Dodaj do ulubionych

"magia a sakramenty katolickie"

01.08.09, 13:43
sakramenty są uważane, jako etapy jednoczenia się z bogiem, i
słusznie
gdy człowiek osiąga odpowiednią do danego sakramentu dojrzałość
duchową,to zgodnie z prawem boga,dany sakrament staje się jego
udziałem
kościół katolicki zaś uznał, że sakrament zależy od woli człowieka,i
od odprawienia magicznych obrzędów i regułek
często o udzieleniu sakramentu nie decyduje sam człowiek, ale jego
rodzice, lub decyzja jest podejmowana pod presją otoczenia
ustanowiono również "odpowiedni" wiek dla niektórych sakramentów, a
wiek nie ma nic wspólnego z dojrzałością duchową
żeby jeszcze bardziej to wszystko "udziwnić"uznano,że raz udielony
sakrament można unieważnić, szkoda tylko,że unieważnia się tylko
sakrament małżeństwa
skoro uważa się,że pomimo odprawienia "magi"sakrament może byc
nieważny, to powinno to również dotyczyć sakramentu kapłaństwa
jeżeli "owoce sakramentu kapłaństwa" są zgniłe, jeżeli brak miłosci
danemu księdzu, tej elementarnej, milości bliźniego, to istnieją
uzasadnione przesłanki do unieważnienia danego sakramentu
na marginesie: aby zjednoczyć się z bogiem należy przejść wszystkie
etapy, doświadczyć wszystkich sakramentów
nawet w tradycji katolickiej, sakrament małżeński jest umieszczony
na samym końcu, jako ostatni etap
w potocznym przeświadczeniu natomiast za "pośredników boga" uważa
się kapłanów, a sakrament kapłansktwa uważa sie za "najwyższy", no
cóż szaman plemienny znający "magię" rówież uważał się za
najważniejszą osobę, i tak był traktowany
na szczęście wiernych, pośród duchowieństwa są kapłani, kapłani
powołani przez boga, który to bez pośrednictwa "magi" danemu
człowiekowi sakramentu udzielił
Obserwuj wątek
    • wladi3 Re: "magia a sakramenty katolickie" 01.08.09, 20:44
      Znowu temat zaprzeczający Miłości i Jednoczeniu się
      Chrześcijan .Interpretacji jest wiele . Gdy Ktoś wyjdzie ze "Szkoły"
      i Dorośnie ten zrozumie że błędy były i będą , lecz to nie powód do
      krucjat . To już było w Chrześcijaństwie setki lat temu , teraz Inni
      z zemsty chcą robić to samo ? To niezgodne z Miłością .Te myśli nie
      pochodzą od Boga - od Miłości . Miłość nie dochodzi swego i nie
      szuka odwetu , lecz Przebacza i Tym Zdobywa Przeciwników - Miłością
      a nie krytyką i sianiem niezgody - szukaniem nowych zwolenników dla
      swojej odmiennej drogi z pośród członków innej Wiary .Jezus
      Powiedział Poznają Was po Miłości . O Tą Miłość Proszę i Katolików z
      Mojej Szkoły Wiary i Wszystkie Inne Dzieci Boże z Innych Szkół .
      Władek .

      Kocham Cię Boże Ojcze. Władek .
      Jestem cząstką Boga !

      forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=29975
      • marca_1 Re: "magia a sakramenty katolickie" 02.08.09, 10:32
        gdyby Jezus miał Twoje podejście do spraw wiary, to do końca swoich
        dni pozostał by pobożnym żydem, nie odważył by się , głosić swego
        przesłania, bo w nim zawierało się dużo krytyki odnośnie judaizmu
        nie wiem na jakiej podstawie zarzucasz mi brak miłości i chęć odwetu
        pisałam,że nie ma we mnie uraz, zranień wobec katolicyzmu
        żyję wśród katolików, przyjaźnię się z nimi, wspieram ich w ich
        trudnej drodze, nie szukam zwolenników,
        jestem przekonana,że nie mi decydować kto jaką drogą powinien
        zmierzać
        ale ponieważ mam WIEDZĘ, dzielę się nią
        a to dlatego, że sama pamiętam, jak trudno na początku tej
        mojej "odmiennej" drogi, było zaakceptować mi, to , o czym
        dowiadywałam się ze "źródła wody żywej"
        wiem,że Bóg , zgodnie ze swą obietnicą,wzbudza naród swój
        mam nadzieję,że to co piszę, wielu ułatwi odnalezienie swojej
        przynależności
        nie znasz mnie, mego życia, a brak miłości zarzucasz , a nawet
        więcej chęć zemsty
        nie rozpoznałeś mnie w moim przesłaniu, a w nim, choć rzadko o samej
        miłości piszę, to ukazuję wielkość MIŁOŚCI,

        • wladi3 Re: "magia a sakramenty katolickie" 02.08.09, 20:21
          Nie komentuję Twojej indywidualnej drogi , u wszystkich czy to
          katolików , czy to innych wierzących , lub nie , boli mnie brak
          tolerancji i bezustanna krytyka . Przedstawiaj swoją drogę , lecz
          nie ktytykuj . Krytyka innych nawet jak ma się rację Oddziela od
          Boga i To Są Słowa Jezusa . Pozdrawiam Ciebie i Wszystkich na tym
          forum , życząc nam wszystkim Miłości i Tolerancji . Sobie oczywiście
          też tego życzę . Władek .

          Kocham Cię Boże Ojcze. Władek .
          Jestem cząstką Boga !

          forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=29975
            • wladi3 Re: "magia a sakramenty katolickie" 04.08.09, 16:36
              Zrozum Ukochana Siostrzyczko , że nie neguję błędów danego
              kościoła , czy też człowieka w ogóle . Ja przedstawiam tylko swoją
              Drogę do Boga w Jezusie Chrystusie , a jest nią Miłość i
              Przebaczenie.
              Krytyka Oddziela od Boga Siostrzyczko . Przed Jezusa przyprowadzono
              jawnogrzesznicę i chciano Ja ukamienować / tego wymagało Prawo Boga -
              Mojżeszowe / , cóż powiedział Jezus ? "Kto z was jest bez grzechu
              niech pierwszy rzuci kamień..." . Odeszli wszyscy zaczynając od
              najstarszych ... . Nic Ciebie nie zastanawia ? Jesteś Idealna we
              wszystkim ? Ja nie byłem i nadal do końca nie jestem - choć Chcę i
              Przemieniam się . Nie ważne że w tym lub innym jesteś Doskonała ,
              gdyż w czymś - nie jesteś a więc nie mamy Prawa oskarżać . Każdy z
              nas ma winę przed Bogiem w myśl Prawa i to własnie To Oskarżenie i
              błędy Człowieka kierują nas samych - chcąc poprawić swoje życie i
              błędy i podnieść Wibrację Duszy i Ciała , ku powtórnej Inkarnacji .
              Jezus Przerywa ten zaklęty Krąg nieustannej Reinkarnacji przez
              Wybaczenie Samemu Sobie i Innym i Stworzenie w Sobie Kodów
              Przebaczenia .Jego Ofiara Stworzyła taka Możliwość i wystarczy
              Uwierzyć aby z Niej skorzystać . Nie tylko w tej przypowieści Jezus
              wskazywał na to aby nie oskarżać , lecz wspierać się i Wybaczać
              jedni drugim . Osąd należy tylko do Boga , Który Zna Całą Prawdę o
              człowieku i Jego życiu , Cierpieniu , błędach i Przyczyny takiego
              stanu rzeczy - a przyczyna to Kody tysięcy lat Oddalenia zasiane w
              świadomości Człowieka przez Szatana - złego ducha . Pozdrawiam Was
              Władek .

              Kocham Cię Boże Ojcze. Władek .
              Jestem cząstką Boga !

              forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=29975
              • marca_1 Re: "magia a sakramenty katolickie" 04.08.09, 21:32
                wladi, czyli wg ciebie krytyka np zasad totalitaryzmu również jest
                zbędna
                nie osądzam osoby, krytykuję naukę,
                zdaję sobie sprawę, że sama również błędy popełniam, dlatego nie mam
                zwyczaju przywiązywać się do swoich przekonań, bo te zależą od
                poznania,zbliżania się do źródła, dzięki czemu, nikogo, kto
                skrytykuje moje przekonania o rzucanie we mnie kamieniem nie muszę
                posądzać
              • pele999 Re: "magia a sakramenty katolickie" 04.08.09, 21:46
                Wladi , jedna sprawa , napisales :


                chcąc poprawić swoje życie i
                > błędy i podnieść Wibrację Duszy i Ciała , ku powtórnej Inkarnacji .
                > Jezus Przerywa ten zaklęty Krąg nieustannej Reinkarnacji


                Czy masz swiadomosc ,ze reinkarnacja jest sprzeczna z nauczaniem Kościoła ?

                Fragment Konstytucji Dogmatycznej Lumen gentium (nr 48) : „A ponieważ nie znamy
                dnia ani godziny, musimy w myśl uprzedzenia Pańskiego, czuwać ustawicznie,
                abyśmy zakończywszy jeden jedyny bieg naszego ziemskiego żywota (por. Hbr 9,
                27), zasłużyli wejść razem z Panem na gody weselne i byli zaliczeni do
                błogosławionych (por. Mt 25, 31-46)”.

                • wladi3 Re: "magia a sakramenty katolickie" 05.08.09, 13:47
                  Przynależność do Kościoła nie zwalnia z myślenia . Kościół już nie
                  raz mylił się i popełniał błędy ... . w Imię naszego Zbawiciela z
                  błogosławieństwem Papieży mordowano ludzi ... . Ja nie atakuję
                  nikogo i Kocham mój Kościół /pomimo błędów , gdyz sam jestem słaby i
                  upadam /, lecz jestem przekonany ze błędy należy poprawiać . Jezus
                  Sam wspominał że Eliasz już przyszedł ponownie a miał na mysli jak
                  pisał Apostoł - Jana Chrzciciela . Uważam że KK powinien przyjąć
                  taką możliwość , gdyż Bóg nie łamie woli człowieka a Jezus Ojawił
                  nam Drogę Przebaczenia i nie trzeba już więcej się wcielać aby
                  poprawić swoje błędy . Jezus jest Koroną Objawień - szczytem
                  Objawień i Reinkarnacja właśnie dzięki Jezusowi i Przebaczeniu Ojca
                  jakie Nam Przyniósł nie jest juz potrzebna jeżeli się Uwierzy w
                  Jezusa i Jego Drogę . To ON wyrwał człowieka z nieustannego
                  wcielania się dla poprawy życia i naprawy błędów . Zatem KK uznając
                  taką interpretację tylko by zyskał zwolenników dla Jezusa
                  Wybawiającego ludzi z bezustannej wędrówki i nie walczyłby z innymi
                  Religiami w których też jest cząstka Prawdy o Bogu i Drodze do
                  Boga .Miłość a nie walka . Pozdrawiam . Władek .

                  Kocham Cię Boże Ojcze . Władek .
                  Jestem cząstką Boga !

                  forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=29975
                  • pele999 Re: "magia a sakramenty katolickie" 06.08.09, 16:57
                    Wladi , dla wierzacego katolika nie ulega watpliwosci , ze istnieje nieomylny
                    urzad nauczycielski i wszystko , co w kwestiach wiary i moralnosci papiez sam
                    lub wraz z soborem glosi ex cathedra , jest absolutnie prawdziwe .Tutaj
                    obowiazuje zasada "Roma locuta , causa finita ".
                    W przypadku Kosciola ,ten autorytet zostal wyraznie ustanowiony przez Chrystusa
                    .Sakralny autorytet Kosciola jako glosiciela i obroncy objawienia Chrystusa ma
                    charakter absolutny i wyklucza wszelka demokratyzacje .
                    W przypadku autorytetu praktycznego , gdy papiez cos zarzadza , pomoc Ducha Sw.
                    nie jest w ten sposob zagwarantowana.Zarzadzenia te moga byc nieszczesliwe ,
                    mylne , zgubne i owszem bywaja takie .Wspomniana zasada "Roma locuta , causa
                    finita " tutaj nie obowiazuje .Wierny nie jest zobowiazany do uwazania tych
                    zarzadzen za trafne ,moze nad nimi ubolewac ,ale dopoki obowiazuja , musi im byc
                    posluszny , chyba ze przekraczaja prawo moralne i przez to obrazaja Boga .
                    Kiedy piszesz :
                    Zatem KK uznając
                    > taką interpretację tylko by zyskał zwolenników dla Jezusa
                    > Wybawiającego ludzi z bezustannej wędrówki i nie walczyłby z innymi
                    > Religiami w których też jest cząstka Prawdy o Bogu i Drodze do
                    > Boga .Miłość a nie walka . Pozdrawiam . Władek .

                    Sugerujesz zeby Kosciol zboczyl z drogi prawdy na rzecz pseudoekumenizmu . Czy
                    podwazasz takze istnienie Czysca , Nieba i Piekla ? Sugerujesz iz Jezus wybawia
                    ludzi z bezustannej wedrowki , a w jakim niby celu mialaby sie odbywac ta
                    wedrowka , skoro Kosciol w sprawie oczyszczenia , wyznaje istnienie czyscca
                    ,ktory temu wlasnie sluzy :

                    KKK 1054 Ci, którzy umierają w łasce i przyjaźni z Bogiem, ale nie są jeszcze
                    całkowicie oczyszczeni, chociaż są już pewni swego zbawienia wiecznego,
                    przechodzą po śmierci oczyszczenie, by uzyskać świętość konieczną do wejścia do
                    radości Boga.

                    KKK 1031 To końcowe oczyszczenie wybranych, które jest czymś całkowicie innym
                    niż kara potępionych, Kościół nazywa czyśćcem. Naukę wiary dotyczącą czyśćca
                    sformułował Kościół przede wszystkim na Soborze Florenckim (Por. DS 1304. i na
                    Soborze Trydenckim (Por. DS 1820; 1580). Tradycja Kościoła, opierając się na
                    niektórych tekstach Pisma świętego (Na przykład 1 Kor 3, 15; 1 P 1, 7), mówi o
                    ogniu oczyszczającym:

                    Co do pewnych win lekkich trzeba wierzyć, że jeszcze przed sądem istnieje ogień
                    oczyszczający, według słów Tego, który jest prawdą. Powiedział On, że jeśli ktoś
                    wypowie bluźnierstwo przeciw Duchowi Świętemu, nie zostanie mu to odpuszczone
                    ani w tym życiu, ani w przyszłym (Mt 12, 32). Można z tego wnioskować, że
                    niektóre winy mogą być odpuszczone w tym życiu, a niektóre z nich w życiu
                    przyszłym (Św. Grzegorz Wielki, Dialogi, 4, 39).


                    Każdy człowiek w swojej nieśmiertelnej duszy otrzymuje zaraz po śmierci wieczną
                    zapłatę na sądzie szczegółowym, który polega na odniesieniu jego życia do
                    Chrystusa i albo dokonuje się przez oczyszczenie (Por. Sobór Lyoński II: DS
                    857-858; Sobór Florencki II: DS 1304-1306; Sobór Trydencki: DS 1820), albo
                    otwiera bezpośrednio wejście do szczęścia nieba (Por. Benedykt XII, konst.
                    Benedictus Deus: DS 1000-1001; Jan XXII, bulla Ne super his: DS 990), albo
                    stanowi bezpośrednio potępienie na wieki (Por. Benedykt XII, konst. Benedictus
                    Deus: DS 1002).


                    "Powagą apostolską orzekamy, że według powszechnego rozporządzenia Bożego dusze
                    wszystkich świętych... i innych wiernych zmarłych po przyjęciu chrztu świętego,
                    jeśli w chwili śmierci nie miały nic do odpokutowania... albo jeśliby wówczas
                    miały w sobie coś do oczyszczenia, lecz doznały oczyszczenia po śmierci...
                    jeszcze przed odzyskaniem swoich ciał i przed Sądem Ostatecznym, od chwili
                    Wniebowstąpienia Zbawiciela, naszego Pana Jezusa Chrystusa, były, są i będą w
                    niebie, w Królestwie i w raju niebieskim z Chrystusem, dołączone do wspólnoty
                    aniołów i świętych. Po męce i śmierci Pana Jezusa Chrystusa oglądały i oglądają
                    Istotę Bożą widzeniem intuicyjnym, a także twarzą w twarz, bez pośrednictwa
                    żadnego stworzenia" (Benedykt XII, konst. Benedictus Deus: DS 1000; por. Sobór
                    Watykański II, konst. Lumen gentium, 49).


                    • wladi3 Re: "magia a sakramenty katolickie" 06.08.09, 17:32
                      Cytujesz dokumenty a ja myślę Sercem i Duszą i nie neguję czyśca i
                      piekła i nieba . Moje myśli i rozumienie opisałem na wielu wątkach
                      m. innymi o czyścu i piekle . Poczytaj , jeżeli zechcesz i nie
                      znajdziesz tam niezgodności z nauką KK . Raczej ją uściślam -
                      przekładam na język prostego Człowieka i wyjaśniam według mojego
                      Zrozumienia jakie mam w Duchu Świętym . Rozumiem dlaczego mój KK nie
                      chce mówić o reinkarnacji - gdyż jest ona od Czasów Ofiary Jezusa
                      Zbędna dla Kogoś Kto Uwierzy w Jezusa . Jednak Bóg nie łamie Wolnej
                      Woli człowieka i Wierzę i Dopuszczam taką możliwość , że Dusza
                      Człowieka Inkarnuje ponownie w Ciało aby mieć znowu szansę na
                      poprawę . Dopiero gdy Człowiek Uwierzy w Jezusa ma możliwość
                      wyrwania się z zaklętego Kręgu Wcielania się .
                      Czytałaś może Objawienia Marii Valtorty opisane w książce "Poemat
                      Boga Człowieka " ? Jest to Objawienie o którym jeden z Papieży
                      napisał w dedykacji "... Kto ma Uwierzyć ten Uwierzy..."/ nie zbyt
                      moze dokładny cytat , lecz coś takiego/ Przeczytaj Te Objawienia a
                      Zrozumiesz np . jak wrócił Jezus na ziemię przy Zmartwychwstaniu ?/
                      Przybył jako Ognista kula Energii i Ożywił martwe Swe Ciało z
                      Kosmosu - Przebył wymiary i czasy aby wrócić do Nas , gdyż pomiędzy
                      Niebem a Ziemią zieje przepaść nie do opisania a jej opis masz już
                      w przypowieści o Bogaczu i ubogim Łazarzu / . Wiele Tam
                      Zrozumiesz ... . Tam też Jezus mówi o tym że Człowiek choćby się
                      wcielał Eony razy nie jest w stanie osiągnąć Doskonałości .
                      Pojedyncze Osoby taką Doskonałość Oświecenie Osiągnęły a reszta
                      Wędruje i Inkarnuje aby się Oczyścić . Jezus Wyzwala nas z Tej
                      Udręki . Od czasów Jezusa do Domu Ojca wchodzimy przez Wiarę a nie
                      dla własnych zasług przez doskonałe wypełnienie Prawa . Poczytaj
                      Pawła , który pisze o tym że do Nieba wchodzą Grzesznicy , a
                      czyściec istnieje , lecz Dusza zrzuciwszy Ciało Sama widzi że nie
                      może się zbliżyć do Boga - Miłości , gdyż jest niezbyt czysta i
                      udaje się na miejsce w świecie Duchowym gdzie rozważa swe życie i
                      Oczyszcza się i Tam Wspierają Te Dusze nasze Modlitwy i
                      Zadośćuczynienia gdyż tylko żywi w Ciele mogą to uczynić i
                      Oczywiście dla tych co nie mają nikogo na ziemi Oręduje Cały Kościół
                      i Matka Boża i Sam Jezus . Skąd to Wiem ? Z Ducha Bożego , Który
                      Mieszka w nas i od innych Sióstr i Braci żyjących z Bogiem w
                      jedności Ducha / co nie znaczy oczywiście że juz całkowicie jestem
                      idealny według Ciała , choć staram się i poprawiam swe życie i
                      wyzbywam się słabości /- wystarczy Słuchać i Kochać i Być
                      Miłosiernym . Władek .

                      Kocham Cię Boże Ojcze . Władek .
                      Jestem cząstką Boga !

                      forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=29975
                      • pele999 Re: "magia a sakramenty katolickie" 06.08.09, 17:51
                        Wladi , napisales :

                        Rozumiem dlaczego mój KK nie
                        > chce mówić o reinkarnacji - gdyż jest ona od Czasów Ofiary Jezusa
                        > Zbędna dla Kogoś Kto Uwierzy w Jezusa .

                        Otoz nie. KK nie chce mowic o reinkarnacji(w swietle pozytywnym) gdyz stwierdza
                        ,ze ona nie istnieje .Nie chodzi tu o zbednosc tego typu rozwazan z uwagi na
                        Ofiare Jezusa , ale na pelne przekonanie, od pierwszych wiekow chrzescijanstwa o
                        blednosci tego typu doktryny .
                        Dlaczego taka doktryna moze okazac sie niebezpieczna ?
                        Pomijajac juz fakt , ze Prawda z zalozenia jest cenniejsza od klamstwa ,to po
                        prostu istnieje tu niebezpieczenstwo zaistnienia pewnego rodzaju letargu
                        duchowego .Ta teoria odwraca uwage nie tylko od Nieba , ale rowniez od Piekla ,
                        tu moim zdaniem lezy jej glowne niebezpieczenstwo , a nie zapominajmy , ze :

                        "Postanowione ludziom raz umrzeć, a potem sąd "(Hbr 9, 27)


                        Przywolujesz przypowiesc o bogaczu i Lazarzu , a przeciez moze ona sluzyc za
                        argument wlasnie przeciwny reinkrnacji . :

                        " Żył pewien człowiek bogaty, który ubierał się w purpurę i bisior i dzień w
                        dzień świetnie się bawił. U bramy jego pałacu leżał żebrak okryty wrzodami,
                        imieniem Łazarz. Pragnął on nasycić się odpadkami ze stołu bogacza; nadto i
                        psy przychodziły i lizały jego wrzody. Umarł żebrak, i aniołowie zanieśli go
                        na łono Abrahama. Umarł także bogacz i został pogrzebany.

                        Gdy w Otchłani, pogrążony w mękach, podniósł oczy, ujrzał z daleka Abrahama
                        i Łazarza na jego łonie. I zawołał: "Ojcze Abrahamie, ulituj się nade mną i
                        poślij Łazarza; niech koniec swego palca umoczy w wodzie i ochłodzi mój język,
                        bo strasznie cierpię w tym płomieniu". Lecz Abraham odrzekł: "Wspomnij, synu, że
                        za życia otrzymałeś swoje dobra, a Łazarz przeciwnie, niedolę; teraz on tu
                        doznaje pociechy, a ty męki cierpisz. A prócz tego między nami a wami zionie
                        ogromna przepaść, tak że nikt, choćby chciał, stąd do was przejść nie może ani
                        stamtąd do nas się przedostać". Tamten rzekł: "Proszę cię więc, ojcze, poślij
                        go do domu mojego ojca! Mam bowiem pięciu braci: niech ich przestrzeże, żeby
                        i oni nie przyszli na to miejsce męki".

                        Lecz Abraham odparł: "Mają Mojżesza i Proroków, niechże ich słuchają!"
                        "Nie, ojcze Abrahamie - odrzekł tamten - lecz gdyby kto z umarłych poszedł do
                        nich, to się nawrócą". Odpowiedział mu: "Jeśli Mojżesza i Proroków nie słuchają,
                        to choćby kto z umarłych powstał, nie uwierzą"» "


                      • pele999 Re: "magia a sakramenty katolickie" 06.08.09, 17:58
                        Dzieki za propozycje lektury Twoich wpisow w watku o nieie , piekle
                        czysccu.Mysle ,ze niebawem sie z nimi zapoznam .
                        Jesli chcesz mozesz zajrzec do watku :" Reinkarnacja? "
                        w ktorym to popelnilem troche wpisow na ten temat.

                        Link do tego watku :

                        forum.gazeta.pl/forum/w,681,88882831,88882831,Reinkarnacja_.html
                    • beatrix-kiddo Re: "magia a sakramenty katolickie" 07.08.09, 14:56
                      pele999 napisał:

                      > Wladi , dla wierzacego katolika nie ulega watpliwosci , ze istnieje nieomylny
                      > urzad nauczycielski i wszystko , co w kwestiach wiary i moralnosci papiez sam
                      > lub wraz z soborem glosi ex cathedra , jest absolutnie prawdziwe .Tutaj
                      > obowiazuje zasada "Roma locuta , causa finita ".
                      > W przypadku Kosciola ,ten autorytet zostal wyraznie ustanowiony przez Chrystusa

                      Czy możesz podać wersety z Biblii, które:
                      a) potwierdzają nieomylność "urzędu nauczycielskiego" (cokolwiek to jest),
                      b) twierdzą, że ustalenia papieży i soborów (gdzie jest o papiestwie w Biblii?!) są "absolutnie prawdziwe"?

                      PS. I nie cytuj, proszę, ustaleń KK czy soborów, bo są to TYLKO ustalenia ludzkie. Szkoda na nie czasu - to tak, jakby się zastanawiać, ile diabłów jest na łebku od szpilki.
                      • pele999 Re: "magia a sakramenty katolickie" 07.08.09, 19:04
                        Slowa :

                        " Ty jesteś Piotr [czyli Skała] i na tej Skale zbuduję Kościół mój..."

                        oraz nastepne skierowane do apostolow :

                        Wszystko, co zwiążecie na ziemi, będzie związane w niebie, a co rozwiążecie na
                        ziemi, będzie rozwiązane w niebie (Mt 18, 18)

                        wyraznie ukazuja autorytet przekazany Kosciolowi bezposrednio i stanowczo przez
                        samego Boga.

                        Nie zapominajmy rowniez o slowach Jezusa :

                        Kto was słucha, Mnie słucha, a kto wami gardzi Mną gardzi, lecz kto Mną gardzi,
                        gardzi Tym, który mnie posłał (Łk 10,14).

                        Owa nieomylnosc , o ktora pytasz byla zapewne potwierdzona w samym nauczaniu
                        apostolow poprzez samo spisanie go na kartach Pisma Sw.
                        Co stoi na przeszkodzie aby owa nieomylnosc trwala w Kosciele do dzis dzieki
                        niezbednej asystencji Ducha Sw. w tych mimo wszystko bardzo rzadkich przypadkach
                        , gdy formulowane jest nauczanie ex cathedra .
                        A to ,ze taka nauke Kosciol moze wyglaszac wynika bezposrednio z powierzonego mu
                        przez Boga autorytetu , potwierdzonego powyzszymi cytatami .
                        • beatrix-kiddo Re: "magia a sakramenty katolickie" 08.08.09, 15:22
                          Nie mogę się z Tobą zgodzić, Pele.
                          Jeśli chodzi o skałę, to w oryginale mamy grę słów petros-petra. Słowo petros nie oznacza skały, ale kamień. I jest to ważne, dlaczego. Otóż skałą jest Bóg, Chrystus (I Kor. 10,4), natomiast Piotr był jednym z żywych kamieni, z których zbudowany jest Kościół (1 Piotra 2,5).
                          Fundamentem Kościoła z kolei Nowy Testament nazywa wszystkich apostołów (Ef. 2, 22; Obj. 20,4)

                          Co do sukcesji, to biskupi kontynuowali pracę nie tylko Piotra, lecz i Pawła (Dz.Ap. 20, 17.28).
                          Ponadto nie ma dowodów na to, aby Piotr był biskupem Rzymu. Gdyby był tam biskupem, to Paweł byłby go na pewno wspomniał w 16. rozdziale Listu do Rzymian, przekazując liczne pozdrowienia dla członków zboru rzymskiego.

                          O nieomylności papieża to w ogóle szkoda mówić - nieomylność jest przymiotem Boga, a jeśli jakikolwiek człowiek przypisuje sobie przymioty boskie, to bluźni.

                          Pozdrawiam
                          • pele999 Re: "magia a sakramenty katolickie" 08.08.09, 23:40
                            A ja z Toba droga Beatrix - Kido smile

                            Pozwol ,ze posluze sie tylko kilkoma linkami , bedzie szybciej (i wygodniej)

                            Kościół ustanowiony na skale
                            www.analizy.biz/marek1962/prymat.htm

                            "USTANOWIŁ BÓG APOSTOŁÓW"
                            -pasterze w Kościele

                            www.analizy.biz/marek1962/_pasterze.html
                            NIEOMYLNOŚĆ NASTĘPCY PIOTRA
                            www.mateusz.pl/ksiazki/js-sd/Js-sd_47.htm
                            Prymat św. Piotra według Cypriana
                            www.effatha.org.pl/apologetyka/cyprian_aprymat.htm


                            Kongregacja Nauki Wiary

                            PRYMAT NASTĘPCY PIOTRA W TAJEMNICY KOŚCIOŁA (Uwagi)
                            www.fidelitas.pl/dokumenty/prymat.php#p4
                            Pytania o wiarę
                            www.mateusz.pl/pow/030111.htm
                            CZY PAN BÓG JEST ZWIĄZANY WYROKAMI WŁADZY KOŚCIELNEJ?
                            www.mateusz.pl/ksiazki/js-sd/Js-sd_45.htm
                            CHRYSTUS ZAKŁADA KOŚCIÓŁ
                            mateusz.pl/ksiazki/es-uwk/es-uwk_i_05.htm
                            WŁADZA PIOTRA
                            mateusz.pl/ksiazki/es-uwk/es-uwk_i_06.htm
                            KOŚCIÓŁ APOSTOLSKI
                            mateusz.pl/ksiazki/es-uwk/es-uwk_i_07.htm






                            "Chciałbym zapytać o dogmat nieomylności papieża. Muszę przyznać, że sprawia mi
                            on duże problemy. Jeśli byłby on bowiem prawdą, to czyż Kościół nie powinien być
                            kierowany godnie przez całą historię swojego istnienia? Skąd tak haniebne karty
                            w Jego historii? Dlaczego Jan Paweł II musiał przepraszać za politykę Kościoła
                            przeszłych wieków? Czy to nie oczywiste zaprzeczenie nieomylności papieży?
                            Dlaczego więc uparcie stawia się przed wiernymi przeszkody w postaci takiego
                            dogmatu?


                            Jeśli zaś idzie o dogmat o nieomylności Papieża, to jasno jest określone, że
                            dotyczy ona nauczania papieskiego w sprawach wiary i moralności. I tylko w tych
                            dziedzinach. Przywilej nieomylności nie dotyczy ludzkich cech i postaw Papieży.
                            Osobista ich świętość nie ma tu nic do rzeczy, gdyż przywilej ten ma swe źródło
                            w nieustannej asystencji Chrystusa i Ducha Świętego, Który rządzi Kościołem.
                            Obietnica dana św. Piotrowi przez Chrystusa trwa: „...Ja prosiłem za tobą, żeby
                            nie ustała twoja wiara. Ty ze swej strony utwierdzaj twoich braci” (Łk 22,31n).
                            Tu właśnie jest podstawa faktów, że żaden z tych Papieży, którzy prowadzili się
                            niemoralnie lub też czynili coś wbrew nauce Chrystusa, nigdy nie nauczał czegoś
                            takiego, co trzeba byłoby potem uznać za sprzeczne z Ewangelią i odwoływać. Zaś
                            wielki akt przeproszenia Jana Pawła II dotyczył grzechów popełnionych przez
                            ludzi (!) Kościoła, a nie Kościoła, w który przecież wierzymy jako jeden,
                            ŚWIĘTY, powszechny i apostolski.

                            W poznawaniu spraw Kościoła należy, korzystając właśnie z władzy rozumu,
                            oddzielać to co ludzkie od tego co boskie, a prawdy głoszone przez Kościół znać
                            w całości. Prawdy stanowiące nie przeszkodę, ale raczej pomoc na drodze do
                            zbawienia wśród zawiłości tego świata. Pomoc dawaną przez Boga samego
                            kierującego swoim ludem.
                            www.mateusz.pl/pow/050506.htm

                            Czytając odpowiedź księdza T. Schabowicza nt. obecności i działania w Kościele
                            Ducha św. zastanowiło mnie jak w kontekście ludzkiej słabości należy rozumieć
                            dogmat o nieomylności papieża. Przecież papież to też jest człowiek i on również
                            ma swoje słabości lub też może „nieudolnie realizować szlachetne zamierzenia”.



                            Zanim odniosę się do konkretu poruszonego w liście, zwrócę wpierw uwagę na
                            problem natury ogólnej. Otóż dla nas, ludzi wierzących, istotną prawdą
                            objaśniającą rzeczywistość jest Opatrzność – żywa obecność Pana Boga i
                            nieustanna Jego łaska rozlewająca się w sercach ludzkich. Nie możemy zatem Boga
                            traktować jak Wielkiego Nieobecnego i na rzeczywistość patrzeć tylko w wymiarze
                            ludzkim.

                            Nieomylność Papieża nie wynika z Jego osobistych przymiotów, ale jest darem
                            Boga. Jest łaską stanu. Stanowi właśnie jeden z przejawów nieustannej obecności
                            Ducha Świętego w Kościele i manifestację Najwyższego Pasterza i Głowy Kościoła –
                            Jezusa Chrystusa. Nieomylność ta, wbrew temu co się powszechnie uważa,
                            zarezerwowana jest tylko do rozstrzygnięć w kwestiach wiary i moralności. I to
                            podawanych ex catedra, czyli w nauczaniu uroczystym bądź zwyczajnym, gdy Papież
                            naucza jako Głowa kolegium biskupów. Przywilej ten nadany przez Chrystusa św.
                            Piotrowi (zob. Łk 22,31-32; obietnica osobistego wstawiennictwa Chrystusa i
                            wynikający z niej nakaz „utwierdzania braci”wink, przynależy także następcom.

                            Potwierdza to praktyka Kościoła Apostolskiego (odwoływanie się do autorytetu
                            Piotra w kwestiach spornych), oraz w późniejszych czasach. Do III w. istniało
                            nawet powiedzenie Roma locuta – causa finita (Rzym powiedział – sprawa
                            skończona). I dodać trzeba podkreślając mocno, że jest to przekonanie płynące z
                            wiary w obecność i nieustanną asystencję Ducha Świętego i Chrystusa
                            realizującego swoją obietnicę daną Piotrowi i Jego następcom. Przekonanie, które
                            przetrwało tyle wieków, a znalazło swe zwieńczenie w formule dogmatu podanego
                            przez Sobór Watykański I.
                            www.mateusz.pl/pow/060504.htm


                            Pozdrawiam
    • pele999 Re: "magia a sakramenty katolickie" 04.08.09, 20:55
      Marca 1 , Twoj post pelen jest nieprawdziwych informacji , ukazujesz najpierw
      Swoje prywatne rozumienie wykladu nt. sakramentow w obrebie wiary katolickiej ,
      a nastepnie probujesz obalac wlasnie taka bledna forme rozumienia zamiast zabrac
      sie za krytyke (jesli chcesz) wlasciwej doktryny.Otoz Twoje rozumienie tego
      pojecia(sakramentow) to jedno , wiara katolicka to drugie , a twoje
      przedstawienie owej wiary to jeszcze cos innego i nie ma nic wspolnego z
      rozumieniem Kosciola . Zatem proba podwazania wiary Kosciola na podstawie
      blednej interpretacji owej wiary , nie moze sie powiesc , gdyz jest nielogiczna .
      Nie mozna krytykowac konia za nieforemnosc rogow , gdyz ich po prostu nie
      posiada , a zatem nie moze byc mowy o jakiejkolwiek nieforemnosci .Podobnie Ty
      nie mozesz na wstepie przedstawiac nieprawdziwego wykladu rozumienia sakramentow
      w Kosciele , a zeby nastepnie przechodzic do krytyki owego wykladu , gdyz Twoje
      rozumienie wiary Kosciola odbiega od samej wiary Kosciola.Probujesz obalac li
      tylko swoja wlasna interpretacje owej wiary ,a nie prawdziwy jej wyklad .Dopiero
      gdy przedstawisz prawdziwy wyklad wiary katolickiej , mozesz ewentualnie wysuwac
      jakies zarzuty wzgledem niej , ale powtarzam : nie nazywaj wiara katolicka
      czegos , co sama probujesz przedstawic jaka nia .


        • pele999 Re: "magia a sakramenty katolickie" 04.08.09, 21:54
          marca_1 napisała:

          > nie jestem katoliczką, mam zwyczaj myśleć niezależnie
          > dziękuję za radę ,faktycznie trudno krytykować naukę katolicką za
          > brak czegoś czego nie posiada

          Nie zrozumielismy sie , to ,ze masz zwyczaj myslec niezaleznie nie ma tu nic do
          rzeczy , gdyz nie ten aspekt poruszalem .Chodzi mi o to ,ze myslenie niezalezne
          moze byc Ci pomocne w probie krytyki wiary katolickiej ,ale najpierw nalezy owa
          wiare przedstawic zgodnie z prawda .To jest pierwszy i podstawowy warunek .
          • marca_1 Re: "magia a sakramenty katolickie" 05.08.09, 10:51
            przekonań wypływających z prawdy, nie potrzeba ani udowadniać ani
            bronić, do kogo mają trafić trafiają
            inaczej jest z tymi przekonaniami, które nie pochodzą z samego źródła
            te są bronione na dwa sposoby
            pierwszy wg zasady: 1.przełożony (czyli dana nauka) ma zawsze rację,
            2.jeżeli przełożony nie ma racji, patrz punkt pierwszy
            druga zasada polega na tym,że w człowieku, który uznał za prawdę,
            coś co nią nie jest, wszystko co z prawdy pochodzi budzi w nim
            wyrzuty sumienia,
            bardzo częstą reakcją na wyrzuty sumienia tego rodzaju jest
            przekonywanie siebie,że osoba, która te wyrzuty prowokuje nie jest
            bliska bogu, stąd oskarżanie jej

            • pele999 Re: "magia a sakramenty katolickie" 06.08.09, 17:35
              Ale skoro juz , to przypatrzmy sie temu blizej .

              marca_1 napisała:

              > przekonań wypływających z prawdy, nie potrzeba ani udowadniać ani
              > bronić, do kogo mają trafić trafiają

              Wiele przekonan wynikajacych z prawdy wymagalo (i wymaga) argumentacji aby moglo
              trafic do odbiorcy w sposob wiarygodny .
              Np. przekonanie o winie sadzonego bazuje m.in. na wiarygodnosci swiadkow i
              dowodow , przekonanie o plaskosci Ziemii na dzien dzisiejszy nie wytrzyma
              konfrontacji z faktami (choc z tego co wiem niektorzy jeszcze z tym walcza smile ,
              prekonanie o wyzszosci jednej filozofii nad druga moze sie zmieniac wiele razy w
              ciagu zycia , przy zalozeniu ,ze jak najbardziej dazy sie do poznania prawdy
              .Podobnie rzecz sie ma z przekonaniem o prawdziwosci wlasnej religii .W tak
              istotnej kwestii trudno przypuszczac zeby ktos majac swiadomosc o wyzszosci
              jednej religii nad druga pozostawal przy tej , ktora wydaje sie byc bledna .
              Itd. , itd. Przykladow moznaby mnozyc .




              > inaczej jest z tymi przekonaniami, które nie pochodzą z samego źródła
              > te są bronione na dwa sposoby
              > pierwszy wg zasady: 1.przełożony (czyli dana nauka) ma zawsze rację,
              > 2.jeżeli przełożony nie ma racji, patrz punkt pierwszy


              Przekonanie o prawdziwosci osadu Wysokiego Sadu ,jesli chodzi o wyegzekwowanie
              kary , nie ma zadnego znaczenia .Posluszenstwo podporzadkowania sie decyzji moze
              byc dobrowolne lub nie ,jednak na mocy wlasciwego sobie autorytetu ,sad decyduje
              o naszym dalszym polozeniu. Nie ma tu jednak zastosowania regula(ktora
              probujesz przeforsowac) ,ze z uwagi na pelna autorytatywnosc osadu , ow osad
              bedzie niewlasciwy .Co wiecej spodziewamy sie ,ze w wiekszosci przypadkow osad
              bedzie jednak jednak sprawiedliwy .




              • marca_1 Re: "magia a sakramenty katolickie" 06.08.09, 21:21
                przekonań wypływających z PRAWDY nie trzeba udowadniać ani bronić,
                kto jest gotowy na przyjęcie istoty rzeczy takimi jakimi są, do tego
                te przekonania dotrą, i pojmą je bez tłumaczenia przez kogokolwiek
                żyjącego na ziemi
                bóg wzbudzi naród swój królewski, kapłański, w którego sercach
                zamieszka i nikt nie będzie go nauczał co należy czynić
                • pele999 Re: "magia a sakramenty katolickie" 06.08.09, 21:47
                  W sumie powtorzylas to samo co napisalas wczesniej , jedna tylko uwaga .Piszesz :

                  > kto jest gotowy na przyjęcie istoty rzeczy takimi jakimi są, do tego
                  > te przekonania dotrą, i pojmą je bez tłumaczenia przez kogokolwiek
                  > żyjącego na ziemi

                  Istote rzeczy moim zdaniem doglebnie zna jedynie Bog "On bowiem wie co kryje sie
                  w czlowieku " , dlatego tez przestrzega nas m.in. przed osadzaniem innych .

                  Poza tym dlaczego piszesz , ze "> przekonań wypływających z PRAWDY nie trzeba
                  udowadniać ani bronić," skoro ktos moze domagac sie od Ciebie uzasadnienia
                  swoich racji , niekoniecznie pod wplywem agresji , czy z przemoznej checi
                  podwazenia Twoich argumentow , ale ze zwyklej uczciwosci wobec siebie i
                  prawdziwej potrzeby poznania prawdy .Wowczas podejscie typu : nie bede nic
                  wyjasniac czy tez bronic , bo nie i juz , moze stac sie czyms wrecz
                  odstreczajacym dla przykladowego poszukujacego .
                  • marca_1 Re: "magia a sakramenty katolickie" 07.08.09, 09:44
                    jak słusznie zauważyłeś istotę rzeczy dogłębnie zna tylko bóg
                    i tylko on jest wstanie danemu człowiekowi w jego sercu te rzeczy
                    ukazać
                    dlatego nikt żyjący na ziemi nie powinien tłumaczyć, może tylko je
                    głosić, ponieważ każdy człowiek jest indywidualnością,
                    bóg zna danego człowieka, wie w jaki sposób najlepiej mu ukazac, aby
                    człowiek mógł mieć choć małe pojęcie o tym co niepojęte
                    jedyną drogą do PRAWDY jest chrystus, ludzie mogą tylko głosić jego
                    nauki,
                    jeżeli czytając ewangelię czujesz poruszenie w swoim sercu, to nie
                    czytaj komentarzy teologów (to ludzkie interpretowanie,) ale
                    wsłuchuj się w "swoje myśli", w swoje odczucia, bóg naprawdę jest
                    wstanie sam ukazać sens ewangelii, i to w sposób najbardziej dla
                    ciebie odpowiedni
                    i nie wierz, że gdy usłyszysz coś niezgodnego z nauką kościoła, to
                    musi szatan przemawiać,
                    smutne, ale bóg często przez katolików jest uważany za szatana, i to
                    tylko dlatego,że pragnie danemu człowiekowi ukazać swoje przesłanie,
                    swoje królestwo
                    BÓG NIE JEST KATOLIKIEM, szkoda,że katolicy o tym nie pamiętają
                    • wladi3 Re: "magia a sakramenty katolickie" 07.08.09, 12:50
                      "Wladi , mam jeszcze pytanie :

                      Piszesz ,ze "reszta
                      > Wędruje i Inkarnuje aby się Oczyścić"

                      Po co wiec w takim razie czysciec , jak laczysz te dwie kwestie ?"


                      Reinkarnacja jest próbą Oczyszczenia się Duszy poprzez naprawę
                      błędów w poprzednim żywocie w celu osiągnięcia Doskonałości poprzez
                      ponowne życie w Ciele według zasad Prawa . Istnieje od tysięcy lat i
                      jest aktualna i dzisiaj dla tych co nie Uwierzyli , lub jeszcze nie
                      Poznali Jezusa i Jego Drogi Wybawienia . Droga w Jezusie Wybawia
                      Człowieka od bezustannej próby Oczyszczenia się dzięki samemu
                      sobie / co według Prawa udaje się nielicznym i tylko Dzięki Wybraniu
                      Boga /. Wchodzi więc Grzesznik do Nieba - Świata gdzie Mieszka Bóg
                      Osobowy , lecz Dusza taka sama widzi / jak już pisałem / że nie jest
                      Godna Zjednoczyć się z Najlepszym Ojcem / że Weszła Tam Dzięki
                      Jezusowi i teraz Chce Sama się Oczyścić i udaje się na miejsce w
                      świecie Duchowym/ nazywane u nas Czyścem , gdzie się Oczyszcza ,
                      lecz już nie musi się Wcielać . Jest już blisko Boga , choć nie może
                      GO Oglądać . Cierpienie Czyśca jest Męką Tęsknoty za Najlepszym
                      Bogiem Ojcem - Miłością / Którego Dusza zobaczyła po zrzuceniu
                      Ciała/ i niezaciemnioną przez rozum Ciała świadomością co do
                      Grzechów przeciwko Bogu - Miłości , i przeciwko Sobie samemu i
                      innym Siostrom i Braciom . Żal i skrucha i Modlitwy wstawiennicze
                      Kościoła i Wstawiennictwo Matki Bożej Maryji i Samego Jezusa -
                      Pozwalają Duszy przyjąć Boże Miłosierdzie i Przebaczyć Samej
                      Sobie .Jednocześnie pragnę dodać , że Ta Dusza Która do Końca Zaufa
                      Bezgranicznie Miłosierdziu Boga w Jezusie uniknie nawet Czyśca i od
                      Razu Połączy się z Najlepszym Ojcem .Dlaczego tyle dróg i
                      możliwości? Ano dlatego że Bóg nie łamie Wolnej Woli Człowieka i
                      pozwala Swemu Dziecku dokonywać Wyborów . Pozdrawiam . Władek .
                      • pele999 Re: "magia a sakramenty katolickie" 07.08.09, 19:54
                        wladi3 napisał:
                        > Reinkarnacja jest próbą Oczyszczenia się Duszy poprzez naprawę
                        > błędów w poprzednim żywocie w celu osiągnięcia Doskonałości poprzez
                        > ponowne życie w Ciele według zasad Prawa . Istnieje od tysięcy lat i
                        > jest aktualna i dzisiaj dla tych co nie Uwierzyli , lub jeszcze nie
                        > Poznali Jezusa i Jego Drogi Wybawienia .


                        Jak dla mnie wynika z tego ,ze zbedny bylby czysciec badz reinkarnacja .Skoro
                        istnieje czysciec , reinkarnacja jest po prostu niepotrzebna , inaczej jest to
                        dla mnie po prostu nielogiczne.
                        Ale zgoda , pojdzmy dalej Twoim tokiem myslenia . Skoro wyznajesz doktryne
                        reinkarnacji , to jak laczysz z nia wiare w pieklo ?
                        Czy tez z racji wiary w reinkarnacje odrzuciles calkiem pojecie piekla ?A jesli
                        nie to w ktorym zywocie , bylaby mozliwa ta straszna ewentualnosc , skoro
                        reinkarnacja zaklada wielosc wcielen ?
                        Czy nie widzisz , ze jezeli Kosciol ma racje (w co absolutnie nie watpie ) to
                        owa doktryna zdaje sie byc iscie szatanska zagrywka odwracajaca uwage od
                        absolutnej jedynosci i niepowtarzalnosci biegu zywota czlowieka , a w
                        konsekwencji rowniez od spraw ostatecznych czlowieka(Niebo , Pieklo)
                        nastepujacych bezposrednio po owym biegu .
                        • wladi3 Re: "magia a sakramenty katolickie" 08.08.09, 11:42
                          Tak - reinkarnacja jest nielogiczna , lecz tylko dla Tych co już
                          Uwierzyli w Jezusa / dla mnie też , lecz to nieznaczy że muszę
                          negować Jej istnienie /. Ci zaś co GO jeszcze nie Poznali i nie
                          Uwierzyli Wcielają się nadal - to jest inna droga dużo cięższa i
                          trudniejsza , lecz Dusza musi Sama Chcieć skorzystać z Ofiary Jezusa
                          i łatwiejszej Drogi i Bóg do niczego Duszy nie zmusza . Dusza musi
                          Sama Dokonać Wyboru i Tak się Dzieje . Pozdrawiam . Władek .

                          Kocham Cię Boże Ojcze . Władek .
                          Jestem cząstką Boga !

                          forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=29975
                    • pele999 Re: "magia a sakramenty katolickie" 07.08.09, 19:31
                      marca_1 napisała:

                      aby
                      > człowiek mógł mieć choć małe pojęcie o tym co niepojęte
                      > jedyną drogą do PRAWDY jest chrystus, ludzie mogą tylko głosić jego
                      > nauki,

                      Dodalbym ,ze byli i sa w historii ludzie , ktorzy do tego stopnia promieniuja
                      swiatlem Chrystusa iz nie wystarczy powiedziec , ze jedynie glosza Jego nauki
                      .Przykladem wielu swietych .
                      Swiatlo swietosci ktora promieniuja dzieki zjednoczeniu z Chrystusem dawalo i
                      daje owoce czesto wiele wieksze niz " suche sprawozdania " teologiczne.Na mysl
                      przychodzi mi chociazby Jan Pawel II i to co zadzialo sie przy okazji jego
                      umierania .


                      > jeżeli czytając ewangelię czujesz poruszenie w swoim sercu, to nie
                      > czytaj komentarzy teologów (to ludzkie interpretowanie,) ale
                      > wsłuchuj się w "swoje myśli", w swoje odczucia, bóg naprawdę jest
                      > wstanie sam ukazać sens ewangelii, i to w sposób najbardziej dla
                      > ciebie odpowiedni

                      Zazwyczaj nie czytam komentarzy ,ale tez nie widze w tym nic zdroznego .To ,ze
                      Bog na Swoj sposob daje zrozumienie to jedno , ale Pismo Sw. to na tyle
                      niezglebiona studnia , ze nie widze nic zlego w zapoznaniu sie z interpretacjami
                      poprzednkow w wierze ,czy tez wspolczesnych teologow .Co wiecej uwazam ,ze
                      nieskorzystanie z tak bogatego skarbca Tradycji chrzescijanskiej jest wysoce
                      nierozsadne ,a przynajmniej mocno ograniczajace i zubazajace .


                      > i nie wierz, że gdy usłyszysz coś niezgodnego z nauką kościoła, to
                      > musi szatan przemawiać,

                      W kwestiach , ktore nie podlegaja dyskusji i maja range dogmatu polegam na
                      Kosciele "jak na Zawiszy" gdyz ufam ,ze to jemu Bog powierzyl depozyt wiary ,
                      ktorego nienaruszenie strzeze .
                      Wowczas gdy slysze ,ze ktos glosi cos zgola przeciwnego nie moge sie z tym
                      zgodzic z powyzszych powodow.




                      • marca_1 Re: "magia a sakramenty katolickie" 07.08.09, 21:11
                        ewangelia to spójna całość, nic dodawać ani odejmowac nie trzeba
                        z ewangelii nie wynika ani niepokalane poczęcie, ani wieczne
                        dziewictwo maryji, to kościół katolicki zapożyczył od kultów
                        pogańskich bogiń
                        dogmat o nieomylności papieża też nie ma podstaw, co więcej chrystus
                        mówił swoim uczniom, aby nikogo spośród siebie nie nazywali ojcem,
                        bo jednego mają w niebiosach,a oni braćmi są, tego braterstwa nie
                        widać w kościele
                        kościół katolicki nie jest kościołem ustanowionym przez chrystusa,bo
                        chrystus nie zakładał żadnej religii, to ludzie na podstawie jego
                        nauk, po odrzuceniu tzw gnostycznych utworzyli religię chrześcijańską
                        chrystus wskazywał drogę , nauczał o królestwie bożym, tylko tyle i
                        aż tyle
                        uczniowie chrystusa są obecni wśród nas, czasami są wyznawcami
                        różnych religii,czasami są poza religiami,bo chrystus to coś
                        więcej,bo chrystus istnieje w jedności z bogiem , z bogiem
                        wszystkich istnień

                        jeżeli chodzi o jp II to bardzo mu współczułam, trzeba być
                        bardzo "żądnym sensacji",aby z umierania zrobić widowisko,
                        bardzo mu współczułam, bo nie jestem zwolennikiem przedłużania
                        niepotrzebnego cierpienia, a w przypadku jp niestety to miało miejsce

                        swoją drogą kult jednostki, nigdy nie byłam wstanie zrozumieć
                        dlaczego jp godził się na kult swej osoby, taki kult , patrząc w
                        historię, bardzo źle się kojarzy

                        chrystus nauczał,że to on jest drogą, nie rozumiem dlaczego ludzie,
                        ktorzy twierdzą ,że w niego wierzą, że uznają jego nauki, tak
                        uparcie szukają autorytetów wśród ludzi

                        zdaję sobie sprawę,że nauka katolicka uzaleźnia, to skutek
                        przekazywania jej poprzez sugestie małym dzieciom
                        rozumiem więc,że ci którzy niezbyt są religijni pozostają wyznawcami
                        tej religii, po prostu nie zastanawiają się, ale nie rozumiem tych,
                        którzy autentycznie szukają boga, nie rozumiem, dlaczego to, co tzw
                        tradycja "odkryła" uważają za słuszne, i to pomimo,że nie ma to
                        uzasadnienia w ewangelii
                        najpierw poznać prawdę u źródła, później o ile z jakiegoś powodu
                        jest to użyteczne, to pozostać wyznawcą danej religii, ale nie
                        kierować się nią w poznawaniu prawdy
                        ludzkość tak jak dziecko dorasta, dojrzewa,
                        tak jak dziecko, te same rzeczy widzi inaczej gdy dorośnie,to
                        naturalne
                        a wielu autentycznie wierzących, nadal "widzi" otrzyma tradycji
                        a tradycja tworzyła dogmaty w czasach, gdy wiele rzeczy było
                        zakryte, gdy wiele rzeczy, ze względu na zbyt małą dojrzałość
                        ludzkości , nie można było poznać,nie mówiąc o pojęciu
                        • beatrix-kiddo Re: "magia a sakramenty katolickie" 08.08.09, 15:26
                          marca_1 napisała:

                          > dogmat o nieomylności papieża też nie ma podstaw, co więcej chrystus
                          > mówił swoim uczniom, aby nikogo spośród siebie nie nazywali ojcem,
                          > bo jednego mają w niebiosach,a oni braćmi są, tego braterstwa nie
                          > widać w kościele

                          Ja bym tu dodała tylko, że tytuł "Ojciec Święty" został użyty w Nowym Testamencie tylko raz, mianowicie Chrystus określił tak Boga Ojca:
                          Jan. 17:11
                          I już nie jestem na świecie, lecz oni są na świecie, a Ja do ciebie idę. Ojcze święty, zachowaj w imieniu twoim tych, których mi dałeś, aby byli jedno, jak my.
                          (Przekład Biblii tzw. brytyjki)
                          Dlatego używanie tego terminu w odniesieniu do papieża jest po prostu bluźnierstwem.
                          • pele999 Re: "magia a sakramenty katolickie" 08.08.09, 23:59
                            DLACZEGO NASTĘPCĘ PIOTRA NAZYWAMY OJCEM ŚWIĘTYM
                            www.mateusz.pl/ksiazki/js-npp/js-npp_24.htm

                            NIKOGO NA ZIEMI NIE NAZYWAJCIE SWOIM OJCEM
                            www.mateusz.pl/ksiazki/js-sd/Js-sd_46.htm
                            Dlaczego funkcjonuje nazwa "Ojciec święty"?
                            www.effatha.org.pl/apologetyka/ojciecsw.htm

                        • pele999 Re: "magia a sakramenty katolickie" 08.08.09, 23:56
                          Mysle ,ze najlepiej bedzie jesli po prostu przelinkuje tu moj post skierowany do
                          Beatrix - Kido :
                          forum.gazeta.pl/forum/w,29729,98524083,98791522,Re_magia_a_sakramenty_katolickie_.html
                          dodam do tego jeszcze kilka linkow bardziej odnoszacych sie do Twojego posta :

                          NIKOGO NA ZIEMI NIE NAZYWAJCIE SWOIM OJCEM
                          www.mateusz.pl/ksiazki/js-sd/Js-sd_46.htm
                          DLACZEGO NASTĘPCĘ PIOTRA NAZYWAMY OJCEM ŚWIĘTYM
                          www.mateusz.pl/ksiazki/js-npp/js-npp_24.htm

                          Dlaczego funkcjonuje nazwa "Ojciec święty"?
                          www.effatha.org.pl/apologetyka/ojciecsw.htm

                          Biblia i Kościół o Maryi
                          www.analizy.biz/marek1962/omaryi.htm
                          Błogosławić Mnie będą odtąd wszystkie pokolenia
                          a. Niepokalana i Wniebowzięta Matka Kościoła

                          apologetyka.katolik.net.pl/content/view/156/63/

                          Dziewictwo Maryi
                          www.mateusz.pl/pow/020532.htm

                          • marca_1 Re: "magia a sakramenty katolickie" 09.08.09, 11:08
                            mowa wasza będzie tak-tak, nie-nie, czyli prosta ,krótka, zgodna z
                            prawdą,
                            aby udowodnić to co nie jest prawdą trzeba bardzo wiele słów
                            przypomnę ,że katolicy nie tylko papieża nazywają ojcem, ale również
                            księży i zakonników, czyli nacodzień nie stosują się do zaleceń
                            chrystusa
                            • pele999 Re: "magia a sakramenty katolickie" 09.08.09, 11:30
                              marca_1 napisała:

                              > mowa wasza będzie tak-tak, nie-nie, czyli prosta ,krótka, zgodna z
                              > prawdą,
                              > aby udowodnić to co nie jest prawdą trzeba bardzo wiele słów
                              > przypomnę ,że katolicy nie tylko papieża nazywają ojcem, ale również
                              > księży i zakonników, czyli nacodzień nie stosują się do zaleceń
                              > chrystusa

                              Idac dalej Twoim tokiem myslenia to i sam Bog nie stosowalby sie do zalecen
                              Chrystusa .

                              W przykazaniu : Czcij ojca swego i matke swoja , zapewne nie chodzi o sasiadow .
                              • marca_1 Re: "magia a sakramenty katolickie" 09.08.09, 13:11
                                jeżeli szanuję swoich ziemskich rodziców, to zwracam się do nich,
                                mamo, tato

                                jeżeli chodzi o przywiązanie kościoła katolickiego do tradycji to
                                jest ono bardzo wybiórcze
                                np przez wieki zgodnie z tradycją kościół uznawał nierówny podział
                                społeczny, uznawał nierównie traktowanie mężczyzn i kobiet, uznawał
                                wychowywanie dzieci w bezwzględnym posłuszeństwie itd.
                                jak również zgodnie z wielowiekową tradycją biblia była dostępna
                                tylko nielicznym, nawet jej czytanie w kościele odbywało się po
                                łacinie
                                od tych "absurdów", mimo wieloletniej tradycji, kościół odstąpił,
                                choć nie do końca dobrowolnie
                                ciekawe,dlaczego, skoro wg ciebie tradycja jest taka istotna,

                                wg tradycji,a nie w ewangelii maryja była dziewicą, tak jak wiele
                                pogańskich bogiń , zachowując dziewictwo poczęła i porodziła syna,
                                w ewangelii np mateusza jest napisane,że Józef przyjął maryję do
                                domu swego i nie zbliżył się do niej aż nie porodziła syna,
                                jest oczywiste,że chodzi o zbliżenie fizyczne, bo gdyby chodziło o
                                psychiczne, to nie było by mowy o przyjęciu jej do domu
                                również wymienione są imiona braci jezusa, i katolickie
                                tłumaczenie,że chodzi o kuzynów jest znowu "pokrętną mową"
                                czy posiadanie kuzynów mogło być argumentem na zaprzeczenie
                                wyjątkowości jezusa? dlaczego żydzi nie podali np dziadków,
                                wujostwa?
                                podali braci rodzonych, bo ten argument zaprzeczał iż jezus jest
                                synem jednorodzonym
                                i faktycznie, jezus choć miał ziemskich braci rodzonych, a maryja
                                nie była wieczną dziewicą, jest synem jednorodzonym,ale chodzi o
                                istotę duchową jezusa, a nie o jego pokrewieństwo ziemskie
                                • pele999 Re: "magia a sakramenty katolickie" 10.08.09, 19:06
                                  Byc moze ,ze mowisz zawsze o rodzicach per mama , tata , nawet jesli chodzi
                                  rowniez o zwroty w trzeciej osobie .Pytanie czy w takim razie przykazanie winno
                                  brzmiec : czcij mame swoja i tate swojego ?
                                  Czy kazdy musi uzywac w rozmowie o swoich czy nieswoich rodzicach jedynie
                                  okreslen - mama , tata ? Czy mamy ostrzegac innych , ze nazwanie ojca ojcem jest
                                  niemile widziane przez Boga ?


                                  Jesli chodzi o druga kwestie , to nalezy rozroznic tradycje od Tradycji .Nie
                                  jest tak ,ze w Tradycji , Maryja byla uznana za "zawsze Dziewice" natomiast w
                                  ewangelii jest odwrotnie .Np. dlatego ,ze ewangelie wyplywaja wlasnie z Tradycji
                                  , Pismo Swiete nie spadlo z nieba .Nie znajdziesz w ewangelii argumentow "za"
                                  proponowanym przez Ciebie podejsciem , natomiast znajdziesz przeciwne temu i o
                                  tym jest wyraznie napisane w linkach , ktore podalem , nie bede sie wiec powtarzal .
                                  Chcialem napisac o czyms innym .Zarowno Kosciol katolicki jak i prawoslawny sa
                                  zgodne co do tej kwestii .
                                  Dlaczego ? Dlatego ,ze miedzy innymi posiadaja sukcesje apostolska , bezustanna
                                  ciaglosc historyczna od czasow Jezusa . Zeby lepiej unaocznic to twierdzenie
                                  napisze ,ze : dlatego m.in. Kosciol jest pewien tego , ze Maryja nie miala
                                  innych dzieci , gdyz byl swiadkiem owczesnych wydarzen , Kosciol byl obecny pod
                                  Krzyzem Jezusa , po zmartwychwstaniu itd.,itd.
                                  Dlatego nigdy nie bylo watpliwosci co do tego czy Jezus mial rodzenstwo ,
                                  przekaz z pokolenia na pokolenie nie dal ku przeciwnemu pogladowi zadnych
                                  wiarygodnych przeslanek .Dlaczego to protestanci , ktorzy poltora wieku pozniej
                                  biora do reki Pismo Swiete wyrosle wlasnie z tej Tradycji Apostolskiej pisanej
                                  duza litera , probuja jedynie na tej podstawie formulowac wnioski przeciwne ?
                                  Nie biora w ogole pod uwage tego ,ze biora do reki ksiegi napisane przez Kosciol
                                  .Podejscie to podobne jest temu , kto daje bardziej wiare opowiesciom fantastow
                                  na tematy odlegle historycznie o tysiace lat , niż bezposrednim swiadkom
                                  wydarzen , o ktorych toczy sie dyskusja .
                                  To jest moim zdaniem podstawowy i najbardziej oczywisty z powodow dla ktorych
                                  wierze Kosciolowi w tej materii .
                                  Nie wspomne juz o tym ,ze stwierdzenie o " Maryi zawsze Dziewicy " ma range
                                  dogmatu , na Synodzie Laterańskim w Rzymie w 649 r. ogłosił go papież Marcin I.
                                  Mozna wiec byc spokojnym ,ze na 100% Kosciol wyraza wlasciwe stanowisko .
                                  Oczywiscie dla niekatolika moze to znaczyc tyle co nic ,ale to juz inna para
                                  kaloszy .

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka