej wyszłoby na dobre młodemu Kościołowi ?
                                          Myślę że by mu zaszkodziło bo Kościół nie jest od inicjowania przemian
                                          społecznych- ma ważniejszą misję. Jezus np ani słowem nie wspomniał o tym ze
                                          Jego ojczyzna jest pod okupacją rzymską i należy to zmienić mimo ze przecież
                                          oczekiwano tego od Niego... Głosił Dobrą Nowinę w takich warunkach jakie
                                          zastał...I Apostołowie też przede wszyskim troszczyli się o Kościół. I Kościół
                                          też musi głosić Słowo Boże w zastanym kontekscie kulturowym. A teraz żeby mówić
                                          o równości w małżeństwie nie potrzeba już przeprowadzać rewolucji bo nasza
                                          kultura już zaakceptowała w zasadzie ideę równości płci...
                                          • alkoo3 Re: Jaką powinna być Kobieta ? 22.06.06, 22:35

                                            A tez sie wlacze,
                                            mysle ze tak trudno dogadac sie gdy mowiac o chrzescijanstwie, probujac
                                            dopasowac zasady chrzescijanskie do wspolczesnego swiata nie bedac jednoczesnie
                                            ogarnietym przez Ducha Swietego - konflikt gotowy.
                                            Te podane zasady sa Duchowe i dlatego cielesny czlowiek nie moze ich stosowac.
                                            One tylko moga funkcjonowac gdy jest sie w Duchu Swietym, gdy on zawladnal
                                            naszym sercem i mysleniem. Wtedy reguly tego swiata traca swoje zasady.
                                            "Majac tez Ducha do Ducha sie tez stosujmy" -powiada Pawel.
                                            Chrzescijanskie zasady nie sa intelektualnymi zasadami dla wielu ludzi, a
                                            jednak sprawdzaja sie w wielu przypadkach.
                                          • gintaras2 Re: Jaką powinna być Kobieta ? 23.06.06, 00:06
                                            khaki74 napisała:

                                            > Takie wezwanie do jedności mamy już zanim pierwsi ludzie popełnili grzech.
                                            > Grzech wszystko zepsuł ale zobacz że Jezus naucza aby wracać do tamtej
                                            harmonii
                                            To, prawda. Jezus nie tylko naucza, Jego ofiara pozwala nam pojednać się z
                                            Bogiem i możemy mieć z Nim społeczność podobną do Adama i Ewy z wyjątkiem tego,
                                            że Go nie widzimy.
                                            > sprzed grzechu: widać to kiedy faryzeusze dopytują się Go o możliwość
                                            rozwodów, Jezus wyjaśniając mówi : "nie czytaliście?- nie tak było na
                                            początku"....

                                            Jezus mówi te słowa, bo Żydzi nagminnie się rozwodzili i nie rozumieli, że
                                            małżeństwo to jedno ciało, którego, z wyjątkiem rozpusty, nie można rozdzielać.

                                            > A więc do tego mamy dązyć aby być takimi jakimi Bóg od początku nas
                                            > wymyślił... "Bądźcie doskonali jak doskonały jest wasz Ojciec w Niebie".

                                            To jest, według mnie zbyt daleko posunięty wniosek, ale z tym że mamy być
                                            doskonali oczywiście się zgadzam. Pytanie, może dotyczyć, co Biblia mówi w tym
                                            kontekście o doskonałości.

                                            > Mam jeszcze takie pytanie: co powiesz małżonkom nie stosującym zasady
                                            poddania
                                            > żony mężowi zawsze i wszędzie ale którzy mimo to kochają się, ufają sobie,
                                            > szanują się i próbują żyć zgodnie z ewangelicznym przesłaniem miłości...
                                            > czy powiesz im : nawróćcie sie, bo żle czynicie?

                                            Chyba nie chcesz ode mnie usłyszeć, że kogoś potępiamwink Najważniejsze w życiu
                                            każdego człowieka powinno być dążenie do pewności zbawienia i bliskości z
                                            Bogiem. Mówiąc o tym, nie mam na myśli, że zbawienie przychodzi przez
                                            posłuszeństwo mężowi; raczej gdy już się przekroczy próg Kościoła, człowiek
                                            nieustannie zastanawia się jak się doskonalić w oczach Boga, jak można mieć
                                            pewność że Panu spodoba się to co robię? Jest napisane, że jeśli ktoś czyni coś
                                            z przekonaniem to jest dobrze, a jeśli się waha, to najprawdopodobniej grzeszy.
                                            Wszyscy powinniśmy szukać najpierw zbawienia. Posłuszeństwo jest wynikiem chęci
                                            robienia tego co powiedział nam Pan, ale dotyczy tylko tych którzy się z Nim
                                            pojednali. Jeśli małżeństwo jest zgodne i oboje czują się kochani i szanowani
                                            to, mogę sobie wyobrazić, że to podoba się Bogu. Bo jest Bogiem Sprawiedliwym,
                                            bada nasze serca. Ludzie nie patrzą na intencje, a Pan tak.
                                            Ale samo czynienie dobra nie wystarczy. Są małżeństwa które się kochają, choć
                                            nie widzą potrzeby stosowania się do posłuszeństwa, w ogóle nie widza potrzeby
                                            relacji z Bogiem. Najważniejsze pytanie to, czy są zbawieni. Z samego
                                            posłuszeństwa lub bycia dobrym człowiekiem nie można być zbawionym. Trzeba
                                            najpierw wejść w przymierze z Panem. I to jest najważniesze. Wszystko inne,
                                            przychodzi potem. Człowiek wtedy jakoś inaczej patrzy na świat i zasady które
                                            nim kierują. Nie przeszkadza mu też kiedy musi się czemuś podporządkować.

                                            > Przecież to co przynosi dobre owoce należy przyjąć bo niewatpliwie pochodzi
                                            od
                                            > Boga..

                                            Dobre owoce są, tylko ziarno mogło nie pochodzić od Bogawink

                                            > Jeszcze mam taką myśl . zaugerowałaś że być może chrześcijanki chciały
                                            > większych praw wiedząc że wszelki grzech Jezus odkupił ale Apostołowie
                                            > potwierdzili po Zmartwychwstaniu że posłuszeństwo nadal obowiązuje... Otóż
                                            > myślę sobie ze moze masz racje- może sie tego domagały- załóżmy tak. Jak
                                            > myślisz czy jeżeli nawet Apostołowie przyznaliby w duchu rację kobietom to
                                            czy
                                            > robienie takiej rewolucji społecznej wyszłoby na dobre młodemu Kościołowi ?
                                            > Myślę że by mu zaszkodziło bo Kościół nie jest od inicjowania przemian
                                            > społecznych- ma ważniejszą misję. Jezus np ani słowem nie wspomniał o tym ze
                                            > Jego ojczyzna jest pod okupacją rzymską i należy to zmienić mimo ze przecież
                                            > oczekiwano tego od Niego... Głosił Dobrą Nowinę w takich warunkach jakie
                                            > zastał...I Apostołowie też przede wszyskim troszczyli się o Kościół. I
                                            Kościół
                                            Bardzo ciekawe spostrzeżenie. Kościół sam w sobie był totalną rewolucja dla
                                            ludzkości. Myslę, że Jezus nie mówił nic o okupacji, bo Żydzi mysleli o nim nie
                                            w tych kategoriach, w których powinni. Masz rację Jezus miał ważniejszą misję,
                                            którą realizował poźniej Kościół. Nie sądze jednak, żeby takie ludzkie aspekty,
                                            mogły mu zaszkodzić. Pan dbał i dba o swoj Kościół. Coż trudno doszukiwać się
                                            przyczyn. Wydaje mi się, że nie mam powodu nie ufać apostołom.

                                            > o równości w małżeństwie nie potrzeba już przeprowadzać rewolucji bo nasza
                                            > kultura już zaakceptowała w zasadzie ideę równości płci...

                                            Może warto by założyć nowy wątek, o tym jak postrzegamy tą równość w
                                            małżeństwie? Może się okazać, że kobiety inaczej i mężczyźni inaczej...Ciekawe
                                            do jakich wniosków byśmy doszli?

                                            • khaki74 Re: Jaką powinna być Kobieta ? 23.06.06, 01:14
                                              >Dobre owoce są, tylko ziarno mogło nie pochodzić od Bogawink

                                              no właśnie nie mogło nie pochodzic od Boga!
                                              Mt 7:18
                                              "Nie może dobre drzewo wydać złych owoców ani złe drzewo wydać dobrych owoców."
                                              Dlatego właśnie mamy poznawać po owocach: jeśli cos przynosi dobre owoce to
                                              możemy miec pewność że to coś pochodzi od Boga.
                                              Moim zdaniem równouprawnienie się sprawdza i jest dobre...

                                              pozdrawiam i na kilka dni się żegnamsmile



                                              • gintaras2 Re: Jaką powinna być Kobieta ? 23.06.06, 12:07
                                                Jezus mówił o fałszywych prorokach. Przestrzegał nas dlatego powiedział, że nie
                                                mają dobrych owoców. Ich informacja nie zawiera prawdy o zbawieniu.
                                                Ja użyłam tego nie po to aby powiedzieć, że mogliby rodzić dobre owoce, chociaż
                                                nie mówią prawdy, oczywiscie , że nie. Użyłam tego jako ilustracji, zeby
                                                pokazać, ze są ludzie, którzy potrafia być dobrzy, robią dużo dobrych uczynków,
                                                maja sukcesy w życiu małżeńskim, ale nie budują na fundamencie Pana Jezusa. W
                                                tym zniaczeniu, ich działanie jest postrzegane jako dobre, ale Boga nie znają.
                                                Co innego gdy chrześcijanie, którym Bog jest bliski, decydują się na
                                                równouprawnienie, zamiast posłuszeństwa. Podejmują to ryzyką, w dobrej wierze -
                                                tak przypuszczam. A Bog, jak napisałam bada serca i napewno odpowiednio nas
                                                osądzi.
                              • levine Re: Jaką powinna być Kobieta ? 22.06.06, 04:33
                                > Czyli ty sie całkowicie zgadzasz z poglądem meza? tez rozumiesz przytoczone
                                > słowa Jezusa jako zakaz pytania dłuznika o możliwośc zwrotu pieniędzy? (bo
                                > chyba przyznassz, ze w tych słowach nie ma takiego zakazu).

                                Czy wydaje Ci sie, ze polemika Jezusa z naukami faryzeuszy dotyczyla skladu
                                listy zakazow i nakazow?
              • khaki74 Re: Jaką powinna być Kobieta ? 14.06.06, 16:39
                >chciałam dowiedzieć się, czy istnieje możliwość, że
                > osoba ta zwróci nam pieniądze. Mąż zabronił mi prosić o zwrot.

                Czemu z góry zakładasz że to co mąż postanowił jest w tej sytuacji lepsze? Bo
                jest mężczyzną? Przecież obiektywnie na to patrząc (tak bez wchodzenia w
                szczególy -których nie znam) to Ty masz rację- przecież masz prawo delikatnie
                upomniec się lub chociaż dyskretnie wybadać sytuację czy zwrot pieniędzy jest
                możliwy tym bardziej że ich potrzebujecie.... naprawdę nie wiem co w tym jest
                niechrześcijańskiego. Powiedz mi jeśli możesz, czy Ty sama, osobiście też
                uważasz ze byłoby to niechrześcijańskie?

                tak wogóle to nie rozumiem jak w kochającym sie małżeństwie mogą funkcjonować
                zwroty typu: "mąż zabronił mi" lub "mąż kazał mi". Co innego : "mąż przekonał
                mnie" itp.

                >jestem bardziej podatna na emocje

                o jejku... to jakaś wada? Chodzi przeciez tylko o to żeby emocje nie brały
                góry nad rozsądkiem... do tego potrzebny jest koniecznie mąż?

                >Chciałabym cały czas pamiętać o tym, żeby nie martwić się tak bardzo o
                > to co będzie jutro, tylko przede wszystkim pokładać ufność w Panu. Kiedy się
                > zapędzę mąż mi to uświadamia. Cieszę się, że jest oddany Bogu.

                mówisz ze masz problem z pokładaniem ufności w Bogu a mąż Ci pomaga w nabywaniu
                tej ufności....- i bardzo dobrze małżeństwo od tego jest zeby w dobrym się
                wspierać... ale jesli chcesz powiedzieć przez to ze problemy tego typu to cecha
                kobiet w ogóle no to... twierdzisz tym samym ze natura kobiet jest jakoś
                upośledzona względem męskiej natury i relacja kobiet z Bogiem staje sie
                prawidłowa czy też pełniejsza wyłącznie wtedy kiedy czuwa nad nią mężczyzna-
                mąż....

                pozdrawiam


                • gintaras2 Re: Jaką powinna być Kobieta ? 20.06.06, 23:24
                  khaki74 napisała:

                  > Czemu z góry zakładasz że to co mąż postanowił jest w tej sytuacji lepsze? Bo
                  > jest mężczyzną?
                  Nie dlatego, że jest mężczyzną i "wie lepiej" tylko dlatego, ze Pan Bóg chce
                  żeby małżeństwo było zgodne. Nie będę występować przeciw swojemu mężowi, bo
                  chcę żebyśmy tworzyli razem, a nie oddzielnie.

                  > naprawdę nie wiem co w tym jest
                  > niechrześcijańskiego. Powiedz mi jeśli możesz, czy Ty sama, osobiście też
                  > uważasz ze byłoby to niechrześcijańskie?
                  Pada na tym forum dużo opini od ludzi, którzy piszą o sobie że są
                  chrześcijanami. Jedno mnie nurtuje w tych wypowiedziach; na czym budują swoją
                  wiedzę o Bogu i tym czego Pan od nas chce? Jeśli Słowo Boże wymaga od kobiety
                  żeby była posłuszna, to dla osoby wierzącej to nie jest kwestią wyboru. Nie
                  wiem, z czego wynikają opinie, że coś może być "niaktualne". Nie do mnie należy
                  ocena tego czy dobrze czy źle postępują i nie podejmuję się tego. Bronię
                  natomiast stanowiska, że Biblia jest jedynym prawdziwym źródłem wiedzy o Bogu i
                  jeśli ona się myli to nie ma dla nas ratunku.
                  Tak uważam, że byłoby to niechrześcijańskie z mojej strony, dlatego, że jest
                  napisane, żeby nie oczekiwać zwrotu i nie prosić o zwrot. Mój mąż słusznie mnie
                  pouczył i jestem mu wdzięczna.

                  > tak wogóle to nie rozumiem jak w kochającym sie małżeństwie mogą unkcjonować
                  > zwroty typu: "mąż zabronił mi" lub "mąż kazał mi". Co innego : "mąż
                  przekonał
                  > mnie" itp.
                  Mój mąż każdego dnia dowodzi mi swojej miłości. Nigdy nie powiedział do mnie
                  słów "zabraniam ci". W najbardziej ekstremalnym przypadku łagodnie mówi żebym
                  go posłuchała. Wiem czego ode mnie oczekuje, ale nie to jest najważniejsze.
                  Najważniejsze jest to, że zgoda buduje i ja jestem bardzo zadowolona, widząc
                  jakie to przynosi korzyści naszemu małżeństwu, jak wiele sytuacji kryzysowych
                  potrafimy wspólnie rozwiązać bezkonfliktowo. Mój mąż zawsze bierze pod uwagę
                  moje zdanie.
                  > mówisz ze masz problem z pokładaniem ufności w Bogu a mąż Ci pomaga w
                  nabywaniu
                  >
                  > tej ufności....- i bardzo dobrze małżeństwo od tego jest zeby w dobrym się
                  > wspierać... ale jesli chcesz powiedzieć przez to ze problemy tego typu to
                  cecha
                  >
                  > kobiet w ogóle no to... twierdzisz tym samym ze natura kobiet jest jakoś
                  > upośledzona względem męskiej natury i relacja kobiet z Bogiem staje sie
                  > prawidłowa czy też pełniejsza wyłącznie wtedy kiedy czuwa nad nią mężczyzna-
                  > mąż....
                  >
                  Miałam na myśli tylko siebie, a nawiązywałam do tego co napisała elam1, bo
                  okazało się że jestem pod tym względem do niej podobna. To tyle. Pozdrawiam.