Dodaj do ulubionych

Jak obchodzicie święto zmartwychwstania naszego Pa

04.04.07, 09:17
Co wyróżnia ten dzień? Jaki macie stosunek do tych wszystkich święconek,
baranka, itp? Jak to się wiąże z chrześcijaństwem?
Nabrałam wątpliwości już dawno temu na lekcji niemieckiego, kiedy nauczycielka
omawiała z nami zwyczaje świąteczne i ich pogańskie korzenie. W Niemczech
nawet same święta nie zmieniły nazwy na 'chrześcijańską'. Jest Osterfest co
oznacza nie więcej jak święto bogini płodności i życia Ostery.
Obserwuj wątek
    • lolek94 Re: Jak obchodzicie święto zmartwychwstania nasze 04.04.07, 10:00
      Napisz cos wiecej o poganskich kozeniach tych zwyczajow.

      Pozdrowki T. tongue_out
    • monikaannaj Re: Jak obchodzicie święto zmartwychwstania nasze 04.04.07, 11:01
      A ja nie mam żadnych watpliwości. jesli tylko tradycja - swięconki, baranki i
      mazurki - nie przesłaniaja Zmartwychwstania - bardzo dobrze że są. jasne, ze
      ceremoniał, obyczaj nie jest potrzebny człowiekowi jako chrzescijaninowi - ale
      człowiekowi jako człowiekowi po prostu.
      Co z tego ze Niemcy nie zmienili nazwy swiat? Za to u Rosjan kazda niedziela to
      zmartwychwstanie. Czy to oznacza że rosjanie sa lepszymi chrzescijanami niz
      niemcy???

      PS. Ludzie sa tylko ludźmi i b. czesto niezbyt rozumnymi. Ja np. chodze w
      niedzielę palmowa do kościoła z palmą. trzymam ja potem jakiś czas w wazonie,
      jak zbrzydnie wywalam. jestem katoliczką od zawsze a dopiero niedawno
      dowiedziałam sie ze niektorzy z moich współwyznawców uskuteczniają jakies
      gusła - ze niby palmy nie wolno wywalic, trzeba spalic i to dopiero jak
      poswieci sie nową... no coz - głupota. Ale słyszałam także ze np.
      zielonoświątkowcy opisujac te zabobony mówia tak jakby to była częsc
      oficjalnych praktyk Krk. No coż - głupota.
      • lolek94 Re: Jak obchodzicie święto zmartwychwstania nasze 04.04.07, 11:17
        Monia a skad ta palma sie wziela w tradycji? (nie moglem znalesctongue_out)

        Myslisz ze Bog chce zebysmy wykonywali tzw. martwe uczynki, bo jak klekamy
        przed krzyzem to nie przed Bogiem bo Bog to nie krzyz, z wodą swiecona jest tak
        samo i z innymi rzeczami.

        Opowiem Ci cos (gdzies tu o tym pisalem )
        Pewnego razu przed swietami mama wstawiala do piekarnika w rondelku pieczeń i
        odcinala przod i tył jej, corka ze ciekawska swiata i wszystkiego spytala mamo
        czemu odcinasz tył i przod tej pieczeni? A mama na to, tak robila zawsze moja
        mama i ja tez tak robie. Corka ciekawska poszla do Babci
        Babciu bo mama zawsze jak piecze pieczen to odcina przod i tyl, po co tak robi
        bo podobno Ty zawsze tak robilas, babcia na to w smiech, wnoczko Ty moja ja
        odcinalam tył i przod dlatego ze mialam mały rondelek.

        Tak samo jest z ludzmi, robia cos co uwazaja za sluszne, nie odwolujac sie do
        samych źródeł mylac zrodla z tradycja. Tak robi wielu chrzescijan, nie tylko
        katolikow, a spytac sie czemu tak robia, no bo tak powinno byc uslyszysz albo
        nie wiem albo cos podobnego uncertain
        • monikaannaj Re: Jak obchodzicie święto zmartwychwstania nasze 04.04.07, 11:22
          skad ta palma sie wziela w tradycji? (nie moglem znalesctongue_out)

          J12, 12-13

          Jakos wtedy Jezus nie zsiadł z osła i ni poewiedział "po co żescie nazrywali
          tych roslin" To ni ebył martwy uczynek w wykonaniu ludzi ktorzy szczrze i z
          radością witali Jezusa. i nie jest to martwy uczynek w rekach tych ktorzy
          dzisia ida z palma do kościoła by przypomniec sobie o tamtych wydarzeniach.
          • lolek94 Re: Jak obchodzicie święto zmartwychwstania nasze 04.04.07, 11:45
            12) Nazajutrz liczna rzesza, która przyszła na święto, usłyszawszy, że Jezus
            idzie do Jerozolimy,(13) nabrała gałązek palmowych i wyszła na jego spotkanie,
            i wołała: Hosanna! Błogosławiony, który przychodzi w imieniu Pańskim, król
            Izraela!(14) A Jezus znalazłszy oślę, wsiadł na nie, jak napisanosad15) Nie bój
            się, córko syjońska! Oto król twój przychodzi, siedząc na źrębięciu oślicy.(16)
            Tego początkowo nie zrozumieli uczniowie jego, lecz gdy Jezus został
            uwielbiony, wtedy przypomnieli sobie, że to było o nim napisane i że to
            uczynili dla niego.

            Jezus masz racje pisze o tym ze go uwielbiali, a na zdrowy rozum do kosciola
            sie nosi te galązki by je poswiecic, oddac Bogu? Jest wiecej podobnych
            fragmentow w bibli ktorych nikt nie praktykuje. Palme mozna zrobic na religi
            (namalowac czy cos takiego) Ale czy to uczynek martwy, nie wiem, tego dokladnie
            nie przeanalizowalem, poszukam czegos wieczorem na ten temat to Ci napiszesmile
            Ale nie sadze by zmieniala sie opinia na moj temat, zwykly uczynek, czy jak
            bysmy mieli te palmy w domach zamiast nosic je do kosciola by byla jakas
            roznica?

            Pozdrowki smile
            • monikaannaj Re: Jak obchodzicie święto zmartwychwstania nasze 04.04.07, 11:55
              nie byłoby rożnicy. Ale tradycja jest taka, ze sie nosi. A czy jest to martwy
              uczynek czy żywe przezywanie słów pisma ( z rekwizytanmi) - to indywidualna
              kwestia w przypadku kazdego człowieka.
              W Jerozolimie najwyraźniej była taka tradycja - ze sie witało ludzi gałązkami
              palmy. Równie dobrze mogli do Jezusa machac rękami.

              Ludzie zawsze tworzyli i beda tworzyc rytuały, symbole itp. Juz pierwsi
              chrzescijanie - bez żadnej namowy ze strony Jezusa rysowali rybę. Potem kurę -
              widziałam ostatnio takie w kapadocji - martwe uczynki???
              • lolek94 Re: Jak obchodzicie święto zmartwychwstania nasze 04.04.07, 12:10
                Dokladnie. Tak samo jak w Koryntianki chodzily z chustami na glowach, jak ktos
                nie czytal historii nie probowal sie dowiedziec czemu to by nadal tak chodzili.

                A co taki uczynek ma do Boga? czy Bog bardziej sie nie cieszy modlitwa, szczera
                modlitwa (wlasnymi slowami od serduszka)
                • monikaannaj Re: Jak obchodzicie święto zmartwychwstania nasze 04.04.07, 12:20
                  > A co taki uczynek ma do Boga? czy Bog bardziej sie nie cieszy modlitwa,
                  szczera
                  >
                  > modlitwa (wlasnymi slowami od serduszka).

                  Ciągle robisz to samo. zakładasz istnienie opozycji: albo tradycja i rytuał
                  albo szczerośc serca. dla mnie to nie jest sprzeczne.

                  A co do własnych słów - to Bog na pewno je ceni, ale jednoczesnie to On
                  podtktował nam konkretny tekst modlitwy.
                  • lolek94 Re: Jak obchodzicie święto zmartwychwstania nasze 04.04.07, 12:42
                    Jednej, Ojcze nasz i nie powiedzial modlcie sie tak, tylko z greckiego w ten
                    sposob, zaowazylas pewnie bo inteligentna z Ciebie dziewczyna ze Ojcze Nasz
                    monz podzielic na kilka czesci, przynajmniej ja tak to widze :
                    "Ojcze nasz, który jesteś w niebie, niech się święci imię Twoje!"
                    Pierwsza czesc, Do kogo sie zwracamy tzw. adresattongue_out
                    W starym testamencie Żydzi nie mieli prawa wypowiadac imienia Boga nadaremnie.

                    "Niech przyjdzie królestwo Twoje; niech Twoja wola spełnia się na ziemi, tak
                    jak i w niebie."

                    Po co sie modlimy, czego chcemy przez modlitwe

                    "Chleba naszego powszedniego daj nam dzisiajcrying12) i przebacz nam nasze winy,
                    jak i my przebaczamy tym, którzy przeciw nam zawinili"

                    O co prosimy, nie mylic czego chcemy osiagnac przez modlitwe.
                    I prozba o wybaczenie,


                    "i nie wódź nas na pokuszenie, ale nas zbaw ode złego;"

                    Nastepna prozba o to bysmy nie byli wystawiani na pokuszenie

                    "albowiem twoje jest Królestwo i moc, i chwała na wieki wieków."

                    Bo tylko do Boga nalezy Krolestwo i moc i chwala na wieki wiekow, wiec czesc
                    tez smile


                    " Amen"

                    Po grecku czy hebrajsku znaczy Tak jest!

                    Innych modlitw nie ma w bibli, ani zdrowas, ani aniele moj, ani innych. Wiec
                    skad one sa?
                    Czy o wiele bardziej Bog nie ceni skruchy serca, a przez modlitwe wyuczoną jej
                    nie moze byc bo jest ogolnikowa, nie mozna sie do konkretnego problemu odwolac,
                    a wlasnymi slowami mozna.

                    Córka pewnego człowieka poprosiła lokalnego pastora, by przybył modlić się z
                    jej ojcem. Kiedy pastor zjawił się na miejscu, zobaczył leżącego na łóżku
                    starego człowieka. Obok łóżka stało puste krzesło. Pastor założył, że starca
                    poinformowano o jego wizycie.

                    -"Widzę, że się mnie pan spodziewał ", powiedział.

                    - "Nie, kim jesteś?", odpowiedział ojciec.

                    Pastor przedstawił się i rzekł:

                    - "Zobaczyłem puste krzesło i założyłem, że wiedział pan, że przyjadę."

                    - „Ach, tak, krzesło.."- powiedział przykuty do łóżka mężczyzna.

                    - "Czy mógłby pastor zamknąć drzwi?"

                    Zdziwiony pastor zamknął drzwi.

                    - „Nigdy tego nikomu nie mówiłem, nawet mojej córce" - rzekł starzec, ale całe
                    moje życie nie wiedziałem, jak się modlić. W kościele słyszałem jak pastor
                    mówił o modlitwie, ale nie trafiało to do mnie. Porzuciłem wszelkie próby
                    modlitwy, aż cztery lata temu mój najlepszy przyjaciel powiedział mi:

                    - "John, modlitwa to kwestia zwykłej rozmowy z Jezusem. Oto co proponuję:

                    Usiądź na krześle. Ustaw puste krzesło przed sobą i z wiarą, wyobraź sobie
                    Jezusa na tym krześle. To nic strasznego, bo On obiecał, że zawsze będzie z
                    nami. I tak po prostu z nim rozmawiaj, w ten sam sposób, w jaki rozmawiasz
                    teraz ze mną."

                    Więc spróbowałem i spodobało mi się to tak, że robię to po kilka godzin
                    dziennie. Uważam jednak, by moja córka nie zobaczyła, że rozmawiam z pustym
                    krzesłem, bo albo załamałaby się nerwowo, albo wysłała mnie do domu wariatów.

                    Pastor był głęboko poruszony tą opowieścią i zachęcił starca, by to
                    kontynuował. Następnie pomodlił się z nim, namaścił olejkiem i wrócił do
                    kościoła.

                    Dwa dni później córka tego człowieka zadzwoniła z wiadomością, że jej ojciec
                    zmarł tamtego popołudnia. - "Czy zmarł w pokoju?" zapytał pastor. "Tak, kiedy
                    wychodziłam z domu około godziny drugiej, zawołał mnie, powiedział, że mnie
                    kocha i pocałował w policzek. Kiedy wróciłam ze sklepu godzinę później, już nie
                    żył. Ale było coś dziwnego. Wygląda na to, że tuż przed swoją śmiercią , tata
                    pochylił się i położył głowę na krześle, które stało przy łóżku. Co pastor o
                    tym sądzi?"

                    Pastor otarł spływającą łzę i powiedział: "Obyśmy wszyscy mogli tak odejść."

                    Nie sadzisz ze to bylo piekne?
                    • monikaannaj Re: Jak obchodzicie święto zmartwychwstania nasze 04.04.07, 12:52
                      "zdrowaś" to akurat częsciowo jest w Bibli...

                      Dokładnie tego nauczyłam sie na lekcjach religii katolickiej: modlitwa to
                      rozmowa z Bogiem.
                      • lolek94 Re: Jak obchodzicie święto zmartwychwstania nasze 04.04.07, 13:20
                        Monia jak mozesz poszukac tej modlitwy lub innej lub do jakiegos swietego
                        bardzo bym byl Ci wdzieczny, tu jest adres do wyszukiwarki
                        apologetyka.com/biblia/
                        Tylko pamietaj ze Przeklad Nowego Swiata jest troszke niedokladny, tlumaczony z
                        jezyka angielskiego nie z greckiego czy hebrajskiego.

                        Bo ja tylko znalazlem w bibli ze Maria byla unizoną slugą Boga. Nie wywyzszala
                        sie w zaden sposob a w modlitwie jednak tak.
                        • monikaannaj Re: Jak obchodzicie święto zmartwychwstania nasze 04.04.07, 13:39
                          W Biblii znajdujemy czesc : "zdrowas Mario, łaskis pełna, Pan z toba,
                          błogosławionas ty miedzy niewiastami ..."

                          Ludzie dodali do tego: " i błopgosławiony owoc zywota twojego jezus. Świeta
                          Mario Matko Boża, módl sie za nami grzesznymi, teraz i w godzine smierci naszej
                          amen.

                          Pierwsza częsc to oczywiscie "pozdrowienie anielskie" z ew. sw. łukasza. druga -
                          to prośba o modlitwę.

                          Tłumaczenie tłumaczeniem, ale jeśli w tej drugiej czesci potrafisz znależć
                          jakiekolwiek wywyzszenie Marii nad Bogoa - to jestes mistrz jezykoznawstwa...
                          albo iluzji.
                          • dodecahedron Re: Jak obchodzicie święto zmartwychwstania nasze 04.04.07, 13:59
                            monikaannaj napisała:


                            > Tłumaczenie tłumaczeniem, ale jeśli w tej drugiej czesci potrafisz znależć
                            > jakiekolwiek wywyzszenie Marii nad Bogoa - to jestes mistrz jezykoznawstwa...
                            > albo iluzji.

                            Z definicji: Matka Boska, Bogurodzica
                            To rzeczywiście iluzja! big_grin
                          • lolek94 Re: Jak obchodzicie święto zmartwychwstania nasze 04.04.07, 13:59
                            Lk 1:28 BT "Anioł wszedł do Niej i rzekł: Bądź pozdrowiona, pełna łaski,
                            Pan z Tobą, <błogosławiona jesteś między niewiastami>." Tak jest w Tysiaclatce

                            "Lk 1:28-30 Bw „I wszedłszy do niej, rzekł: Bądź pozdrowiona, łaską obdarzona,
                            Pan z tobą, błogosławionaś ty między niewiastami.(29) Ale ona zatrwożyła się
                            tym słowem i rozważała, co by mogło znaczyć to pozdrowienie.(30) I rzekł jej
                            anioł: Nie bój się, Mario, znalazłaś bowiem łaskę u Boga.”
                            to z warszawskiej, masz racje niczym sie nie rozni, tylko blogoslawiona to tak
                            jak ktos z nas jest blogoslawiony, poprostu wybrany.

                            Zdrowaś Mario, łaski pełna, Pan z Tobą,
                            Błogosławionaś między niewiastami
                            i błogosławiony owoc żywota Twojego Jezus.
                            święta Mario, Matko Boża, módl się za nami grzesznymi
                            teraz i w godzinę śmierci naszej. Amen.

                            Jesli z pierwszymi 3 linijkami sie zgodze to nastepna, swieta mario, Bog
                            wyraznie powiedzial tylko Jezus jest bez grzechu, dalej matko Boza? oznacza to
                            rodzicow Boga? ale mozna stwierdzic ze wszyscy jestesmy synami Bozymi przez
                            wiare w Jezusa Chrystusa(nowy testament) modl sie za nami, jest powiedziane
                            jasno ze Jezus jest jedynym posrednikiem i wstawiennikiem za nas? Jesli
                            wierzysz ze biblia jest prawda to ta modlitwa nie moze byc (tak jak mowilem nie
                            wszystko tongue_out ) bo jedno z drugim sobie zaprzecza. Jak by bylo ze jednym z
                            posrednikow jest Jezus to ok, ale jedynym i w Jn 14,6 pisze ze to on jest droga
                            prawda i zywot, nikt nie przychodzi do Ojca jak przez niego.
                            • monikaannaj Re: Jak obchodzicie święto zmartwychwstania nasze 04.04.07, 15:20
                              No coz - Matka Boga - bo Jezus jest Bogiem. To dośc oczywiste.

                              Poza tym kwestia bezgrzeszności Marii a okreslenie jej mianem świętej to dwie
                              rózńe sprawy. Za świetego uwazamy tez Pawła - a chyba nikt nie ma watpliwości
                              że bezgrzeszny to on nie był.

                              cała reszta żas to kwestia tego czy wierzy sie w niesmiertelną duszę, ktora po
                              smierci przebywa w raju z Bogiem.

                              Tak czy owak prośba do Marii czy sw. Hieronima o modlitwę nie zstepuje
                              katolikom rozmowy z Bogiem. A przynajmniej nie powinna. Pewnie że zdarzają sie
                              ludzie ktorym wszystko sie miesza - i nie dośc ze nie rozumieja jakie jest
                              miejsce Marii to jescze np. unikają czarnych kotow.
                              • lolek94 Re: Jak obchodzicie święto zmartwychwstania nasze 04.04.07, 15:27
                                Juz powoli dochodzimy do konsensusu big_grin

                                Ale nadal bede sie upieral przy tym ze po co mamy szukac posrednikow jesli mamy
                                Jezusa jako jedynego posrednika? Bo jesli ja prosze Ciebie o wstawiennictwo u
                                Boga to czynie z Ciebie posrednika
                                • sunday Re: Jak obchodzicie święto zmartwychwstania nasze 04.04.07, 15:31
                                  > Ale nadal bede sie upieral przy tym ze po co mamy szukac posrednikow
                                  > jesli mamy Jezusa jako jedynego posrednika? Bo jesli ja prosze Ciebie
                                  > o wstawiennictwo u Boga to czynie z Ciebie posrednika

                                  Nigdy nie prosisz nikogo o modlitwę?
                                  • lolek94 Re: Jak obchodzicie święto zmartwychwstania nasze 04.04.07, 15:47
                                    Prosze, ale chodzi o to do kogo sie modlimy.

                                    Jest napisane w bibli, modlcie sie jedni o drugich, lecz nie wstawiajcie sie
                                    jedni za drugimi u Boga. Bog jest sprawiedliwy, i uznaje akcje nie biore, nie
                                    daje łapowek tongue_out
                                    • sunday No tak, ja o modlitwie, Ty o łapówkach... :) /nt 05.04.07, 10:44
                                      • lolek94 Re: No tak, ja o modlitwie, Ty o łapówkach... :) 05.04.07, 11:43
                                        Niedzielko chodzilo mi o wstawiennictwo, tak jak na ziemi ktos sie wstawia za
                                        Ciebie, dlaczego tak robi? bo przypuscmy w pracy Twoj szef przyszly nie ma
                                        pojecia kim jestes nawet jak ma przed soba CV Twoje, jaki jestes, uczciwy,
                                        sumienny itp.

                                        Ale Bog to widzi, dlatego nie potrzebujemy innych wstawiennikow niz Jezus
                                        Chrystus.
                                        I nie ma w żadnym innym zbawienia, gdyż nie dano ludziom pod niebem żadnego
                                        innego imienia, w którym moglibyśmy być zbawieni – Dzieje Apostolskie 4,12.
                                        O very na temat smile Jesli nie czytamy slowa Bozego to w jaki sposob mamy go
                                        poznac?

                                        Pozdrowki smile
                                        • monikaannaj Re: No tak, ja o modlitwie, Ty o łapówkach... :) 05.04.07, 12:54
                                          Jezus nie jest żadnym wstawiennikiem. jezus jest Mesjaszem i Bogiem. To chyba
                                          jednak coś więcej niz wstawiennik.

                                          Dla każdego katolika jest oczywiste ze nic nie może zastapić modlitwy do Boga.
                                          Swiętych cczimy tak jak rodziców. Jak ludzi zasługujacych na szacunek i podziw.
                                          Cześc boską oddajemy Bogu. I tak własnie jest, nawet wtedy gdy
                                          chór "prawdziwych chrześcijan" krzyczy iz katolicy to bałwochwalcy.

                                          PS. skoro Bog wszystko widzi - to po co wogole modlitwa??? Skoro zna nasze
                                          uczynki, nasze serca, nasze uczucia? Rozumiem też że skoro twoja mama nie
                                          potrzebuje wstawiennika bo Bog ja swietnie zna, twoich ust nie opusciło nigdy
                                          zdanie w stylu "Boże, spraw proszę aby moja mama była zdrowa"?
                                          • lolek94 Re: No tak, ja o modlitwie, Ty o łapówkach... :) 05.04.07, 13:37
                                            "Jezus nie jest żadnym wstawiennikiem. jezus jest Mesjaszem i Bogiem. To chyba
                                            jednak coś więcej niz wstawiennik. "

                                            Monia jest duzo wersetow o tym, mowiac ze jest droga prawda i zywot mowil kogo
                                            mamy nasladowac, mowiac ze Jezus jest jedynym posrednikiem to oznacza rowniez
                                            wstawiennika - czyz nie?

                                            A mowiac ze kto sie mnie nie zaprze i ja sie go nie zapre w dniu sadu u mojego
                                            Ojca.

                                            Wiec nie zaparcie oznacza rowniez wstawiennictow, cos jeszcze bylo o tym.

                                            "Dla każdego katolika jest oczywiste ze nic nie może zastapić modlitwy do Boga.
                                            Swiętych cczimy tak jak rodziców. Jak ludzi zasługujacych na szacunek i podziw.
                                            Cześc boską oddajemy Bogu. I tak własnie jest, nawet wtedy gdy
                                            chór "prawdziwych chrześcijan" krzyczy iz katolicy to bałwochwalcy."
                                            Czyściec

                                            K.Kat. naucza: ,,Czyściec jest konieczny, aby odkupić grzech i oczyścić duszę”
                                            (1030 – 1031); “Żyjący mogą pomóc nieszczęśliwym duszom w czyśćcu, ofiarując
                                            swoje modlitwy, dobre uczynki oraz Mszę Św”. (1032 i 1371).
                                            Biblia nic na ten temat nie mówi. Czyściec nie istnieje. Jezus dokonał
                                            oczyszczenia z grzechów na krzyżu.
                                            K.Kat. naucza: ,,Dusze w czyśćcu cierpią ogromny ból z tego po-wodu, że jeszcze
                                            nie mogą być z Bogiem i okazać Mu swej miłości, chociaż tego bardzo pragną.
                                            Mają one jednak pewność zbawienia i gdy wypłacą się wobec sprawiedliwości
                                            Bożej, znajdą się w niebie” – Katechizm Religii Katolickiej nr 3, rozdział 31
                                            (115).
                                            Biblia: Nawet w obliczu sądu, skazany przestępca, będąc wraz z Chrystusem na
                                            krzyżu, otrzymał zapewnienie: Zaprawdę powiadam ci: Dziś ze mną będziesz w
                                            raju (nie w czyśćcu) – Ewangelia Łukasza 23, 43.
                                            K.Kat. naucza: ,, Nikt nie wie, czy osiągnie życie wieczne” (1036,
                                            2005); ,,Życie wieczne jest zasłużoną nagrodą otrzymaną od Boga” (1821, 2010).
                                            Biblia: O tym napisałem do was, którzy wierzycie w imię Syna Bożego, abyście
                                            wiedzieli, że macie życie wieczne – 1 List Jana 5, 13.

                                            Msza Święta

                                            K.Kat. naucza: ,,Ostatnia wieczerza była prawdziwą ofiarą, podczas której w
                                            kielichu przelana została za nasze grzechy krew Chrystusa” (610-611, 613, 1339).
                                            Biblia: Ostatnia Wieczerza była posiłkiem paschalnym, a krew Chrystusa została
                                            przelana za nasze grzechy na krzyżu. To czyńcie na moją pamiątkę – Ewangelia
                                            Łukasza 22,19.
                                            K.Kat. naucza: ,,Chleb i wino stają się prawdziwym Ciałem i Krwią Chrystusa”
                                            (1371-1377).
                                            Biblia: To są tylko symbole ciała i krwi Jezusa wskazujące na Jego śmierć.
                                            Ilekroć bowiem spożywacie ten chleb albo pijecie kielich, śmierć Pana
                                            głosicie, aż przyjdzie – List do Koryntian 11,26.
                                            Pan Jezus, kiedy ustanowił Wieczerzę, sam był obecny w ciele, a obecnie ciałem
                                            przebywa w Niebie. Złożywszy raz na zawsze jedną ofiarę za grzechy, zasiadł
                                            po prawicy Boga – List do Hebrajczyków 10,12.
                                            K.Kat. naucza: ,,Kto mówi, że wszyscy wierzący chrześcijanie muszą zgodnie z
                                            Bożym przykazaniem otrzymać obie postacie (chleb i wino) Eucharystii, ten
                                            jest wyłączony” – aksjomat Soboru Trydenckiego z 1546 r.
                                            Biblia: Pijcie z niego (z kielicha) wszyscy, bo to jest moja Krew Przymierza,
                                            która za wielu będzie wylana – Ewangelia Mateusza 26, 27-28.
                                            K.Kat. naucza: ,,Ofiara Mszy Św. jest równoznaczna z Ofiarą Krzyża (1085, 1365-
                                            1367), tylko sposób ofiarowania jest inny (1367); Ofiara Krzyża przedłuża się w
                                            Ofierze Mszy Św. (1323, 1382); W czasie każdej Mszy, ksiądz składa Ojcu Ofiarę
                                            w osobie Chrystusa”
                                            (1354, 1357).
                                            Biblia: Nie po to, aby się często miał ofiarować jak arcykapłan, który co roku
                                            wchodzi do świątyni z krwią cudzą. Inaczej musiałby cierpieć wiele razy od
                                            stworzenia świata (...) tak Chrystus raz jeden był ofiarowany dla zgładzenia
                                            grzechów wielu, drugi raz ukaże się nie w związku z grzechem, lecz dla
                                            zbawienia tych, którzy Go oczekują – List do Hebrajczyków 9, 25-28.

                                            Ofiara na krzyżu była jedna, niepowtarzalna i została zakończona z chwilą Jego
                                            śmierci: A gdy Jezus skosztował octu, rzekł: ,,Wykonało się”! I skłoniwszy
                                            głowę oddał ducha; Bez rozlania krwi nie ma odpuszczenia – Ewangelia Jana 19,
                                            30; List do Hebrajczyków 9, 22.
                                            K.Kat. naucza: ,,Ilekroć odprawiana jest Msza Św., dokonuje się dzieło
                                            naszego odkupienia” (1364, 1405,1846).
                                            Biblia: Dzieło odkupienia dokonało się, gdy Chrystus oddał za nas swoje życie
                                            na krzyżu: W Nim mamy odkupienie przez Jego krew, odpuszczenie występków,
                                            według bogactwa Jego łaski – List do Efezjan 1, 7.
                                            K.Kat. naucza: ,,Kościół ma kontynuować ofiarę Chrystusa dla zbawienia świata”
                                            (1323, 1382, 1405, 1407).
                                            Biblia: Kościół ma zwiastować śmierć Pana dla zbawienia świata: Idźcie na cały
                                            świat i głoście Ewangelię wszelkiemu stworzeniu! (Dobrą nowinę o zastępczej
                                            śmierci Jezusa Chrystusa za każdego człowieka)- Ewangelia Marka 16, 15.
                                            K.Kat. naucza: ,,Bóg pragnie, aby poświęconemu chlebowi i winu oddawać boską
                                            cześć” (1378-1381).
                                            Biblia zakazuje czcić jakąkolwiek rzecz, nawet tę, która w zamierzeniu ma
                                            przedstawiać Boga albo człowieka: Ja, któremu na imię jest Jahwe, chwały mojej
                                            nie odstąpię innemu ani czci mojej bożkom; Nie będziesz czynił żadnej rzeźby
                                            ani żadnego obrazu tego, co jest na niebie wysoko, ani tego, co jest na ziemi
                                            nisko [np. Papież]... Nie będziesz oddawał im pokłonu i nie będziesz im
                                            służył... – Księga Lzajasza 42, 8; Księga Wyjścia 20, 4-5.

                                            Autorytet

                                            K.Kat. naucza: ,,Kościół Rzymsko-Katolicki jest niezbędny do zbawienia” (816,
                                            832-834, 846, 869-870).
                                            Biblia: I nie ma w żadnym innym zbawienia, gdyż nie dano ludziom pod niebem
                                            żadnego innego imienia, w którym moglibyśmy być zbawieni – Dzieje Apostolskie
                                            4,12.
                                            K.Kat. naucza: ,,... Kościół zbudowany jest na Piotrze” (552).
                                            Biblia: ... na skale wyznania ust Piotra: Ty jesteś Chrystus, Syn Boga żywego –
                                            Ewangelia Mateusza 16,16 (555)
                                            K.Kat. naucza: “Papież jest nieomylnym w swoim autorytatywnym nauczaniu” (891);
                                            Dogmat o ,,nieomylności papieża”- I Sobór Watykański 1870r.
                                            Biblia: (Każdy) Grzeszny człowiek nie jest doskonały, stąd potrzebuje zbawienia
                                            od swoich upadków : Wszyscy bowiem zgrzeszyli i pozbawieni są chwały Bożej
                                            (...) Nie ma sprawiedliwego, nawet ani jednego – List do Rzymian 3, 23 i 10.
                                            K.Kat. naucza: ,,Urząd Nauczycielski jest autorytatywnym nauczy-cielem
                                            Kościoła” (85-87).
                                            Biblia wskazuje, że to Duch Święty jest autorytatywnym nauczy-cielem Kościoła :
                                            A Pocieszyciel, Duch Święty, którego Ojciec pośle w moim imieniu, On was
                                            wszystkiego nauczy i przypomni wam wszystko, co Ja wam powiedziałem -
                                            Ewangelia Jana 14, 26.
                                            K.Kat. naucza: ,,Tylko Urząd Nauczycielski ma zdolność i prawo interpretacji
                                            Pisma Świętego i jest nieomylnym interpretatorem Pisma Świętego” (85, 100, 939,
                                            890-891, 2034-2035).
                                            Biblia: Każdy chrześcijanin prowadzony przez Ducha Świętego ma zdolność i prawo
                                            interpretacji Pisma Świętego: Ci byli szlachetniejsi od Tesaloniczan, przyjęli
                                            naukę z całą gorliwością i codziennie badali Pisma, czy istotnie tak jest –
                                            Dzieje Apostolskie 17, 11.

                                            K.Kat. naucza: ,,Pismo Święte wraz z Tradycją są Słowem Bożym oraz nadrzędnym
                                            prawem wiary Kościoła” (81, 85, 97, 182, 80, 82).
                                            Biblia - Pismo Święte to Słowo Żyjącego Boga, a Tradycja jest tylko słowem
                                            ludzkim : Mamy jednak mocniejszą, prorocką mowę, a dobrze zrobicie jeżeli
                                            będziecie przy niej trwali jak przy lampie, która świeci w ciemnym miejscu, aż
                                            dzień zaświta, a gwiazda poranna wzejdzie w waszych sercach(...). Nie z woli
                                            bowiem ludzkiej zostało kiedyś przyniesione proroctwo; ale kierowani Duchem
                                            Świętym mówili <od> Boga święci ludzie; Ten lud czci Mnie wargami; lecz sercem
                                            swym jest daleko ode Mnie. Ale czci Mnie na próżno, ucząc zasad podanych przez
                                            ludzi. Uchyliliście przykazanie Boże, a trzymacie si
                                            • monikaannaj OK. dopiąłes swego - nie mam siły w taki sposób 05.04.07, 13:49
                                              dyskutowac. Co mam niby zrobić z całym tym twoim tekstem? po kolei odpowiadac
                                              tworząc 5 razy większego posta? niech ci bedzie. chcesz sobie mysłec że trafię
                                              do piekła za wiare w czyściec i świetych - twój problem.
                                              A - piekło to tez niepewn sprawa. No to co - nie zmartwychwstane wg ciebie?
                                              Przykro mi - nie nawrocisz mnie w taki sposob w jaki sie do tego zabrałes.

                                              Wesołych Świat - czy co ty tam obchodzisz bez baranka i pisanek.
                                              • lolek94 Re: OK. dopiąłes swego - nie mam siły w taki spos 05.04.07, 14:08
                                                Monia chodzi o to ze KKK rozni sie od bibli, po co wprowadzac cos co by mialo
                                                tylko podbudowac wiare nasza?
                                                Ale czy mamy wierzyc w to co dodają ludzie? czemu czysciec byl wprowadzony
                                                dopiero w 1215 roku nikt wczesniej nie wpadl na ten pomysl, w 514 okolo padla
                                                pierwsza wzmianka. Czy mamy zmieniac nasze chrzescijanstwo pod ludzi i to co
                                                robia czy trzymac sie tego co mowili Aspostolowie, Jezus ?
                                                • sunday Re: OK. dopiąłes swego - nie mam siły w taki spos 05.04.07, 15:32
                                                  Lolek, to raczej chodzi o Twój styl dyskusji, podobny do stylu Świadków:
                                                  zarzucasz rozmówcę mnóstwem skopiowanych skądś cytatów, zazwyczaj obok jego
                                                  pytań i uwag, przekonany o jego błędzie. Podobnie też jak Świadkowie wykazujesz
                                                  - wybacz - dość znaczną ignorancję teologiczną.

                                                  Wierz sobie jak chcesz, okazuj swą wiarę jak chcesz, ale zrozum, że nie wszyscy
                                                  muszą unikać gotowych tekstów modlitw, podnosić ręce i zawsze klaskać w czasie
                                                  modlitwy, by wierzyć w Niego i Jemu. To, że Ty, będąc jeszcze w Kościele
                                                  Katolickim, nie wierzyłeś, nie znaczy, że wszyscy katolicy nie wierzą. Pozdrawiam.
                                                  • dodecahedron Re: OK. dopiąłes swego - nie mam siły w taki spos 05.04.07, 21:00
                                                    A ja twierdzę coś innego. Nie da się w logiczny i spójny sposób obronić tez,
                                                    będących mieszaniną teologii żydowskiej i pogańskiej tradycji (a takim właśnie
                                                    amalgamatem jest Kościół Rzymskokatolicki).

                                                    Z drugiej strony Monika ma racje. Ciężko jest odeprzeć nawał wyrwanych z
                                                    kontekstu cytatów, ten specyficzny sposób walki młodych (stażem) neofitów.
                                                  • sunday Re: OK. dopiąłes swego - nie mam siły w taki spos 06.04.07, 09:15
                                                    > A ja twierdzę coś innego. Nie da się w logiczny i spójny sposób
                                                    > obronić tez, będących mieszaniną teologii żydowskiej i pogańskiej
                                                    > tradycji (a takim właśnie amalgamatem jest Kościół Rzymskokatolicki).

                                                    Cóż, a ja z kolei sądzę, że się mylisz. Przynajmniej w kwestii możliwości
                                                    logicznego uzasadnienia (co nie znaczy dowiedzenia, bo - w ostateczności - to i
                                                    tak sprawa wiary). Ile książek teologicznych przeczytałeś, ile czasu studiowałeś
                                                    teologię, że tak łatwo ferujesz tak ciężkie wyroki?
                                                  • lajkonix Re: OK. dopiąłes swego - nie mam siły w taki spos 08.04.07, 10:45
                                                    dodecahedron napisał:

                                                    > A ja twierdzę coś innego. Nie da się w logiczny i spójny sposób obronić tez,
                                                    > będących mieszaniną teologii żydowskiej i pogańskiej tradycji (a takim właśnie
                                                    > amalgamatem jest Kościół Rzymskokatolicki).

                                                    Chcesz obrazić swoich braci katoli, tak? Tym ma się utwierdzać twoja wiara,
                                                    brat? Twoje brat wyznanie nie ma tradycji pogańskich? A powstało w pogańskich
                                                    czasach, czy w chrześcijańskich? To może twoje wyznanie nie miało już co
                                                    przejmować jak tylko tradycję KK? Obejrzyj się dookoła siebie może takie
                                                    elementy tradycji dojrzysz.


                                                    > Z drugiej strony Monika ma racje. Ciężko jest odeprzeć nawał wyrwanych z
                                                    > kontekstu cytatów, ten specyficzny sposób walki młodych (stażem) neofitów.

                                                    Tak. Czasem ważniejsze jest to co się chce powiedzieć od siebie, a nie wyuczone
                                                    i wdrenowane frazesy. Tu się z tobą brat, zgadzam jak nie wiem co.

                                                    Pozdry wielkanocne (jeśli akceptujesz, a jeśli nie, to daj cynk - wycofam),

                                                    Lajkonix
                                                    panta rei - wszystko w płynie
                                                  • lolek94 Re: OK. dopiąłes swego - nie mam siły w taki spos 10.04.07, 10:34
                                                    Niedzielko nie ma roznicy czy skaczemy do Boga, czy idziemy na spacer, czy
                                                    siedzimy w kosciele w stanie zamyslenia. Bog wszystko przyjmuje tak samo.
                                                    Modlitwa jest od serduszka, wiec nie moze byc nauczona na pamiec bo jaka to
                                                    rozmowa wtedy.
                                                    Niedzielko wierzylem, duzo mi rzeczy przeszkadzalo w tej wierze. Wszedzie mozna
                                                    wierzyc w Boga, czy w KRK czy w jakims protestanckim, wazne by pokladac
                                                    nadzieje w Jezusie Chrystusie.
                                                    Nie wiem czy nie miales nigdy jakis rozmow o KRK i jego nauce i o nauce bibli.
                                                    Ja mialem ich sporo, trudno jest mowic o czyms nie uzywajac argumentow. Wyrwane
                                                    z kontekstu wersety z bibli nie moga stanowic dowod, trzeba przeczytac (i
                                                    rozumiec) calosc rozdzialu czy nawet calego listu.
                                                    Znam wielu katolikow ktorzy wiedza co robia, przez wlasnie czytanie slowa,
                                                    analizowanie jego. I sa wspanialymi ludzmi ktorzy pewnie beda zbawieni(pisze
                                                    pewnie bo nie mi decydowac o tym)
                                                    Ale jesli by teoria e=MC2 by byla zla, nie prawdziwa rowniez bys probowal
                                                    dowodzic jej nieslusznosci.

                                                    Dodecaheron masz racje. A czym sie podpierac jak nie cytatem z bibli? nie da
                                                    sie cytowac calych rozdzialow niekiedy.
                                                  • sunday Lolek 06.04.07, 09:23
                                                    Lolek, przepraszam, jeśli Cię uraziłem tą ignorancją. smile Teologia, nie teologia
                                                    - żywa wiara Jemu i tak jest ważniejsza od tysiąca mądrych książek. Pozdrawiam.
                                                  • lolek94 Re: Lolek 10.04.07, 10:37
                                                    Niedzielko nie uraziles mniesmile Przez weekendy mnie nie ma na necie. Zazwyczaj
                                                    wyjezdzam lub odpoczywam lub mam szkole, zawsze cos jest tongue_out

                                                    Masz racje, przebudzenia jakie mialy miejsce w Al<cos_Tam> Jest to 4 miesto w
                                                    filmie przeobrazone miasta. Widac bylo tam brak podstaw teologicznych i bylo
                                                    widac jak Bog dziala poprzez wiare a nie uczynki.

                                                    Pozdrawiam smile
                          • lolek94 Re: Jak obchodzicie święto zmartwychwstania nasze 04.04.07, 14:09
                            Jeszcze znalazlem cos :
                            Według Pisma świętego:

                            "Albowiem Ja jestem Jahwe, twój Bóg, Święty, Izraela, twój Zbawca" (Iz 43,3).

                            "Któż by się nie bał, o Panie, i Twego imienia nie uczcił? Bo Ty sam jesteś
                            Święty, bo przyjdą wszystkie narody i padną na twarz przed Tobą, bo ujawniły
                            się słuszne Twoje wyroki" (Ap 15,4).

                            "Nikt tak święty jak Jahwe, prócz Ciebie nie ma nikogo, nikt taka skała jak Bóg
                            nasz" (1 Sm 2,2).

                            Według Kościoła Rzymskokatolickiego:

                            "Prosząc Maryje, by się modliła za nami, uznajemy siebie za biednych
                            grzeszników i zwracamy się do "Matki miłosierdzia", do Całej Świętej." KKK #2677

                            "Od Kościoła uczy się przykładu świętości; rozpoznaje jej wzór i Źródło w
                            Najświętszej Maryi Dziewicy..." KKK #2030 (wyróżnienie oryginalne)

                            Ilu jest Pośredników?
                            Według Pisma świętego:

                            "Albowiem jeden jest Bóg, jeden tez pośrednik miedzy Bogiem a ludźmi, człowiek,
                            Chrystus Jezus" (1 Tm 2,5).

                            "I nie ma w żadnym innym zbawienia, gdyż nie dano ludziom pod niebem żadnego
                            innego imienia, w którym moglibyśmy być zbawieni" (Dz 4,12).

                            Według Kościoła Rzymskokatolickiego:

                            "Albowiem wzięta do nieba, nie zaprzestała tego zbawczego zadania, lecz poprzez
                            wielorakie swoje wstawiennictwo ustawicznie zjednuje nam dary zbawienia
                            wiecznego... Dlatego to do Błogosławionej Dziewicy stosuje się w Kościele
                            tytuły: Orędowniczki, Wspomożycielki, Pomocnicy, Pośredniczki" KKK #969
                      • lolek94 Re: Jak obchodzicie święto zmartwychwstania nasze 04.04.07, 13:20
                        Monia jak mozesz poszukac tej modlitwy lub innej lub do jakiegos swietego
                        bardzo bym byl Ci wdzieczny, tu jest adres do wyszukiwarki
                        apologetyka.com/biblia/
                        Tylko pamietaj ze Przeklad Nowego Swiata jest troszke niedokladny, tlumaczony z
                        jezyka angielskiego nie z greckiego czy hebrajskiego.

                        Bo ja tylko znalazlem w bibli ze Maria byla unizoną slugą Boga. Nie wywyzszala
                        sie w zaden sposob a w modlitwie jednak tak.
                    • lajkonix Re: Jak obchodzicie święto zmartwychwstania nasze 07.04.07, 10:35
                      lolek94 napisał:


                      > Córka pewnego człowieka poprosiła lokalnego pastora, by przybył modlić się z
                      > jej ojcem. Kiedy pastor zjawił się na miejscu, zobaczył leżącego na łóżku
                      > starego człowieka. Obok łóżka stało puste krzesło. Pastor założył, że starca
                      > poinformowano o jego wizycie.
                      >
                      > -"Widzę, że się mnie pan spodziewał ", powiedział.
                      >
                      > - "Nie, kim jesteś?", odpowiedział ojciec.
                      >
                      > Pastor przedstawił się i rzekł:
                      >
                      > - "Zobaczyłem puste krzesło i założyłem, że wiedział pan, że przyjadę."
                      >
                      > - „Ach, tak, krzesło.."- powiedział przykuty do łóżka mężczyzna.
                      >
                      > - "Czy mógłby pastor zamknąć drzwi?"
                      >
                      > Zdziwiony pastor zamknął drzwi.
                      >
                      > - „Nigdy tego nikomu nie mówiłem, nawet mojej córce" - rzekł starzec, ale
                      > całe
                      > moje życie nie wiedziałem, jak się modlić. W kościele słyszałem jak pastor
                      > mówił o modlitwie, ale nie trafiało to do mnie. Porzuciłem wszelkie próby
                      > modlitwy, aż cztery lata temu mój najlepszy przyjaciel powiedział mi:
                      >
                      > - "John, modlitwa to kwestia zwykłej rozmowy z Jezusem. Oto co proponuję:
                      >
                      > Usiądź na krześle. Ustaw puste krzesło przed sobą i z wiarą, wyobraź sobie
                      > Jezusa na tym krześle. To nic strasznego, bo On obiecał, że zawsze będzie z
                      > nami. I tak po prostu z nim rozmawiaj, w ten sam sposób, w jaki rozmawiasz
                      > teraz ze mną."
                      >
                      > Więc spróbowałem i spodobało mi się to tak, że robię to po kilka godzin
                      > dziennie. Uważam jednak, by moja córka nie zobaczyła, że rozmawiam z pustym
                      > krzesłem, bo albo załamałaby się nerwowo, albo wysłała mnie do domu wariatów.
                      >
                      > Pastor był głęboko poruszony tą opowieścią i zachęcił starca, by to
                      > kontynuował. Następnie pomodlił się z nim,

                      To jednak starzec potrzebował innego Pośrednika niż Jezus Chrystus? Czy to
                      tylko pastorowi się wydawało, ze starzec potrzebuje jego modlitwy? A sam pastor
                      nie wiedział, że Bogu nie trzeba nic podpowiadać. No ja czegoś tu nie kumam,
                      brat, w twojej logice... To w końcu można się za kogoś modlić czy nie?


                      > namaścił olejkiem

                      No sorka, brat... To palmy wielkanocne są obrzydliwe, a olejek nie? A wiesz
                      skąd pochodzi namaszczanie olejkiem? A wiesz, ze już pogańscy egipcjanie się
                      namaszczali? A bez olejka, z czystym i otwartym sercem, to ten starzec nie
                      stanąłby przed Panem? Od czego to zależy że pewne rytuały się lubi a inne nie?
                      Czy jedynym kryterium nielubienia jest stosowanie go przez inne wyznanie? Masz
                      brat jakąś koncepcję w tym względzie czy tylko tak powtarzasz czyjeś zaklęcia?


                      i wrócił do
                      > kościoła.



                      > Dwa dni później córka tego człowieka zadzwoniła z wiadomością, że jej ojciec
                      > zmarł tamtego popołudnia. - "Czy zmarł w pokoju?" zapytał pastor. "Tak, kiedy
                      > wychodziłam z domu około godziny drugiej, zawołał mnie, powiedział, że mnie
                      > kocha i pocałował w policzek. Kiedy wróciłam ze sklepu godzinę później, już
                      nie
                      >
                      > żył. Ale było coś dziwnego. Wygląda na to, że tuż przed swoją śmiercią , tata
                      > pochylił się i położył głowę na krześle, które stało przy łóżku. Co pastor o
                      > tym sądzi?"
                      >
                      > Pastor otarł spływającą łzę i powiedział: "Obyśmy wszyscy mogli tak odejść."
                      >
                      > Nie sadzisz ze to bylo piekne?

                      Arcyprzenajpiękniejsze. Wprost wzruszyłem się tak zgrabnie skonstruowaną
                      przypowieścią. Z całą pewnością ona dowodzi słuszności twojej wiary brat, i
                      niesłuszności wiary katoli.... I takimi dowodami brat karmisz braci swoich?
                      Masz ich za idiotów, tak? Myślisz, ze katol nie ma prawa znać istoty dowodu? I
                      czym jest dowód w kwestii wiary?

                      Taaaak.. brat. Wylazłeś na srodek forum i objawiasz jaka piękna jest twoja
                      wiara, jako główny argument przytaczając głupotę katoli i obrzydlistwo palm.
                      Pamietasz brat modlitwę faryzeusza opartą na pogardzie do biedaka....?

                      Wszedłem na to forum przypadkiem. Niestety tu też to samo. GŁĘBOKA WIARA....
                      niestety wyłącznie w niesłuszność innych wyznań. Brat, zarzucasz katolom kult
                      Maryi, ŚJ tobie zarzucają Bóstwo Jezusa, a ateiści ŚJ wiarę w Boga.
                      Skoncentruj się brat na swojej wierze nie na katolach. Więcej dobra tym
                      uczynisz sobie i swoim braciom. Nie czyń zła swoim braciom.

                      Lajkonix - katol (i to rzymski)
                      panta rei - wszystko w płynie

                      PS. Nie wiem brat, czy się ciebie pozdrawia świątecznie (jakby co, to dołożę
                      życzenia, ok?)
                      • lolek94 Re: Jak obchodzicie święto zmartwychwstania nasze 10.04.07, 10:46
                        "To jednak starzec potrzebował innego Pośrednika niż Jezus Chrystus? Czy to
                        tylko pastorowi się wydawało, ze starzec potrzebuje jego modlitwy? A sam pastor
                        nie wiedział, że Bogu nie trzeba nic podpowiadać. No ja czegoś tu nie kumam,
                        brat, w twojej logice... To w końcu można się za kogoś modlić czy nie?"

                        Za kogos jak najbardziej mozna sie modlic. Ale tu chodzilo o modlitwe do
                        Jezusa smile

                        "No sorka, brat... To palmy wielkanocne są obrzydliwe, a olejek nie? A wiesz
                        skąd pochodzi namaszczanie olejkiem? A wiesz, ze już pogańscy egipcjanie się
                        namaszczali? A bez olejka, z czystym i otwartym sercem, to ten starzec nie
                        stanąłby przed Panem? Od czego to zależy że pewne rytuały się lubi a inne nie?
                        Czy jedynym kryterium nielubienia jest stosowanie go przez inne wyznanie? Masz
                        brat jakąś koncepcję w tym względzie czy tylko tak powtarzasz czyjeś zaklęcia?"

                        Namaszczenie chorych mialo znaczenie troszke inne, namaszczenie chorych i
                        uzdrowianie ich bylo w jednym, zawsze smile
                        Tak wiem ze mumifikowali w taki sposob ludzi w Egipcie. Ale czy to to samosmile
                        To jest strasznie wyrwane z kontekstu tongue_out

                        "Arcyprzenajpiękniejsze. Wprost wzruszyłem się tak zgrabnie skonstruowaną
                        przypowieścią. Z całą pewnością ona dowodzi słuszności twojej wiary brat, i
                        niesłuszności wiary katoli.... I takimi dowodami brat karmisz braci swoich?
                        Masz ich za idiotów, tak? Myślisz, ze katol nie ma prawa znać istoty dowodu? I
                        czym jest dowód w kwestii wiary?"

                        To bylo odnosnie modlenia sie do obrazkow Lajkonix, czy tworzenie obrazkow jest
                        dobre i czy bez tego nie da sie modlic.
                        Czy Katolicy nie wyobrazaja sobie Boga samego w sobie, i czy zawsze sie modla
                        patrzac na obrazek? Zastanow sie Braciszku smile

                        Wiesz o tym ze wiekszosc osob ma trudnosci z wyobrazeniem sobie Boga
                        bez "przyzadow" to mialo na celu to opowiadanie, nie to ze jest to karygodne,
                        tylko to ze sie da.

                        Dzieki za zyczonka smile
          • lolek94 Re: Jak obchodzicie święto zmartwychwstania nasze 04.04.07, 11:47
            Przypomniala mi sie historia o tym jak Maria wylala na stopy Jezusa bardzo
            drogi olejek zapachowy, wiesz co Jezus powiedzial? Ze to jest jego ostatnie
            namaszczenie, mnie juz z wami nie bedzie, a biedni zawsze beda miedzy wami.
            Lecz nie powiedzial robcie to zawsze na moją pamiatke , ale nie wiem czy to sie
            tyczy tak bardzo. smile
    • 3mama3 Re: Jak obchodzicie święto zmartwychwstania nasze 04.04.07, 11:58
      Pisząc o wątpliwościach nie chciałam krytykować obrządku KK.
      Chodzi mi o to, czy może ktoś ma jakieś inne zwyczaje świąteczne, coś innego niż
      jest w kulturze masowej, może ktoś z innej denominacji niż KK czy KZ, które znam.

      Chrystianizacja pogańskich terenów w dużej mierze polegała na przełożeniu
      tradycji pogańskiej na chrześcijańską. Jeśli jednak za te wszystkie pokarmy ze
      'święconki' dziękuje się Bogu, a nie bóstwu to widzę wielką różnicę.
      Dość śmieszy mnie jedynie zajączek jako symbol płodności.

      Chciałabym może najbardziej, aby czas Wielkanocy wypadał w czasie rzeczywistego
      święta Paschy u Żydów, a z tego co wiem tak nie jest.
      Pozdrawiam
      K.
      • alkoo3 Re: Jak obchodzicie święto zmartwychwstania nasze 04.04.07, 12:45

        Jak bede u rodziny to jak prawdziwy protestant ide oczywiscie z koszyczkiem do
        KK na swieceni pokarmow(to moje zadanie , choc rodzina katolicka) - nie kpie
        mowie powaznie - i jeszcze mi sie nic nie stalo.
        Potem wspolne sniadanie z zurkiem i swieconka.

        Tak na powaznie jesli to nie przyslania Jezusa to jest ok. A palmy sa ladne w
        wazoniku.
        Kochani nie jestesmy pod prawem - ku wolnosci was Chrystus wyswobodzil i chodzi
        o to by braci pozyskac - a co komu te palmy maja przeszkadzac przeciez to milo.
        I nie widze tu zadnego wspoludzialu w zlym.
        • lolek94 Re: Jak obchodzicie święto zmartwychwstania nasze 04.04.07, 13:22
          Alkoo ja nie ide z koszyczkiem, ale rodzice sie zgodzili by poblogoslawic
          zywnosc w domu smile

          Tymoteusz chyba pisal o tradycji, zachoujcie co dobre a odwracajcie sie od tego
          co zle smile

          Pozdrowki smile
        • substantiv Re: Jak obchodzicie święto zmartwychwstania nasze 04.04.07, 13:57
          mozna tylko byc dumny z admina o takim nastawieniu, innymi slowy odpowiedni
          czlowiek na odpowiednim miejscu.


          + + +
          Miałbym rozwiązanie, ale ono nie pasuje do tego poblemu.
          • monikaannaj Tez tak sadzę! nt. 04.04.07, 13:58
    • dodecahedron Gałązki palmowe - skąd się wzięły? Wyjaśnienie. 04.04.07, 12:45
      Znacie mit o Feniksie?
      • alkoo3 Re: Gałązki palmowe - skąd się wzięły? Wyjaśnieni 04.04.07, 12:48

        dodecahedron napisał:

        > Znacie mit o Feniksie?

        A po co mam diabla tropic.
        Jak zobaczy swiatlo to sam przyjdzie, niestety i wcale mi za nim nie teskno.
    • monikaannaj Re: Jak obchodzicie święto zmartwychwstania nasze 04.04.07, 15:46
      o rany - to ja zupelnie nie załapałam ze on ma ci coś za złe... Moim zdaniem
      admin ktory na forum "chrzescijaństwo" nie prezentuje antykatolickiego
      nastawienia jest naprawdę super!
    • lolek94 Re: Jak obchodzicie święto zmartwychwstania nasze 04.04.07, 15:48
      Alcoo ja jak przeczytalem tą opinie jego to wydawalo mi sie i nadal wydaje ze
      jest ona jak najbardziej pozytywna dla Ciebie smile
      • alkoo3 Re: Jak obchodzicie święto zmartwychwstania nasze 04.04.07, 19:22

        Sory - odebralem troche ironicznie(ah ta podejrzliwosc-wybacz) - dlatego
        pozniej sam siebie skasowalem.
        Pomylilem sie. Dlatego nicht tak zostanie.
        Dziekuje - (a w sumie moja wypowiedz byla tu tylko 5 minut) i dwa razy ja
        zamieszczalem i dwa razy kasowalem.
        • dodecahedron Re: Jak obchodzicie święto zmartwychwstania nasze 05.04.07, 07:29
          Całe szczęście, że Jezus nie był takim oportunistą.
    • elam1 Re: Jak obchodzicie święto zmartwychwstania nasze 11.04.07, 13:26
      Dorzucę swój grosik i spóźnioną wypowiedź. Otóż jeśli chodzi o nasze (moje i
      męża) postrzeganie tradycji, to ją odrzuciliśmy, zarówno jeśli chodzi o
      tradycję Bożonarodzeniową jak i Wielkanocną. My tego nie czujemy, kiedy
      dowiadywaliśmy się o korzeniach jakie mają te tradycje,to przestaliśmy chcieć
      mieć w domu choinkę, jakieś stroiki, nie mamy kolacji, śniadania w
      sensie „Wigilia” „śniadanie Wielkanocne”, owszem jemy, ale bez celebrowania,
      jadając posiłki modlimy się dziękując Bogu, że nie jesteśmy głodni i że nie
      brakuje nam codziennego chleba, prosimy o Jego błogosławieństwo. Nie dajemy
      sobie prezentów, bo jeśli chcę zrobić mężowi przyjemność to każda chwila jest
      dobra, nie obchodzimy urodzin ani żadnych rocznic. Nie muszę mieć dnia
      pojednania, bo Pan Bóg mówi, żeby słońce nie zachodziło nad naszym gniewem, a
      więc codzienne wybaczanie i nie noszenie w sobie złości. A to co jest
      najważniejsze to;
      Pan Jezus przyszedł na ten świat,
      Pan Jezus wziął na siebie moje i Twoje grzechy,
      Umarł i zmartwychwstał, aby każdy kto Niego wierzy miał życie wieczne.


      • monikaannaj Re: Jak obchodzicie święto zmartwychwstania nasze 11.04.07, 14:11
        Ta, uroczyste obchodzenie wielkanocy ma straszne pochodzenie. Nie dośc że
        pogaństwem to jeszcze jakąs paschą podjezdza... I cóż to jest dzień pojednania?
        • lolek94 Re: Jak obchodzicie święto zmartwychwstania nasze 11.04.07, 14:34
          Hej Moniasmile
          Gdzie zniklas na tak dlugo sad Mam nadzieje ze odczytalas maila gazetowego?

          Jenosc i pojednanie zawsze jest mile widziane wsrod ludzi smile
        • elam1 Re: Jak obchodzicie święto zmartwychwstania nasze 11.04.07, 14:57
          - Dzieląc się opłatkiem składamy sobie życzenia dobra wszelakiego,
          zapominamy o urazach, wybaczamy winy.

          - Zapytam Cię o to: co dla Ciebie znaczy zmartwychwstanie Pana Jezusa i
          jak przedkłada się to na Twoje codzienne życie.

          Napisałam o dwóch różnych świątecznych tradycjach, jak również o tym że wcale
          za tym nie tęsknię, a jeszcze patrząc na to co dzieje się np. w zakładach pracy
          (nie wszystkich) „spotkania opłatkowe”, „dzielenie jajkiem”, przez pryzmat tego
          co czują i mówią o tym ludzie, to nabieram coraz większej pewności, że nie chcę
          w tym uczestniczyć i nie uczestniczę, a radość z przyjścia Pana Jezusa na
          świat, i Jego zmartwychwstania można opowiadać codziennie, i dziękuję Mu za to
          że cierpiał, umarł i zmartwychwstał, aby każdy kto weń wierzy nie zginał ale
          miał życie wieczne.
          • monikaannaj Re: Jak obchodzicie święto zmartwychwstania nasze 11.04.07, 16:37
            Ech, zupełnie czym innym jest tradycja rodzinnej kolacji w trakcie której
            opłatek pomaga czasem przeprosic i wybaczyc ( tak czy owak wigilia nie jest
            zadnym dniem pojednania) a czym innym firmowe spędy. Sory, ale wrzucanie ich do
            jednego wora jest idiotyczne. Oczywiście - to zalezy od rodziny. jeśłi nigdy
            nie miałas okazji spedzic świat Bożego Narodzenie w polskiej tradycji, w gronie
            prawdziwie kochającej sie i prawdziwie wierzacej rodziny - to wyrazy
            współczucia.
      • lajkonix Re: Jak obchodzicie święto zmartwychwstania nasze 11.04.07, 19:20
        Kurcze, siostra... smutno jakoś. I myślisz, ze Pan by ci nie wybaczył, jakbyś z
        raz jakieś święto ogólnochrześcijańskie obeszła?

        Lajkonix
        panta rei - wszystko w płynie
Inne wątki na temat:

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka