Gość: Skorosze
IP: 67.159.44.*
05.10.09, 01:03
Klub Sportowy Ursus przegrał z miejskim Ośrodkiem Sportu w Ursusie proces o
pieniądze. Musi zapłacić Miastu 130.000. Wyrok jest prawomocny, choć proces
trwał długo.
Co ciekawe: prezesem Klubu jest... urzędnik Urzędu Dzielnicy Ursus - Naczelnik
jednego z wydziałów. Tak więc w sądzie walczył z jednej strony dyrektor
ursusowskiego OSiR-u (pracownik Urzędu Miasta) przeciwko Naczelnikowi Wydziału
w Urzędzie Dzielnicy Ursus (czyli też pracownik miasta ale i równocześnie
Prezesowi Klubu).
Miasto pieniądze odzyskało, ale w nagrodę w 2 dni po wyroku Pan Burmistrz
wyrzucił z pracy Dyrektora. Nie spodobało mu się, że miasto odzyskało
pieniądze - wszak nie po to ursusowska Platforma obsadziła swoimi ludźmi Klub,
żeby tracić kasę...
Ciekawe co na to Pani Prezydent? Czy to wg Pani Prezydent normalne, że miejscy
urzędnicy, załatwiając swoje prywatne sprawy walczą w sądzie przeciwko miastu,
które je zatrudnia?
Czy to normalne, że Burmistrz z zemsty zwalnia Dyrektora za to, że odzyskał
pieniądze należne miastu (choć zabrał je prywatnie działającemu w klubie
partyjnemu koledze Pana Burmistrza)?
Czy to zdaniem Pani Prezydent normalne, że Naczelnik Wydziału jako miejski
Urzędnik działa jako Prezes Klubu na majątku miasta? Czy to nie czasem wbrew
prawu? Czy może dlatego, że wszystko "wśród swoich" to Pani Prezydent to toleruje?
Ale nie martwmy się: Maro zadzwoni do Bogusia, kaska się znajdzie. Klub
dostanie lipne imprezy i jakoś się spłaci. Z pieniędzy miasta oczywiście...