Dodaj do ulubionych

Urzedy Jezusa

09.11.07, 21:22
Witajcie,

mysle, ze wszyscy chrzescijanie zgadzaja sie co do tego, ze Jezus po
swojej smierci, po wzbudzeniu go od umarlych i po wniebowstapieniu
powrocil do nieba, do swego Ojca. Od tego czasu dokonuje on wielu
rzeczy lub tez bedzie jeszcze dokonywal, i to nie tylko wzgl.
wierzacych. W Biblii jest on czasem nazwany Arcykaplanem, czasem
Krolem Krolow, czasem Panem Panow, czasem Sedzia itd.
Jak odczuwacie osobiscie jego urzedy, w ktorych dziala on
bezposrednio w Waszym zyciu? Czy jest on Waszym Wodzem, Waszym
Lekarzem, Nauczycielem, Oredownikiem itp.?

Jak rozumiecie stosowne do tego teksty Pisma Sw.?

Osobiscie zauwazam nie tylko, ze Biblia popiera tego typu urzedy,
ale odczuwam dzialanie niektorych z nich w moim zyciu.

Pozdrawiam Anton
Obserwuj wątek
      • anton1 Re: Urzedy Jezusa 10.11.07, 17:14
        nephilim79 napisał:

        > anton1 napisał:
        >
        > >Czy jest on Waszym Waszym
        > > Lekarzem?
        >
        > ale jakiej specjalizacji? medycynę skończył czy jak?

        Marek 2:17
        "A Jezus, usłyszawszy to, rzekł im: Nie potrzebują zdrowi lekarza,
        lecz ci, co się źle mają; nie przyszedłem wzywać do upamiętania
        sprawiedliwych, lecz grzeszników."

        Jezeli kiedys w swojej dlugiej wedrowce racjonalistycznej zauwazysz
        to, ze czlowiek to nie tylko "cialo i krew", to zrozumiesz tez
        funkcje Jezusa jako Lekarza. Choroba grzechu i braku sprawiedliwosci
        jest o wiele ciezsza choroba niz przeziebienie czy zapalenie blony
        sluzowej zoladka. Te drugie owszem moga doprowadzic Cie do smierci.
        Z tej smierci jest jednak nadzieja wzbudzenia przez Jezusa, czy
        chcesz czy nie bedziesz i Ty wzbudzony, jezeli umrzesz przed
        zalozenie jego Krolestwa tutaj na ziemi. Ta pierwsza choroba jest
        jednak grozniejsza i bardziej niebezpieczna.
          • anton1 Re: Urzedy Jezusa 10.11.07, 22:39
            nephilim79 napisał:

            > hmmm jak umrę to będzie tak samo jak przed tym jak się urodziłem,
            a nie
            > przypominam sobie bym wtedy czuł się jakoś źle smile

            A czy ja napisalem cos innego?
            Jak umrzesz, to bedzie tak samo jak przed Twoim narodzeniem. Nie
            bedziesz sie ruszal, nie bedziesz nic czul, nie bedziesz smakowal,
            nie bedziesz myslal. Masz racje. Jest to zreszta tez mysl Biblii,
            ktora juz o tym pisala zanim sie narodziles.
            • nephilim79 Re: Urzedy Jezusa 11.11.07, 14:32
              anton1 napisał:

              > nephilim79 napisał:
              >

              Jest to zreszta tez mysl Biblii,
              > ktora juz o tym pisala zanim sie narodziles.

              podobnie jak Koran, Odyseja, dzieła braci Grimm i Kamasutra.
              • anton1 Re: Urzedy Jezusa 12.11.07, 19:39
                nephilim79 napisał:

                > anton1 napisał:
                >
                > > nephilim79 napisał:
                > >
                >
                > Jest to zreszta tez mysl Biblii,
                > > ktora juz o tym pisala zanim sie narodziles.
                >
                > podobnie jak Koran, Odyseja, dzieła braci Grimm i Kamasutra.

                Po 1. Kiedy powstaly ksiegi ST, a kiedy dziela o ktorych piszesz?
                Po 2. Czy jestes pewien, ze te dziela podane przez Ciebie
                rzeczywiscie ucza o tym, ze jak umrzesz to jestes martwy?
                • nephilim79 Re: Urzedy Jezusa 12.11.07, 20:07
                  a gdzie ja to napisałem? to po prostu księgi napisane przed moim urodzeniem.

                  nie mówią o tym, że po śmierci będę martwy, tego nie mówi nam literatura, to
                  mówi nam nauka. nie czerpię wiedz o życiu, wszechświecie i całej reszcie z
                  jakiejkolwiek mitologii.
                  • anton1 Re: Urzedy Jezusa 12.11.07, 20:11
                    nephilim79 napisał:

                    > a gdzie ja to napisałem? to po prostu księgi napisane przed moim
                    urodzeniem.

                    sorry, no to zle zorzumialem Twoja wypowiedz.

                    >
                    > nie mówią o tym, że po śmierci będę martwy, tego nie mówi nam
                    literatura, to
                    > mówi nam nauka. nie czerpię wiedz o życiu, wszechświecie i całej
                    reszcie z
                    > jakiejkolwiek mitologii.

                    a to juz duzo, poniewaz nauka, z ktorej czerpiesz wiedze o zyciu (no
                    i chyba tez i o smierci) popiera mysli Biblii w tym wzgledzie.
                    Biblia mowila juz o tym przedmiocie kilka tys. lat wstecz. A nauka?
                    • nephilim79 Re: Urzedy Jezusa 12.11.07, 21:01
                      anton1 napisał:


                      >
                      > a to juz duzo, poniewaz nauka, z ktorej czerpiesz wiedze o zyciu (no
                      > i chyba tez i o smierci) popiera mysli Biblii w tym wzgledzie.
                      > Biblia mowila juz o tym przedmiocie kilka tys. lat wstecz. A nauka?


                      w którym miejscu nauka popiera myśli Biblii?

                      nauka wielkiego przyspieszenia nabrała całkiem niedawno (z punktu widzenia
                      istnienia człowieka, nie z perspektywy naszego życia), wszak to Darwin niecałe
                      150 lat temu postawił tezę, z która ciężko obecnie polemizować, że do powstania
                      życia na Ziemi nie był potrzebny Architekt. nauka krok po kroku odkrywa
                      tajemnice, które nas otaczają, i właśnie dlatego jest tak fascynująca.
                      • anton1 Re: Urzedy Jezusa 12.11.07, 22:05
                        nephilim79 napisał:

                        > anton1 napisał:
                        >
                        >
                        > >
                        > > a to juz duzo, poniewaz nauka, z ktorej czerpiesz wiedze o zyciu
                        (no
                        > > i chyba tez i o smierci) popiera mysli Biblii w tym wzgledzie.
                        > > Biblia mowila juz o tym przedmiocie kilka tys. lat wstecz. A
                        nauka?
                        >
                        >
                        > w którym miejscu nauka popiera myśli Biblii?

                        Chodzi Ci o konkretny cytat z Biblii, czy tez ogolnie o mysl. Jak
                        dobrze zrozumialem rozmawiamy o tym, ze czlowiek kiedy umrze jest
                        martwy, czyli min. tez nic nie pamieta i znajduje sie w stanie
                        niewiedzy podobnej jak byl przed narodzeniem. Czy taka mysl
                        kontynuowalismy? Jezeli tak, to chyba nauka potwierdza taki stan
                        rzeczy, czy nie?
                        >
                        > nauka wielkiego przyspieszenia nabrała całkiem niedawno (z punktu
                        widzenia
                        > istnienia człowieka, nie z perspektywy naszego życia),

                        Tak to prawda, jednak pamietaj o tym, ze juz prorok Daniel zyjac
                        kilka wiekow p.n.e. napisal, ze wlasnie ten czas wzmozonego wzrostu
                        wiedzy nastapi po roku 1799 n.e. w czasie, kiedy to Napoleon
                        ograniczy wladze swiecka papiestwa i kiedy to Biblia jako taka oraz
                        jej nauki bardzo szybko i w duzej mierze bedzie sie
                        rozprzestrzeniac.

                        wszak to Darwin niecałe
                        > 150 lat temu postawił tezę, z która ciężko obecnie polemizować, że
                        do powstania
                        > życia na Ziemi nie był potrzebny Architekt. nauka krok po kroku
                        odkrywa
                        > tajemnice, które nas otaczają, i właśnie dlatego jest tak
                        fascynująca.

                        A dlaczego to ciezko jest z ta teza polemizowac. Jezlei sie nie myle
                        to nie ma dzisiaj jeszcze "nauki ewolucji rodzajow", natomiast
                        istnieje nadal, ciagle jeszcze, "teoria ewolucji". Oprocz tego, ze
                        zaden naukowiec nie moze udowodnic ewolucji w sensie przemiany
                        rodzaju w rodzaj. Zauwaz prosze, ze nie wszyscy biolodzy, fizycy
                        itp. zgadzaja sie z zalozeniami Darwina. A pamietaj tez prosze o
                        takich, ktorzy w swej pokorze, widzac potege mirko- i makrokosmosu
                        przyznaja, ze to wszystko MUSI miec architeka. Czy przytoczyc Ci
                        taka liste naukowcow?

                        To, ze nauka odkrywa ciagle nowe tajemnice i one nas fascynuja, nie
                        jest dowodem na to, ze wrzechswiat nie ma architekta. To swiadczy
                        jedynie o tym, ze my potrzebujemy czasu i rozwoju dalszego, aby
                        dotrzec np. do glebin morza czy tez do oddalonych przestrzeni
                        kosmicznych. Wszystko to jednak razem wziete przyrownane z
                        zasada "przyczyny i skutku" doprowadza jednak nieublagalnie do tego
                        wniosku, ze musiala istniec jakas pierwsza przyczyna.
                        • nephilim79 Re: Urzedy Jezusa 12.11.07, 22:21
                          oczywiście, że są naukowcy którzy wierzą w Architekta i to że świat został
                          stworzony (choć nawet jesli to prawda, to jeszcze bardzo daleko to stwierdzenia,
                          że chrześcijaństwo to objawiona nauka boga). podobnie tak uważa wielu cudownych,
                          uczciwych, wykształconych ludzi.

                          tak, teoria ewolucji to teoria, wiele jeszcze punktów niewiadomych. a jak się
                          nazywa pogląd głoszący o tym, że Ziemia krąży wokół Słońca? TEORIA
                          heliocentryczna smile


                          a możesz dokładnie zacytować Daniela?
                          • anton1 Re: Urzedy Jezusa 13.11.07, 20:13
                            nephilim79 napisał:

                            > oczywiście, że są naukowcy którzy wierzą w Architekta i to że
                            świat został
                            > stworzony (choć nawet jesli to prawda, to jeszcze bardzo daleko to
                            stwierdzenia
                            > ,
                            > że chrześcijaństwo to objawiona nauka boga).

                            Zgadzam sie z tym, ze Bog chrzescijanstwa nie zawsze odpowiada
                            Bogowi Biblii. I w tym lezy cale sedno sprawy. Wielu jednak zna tego
                            Boga chrzescijanstwa i mysli, ze jest to Bog Biblii, ale tak nie
                            jest. Tak samo wiara i religia kojarza sie z wyznaniami wiary i z
                            cala paleta denominacji chrzescijanskich czy tez poganskich, co
                            jednak czesto nie ma nic wspolnego z biblijnym wyznaniem wiary i z
                            prawdziwa religia czyli z prawdziwa czcia i adoracja Boga.

                            podobnie tak uważa wielu cudownych
                            > ,
                            > uczciwych, wykształconych ludzi.
                            >
                            > tak, teoria ewolucji to teoria, wiele jeszcze punktów
                            niewiadomych. a jak się
                            > nazywa pogląd głoszący o tym, że Ziemia krąży wokół Słońca? TEORIA
                            > heliocentryczna smile

                            Mikolaj Kopernik w swoim czasie "dokonał przeglądu wszystkich
                            znanych wówczas teorii na temat ruchów planet" min. tych
                            heliocentrycznych. Jego praca jest opisywana jako "nowe uzasadnienie
                            twierdzeń znanych od osiemnastu stuleci, nowe uzasadnieniem PRAWDY,
                            zastąpionej przez fałszywe twierdzenie". Mowi sie tez, ze to
                            Kopernik "zainicjowal powstanie nowożytnej nauki ... iż w nauce nie
                            ma niepodważalnych twierdzeń"

                            >
                            > a możesz dokładnie zacytować Daniela?

                            Chodzi o 11:45 do 12:4
                            • nephilim79 Re: Urzedy Jezusa 03.12.07, 14:42
                              anton1 napisał:

                              >
                              > Zgadzam sie z tym, ze Bog chrzescijanstwa nie zawsze odpowiada
                              > Bogowi Biblii. I w tym lezy cale sedno sprawy. Wielu jednak zna tego
                              > Boga chrzescijanstwa i mysli, ze jest to Bog Biblii, ale tak nie
                              > jest. Tak samo wiara i religia kojarza sie z wyznaniami wiary i z
                              > cala paleta denominacji chrzescijanskich czy tez poganskich, co
                              > jednak czesto nie ma nic wspolnego z biblijnym wyznaniem wiary i z
                              > prawdziwa religia czyli z prawdziwa czcia i adoracja Boga.

                              to który bóg jest według Ciebie prawdziwy?


                              > Mowi sie tez, ze to
                              > Kopernik "zainicjowal powstanie nowożytnej nauki ... iż w nauce nie
                              > ma niepodważalnych twierdzeń"

                              nie wiem czy to on, ale o to właśnie chodzi w nauce, nauka polega na dowodach, i
                              często pojawiały się nowe dowody, zmieniające naszą wiedzę. i na tym polega
                              wielkość nauki, w przeciwieństwie do religii która uzurpuje sobie prawo do
                              głoszenia prawdy mimo braku dowodód, lub wręcz przeciwko nim.


                              • anton1 Re: Urzedy Jezusa 03.12.07, 19:33
                                nephilim79 napisał:

                                > anton1 napisał:

                                > to który bóg jest według Ciebie prawdziwy?

                                Bog, ktory objawil sie czlowiekowi w jego Slowie, w 66 Ksiegach NT i
                                ST.
                                Oto po krotce jego cechy:


                                > często pojawiały się nowe dowody, zmieniające naszą wiedzę. i na
                                tym polega
                                > wielkość nauki,

                                czyli innymi slowy, nauka moze nie uczyc prawdy? Jezeli ona
                                zmienienia nasza wiedze to swiadczy to o tym, ze na niej nie mozna
                                polegac? Na czym polega wiec ta WIELKOSC nauki?


                                w przeciwieństwie do religii która uzurpuje sobie prawo do
                                > głoszenia prawdy mimo braku dowodód, lub wręcz przeciwko nim.

                                A co Ty uwazasz za religie, skora ja tak zwalczasz. Juz kilka razy
                                napisalem Ci roznice pomiedzy religia a religia. A Ty ciagle i
                                ciagle krecisz sie w okolo wlasnego ogona.
                                Czy jest to nieprawda, ze jestes czlowiekiem? Bo tego uczy Biblia.
                                Czy jest to nieprawda, ze ludzie umieraja? Bo tego uczy Biblia.
                                Czy jest to nieprawda, ze Slonce swieci i na dobrych ludzi i na
                                zlych, podobnie zreszta jest z deszczem, ktory pada i na dobrych i
                                na zlych? Bo tego uczy Biblia.
                                Itd.
                                • anton1 Re: Urzedy Jezusa, jaki jest Bog 03.12.07, 20:30
                                  anton1 napisał:


                                  > Bog, ktory objawil sie czlowiekowi w jego Slowie, w 66 Ksiegach NT
                                  i
                                  > ST.
                                  Oto po krotce jego cechy:
                                  Najwyższy Bóg jest dla mnie osobą posiadającą intelekt, uczucia i
                                  wolę. Posiada on także ciało. Nie wiem jak ono wygląda i nie znam
                                  jego substancji, ale jest ono duchowe, ponieważ Bóg nie jest materią
                                  ale duchem, a jako taki jest dla naszego oka niewidoczny. Jako
                                  jedyny posiada odwiecznie najwyższą i najszlachetniejszą ze
                                  wszystkich istniejących natur (ponad zwierzęcą, ludzką czy
                                  anielską), posiada naturę boską. Jest on samoegzystujący i
                                  samowystarczalny. Jest odwieczny i nieśmiertelny, tzn. stan śmierci
                                  w takim przypadku nie występuje. Jest tylko jeden Najwyższy Bóg,
                                  jest on niepodzielny. Jest on wszechmocny, wszechwiedzący,
                                  wszechobecny, niezgłębiony. Jako taki stoi ponad wszystkim. Nazywany
                                  jest on w Starym Testamencie JHWH.

                                  Najwyższe cechy jego charakteru to: miłość, sprawiedliwość, mądrość
                                  i moc. Bóg posiada o sobie właściwą samoocenę, w czym jest pokorny.
                                  Posiada zamiłowanie do dobrej i właściwej opinii o sobie samym, ma
                                  także zamiłowanie do życia. Jest pokojowy, umie się sam bronić a
                                  czasem jest nawet i „agresywny”. Bóg jest ostrożny, skryty,
                                  przezorny, jest dobrym Ojcem i Królem wszechświata.

                                  Bóg nie jest oscentacyjny ale raczej skromny, powściągliwy,
                                  umiarkowany i cichy. Jest pracowity i gorliwy, odważny, szczery.
                                  Wobec słabych jest nieskwapliwy, odpuszcza grzechy, jest także hojny
                                  i szczodrobliwy. Jest wielkoduszny i dobry. Bóg jest również wierny.

                                  Zapomnialem przedtem wstawic.
                                • nephilim79 Re: Urzedy Jezusa 03.12.07, 21:20
                                  anton1 napisał:


                                  >
                                  > Bog, ktory objawil sie czlowiekowi w jego Slowie, w 66 Ksiegach NT i
                                  > ST.
                                  > Oto po krotce jego cechy:

                                  gdzie?
                                  >

                                  >
                                  > czyli innymi slowy, nauka moze nie uczyc prawdy?

                                  oczywiście.

                                  >Jezeli ona
                                  > zmienienia nasza wiedze to swiadczy to o tym, ze na niej nie mozna
                                  > polegac? Na czym polega wiec ta WIELKOSC nauki?

                                  na tym, że przedstawia nam dowody, wciąże nowe, często weryfikujące naszą
                                  wiedzę, nauka wciąż poszukuje, idzie do przodu. pewnego naukowca spytano kiedyś,
                                  co by go przekonało o błędności teorii ewolucji, odpowiedział w sposób, na który
                                  nie zdobyłby się żaden apologeta religijny: skamieniałości królika w prekambrze.

                                  nauka jest żywa, wciąż się rozwija, wiara nie, nie szukacie odpowiedzi an
                                  pytania, ba! wy w ogóle nie stawiacie pytań.


                                  >
                                  > A co Ty uwazasz za religie, skora ja tak zwalczasz. Juz kilka razy
                                  > napisalem Ci roznice pomiedzy religia a religia. A Ty ciagle i
                                  > ciagle krecisz sie w okolo wlasnego ogona.

                                  słownik. pozyteczna rzecz, i wiem że wy się wstydzicie tego co religia robiła i
                                  wciąz roi.

                                  > Czy jest to nieprawda, ze jestes czlowiekiem? Bo tego uczy Biblia.
                                  > Czy jest to nieprawda, ze ludzie umieraja? Bo tego uczy Biblia.
                                  > Czy jest to nieprawda, ze Slonce swieci i na dobrych ludzi i na
                                  > zlych, podobnie zreszta jest z deszczem, ktory pada i na dobrych i
                                  > na zlych? Bo tego uczy Biblia.

                                  no i co z tego?

                                  rozumiem, że mówimy o tej samej Biblii która nakazuje kamieniować za
                                  homoseksualizm,, mordować za wyznawanie innych bogów i brać odpowiedzialność na
                                  to co robili nasi dalecy przodkowie.
                                  • anton1 Re: Urzedy Jezusa 04.12.07, 20:11
                                    nephilim79 napisał:

                                    > gdzie?

                                    Patrz inny post:"Jaki jest Bog"

                                    > > czyli innymi slowy, nauka moze nie uczyc prawdy?
                                    >
                                    > oczywiście.

                                    Osobiscie wole wiec prawde objekywna, tzn. taka, ktora wciaz i
                                    zawsze jest prawda.

                                    > nauka jest żywa, wciąż się rozwija,

                                    i uczy nieprawdy (przynajmnie wg. Twojego mniemania). Jezeli to
                                    nazywasz czyms "zywym" i "rozwijajacym sie" to chyba mylisz pojecia
                                    lub masz inne wyobrazenie na ten temat niz sami naukowcy
                                    (przeprasza, moze jestes jednym z nich).

                                    wiara nie, nie szukacie odpowiedzi an
                                    > pytania, ba! wy w ogóle nie stawiacie pytań.

                                    Tutaj sie bardzo mylisz. Kto to jest Wy? Ponownie, jak zreszta
                                    bardzo czesto, wrzucasz wszyskich do jednego kociolka i gotujesz
                                    swoja wlasna zupke. Otoz osobiscie mialem bardzo wiele pytan, na
                                    ktore juz po czesci znalazlem odpowiedzi. Mam nadal jeszcze zalegle
                                    pytania, mam tez i nowe. Wiem tez, ze i w najblizszej przyszlosci
                                    pojawia sie nowe pytania. Szukam tez odpowiedzi. I sam tez stawiam
                                    sobie pytania.
                                    Podam Cie ciekawy werset Pisma Sw, ktore znasz.

                                    "...Berei; ci, gdy tam przybyli, udali się do synagogi Żydów, którzy
                                    byli szlachetniejszego usposobienia niż owi w Tesalonice; przyjęli
                                    oni Słowo z całą gotowością i codziennie badali Pisma, czy tak się
                                    rzeczy mają."
                                    DzAp. 17:11
                                    Zauwaz prosze, ze oni nie badali "jak" sie sprawy maja, ale "czy"
                                    tak sie sprawy maja, jak je przedstawial Pawel. Nikt nie jest
                                    zmuszony przyjmowac czegos bez wlasnej oceny i bez przebadania
                                    danego przedmiotu.

                                    Natomiast znam tez wielu nauczycieli np. biologii, ktorzy pod zadnym
                                    pozorem nie pozwalaja dzieciom lub mlodziezy myslec "torche w prawo"
                                    lub "troche w lewo" od podanego przez nich pogladu. A wiec i takie
                                    przypadki w swiecie nauki sie zdarzaja.

                                    Innym ciekawym przykladem z Biblii jest to, ze jej prawda jest jak
                                    slonce, tzn. im dalej do dnia zupelnego tym jasniej i jasniej
                                    swieci. To jest ciagle ta sama prawda, ale jest ona wzbogacana przez
                                    nowe punkty widzenia i spostrzezenia, az kiedys nastanie zupelne jej
                                    swiecenie. Biale zawsze bedzie tylko bialym, a czarne bedzie zawsze
                                    tylko czarnym.

                                    > >
                                    > > A co Ty uwazasz za religie, skora ja tak zwalczasz. Juz kilka
                                    razy
                                    > > napisalem Ci roznice pomiedzy religia a religia. A Ty ciagle i
                                    > > ciagle krecisz sie w okolo wlasnego ogona.
                                    >
                                    > słownik. pozyteczna rzecz, i wiem że wy się wstydzicie tego co
                                    religia robiła i
                                    > wciąz roi.

                                    I znowu Wy!!! Ja sie niczego nie wstydze, chyba ze robie czyny
                                    niegodne pochwaly lub mysle o rzeczach niepoboznych lub tez mam zle
                                    intencje lub uczucia itp. Nie wstydze sie ANI JEDNEGO czynu i slowa
                                    mojego "wodza" Jezusa (wracam ta mysla do podstawowej mysli tego
                                    watku).
                                    Zajrzyj wiec sam prosze do tego slownika i siegnij do zrodloslowia.
                                    Ty piszesz ciagle o religii i masz na uwadze tylko i wylacznie jedno
                                    ze znaczen tego slowa. Juz kiedys prosilem Cie o to, abys zastanowil
                                    sie nad "religia serca". Zauwazysz wielka roznice pomiedzy religia
                                    jako systemem a religia jako najwyzsza i prawdziwa czcia wobec Boga.


                                    > rozumiem, że mówimy o tej samej Biblii która nakazuje kamieniować
                                    za
                                    > homoseksualizm,, mordować za wyznawanie innych bogów i brać
                                    odpowiedzialność na
                                    > to co robili nasi dalecy przodkowie.

                                    Tak w tej Biblii, o ktorej tutaj mowimy, sa napisane te czyny, o
                                    ktorych piszesz.
                                    To co piszesz jednak nie tak do konca jest prawda lub tez nie jest
                                    precyzyjnie napisane. Piszesz "nakazuje"... ale napisz
                                    konkretnie "komu"? Tobie? Mnie?
                              • anton1 Re: Urzedy Jezusa 03.12.07, 19:24
                                nephilim79 napisał:

                                > a z tym Danielem to chyba coś się pomyliłeś smile

                                Nie, nie pomylilem sie.

                                Kiedys juz min. na tej podstawie Sr. I. Newton wypowiedzial sie, ze
                                ludzie beda poruszac sie z predkoscio 50 mil na godz. Wolter go
                                wysmial.
                                Kto sie "bedzie smial ostani", ten pierwszy czy ten drugi?
                                  • anton1 Re: Urzedy Jezusa 04.12.07, 19:48
                                    nephilim79 napisał:

                                    > hmm dobrze, przyjmijmy hipotezę, że tak naprawdę było, to z
                                    Newtonem i Wolterem
                                    > .
                                    >
                                    > to czego to dowodzi?

                                    Ze min. i w tym wzgledzie Biblia i jej badacze sie nie mylili.
                                    • nephilim79 Re: Urzedy Jezusa 10.12.07, 09:34
                                      anton1 napisał:

                                      > nephilim79 napisał:
                                      >
                                      > > hmm dobrze, przyjmijmy hipotezę, że tak naprawdę było, to z
                                      > Newtonem i Wolterem
                                      > > .
                                      > >
                                      > > to czego to dowodzi?
                                      >
                                      > Ze min. i w tym wzgledzie Biblia i jej badacze sie nie mylili.

                                      a jak Ty to wywnioskowałeś?
    • mmujer Jest adwokatem 03.12.07, 22:13
      Na Sądzie Ostatecznym /jeśli będzie/ to Jezus będzie naszym
      adwokatem przed panem Bogiem. Za nasze grzechy tu na ziemi Jezus
      Chrystus oddał życie i tą swoją ofiarą nas zbawił.
      • nephilim79 Re: Jest adwokatem 03.12.07, 23:13
        mmujer napisał:

        > Na Sądzie Ostatecznym /jeśli będzie/ to Jezus będzie naszym
        > adwokatem przed panem Bogiem. Za nasze grzechy tu na ziemi Jezus
        > Chrystus oddał życie i tą swoją ofiarą nas zbawił.

        no to tak nie bardzo oddał życie, skoro trzy dni później ożył smile
        • mmujer Re: Jest adwokatem 04.12.07, 00:25
          nephilim79 napisał:

          > mmujer napisał:
          >
          > > Na Sądzie Ostatecznym /jeśli będzie/ to Jezus będzie naszym
          > > adwokatem przed panem Bogiem. Za nasze grzechy tu na ziemi Jezus
          > > Chrystus oddał życie i tą swoją ofiarą nas zbawił.
          >
          > no to tak nie bardzo oddał życie, skoro trzy dni później ożył smile

          Ty jeżeli wierzysz w jezusa Chrystusa też ożyjesz. W którejś
          Ewangelji jest napisane:"Ciało i krew człowieka nie wejdą do
          Królestwa Niebieskiego, albowiem to co zniszczalne nie dostąpi tego
          co niezniszczalne". Otrzymasz jakieś inne ciało duchowe.
          Zmartwychwstanie to nie jest za przeproszeniem ożywienie trupa.
          Moim zdaniem śmierć, zmartwychwstanie i wniebowstąpienie następuje w
          tym samym momencie. Warunek jest jeden "Kto wierzy we mnie ma życie
          wieczne". Za moje grzechy Jezus Chrystus poniósł niewinną śmierć na
          krzyżu i w ten sposob utorował nam drogę do nieba.
          Człowiek jest jak ziarno rzucone przez rolnika w ziemie. Stare
          umiera a rodzi się nowe.
          • nephilim79 Re: Jest adwokatem 04.12.07, 10:10
            mmujer napisał:


            >
            > > mmujer napisał:
            Za nasze grzechy tu na ziemi Jezus
            > > > Chrystus oddał życie i tą swoją ofiarą nas zbawił.

            a nie mógł tak po prostu zbawić? konsekwencje ukrzyżowania raczej są mało pozytywne.



            > Zmartwychwstanie to nie jest za przeproszeniem ożywienie trupa.

            a jak Jezus wskrzesił Łazarza to nie było ożywienie trupa? (w ogóle to ciekawy
            wątek, bo czemu akurat jego? czy on potem umarł raz jeszcze? ciekawe)


            > Moim zdaniem śmierć, zmartwychwstanie i wniebowstąpienie następuje w
            > tym samym momencie.

            a Sąd Ostateczny?

            Warunek jest jeden "Kto wierzy we mnie ma życie
            > wieczne". Za moje grzechy Jezus Chrystus poniósł niewinną śmierć na
            > krzyżu i w ten sposob utorował nam drogę do nieba.


            no przecież sam wybrał tą śmierć. naprawdę można było uniknąć tego okrucieństwa.


        • anton1 Re: Jest adwokatem 04.12.07, 20:17
          nephilim79 napisał:

          > mmujer napisał:
          >
          > > Na Sądzie Ostatecznym /jeśli będzie/ to Jezus będzie naszym
          > > adwokatem przed panem Bogiem. Za nasze grzechy tu na ziemi Jezus
          > > Chrystus oddał życie i tą swoją ofiarą nas zbawił.
          >
          > no to tak nie bardzo oddał życie, skoro trzy dni później ożył smile

          Jezus Chrystus byl czlowiekiem i umarl na Golgocie. Jako czlowiek
          umarl na zawsze, oddal swoje zycie d o b r o w o l n i e. Ten czyn
          zabezpieczyl praojcowi Adamowi (a w nim i calemu potomstwu) ponowne
          obudzenie ze stanu smierci.
          • lipniak Re: Jest adwokatem 04.12.07, 21:09
            Zmartwychwstanie na sad nastapiloby i bez tego, ale nie byloby
            odpuszczenia win z laski - przyodziani w szate sprawiedliwosci
            (Chrystusa) tego odpuszczenia dostapia: "Zaplacone w pelni".
            "Nastepny!"
          • nephilim79 Re: Jest adwokatem 04.12.07, 21:10
            anton1 napisał:


            >
            > Jezus Chrystus byl czlowiekiem i umarl na Golgocie. Jako czlowiek
            > umarl na zawsze, oddal swoje zycie d o b r o w o l n i e. Ten czyn
            > zabezpieczyl praojcowi Adamowi (a w nim i calemu potomstwu) ponowne
            > obudzenie ze stanu smierci.

            to jako człowiek wskrzesił Łazarza, chodził po wodzie, zamienił wodę w wino?
            naprawdę wierzysz że ten biblijny Adam żył naprawdę?
            • anton1 Re: Jest adwokatem 06.12.07, 18:20
              nephilim79 napisał:


              > to jako człowiek wskrzesił Łazarza, chodził po wodzie, zamienił
              wodę w wino?

              Tak. Tego uczy Slowo Boze.

              Eliasz tez byl czlowiekiem i wskrzesil syna wdowy w Sarepcie. Piotr
              tez byl czlowiekiem i chodzil po wodzie. Pawel tez byl czlowiekiem i
              wskrzesil Eutychusa, ktory ypadl z okna.

              > naprawdę wierzysz że ten biblijny Adam żył naprawdę?

              Tak. Nie mam powodow ku temu, aby nie wierzyc opisowi z pierwszych
              rozdzialow 1 Moj. Cala nauka o zbawieniu i wszystko to co sie z nia
              wiaze, siega do tych poczatkow.
              • nephilim79 Re: Jest adwokatem 07.12.07, 09:57
                anton1 napisał:


                >
                > > naprawdę wierzysz że ten biblijny Adam żył naprawdę?
                >
                > Tak. Nie mam powodow ku temu, aby nie wierzyc opisowi z pierwszych
                > rozdzialow 1 Moj. Cala nauka o zbawieniu i wszystko to co sie z nia
                > wiaze, siega do tych poczatkow.

                jak przeczytałem to pierwszy raz to zacząłem się śmiać. jednak po chwili
                doszedłem do wniosku, że to przerażające. i prawdę mówiąc poczułem smutek. to
                przerażające co religia robi z ludźmi.
                • mmujer Re: Jest adwokatem 07.12.07, 10:12
                  Jak się czyta teksty antona1 to naprawdę można stracić wiarę. Tak
                  jak napisał ks. Tichner; "Nikt nie stracił wiary po przeczytaniu
                  dzieł Marksa, ale wielu ją straciło po rozmowie ze swoim księdzem
                  proboszczem". On spojrzenie na wiarę ma podobne jak RM.
                      • lipniak Re: Wiedza wbija w pyche 07.12.07, 17:19
                        J 13:17 „Jeśli to wiecie, błogosławieni jesteście, gdy zgodnie z tym
                        postępować będziecie.”
                        W zachodniej cywilizacji edukacja to zdobycie informacji. Hebrajski
                        koncept edukacji opiera sie na posluszenstwu madrosci slowa. Stad
                        idea bycia uczniami - bez wypelniania nie jest sie dobrym uczniem,
                        nawet jesli wiedza jest w jednym paluszku.
                        • nephilim79 Re: Wiedza wbija w pyche 03.01.08, 14:47
                          lipniak napisał:

                          > W zachodniej cywilizacji edukacja to zdobycie informacji. Hebrajski
                          > koncept edukacji opiera sie na posluszenstwu madrosci slowa. Stad
                          > idea bycia uczniami - bez wypelniania nie jest sie dobrym uczniem,
                          > nawet jesli wiedza jest w jednym paluszku.

                          Edukacja to zdobycie wiedzy i jej wykorzystanie w jak najlepszy sposób. A to
                          oznacza wolność. Posłuszeństwo bożemu słowu to, bycie uczniem, to bycie owcom.
                          no ale przecież kochający bóg wyposażył człowieka w intelekt, szkoda że nie
                          pozwolił mu go używać.
                          • anton1 Re: Wiedza wbija w pyche 04.01.08, 21:25
                            nephilim79 napisał:

                            > Edukacja to zdobycie wiedzy i jej wykorzystanie w jak najlepszy
                            sposób.

                            Madrosc Boza opisana w Biblii, w jego Slowie, wiaze z soba te dwie
                            cechy. Z jednej strony jest to wiedza, ktora sobie przyswajamy a z
                            drugiej strony jest to wprowadzanie tej wiedzy w czyn ku dobremu.


                            A to
                            > oznacza wolność.

                            No tak, historia to potwierdza. Zyjemy w "wolnym" swiecie.
                            Zdobywanie wiedzy przez czlowieka doprowadzilo takze do 1 do 2 Wojny
                            Swiatowej. Wiedza doprawadzila do wynalazku broni masowej zaglady
                            itp. Wiedza byla poczatkiem kolonializmu, destpotyzmu, faszyzmu,
                            komunizmu, kapitalizmu itp.
                            Ten medal ma niestety i te strone.

                            Posłuszeństwo bożemu słowu to, bycie uczniem, to bycie owcom.

                            A mozesz mi wytlumaczyc inny fakt: Czy edukacja nie zaklada tego, ze
                            jest ktos, kto uczy i ten, ktory sie uczy?

                            Uczen to nie owca. Natomiast owca ma pewne cechy, ktore mozna dobrze
                            wykorzystac do przyrownania z uczniostwem.
                            Czlowiek, ktoremu brak cichosci, pokory, lagodnosci itp. w
                            usposobieniu, ten nie daje sie pouczyc, temu i edukacja swiecka nie
                            moze pomoc. Tak jest w kazdej dziedzinie.
                            Znalem czlowieka=muzyka, ktory powiedzial: "znam juz wszystkie
                            tajniki gitary". Niestety byl to poczatek jego konca.

                            > no ale przecież kochający bóg wyposażył człowieka w intelekt,
                            szkoda że nie pozwolił mu go używać.

                            Po pierwsze, Ty nie wierzysz, ze istnieje Bog, tym bardziej nie
                            wierzysz w to, ze wyposazyl on czlowieka w intelekt.

                            Po drugie Bog w ktorego ja wierze, i ktory objawil sie w 66 ksiegach
                            ST i NT, obdarzyl czlowieka intelektem, na "swoj obraz" tylko, ze
                            przystosowal go do warunkow ziemskich.
                            Malo tego, On zacheca nas, abysmy nie byli jak nierozumne zwierzeta,
                            on zacheca nas do rozumnej sluzby i do wiary, ktora jest umyslowym
                            ocenieniem pewnych spraw i spoleganiem na nich sercem (mowiac
                            krotko).
                  • anton1 Re: Jest adwokatem 07.12.07, 21:29
                    mmujer napisał:

                    > Jak się czyta teksty antona1 to naprawdę można stracić wiarę. Tak
                    > jak napisał ks. Tichner; "Nikt nie stracił wiary po przeczytaniu
                    > dzieł Marksa, ale wielu ją straciło po rozmowie ze swoim księdzem
                    > proboszczem". On spojrzenie na wiarę ma podobne jak RM.

                    Czy napisalem cos zle? To napisz konkretnie co. Jezeli napisalem
                    dobrze, to dlaczego tak piszesz.
                    Poza tym ks. Tichner sie myli. Wielu stracilo wiare po przeczytaniu
                    dziel Marksa (spojrz np. na narod zyjacy swego czasu w granicach
                    DDR). A ja nie jestem proboszczem.
                    Jezeli wierzysz w Slowo Boze, mam na mysli tutaj 66 ksiag ST i NT,
                    to na to co napisalem powyzej o cudach, moge podac cytaty, ze ludzie
                    mogli je czynic.
                    Zostalo zadane mi pytanie, wiec odpowiedzialem wg. mojego
                    wyrozumienia Slowa Bozego.

                    To, ze moje "teksy" czasem nie odpowiadaja temu lub owemu pogladowi
                    czy tez temu lub owemu wyznaniu wiary, no to juz na to nic nie
                    poradze. Z pewnoscia i Twoje mysli sa takze nie raz rozne od wielu
                    innych. Na tym forum biora udzial nie tylko osoby wierzace w Boga,
                    nie tylko wyznawy jednej denominacji chrzescijanskiej.
                • anton1 Re: Jest adwokatem 07.12.07, 21:22
                  nephilim79 napisał:


                  > jak przeczytałem to pierwszy raz to zacząłem się śmiać. jednak po
                  chwili
                  > doszedłem do wniosku, że to przerażające. i prawdę mówiąc poczułem
                  smutek. to
                  > przerażające co religia robi z ludźmi.

                  Sa to dla mnie puste i nadmuchane slowa, cos na zasadzie Najwyzszego
                  Kaplana, ktory rozdzieral szaty, by pokazac swoje oburzenie itp. ...
                  nie majac jednak ku temu powodow i nie majac nic innego do
                  zaoferowania.
                • anton1 Re: Biblia, albo albo 07.12.07, 21:34
                  nephilim79 napisał:

                  > anton1 napisał:
                  >
                  >
                  > >
                  > > > naprawdę wierzysz że ten biblijny Adam żył naprawdę?
                  > >
                  > > Tak. Nie mam powodow ku temu, aby nie wierzyc opisowi z
                  pierwszych
                  > > rozdzialow 1 Moj. Cala nauka o zbawieniu i wszystko to co sie z
                  nia
                  > > wiaze, siega do tych poczatkow.
                  >
                  > jak przeczytałem to pierwszy raz to zacząłem się śmiać. jednak po
                  chwili
                  > doszedłem do wniosku, że to przerażające. i prawdę mówiąc poczułem
                  smutek. to
                  > przerażające co religia robi z ludźmi.

                  Jeszcze tylko dodam pewna mysl:
                  nie ma alternatywy posredniej, albo traktuje Biblie jako Slowo Boze
                  i przyjmuje zawarte w niej slowa jako prawde calosciowo, albo
                  odrzucam Biblie jako Slowo Boze i odrzucam zawarte w niej slowa jako
                  nieprawde calosciowo. Nie moge przyjac ostatnich ksiag odrzucajac
                  jednoczesnie te pierwsze.
                  Czasem zycie wymaga od nas takich decyzji, gdzie kompromisy sa
                  niemozliwe.
                  • mmujer A jakiej ty jesteś wiary anton? 07.12.07, 23:57
                    A jakiej ty jesteś wiary?
                    Biblja to ST i NT.
                    Taka religia jak Judaizm to tylko ST. Żydom NT jest niepotrzebny.
                    Dla Żydów księgi ST to nie tylko religia ale również prawo
                    Księgi NT to tylko dla chrześcijan, którzy na zasadzie "pożyczki"
                    korzystają z ksiąg ST. Bez Starego Testamentu Kosciół traci swoją
                    tożsamość i wizerunek. Stary Testament to wspólna podstawa, to
                    teologiczne i historyczne korzenie judaizmu i chrześcijaństwa.



                    • anton1 Re: A jakiej ty jesteś wiary anton? 08.12.07, 19:45
                      mmujer napisał:

                      > A jakiej ty jesteś wiary?

                      Wierze w Boga, Ojca, Stworzyciela nieba i ziemi i w Jezusa
                      Chrystusa, Syna Bozego.
                      Wierze, ze jestem upadlym potomkiem praojca Adama i ze bez
                      Zbawiciela sam nie jestem w stanie podniesc sie by otrzymac zycie
                      wieczne. Przyjalem Jezusa jako mojego osobistego Zbawiciela, ktory
                      za mnie, i za caly rodzaj ludzki, oddal swoje zycie na Golgocie i
                      tam rzeczywiscie umarl.
                      Wierze, ze Bog wzbudzil go trzeciego dnia z martwych, w 40 dniu
                      wstapil w niebo, a 50 dniu zostal zeslany Duch Sw.
                  • mmujer Re: Biblia, albo albo 08.12.07, 00:16
                    anton1 napisał:

                    > nephilim79 napisał:
                    >
                    > > anton1 napisał:
                    > > Jeszcze tylko dodam pewna mysl:
                    > nie ma alternatywy posredniej, albo traktuje Biblie jako Slowo
                    Boze
                    > i przyjmuje zawarte w niej slowa jako prawde calosciowo, albo
                    > odrzucam Biblie jako Slowo Boze i odrzucam zawarte w niej slowa
                    jako
                    > nieprawde calosciowo. Nie moge przyjac ostatnich ksiag odrzucajac
                    > jednoczesnie te pierwsze.
                    > Czasem zycie wymaga od nas takich decyzji, gdzie kompromisy sa
                    > niemozliwe.

                    Nie możesz żyć jednocześnie wg ksiąg ST i ksiąg NT.
                    Wg ksiąg ST mogą tylko żyć Żydzi i ci co przeszli na Judaizm.
                    Judaizm w zasadzie jest tylko dla Żydów. Żydem jest tylko ten kto ma
                    matkę Żydówkę. Miejsce zamieszkania o żydostwie nie decyduje.
                    NT jest dla pogan/ czyli nie Żydów/ jako religia chrześijańska.

                    Według Starego Testamentu dzień święty jest sobota /szabas/ bo tego
                    dnia siódmego pan Bóg odpoczywał. A według NT dniem świętym jest
                    niedziela na pamiątke zmartwychwstania Jezusa / dzień po szabasie/ i
                    niedziela jest pierwszym dniem tygodnia.
                    • anton1 Re: Biblia, albo albo 08.12.07, 19:41
                      mmujer napisał:

                      > anton1 napisał:
                      >
                      > > nephilim79 napisał:
                      > >
                      > > > anton1 napisał:
                      > > > Jeszcze tylko dodam pewna mysl:
                      > > nie ma alternatywy posredniej, albo traktuje Biblie jako Slowo
                      > Boze
                      > > i przyjmuje zawarte w niej slowa jako prawde calosciowo, albo
                      > > odrzucam Biblie jako Slowo Boze i odrzucam zawarte w niej slowa
                      > jako
                      > > nieprawde calosciowo. Nie moge przyjac ostatnich ksiag
                      odrzucajac
                      > > jednoczesnie te pierwsze.
                      > > Czasem zycie wymaga od nas takich decyzji, gdzie kompromisy sa
                      > > niemozliwe.
                      >
                      > Nie możesz żyć jednocześnie wg ksiąg ST i ksiąg NT.

                      Czy ja pisalem o tym, ze chce zyc wg. Zakonu? Rozumie, ze to Zydzi
                      zawarli przymierze z Bogiem i to tylko oni byli w lasce u Boga przez
                      pewien okres czasu, az do Jezusa wzgl. az do przyjecia Ducha Sw.
                      przez Korneliusza (Dz.Ap. 10).
                      Ja jedynie sie odnioslem do tego, ze dla mnie rzeczy zapisane w
                      calej Biblii sa prawda. Nie odrzucam ST tylko dlatego, ze jestem
                      chrzescijaninem. ST to takze historie, to proroctwa, to typy lub
                      obrazy. Sa one nadal aktualne.

                      > Wg ksiąg ST mogą tylko żyć Żydzi i ci co przeszli na Judaizm.
                      > Judaizm w zasadzie jest tylko dla Żydów. Żydem jest tylko ten kto
                      ma
                      > matkę Żydówkę. Miejsce zamieszkania o żydostwie nie decyduje.
                      > NT jest dla pogan/ czyli nie Żydów/ jako religia chrześijańska.
                      >
                      > Według Starego Testamentu dzień święty jest sobota /szabas/ bo
                      tego
                      > dnia siódmego pan Bóg odpoczywał. A według NT dniem świętym jest
                      > niedziela na pamiątke zmartwychwstania Jezusa / dzień po szabasie/
                      i
                      > niedziela jest pierwszym dniem tygodnia.

                      A 10 przykazan Ciebie obowiazuja jako chrzescijanina i jako
                      zwolennika Kosciola Rz.-K.?
                      A czwarte przykazanie czego uczy?
                    • alkoo3 Re: Biblia, albo albo 08.12.07, 22:28

                      mmujer napisał:


                      > Nie możesz żyć jednocześnie wg ksiąg ST i ksiąg NT.
                      > Wg ksiąg ST mogą tylko żyć Żydzi i ci co przeszli na Judaizm.
                      > Judaizm w zasadzie jest tylko dla Żydów.

                      Zastanawiam sie jaki kosciol reprezentujesz - chyba nie katolicki.
                      Wedlug nauki kosciola RK cala Biblia jest Slowem Natchnionym i jest
                      dla nas Zrodlem poznania. Dlatego tak wiele czytan na Mszy jest
                      rowniez ze starego testamentu.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka