loczek62
29.12.09, 19:13
"Korki w okolicy tworzyły się już w poniedziałek, bo do awarii w Prymasa
Tysiąclecia doszło kilka dni temu. Zapadła się studzienka. Drogowcy zamiast
naprawić ją od razu w święta zamknęli jeden pas ruchu w stronę ronda Zesłańców
Syberyjskich, a dziś rano, gdy zaczęły się prace"
Jechałem tą trasą w Wigilię wieczorem i odniosłem wrażenie że ta "zapadnięta
studzienka" była na pasie od ronda Zesłańców Syberyjskich a nie do jak jest
napisane w artykule. Ale chyba nie pierwszy raz w Gazecie Stołecznej relacje z
miasta piszą "warszawiacy" co to jadąc do domu wysiadają z pociągu w Małkini
bo z tej stacji PKP mają bliżej do domu...