Dodaj do ulubionych

Czy JUDASZ miał inne wyjście....

25.05.07, 22:17
Powszechnie jesteśmy przekonani o podłości czynu Judasza. Zdradził. I co do
tego się nie będziemy spierać.

Ale co, gdyby nie zdradził? Przecież miał wolną wolę - mógł nie zdradzić. Ale
czy bez zdrady Judy Iskarioty byłaby Ofiara Pana Jezusa?

Ok. Powiecie, że znalazłby się inny zdrajca. To zapytam, czy ten inny
człowiek musiałby zdradzić, by dopełniła się Ofiara Boga? Czy człowiek MUSIAŁ
zdradzić Boga w planie Bożym? Czy Bóg mógł tak zaplanować? Może Judasz nie
miał wyjścia?

Jestem daleki od postulowania, ze dzięki tej zdradzie dokonało się zbawienie.
Ale czy bez niej mogłoby się dokonać?

Myśleliście o tym bracia i siostry? A co wasze kościoły w tym temacie mówią?

Lajkonix
panta rei - wszystko w płynie


Obserwuj wątek
    • wojtekqwerty Re: Czy JUDASZ miał inne wyjście.... 26.05.07, 10:55
      Oczywiście, że KTOŚ MUSIAŁ zdradzić. Inaczej nie byłoby takiego zakończenia tej
      opowieści. Padło na Judasza. On był tylko narzędziem. Bezwolnym narzędziem.
      --
      Mam nadzieję, że tą wypowiedzią nikogo nie uraziłem. Jeśli tak, to
      bardzo przepraszam, ale nie to było moją intencją. Niestety nic
      nie poradzę na to, że niektórych obraża sam fakt, że nie wierzę w bogów.
      • lajkonix Re: Czy JUDASZ miał inne wyjście.... 26.05.07, 12:49
        wojtekqwerty napisał:

        > Oczywiście, że KTOŚ MUSIAŁ zdradzić. Inaczej nie byłoby takiego zakończenia
        tej
        > opowieści. Padło na Judasza. On był tylko narzędziem. Bezwolnym narzędziem.

        Chcesz mi brat wcisnąć, że wszyscy mieli, a on nie miał WOLNEJ WOLI? Kto mu ją
        odebrał? I za co go tak pokarał?

        Lajkonix
        panta rei - wszystko w płynie
        • wojtekqwerty Re: Czy JUDASZ miał inne wyjście.... 28.05.07, 08:39
          Taki był boski plan. KTOŚ musiał zdradzić. PRZYPADKOWO padło na Judasza.
          --
          Mam nadzieję, że tą wypowiedzią nikogo nie uraziłem. Jeśli tak, to
          bardzo przepraszam, ale nie to było moją intencją. Niestety nic
          nie poradzę na to, że niektórych obraża sam fakt, że nie wierzę w bogów.
          • mala.mi74 Re: Czy JUDASZ miał inne wyjście.... 28.05.07, 09:03
            wojtekqwerty napisał:

            > Taki był boski plan.
            Bóg nie planuje grzechu,choc o nim wie.Wiedza to nie plany.

            KTOŚ musiał zdradzić.
            Nie musial ,ale chciał.

            PRZYPADKOWO padło na Judasza.
            Przuypadkowo? czy to ,ze napisałes to co napisales ,to,ze pojawiłes się na tym
            forum to przypadek czy Twoja decyzja?
            Trudno rozmawia się z człowiekiem,który mysli,ze jest bezwolną maszyna...
            • wojtekqwerty Re: Czy JUDASZ miał inne wyjście.... 29.05.07, 08:54
              Judasz zdradził, ale pytanie czy "sam, z własnej woli" czy może "za podszeptem boga"? Przecież wiadomo, że bóg może ingerować w nasze życie i podpowiadać co
              należy robić. Tak więc nie wiadomo, czy zdrada była autonomiczną decyzją Judasza
              czy też "ktoś" mu trochę pomógł.

              Ja tu trafiłem przez przypadek - zobaczyłem w czyjejś stopce reklamę tego forum.
              Ale piszę już z rozmysłem. Ale czy to ja piszę czy może szatan mnie kieruje?
              Kto to może wiedzieć?
              --
              Mam nadzieję, że tą wypowiedzią nikogo nie uraziłem. Jeśli tak, to
              bardzo przepraszam, ale nie to było moją intencją. Niestety nic
              nie poradzę na to, że niektórych obraża sam fakt, że nie wierzę w bogów.
              • mala.mi74 Re: Czy JUDASZ miał inne wyjście.... 29.05.07, 10:29
                wojtekqwerty napisał:

                > Judasz zdradził, ale pytanie czy "sam, z własnej woli" czy może "za
                podszeptem
                > boga"? Przecież wiadomo, że bóg może ingerować w nasze życie i podpowiadać co
                > należy robić. Tak więc nie wiadomo, czy zdrada była autonomiczną decyzją
                Judasz
                > a
                > czy też "ktoś" mu trochę pomógł.

                Chyba masz falszywy obraz Boga. czy Bóg przypadkiem nie miksuje Ci się z
                szatanem?
                >
                > Ja tu trafiłem przez przypadek - zobaczyłem w czyjejś stopce reklamę tego
                forum
                > .
                > Ale piszę już z rozmysłem. Ale czy to ja piszę czy może szatan mnie kieruje?
                > Kto to może wiedzieć?

                Wiesz co...nie obraź się ,ale czlowiek przy zdrowych zmyslach to wie....
                • wojtekqwerty Re: Czy JUDASZ miał inne wyjście.... 30.05.07, 08:09
                  > Wiesz co...nie obraź się ,ale czlowiek przy zdrowych zmyslach to wie....

                  O przepraszam, teologowie twierdzą, że człowiek opentany przez Szatana NIE ZDAJE
                  sobie z tego sprawy.
                  --
                  Mam nadzieję, że tą wypowiedzią nikogo nie uraziłem. Jeśli tak, to
                  bardzo przepraszam, ale nie to było moją intencją. Niestety nic
                  nie poradzę na to, że niektórych obraża sam fakt, że nie wierzę w bogów.
          • lajkonix Re: Czy JUDASZ miał inne wyjście.... 28.05.07, 20:02
            wojtekqwerty napisał:

            > Taki był boski plan. KTOŚ musiał zdradzić. PRZYPADKOWO padło na Judasza.

            No nie wiem, nie wiem z tą przypadkowością. Spośród 12 uczniów wychodzi mi
            1/12. A to trochę za dużo jak na przyzwoity poziom istotności, nie? Zakładasz,
            że próba była losowa?

            Lajkonix
            panta rei - wszystko w płynie
            • wojtekqwerty Re: Czy JUDASZ miał inne wyjście.... 29.05.07, 08:56
              No ktoś musiał zostać do tej roli wybrany. Jego psychika została tak a nie inaczej
              ukształtowana, że zdradził.
              No a w końcu nic nie dzieje się bez woli boga...
              --
              Mam nadzieję, że tą wypowiedzią nikogo nie uraziłem. Jeśli tak, to
              bardzo przepraszam, ale nie to było moją intencją. Niestety nic
              nie poradzę na to, że niektórych obraża sam fakt, że nie wierzę w bogów.
              • mala.mi74 Re: Czy JUDASZ miał inne wyjście.... 29.05.07, 10:31
                wojtekqwerty napisał:

                > No ktoś musiał zostać do tej roli wybrany. Jego psychika została tak a nie
                inac
                > zej
                > ukształtowana, że zdradził.
                > No a w końcu nic nie dzieje się bez woli boga...

                Wiesz co Wojek,nie dosc ,ze Bóg miksuje Ci się z szatanem to jeszcze człowiek
                miksuje ci się ze zwierzęciem. Moze tak na poczatek pouczyc się biologi??
              • lajkonix Re: Czy JUDASZ miał inne wyjście.... 29.05.07, 18:24
                wojtekqwerty napisał:

                > No ktoś musiał zostać do tej roli wybrany. Jego psychika została tak a nie
                inac
                > zej
                > ukształtowana, że zdradził.
                > No a w końcu nic nie dzieje się bez woli boga...

                Czyli chcesz twierdzić, że bez pomocy człowieka Bóg nie dałby se z tym
                problemem rady, tak? No to o czym my tu gadamy? Na czacie ci lepiej szło brat,
                Ale tam poziom był taki właśnie mniej więcej.

                Lajkonix
                panta rei - wszystko w płynie
                • wojtekqwerty Re: Czy JUDASZ miał inne wyjście.... 30.05.07, 08:08
                  Na jakim czacie??

                  Sądzę, że Judasz był tylko narzędziem. Bóg wszak wiedział nawet zanim stworzył
                  świat, że znajdzie się taki jeden co go zdradzi. Tak więc to nie było dla Jezusa
                  żadne zaskoczenie. On o tym wiedział i na to czekał. Gdyby nie to, mitologia
                  chrześcijańska inaczej by wyglądała.
                  --
                  Mam nadzieję, że tą wypowiedzią nikogo nie uraziłem. Jeśli tak, to
                  bardzo przepraszam, ale nie to było moją intencją. Niestety nic
                  nie poradzę na to, że niektórych obraża sam fakt, że nie wierzę w bogów.
                  • mala.mi74 Re: Czy JUDASZ miał inne wyjście.... 31.05.07, 11:23
                    wojtekqwerty napisał:

                    > Na jakim czacie??
                    >
                    > Sądzę, że Judasz był tylko narzędziem. Bóg wszak wiedział nawet zanim stworzył
                    > świat, że znajdzie się taki jeden co go zdradzi. Tak więc to nie było dla
                    Jezus
                    > a
                    > żadne zaskoczenie. On o tym wiedział i na to czekał. Gdyby nie to, mitologia
                    > chrześcijańska inaczej by wyglądała.

                    Mysle,ze myslisz dwie rzeczy:
                    Bóg wiedział
                    Judasz był narzedziem
                    Nie wiem jak laczysz te dwie rzecz: to,ze Bóg o czyms wiedział to nie znaczy,ze
                    Judasz był tego "narzedziem".
                    To,ze ja wiem,ze jak dam chleba kaczkom to one zjedza ten chleb, nie znaczy,ze
                    te kaczki sa moim "narzedziem"
                    • wojtekqwerty Re: Czy JUDASZ miał inne wyjście.... 02.06.07, 15:49
                      No ale jeżeli założysz się z koleżanką, że jak rzucisz kaczkom chleb to przynajmniej
                      jedna podpłynie i go zeżre to ani chybi wygrasz. To zdarzenie jest PEWNE.
                      Moim zdaniem mniej pewne było że któryś z uczniów Jezusa go zdradzi, ale nie
                      niemożliwe. I tu moja wątpliwość: czy Judasz zrobił to sam z siebie czy "ktoś"
                      mu podszepnął?
                      --
                      Mam nadzieję, że tą wypowiedzią nikogo nie uraziłem. Jeśli tak, to
                      bardzo przepraszam, ale nie to było moją intencją. Niestety nic
                      nie poradzę na to, że niektórych obraża sam fakt, że nie wierzę w bogów.
    • dodecahedron_apostata Re: Czy JUDASZ miał inne wyjście.... 26.05.07, 19:46
      Istnieje taka (pokrętna moim zdaniem) teoria, że Jehuda jako jedyny z całej
      dwunastki wierzył w mesjańskość Jeszui. Wiedział na podstawie pism, że
      Pomazaniec musi zostać zdradzony i wydany na śmierć. Polecam "Moje Ewangelie"
      Erica-Emmanuela Schmitt'a.
      --
      Wyłamałem pręty w klatce mają mnie za świętokradce!
    • mala.mi74 Re: Czy JUDASZ miał inne wyjście.... 27.05.07, 17:18
      lajkonix napisał:
      > > panta rei - wszystko w płynie

      to,ze Pan Bóg wie o zlu i o przyszłosci to nie znaczy,ze je planuje i
      detereminuje nim człowieka. Bóg wie,ze jutro zrobisz takie i takie zło,ale nie
      zabierze Ci wolnej woli.
      Moi dziadkowie spotkali się na robotach w Niemczech-gdyby nie to nie spotkali
      by się .Czy to znaczy,ze Bog zaplanował wojne czy tylko o niej wiedział?
      >
      >
      >
      • lajkonix Re: Czy JUDASZ miał inne wyjście.... 27.05.07, 19:33
        mala.mi74 napisała:

        > lajkonix napisał:
        > > > panta rei - wszystko w płynie
        >
        > to,ze Pan Bóg wie o zlu i o przyszłosci to nie znaczy,ze je planuje i
        > detereminuje nim człowieka. Bóg wie,ze jutro zrobisz takie i takie zło,ale
        nie
        > zabierze Ci wolnej woli.
        > Moi dziadkowie spotkali się na robotach w Niemczech-gdyby nie to nie spotkali
        > by się .Czy to znaczy,ze Bog zaplanował wojne czy tylko o niej wiedział?
        > >

        To wiem, siostra. I to mnie nie trapi. Trapi mnie coś innego....
        Gdyby Judasz okazał się prawy i nie zdradził, to co? Miał przecież wolną wolę,
        mógł nie zdradzić, nie?
        Znalazłby się inny zdrajca. Ok. Ale jakby się tak nie znalazł?
        Czy zatem musiał się znaleźć jakiś zdrajca, nawet z wolną wolą?

        Lajkonix
        panta rei - wszystko w płynie
        • mala.mi74 Re: Czy JUDASZ miał inne wyjście.... 28.05.07, 08:28
          lajkonix napisał:

          > > nie
          > > zabierze Ci wolnej woli.
          > > Moi dziadkowie spotkali się na robotach w Niemczech-gdyby nie to nie spot
          > kali
          > > by się .Czy to znaczy,ze Bog zaplanował wojne czy tylko o niej wiedział?
          > > >
          >
          > To wiem, siostra. I to mnie nie trapi. Trapi mnie coś innego....
          > Gdyby Judasz okazał się prawy i nie zdradził, to co? Miał przecież wolną
          wolę,
          > mógł nie zdradzić, nie?
          > Znalazłby się inny zdrajca. Ok. Ale jakby się tak nie znalazł?
          > Czy zatem musiał się znaleźć jakiś zdrajca, nawet z wolną wolą?
          >
          > Lajkonix
          > panta rei - wszystko w płynie

          Lajko, mysle,ze nie ma sensu zastanawic się co by było gdyby...
          Bóg o zdradzie Judasza pewnie wiedział przy stworzeniu swiata....
          • wladi3 Re: Czy JUDASZ miał inne wyjście.... 28.05.07, 09:09
            A ja myślę , że zdrada Judasza niczym się nie różni od naszych zdrad , które
            popełniliśmy i popełniamy w życiu przeciwko Jezusowi . To nie jest właściwe
            zapytanie . Właściwe byłoby takie : "dlaczego Judasz po zdradzie nie znalazł w
            sobie siły aby żyć dalej ?" Znając tak blisko Jezusa mógł znależć w sobie siłę
            aby żyć , żałować i spotkać Przebaczającego Zbawiciela .
            Kościół Chrystusowy to społeczność słabych i błądzących ludzi i nikt z nas nie
            jest bez winy . Władek .

            Kocham Cię Boże Ojcze . Władek .
            Jestem cząstką Boga !

            forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=29975
            • lajkonix Re: Czy JUDASZ miał inne wyjście.... 28.05.07, 19:02
              wladi3 napisał:

              > A ja myślę , że zdrada Judasza niczym się nie różni od naszych zdrad , które
              > popełniliśmy i popełniamy w życiu przeciwko Jezusowi . To nie jest właściwe
              > zapytanie . Właściwe byłoby takie : "dlaczego Judasz po zdradzie nie znalazł
              w
              > sobie siły aby żyć dalej ?" Znając tak blisko Jezusa mógł znależć w sobie
              siłę
              > aby żyć , żałować i spotkać Przebaczającego Zbawiciela .
              > Kościół Chrystusowy to społeczność słabych i błądzących ludzi i nikt z nas
              nie
              > jest bez winy . Władek .
              >
              > Kocham Cię Boże Ojcze . Władek .
              > Jestem cząstką Boga !
              >
              To moze mić sens, brat. To może mieć sens...
              Tak, starczy się zapytać siebie, czy zdradzam Pana, zeby zobaczyć swoją słabość
              i mizerię. I zrozumieć słabość Judasza.

              Może jednak Pan pozwolił mu pozostać przy sobie w swojej miłości? Wiesz brat,
              łotra na krzyżu przyjął, to moze i Judasza na sznurze pożałował? Bo szkoda mi
              chłopa, jak go z sobą porównuję.

              Dzięks, Władek. Czym się Pana

              Lajkonix
              panta rei - wszystko w płynie
              • wladi3 Re: Czy JUDASZ miał inne wyjście.... 29.05.07, 10:07
                Tak Bracie . Miłosierdzie Boże JEST NIESKOŃCZONE - a jednak aby Bóg mógł
                Przebaczyć , człowiek musi się otworzyć . Pozostaje nam tylko Wierzyć , że
                Judasz choćby już wisząc na sznurze westchnął w myśli do Jezusa - Panie
                Przebacz.
                Wierzę ,że każdy z nas ma taką szansę aby nawet w ostatniej chwili życia ,
                dopóki może jeszcze sformuować myśli zwrócić się do Boga o Przebaczenie dla
                zasług Naszego Pana , Boga i Brata - Jezusa Chrystusa . Ofiara Jezusa daje nam
                taką siłę aby nawet w ostatniej chwili i tchnieniu życia uciec diabłu z
                kotła smile)) Władek .

                Kocham Cię Boże Ojcze . Władek .
                Jestem cząstką Boga !

                forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=29975
                • lajkonix Re: Czy JUDASZ miał inne wyjście.... 29.05.07, 18:29
                  wladi3 napisał:

                  > Tak Bracie . Miłosierdzie Boże JEST NIESKOŃCZONE - a jednak aby Bóg mógł
                  > Przebaczyć , człowiek musi się otworzyć . Pozostaje nam tylko Wierzyć , że
                  > Judasz choćby już wisząc na sznurze westchnął w myśli do Jezusa - Panie
                  > Przebacz.
                  > Wierzę ,że każdy z nas ma taką szansę aby nawet w ostatniej chwili życia ,
                  > dopóki może jeszcze sformuować myśli zwrócić się do Boga o Przebaczenie dla
                  > zasług Naszego Pana , Boga i Brata - Jezusa Chrystusa . Ofiara Jezusa daje
                  nam
                  > taką siłę aby nawet w ostatniej chwili i tchnieniu życia uciec diabłu z
                  > kotła smile)) Władek .
                  >
                  > Kocham Cię Boże Ojcze . Władek .
                  > Jestem cząstką Boga !
                  >

                  Nie sądzisz brat, ze Bóg potępia samobójstwo właśnie z tego powodu. Samobójca
                  zna ostatnią chwilę swojego zycia i mogłby zaplanować w ostatnim tchnieniu
                  westchnąć do Boga, zeby uciec dyjabłu. A to już by był moral hazard, czyli na
                  nasze pokusa nadużycia Miłosierdzia Bozego.

                  Czym się Pana Władysław.

                  Lajkonix
                  panta rei - wszystko w płynie
                    • wladi3 Re: Czy JUDASZ miał inne wyjście.... 30.05.07, 09:28
                      Zgadzam się ze zdaniem Siostry . W chwili śmierci następuje ostatnia walka
                      człowieka z szatanem , który chce do samego końca trzymać nas w ciemności zdala
                      od Światła i Miłości Jaką JEST BÓG . Myślę że w takiej chwili nie ma czasu na
                      wystawianie Boga na próbę i myślę że żal i to westchnięcie w Takiej chwili na
                      pewno jest szczere . Władek.

                      Kocham Cię Boże Ojcze . Władek.
                      Jestem cząstką Boga !

                      forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=29975
                      • monikaannaj Re: Czy JUDASZ miał inne wyjście.... 30.05.07, 09:34
                        To jest wogole bardzo ciekawa kwestia w chrzescijaństwie sprawiajaca często
                        ludziom problem. jak pogodzic z potocznym rozumieniem sprawiedliwości fakt ze
                        taki jeden z drugim grzesznik potworny westchnie sobie raz i ląduje w tym samym
                        miejscu co bogobojny chrzescijanin całe zycie przestrzegajacy przykazań - a
                        nawet jak nie to reguralnie sie spowiadający...
                        • wojtekqwerty Re: Czy JUDASZ miał inne wyjście.... 30.05.07, 09:46
                          dokładnie. Ja się z tym pogodzić ne mogę. Uważam, że nie westchnięciem w ostatniej
                          chwili ale całym życiem zasługujemy sobie na to co będzie potem.
                          Westchnięcie jest niedydaktyczne i niesprawiedliwe.
                          --
                          Mam nadzieję, że tą wypowiedzią nikogo nie uraziłem. Jeśli tak, to
                          bardzo przepraszam, ale nie to było moją intencją. Niestety nic
                          nie poradzę na to, że niektórych obraża sam fakt, że nie wierzę w bogów.
                          • monikaannaj Re: Czy JUDASZ miał inne wyjście.... 30.05.07, 09:59
                            Ty nie muszisz. Nie pamietasz? - nie wierzysz w Boga. tak jak nie musisz sie
                            godzic z idea że jak coś skopsasz w tym zyciu odrodziśz sie jako karaluch.

                            A tak serio, to przeciez ludzie tak własnie postepują wobec siebie. Owszem,
                            zdarzają sie zatwardzialcy którzy nigdy nie wybaczą nawet dziecku własnemu,
                            jednak najczęsciej kiedy przepraszasz i załujesz - otrzymujesz wybaczenie.
                            • wojtekqwerty Re: Czy JUDASZ miał inne wyjście.... 30.05.07, 10:24
                              ja nie chcę do takiego nieba gdzie jest Hitler i Stalin i Mengele i Pol Pot
                              inni im podobni. Nie chcę.
                              --
                              Mam nadzieję, że tą wypowiedzią nikogo nie uraziłem. Jeśli tak, to
                              bardzo przepraszam, ale nie to było moją intencją. Niestety nic
                              nie poradzę na to, że niektórych obraża sam fakt, że nie wierzę w bogów.
                              • mala.mi74 Re: Czy JUDASZ miał inne wyjście.... 30.05.07, 10:56
                                Wojtek, a kto Ci powiedził ,ze ci ludzie tam są? Nie pamietam ktora świeta
                                Faustyna?) miala wizje piekła, gdzie widziala m.in.
                                Hitlera ,Nerona...Oczywiscie to tylko wizja i nie wiadomo czy jest prawdą czy
                                jest tylko symboliczna,ale w niebie nie moze byc nic co skalane i nieświete. Po
                                prostu to by się kłociło z niebem. Dlatego katolicy wierza ,ze niektórzy bedą
                                zbawieni"ale jakby przez ogien" czyli muszą byc oczyszczeni przez ogien
                                miłosierdzia Bozego zanim trafią do nieba. Ale jeszcze musza tego chciec od
                                Boga a nie sadze aby chcial tego np. Hitler, choc nie chce przesadzac jego losu.
                                Do nieba trafia się przez pokore i oddanie Bogu a nie dobre uczynki,którymi się
                                często pysznimy. Bóg patrzy na serce czlowieka, a nie na to co zewnętrzne.
                                Mysle,ze nawet rodzicowi bardziej odpowiadałoby dziecko,które czasem cos
                                nabroi ,ale potem przeprosi i kocha rodziców,jest im oddane niz dziecko,ktore
                                zachowuje sie zawsze moralnie i nigdy nie naruszy porzadku w domu,ale rodziców
                                ma hmm..gdzies.


                                • wojtekqwerty Re: Czy JUDASZ miał inne wyjście.... 30.05.07, 10:58
                                  >Mysle,ze nawet rodzicowi bardziej odpowiadałoby dziecko,które czasem cos
                                  >nabroi ,ale potem przeprosi i kocha rodziców,jest im oddane niz dziecko,ktore
                                  >zachowuje sie zawsze moralnie i nigdy nie naruszy porzadku w domu,ale rodziców
                                  >ma hmm..gdzies.

                                  Co innego czasem coś nabroić a co innego broić przez całe życie i na koniec
                                  "przeprosić". To stawia na równi Korczaka i Hitlera. Nie zgadzam się z taką
                                  wizją. Oczywiście to moje prywatne zdanie.
                                  --
                                  Mam nadzieję, że tą wypowiedzią nikogo nie uraziłem. Jeśli tak, to
                                  bardzo przepraszam, ale nie to było moją intencją. Niestety nic
                                  nie poradzę na to, że niektórych obraża sam fakt, że nie wierzę w bogów.
                                  • mala.mi74 Re: Czy JUDASZ miał inne wyjście.... 30.05.07, 11:21
                                    wojtekqwerty napisał:

                                    > >Mysle,ze nawet rodzicowi bardziej odpowiadałoby dziecko,które czasem cos
                                    > >nabroi ,ale potem przeprosi i kocha rodziców,jest im oddane niz dziecko,kt
                                    > ore
                                    > >zachowuje sie zawsze moralnie i nigdy nie naruszy porzadku w domu,ale rodz
                                    > iców
                                    > >ma hmm..gdzies.
                                    >
                                    > Co innego czasem coś nabroić a co innego broić przez całe życie i na koniec
                                    > "przeprosić". To stawia na równi Korczaka i Hitlera. Nie zgadzam się z taką
                                    > wizją. Oczywiście to moje prywatne zdanie.

                                    Kto stawia na rowni Hitlera i KOrczaka, bo nie kumam? Korczak pewnie gdyby byl
                                    katolikiem zostałby świetym.
                                    Nie mozesz tak wszytskiego plytko rozumiec. Tu wchodzi w sklad wiele rzeczy:
                                    - czy ktos mial brojąc poczucie grzechu, czy mial rozróznienie zła i dobra,
                                    -czy robił zło świadomie, moze byl chory ale poraniony?
                                    - jakie bylo jego wychowanie, jakie mial z natury slabosci (tzn. jaki sie
                                    urodził),
                                    - jacy ludzie mili na niego wplyw, ile było w jego woli,a ile nie,
                                    - jak wygladało to przeproszenie" czy to byla faktyczna skrucha serca wobec Boga
                                    ( i czy mozliwa jest takowa przy swidomym grzeszeniu cale zycie) czy strach
                                    albo próba handlu z Bogiem.
                                    Wiele rzeczy czlowiek nie obejmie ,nie znasz serca drugiego człowieka,zwlaszcza
                                    w momencie śmierci, bo niby skad?
                                    • wladi3 Re: Czy JUDASZ miał inne wyjście.... 30.05.07, 13:59
                                      Nie ma różnicy pomiędzy Chrześcijaninem , który starał się nawet od dzieciństwa
                                      dobrze czynić , spowiadać się itp . a tym , który w ostatniej chwili życia
                                      wyraził szczery żal i nawrócił się do Boga .
                                      Wyrażnie na ten temat wypowiedział się nasz Pan Jezus Chrystus w przypowieści o
                                      najętych do pracy robotnikach . Taką samą zapłatę otrzymali ci co pracowali
                                      od "rana" , jak i ci co pracowali tylko "godzinę" .
                                      Pan z przypowieści wyrażnie powiedział do tych , którzy mieli pretensje , że
                                      nie ich to sprawa że ON chce dać to samo również tym którzy pracowali tylko
                                      godzinę i że dlaczego się gniewają za to że ON JEST DOBRY .
                                      Chrześcijaństwo - Kościół Chrystusa to wspólnota ludzi Wierzących i słabych .
                                      Wchodzimy do Raju nie dla naszych zasług , lecz przez Wiarę i dla zasług Jezusa
                                      Chrystusa . Władek .

                                      Kocham Cię Boże Ojcze . Władek .
                                      Jestem cząstką Boga !

                                      forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=29975
                                      • wojtekqwerty Re: Czy JUDASZ miał inne wyjście.... 30.05.07, 15:06
                                        > Taką samą zapłatę otrzymali ci co pracowali
                                        > od "rana" , jak i ci co pracowali tylko "godzinę" .

                                        Taka "sprawiedliwość" mnie nie satysfakcjonuje.
                                        --
                                        Mam nadzieję, że tą wypowiedzią nikogo nie uraziłem. Jeśli tak, to
                                        bardzo przepraszam, ale nie to było moją intencją. Niestety nic
                                        nie poradzę na to, że niektórych obraża sam fakt, że nie wierzę w bogów.
                                        • wladi3 Re: Czy JUDASZ miał inne wyjście.... 31.05.07, 09:17
                                          Jezus powiedział że nie przyszedł świat sądzić , lecz zbawić ... . W innej
                                          przypowieści Pan powiedział abyśmy najpierw wyjęli belkę ze swego oka , a
                                          dopiero wtedy powiedzieli komuś że ma drzazgę w oku , oraz nie sądżcie , a nie
                                          będziecie sądzeni ... .
                                          Ja nie osądzam nikogo , rónież rozumiem Ciebie , lecz musimy się czymś
                                          kierować , a tym czymś są m.innymi Słowa Jezusa . Bóg JEST MIŁOŚCIĄ , JEST
                                          naszym Najlepszym Ojcem i Chce Zbawienia wszystkich swoich Dzieci .
                                          Ja traktuję poważnie Słowa Jezusa z "Ojcze Nasz " i gdy nawet widzę że ktoś coś
                                          złego czyni , to najpierw patrzę na siebie w swoje serce , w swoją pamięć -
                                          wspominam Ogromne Miłosierdzie Boga do mnie i mówię sobie - ja też upadam ,
                                          upadałem może w czymś innym , może dłużej , może krócej , ale upadałem a Bóg mi
                                          to zapomniał gdy żałowałem i zawsze mi Przebaczał i Przebacza ... .
                                          Dlatego nie oskarżam w samym sobie , w swojej myśli Siostry , lub Brata , lecz
                                          Modlę się za nich . To jest miłe postępowanie dla Boga , gdyż wszyscy jesteśmy
                                          Jego Dziećmi . Wszyscy są też na innym poziomie rozwoju Ducha - Zrozumienia
                                          praw Bożych , zrozumienia czym jest grzech , słabość ... . A przecież przed
                                          Bogiem nikt z nas nie jest bez winy ; jeżeli nie kradnę nawet , to może jestem
                                          pyszny ? Jeżeli nawet nie przeklinam to może za mało Błogosławię ? Jeżeli nawet
                                          nigdy nie upadłem w słabości np . seksualnej to może kogoś obmówiłem bo zbyt
                                          szybko uwierzyłem jakiejś informacji ... . Przykładów można by mnożyć ... .
                                          Ja jestem Synem Boga - dzisiaj to wiem , umacniam swoją Wiarę i staram się
                                          stale doskonalić a przecież i tak upadam w słabościach choćby w myślach , w
                                          braku ufności ,w czynach , w jeszcze zbyt małej Wierze w porównaniu do Ogromu
                                          Łask jakie otrzymuję od Ojca ... .
                                          Dlaczego mam myśleć żle o innych , którzy błądzą , zwiedzeni jak ja kiedyś a
                                          może i dzisiaj ? Czyż jestem Bogiem ? Czyż znam serce i Duszę Siostry , lub
                                          Brata ? Czyż wiem dlaczego upadł ? Kto mu w tym pomógł ?
                                          Może Siostra , która stoi przy drodze i sprzedaje swoje ciało była w
                                          dzieciństwie gwałcona przez własnego ojca ? Kto Jej pomoże ? Kto i jakie inne
                                          okoliczności czyjegoś życia wpłynęły na takie a nie inne zachowanie ?
                                          Ja gdy widzę coś takiego to płaczę nad Siostrą lub Bratem i Błagam Dobrego Ojca
                                          o Pomoc dla nich . Upadli zwiedzeni jak i ja , w tym , lub innych
                                          słabościach ... . Ja się Przebudziłem i Ufam tylko Bogu i Wierzę że każdy ma
                                          czas na poprawę i zrozumienie . Nie mi sadzić kiedy to nastąpi .
                                          Jedni drugich ciężary noście i Miłujcie się wzajemnie i Módlcie się za siebie
                                          nawzajem . Tak powinno być i Proszę Przebaczajcie innym , nie osądzajcie a sami
                                          dostąpicie Usprawiedliwienia . Władek .

                                          Kocham Cię Boże Ojcze . Władek.
                                          Jestem cząstką Boga !

                                          forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=29975
                                        • alkoo3 Re: Czy JUDASZ miał inne wyjście.... 31.05.07, 10:34

                                          wojtekqwerty napisał:

                                          > > Taką samą zapłatę otrzymali ci co pracowali
                                          > > od "rana" , jak i ci co pracowali tylko "godzinę" .
                                          >
                                          > Taka "sprawiedliwość" mnie nie satysfakcjonuje.

                                          Tak stwierdzili rowniez ci ktorzy jako pierwsi przyszli do pracy.
                                          Ci ostatni zas cieszyli sie i dziekowali Panu.

                                          Tam gdzie jest wiele radosci nie ma miejsca na zazdrosc.
                                          • mala.mi74 Re: Czy JUDASZ miał inne wyjście.... 31.05.07, 11:03
                                            Mysle,ze dobrze jest przytoczyc tez przypowiesc o synu marnotrawnym, a
                                            zwłaszcza postac starszego syna,ktory zazdrosny jest o młodszego brata. młodszy
                                            brat zycie przehulał,a Ojciec kocha go jednakowo jak i starszego brata.
                                            Mysle,ze zazdrosc bierze się w tym wypadku z fałszywego obrazu Boga(Ojca) i
                                            wiary, przykazan.
                                            To nie jest tak,ze ktos jest jakos obarczony przykazaniami i z nimi źle mu się
                                            zyje,a ten kto hula i grzeszy ma swietne zycie. jest wprost przeciwnie: to z
                                            wiarą czlowiek jest radosny, pelen pokoju i wolny, ten kto odrzuca wiare
                                            odrzuca tez wlasciwie samego siebie, swoje powołanie, to,ze zostala swtorzony
                                            przez Boga ize ma do Niego wrocic. Cale zycie bedzie wiec poszukujacy i rozbity
                                            nawet jesli to rozbicie bedzie sobie próbowal kompensowac przez rzeczy
                                            matrialne. Wiec ludzim zyjacym w grzechu trzeba wspólczuc anie im zazdroscic.
                                            To,ze kto zmarnowal sobie zycie grzechem nie znaczy,ze mamy się z nim
                                            porównywac ,ale raczezj zabiegac i proscic Boga aby ten się nawrocicl nawt pod
                                            koniec życia.
                                            Mysle ,ze Wojtek masz wizje zycia z wiarą jako niewolnictwo,a jest dokładnie
                                            przeciwnie-to człowiek niewierzacy zwlaszcza ten odrzucający Boga nie jest
                                            wolny.
                                            • wojtekqwerty Re: Czy JUDASZ miał inne wyjście.... 31.05.07, 11:56
                                              > Mysle ,ze Wojtek masz wizje zycia z wiarą jako niewolnictwo,a jest dokładnie
                                              > przeciwnie-to człowiek niewierzacy zwlaszcza ten odrzucający Boga nie jest
                                              > wolny.

                                              W jakim sensie człowiek odrzucający bogów nie jest wolny?
                                              --
                                              Mam nadzieję, że tą wypowiedzią nikogo nie uraziłem. Jeśli tak, to
                                              bardzo przepraszam, ale nie to było moją intencją. Niestety nic
                                              nie poradzę na to, że niektórych obraża sam fakt, że nie wierzę w bogów.
                                              • mala.mi74 Re: Czy JUDASZ miał inne wyjście.... 31.05.07, 12:25
                                                wojtekqwerty napisał:

                                                > > Mysle ,ze Wojtek masz wizje zycia z wiarą jako niewolnictwo,a jest dokład
                                                > nie
                                                > > przeciwnie-to człowiek niewierzacy zwlaszcza ten odrzucający Boga nie jes
                                                > t
                                                > > wolny.
                                                >
                                                > W jakim sensie człowiek odrzucający bogów nie jest wolny?

                                                Wojtek,alebo piszesz z szacunkiem albo się wyglupiasz.Ja nie wierze w
                                                żadnych "bogów", wiec przede wszytskim pisz o tym o czym piszemy,a wiec o Bogu
                                                pamietajac przy okazji o zasadach ortografii.
                                                Jesli człowiek została stworzony przez Boga i jego celem w zyciu jest dotrzec
                                                do nieba,jesli taka ma nature, to zaprzeczając swojej naturze i temu do czego
                                                zostal stworzony po prostu niszczy samego siebie ,nie realizuje samego siebie,
                                                nie idzie w dobrym kierunku. jesli nie ma Boga w jego zyciu musi wymyslec sobie
                                                inne cele . A jaki moze byc cel człowieka niewierzcego? Dorabianie się, dbanie
                                                o opinię, by lepiej i wicej miec i znaczyc wsrod innych ludzi? Taka pogon widze
                                                wsród ludzi bedacych daleko od Boga i ta pogon nie przynosi im ani pełni
                                                szczescia ani pokoju, na takiej drodze wszytsko ostatecznie rozczarowuje. Poza
                                                tym dochodzi jeszcze strach(czesto nieuswiadomiony) przed smiercią,a jesli
                                                strach o siebie i swoje życie to i często deptanie po inych ludziach...
                                                • franek9613 Re: Czy JUDASZ miał inne wyjście.... 31.05.07, 19:42
                                                  mala.mi74 napisała
                                                  >A jaki moze byc cel człowieka niewierzcego? Dorabianie się, dbanie
                                                  >o opinię, by lepiej i wicej miec i znaczyc wsrod innych ludzi? Taka pogon >widze wsród ludzi bedacych daleko od Boga i ta pogon nie przynosi im ani pełni
                                                  >szczescia ani pokoju, na takiej drodze wszytsko ostatecznie rozczarowuje. Poza
                                                  >tym dochodzi jeszcze strach(czesto nieuswiadomiony) przed smiercią,a jesli
                                                  >strach o siebie i swoje życie to i często deptanie po inych ludziach...

                                                  Nie powinnaś myśleć, że życie człowieka niewierzącego jest pozbawione sensu.
                                                  Wydaje mi się, że warto się starać zrozumieć ludzi z innym światopoglądem niż nasz własny.
                                                  • mala.mi74 Re: Czy JUDASZ miał inne wyjście.... 01.06.07, 08:06
                                                    franek9613 napisała:

                                                    > mala.mi74 napisała
                                                    > >A jaki moze byc cel człowieka niewierzcego? Dorabianie się, dbanie
                                                    > >o opinię, by lepiej i wicej miec i znaczyc wsrod innych ludzi? Taka pogon
                                                    > >widze wsród ludzi bedacych daleko od Boga i ta pogon nie przynosi im ani p
                                                    > ełni
                                                    > >szczescia ani pokoju, na takiej drodze wszytsko ostatecznie rozczarowuje.
                                                    > Poza
                                                    > >tym dochodzi jeszcze strach(czesto nieuswiadomiony) przed smiercią,a jesli
                                                    >
                                                    > >strach o siebie i swoje życie to i często deptanie po inych ludziach...
                                                    >
                                                    > Nie powinnaś myśleć, że życie człowieka niewierzącego jest pozbawione sensu.
                                                    > Wydaje mi się, że warto się starać zrozumieć ludzi z innym światopoglądem niż
                                                    n
                                                    > asz własny.

                                                    Nie chcę uogolniac. To co napisalam wynika z moich własnych obserwacji i rozmów
                                                    z ludźmi niewierzacymi.Czasem samo o tym mówią...Myslę,ze dopiero jak znamy
                                                    prawde to mozemy kogos zrozumiec. Chcesz rozumiec ludzi z fałszywym ich
                                                    wyobrazeniem?
                                                • wojtekqwerty Re: Czy JUDASZ miał inne wyjście.... 01.06.07, 08:41
                                                  > Wojtek,alebo piszesz z szacunkiem albo się wyglupiasz.Ja nie wierze w
                                                  > żadnych "bogów", wiec przede wszytskim pisz o tym o czym piszemy,a wiec o Bogu
                                                  > pamietajac przy okazji o zasadach ortografii.

                                                  Ja po prostu rozwinąłem Twą myśl. Ty ograniczyłaś się do Jehowy, a ja uogólniłem Twoją tezę na wszystkich bogów.

                                                  A jaki moze byc cel człowieka niewierzcego? Dorabianie się, dbanie
                                                  > o opinię, by lepiej i wicej miec i znaczyc wsrod innych ludzi? Taka pogon widze
                                                  >
                                                  > wsród ludzi bedacych daleko od Boga i ta pogon nie przynosi im ani pełni
                                                  > szczescia ani pokoju, na takiej drodze wszytsko ostatecznie rozczarowuje. Poza
                                                  > tym dochodzi jeszcze strach(czesto nieuswiadomiony) przed smiercią,a jesli
                                                  > strach o siebie i swoje życie to i często deptanie po inych ludziach...

                                                  O celach ludzi wierzących wypowiadać się nie będę bo tego nie rozumiem. ALe zaręczam
                                                  Ci, że ateista może być szczęśliwy, a śmierci boi się każdy
                                                  --
                                                  Mam nadzieję, że tą wypowiedzią nikogo nie uraziłem. Jeśli tak, to
                                                  bardzo przepraszam, ale nie to było moją intencją. Niestety nic
                                                  nie poradzę na to, że niektórych obraża sam fakt, że nie wierzę w bogów.
                                                  • mala.mi74 Re: Czy JUDASZ miał inne wyjście.... 01.06.07, 09:42
                                                    wojtekqwerty napisał:

                                                    > > Wojtek,alebo piszesz z szacunkiem albo się wyglupiasz.Ja nie wierze w
                                                    > > żadnych "bogów", wiec przede wszytskim pisz o tym o czym piszemy,a wiec o
                                                    > Bogu
                                                    > > pamietajac przy okazji o zasadach ortografii.
                                                    >
                                                    > Ja po prostu rozwinąłem Twą myśl. Ty ograniczyłaś się do Jehowy, a ja
                                                    uogólniłe
                                                    > m Twoją tezę na wszystkich bogów.

                                                    To znaczy jakich???Znasz jakichs innych?
                                                    A kto to jest Jehowa? ja nie jestem swiadkiem Jehowy...

                                                    >
                                                    > A jaki moze byc cel człowieka niewierzcego? Dorabianie się, dbanie
                                                    > > o opinię, by lepiej i wicej miec i znaczyc wsrod innych ludzi? Taka pogon
                                                    > widze
                                                    > >
                                                    > > wsród ludzi bedacych daleko od Boga i ta pogon nie przynosi im ani pełni
                                                    > > szczescia ani pokoju, na takiej drodze wszytsko ostatecznie rozczarowuje.
                                                    > Poza
                                                    > > tym dochodzi jeszcze strach(czesto nieuswiadomiony) przed smiercią,a jesl
                                                    > i
                                                    > > strach o siebie i swoje życie to i często deptanie po inych ludziach...
                                                    >
                                                    > O celach ludzi wierzących wypowiadać się nie będę bo tego nie rozumiem. ALe
                                                    zar
                                                    > ęczam
                                                    > Ci, że ateista może być szczęśliwy, a śmierci boi się każdy

                                                    Zalezy co rozumiemy przez szczescie,a jesli chodzi osmiuerc to masz rację jelsi
                                                    mówimy o strachu fizjologicznym takim jak strach przed burza czy przed
                                                    pajakami..
                                                    Chodzi mi raczej o wewnątrzny lęk który nami kieruje. Inaczej zachowuje się
                                                    człowiek ,ktory wie ,ze bedzie zył wiecznie i od tego jak bedzie zył na ziemi
                                                    decyzduje to czy bedzie zyl wiecznie a inaczej ten ,który mysli,ze ma tylko te
                                                    zycie na ziemi i musi je na maxa wykorzystac...czy taki jest zdolny np. umrzec
                                                    za duga osobe,czy taki jest zdolny w oogóle poswiecic się dla innych wiedzac,ze
                                                    na tym straci?
                                                    Mam porównanie bo nawróciałam się w wieku dorosłym. Moja rodzina jest
                                                    niewierzaca i czesto słysze jaka ja to naiwna i głupia ,ze nie jestem
                                                    egoista...
                                                  • franek9613 Re: Czy JUDASZ miał inne wyjście.... 01.06.07, 11:10
                                                    mala.mi74 napisała:

                                                    > Zalezy co rozumiemy przez szczescie,a jesli chodzi osmiuerc to masz rację
                                                    > jelsi
                                                    > mówimy o strachu fizjologicznym takim jak strach przed burza czy przed
                                                    > pajakami..
                                                    > Chodzi mi raczej o wewnątrzny lęk który nami kieruje. Inaczej zachowuje się
                                                    > człowiek ,ktory wie ,ze bedzie zył wiecznie i od tego jak bedzie zył na ziemi
                                                    > decyzduje to czy bedzie zyl wiecznie a inaczej ten ,który mysli,ze ma tylko
                                                    > te
                                                    > zycie na ziemi i musi je na maxa wykorzystac...czy taki jest zdolny np.
                                                    > umrzec
                                                    > za duga osobe,czy taki jest zdolny w oogóle poswiecic się dla innych
                                                    > wiedzac,ze
                                                    > na tym straci?
                                                  • mala.mi74 Re: Do mala.mi74 01.06.07, 15:02
                                                    franek9613 napisała:

                                                    > Wydaje mi się, że kompletnie nie rozumiesz ludzi niewierzących i nie starasz
                                                    si
                                                    > ę ich zrozumieć...

                                                    No wiesz chyba napisałes to z braku jakichkolwiek argumentów.
                                                    Pochodze z rodziny niewierzacej ,moi rodzice sa niewierzcay, ja bylam
                                                    niewierzca do 18 roku zycia, mam niewierzcaych przyjaciół, i pracuje wsród
                                                    niewierzacych. To co napisałam znam z wlasnego życia i z tego co mi oni sami
                                                    móiwa i jak zyją. Chcesz mnie przekonac,ze ja sama inaczej myslalam i ze źle
                                                    słysze i widze?
                                                    jak nie masz nic do napisania to moze sobie oszczędź...
                                                  • mala.mi74 Re: Do mala.mi74 01.06.07, 15:06
                                                    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=29&w=63362733&a=63406095
                                                    takie wypowiedzi jak prostego o życiu pozbawionym wyższego sensu ,zyciu jako
                                                    grotesce czesto spotykam wsród niewierzacych. Sami o tym mówią. Przykro mi,ze
                                                    nie chcesz tego widziec.To chyba tez lękowa postawa?
                                                  • franek9613 Re: Do mala.mi74 01.06.07, 19:17
                                                    Wydaje mi się, że uogólnienia, jakie stosujesz są obraźliwe. Ja też mogę napisać, że wszyscy chrześcijanie, jakich poznałem to ludzie bezrefleksyjni i nietolerancyjni, ale jaki to ma sens?
                                                    Pisał bym coś takiego tylko wtedy, kiedy chciałbym kogoś obrazić.
                                                    Zostawmy, więc już te uogólniania w spokoju... Ja tylko chce żebyś odpowiedziała mi konkretnie na jedno proste pytanie, które już raz zadałem: Czy dopuszczasz do siebie myśl, że życie bez Boga także może mieć sens?

                                                    PS: napisałaś:
                                                    >Przykro mi,ze nie chcesz tego widziec.To chyba tez lękowa postawa?
                                                    Czytałem kilka twoich wypowiedzi i już raz zauważyłem, że wmawiałaś komuś strach(nawet to znalazłem):
                                                    > Twoja agresja i slownictwo bierze się własnie z
                                                    > frustracji i leku.
                                                    Uważam, że to jest nie poważne i proszę nie stosuj takich chwytów w rozmowie ze mną.
                                                  • franek9613 Re: Do mala.mi74 01.06.07, 18:36
                                                    mala.mi74 napisała:

                                                    > franek9613 napisała:
                                                    >
                                                    > > Wydaje mi się, że kompletnie nie rozumiesz ludzi niewierzących i nie star
                                                    > asz
                                                    > si
                                                    > > ę ich zrozumieć...
                                                    >
                                                    > No wiesz chyba napisałes to z braku jakichkolwiek argumentów.
                                                    > Pochodze z rodziny niewierzacej ,moi rodzice sa niewierzcay, ja bylam
                                                    > niewierzca do 18 roku zycia, mam niewierzcaych przyjaciół, i pracuje wsród
                                                    > niewierzacych. To co napisałam znam z wlasnego życia i z tego co mi oni sami
                                                    > móiwa i jak zyją. Chcesz mnie przekonac,ze ja sama inaczej myslalam i ze źle
                                                    > słysze i widze?
                                                    > jak nie masz nic do napisania to moze sobie oszczędź...

                                                    Nie wiem co ty kiedyś myślałaś i jak żyją bliscy ci ludzie, ale musisz wiedzieć że miłość, sens, szczęście można znaleść także bez Boga.
                                                    Insynuując, że człowiek niewierzący nie jest zdolny do poświęceń dla innych świadczy o twojej ignorancji.
                                                  • wojtekqwerty Re: Czy JUDASZ miał inne wyjście.... 01.06.07, 17:26
                                                    > To znaczy jakich???Znasz jakichs innych?

                                                    No co Ty? Bogów nie znasz? A Zeus, Thor, Amon, Swaróg, Wisznu to co?

                                                    > A kto to jest Jehowa? ja nie jestem swiadkiem Jehowy...

                                                    Jehowa, Jahwe, JHWH - jak zwał tak zwał...

                                                    A co do szczęście, to uwierz, ateista może być szczęśliwy. Wierzący też. Każdy
                                                    na swój sposób.
                                                    --
                                                    Mam nadzieję, że tą wypowiedzią nikogo nie uraziłem. Jeśli tak, to
                                                    bardzo przepraszam, ale nie to było moją intencją. Niestety nic
                                                    nie poradzę na to, że niektórych obraża sam fakt, że nie wierzę w bogów.
                                        • lajkonix Re: Czy JUDASZ miał inne wyjście.... 31.05.07, 17:51
                                          wojtekqwerty napisał:

                                          > > Taką samą zapłatę otrzymali ci co pracowali
                                          > > od "rana" , jak i ci co pracowali tylko "godzinę" .
                                          >
                                          > Taka "sprawiedliwość" mnie nie satysfakcjonuje.

                                          Kazałbyś powywieszać tych co chcieli tylko godzinkę poprawcować? Czy tylko byś
                                          wybatożył?

                                          Lajkonix
                                          panta rei - wszystko w płynie
                                          • wojtekqwerty Re: Czy JUDASZ miał inne wyjście.... 01.06.07, 08:44
                                            > Kazałbyś powywieszać tych co chcieli tylko godzinkę poprawcować? Czy tylko byś
                                            > wybatożył?

                                            ????? Piłeś coś?

                                            Dałbym im 1/8 dniówki, to chyba logiczne?!


                                            --
                                            Mam nadzieję, że tą wypowiedzią nikogo nie uraziłem. Jeśli tak, to
                                            bardzo przepraszam, ale nie to było moją intencją. Niestety nic
                                            nie poradzę na to, że niektórych obraża sam fakt, że nie wierzę w bogów.
                                            • wladi3 Re: Czy JUDASZ miał inne wyjście.... 01.06.07, 09:02
                                              Drogi Wojtku cieszę się , że Jesteś .
                                              I masz rację , że nie wierzysz w bogów smile))
                                              Jeden JEST tylko Bóg - nasz Ojciec - Stwórca - i nie ma innego smile))
                                              I cieszę się że jesteś tak delikatny i nie chcesz nikogo urazić smile)) Władek .

                                              Kocham Cię Boże Ojcze . Władek .
                                              Jestem cząstką Boga !

                                              forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=29975
                                              • wojtekqwerty Re: Czy JUDASZ miał inne wyjście.... 01.06.07, 09:38
                                                Cieszę się że się cieszysz.
                                                A co do bogów to mam inne zdanie, ale szanuję każdą opinię, jako że żadna nie
                                                jest weryfikowalna.
                                                --
                                                Mam nadzieję, że tą wypowiedzią nikogo nie uraziłem. Jeśli tak, to
                                                bardzo przepraszam, ale nie to było moją intencją. Niestety nic
                                                nie poradzę na to, że niektórych obraża sam fakt, że nie wierzę w bogów.
                                                • wladi3 Re: Czy JUDASZ miał inne wyjście.... 01.06.07, 09:59
                                                  A ja Wiem , że JEST BÓG . Mam z NIM cudowny kontakt i z NIM rozmawiam . Nie
                                                  widzę GO , lecz słyszę już głos Jego w moim sercu - mojej Duszy .
                                                  O cokolwiek GO Proszę - Daje mi .
                                                  Myślę , że w życiu każdego z nas - Jego Dziecka przychodzi czas gdy otwierają
                                                  się nam oczy i umiemy wtedy przyznać że ON Naprawdę Istnieje i JEST . Cały
                                                  Świat jest przykładem Jego działania i Miłości - całe Stworzenie . Wszystko co
                                                  Uczynił Stworzył Dobre i przekazał władzę nad światem tej materii nam Jego
                                                  Dzieciom . Odeszliśmy od Ojca i zamknęliśmy się na Miłość i Światłość i dlatego
                                                  przez człowieka - naszą zamkniętą na Boga świadomość , weszły na świat ; zło ,
                                                  choroby i śmierć . Władek .

                                                  Kocham Cię Boże Ojcze . Władek .
                                                  Jestem cząstką Boga !

                                                  forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=29975
                                                  • wojtekqwerty Re: Czy JUDASZ miał inne wyjście.... 01.06.07, 17:22
                                                    > A ja Wiem , że JEST BÓG . Mam z NIM cudowny kontakt i z NIM rozmawiam .

                                                    No to mówimy o WIEDZY O BOGU a nie o WIERZE. Szkoda tylko, że Twoja wiedza jest
                                                    czysto subiektywna i nieweryfikowalna

                                                    --
                                                    Mam nadzieję, że tą wypowiedzią nikogo nie uraziłem. Jeśli tak, to
                                                    bardzo przepraszam, ale nie to było moją intencją. Niestety nic
                                                    nie poradzę na to, że niektórych obraża sam fakt, że nie wierzę w bogów.
                                                  • lajkonix Re: Czy JUDASZ miał inne wyjście.... 02.06.07, 18:59
                                                    wojtekqwerty napisał:

                                                    >
                                                    > No to mówimy o WIEDZY O BOGU a nie o WIERZE. Szkoda tylko, że Twoja wiedza
                                                    jest
                                                    > czysto subiektywna i nieweryfikowalna
                                                    >
                                                    A ty masz taką wiedzę o Bogu, żeby o Nim z kimś rozmawiać?

                                                    Lajkonix
                                                    panta rei - wszystko w płynie
                                            • lajkonix Re: Czy JUDASZ miał inne wyjście.... 01.06.07, 14:25
                                              wojtekqwerty napisał:

                                              > > Kazałbyś powywieszać tych co chcieli tylko godzinkę poprawcować? Czy tylk
                                              > o byś
                                              > > wybatożył?
                                              >
                                              > ????? Piłeś coś?
                                              >
                                              > Dałbym im 1/8 dniówki, to chyba logiczne?!
                                              >

                                              1/8 wieczności, tak? To chyba wiesz ile to jest, nie? Tyle im dał. Logiczne?
                                              Coś innego ci wychodzi?

                                              Lajkonix
                                              panta rei - wszystko w płynie


Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka