Dodaj do ulubionych

co sadzicie o charyzmatykach???

08.05.09, 13:58
co sadzicie o koscielelnych charyzmatykach?ostatnio tak popularlrne
rekolekcje min.Bashobora i Manjackal.,ludzie mfdleja,opetani zostaja
uwolnieni a chorze-co niektorzy tylko uzdrowieni, jeszcze inni
wychodza z nerwica i choroba, o co chodzi? jak dzialaja i czy sa
prawdziwymi wyslannnikami Boga ?czy krtos ich rozszyfrowal z
technicznego punktu widzenia?
Obserwuj wątek
    • wladi3 Re: co sadzicie o charyzmatykach??? 12.05.09, 09:20
      Nie sposób wyjasnić to wszystko w kilku zdaniach . Najpierw trzeba
      Zrozumiec Kim Jest Bóg i Kim Jest Człowiek i jaka jest Istota
      człowieka . Człowiek zapomniał o Bogu , Odszedł od Boga Ojca i
      zapomniał że Sam Jest Jego Cząstką . Dusza Człowieka ma Naturę Swego
      Ojca - Boga . Jest Nieśmiertelna i Wieczna . Ciało zaś Było
      Doskonałym Narzędziem sprawowania na tym świecie władzy Miłości .
      Przez Odejście od Stwórcy Utraciliśmy pamięć i Moc jaka mieliśmy u
      Zarania Dziejów . W Jezusie Odzyskujemy Wszystko przez Wiarę .
      Dlatego Ci co mają Wiarę zgodnie ze Słowami Jezusa - moga czynić
      Cuda . Cuda te zreszta sa tylko Cudami według materii tego świata ,
      która zapomniała o Bogu . Dla Dziecka Bożego - Dorosłego Syna ,
      Córki Boga - nie są niczym niezwykłym . Dla mnie tez juz nie są
      niczym niezwykłym , lecz Władzą Miłości na tym świecie . Błogosławię
      Ciebie Siostrzyczko i życzę Wzrostu Duchowego . Ciało dorasta ,
      kazdy o tym wie , i tak samo musi dorastać Dusza Człowieka . Nic nie
      musisz , lecz jeżeli Pragniesz Miłości i Tęsknisz do Boga - Poznasz
      Boga i Zrozumiesz Kim Jesteś - Cudowna Jego Córeczka za Którą , ON
      Władca Świata Tęskni , gdyż zostaliśmy Oszukani i zmanipulowani
      przez szatana i złe duchy . Szatan jednak juz Przegrał z Jezusem
      Synem Człowieczym i oszukuje teraz tylko nieświadomych . Wspieram
      Cię Siostrzyczko i Kocham . Władek .

      Kocham Cię Boże Ojcze . Władek .
      Jestem cząstką Boga !

      forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=29975
        • wladi3 Re: co sadzicie o charyzmatykach??? 12.05.09, 15:46
          Żal czy wstyd ? Raczej chciałas chyba spytać że wstyd ?
          Nie możesz się wstydzić , wstyd podsyca w nas Szatan abyśmy nie
          stanęli w Prawdzie przed Najlepszym Bogiem Ojcem przez Osobę Jego
          Syna Jezusa Chrystusa . Odrzuć wstyd . Kapłan to zastępca Jezusa
          Miłosiernego Boga Brata , który już Udowodnił że nie brzydzi się
          grzesznikami . Bóg Wie że zostaliśmy i jesteśmy ciągle Oszukiwani i
          mamy w sobie kody zła - tysięcy lat Oddzielenia od Boga . Przeczytaj
          temat Spowiedż na forum jakie mam w podpisie a zrozumiesz . Bóg Jest
          Miłością i nas nie oskarża a Kapłan to też Człowiek tak samo słaby
          jak i my sami . Jeżeli by Ciebie uraził i nie okazał Miłosierdzia
          Odpowie przed Bogiem . Masz uprzedzenia do jakiegos Kapłana ? Idż i
          poszukaj innego , lecz nie daj sie Odwieżć od Pojednania jakie mamy
          Za Darmo w Jezusie a Jego Ciało i Krew Nas Naprawdę Karmi -
          oczywiście nie jest to Pokarm chleb z mąki - opłatek - Jest to Osoba
          Boga Ukryta w pokarmie z tej materii . W ten sposób Otwieramy się na
          Boga . Kocham Cię , Was Siostrzyczki i Bracia . Władek .

          Kocham Cię Boże Ojcze . Władek .
          Jestem cząstką Boga !

          forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=29975
          • kociak40 Re: co sadzicie o charyzmatykach??? 12.05.09, 22:37

            Na forum, jakie masz w podpisie, piszesz -

            "Chcę BYĆ ŚWIĘTY - Jestem Święty , a więc żadna moja myśl nie może
            być nieczysta, niegodna, zła."

            I do Boga zwracasz się - "Tatusiu Kocham Cię!!! Twój syn Władek."

            Aż chciałoby się zapytać - kiedy wróciłeś z nieba?
            Będąc katolikiem nie wypada nie grzeszyć. Przynajmniej jakieś lekkie
            grzechy. Np - zachłanność - jak Bogu dajesz świeczkę, to sobie weź
            gromnicę.
            • wladi3 Re: co sadzicie o charyzmatykach??? 14.05.09, 16:41
              Rodzice Dają Ciało - Szatę - Okrycie i Narzędzie Duszy , Która Jest
              Prawdziwą Naszą Istotą , a więc przyszedłem tak jak Wy z Nieba od
              Ojca . Piszę :"Chcę BYĆ ŚWIĘTY - Jestem Święty ", gdyż choć Jestem
              Święty Duszą , to podlegam nadal słabościom Ciała i nadal się
              Oczyszczam z moich złych przyzwyczajeń i grzechów , oraz ze złych
              kodów tysiącleci Oddzielenia od Boga jakiemu podlega ród ludzki w
              tym wszyscy nasi przodkowie . Jeżeli pisklę wypadnie z gniazda i
              rodzice nie nauczą go fruwac - będzie całe życie dreptał po ziemi .
              Tak i My Ludzie przez tysiące lat zapomnieliśmy o Chwale i Mocy jaką
              Mieliśmy u Zarania Dziejów . Dopiero Jezus - Sam Wcielony Bóg
              Objawił Nam Jacy mamy Być . W NIM Odzyskujemy Moc i ja ją już
              Odzyskuję i częściowo posiadam i Każdy Tak Może - Wystarczy Uwierzyć
              Bogu a nie Szatanowi który w umyśle wszystkich ludzi zasiał
              zwątpienie w Miłość Boga Ojca a przez tysiąclecia zapomnieliśmy Kim
              Jesteśmy . Błogosławię Wam - czyli życzę Dobrze . Pozdrawiam Was
              Siostry i Bracia Duchowi . Władek .
    • sanpja Re: co sadzicie o charyzmatykach??? 17.07.09, 09:32
      Nie wiem kim są Bashobor i Manjackal ale jeśli to nie księża to
      trzymaj się od nich z daleka. Jeśli nie odbywają się te rekolekcje w
      kościele to stroń od nich.
      Jeżeli są to np. księża to jak najbardziej można udać się na taką
      mszę. To zwykła msza, którą prowadzi zwykle ( ale nie zawsze)
      o.Józef Witko i poprzez modlitwę wstawienniczą modli się o
      uwolnienie i uzdrowienie. Obdarzony jest charyzmatami m.in. modlitwy
      w językach i poznania. Warto się na taką mszę udać.
      Ludzie na mszach nie mdlęją tylko są obdarowani "odpoczynkiem w
      duchu świętym".
      jest to najpieknięjszy stan jaki może ci się przytrafić.
      Nikt nie wychodzi z nerwicami i chorobami.
      Wiele osób po otwarciu się na działanie ducha świętego dostaje dar
      właśnie modlitwy w językach a spoczynek w Duchu Świętym jest
      cudownym doznaniem. Nie każdy jednak może doznać takiego odpoczynku,
      trzeba bardzo mocno otworzyć się na działanie Ducha Świętego.
      Sama byłam 3 razy na takiej mszy.
      • marca_1 Re: co sadzicie o charyzmatykach??? 17.07.09, 11:14
        kościół katolicki uzurpuje sobie prawo decydowania jak i gdzie może
        działać duch święty
        gdyby o.Witko sugerował ,że mogą nastąpić omdlenia, wielu ludzi by
        zemdlało
        i odwrotnie,gdyby Bashobor i Manjackal tego nie sugerowali, omdleń
        by nie było
        tzw odpocznienie w duchu najlepiej jest osiągać samemu, to bardzo
        łatwe, po prostu wyciszyć się, poprzez modlitwę lub medytację
        nawiązać kontakt z bogiem, lub jak kto woli, ze swoją istotą
        wewnętrzną, tzw nadświadomością
        chrystus nauczał bezpośredniej relacji z bogiem, kościół robi
        wszystko aby ludzie byli przekonani,że tylko duchowieństwo może być
        pośrednikiem
        to smutne, tym bardziej,że wielu duchownych ma problemy z
        nawiązaniem relacji z bogiem
        chrystus mówił do faryzeuszy: sami nie wchodzicie,i innym nie
        pozwalacie (miał na myśli królestwo boże)
        te słowa niestety nadal są aktualne
        • wladi3 Re: co sadzicie o charyzmatykach??? 17.07.09, 14:16
          Na forach religijnych nie powinno być kłótni i dogadywania . Proszę
          was Siostry i Bracia o więcej tolerancji i o Miłość wzajemną pomimo
          różnicy zdań . Co do KK to jestem jego członkiem i nie słyszałem aby
          twierdził , iż Duch Święty działa tylko w nim. Raczej czytałem że
          Duch wieje kędy Chce . Ekumenizm też zaprzecza takiemu myśleniu .
          Mogę jedynie potwierdzić , że Wszędzie w każdym Kosciele i religii ,
          czy też Wierzeniu popełniane są błędy , czy to przez hierarchię czy
          też zwykłych członków danego koscioła . Zło wynika z egoizmu i pychy
          człowieka i braku Miłości i Tolerancji a nie z przynależności
          religijnej . Na nikogo nie napadam . Nikogo nie oceniam . Ja dzielę
          się swoim poznaniem Boga i jeżeli się z czymś nie zgadzam to mówię
          że ja to rozumiem inaczej , lecz nikogo nie poniżam i nikim nie
          gardzę , lecz Kocham i tylko Kocham . Wiem że takie nastawienie
          innowierców wynika z błędów KK , które pokutują do dzisiaj w
          psychice wielu , wielu ludzi . Pozdrawiam Wszystkie Dzieci Jedynego
          Boga . Władek .

          Kocham Cię Boże Ojcze . Władek .
          Jestem cząstką Boga !

          forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=29975
          • marca_1 Re: co sadzicie o charyzmatykach??? 18.07.09, 13:02
            bracie waldku, nie gardzę i nie oceniam człowieka, ja po prostu
            piszę o błędach przez ludzi popełnianych, jak również o kłamstwach,
            przez wielu uznanych za prawdę
            nie jestem też wrogo nastawiona , ani do kościoła, ani tym bardziej
            do jego członków
            odeszłam od kościoła z własnej nieprzumuszonej woli, i to nie na
            skutek jakiś "zranień", po prostu uświadomiłam sobie,że nauka
            kościoła choć wywodzi się z ewangelii od dawna zatraciła jego ducha,
            choć sama odeszłam z kościoła, jestem przekonana,że ten
            kościół ,choć bardzo sektę przypomina, jest wielu ludziom
            potrzebny,gdyż z dojrzewaniem duchowym to tak jak z
            dorastaniem :niemowlęctwo, dzieciństwo, młodość i dorosłość
            co więcej, pośród katolików jest wiele osób, które nawiązały
            bezpośrednie relację z bogiem, szkoda tylko,że stosunkowo mało ich
            wśród duchowieństwa
            • twoj_aniol_stroz Re: co sadzicie o charyzmatykach??? 19.07.09, 12:09
              Znam wielu księży i chyba jeszcze więcej zakonnic (a może mniej
              więcej po równo wink ) - nieistotne... Znam ich nie z widzenia, ale
              prywatnie, z rozmów przy dobrej kolacji, czy obiedzie, ze spotkań
              sam na sam w klasztorach i powiem, że dopiero podczas takich rozmów
              można poznać tak naprawdę człowieka, dopiero w trakcie takich
              spotkań i rozmów o Bogu można zobaczyć duchowość danego człowieka...
              A i też pewnie nie do końca, bo świat spotkań z Bogiem jest tak
              intymną sferą, że rzadko ktokolwiek opowiada o tych spotkaniach
              szczegółowo... To co mogę napisać, to na pewno mój podziw dla
              bogactwa ich świata wewnętrznego, dla ich przeżyć podczas spotkań z
              Bogiem... To właśnie od tych ludzi powoli uczę się budowania mojej
              relacji z Bogiem, to oni mi pokazują swoim przykładem, swoją modliwą
              i swoim życiem czym jest przyjaźń z Bogiem. To od księdza usłyszałam
              już dawno temu, że nkt za mnie nie stworzy mojej relacji z Bogiem,
              nikt za mnie nie usłyszy Jego słów, bo te słowa są skierowane do
              mnie - tylko do mnie... Nigdy nie czułam, że ksiądz stara się
              posredniczyć pomiędzy mną a Bogiem, że uzurpuje sobie wyłączne prawo
              do kontaktów z Bogiem. Było wręcz przeciwnie - zawsze słyszałam, że
              sama mam to zrobić, bo nikt za mnie tego nie zrobi. Pewnie miałam
              ogromne szczęście, że na takich ludzi trafiłam, że byli ze mna
              pomimo moich rozterek, że kiedy przyszedł kryzys wiary nie uciekli,
              nie skrytykowali, ale cierpliwe wysłuchiwali, pozwalali na
              poszukiwania, odpowiadali na dziesiątki pytań, wątpliwości... i
              przede wszystkim otaczali modlitwą - wiem, że mam wobec nich ogromny
              dług wdzięczności smile
      • kociak40 Re: co sadzicie o charyzmatykach??? 17.07.09, 22:43

        "To zwykła msza, którą prowadzi zwykle ( ale nie zawsze)
        o.Józef Witko i poprzez modlitwę wstawienniczą modli się o
        uwolnienie i uzdrowienie." - sanpja

        Nie bardzo to rozumiem, tą modlitwę wstawienniczą. Modlić się mozna
        tylko do Boga, żadna modlitwa do człowieka zyjącego lub zmarłego nie
        przysługuje. To forma raczej "kumoterska", zakładamy, że pośrednik
        jest bardziej miłosierny od Boga. Po co pośrednicy, módlmy się
        bezpośrednio do Boga.
        • wladi3 Re: co sadzicie o charyzmatykach??? 18.07.09, 20:19
          Bóg mieszka w Człowieku . Bóg działa przez Człowieka . Wszczepieni w
          Jezusa zostajemy na nowo Zrodzeni z Ducha Boga i Jesteśmy dziećmi
          Boga - Jesteśmy Jego cząstką . Tak mało samych Chrzescijan Wierzy w
          Jego Słowa i Ogranicza się . Jezus w Eangelii Jana 17; 20-24 , Mówi
          wyrażnie , że Chwałę jaką miał na ziemi Daje nam - tym którzy
          Uwierzą i Prosi Ojca abyśmy stanowili w Nim Jedność , jak ON Sam z
          Ojcem Stanowi Jedno . Jezus - Bóg Sprawił że Każdy kto Uwierzy Staje
          się Jak On Sam - Synem , Córką Boga . Ja Słucham tylko Mego Brata i
          Wierzę Mu i Ufam . W innym miejscu Jezus Mówi ; "...jak będziecie
          Wierzyć , przyjdę do was z Ojcem i mieszkanie w Was Uczynimy . Nie
          wierzycie w pośrednictwo 'Świętych" ? Ograniczacie się . Ja ściśle
          Wierzę w Słowa Boga i Doświadczam że Jego Słowa są Prawdą . Bóg
          Mieszka we mnie i w każdym z nas , aby odkryć Tą Chwałę wystarczy
          Uwierzyć . Pozdrawiam Was Kochani . Władek .

          Kocham Cię Boże Ojcze . Władek .
          • aeki Re: co sadzicie o charyzmatykach??? 20.07.09, 16:48
            Facet nie ukrywa że manipuluje:

            www.youtube.com/watch?v=m3-24jrKJFI&feature=PlayList&p=752F68E4AD0A3F17&index=2

            www.youtube.com/watch?vshock7R50lhASJM&feature=PlayList&p=752F68E4AD0A3F17&index=3

            Władek ty cząstko Boga , ja też nią jetem ??? Pójdę do piekła, a z
            nią cząstka Boga.

            Jeszcze raz pytam :

            Gdzie w biblii jest słowo piekło ????????????????????????????????


            Jestem cząstką Boga, będę w PIEKLE
            • wladi3 Re: co sadzicie o charyzmatykach??? 20.07.09, 20:30
              Sam Jezus wspomina o królestwie szatana . Jak będę miał chwilę czasu
              to poszukam jeszcze innych wersów . Ci co zostaną potępieni , to też
              Dzieci Boga , które jednak zaparły się Miłości i nie ma już w nich
              nic z Boga . Dopóki masz w Sobie Miłość i Dobroć , to choćbyś mi
              mówił że nie należysz do Boga - ja w to nie uwierzę . Jeżeli Jezus
              powiedział Siostrze Faustynie , że choćby ktoś grzeszył całe życie a
              w godzinie śmierci wezwie Miłosierdzia Boga - będzie Zbawiony . Czyż
              nie Taka Jest właśnie Miłość ? Aeki , nie jest z Tobą tak żle jak
              starasz się z przekory przedstwić , raczej droczysz się i Szukasz
              Odpowiedzi a zawiodłeś sie na wielu Wierzących ... . Ja Cię nie
              potępiam , lecz Kocham Bracie . Władek .

              Kocham Cię Boze Ojcze . Władek .
              Jestem cząstką Boga !

              forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=29975
              • aeki Re: co sadzicie o charyzmatykach??? 21.07.09, 17:44
                Władek cząstko Boga , jak nie lubię ale będę klął.

                Nie mogę wytrzymać jak zadaje pytanie , a ty pierdolisz na okrągło.

                Dawaj gdzie jest w Biblii o Piekle ??????????????????????

                Jest , będzie piekło to diabeł ma swoje. Może dusze torturować, moją też.
                Dzięki ci zbawco.
                Koca mnie
                Jestem , będę w piekle jako twoja cząstka .


                WYGRAŁEŚ SZATANIE


                kurwa ,ODPOWIADAJ NA PYTANIA , CZĄSTKO


                PS. Dziękuje za miłość Władku, Lepiej pospaceruj sobie.
                ( nie dawaj na tacę, chyba że on przekupny jest )

                • wladi3 Re: co sadzicie o charyzmatykach??? 23.07.09, 09:14
                  Nawet Twoje przekleństwa mnie nie są w stanie oddzielić od Miłowania
                  Ciebie Bracie . Wybacz mi nie mam teraz wiele czasu . Poszukam dla
                  Ciebie w Biblii wersy o piekle jak tylko znajdę czas . Piszę w pracy
                  a w domu jestem póżno , no i mam malutkiego Synka z którym też muszę
                  pobyć , no i żonki też nie mogę zaniedbywać . Ucz się
                  cierpliwości . Może zreszta poproszę Kogoś z Braci i Sióstr , którzy
                  może coś szybciej znajdą ? Proszę pomóżcie ja mam teraz urwanie
                  głowy w pracy .Opisy piekła są na pewno , są to jednak opisy na
                  miarę świadomości Człowieka tysięcy lat w tył , ja opisywałem że
                  Piekło to nie ogień fizyczny , lecz wieczna tęsknota i rozłąka ze
                  Stwórcą - Najlepszym Ojcem . Z Bogiem Bracie Aeki . Władek .

                  Kocham Cie Boże Ojcze . Władek .
                      • twoj_aniol_stroz Ewangelia wg Św Mateusza 23.07.09, 15:58
                        Tak pobieżnie prrzucona Ewangelia:
                        rozdz. 3 wers 10 i 12
                        rozdz. 5 wers 22 i 29-30
                        rozdz. 8 wers 12
                        rozdz. 10 wers 28
                        przyp o chwaście rozdz. 13 wers 24-30
                        wyjaśnienie przyp. o chwascie rozdz. 13 wers 36-43
                        przypowieść o sieci rozdz. 13 wers 47-50
                        rozdz. 18 wers 6-10
                        rozdz. 22 wers 1-14 - przup o uczcie królewskiej
                        rozdz 23 wers 14
                        rozdz 24 wers 51
                        rozdz 25 wers 41-46

                        Reszta będzie jak znów znajdę odrobinę czasu smile
                        • azayaka piekło w NT 23.07.09, 16:31
                          Sęk w tym, że w NT nie występuje słowo piekło. Wyraz "piekło" został niejako sztucznie wymyślony przy tłumaczeniu NT z greki. W NT pojawiają się dwa wyrazy: Gehenna i Hades, które w zależności od kontekstu (by pasowało do nauki KK) zostały przetłumaczone na piekło, otchłań. Tymczasem te dwa wyrazy: Gehenna i Hades mają swoje znaczenie.

                          Biblia przekazuje, że będzie kara, że bedzie to kara ostateczna. Mam na myśli jezioro ognia z Obj.20,10 i 20,15. Ale będzie to kara po sądzie ostatecznym, a nie kara pośmiertna. I nie będzie to kara wieczna, a po prostu "druga śmierć" (Obj.20,14). To będzie Gehenna, o której Jezus mówi w ewangeliach.

                          Bóg jest dobry. Wizja piekła wiecznego, mąk i cierpienia przeczy Jego dobroci i sprawiedliwości.


                          twoj_aniol_stroz napisała:

                          > Tak pobieżnie prrzucona Ewangelia:
                          > rozdz. 3 wers 10 i 12

                          Obraz symboliczny odnoszący się do drugiej śmierci (obj.20,14-15)

                          > rozdz. 5 wers 22 i 29-30

                          Tu mamy słowo 'Gehenna' - znowu druga śmierć

                          > rozdz. 8 wers 12

                          To nie mowa o piekle, a o odrzuceniu od nagrody - przeciwieństwem jest druga śmierć.

                          > rozdz. 10 wers 28

                          Tu też słowo Gehenna - odnosi się do drugiej śmierci.

                          > przyp o chwaście rozdz. 13 wers 24-30
                          > wyjaśnienie przyp. o chwascie rozdz. 13 wers 36-43

                          Obraz symboliczny odnoszący się do drugiej śmierci (obj.20,14-15)

                          > przypowieść o sieci rozdz. 13 wers 47-50

                          j.w.

                          > rozdz. 18 wers 6-10

                          Tu też słowo Gehenna - odnosi się do drugiej śmierci.

                          > rozdz. 22 wers 1-14 - przup o uczcie królewskiej

                          Obraz symboliczny odnoszący się do drugiej śmierci (obj.20,14-15)

                          > rozdz 23 wers 14

                          Tu też słowo Gehenna - odnosi się do drugiej śmierci.

                          > rozdz 24 wers 51

                          Obraz symboliczny odnoszący się do drugiej śmierci (obj.20,14-15)

                          > rozdz 25 wers 41-46

                          Wyraźne nawiązanie do jeziora ognistego z Obj.20,14-15

                          Trzeba pamiętać, że przypowieści to obrazy symboliczne, a nie dosłowne. Tak samo jak Objawienie Jana.
                          • aeki Re: piekło w NT 23.07.09, 20:58
                            Pomóżcie bracia i siostry Władkowi , gdzie się pisze o
                            PIEKLE w biblii . On zapracowany taki znaleźć nie może.

                            Władek , kocham Cię. Jesteś cząstką . Staraj się , nie
                            odpuszczaj .
                            Daj znać i podaj werset o ..... PIEKLE .

                            Dużo zdrowia i POWODZENIA , BRACIE życzę


                            Twój brat Aeki
                            • wladi3 Re: piekło w NT 23.07.09, 21:19
                              Poczytaj tutaj braciszku ;
                              forum.gazeta.pl/forum/w,13190,95910829,95910829,Hades_Szeol_Gehenna_.html
                              Nie kpij bo i tak mnie nie zrazisz . Kocham Cię i Pozdrawiam .
                              Władek .

                              Kocham Cię Boże Ojcze . Władek .
                              Jestem cząstką Boga !

                              forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=29975
                          • twoj_aniol_stroz Re: piekło w NT 24.07.09, 11:06
                            Tak naprawdę spieramy się o wyraz. Piekło w rozumieniu KK jest
                            ostatecznym odrzuceniem Boga, Jego Miłosierdzia i Miłości. Piekło to
                            nie tyle miejsce, co stan ducha, gdzie rozpacz i beznadzieja jest
                            stanem permanentnym i własnie ta druga śmierć to śmierć po
                            odrzuceniu Boga, świadoma rezygnacja ze zmartwychwstania.
                            Masz rację, że Bóg jest dobry, masz rację, że to nie On jest tym,
                            który skazuje człowieka na wieczne potępienie. Bóg pozwala
                            człowiekowi wybrać, dał mu wolna wole i respektuje ten wybór. To
                            człowiek odrzuca Boga, a nie Bóg odrzuca człowieka.
                            Mam potężne wrażenie, że mówimy dokładnie o tym samym smile Piekło to
                            nie są te obrazki, gdzie ludzie gotują sie w kotłach pełnych smoły a
                            diabły obok z widłami upychają tych, którzy chcą się wydostać. To
                            stan, który cechuje rozpacz, brak miłości, czyli kompletna
                            odwrotność tego co proponuje Bóg.
                            • marca_1 Re: piekło w NT 24.07.09, 14:25
                              chrystus mówił również o końcu czasów, a wieczność czasu tylko
                              dotyczy
                              nawet człowiek, gdy jego dziecko nie chce go znać, odrzuca jego
                              pomoc, w ostateczności, gdy nie może go uratować od potwornego
                              cierpienia sam raczej woli za niego to cierpienie doświadczać, a co
                              dopiero bóg
                              bóg ustanowił prawo, któremu wszyscy i wszystko podlega
                              prawo to jest doskonałe, tzw wiecznego cierpienia nie przewiduje,
                              chrystus przestrzegał, aby nie nalewać młodego wina do starego
                              bukłaka, aby nie przyszywac nowej łaty do starego ubrania
                              mam wrażenie,że zarówno waldi jak i anioł stróż uparcie to robią
                              co by było, gdyby przez wieki wszyscy ludzie taką postawę
                              zachowywali, do dzisiaj słońce musiało by się kręcić wokół ziemi itp
                              waldi pisze dużo o miłości boga, trochę egzaltowanie, a równocześnie
                              widzi zasadność istnienia piekła,
                              podobnie anioł stróż, i to pomimo,że jej głęboka tolerancja zawarta
                              w jej postach, daje podstawę sądzić iż bóg jest obecny zarówno w jej
                              sercu jak i w życiu
                              zamiast tracić czas, na dopasowywanie "młodego wina" do doktryny
                              tworzonej przez wieki, w czasach gdy nie wszystkie rzeczy były
                              odkryte, lepiej skupić się na doświadczaniu Miłości, a ona w
                              najmniej oczekiwanym momencie oświeci rozum, aby mógł pojąć rzeczy
                              takimi jakimi są
                              • twoj_aniol_stroz Re: piekło w NT 24.07.09, 16:00
                                Marca, powiedz o kim pisze Jan w tym fragmencie?
                                Sąd nad narodami

                                11 Potem ujrzałem wielki biały tron i na nim Zasiadającego, od
                                którego oblicza uciekła ziemia i niebo, a miejsca dla nich nie
                                znaleziono. 12 I ujrzałem umarłych - wielkich i małych - stojących
                                przed tronem, a otwarto księgi. I inną księgę otwarto, która jest
                                księgą życia. I osądzono zmarłych z tego, co w księgach zapisano,
                                według ich czynów. 13 I morze wydało zmarłych, co w nim byli, i
                                Śmierć, i Otchłań wydały zmarłych, co w nich byli, i każdy został
                                osądzony według swoich czynów. 14 A Śmierć i Otchłań wrzucono do
                                jeziora ognia. To jest śmierć druga - jezioro ognia. 15 Jeśli się
                                ktoś nie znalazł zapisany w księdze życia, został wrzucony do
                                jeziora ognia.

                                I jeszcze ten fragment z Ewangelii Mateusza o chwastach. Kim są
                                chwasty?

                                Wyjaśnienie
                                przypowieści o chwaście

                                36 Wtedy odprawił tłumy i wrócił do domu. Tam przystąpili do Niego
                                uczniowie i prosili Go: "Wyjaśnij nam przypowieść o chwaście!" 37 On
                                odpowiedział: "Tym, który sieje dobre nasienie, jest Syn Człowieczy.
                                38 Rolą jest świat, dobrym nasieniem są synowie królestwa, chwastem
                                zaś synowie Złego. 39 Nieprzyjacielem, który posiał chwast, jest
                                diabeł; żniwem jest koniec świata, a żeńcami są aniołowie. 40 Jak
                                więc zbiera się chwast i spala ogniem, tak będzie przy końcu świata.
                                41 Syn Człowieczy pośle aniołów swoich: ci zbiorą z Jego królestwa
                                wszystkie zgorszenia i tych, którzy dopuszczają się nieprawości, 42
                                i wrzucą ich w piec rozpalony; tam będzie płacz i zgrzytanie zębów.
                                43 Wtedy sprawiedliwi jaśnieć będą jak słońce w królestwie Ojca
                                swego. Kto ma uszy, niechaj słucha!
                                • marca_1 Re: piekło w NT 24.07.09, 19:26
                                  po tzw sądzie ostatecznym na ziemi zapanuje królestwo boże na tysiąc
                                  lat, następnie na krótko tzw bestia zostanie uwolniona z otchłani i
                                  będzie miała możliwość świadomej decyzji
                                  o ile nie będzie chciała zjednoczyć się z bogiem, to zostanie
                                  unicestwiona, a nie jak chcą bojący się boga, potępiona
                                  to o czym ty piszesz dotyczy czasu obecnego, w którym to plony
                                  zostają oczyszczone z kąkolu, który następnie wrzucony w ogień, w
                                  ogień, który choć powoduje cierpienie, to równocześnie oczyszcza
                                    • marca_1 Re: piekło w NT 25.07.09, 11:21
                                      kąkol to coś, co utrudnia wzrostowi pszenicy, to ludzie,którzy żyją
                                      w kłamstwie, w egoiźmie, swoją postawą utrudniają wzrostowi miłości
                                      w sercach ludzkich
                                      fakt, że wielu ludzi ucieka przed miłościa w kłamstwo, nie zawsze
                                      wynika z ich świadomej decyzji, to bardzo złożony proces
                                      ogień oczyści tych ludzi z naleciałości, które tak bardzo obciążyły
                                      ich serca,że wyrzekli się miłości
                                      dla boga na szczęście tych ludzi , nie ma spraw niemożliwych
                                      prawo , które bóg ustanowił, jest wstanie przemienić nawet kąkol w
                                      ziarno pszenicy
                                      zdaję sobie sprawę,że katolikowi trudno to pojąć, bo nauka katolicka
                                      nie uznaje reinkarnacji,
                                      gdy nastąpi koniec czasów, na ziemi zapanuje królestwo boże, ludzie,
                                      którzy jako "kąkol wrzuceni byli w ogień", będą świadomi co oznacza
                                      życie bez boga
                                      będą mogli powrócić na ziemię, a ponieważ na ziemi będzie panowało
                                      prawo miłości, a nie prawo natury, proces dojrzewania duchowego
                                      będzie o wiele łatwiejszy
                                      na koniec przypomnę słowa chrystusa, ostatni będą pierwszymi, więc
                                      nigdy nie wiadomo, czy ci co obecnie są kąkolem, po odkryciu
                                      wszystkiego co jest zakryte, okażą się "pierwszymi"
                                      • twoj_aniol_stroz Re: piekło w NT 25.07.09, 19:21
                                        Bardzo blisko mi do Twojej interpretacji i wbrew pozorom KK również.
                                        Tyle, że ja wiem o tym, że Bóg dotąd walczy o każde swoje dziecko,
                                        aż ono zrozumie - czasem nawet na łożu śmierci, czasem na sekundę
                                        przed śmiercią. KK uznał dzienniczek Siostry Faustyny, a on właśnie
                                        o tym mówi. W tym dzienniczku można przeczytać słowa Jezusa
                                        skierowane do niej:
                                        „Przez odmawianie tej koronki podoba mi się dać wszystko, o co mnie
                                        prosić będą. Zatwardziałym grzesznikom, gdy będą ją odmawiać,
                                        spokojem napełnię dusze, a godzina ich śmierci będzie szczęśliwa.
                                        Napisz to dla dusz strapionych: Gdy dusza pozna ciężkość swych
                                        grzechów, gdy się odsłoni duszy cała przepaść nędzy, w jakiej się
                                        pogrążyła, niech nie rozpacza, ale z ufnością niech się rzuci w
                                        ramiona mojego miłosierdzia, jak dziecko w objęcia ukochanej matki.
                                        (...) żadna dusza, która wzywała miłosierdzia mojego, nie zawiodła
                                        się, ani nie doznała zawstydzenia. Mam szczególne upodobanie w
                                        duszy, która zaufała dobroci mojej. Napisz: Gdy tę koronkę przy
                                        konających odmawiać będą, stanę pomiędzy Ojcem, a duszą konającą nie
                                        jako Sędzia sprawiedliwy, ale jako Zbawiciel miłosierny” (Dz. 1541).

                                        „Odmawiaj nieustannie tę koronkę, której cię nauczyłem. Ktokolwiek
                                        będzie ją odmawiał, dostąpi wielkiego miłosierdzia w godzinę
                                        śmierci. Kapłani będą ją podawać grzesznikom jako ostatnią deskę
                                        ratunku; chociażby grzesznik był najzatwardzialszy, jeżeli tylko raz
                                        zmówi tę koronkę, dostąpi łaski z nieskończonego miłosierdzia
                                        mojego” (Dz. 687).

                                        „Choćby dusza była jak trup rozkładająca się i choćby po ludzku nie
                                        było już wskrzeszenia, i wszystko już stracone - nie tak jest po
                                        Bożemu, cud Miłosierdzia Bożego wskrzesza tę duszę w całej pełni”
                                        (Dz. 1448).
                                        • marca_1 Re: piekło w NT 25.07.09, 20:03
                                          zgodzę się z Tobą,że wielu ludzi w chwili śmierci
                                          doznaje "oświecenia", zdaje sobie sprawę,że marnowali swój pobyt na
                                          ziemi, wtedy żałują i to wystarczy,
                                          nie sądzę,aby odmawianie koronki było warunkiem do otrzymania takiej
                                          możliwości
                                          fakt, w przypadku Faustyny, jej modlitwy , wiara mogły wielu
                                          błądzącym po śmierci pomóc
                                          miałam wiele doświadczeń związanych ze śmiercią, wiem,że ludzie
                                          żyjący są wstanie pomóc umarłym dotrzeć do światła, do świata
                                          zmarłych
                                          bardzo często zdarzało mi się,że zanim wskazałam drogę do światła,
                                          musiałam najpierw danego człowieka przekonać,że ma pełne prawo tam
                                          się udać, bo niestety wielu ludzi po śmierci oczekuje na sąd, na
                                          piekło, w najlepszym przypadku na czyściec
                                          to smutne, jak trudno ludziom uwierzyć w miłość boga
                                          na marginesie, czytałam dzienniczek siostry Faustyny, jej objawienia
                                          nie pochodziły bezpośrednio od boga, pochodziły od ducha kościoła
                                          katolickiego, mimo to jestem pełna uznania dla tej postaci, do
                                          dzięki niej ludzie zaczęli trochę mniej bać się boga
                                        • marca_1 Re: jeszcze coś 25.07.09, 19:51
                                          ten tekst dotyczy ludzi,którzy w dniu ostatecznym nie osiągnęli
                                          jeszcze życia wiecznego
                                          po prawicy to ci, którzy pomimo,że nie odnaleźli boga w swoim sercu,
                                          żyli zgodnie z miłościa bliźniego
                                          po lewicy, to ci, którzy nie stosowali tego prawa
                                          czyli dotyczy to tzw osiągnięcia zbawienia na podstawie uczynków
                                          dla mnie ten tekst jest niedokończony, chrystus nie wszystko jawnie
                                          nauczał, niektóre sprawy dopiero teraz ujawnia w sercach ludzkich,
                                          tak jak to zapowiedział
                                          dam taki przykład, naukę w szkole jeden uczeń przyswaja łatwo, drugi
                                          gorzej, a jeszcze inny ma wielkie problemy
                                          chrystus doskonale zna warunki panujące na ziemi, dlatego też nawet
                                          dla tych po lewicy , sąd ostateczny, to nie ostateczność, to
                                          możliwość uświadomienia sobie co tak naprawdę jest dla człowieka
                                          istotne
                                            • marca_1 Re: jeszcze coś 26.07.09, 11:17
                                              po tzw sądzie ostatecznym, nastąpi na ziemi królestwo boże, w którym
                                              prawo natury zostanie zastąpione prawem miłości
                                              czyli warunki na ziemi będą dużo korzystniejsze niż obecnie
                                              ludzie będą dla siebie braćmi
                                              dzięki reinkarnacji, ci co znaleźli się na lewicy, będą mogli
                                              ponownie przyjść na ziemię
                                              jeżeli jednak nawet w tych nowych warunkach odrzucą miłość, to tzw
                                              druga śmierć będzie dla nich równoznaczna z unicestwieniem, a nie z
                                              potępieniem
                                • marca_1 Re: piekło w NT 24.07.09, 20:05
                                  osobiście podchodzę z wielką ostrożnością do tzw pism objawionych
                                  te pisma, choć pod natchnieniem pisali ludzie
                                  dam taki przykład, dwoje malarzy, Picasso i Leonardo da Vinci, dwaj
                                  malarze, a jak odmienne patrzenie na otaczający świat
                                  w każdym natchnionym piśmie, człowiek je spisujący pozostawia ślad
                                  swojej osobowości, swego spostrzegania boga
                                  dla świata lepiej by było, aby żadna religia, żaden człowiek
                                  umniejszający bezgraniczność, bezwarunkowość MIŁOŚCI, nie wypowiadał
                                  się na tematy dotyczące istoty boga,
                                  być może wtedy , ci którzy żyją z dala od boga, łatwiej i chętniej
                                  szukali by go w swoim sercu
                                  • wladi3 Re: piekło w NT 24.07.09, 22:18
                                    Droga Marco_1 . Ja nie krytykuję nikogo , gdyż Dróg do Boga jest
                                    wiele . Interpretujesz według swojej świadomości i ja to szanuję ,
                                    jednak w Twoich wypowiedziach - nie obraż się przebija się
                                    krytykanctwo kogoś wypowiedzi . Bóg przez lata szanował moją wolną
                                    wolę , gdy wybierałem nie to co Dobre dla mnie . Nie łamał mojej
                                    woli i gdy wreszcie Zrozumiałem , Kim Jestem i Kim Jest Człowiek ,
                                    mam Ogromną Tolerancję i Miłość do Wszystkich i mam zrozumienie
                                    słabości każdego człowieka . Mam zrozumienie że Każdy z nas jest na
                                    innym etapie Drogi i nie kłócę się - Proszę Was wszystkich jedynie o
                                    Tolerancję i Miłość i Wyrozumiałość wzajemną . Ja mówię o Swoim
                                    Zrozumieniu , nie krytykuję że Ktoś z was uważa inaczej . Dlaczego
                                    więc jestem atakowany ? Tym bardziej na forach religijnych w tym na
                                    forum Chrześcijaństwo ? Czyż boli Cię Marco_1 że ja uważam troszkę
                                    inaczej ? Jesteś blisko Boga , to Wiem .
                                    Poza tym dlaczego mówisz nieprawdę o moim stanowisku wobec Piekła ?
                                    Czyż nie napisałem że Obraz Piekła powstał tysiące lat temu i że ja
                                    tylko Uważam że Piekło to Miejsce w świecie Duchowym , gdzieś
                                    kolwiek w innym wymiarze , czy nie wiadomo gdzie , gdzie Udają się
                                    tam Dusze Ludzi Same / nie kieruje Ich tam Bóg/- gdyż za życia
                                    wyrzekły się Miłości , czyli Boga ? Wybacz mi Marco_1 - Siostrzyczko
                                    jeżeli odbierzesz to jako napaść na Ciebie - Tak nie jest . Czytaj
                                    uważnie i nie bądz zaślepiona ewidentnym krytykanctwem osób
                                    należących do KK , lub w ogóle do osób innych religii . Takie
                                    odniosłem wrażenie z Twoich słów nie tylko na tym wątku . Biblia
                                    mówi "...spierajcie się , ale nie grzeszcie ...". Nie gniewaj się
                                    więc też za moją szczerą wypowiedż i Pamietaj że Naprawdę Cię
                                    Kocham - Pomimo różnicy zdań . Ja zawsze piszę "ja uważam" , "moje
                                    zrozumienie jest takie a takie". Nikogo nie osądzam w tym również
                                    Ciebie . Proszę zaś wszystkich o Delikatność i wyrozumiałość
                                    Chrześcijańską , lub nawet ogólnoludzką . Nie jestem
                                    wszystkowiedzący i może nigdy nie będę . Ja Chcę tylko Kochać .
                                    Bóg , Który Żyje we mnie Zapewnia mnie ciągle w każdej sekundzie o
                                    Swojej Miłości do nas Wszystkich - Jego błądzących i oszukiwanych
                                    przez zło ,Ukochanych Dzieciach . Władek .

                                    Kocham Cię Boże Ojcze. Władek .
                                    Jestem cząstką Boga !

                                    forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=29975
                                    • marca_1 Re: piekło w NT 25.07.09, 11:02
                                      nigdy nie było moim zamiarem krytykować kogokolwiek, ale zgadzam
                                      się,że krytykuję, ale błędy nauki katolickiej
                                      czytając Twoją wypowiedź, zrozumiałam,że te osoby , które
                                      utożsamiają sie z katolicyzmem, mogą mą krytykę odnosić do siebie,
                                      mogę tylko przeprosić
                                      ja również na pierwyszm miejscu stawiam miłość , szanuję każdego
                                      człowieka, bezwzględu na jego przekonania, nawet czyny,
                                      ale dla mnie forum, to dyskusja o przekonaniach,ci którzy tu się
                                      wypowiadają nie powinni ewentualną krytykę przekonań brać osobiście
                                      do siebie
                                      każdy powinien być przedewszystkim człowiekiem, dopiero w drugiej
                                      kolejności, mężczyzną lub kobietą, córką lub synem, lekarzem lub
                                      murarzem, katolikiem lub ateistą
                                      gdy zachowuje się taką postawę, krytykę swoich przekonań nie
                                      potraktuje się jako brak szacunku swej osoby
                                      • wladi3 Re: piekło w NT 26.07.09, 17:27
                                        Jeszcze raz powtarzam , uznaję w Twoich wypowiedziach Prawdę co do
                                        niektórych błędów Kościoła i Religii w ogóle , lecz doszedłem do
                                        przekonania że wszędzie i do końca świata człowiek będzie popełniał
                                        błędy i że wytykanie tych błędów nie prowadzi do Pokoju i do
                                        Miłości . Przedstawiaj swoje stanowisko zawsze tak aby nie urazić
                                        brata , lub siostry innego wyznania - Religii . Pomyśl co się dzieje
                                        w świadomości Kogoś , któremu pluje się w twarz ? Komu się mówi -
                                        Twoja Wiara i Wierzenie jest błędne ? To tak samo jakby w twarz
                                        powiedzieć Komuś że jego rodzice i przodkowie którzy ich nauczyli
                                        wiary są gorsi i opluło by się ich . Czy taki Ktoś choćbyś miała
                                        rację będzie chciał z Tobą rozmawiać ? Czytałem o kilku Świętych ,
                                        którzy nikomu nic nie narzucali i szanowali i Kochali swoich
                                        znajomych i Przyjaciół innego nawet wyznania . Bezwarunkowa
                                        akceptacja drugiego człowieka , jego Wiary i Religii i Miłość -
                                        dopiero To Powoduje, że drugi człowiek potrafi się Otworzyć i zacząć
                                        słuchać . Bóg przez wieki na różne sposoby Objawiał się światu ,
                                        różnym narodom i kulturom , zawsze Objawienie przechodziło przez
                                        Świadomość Proroka danych czasów i dlatego w różnych Wierzeniach i
                                        Religiach tyle błędów , lecz Podstawy są zawsze te same - Bóg Jest
                                        Jeden Jedyny i Jest Miłością , Jest różnie nazywany , postrzegany ,
                                        lecz Zawsze ten Sam Stwórca Wszechświata Najlepszy Przebaczający
                                        Ojciec. Wierzenia i Religie bez względu na ich błędy - błędy ludzi
                                        są to "Szkoły Wiary ", i jak mówi Biblia , w każdym Wierzeniu czy
                                        też Religii Podobają się Bogu Ci , którzy wprowadzają Pokój i niosą
                                        Miłość . Różnice nas dzielące są niczym , gdyż Boga do końca nikt
                                        nie poznał i poznanie jakie możemy osiągnąć po tych tysiącach lat
                                        Odejścia od Boga zawsze będzie ułomne . Dopiero Sam Wcielony Bóg w
                                        Osobie Swego Syna Jezusa Objawił nam Siebie na sposób Doskonały -
                                        jako Bezgraniczną i Bezocenna Miłość , lecz aby Z Tej Ofiary Jezusa
                                        Skorzystać należy Kochać i Przebaczać aby zniszczyć w samym sobie
                                        Kody Oceny - według których sami również Siebie Osądzamy . Ja nie
                                        Osądzam Nikogo i Uwierzcie , Bóg Najlepszy Ojciec Mieszka we mnie i
                                        Otacza mnie Swoją Chwałą . Jestem Świadkiem Jego Miłości dla
                                        każdego z dzieci Ludzkich , którzy Uwierzą w Jezusa i przyjmą Jego
                                        Świadomość trwając nawet w innej Wierze , lub Religii . Jezus Jest
                                        Ukoronowaniem Objawień Bożych a ja w każdej Religii i Wierzeniu w
                                        Jedynego Boga Dostrzegam cząstkę Prawdy o Bogu . Pozdrawiam Was i
                                        Proszę za Jezusem Naszym Bogiem i Bratem abyśmy się Wszyscy Kochali
                                        i Wspierali a nie osądzali . Osąd nie należy do człowieka .Władek .

                                        Kocham Ciebie Boże Ojcze . Władek .
                                        Jestem cząstką Boga !

                                        forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=29975
                                        • marca_1 Re: piekło w NT 26.07.09, 19:31
                                          dam taki przykład: spotykam na drodzę człowieka, ponieważ idziemy w
                                          tym samym kierunku wywiązuje się rozmowa, w trakcie której dowiaduję
                                          sie o celu wędrówki danego człowieka
                                          okazuje się,że ktoś wskazał temu człowiekowi trudną drogę, bardzo
                                          okrężną
                                          i teraz mam pytanie, czy mówiąc o tym, "opluwam" człowieka który
                                          udzielił błędnej informacji (może nieświadomie),czy też po prostu
                                          mówię to co wiem
                                          co z tym faktem zrobi "człowiek spotkany na drodze", pozostawiam
                                          jego decyzji
                                          tutaj na forum wskazuję na różnicę pomiędzy ewangelią a nauką
                                          katolicką,te rożnice przez wieki powstawały, czyli różni ludzie się
                                          do tego przyczynili, jak sądzę nieświadomie, jak widzisz,
                                          nawet "twórców" wypaczeń staram się zrozumieć, bo opluwać nie ma
                                          zwyczaju nikogo
                                          szkoda,że zamiast starać się pojąć to co piszę, uparcie traktujesz
                                          to jako atak na swoją osobę, a może to co piszę porusza w Tobie to,
                                          o czym wolisz nie myśleć?
                                          fakt,że krytykuję naukę katolicką, nie znaczy,że katolicy nie mogą
                                          żyć w bezpośredniej relacji z bogiem, mogą, i wielu to czyni
                                          bóg jest dostępny każdemu człowiekowi, niezależnie od wyznania
                                          ale faktem jest,że nauka katolicka bardzo utrudnia osiągnięcie tej
                                          relacji, dlatego wskazuję jej błędy, odstępstwa od ewangelii

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka