Gość: sąsiad
IP: 212.87.11.*
23.03.10, 13:45
Pomijając fakt całonocnych pisków, krzyków, mordobicia etc.
Rozbawieni bywalcy tego klubu, a nie jest to elitarny ani undergroundowy klub
dość często awanturują się po imprezie.
Niestety po kilku sobotnich imprezach byłam zmuszona:
- wymienić prawe lusterko
- wymienić lewe lusterko
- kupić nowe logo auta, bo zostało wyrwane (2 RAZY) dzień po dniu
- wymienić przednią i tylną lampę
To są wszystko 4 różne sytuacje.
Nie zgłaszam tego na Policję bo i tak nie zwrócą mi za to kasy a formalności
związane ze zgłoszeniem takiego zdarzenia to tylko strata czasu.
Dodam, że parkuję przy zbiegu ulic Niemcewicza i Al. Jerozolimskich tuż za
Biedronką.
Czy ktoś z okolicy ma podobne problemy???