Dodaj do ulubionych

Tramwajowy korek: po co był ten remont torów?

IP: 195.205.163.* 07.10.10, 15:06
To nie jest wina świateł, ale naszych "genialnych" kierowców, którzy wieżdzają na środek skrzyżowania, nie mając szans na zjechanie przed zapaleniem się czerwonego światła i później blokują przejazd dla mających zielone. Sam ostatnio stałem w samochodzie na rondzie przy Centralnym dokładnie 20 min., bo wszyscy wieżdżali na skrzyzowanie mając w d..... czy zdążą z niego zjechać czy nie. Po poprostu polscy kierowcy są najgorsi na świecie.
Obserwuj wątek
    • Gość: pasażer Re: Tramwajowy korek: po co był ten remont torów? IP: *.eduroam.net.icm.edu.pl 07.10.10, 15:18
      Niestety, to co opisane w artykule to jedno, a drugie to fakt, że na odcinku Alei Jerozolimskich od przystanku tramwajowego nad Wisłostradą (w stronę centrum), do górnego budynku dworca kolejowego Warszawa Powiśle - tramwaje jadą z prędkością 20 km na godzinę, bo ktoś zamontował tam ograniczenie prędkości dla taboru. Po co był remont, mający na celu wygłuszenie torowiska, skoro nadal każe się zwalniać tramwajom do 20 km/h by nie hałasowały??!
    • Gość: ewa Re: Tramwajowy korek: po co był ten remont torów? IP: *.chello.pl 07.10.10, 15:28
      Pawełek napisał(a):

      > To nie jest wina świateł, ale naszych "genialnych" kierowców, którzy wieżdzają
      > na środek skrzyżowania, nie mając szans na zjechanie przed zapaleniem się czerw
      > onego światła i później blokują przejazd dla mających zielone.

      Święta racja.

      Ile razy zostałam otrąbiona za to, że mając zielone, czekałam, aż zwolni się miejsce za skrzyżowaniem...
      • Gość: pasażerka Re: Tramwajowy korek: po co był ten remont torów? IP: 91.198.194.* 07.10.10, 16:21
        Kultura jazdy jest zatrważająco niska, to fakt, jednak to co dzisiaj sie działo z tramwajami w porannym szczycie na Pl. Zawiszy to zdecydowanie wina swiateł. Próbowałam przejechać z Woli na Pl. Narutowicza i praktycznie od skrzyżowania z Grzybowską przeszłam pieszo, bo przed Zawiszy na swiatłach tkwił sznur tramwajów. Lekarz, do ktorego spoźniłam się na wizytę powiedział mi, że w tym miejscu zdarza się to bardzo często. Brawo dla tych, którzy odpowiadają za pracę sygnalizacji świetlnej w całym mieście. A skrzyżowanie na Pl. Zawiszy zdaje się zostało wyposażone w system Simensa. Genialny! Ciekawe ile za ten bubel zaplaciliśmy???
    • Gość: pabi Mnie dziwi trochę inna rzecz IP: *.scansafe.net 07.10.10, 15:54
      Mieszkam przy Pl. Narutowicza i zawsze jeździłem 15/35/czymkolwiek jeżdżącym na Pl. Politechniki i większych problemów nie miałem.
      Od kiedy przesiadłem się na tramwaje jeżdżące z Okęcia/Banacha do Centrum, to zaczął się cyrk. Przynajmniej raz w tygodniu w godzinach porannych tramwaje stoją - a to bo ktoś wjechał w tramwaj, a to ktoś przebiegał przez jezdnię, a to się tramwaj zepsuł i tak dalej. Poza tym piękna sytuacja z tym razem wieczornych przejazdów - stoję na przystanku na skrzyżowaniu Wawelska/Grójecka w kierunku Narutowicza. W ciągu 5 minut przejeżdzają tramwaje: 9, 1, 9, 9, 9 do zajezdni, 7, 9 czy coś podobnego, już dokładnie nie pamiętam teraz, ale chodzi o częstotliwość jeżdżenia 9. - tramwaj za tramwajem i później wielkie zdziwienie, czemu tramwaje przed Zawiszy stoją w ogromnych korkach.
    • Gość: ja z Woli Re: Tramwajowy korek: po co był ten remont torów? IP: 212.160.248.* 07.10.10, 15:57
      Niestety regulacja świateł to porażka ZDM z Rutą i Witkiem sobie nie radzą , zamontowali światła specjalnie dla uprzywilejowania tramwajów - efekt teraz wszyscy stoimy tramwaje i samochody.
      no tak tylko w lecie ja siedzę w klimatyzowanym samochodzie a w zimie ogrzewanym.
      i uwaga czasowo jestem szybszy i to 25 minut w dojeździe do centrum.
      Czy przesiądę się na komunikacje zbiorową - sorry nie mam na zabawy czasu wolę być z rodziną.

      Dlatego nie będę głosować na HGW. Warszawa potrzebuje fachowców a nie decydentów z politycznego namaszczenia.
    • Gość: korkowa żena Re: Tramwajowy korek: po co był ten remont torów? IP: *.chello.pl 07.10.10, 15:58
      Podobnie jest z Woli na Pragę. Normalnie tramwajem ta trasę niegdyś pokonywałam w 20 min, teraz jak jadę 40 to się cieszę. Raz, zafundowali dodatkowy bzdurny przystaneknek przy P+R Parking (z którego poza mieszkańcami, chyba nikt nie korzysta). Dwa, to przez zamknięcie na raz wielu ulic (remonty itd), tworzą się mega korki na samej wolskiej ( w życiu takich nie widziałam co teraz), ze tramway stoi a nie jedzie, bo oczywiscie kierowcy stoją na torach. Ale trudno ich w sumie winić bo korek, ruszyć sie nie moga, a ludzie też chcą zdążyć do pracy.
      kolejna sprawa jest taka, ze jak ten nieszczęsny tramwaj się zepsuje, to... nie ma żadnego autobusu. pierwszy autobus jaki jedzie na pragę od strony bemowa to przy okopowej. Pisałam do ZTMu z prośbą o rpzywrócenie 125, ale niestety wg nich to bez sensu bo dubluje tramwaj :/. No fajnie, ale jak sie popsuje? Na dodatek pisałam to wówczas, gdy na trasie kasprzaka-> onz-> świetokrzyska na tej samej trasie jezdziły niemal 4 autobusy (105, 125, 506, E6). Niestety ten argument do władz ZTMu nie docierał.
      • Gość: hrhr jak sie popsuje to i tak do niego nie wsiadziesz IP: *.acn.waw.pl 07.10.10, 22:03
        chyba ze bedzie jezdzic co minute na wszelki wypadek, tylko kto za takie jezdzenie na pusto przez 99.9% czasu zaplaci?

        Co do swiatel to faktycznie w warszawie jest to spierdzielone dokumentnie.
        Zielona fala jest pod samochody (vsrednia 50km/h) ktore stoja w korku (przesuwaja sie z predkoscia 5-10 km/h), a nie tramwaje ktore jezdza z predkoscia 20-25 (licze razem z postojami na przystankach).
        Efekt zero koordynacji wszyscy stoja na czerwonym i czekaja nie wiadomo na co.
      • Gość: Wilk Re: Tramwaj nie moze rozwijac predkosci 80km/h IP: *.chello.pl 09.10.10, 14:01
        Zawsze można postawić znak podwyższający dopuszczalną prędkość, a tramwaje mają swoje własne znaki drogowe i nic nie stoi na przeszkodzie żeby na takim było 70 kmh i będzie dotyczyć tylko torowiska, jezdni już nie. Ale akurat w tym miejscu jest to niepotrzebne, może sobie śmiało jechać 50 kmh bo nie chodzi o prędkość, tylko o płynność ruchu. Tramwaj wjeżdżający na przystanek Pl. Starynkiewicza już powinien wzbudzać sobie światło, aby po wymianie pasażerów natychmiast ruszyć. Po zjechaniu z tego placu powinno się zapalać żółte na ciągu Jana Pawła II aby tramwaj "na biegu" wjeżdżał na Dw. Centralny. Ruszając z tego przystanku wzbudza sobie światło przy krzyżówce z Emilii Platter. W centrum musi odstać swoją fazę, tam nic nie wymyślisz (poza wydłużeniem nieco świateł dla przecinaka, aby dwa mogły legalnie przejechać). To samo pod palmą - wjeżdżając na przystanek już powoli zmieniamy światło na kierunku poprzecznym. I tym sposobem od Zawiszy do Waszyngtona jedziemy 10 minut, a nie 40...

