Dodaj do ulubionych

Wytyczają południowy zjazd z autostrady

IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.10.04, 23:50
Pani Szulc. A ma Pani pozwolenie na budowę, czy zapłacimy Pani za samowol`e?
Obserwuj wątek
      • Gość: mathias 400 zł / m2 IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.10.04, 10:08
        Tyle dostanie Pani w najlepszym przypadku (co wcale nie jest taką złą stawką w
        tych okolicach) bo tyle przewiduje ustawa. A jeśli Pani, lub inne rodziny, będą
        się sprzeciwiać to niestety będzie wywłaszczenie. Później może niektórzy będą
        chcieli się sądzić ze skarbem państwa, ale taki proces z góry jest skazany na
        porażkę.
          • tarantula01 Re: jesli chcesz tych ludzi wysiedlic - musisz im 13.10.04, 12:00
            Gość portalu: jacek napisał(a):

            > zapewnic ekwiwalentne warunki
            >
            > dom i dzialka - a dzialki tam sa po 2-3 tys metro kw
            >
            > tego nie kupisz za pol miliona ...

            W skrajnym wypadku będzie decydowal Sąd. Ale postępowanie sądowe nie wstrzyma
            budowy A2 (chyba, że Sąd wyda taki podwyrok).

            Nie każdy metr działki wart jest maksymalną stawkę. Ale niech tam, przeliczę
            dla maksymalnej wielkości podanej przez Ciebie i ceny:
            3000 m2 x 400 zł = 1.200.000 zł.
            Na wykup jest przeznaczone 220 mln zł w 2005 roku, czyli można kupić ok. 185
            takich działek. Ile ich jest tam? Podasz mi?
            • tarantula01 A teraz: Ile kosztuje grunt 15.10.04, 15:44
              > > Gość portalu: jacek napisał(a):
              >
              > > zapewnic ekwiwalentne warunki
              > > dom i dzialka - a dzialki tam sa po 2-3 tys metro kw
              > > tego nie kupisz za pol miliona ...

              > tarantula01 napisał:
              > W skrajnym wypadku będzie decydowal Sąd. Ale postępowanie sądowe nie wstrzyma
              > budowy A2 (chyba, że Sąd wyda taki podwyrok).
              >
              > Nie każdy metr działki wart jest maksymalną stawkę. Ale niech tam, przeliczę
              > dla maksymalnej wielkości podanej przez Ciebie i ceny:
              > 3000 m2 x 400 zł = 1.200.000 zł.
              > Na wykup jest przeznaczone 220 mln zł w 2005 roku, czyli można kupić ok. 185
              > takich działek. Ile ich jest tam? Podasz mi?
              >
              >
              Ile działka może kosztować? To są tylko moje szacunki!

              Działka budowlana uzbrojona, ok. 150 zł/m2 plus wartość budynku (dom
              jednorodzinny 200 m kw. kosztuje tyle co nowe mieszkanie 50 m kw. (160.000 zł).
              Razem za działkę 3000 m2 trzeba zapłacić:
              3000x150 + 160.000 = 450.000 + 160.000 = 500.000 zł

              Toteż za 220 mln można kupić 440 działek o powierzchni łącznej 132.000 m2.
              • Gość: jacek 150 zl za metr kw w Warszawie - ahahahahhhahaha IP: *.u.mcnet.pl 15.10.04, 16:23
                ahhahahhahahahahhaahhhahahahhahahahhahahhahahahahhaahhhahahahhahahahhahahhahahah
                ahhaahhhahahahhahahahhahahhahahahahhaahhhahahahhahahahhahahhahahahahhaahhhahahah
                hahahahhahahhahahahahhaahhhahahahhahahahhahahhahahahahhaahhhahahahhahahahhahahha
                hahahahhaahhhahahahhahahahhahahhahahahahhaahhhahahahhahahahhahahhahahahahhaahhha
                hahahhahahahhahahhahahahahhaahhhahahahhahahahhahahhahahahahhaahhhahahahhahahahha
                hahhahahahahhaahhhahahahhahahahhahahhahahahahhaahhhahahahhahah
              • Gość: jacek dom 200 mkw - tyle co mieszk 50 m kw - hahahaahaa IP: *.u.mcnet.pl 15.10.04, 16:24
                ahhahahhahahahahhaahhhahahahhahahahhahahhahahahahhaahhhahahahhahahahhahahhahahah
                ahhaahhhahahahhahahahhahahhahahahahhaahhhahahahhahahahhahahhahahahahhaahhhahahah
                hahahahhahahhahahahahhaahhhahahahhahahahhahahhahahahahhaahhhahahahhahahahhahahha
                hahahahhaahhhahahahhahahahhahahhahahahahhaahhhahahahhahahahhahahhahahahahhaahhha
                hahahhahahahhahahhahahahahhaahhhahahahhahah

                ale debil !!!!!!!!!!!!!!!!
              • komagane Re: A teraz: Ile kosztuje grunt 16.10.04, 18:39
                Wiesz, już nawet nie będe polemizować w kwestii cenu gruntu i ceny domu, bo po
                prostu szkoda gadać.
                Moja propozycja jest taka: niech GDDKiA zaproponuje domy zamienne i sama je
                kupi. Pod warunkiem, że to nie będzie w Górze Kalwarii, ale w Warszawie, blisko
                komunikacji miejskiej, o podobnych parametrach (wielkość działki, powierzchnia
                domu). Ja na Okeciu, na Ursynowie czy w Wawrze nie spotkałam działki tańszej
                niż 150-200 dolarów (nie złotych). I niech sprawa znalezienia dzialki za 100
                złotych/m2 i domu za 160 000, zamiast na wywłaszczanych, niech spadnie na
                urząd. Oczywiście przy wsparciu aktywistów z grupy SISKOM.
                • tarantula01 Re: A teraz: Ile kosztuje grunt 17.10.04, 10:52
                  komagane napisała:

                  > Wiesz, już nawet nie będe polemizować w kwestii cenu gruntu i ceny domu, bo
                  > po prostu szkoda gadać.
                  > Moja propozycja jest taka: niech GDDKiA zaproponuje domy zamienne i sama je
                  > kupi. Pod warunkiem, że to nie będzie w Górze Kalwarii, ale w Warszawie,
                  > blisko komunikacji miejskiej, o podobnych parametrach (wielkość działki,
                  > powierzchnia domu). Ja na Okeciu, na Ursynowie czy w Wawrze nie spotkałam
                  > działki tańszej niż 150-200 dolarów (nie złotych). I niech sprawa znalezienia
                  > dzialki za 100 złotych/m2 i domu za 160 000, zamiast na wywłaszczanych, niech
                  > spadnie na urząd. Oczywiście przy wsparciu aktywistów z grupy SISKOM.


                  150-200$ = 500-700 zł. Gdzie na Okęciu? W pobliżu lotniska?

                  Nie tak dawno wyceniano tereny ogródków działkowych (są media) między ul.
                  Kinową, a Międzynarodową (5 ha). Oszacowano wartość na ok. 135 mln zł, co daje
                  mniej więcej 250 zł/m2.

                  Chciałabyś w Załuskach otrzymać więcej? Bo jest to położenie lepiej położone
                  komunikacyjnie i atrakcyjniejsze?

                  Co do domu, to dziwnym zbiegiem okoliczności taki sam dom na obrzeżach
                  Wrocławia, Krakowa, Łodzi, Szczecina jest o wiele tańszy niż na obrzeżach
                  Warszawy. Stąd wniosek, że wyższa wartość domu w Warszawie jest przede
                  wszystkim podyktowana argumentem: Przecież to Warszawa.
                  Ujmując to bardzo prosto - cegły warszawskie są droższe od cegieł poznańskich.
                  • Gość: komagane Re: A teraz: Ile kosztuje grunt IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 17.10.04, 12:41
                    To znaczy co? Możemy sobie kupić nieruchomosć w Poznaniu czy w Krakowie za
                    pieniądze uzyskane za sprzedaz gruntu i domu na Załuskach? Ty, Tarantulo, chyba
                    sam siebie przechodzisz, broniąc rzeczy nie do obrony.

                    Ceny gruntów na Okęciu nie biora sie z sufitu, tylko chocby z szacunków Urzędu
                    Skarbowego, naliczającego podatki od transakcji, spadków i darowizn. Czy chcesz
                    być mądrzejszy od Urzędu Skarbowego? To zacznij od tego, że idź i podyskutuj z
                    urzędem na temat wysokosci własnych podatków, a swoje doświadczenia upublicznij
                    na forum. Chętnie poczytam.

                    Ludzie, których chcecie wywłaszczyć pod autostradę, też pracuja i płacą
                    podatki. Z ich podatków m. in. budowana ma byc inwestycja, z której może i będą
                    korzystac, ale najpierw musza sie przeprowadzić. Czy chcesz kogokolwiek
                    przekonac, że wywłaszczani maja na tym podwójnie stracić (nie dość, że ambaras
                    z przeprowadzką, to jeszcze wyniesc sie pod Kraków, a może i pod Białystok, bo
                    tam tylko uda sie uzyskac godziwe warunki mieskzaniowe)? A co z więziami
                    sąsiedzkimi i rodzinnymi, przywiązaniem do swojego miasta, wreszcie - co z
                    pracą? Rzucic prace i poszukac innej w innym mieście? Ty sobie chyba żarty
                    stroisz z ludzi, którzy maja prawdziwy, a nie wirtualny problem!

                    To ludzie wywłaszczani maja miec prawo wyboru, czy wolą pieniądze, czy dom
                    zamienny, czy mieszkanie zamienne. To ludzie wywłaszczani pod inwestycje
                    pożytku publicznego mają NIE STRACIĆ na tym wywłaszczeniu. To chyba JASNE?
                    Wszelkie sztuczki prowadzące do tego, by ulokowac inwestycje w terenie
                    zabudowanym, a ludzi wywłaszczyc za marne grosze, bo państwo jest biedne, mocno
                    smierdza komunizmem w najgorszym wydaniu. Jak państwo jest biedne, to niech nie
                    buduje dróg! Ustawa nakazuje wypłacic godziwe odszkodowanie, wycena
                    nieruchomości okresla wysokość tego odszkodowania, a inwestor - GDDKiA - ma
                    obowiązek je wypłacić. I koniec dyskusji!

                    Dyskusja to sie dopiero zacznie, kiedy trzeba będzxie okreslić rozmiany obszaru
                    ograniczonego uzytkowania wokoł drogi. Mieszkańcy obszaru też maja swoje prawa.

                    Dlatego nie jest dobrze budowac tę trasę w terenie najbardziej zainwestowanym.
                    Jest to oczywiste dla wszystkich, za wyjątkiem bezmyslnych klakierów
                    proautostradowych.

                    Nawiasem mówiąc, wywłaszczeń nie robi sie ze środków unijnych, tylko z
                    własnych, tj. państwowych. A tu dziura bużetowa straszy. A jak środków nie
                    starczy, to co? Ludzi pod most (autostradowy)?
                    • tarantula01 Re: A teraz: Ile kosztuje grunt 18.10.04, 09:38
                      Nie dopisuj mi tej całej ideologii, bo nie masz do tego podstaw. Podane ceny
                      gruntu i wartość budynku o danej powierzchni przytoczyłem na poparcie swojej
                      wcześniejszej tezy, tak wyśmianej przez jacka, że aż na końcu dopisał: "ale
                      debil."
                      Po prostu koszt budowy budynku jest taki, a nie inny, a że w Warszawie kosztuje
                      on więcej niż w Poznaniu to już sprawa położenia. Ja mogę tu z tobą jeszcze
                      długo o tym dyskutować, ale to do niczego nie zaprowadzi.

                      Najpewniej sprawa znajdzie swój finał w Sądzie i to Sąd będzie wyrokował o
                      zasadności roszczeń na podstawie m.in. Twoich wycen (bo pewnie takie już masz)
                      i wycen zrealizowanych przez GDDKiA.
                        • tarantula01 Re: A teraz: Ile kosztuje grunt 22.10.04, 14:09
                          Gość portalu: podroznik napisał(a):

                          > Jesli ludzie maja w rekach wyceny swoich gruntow, to w tej wycenie chyba jest
                          > napisane ile im sie nalezy. Zachcialo sie autostrady, to trzeba teraz ponosic
                          > koszty.

                          To, że ludzie mają wyceny w ręku nie oznacza, że tyle im się należy. Np. wyceny
                          szkody poniesionej dajmy na to w kolizji/wypadku samochodowym różnią się między
                          sobą w zależności kto je zleca. Ten kto poniósł szkodę z reguły ma w rękach
                          wyższą wycenę niż ten, kto za szkode będzie płacił. Dlatego Sąd jest właściwym
                          miejscem dla rozstrzygania takich sporów, jesli strony nie moga się porozumieć.
                          • komagane Wyceny wartości gruntu 28.10.04, 12:53
                            Jeżeli ludzie mają wycenę swojej nieruchomości, wykonana przez biegłego
                            specjalistę - rzeczoznawcę, to ten, który zechce ja podwazyć (np. GDDKiA), może
                            sobie założyc sprawe do sądu.
                            Nie może byc tak, żeby koszty uzyskania odszkodowania ponosił mieszkaniec, Nie
                            tylko ponosi straty moralne, nie do oszacowania, związane z przeprowadzką nie
                            ze swojej winy, ale jeszcze ma sie chandryczyć o swoje w sądach? Po to właśnie
                            robi sie wyceny nieruchomości, żeby ewentualnosć sporu zminimalizować. To chyba
                            oczywiste, że żaden Kowalski nie powinien ponosić kosztów budowy drogi
                            wiekszych niż pozostałe 2 miliony warszawiaków.

                            Jeżeli jednak biznesplan budowy autostrady zakłada oszczędności na wypłacie
                            odszkodowań, odsuwanie w czasie ich wypłaty i odsyłanie ludzi do sądu, to - jak
                            to nazwać? Ja bym powiedziała: hucpa i złodziejstwo. Tego właśnie obawiaja się
                            mieszkańcy, nie bezpodstawnie, jak widać.
                            Tarantulo, działasz w złej sprawie. Zastanów się dobrze, co robisz.
                              • komagane Re: Wyceny wartości gruntu 29.10.04, 00:50
                                Wycenę musisz sobie zrobić sam. Biegły bada średnie ceny transakcji z danej
                                okolicy (są takie dane z urzędu skarbowego) i z okolicy podobnej (sąsiedniej
                                np.). Celem wyceny jest okreslenie, ile musiałbys zapłacic za dom czy działkę,
                                czy budowe domu, gdybyś musiał teraz kupować w podobnej okolicy.
                                Nie mozna ograniczyc sie do propozycji postawionej przez GDDKiA, kiedy juz
                                zaczna wykup, bo z oczywistych powodów nie mają powodu ceny zawyżac, raczej
                                przeciwnie. Tymczasem twoja działka w korytarzu autostrady obiektywnie warta
                                jest 0, a dom ma nawet wartosć ujemną (0 minus koszty rozbiórki), więc istnieja
                                mozliwości manipulacji przy wycenie.
                                GDDKiA podało informację, że za grunt płacono w okolicach Babic i ul. Lazurowej
                                100 do 400 zł/m2. W Michałowicach jednak za działke rolną w GDDKiA proponowano
                                raptem 15 zł/m2, a to teren leżący w odległości 9-10 km od Pałacu Kultury: na
                                tak złodziejskie wyceny nie mozna sie zgodzic, bo za 15 zł/m2 nie kupi sie
                                ziemi w promieniu 40 km od Warszawy.
                                Co do drugiego pytania, ponawiam propozycje podania adresu e-mailowego, wtedy
                                ci wszystko podam, co tylko wiem. Nie chcę juz pisac o tym na forum, bo znowu
                                gromada ryczących autofilów będzie mnie łapać za slówka.
                                • tarantula01 Re: Wyceny wartości gruntu 29.10.04, 16:24
                                  komagane napisała:

                                  > Wycenę musisz sobie zrobić sam. Biegły bada średnie ceny transakcji z danej
                                  > okolicy (są takie dane z urzędu skarbowego) i z okolicy podobnej (sąsiedniej
                                  > np.). Celem wyceny jest okreslenie, ile musiałbys zapłacic za dom czy
                                  działkę,
                                  > czy budowe domu, gdybyś musiał teraz kupować w podobnej okolicy.

                                  Czyli np. w pobliżu lotniska. Wawer w tym wypadku nie jest podobną lokalizacją.
                                  chyba, że dyskutujemy o różnych miejscach (Załuski tereny w pobliżu ul. Na
                                  skraju, przy Paluchu). Poza tym jak można porównywać częściowo zużytą
                                  nieruchomość do nowej?

                                  > Nie mozna ograniczyc sie do propozycji postawionej przez GDDKiA, kiedy juz
                                  > zaczna wykup, bo z oczywistych powodów nie mają powodu ceny zawyżac, raczej
                                  > przeciwnie. Tymczasem twoja działka w korytarzu autostrady obiektywnie warta
                                  > jest 0, a dom ma nawet wartosć ujemną (0 minus koszty rozbiórki), więc
                                  istnieja
                                  >
                                  > mozliwości manipulacji przy wycenie.

                                  Wszystko zależy od tego, czy nieruchomość została nabyta zanim np. utworzono
                                  rezerwę pod POW, czy później. Moim zdaniem, jeśli ktoś kupił przed wyznaczeniem
                                  owej rezerwy, to owszem ma większe szanse na wyższe odszkodowanie. Ten kto
                                  nabył ziemię później albo postarał się o przekwalifikowanie gruntu rolnego na
                                  budowlany, ma mniejsze szanse. To samo dotyczy domów. Postawię nawet śmiałą
                                  tezę, że wszelkie rozbudowy nieruchomości po tym jak wyznaczono rezerwę pod
                                  POW, to może się kwalifikować nawet na samowolę budowlaną.

                                  > GDDKiA podało informację, że za grunt płacono w okolicach Babic i ul.
                                  > Lazurowej 100 do 400 zł/m2. W Michałowicach jednak za działke rolną w GDDKiA
                                  > proponowano
                                  > raptem 15 zł/m2, a to teren leżący w odległości 9-10 km od Pałacu Kultury: na
                                  > tak złodziejskie wyceny nie mozna sie zgodzic, bo za 15 zł/m2 nie kupi sie
                                  > ziemi w promieniu 40 km od Warszawy.
                                  > Co do drugiego pytania, ponawiam propozycje podania adresu e-mailowego, wtedy
                                  > ci wszystko podam, co tylko wiem. Nie chcę juz pisac o tym na forum, bo znowu
                                  > gromada ryczących autofilów będzie mnie łapać za slówka.

                                  Nic na forum, tylko po cichu. I jak chcecie przekonać zwolenników POW? Ja
                                  przynajmniej ujawniam materiały, do których dotrę.
                                  • komagane Re: Wyceny wartości gruntu 30.10.04, 13:11
                                    Czyżbyś, tarantulo, był urzędnikiem odpowiedzialnym za wywłaszczenia?
                                    Rezerwa terenu PRZEZ ŚRODEK OSIEDLA powstała 35 lat temu, a ludzie
                                    mieszkający w osiedlu żyli, mieszkali, dorastali i mieli różne potrzeby.

                                    Po pierwsze ogromnym nadużyciem władz jest ustanawianie rezerwy na tak długo
                                    (poczytaj niektóre wyroki trybunału w Strasburgu!)

                                    Po drugie, wywłaszczenie polega na odszkodowaniu w celu nabycia nieruchomosci
                                    ekwiwalentnej, a nie na wyrzuceniu ludzi na bruk z ich własności pod pozorem
                                    wyższej konieczności, żeby władze czy inwestor mogli zaoszczędzić na
                                    odszkodowaniach. Manipulacje SISKOMu, zmierzające do tego, by odszkodowań NIE
                                    DAĆ bardzo brzydko o was świadczą.
                                    Nie rób drugiemu, co tobie nie miło!
                                    • tarantula01 Re: Wyceny wartości gruntu 01.11.04, 18:04
                                      komagane napisała:

                                      > Czyżbyś, tarantulo, był urzędnikiem odpowiedzialnym za wywłaszczenia?
                                      > Rezerwa terenu PRZEZ ŚRODEK OSIEDLA powstała 35 lat temu, a ludzie
                                      > mieszkający w osiedlu żyli, mieszkali, dorastali i mieli różne potrzeby.

                                      Właśnie dlatego powstała ta rezerwa tak dawno, aby każdy, kto zechciał
                                      zamieszkać w okolicy wiedział, że oto może mieszkać w sąsiedztwie takiej trasy.
                                      Kiedy ustanawiano rezerwę liczba mieszkańców tamtych terenów była dużo mniejsza
                                      niż teraz. Gdyby chcieć obecnie zmieniać lokalizację, to trasa przechodzić by
                                      musiała sam nie wiem gdzie. Zę o realnym terminie jej powstania (15 lat) nie
                                      wspomnę.

                                      >
                                      > Po pierwsze ogromnym nadużyciem władz jest ustanawianie rezerwy na tak długo
                                      > (poczytaj niektóre wyroki trybunału w Strasburgu!)
                                      >
                                      > Po drugie, wywłaszczenie polega na odszkodowaniu w celu nabycia nieruchomosci
                                      > ekwiwalentnej, a nie na wyrzuceniu ludzi na bruk z ich własności pod pozorem
                                      > wyższej konieczności, żeby władze czy inwestor mogli zaoszczędzić na
                                      > odszkodowaniach. Manipulacje SISKOMu, zmierzające do tego, by odszkodowań NIE
                                      > DAĆ bardzo brzydko o was świadczą.
                                      > Nie rób drugiemu, co tobie nie miło!

                                      Owe odszkodowania będą płacone tak czy siak z moich podatków. Moim zdaniem
                                      oprócz rdzennych mieszkańców (tych, którzy mieszkali na terenie zanim powstała
                                      rezerwa) jest cała grupa różnych innych osób, które na wysokie odszkodowania
                                      nie mają co liczyć, bo jak już wspomniałem sprowadziła się na te tereny
                                      znacznie później.
                                      • Gość: komagane Re: Wyceny wartości gruntu IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 01.11.04, 21:52
                                        Odszkodowania, o czym zapominasz, będa płacone równiez z moich podatków, to
                                        znaczy najpierw sciągna ze mnie (słony) podatek, a potem zapłaca odszkodowanie
                                        po uważaniu (albo nie zapłacą). To po pierwsze.

                                        Po drugie, niestety, wbrew woli mieszkańców, władze nie godziły się na nowe
                                        lokalizacje domów, podziały gruntów czy odralnianie, i to nie tylko w rezerwie
                                        terenu pod autostradą. Blokada terenów dotyczyła np. całego Okęcia, od
                                        dziesiątków lat, i spowodowana była sąsiedztwem lotniska. Mimo iz nie było co
                                        do tego stosownych podstaw prawnych. Dopiero ostatnio usiłowano to nieudolnie
                                        zaklajstrować, tworząc tzw. obszar ograniczonego uzytkowania. Mieszkańcy
                                        Okecia, mając pełne prawo własności gruntów, w rzeczywistości ograniczeni byli
                                        w swojej własności bez żadnego ekwiwalentu. Pisze o tym od lat. Bez watpienia
                                        było to bezprawne i w żadnym państwie europejskim niespotykane. Ograniczenia
                                        pociągaja za sobą prawo do odszkodowań.

                                        Po trzecie, poniewaz nie tworzono nowych terenów pod zabudowę, to wszystkie
                                        działki zabudowane były zabudowane juz wczesniej. Co najwyżej stary dom
                                        zastapiono nowym. Czy uważasz, ze ludzie powinni mieszkać przez lata w walącym
                                        się budynku, bo nieodpowiedzialny urzednik ustanowił rezerwe terenu przez jego
                                        działkę, a nie było stosownych decyzji o wykupie przez kilkadziesiąt lat? Czy
                                        uważasz, że domy i działki w tym rejonie nie mają prawa być zbywalne? Że ktoś,
                                        kto kupił dom na "naznaczonym" terenie (albo odziedziczył) nie ma prawa do
                                        odszkodowań? Przykro mi, ale sie mylisz: odszkodowanie jezt związane z
                                        własnością nieruchomości przeznaczonej do wyburzenia czy tez lezącej w pasie
                                        ochronnym, a nie zalezy od czasu trwania tej własności.

                                        Z twojego rozumowania wyłaża urzędnicze ciągoty do tego, by decydowac za kogoś,
                                        co mu wolno, a czego nie zrobic ze swoja własnością. Tymczasem własnosc jest
                                        święta, a odbieranie jej czy ograniczanie nazywa sie rabunkiem.
                                        • tarantula01 Re: Wyceny wartości gruntu 03.11.04, 11:03
                                          Gość portalu: komagane napisał(a):

                                          > Odszkodowania, o czym zapominasz, będa płacone równiez z moich podatków, to
                                          > znaczy najpierw sciągna ze mnie (słony) podatek, a potem zapłaca
                                          odszkodowanie
                                          > po uważaniu (albo nie zapłacą). To po pierwsze.

                                          Zapłacą, ale pewnie nie tyle ile marzyłoby się mieszkańcom.

                                          >
                                          > Po drugie, niestety, wbrew woli mieszkańców, władze nie godziły się na nowe
                                          > lokalizacje domów, podziały gruntów czy odralnianie, i to nie tylko w
                                          rezerwie
                                          > terenu pod autostradą. Blokada terenów dotyczyła np. całego Okęcia, od
                                          > dziesiątków lat, i spowodowana była sąsiedztwem lotniska. Mimo iz nie było co
                                          > do tego stosownych podstaw prawnych. Dopiero ostatnio usiłowano to nieudolnie
                                          > zaklajstrować, tworząc tzw. obszar ograniczonego uzytkowania. Mieszkańcy
                                          > Okecia, mając pełne prawo własności gruntów, w rzeczywistości ograniczeni
                                          byli
                                          > w swojej własności bez żadnego ekwiwalentu. Pisze o tym od lat. Bez watpienia
                                          > było to bezprawne i w żadnym państwie europejskim niespotykane. Ograniczenia
                                          > pociągaja za sobą prawo do odszkodowań.
                                          >
                                          > Po trzecie, poniewaz nie tworzono nowych terenów pod zabudowę, to wszystkie
                                          > działki zabudowane były zabudowane juz wczesniej. Co najwyżej stary dom
                                          > zastapiono nowym.

                                          W świetle punktu 2 to stwierdzenie jest obnażeniem samowoli budowlanej
                                          mieszkańców.

                                          > Czy uważasz, ze ludzie powinni mieszkać przez lata w walącym
                                          > się budynku...

                                          Nie, ale po ustanowieniu takiej rezerwy wykup nieruchomości powinien zacząć sie
                                          jak najszybciej.

                                          ..., bo nieodpowiedzialny urzednik ustanowił rezerwe terenu przez jego
                                          > działkę, a nie było stosownych decyzji o wykupie przez kilkadziesiąt lat?

                                          W PRL o to nie dbano. Teraz też nie bardzo (Powst. Śl., Górczewska). Cóż jak
                                          urzędnik będzie realnie odpowiadał za swoje decyzje, to wtedy bedzie normalnie.

                                          > Czy uważasz, że domy i działki w tym rejonie nie mają prawa być zbywalne?
                                          Oczywiście, że powinny być zbywalne, a to już problem tego kto nabywa. I nowy
                                          właściciel chyba jest w pełni świadomy co robi.

                                          > Że ktoś, kto kupił dom na "naznaczonym" terenie (...) nie ma prawa do
                                          > odszkodowań?
                                          Ma prawo do minimalnego odszkodowania, a o resztę niech się sądzi ze
                                          sprzedającym dom na "naznaczonym" terenie.

                                          > (albo odziedziczył)
                                          Ma wszelkie prawa do odszkodowań, a gdy nie zostaną zaspokojone jego
                                          roszczenia, to może wystapić do Sądu o więcej.


                                          > Przykro mi, ale sie mylisz: odszkodowanie jezt związane z
                                          > własnością nieruchomości przeznaczonej do wyburzenia czy tez lezącej w pasie
                                          > ochronnym, a nie zalezy od czasu trwania tej własności.
                                          >
                                          Nie bez znaczenia sa również okoliczności nabycia nieruchomości.

                                          > Z twojego rozumowania wyłaża urzędnicze ciągoty do tego, by decydowac za
                                          kogoś,
                                          >
                                          > co mu wolno, a czego nie zrobic ze swoja własnością. Tymczasem własnosc jest
                                          > święta, a odbieranie jej czy ograniczanie nazywa sie rabunkiem.

                                          Masz rację, ale postaraj się oddzielić emocje od realiów.
                                    • yasioo7 Re: Wyceny wartości gruntu 01.11.04, 19:42
                                      Ciekaw jestem kto tu manipuluje. Ludzie czekają dziesiątki lat na
                                      odszkodowania, a teraz jeżeli obwodnica powstanie gdzie indziej, to nie zobaczą
                                      złamanego grosza. Projekt Ekostrady zakłada drogę zbiorczą - myślisz, że za nią
                                      też będą jakieś odszkodowania? Pewnie groszowe sumy za zajęcie paru metrów
                                      działki. Tylko budowa drogi szybkiego ruchu pozowli wypłacić ludziom godziwe
                                      odszkodowania za ich nieruchomości. Im szybciej to nastąpi tym lepiej.
                                      Pieniądze przeznaczone na tą inwestycję kiszą się od kilku lat w bankach, na
                                      odszkodowania z pewnością nie braknie pieniędzy. Mam nadzieję, że ktoś dobierze
                                      się Kurylczykowi do tyłka za próbę odsunięcia tak ważnej inwestycji w bliżej
                                      nieokreśloną przyszłość.
                                      • vampi_r Re: Wyceny wartości gruntu 01.11.04, 21:45
                                        yasioo7 napisał:

                                        > Ciekaw jestem kto tu manipuluje. Ludzie czekają dziesiątki lat na
                                        > odszkodowania, a teraz jeżeli obwodnica powstanie gdzie indziej, to nie zobaczą
                                        >
                                        > złamanego grosza. Projekt Ekostrady zakłada drogę zbiorczą - myślisz, że za nią
                                        >
                                        > też będą jakieś odszkodowania? Pewnie groszowe sumy za zajęcie paru metrów
                                        > działki. Tylko budowa drogi szybkiego ruchu pozowli wypłacić ludziom godziwe
                                        > odszkodowania za ich nieruchomości. Im szybciej to nastąpi tym lepiej.
                                        > Pieniądze przeznaczone na tą inwestycję kiszą się od kilku lat w bankach, na
                                        > odszkodowania z pewnością nie braknie pieniędzy. Mam nadzieję, że ktoś dobierze
                                        >
                                        > się Kurylczykowi do tyłka za próbę odsunięcia tak ważnej inwestycji w bliżej
                                        > nieokreśloną przyszłość.

                                        No cóż Yasioo, znów muszę przyznać ci rację.
                                        Załuski świadomie chcą wylać dziecko z kompielą.
                                        Ich ulica zbiorcza będzie tak samo (a może bardziej) uciążliwa od trasy ekspresowej, tyle, że Państwo nie wypłaci wcale odszkodować lub zupełnie groszowe.
                                        Załuskom i Ekostradzienie nie chodzi o dobro ludzkie. Oni doskonale sobie zdają sprawę ze ich rozwiązanie jest bzdurne. Im chodzi o wydębienie od Państwa o wiele większych odszkodowań. Ja osobiście nie mam nic przeciw, by każdy, kto utracił dom w związku z budową trasy, dostał tyle, by kupić adekwatną nieruchomość.
                                        Tyle, że odwlekanie decyzji nic nie da. Przez niezrozumiałe protesty grupy Komaganowej efekt może być zupełnie odwrotny - ludzie mogą dostać przymusowe wywłaszczenia i tyle. Można tylko czekać latami na roztrzygnięcie sądu. Jak kto chce i lubi... Jadnak takie nawiedzone osoby są niesty szkodliwe dla innych. Stwarzają jedynie iluzję - oni może coś zyskają, ale reszta straci.
        • Gość: barbara. szulc Re: Wytyczają południowy zjazd z autostrady IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 13.10.04, 12:43
          Wyceny nieruchomosci robią biegli rzeczoznawcy. Wyceniają domy i działki pod
          względem ich wartości odtworzeniowej. To znaczy: dom jest tyle wart, za ile
          mozna by było kupić dom podobny w warunkach podobnych pod względem
          infrastruktury, odległóści od komunikacji miejskiej, od centrum miasta, od
          szkół i sklepów.
          Załuski leżą w odległości 9-10 km od ścisłego centrum (Dworzec centralny i
          Pałac Kultury), blisko autobusu, ok. 1000 m do tramwaju, ok. 500 m do
          supermarketu, ok. 1500-2000 m do szkoły.
          Na Załuskach jest ok. 100 domów, na ogół przynajmniej 150-200-metrowych na
          sporych działkach.
          Ponadto przy wykupie płaci się za zainwestowanie: ogrodzenia, drzewa i krzewy,
          oczka wodne, chodniki itp.
          Ile takie domy są
          • tarantula01 Re: Wytyczają południowy zjazd z autostrady 13.10.04, 13:08
            Gość portalu: barbara. szulc napisał(a):

            > Wyceny nieruchomosci robią biegli rzeczoznawcy. Wyceniają domy i działki pod
            > względem ich wartości odtworzeniowej. To znaczy: dom jest tyle wart, za ile
            > mozna by było kupić dom podobny w warunkach podobnych pod względem
            > infrastruktury, odległóści od komunikacji miejskiej, od centrum miasta, od
            > szkół i sklepów.
            > Załuski leżą w odległości 9-10 km od ścisłego centrum (Dworzec centralny i
            > Pałac Kultury), blisko autobusu, ok. 1000 m do tramwaju, ok. 500 m do
            > supermarketu, ok. 1500-2000 m do szkoły.
            > Na Załuskach jest ok. 100 domów, na ogół przynajmniej 150-200-metrowych na
            > sporych działkach.
            > Ponadto przy wykupie płaci się za zainwestowanie: ogrodzenia, drzewa i
            krzewy,
            > oczka wodne, chodniki itp.
            > Ile takie domy są

            Dopiszę, że uwzględnia się też, że przy wycenie uwzględnia się zużycie budynków
            według norm. Przyjmuje się, że nowy budynek maksymalnie po 150 latach jest już
            nic nie warty. Dodatkowo wszelkie remonty (wzmocnienia fundamentów, ścian,
            dachu) wpływają na zwiększenie wyceny bardziej niż zwykłe malowanie itp.
            • komagane Ile warte sa domy? 13.10.04, 15:52
              > Dopiszę, że uwzględnia się też, że przy wycenie uwzględnia się zużycie
              budynków
              >
              > według norm. Przyjmuje się, że nowy budynek maksymalnie po 150 latach jest
              już
              > nic nie warty. Dodatkowo wszelkie remonty (wzmocnienia fundamentów, ścian,
              > dachu) wpływają na zwiększenie wyceny bardziej niż zwykłe malowanie itp.
              >


              No jasne, za zabytek z XIX wieku trzeba jeszcze dopłacić, żeby raczyli
              wywłaszczyć. Właściciel Wawelu poszedłby z torbami wraz z całą rodziną.
              • tarantula01 Re: Ile warte sa domy? 13.10.04, 16:17
                komagane napisała:

                > > Dopiszę, że uwzględnia się też, że przy wycenie uwzględnia się zużycie
                > budynków
                > >
                > > według norm. Przyjmuje się, że nowy budynek maksymalnie po 150 latach jes
                > t
                > już
                > > nic nie warty. Dodatkowo wszelkie remonty (wzmocnienia fundamentów, ścian
                > ,
                > > dachu) wpływają na zwiększenie wyceny bardziej niż zwykłe malowanie itp.
                > >
                >
                >
                > No jasne, za zabytek z XIX wieku trzeba jeszcze dopłacić, żeby raczyli
                > wywłaszczyć. Właściciel Wawelu poszedłby z torbami wraz z całą rodziną.

                Oczywiście, że są wyjątki..., ale najpierw muszą być też zabytki w Załuskach.
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka