Poczta na Filtrowej.

03.12.09, 23:23
Cóż,
Wszyscy wiemy jak na niej bywa.
Codziennie ktoś się wydrze, wszyscy kaszlą, kichają, prychają, śmierdzą. Lewa
strona zamykana jest przedwcześnie. 25 osób w kolejce obsługują 2 panie (no bo
do paczek to osobna kolejka jest, nie?).

Jakieś rady jak to przetrwać?
(Oprócz przychodzenia w godzinach, kiedy nie ma takiego obciążenia jak
wieczorem;)

    • jemaine Re: Poczta na Filtrowej. 03.12.09, 23:39
      Ta poczta jest OKROPNA!
      Jeśłi mogę, zawsze idę do innej poczty.
      Chyba, że trzeba odebrać przesyłkę.
      A z tego co widziałem, nigdy nie ma tam
      "prześwitów" w kolejce... Zawsze owijam
      sobie twarz szalikiem na wszelki wypadek.
      Odkąd daję listonowszowi 2 zł (łapowka?)
      za przyniesienie paczek i poleconych listów,
      raczej nie muszę tam sterczeć.

      Pozdrawiam!
      Jemaine
      • monikaps Re: Poczta na Filtrowej. 04.12.09, 00:42
        Czy gdzieś jeszcze jest poczta bez automatu z numerkami???
        To chyba oststni taki relikt w Warszawie...
        • osservatore44 Re: Poczta na Filtrowej. 04.12.09, 09:36
          Poczta jest dość zabawnym oldskulem, w którym można by nakręcić
          kilka scen sequelu "Alternatywy 4" ;-)

          Za to nie ma żadnej potrzeby kultywować złych prlowskich zwyczajów,
          płacąc listonoszom za to, co należy do obowiązków ich zawodu.
          Wystarczy zgłosić do kierownika poczty, że typ zostawia awizo
          zamiast pokwapić się pod drzwi i przynieść, co tam dla nas ma. Od
          razu wszystko zaczyna działać jak należy.
    • radoslawdobry Powtórne awizo 04.12.09, 18:04
      "Pierwsze" awizo raczej nie jest przez listonosza wystawiane. Na
      ogół ze skrzynki wyjmuję awizo z zakreśleniem, iż jest to drugie i
      złowrogim tekstem, że za kilka dni przesyłkę odeślą do nadawcy. A
      ona sobie leży w stosach innych (szukanie może trwać i 5 minut) od
      tygodnia lub dłużej.
    • ktosiowa.waw Re: Poczta na Filtrowej. 06.12.09, 23:11
      No dobrze kochani,
      wszyscy wiemy, że ta poczta śmierdzi (bo większość klientów śmierdzi) oraz, że
      panie nie potrafią układać paczek na miejsce (przez co szukanie ich trwa i trwa)
      i w ogóle jest słabo.

      Ale co można zrobić, aby przetrwać?
      Może jakiś haluny przed wejściem?
      Mnie pomaga obserwacja poszczególnych osób, zajmowanie sobie miejsc albo
      liczenie zniczy wystawionych na froncie (najbardziej zabawne jest to, że
      przecież kupują je staruszki jakby kupowały na zapas dla siebie).
      • cpt.xyzzy Re: Poczta na Filtrowej. 08.12.09, 14:58
        Jak nie lubię tej poczty i wszystkiego co się z nią wiąże, to czy
        przeczytałaś to co napisałaś przed wysłaniem ?

        Tak ?
        Ale ze zrozumieniem ?
        Na pewno ?

        No, to rzeczywiście, najbardziej zabawne bedzie jak ty bedac w wieku
        tych staruszek bedziesz kiedyś kupowała takie znicze dla swoich
        niezyjacych bliskich i na zapas dla siebie....

        Faktycznie kupa śmiechu, z przewagą...
Pełna wersja