        Inna sprawa, że na tej trasie obok są pociągi, które jadą tunelem, ruch drogowy im nie straszny i w szczycię kursują co 3 minuty! Część pasażerów powinna z nich korzystać, tylko tu przydałyby się pewne inwestycje w postaci dobudowy paru przystanków (np. Śródmieście przesunąc tu gdzie teraz jest ostatni przystanek WKD, dobudować przystanek Centrum przy metrze i przystanek Targowa - nad ul. Targową). Wtedy natężenie tramwajów mogłoby być nieco niższe, przez co i koordynacja byłaby łatwiejsza.
    • Gość: xavier Amsterdam vs Warszawa - Tramwaje IP: 212.203.116.* 07.10.10, 16:01
      W Amsterdamie jak tylko tramwaj podjeżdża na skrzyżowanie światła zmieniają się na zielone. (co więcej wszystkie auta dostają wtedy czerwone, żeby nikt nie mógł mu wjechać pod koła).
      Myślę, że dostosowanie świateł w Warszawie kosztowałoby o wiele wiele mniej niż remont torowiska, a rezultaty byłby sto razy lepsze !
      Czy to taka filozofia ? a linia ochota z centrum to prawdziwy dramat.... podjeżdza tramwaj na przystanek na zielonym, otwiera drzwi -zielone, ludzie wysiadają - zielone, ludzie wsiadaja - dalej zielone, zamyka drzwi - zółte i czerwone - otwiera drzwi... czeka czeka czeka - zielone - rusza - każde światła to przynajmniej trzy minuty.
      Banacha 3, kino ochota 3 (choć światła są tylko dla pieszych), wawelska - 3,4 minuty, plac narutowicza - 0 (juppi) później są światła na wyjazd z przedłużenia al jerozolimskich - 3 min, później daleka i znowu światła tylko dla pieszych - 3 min, Pl zawiszy - 5 min, światła w połowie drogi (po co tam światła dla tramwajów ? rozumiem, ze dla samochodów są - ale dla tramwaju jeżdzacego raz na 5 min ? powinien byc znak dla pieszych - masz zielone wzg samochodów tramwaj nadal ma pierwszeństwo i może Cie rozjechać =2 min, potem pl starynkiewicza - 3 min, dw. centralny 5 min, emili plater (same swiatła) 3 min. no i jesteśmy w centrum :D
      Wiec 10 min jazdy tramwajem zamienia się w ponad pół godziny - a człowiek wychodzi z tramwaju zdruzgotany psychicznie ;)
    • emka1202 Tramwajowy korek: po co był ten remont torów? 07.10.10, 16:05
      Doskonale rozumiem Pani oburzenie, rozczarowanie i pewnego rodzaju poczucie rezygnacji. Stałyśmy dzisiaj w tym samym "korku tramwajowym". Ja w tym tygodniu postanowiłam zostawic samochód pod domem i przesiąść się do tramwaju (też mieszkam na Ochocie a pracuję w Centrum) i niestety... rozczarowałam się. Wolę miło spędzić czas w aucie stojąc w korku, którego jestem świadoma niż spóźniać się do pracy bo normalnie powinnam jechać 15 a jechałam 40 minut...
    • Gość: Andre głupia koncepcja komunikacji dla Warszawy IP: 80.54.47.* 07.10.10, 16:42
      To jest konsekwencja głupiej koncepcji komunikacji dla Warszawy. Powinno być nastawienie na gęstą sieć metra plus ruch samochodowy i pieszy, a tymczasem na jednym szlaku komunikacyjnym przewijają się samochody, autobusy i tramwaje. Tramwaje powinny być w ogóle wyrzucane w miarę jak biegiem ich linii powstawałoby metro, tylko samochody i mała ilość autobusów.
      Wszystkie największe metropolie tak są zaplanowane i rozwijane, no ale władze Warszawy wiedzą lepiej...
    • vtec_z Re: Tramwajowy korek: po co był ten remont torów? 07.10.10, 17:02
      Droga Pani W (rodzaju męskiego),

      O jakim uprzywilejowaniu ruchu kołowego Pan(i) mówi? Jeżeli samochody jadące szybciej od tramwaju poruszają się równolegle do torów, to w jaki sposób utrudniają przejazd tramwajowi? Jeżeli na wszystkich skrzyżowaniach Alej wydzielono cykl do skrętu w lewo w taki sposób, że tramwaj ma czas na przejechanie zanim na skrzyżowanie wjadą skręcające samochody (przy okazji przepustowość lewoskrętów spadła drastycznie) to gdzie tu szykanowanie ruchu szynowego?
      Długi czas przejazdu tramwajów po osi Grójecka - Aleje wcale nie wynika z tego, że na zbyt dużo pozwolono samochodom ale z tego, że nie potrafiono efektywnie wykorzystać możliwości linii tramwajowej. Ktoś już tu napisał o braku zschynronizowania świateł z możliwością jazdy tramwaju (tramwaj stoi na przystanku gdy ma zielone, mógłby ruszyć ale przed nim czerwone). Do tego dołóżmy złe zaplanowanie cykli świateł na placu Zawiszy (a tu zbiegają się linie z trzech kierunków). Jeszcze brak zdyscyplinowania kierowców blokujących tory ale też jezdnie poprzeczne gdy nie mogą zjechać ze skrzyżowania ale na nie wjeżdżają (gdzie jest surowa polcja?).
      • Gość: Glonojad Re: Tramwajowy korek: po co był ten remont torów? IP: *.home.aster.pl 07.10.10, 17:22
        Żeby skoordynować światła na potrzeby tramwaju trzeba złamać koordynację przewidzianą na potrzeby samochodów jadących równolegle. To dość prosta zależność. Wyjątki występują, jeśli poprzesuwa się przystanki i na zmianę są one raz "przed", a raz "za" skrzyżowaniem (i nie wystąpią przejazdy poprzeczne na odcinku między przystankiem "za", a przystankiem "przed").
          • Gość: Glonojad Re: Tramwajowy korek: po co był ten remont torów? IP: *.home.aster.pl 08.10.10, 20:32
            Dlatego piszę, że co do zasady albo rybki, albo...

            A dzisiaj w Alejach 10 składów na wlocie ronda Dmowskiego. Raz jakaś puszka, potem 171 (pozdrawiamy "przyjaciół" z MZA) i kolejka urosła do 6 sztuk. Potem wiadomo - motorowy nie domknie drzwi, część pasażerów wysiada, nowi wsiadają, a sygnał 14 czy 16 sekund. I klapa.

            Tak wygląda "nowoczesny" ZSZR w Alejach - zero sterowania grupami, zero detekcji kolejek na wylotach skrzyżowania, zero skracania sygnałów prowadzących w korek, zero wydłużania sygnałów dla tramwajów, zero zamiany kolejności faz. Cud, że aż o 3% udało się poprawić czas przejazdu tramwajów (dla porównania - czas przejazdu samochodów w obszarze ZSZR skrócił się o 1/3) - i pomyśleć, że projekt został dofinansowany z puli przeznaczonej na transport zbiorowy...
      • wolfgang87 Re: Tramwajowy korek: po co był ten remont torów? 07.10.10, 17:45
        Dokładnie tak samo jest na linii Jana Pawła - Niepodległości. Idealna czerwona fala.
        Jak już wszyscy wsiądą, wysiądą, drzwi się zamkną - to pomarańczowe i czerwone. I stoimy. Na następnym skrzyżowaniu - to samo. I wcale Siemensa, Galasia i Ruty nie trzeba było :) Efekt identyczny.

        Z calym szacunkiem, ale wyregulowanie swiatel dla tramwajow to powinien byc najwyzszy priorytet. Mowie to ja, kierowca, ktory przyrosl do samochodu. Zawsze wygrywam z tramwajami na dluzszym dystansie nawet w godzinach szczytu - to jest paranoja!
    • Gość: jam Tramwajowy korek: po co był ten remont torów? IP: *.chello.pl 07.10.10, 17:53
      hehe, temat stary jak świat. Po prostu Warszawa ma genialnego urzednika na stanowisku tzw. Miejskiego Inżyniera Ruchu, ktorego wiele decyzji bylo juz opisywanych na forum tej i innych gazet (to jemu przede wszytskim zawdzeiczamy zdejmowanie tzw. zielonych strzalek ulatwiajacych skret w prawo na wielu skrzyzowaniach - do dzis na wielu nie powrocily !). Osoba ta generalnie jest panem i wladca znakow, swiatel drogowych i priorytetyzacji ruchu.

      www.rzeczpospolita.pl/dodatki/warszawa_071001/warszawa_a_2.html
      warszawa.gazeta.pl/warszawa/1,34889,6807259,Zapalcie_zielone_dla_tramwajow_na_pl__Zawiszy.html
    • Gość: filut z Pragi Jest dobrze - Bufet wyplaca premie swojej szajce IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.10.10, 19:44
      Wiec o co ci chodzi ?
      Wesola czeredka specjalistow z partyjnego nadania Bufetowej ma sie dobrze. Bufetowa stawia na nich i tysiace pierdzistolkow z ich rodzinnych przysiolkow. Grubie premie ida na Galasow, Rutow i tysiace innych nieudacznikow. Te cieniasy na wolnym rynku mialyby problem w walce o stanowiska zamiataczy parkingow przed hipermarketami, ale z nadania Bufetowej moga bezkarnie niszczyc Warszawe.
      a mlodych wyksztalconych z wielkich miast bolcuja od tylu bez wazeliny bo te polglowki i tak beda glosowac na Bufet i jej przydupasow
    • kogo-witam-kogo-goszcze Światła to jedno, idioci w samochodach to drugie 07.10.10, 19:53
      Na tej trasie regularnie zapchane są skrzyżowania, kiedy to kierowcy wjeżdżają na środek jezdni "bo tak" - w końcu mają zielone światło, więc co ich obchodzi że skrzyżowanie i tak już zapchane? Na tej trasie bardzo często przedłużają się przystanki na Hynka, Korotyńskiego, Bitwy Warszawskiej czy Wawelskiej. Potem już relaks i dodatkowy czas na rozważanie o braku przywilejów dla tramwajów na Pl. Zawiszy, Dw. Centralnym, czy słynne zwolnienie na Moście Poniatowskiego.
      Jest to niezrozumiałe o tyle, że dla tej części Warszawy nie planuje się metra, więc sprawne poruszanie się tramwajami na które miasto wyda w sumie ponad mld zł wydaje się wyjątkowo potrzebne.
    • Gość: jam sygnalizacja na Zawiszy IP: *.home.aster.pl 07.10.10, 21:20
      To co się dzieje od momentu wprowadzenia tego całego pożal się Boże systemu steowania ruchem woła o pomstę do nieba! Kiedyś korek tworzył się tylko na Jerozolismich od str. Żelaznej i na Towarowej. Teraz do w/w miejsc dołączyła Raszyńska od filtrów, Grójecka a także ciągi tramwajowe. Piesi muszą biec by zdążyć na jednym cyklu. Tak kiedyś nie było. Dlaczego rozwój systemu kierowania ruchem w mieście musi powodować tylko kłopoty dla wszystkich?
      • jakw Re: sygnalizacja na Zawiszy 07.10.10, 22:17
        Gość portalu: jam napisał(a):

        > Teraz do w/w miejsc dołączyła Raszyńska
        > od filtrów, Grójecka a także ciągi tramwajowe.
        Na Raszyńskiej korki były i przedtem, ale tramwajowe rzeczywiście zaczęły się po wprowadzeniu "supersystemu"
        > Piesi muszą biec by zdążyć na jednym cyklu.
        Zdążą, jak mają dobre wyniki w sprintach...

        > Tak kiedyś nie było.
        Dokładnie, normalnie przechodziło się przez światła a korki wcale nie były większe.
        W ramach rozwijania systemu "dogodnych przesiadek" skasowano mi parę lat temu 436. Dojazd nim do pracy zajmował mi 15 minut. Teraz samo przechodzenie m-y przystankami na Placu Zawiszy zajmuje mi 7-10 minut. Plus 1 więcej czekanie na przystanku.
        To wszystko zapewne w ramach poprawy komunikacji.
    • Gość: jam gdzie ten list od czytelniCZKI? IP: *.home.aster.pl 07.10.10, 21:23
      Kolejny raz osoby piszące do Gazety (uważające sie za redaktorów) popełniają niesamowitą gafę. W nagłówku piszece o liście od czytelniczki podczas gdy wrzucacie list, w którym osoba wyraża się w rodzaju męskim. Jeśli ktoś pisze w rodzaju męskim to na pewno nie jest czytelniczką. Tak przynjamniej uczyli w podstawówce :)

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka