Klub Number One i patologia jego bywalców

IP: 212.87.11.* 23.03.10, 13:45
Pomijając fakt całonocnych pisków, krzyków, mordobicia etc.

Rozbawieni bywalcy tego klubu, a nie jest to elitarny ani undergroundowy klub
dość często awanturują się po imprezie.

Niestety po kilku sobotnich imprezach byłam zmuszona:

- wymienić prawe lusterko
- wymienić lewe lusterko
- kupić nowe logo auta, bo zostało wyrwane (2 RAZY) dzień po dniu
- wymienić przednią i tylną lampę

To są wszystko 4 różne sytuacje.
Nie zgłaszam tego na Policję bo i tak nie zwrócą mi za to kasy a formalności
związane ze zgłoszeniem takiego zdarzenia to tylko strata czasu.

Dodam, że parkuję przy zbiegu ulic Niemcewicza i Al. Jerozolimskich tuż za
Biedronką.

Czy ktoś z okolicy ma podobne problemy???
    • Gość: AdamSot. Re: Klub Number One i patologia jego bywalców IP: *.chello.pl 24.03.10, 07:11
      Moim zdaniem powinieneś jednak to zgłosić na policję,chociażby po to, by im zwrócić uwagę, na miejsce o którym piszesz.Oni jednak czasami,czasami potrafią coś zrobić.
Pełna wersja