Klub Dekada: posiedzisz tylko przy bankiecie

IP: *.aster.pl / *.aster.pl 09.01.06, 00:11
W czym tu problem ? Jeśli to się ludziom spodoba to OK, jeśli się komus nie
podoba, niech tam nie chodzi. Jeśli nikt nie będzie tam chadzał, to
zbankrutują. Więc po co ten artykuł ? To proste. Zapłaciła za niego
konkurencja...
    • dungeon.master Jak to, "po co ten artykuł"? 09.01.06, 01:18
      Po to, żeby ostrzec ludzi, że klub może ich nie wpuścić, mimo zrobionej
      rezerwacji. Lepiej wiedzieć o tym zawczasu, niż przekonać się dopiero, gdy
      przyjdzie się do lokalu z zaproszonymi gośćmi.
    • Gość: klub Re: Klub Dekada: posiedzisz tylko przy bankiecie IP: *.acn.waw.pl 09.01.06, 02:16
      jezeli jest to artykul sponsorowany przez konkurencje, to kto to wlasciwie jest ta konkurencja? Sam wlasciciel mowil ze jest 5 liczacych sie klubow. Ktore kluby sa te ktore sie licza?... Wiem ze nie bede chodzil tam gdzie ludzi traktuja po chamsku, i tyle. Moze pojde nawet do tych co sie nie licza??
      • Gość: xapax Re: Klub Dekada: posiedzisz tylko przy bankiecie IP: *.dmz.infor.pl / 195.205.179.* 09.01.06, 08:09
        To ja zwróciłem uwagę na ten fakt. Pracuję w wydawnictwie prawniczym a nie w
        konkurencyjnym klubie i nie rozumiem jak klub może potwierdzić rezerwację a
        potem powiedzieć "prima aprilis". Do Dekady zacząłem chodzić jeszcze w latach
        dziewięćdziesiatych i polubiłem ten klub. Z bolącym sercem patrzyłem jak z roku
        na rok traci on swój fantastyczny klimat. Dziwiło mnie to, że o tym czy
        wejdziesz decyduje humor pani na bramce a nie jasne reguły, ale cóż - ich
        prawo. Uważam natomiast, że jeżeli klub zgadza się na moją rezerwację,
        potwierdza ją a następnie na miejscu wycofuje się z umowy bez podania
        jakiejkolwiek przyczyny, to jest to szczyt niekompetencji i dowód totalnej
        zaściankowości klubu (na pewno nie chodziło o "dresowy" strój, zbyt młody wiek
        lub fakt, że przyszliśmy pijani - to nie nasz styl). Jedno co może przemówić do
        rozsądku dyrekcji klubu to fakt, że za jednym zamachem stracili 15 stałych
        klientów, którzy co miesiąc zostawiali w klubie po kilkaset złotych. Jeszcze
        trochę takich "akcji" i będziemy mogli powiedzieć, że kolejna dekada przeszła
        do historii.
      • Gość: radny Re: Klub Dekada: posiedzisz tylko przy bankiecie IP: *.aster.pl / *.aster.pl 13.01.06, 16:25
        Fakt, że nie jest miło doiwedzieć się o anulowaniu rezerwacji stojąc tuż przed
        wejsciem, ale nie warto demonizować problemu. Polecam dokonanie podobnej
        rezerwacji w innych liczących się klubach w Warszawie. Tam zasady są podobne.
        Podobnie jest z selekcją.

        Mimo tych trudności, polecam Dekadę, lubię ją od dekady.

        Maurycy Seweryn
        radny DZ Ochota



        • Gość: Stefan Re: Klub Dekada: posiedzisz tylko przy bankiecie IP: *.schenker.pl / 195.116.160.* 16.01.06, 10:12
          Niestety takich jak ty jest więcej. A Dekada to klub dla nowobogadzkich z kasą.
        • Gość: joanna Re: Klub Dekada: posiedzisz tylko przy bankiecie IP: *.dmz.infor.pl / 195.205.179.* 16.01.06, 11:43
          Problem z Dekadą polega na tym, że nie wywiązali się z umowy jaką było
          przyjęcie i potwierdzenie rezerwacji dokonanej na firmę. Wydaje mi się, że
          takie praktyki nazleży nagłaśniać bo któregoś dnia może się okazać, że panienka
          na bramce nie wpuści naszego gościa na spotkanie biznesowe bo nie spodoba jej
          się kolor sznurowadeł delikwenta.
          Ciężko potem będzie wytłumaczyć coś takiego.
          Tak czy inaczej, będę omijać Dekadę szerokim łukiem. I zła jestem na siebie, że
          przez parę lat zostawiłam u nich tyle kasy.
          Pozdrawiam
          Joanna Różańska
    • Gość: prawnik Re: Klub Dekada: posiedzisz tylko przy bankiecie IP: *.acn.waw.pl 09.01.06, 09:05
      > W czym tu problem ?

      W tym, że to co robi Dekada i Browarmia to wykroczenie. Art. 135 KW.
      • Gość: JK. Re: Klub Dekada: posiedzisz tylko przy bankiecie IP: *.ericsson.net 09.01.06, 11:17
        O, ciekawe rzeczy piszesz z tym przepisem. Możesz to wyjaśnić?

        Też mi się nie podoba podejście stosowane przez Dekadę, zresztą nie lubię tam
        chodzić, choć mam tam bardzo blisko. Bywam w Dekadzie jedynie, gdy odbywa się
        tam jakaś służbowa impreza, na którą zostałem zaproszony. Gdy mogę decydować o
        miejscu spotkania, idę gdzie indziej. Drażni mnie w Dekadzie olewająca klientów
        obsługa (problem wielu modnych knajp), np. "Non solo pizza" naprzeciw "Dekady".
        Chodzę tylko tam, gdzie kelnerzy są uprzejmi, nie trzeba na nich godzinami
        czekać (choć pusta sala) no i gdzie jest ciepły klimat. W Dekadzie niestety
        pusty snobizm i krawaciarstwo. Gdy idę po pracy do knajpy, zwijam krawat i
        chowam go do kieszeni, w ogóle staram się nie chodzić do knajp w garniturach.

        Ale jeszcze gorszą rzecz niż Dekada, robiła Brama na początku swojego
        istnienia. Przy składaniu rezerwacji trzeba było wpłacić 50 zł, których potem
        nie odliczali od rachunku. Ale szybko się nauczyli, że tak się nie robi. Mam
        nadzieję, że rynek szybko nauczy rozumu właścicieli Dekady. Mam nadzieję, że
        rynek będzie ich głównym nauczycielem.
        • ultravox Re: Klub Dekada: posiedzisz tylko przy bankiecie 09.01.06, 16:41
          Na tym forum, już chyba było pare słów o Dekadzie.
          Ogólnie syf kiła i mogiła. Na bramce stoją niedoinwestowai intelektualnie byli lub obecni policjańci. Klub prowadzą bandyci. Przychodzą tam niedomyte panienki, i kolesie po 35 roku, mieszkający ze swoimi matkami.
    • Gość: endo Re: Klub Dekada: posiedzisz tylko przy bankiecie IP: 213.17.164.* 09.01.06, 11:07
      kiedyś pracowałem w dekadzie, znam kilmat od wewnątrz. Właściciel liczy tylko
      na ndzianych klientów, ludzi, którzy zamawiają piwo lub mają tzw. "pustą
      rezerwację" traktuje się jak darmozjadów. Co do pani na bramce, to i tak postęp
      w porównaniu do ochroniarzy, z brygady anty terrorystycznej policji!
    • Gość: aaaaaaaaaaaby BrowArmia-piwo za...pół godziny.To ja dziękuję. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.01.06, 13:01
    • Gość: m Re: Klub Dekada: posiedzisz tylko przy bankiecie IP: 195.136.143.* 09.01.06, 22:08
      ta pani na selekcji w Dekadzie skutecznie broni wejscia osobom, ktore maja
      nawet rezerwacje. wypowiedz szefa Dekady jest kompletnie idiotyczna. zreszta
      czego mozna oczekiwac od szefa lokalu, do ktorego nie mozna wejsc mimo
      rezerwacji.
      • dbn2000 Nie do przyjęcia! 09.01.06, 22:15
        Ja do takich miejsc nie chodzę bo mnie ich pretensjonalność nudzi. Najfajniejsze
        są bary mleczne, np bambino na Kruczej. Jeżelo chodzi o kluby, to Tygmnot bije
        wszystkich jeżelo chodzi o jakość obsługi.
        -------
        www.kurczeblade.pl/
    • Gość: red Re: Klub Dekada: posiedzisz tylko przy bankiecie IP: *.chello.pl 09.01.06, 22:33
      w artykule jest nieprawda, kiedy dzwoni się zarezerwować stolik, to nawet nie
      informują o istnieniu rezerwacji z menu i bez... to daje im pretekst do
      niewpuszczenia ludzi posiadających rezerwację przez tę radosną 19-latkę na
      bramce. Generalnie: Dekada to żenada, nie chodźcie tam!
    • d_wolowa Re: Klub Dekada: posiedzisz tylko przy bankiecie 10.01.06, 10:41
      "W Warszawie żyje kilka milionów osób, a na mapie rozrywkowej liczy się tylko
      pięć klubów. Dekada jest jednym z nich. Nic dziwnego, że nie każdy może tu
      zrobić rezerwację czy wejść."

      Drogi pani Grabowski! Mam w głębokim poważaniu pana i pana klub! Gratuluję
      dobrego samopoczucia, współczuję arogancji.
      Jeśli o mnie chodzi, to mam zamiar omijać Dekadę szerokim łukiem. Nie mam
      zamiaru wydawać tam swoich pieniędzy.
    • amator Dziady i tyle 10.01.06, 14:56
      Dziady i tyle,oczywiscie na myśli mam tzw klub
      • Gość: przemo Re: Dziady i tyle IP: *.chello.pl 11.01.06, 18:42
        drodzy Państwo, żyjemy w demokratycznym państwie, jeśli jakis klub ma jakąs tam
        swoją politykę to niech ma.Ja ciesze sie że jest w klubach selekcja. Rozumiem
        że ktoś może z powodu rezerwacji bić pianę...ale bez przesady klubów jest w
        wawie full. Jednak widać faktycznie Dekada ma pozycję sporą na mapie Warszawy
        jeśli tu o niej rozmawiamy???czy tak nie jest??? jakby chodziło o jakąś byle
        knajpę to by nikt nawet posta nie napisał, nir mówiąc o GW....
        pzdr
        • Gość: Xapax Re: Dziady i tyle IP: *.dmz.infor.pl / 195.205.179.* 12.01.06, 11:07
          To, co o niej piszemy nie świadczy o jej "wielkości" a raczej o
          jej "zaściankowości". Powtórzę jeszcze raz: nic mnie nie obchodzi, że kluby
          dokonują selekcji - ich prawo. Sprzeciwiam się jedynie chamstwu
          (zachowanie "selekcjonerki" na bramce) i skretyniałym praktykom (niech nie
          prowadzą rezerwacji jeżeli nie chcą się z nich wywiązywać). Jeżeli nazywasz nie
          wywiązanie się z obietnicy biciem piany to współczuję osobom, którym coś
          przyrzekasz.
          Pomyśl o tym w ten sposób.
          Paweł.
          • Gość: ochotniczka Re: Dziady i tyle IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.01.06, 16:03
            Kilka lat temu dowiedziałam się ze układy mozna sobie w Dekadzie wyrobić.
            Poszłam sobie raz na spacer wieczorem bo mieszkam całkiem niedaleko. Odrzucilo
            mnie przy wejsciu. Prowincja uważająca sie za pępek świata.
            • Gość: jeremi Re: Dziady i tyle IP: *.chello.pl 05.02.06, 20:21
              to jest dobry klub. Tak uważam, ale bywam tam w poniedziałki bo są bardzo dobre
              koncerty.
              pozdrawiam.j
    • Gość: Jolanta Staniak Re: Klub Dekada: posiedzisz tylko przy bankiecie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.01.06, 08:11
      Przywiozlam tam moja przyjaciolke z konsulatu RP w Atenach. Taka mloda panienka
      ( ochroniarka?) przy wejsciu potraktowala nas jak... prostytutki! Nie pomoglo
      zadne tlumaczenie ani tez wczesniejsza rezerwacja dokonana telefonicznie. Nigdy
      tam juz nie pojdziemy! Wstyd mi teraz przed Nia,ze w Warszawie takie kluby.. A
      jeszcze taki drugi zwierzak-chyba kolega tej panienki z drzwi powiedzial do
      nas tak: jak sie ktos nie podoba to nie wchodzi! No po prostu slow brak..
      • Gość: Kluseczka Re: Klub Dekada: posiedzisz tylko przy bankiecie IP: *.bph.pl 07.02.06, 17:19
        Witam

        Moje odczucia są jednak bardziej pozytywne jeśli chodzi o ten klub. Czasami to
        sama jestem na siebie zła, że nie pójdę miło spędzić czasu gdzies indziej, tak
        bardzo dobrze się czuje w Dekadzie.
        Faktem jest, że jeszcze mi się nie zdarzyło nie wejść. Jednak nigdy nie mówię
        nigdy. Jak przestaną mnie wpuszczać to tez zacznę na nich narzekac :-)))).
        A cenię sobie to miejsce ze względu na odpowiadającą mi muzykę w weekendy,
        towarzystwo w adektwanym dla mnie wieku(choć zdarzają się też duużo starsi
        panowie z wypchanymi portfelami i zbyt dużą pewnością siebie-ba wrecz
        bezczelnością) i nie zapędzając się w superlatywach :-) znośny wystrój.

        Pozdrawiam serdecznie

        • kimberly2 Re: Klub Dekada: posiedzisz tylko przy bankiecie 17.02.06, 23:18
          Ja również cenie sobie ten klub ze względu na muzykę, ciekawy klimat
          sympatycznych ludzi...no właśnie, zdecydowanie nie zalicza sie do nich panienka
          na bramce. zwlaszcza, ze czasami pomimo pustki w klubie uparcie odmawia
          wpuszczenia normalnie wygladajacych ludzi, niekiedy osob ktore do dekady
          przychodzą z dosc duzą częstotliwościa. no a jak jest pusto to wszyscy, których
          zgodziłą sie w swej laskawości wpuścic - wychodza... i w ten sposob
          nieodpowiednia selekcja moze doprowadzic do zamkniecia fajnego klubu...
    • Gość: Joanna Re: Klub Dekada: posiedzisz tylko przy bankiecie IP: 148.81.185.* 18.10.06, 13:49
      Co to znaczy "po co"? Każdy ma prawo wiedzieć, gdzie mogą zrobić z niego balona.
      • Gość: bardu Re: Klub Dekada: posiedzisz tylko przy bankiecie IP: 83.238.100.* 19.10.06, 12:17
        Kiedyś chciałam zarezerwować stolik to mi powiedziano, że nie prowadzą
        rezerwacji, że przeciez jak przyjdę to na pewno coś znajdę. Przyszłam -
        oczywiście nie znalazłam, za to połowa stolików miała tabliczkę "Rezerwacja".
        Nie lubię jak się mnie tak traktuje i już do Dekady nie chodzę. I zapewniam, że
        da się bez nich żyć.
    • Gość: Maciek Re: Klub Dekada: posiedzisz tylko przy bankiecie IP: *.wplus.net 19.10.06, 21:30
      Dekada to syf badziewny - .. w ryj takie knajpe...:) Puścić cieniasów z
      worami (mosznowymi).
Pełna wersja