Dodaj do ulubionych

Awantura o trasę ekspresową u wojewody

IP: *.aster.pl 29.03.06, 08:10
Nie bardzo rozumiem dlaczego z Piaseczna do Łomianek nie możnaby pojechać
obwodnicą Warszawy, czyli drogą prowadzącą, zgodnie z nazwą, dookoła Warszawy
a nie prostą linią przez nią. Z innej strony, ciekaw jestem czy wojewoda
dysponuje jakimiś badaniami, z których wynika, że zapotrzebowanie mieszkańców
Piaseczna i Łomianek na wzajemną komunikację jest rzeczywiście tak ogromne by
usprawiedliwić utworzenie najdogodniejszej trasy dla tranzytu (zarówno
towarowego jak i osobowego) przez centrum miasta.
Obserwuj wątek
    • maremarmar Re: Awantura o trasę ekspresową u wojewody 29.03.06, 08:28
      > Nie bardzo rozumiem dlaczego z Piaseczna do Łomianek nie możnaby pojechać
      > obwodnicą Warszawy, czyli drogą prowadzącą, zgodnie z nazwą, dookoła Warszawy
      > a nie prostą linią przez nią.

      No, to czekam - podaj konkretny przebieg. Czyżby przez Mszczonów, Sochaczew,
      Wyszogród? A może po wschodniej stronie: przez Grójec, Górę Kalwarię, Mińsk
      Mazowiecki, Wyszków, Nowy Dwór Mazowiecki?
      Poza tym, jakaż to trasa eskpresowa ma powstać cytuję "przez centrum miasta"? Bo
      ja nie słyszałem o takiej.
        • maremarmar Re: Awantura o trasę ekspresową u wojewody 30.03.06, 11:51
          > oczywiście nie przyjdzie Ci do glowy,
          > żeby obwodnica nie przebiegala przez miasto? jak nie przez wwe, to przez jakies
          > inne? O mores!

          Niestety, najbliższy możliwy przebieg "zachodni" poza Warszawą to okolice
          Sochaczewa (oczywiście nie przez samo miasto). Bliżej się nie da - Puszcza
          Kampinoska. Podobnie na południu - tuż za Warszawą się nie da (uzdrowisko
          Konstancin). Być może da się bliżej niż w okolicach Góry Kalwarii, ale tak czy
          owak, Warszawie taka obwodnica na nic się nie przyda.
    • Gość: ursynów Re: Awantura o trasę ekspresową u wojewody IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.03.06, 08:33
      trafna uwaga i jeszcze jedno - rozumiem, ze taka trasa dla ruchu lokalnego
      byłaby może i celowa ale bez arterii dla ruchu tranzytowego to ta droga będzie
      miała charakter właśnie drogi tranzytowej a nie lokalnej. Jeśli chcieliby
      uczciwie podejmować decyzje o budowie obwodnicy W-wy tłumaczac ruchem lokalnym
      trzebaby rozpatrywać ją rownolegle z decyzją o budowie obwodnicy dla ruchu
      tranzytowego
      • maremarmar Re: Awantura o trasę ekspresową u wojewody 29.03.06, 08:44
        > Jeśli chcieliby
        > uczciwie podejmować decyzje o budowie obwodnicy W-wy tłumaczac ruchem lokalnym
        > trzebaby rozpatrywać ją rownolegle z decyzją o budowie obwodnicy dla ruchu
        > tranzytowego

        Obwodnicy "tranzytowej" nie trzeba budować, bo ona już istnieje. Jest obecnie
        rozbudowywana i unowocześniana. Chodzi oczywiście o DK50.
        • osservatorepolacco Re: Awantura o trasę ekspresową u wojewody 29.03.06, 09:12
          DK 50 ok - ale nie spełnia ona wymogów autostrady - a powinno się zbudowac
          obwodnicą o takim charakterze,ze względu na budowane austosrady min. A2.

          Mieszkańcom bardziej potrzebna jest dobrze zorganizowana sieć komunikacji
          (pod)miejskiej, niz kolejne kilometry asfaltu.

          a co do szkodliwości i wpływu , jakie drogi ex. wywierają na ludzi- to tak w
          zasadzie odpwiadając na wcześniejszy post sugeruję poczytać to:
          www.sierraclub.org/groundzero/
        • Gość: Krzysztof Re: Awantura o trasę ekspresową u wojewody IP: 195.245.204.* 30.03.06, 10:44
          Obwodnica, jak sama nazwa wskazuje, pozwala objechać miasto dookoła. A jak
          dojechać np. z Piaseczna do Łomianek korzystając z trasy DK50?
          Najpierw 20 km w PRZECIWNYM kierunku, czyli do Góry Kalwarii, przejazd przez
          CENTRUM Góry Kalwarii (w korku), potem do Grójca, dalej do Rawy Mazowieckiej, i
          co dalej... "Siódemką" przez zakorkowane Janki i Raszyn do centrum Warszawy i
          dalej przez Żoliborz do Łomianek?
          Nadkładamy jakieś 50 km, a i tak przebijamy się przez całe miasto.
          • maremarmar Re: Awantura o trasę ekspresową u wojewody 30.03.06, 11:56
            > Obwodnica, jak sama nazwa wskazuje, pozwala objechać miasto dookoła. A jak
            > dojechać np. z Piaseczna do Łomianek korzystając z trasy DK50?

            Oczywiście że DK50 nie nadaje się do przejazdów międzydzielnicowych. To jest
            obwodnica dla TIRów, omijających Warszawę (transport dalekobieżny).
            Dla ruchu międzydzielnicowego będą właśnie ekspresówki po peryferiach Warszawy.
            • Gość: komagane Czy na pewno obwodnica dla tirów? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.03.06, 13:06
              Trzymajmy sie faktów.

              Obecna obwodnica dla tirów (droga krajowa nr 50) bez wątpienia przechodzi przez
              centra kilku miejscowości, np. przez (zabytkowe) centrum Żyrardowa. Ja wiem, że
              dla warszawiaków co tam taki Zyrardów.... Ale tam też mieszkają, chodza i robia
              zakupy ludzie, którym wielkie tiry robią horror z miasta.

              W Górze Kalwarii "obwodnica" nr 50 dla tirów przechodzi 100 m od centrum.

              W Pułtusku droga krajowa nr 61 (na Ostrołękę, Suwałki, Białystok, Mazury i
              Litwę) przechodzi przez sam środek miasta, obok rynku i budynków
              uniwersyteckich.

              Nie budując przyzwoitych obwodnic dla tranzytu okołowarszawskiego albo
              skazujemy się na (wymuszony) przejazd tranzytu tymi obwodnicami przez osiedla,
              albo na (wymuszony) przejazd tranzytu przez miasta i miasteczka Mazowsza,
              skutecznie obrzydzający zycie ich mieszkańcom.

              POW nie może powstać ZAMIAST obwodnicy autostradowej Warszawy. Muszą być DWIE
              trasy, każda o innych funkcjach. Problem w tym, że GDDKiA planuje tylko JEDNĄ,a
              a dyskusja między ekologami a siskomem toczy sie o to, którą. To dyskusja z
              gatunku takich, czy myć ręce, czy nogi.
              • maremarmar Re: Czy na pewno obwodnica dla tirów? 30.03.06, 13:42
                > Obecna obwodnica dla tirów (droga krajowa nr 50) bez wątpienia przechodzi
                > przez centra kilku miejscowości, np. przez (zabytkowe) centrum Żyrardowa.

                Cytat ze strony GDDKIA:
                "Budowa obwodnicy Żyrardowa w ciągu drogi krajowej nr 50 - długość 14,4 km,
                szacunkowy koszt realizacji zadania – 200,0 mln zł, planowana realizacja w
                latach 2007 – 2009, uzyskano decyzję lokalizacyjną, trwa procedura nabywania
                gruntów, w opracowaniu materiały do wniosku o wydanie decyzji o uwarunkowaniach
                środowiskowych."

                > W Górze Kalwarii "obwodnica" nr 50 dla tirów przechodzi 100 m od centrum.

                Kolejny cytat z GDDKIA:
                "Budowa obwodnicy Góry Kalwarii w ciągu dróg krajowych nr 79 i 50 - długość 8,6
                km, szacunkowy koszt realizacji zadania – 232,0 mln zł, realizacja w latach 2007
                – 2009, złożono wniosek o wydanie decyzji lokalizacyjnej."

                > W Pułtusku droga krajowa nr 61 (na Ostrołękę, Suwałki, Białystok, Mazury i
                > Litwę) przechodzi przez sam środek miasta, obok rynku i budynków
                > uniwersyteckich.

                I kolejny cytat:
                "Budowa obwodnicy Pułtuska w ciągu drogi krajowej nr 61 - długość 12,0 km,
                szacunkowy koszt realizacji zadania – 138,0 mln zł, planowana realizacja w
                latach 2007 – 2009, w opracowaniu materiały do wniosku o wydanie decyzji o
                uwarunkowaniach środowiskowych."
                • Gość: komagane Re: Czy na pewno obwodnica dla tirów? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.03.06, 14:02
                  I tu jest pies pogrzebany.

                  Wszystkie te inwestycje (POW Konotopa-Trasa AK, POW Konotopa - Puławska,
                  Salomea-Wolica, NS Lotnisko - Marynarska, obwodnica dla tirów Żyrardowa,
                  Pułtuska, Góry Kalwarii, A-2 ze Strykowa do Konotopy i jeszcze parę innych
                  inwestycji planuje sie wybudowac w latach 2007-2009.

                  Czy na pewno fabryki betonu i asfaltu nadążą z produkcją?

                  Czy na pewno starczy firm drogowych do podjęcia tak gigantycznych inwestycji?

                  Czy starczy środków na wykupy i na budowę?

                  Czy rozgrzebie się dwadzieścia budów jednocześnie, a potem będzie sie je
                  wykańczac przez kolejne 30 lat?

                  Czy tez rozbuchane plany inwestycyjne po cichu przykroi sie do rzeczywistych
                  mozliwości?

                  Na czym zacznie sie oszczędzać? Na jaksci budowania czy na wysokości
                  odswzkodowań? Jesli na tym ostatnim, to - wracamy do czasów Gomułki i Gierka,
                  kiedy ludziom odbierano domy i dawano mieszkania zastępcze w budynkach
                  komunalnych. Jesli na tym pierwszym, to - budujemy nowe Al. Krakowskie, gdzie
                  przy temperaturze 25 stopni asfalt sie topi.

                  Aż dziw, że in zynierowie zgromadzeni w stowarzyszeniach pro nie zadają sobie
                  podobnych pytań.
                  • maremarmar Re: Czy na pewno obwodnica dla tirów? 30.03.06, 14:34
                    Oczywiście, znając doświadczenia ostatnich kilkunastu lat można mieć
                    wątpliwości, czy terminy zostaną dotrzymane, ale to dotyczy praktycznie
                    wszystkich inwestycji.
                    O fabryki betonu i chętnych do budowy bym się nie martwił - jeśli nie z Polski,
                    to znajdą się chętni z Europy.
                    Co do środków finansowych, co rok administracja samorządowa i rządowa nie
                    wykorzystuje od kilkunastu do kilkudziesięciu procent budżetów drogowych (a
                    ostatnio słychać że nie wykorzystamy miliardów pieniędzy z Unii, bo za wolno
                    realizujemy te wydatki, które zostały zaplanowane). Więc chyba to nie w
                    dostępności pieniędzy tkwi problem, tylko w umiejętności ich wydawania.
                  • Gość: kier01 Re: Czy na pewno obwodnica dla tirów? IP: *.acn.waw.pl 31.03.06, 18:50
                    Podzielam poglad Komagale i innych.
                    Mimo tego należy wybudować obwodnice miasta W-wy w klasie autostrady, nie przez
                    miasto a tuż poza granicami.
                    Dzięki takiej lokalizacji określi się na njblizsze dziesieciolecia rozwój
                    miasta.
                    Wymagajmy od decydentów których bedziemy wybierać wiecej wyobraźni i
                    determinacji.
                    Nie prawdą jest, iż nie ma miejsca na budowę obwodnicy, strasząc nas albo
                    rójcem albo Ursynowem.
                    Przebieg trasy obwodnicy Warszawy.
                    Na wsch z Konotopi miedzy Piastowem a Ursusem przez Reguły z węzłem al
                    Jerozolimskie do Wolicy na południe od Janek. Połączy się z trasą Katowicka i
                    Krakowską na północ od Sękocina.
                    Dalej przez pola na wszh. do Wisły trasą wzdłuż Magdalenki i Lesznowoli od
                    północy do węzła Póławska kilometrowym płytkim tunelem na pół. od Piaseczna.
                    Następnie wzdłuż torów kolejowych do Konstancina dochodząc do węzła Półczyńska
                    mijając kilometrowym tunelem między lasem Kabacki a Konstancinem i dalej do
                    Wisły z mostem na Wiśle w okolicy Józefowa i dalej omijając Wiązownę do trasy
                    Terespolskiej A2. Od Wiązownej modernizując obecną trasą Lubelską do Miłosnej i
                    dalej omijając od południa Wesołą i wzdłuż torów kolejowych omijac Zielonkę do
                    obecnej trasy do Strugi przy trasie Białostockiej.
                    W drugim kierunku na północ z Konotopi przez Bronisze z węzłem na A2 wzdłuż
                    granicy Warszawy i skrajem Kampinoskiego parku do Łomianek z rozgałęzieniem na
                    północ do węzła trasy Gdańskiej a od wsch Łomianek do północnego Targówka przez
                    most na Wiśle z odgałęzieniem do Węzła na pół. Legionowa z trasą na Pułtusk.
                    Dalsza trasa od północnego Tarchomina łukiem do Strugi na trasie Białostockiej.
                    W ten prosty sposób najtańszym kosztem, można wybudować profesjonalną
                    obwodnicę spełniajacą wymagania tranzytu miedzynarodowego, między
                    wojewódzkiego, pod i warszawskiego.
                    Niskie koszty budowy:
                    tereny znacznie tańsze niż w Warszawie.
                    mniejsza ilość i niższe ewentualne odszkodowania budowlane
                    niewielka ilość przeszkód z inwrastrukturą komunalną
                    Krótki czas budowy:
                    łatwość projektowania - budowa przez pola
                    mozliwośc budowy znacznej części w dwuch etapach tzn jedna jezdnia następnie
                    dobudowa drugiej.
                    brak koligowania z bieżącym ruchem samochodowym
                    Ochrona środowiska i ochrona mieszkańców
                    tereny wokół w zasadzie nie zamieszkałe w promieniu 200 m
                    niewielka przecinka lasów
                    w terenach nowo zurbanizowanych budowa płytkich tuneli
                    Konstancin 1 km, Piaseczno 1 km, Reguły 1 km, pół. Tarchomin 1 km, Zielonka 0,5
                    km
                    w terenech chronionych i leśnych budowa estakad lub pół tuneli przysypanych
                    kopcem.
                    Kampinoski park 1 km, Łomianki 1 km, Magdalenka 1 km, Józefów 2 km
                    Wybudowanie tej obwodnicy w znacznym stopniu odblokuje Warszawę.
                    Chyba że kilku prominentów z okolic Konstancina a raczej Klarysewa ktorzy
                    posiadaja tam rezydencje zablokuje ten plan i przeforsuje wariant przez 200 tys
                    Ursynów dla nich tzw plepsu.
                      • Gość: komagane Re: Czy na pewno obwodnica dla tirów... ciekawe IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.04.06, 16:42
                        Ten pomysł jest wariantem tzw. podmiejskiego przebiegu obwodnicy / autostrady.
                        Inne rozwiązania na zachodzie (tam - od węzła Brwinów, tu - od samej Konotopy),
                        takie same w zasadniczej części: Wolica - Piaseczno - Konstancin). Wariant
                        podmiejski przygotowała francuska firma SETEC na zlecenie ministerstwa
                        infrastruktury w latach 1998-2000.

                        Wariant ten nigdy nie został przez władze GDDKiA, ministerstwo, władze Warszawy
                        czy województwa) potraktowany powaznie, jako rzeczywista alternatywa dla tzw.
                        ursynowskiego przebiegu POW. Nigdy nie zostal przez zaintersowane gminy
                        wprowadzony do planów ani studiów zagospodarowania przestrzennego. Traktowany
                        był zawsze przez ABiEA (poprzedniczkę GDDKiA) jako przykład negatywny, ze niby
                        drożej, girzej, bardziej kolizyjnie.

                        Zainteresowane gminy, m.in. Raszyn i Konstancin w rejonie ew. trasy
                        podmioejskiej wydały decyzje lokalizacyjne na budowę rozmaitych osiedli, np.
                        słynnej Konstancji w Klarysewie, aby skutecznie uniemozliwić realizację tego
                        wariantu.

                        Agitatorzy m. in. Siskomu przez całe miesiące zwalczali i wykpiwali m. in. moje
                        wysiłki, by choćby zaprezentować przebieg wariantu podmiejskiego.
                        Szczególnie "zasłużył się" w tym niejaki wampir. Najwyraźniej władzom GDDKiA
                        bardzo zależało na tym, by do świadomosci społecznej nie przedarła się idea, że
                        jest w ogóle jakaś sensowna alternatywa dla POW przez Ursynów.

                        Droga Adep1, nie tak dawno zaczęłaś funkcjonować na tym forum i zabierać głos w
                        tej sprawie. Kiedy piszesz, że większość umie tylko narzekać, że nie ma
                        propozycji rozwiązań, wydaje mi sie, że dobrze bys zrobiła, gdybyś najpierw
                        zapoznała się z kilkunastoletnią historią walk o przebieg A2 / POW przez
                        Warszawę.
                        • adep1 Re: Czy na pewno obwodnica ... Do Komagane 01.04.06, 21:56
                          "Droga Adep1, nie tak dawno zaczęłaś funkcjonować na tym forum i zabierać głos w
                          tej sprawie. Kiedy piszesz, że większość umie tylko narzekać, że nie ma
                          propozycji rozwiązań, wydaje mi sie, że dobrze bys zrobiła, gdybyś najpierw
                          zapoznała się z kilkunastoletnią historią walk o przebieg A2 / POW przez
                          Warszawę."
                          Kiedy mi się obrywa od osób, których wiedzę o sprawach dyskutowanych cenię, i z
                          których zdaniem się zgadzam, to najwyższy czas opuścić ten wątek.
                          Do spotkania przy spokojniejszym temacie!
                          • Gość: komagane Re: Czy na pewno obwodnica ... Do Komagane IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.04.06, 18:21
                            Ależ Adep1, dlaczego uważasz, że ci sie obrywa ode mnie. Przecież ja ci tylko
                            zwróciłam uwage na to, że ten temat ma bardzo długą historię. Że bynajmniej nie
                            wszyscy narzekaja na przebieg trasy, ale próbuja od lat czynnie włączyć się w
                            sprawe jej lokalizacji, uczestnicząc w różnych gremiach, forach, sesjach itp.

                            Gdybyś chocby rzuciła okiem na moje utarczki z Siskomem w ciągu ostatniego
                            roku, natychmiast doszłabyś do wątku trasy POW w wariancie podmiejskim. I
                            zobaczyłabyś, co Siskom na to, jakich argumentów używa, żeby ten wariant
                            zdyskredytować, do jakich brzydkich ataków personalnych sie posuwa. Wszystko
                            dlatego, że temat niewygodny.

                            Kiedy ktoś potem pisze o "awanturach" na temat trasy POW, sugerując, że "obie
                            strony" awanturują się i zaperzają, cóż ja mam na to rzec? Najspokojniej
                            dyskutuje się np. o ulubionych liniach autobusowych itp. dyrdymałkach.
                        • maremarmar Re: Czy na pewno obwodnica dla tirów... ciekawe 03.04.06, 00:05
                          > Ten pomysł jest wariantem tzw. podmiejskiego przebiegu obwodnicy / autostrady.

                          Hm. Analiza wielokryterialna (wykonana również przez SETEC) wykazała wyższość
                          wariantu Ursynowskiego we wszystkich grupach kryteriów oprócz wpływu na
                          środowisko przyrodnicze i społeczne (co naturalne, bo wpływ ten jest liczony
                          m.in. na podstawie wielkości ruchu, a ten największy jest w wariancie Ursynowskim).
                          Co prawda wyższość ta nie jest jakaś powalająca - ot, we wszystkich aspektach (z
                          wyjątkiem wspomnianego wyżej wpywu na środowisko) wariant Ursynowski był trochę
                          lepszy.
                          • Gość: komagane Re: Czy na pewno obwodnica dla tirów... ciekawe IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.04.06, 18:10
                            Analiza wielokryterialna SETEC oparta była na przesłankach z drugiej połowy lat
                            9o-tych. Od tego czasu znacznie rozbudowało się Piaseczno, Józefosław,
                            Konstancin, Nowa Iwiczna i szereg innych miejscowości.
                            Nie ma obawy, że trasą w wariancie podmiejskim jeździłoby mało samochodów.
                            Przeciwnie. Obecnie funkcjonująca trasa nr 721 jest juz bardzo przeciążona,
                            korkuje się i przebiega przez środek kilku miejscowości.

                            Podmiejski wariant obwodnicy pozwoliłby na:
                            1. rozwiązanie problemu trasy 721, oodblokowanie Magdalenki, Lesznowoli,
                            Piaseczna, Nowej Iwicznej, Chylic, Konstancina
                            2. rozwiązanie problemu protestów wobec budowy trasy przez Konotopę, Ursus,
                            Załuski, Ursynów, Wawer
                            3. byłby to wariant mniej kolizyjny, mniej wyburzeń, mniej zespołów
                            mieszkaniowych w pobliżu trasy
                            • maremarmar Re: Czy na pewno obwodnica dla tirów... ciekawe 04.04.06, 00:17
                              > Podmiejski wariant obwodnicy pozwoliłby na:
                              > 1. rozwiązanie problemu trasy 721, oodblokowanie Magdalenki, Lesznowoli,
                              > Piaseczna, Nowej Iwicznej, Chylic, Konstancina

                              To racja (no, akurat Konstancin jest chyba dobrze skomunikowany z Warszawą?
                              zwłaszcza jeśli przedłuży się dwujezdniówkę).

                              > 2. rozwiązanie problemu protestów wobec budowy trasy przez Konotopę, Ursus,
                              > Załuski, Ursynów, Wawer

                              To dość oczywiste stwierdzenie :-)
                              Ale oczywiście natychmiast pojawią się protesty przeciw przebiegowi
                              podmiejskiemu. Magdalenka - willowa miejscowość, wielu z pewnością bogatych i
                              wpływowych mieszkańców. Konstancin - podobnie, ponadto - jakby nie było - jedyne
                              uzdrowisko na Mazowszu. Tu pewnie byłyby najsilniejsze protesty. Podejrzewam, że
                              większe i skuteczniejsze niż w przypadku Ursynowa.

                              > 3. byłby to wariant mniej kolizyjny, mniej wyburzeń, mniej zespołów
                              > mieszkaniowych w pobliżu trasy

                              Być może, chociaż pewnie dałoby się to stwierdzić dopiero po dokładnym
                              wyznaczeniu trasy.
                              • Gość: komagane Re: Czy na pewno obwodnica dla tirów... ciekawe IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.04.06, 10:16
                                Ni jasne, dopiero po dokładniejszym wyznaczeniu trasy byłoby wiadomo, ile
                                kolizji napotka ona po drodze.

                                Ale... Magdalenka czy Konstancin czekają na tę trasę, gdyż obecna droga
                                przebiega przez SRODEK miejscowości, a potencjalna obwodnica podmiejska miałaby
                                przechodzić OBRZEŻAMI.
                                Oczywiście, gdy lokalizacji trasy sie nie wyznaczy, a czas upływa, to za pare
                                lat okaże się, że w miejscu potencjalnej trasy stoją juz jakieś budynki,
                                osiedla czy magazyny. W Konstancinie takim klinem jest prawdopodobnie osiedle
                                Konstancja, powstałe w szczerym polu i jeszcze nieukończone. W Słominie koło
                                Magdalenki - planowane dopiero wielkie osiedle domków jednorodzinnych firmy
                                AIG/Lincoln. Nawet jesli wyznaczając korytarz pod trasę uda się osiedla ominąć,
                                to trasa przebiegałaby za blisko, więc będa protesty.

                                Pytanie: dlaczego władze wojewódzkie i GDDKiA nie postarały sie o
                                zabezpieczenie miejsca pod lokalizację trasy?

                                Na rozprawie administracyjnej w sprawie trasy Salomea-Wolica na własne uszy
                                słyszałam wnioski lokalnych działaczy z Magdalenki i Lesznowoli o wyznaczenie
                                korytarza trasy skomunikowanej z w/w Salomea-Wolica. W dzisiejszych planach
                                bowiem jedyną droga prowadzącą od S7 w strone Piaseczna i Konstancina jest
                                wspomniana droga nr 721, prowadząca przez środek Magdalenki i następnych
                                miejscowości.

                                Osobny problem to kategoria drogi, o której mówimy. Prawdopodobnie władze np.
                                Lesznowoli chętnie powitają plany budowy drogi GP czy nawet zbiorczej, ale
                                oprotestują budowę POW czy autostrady. Faktem jest, że wszystkie gminy robią
                                dużo, by uniknąć lokalizacji trasy u siebie, odrzucają ten pomysł jak gorący
                                kartofel. Stąd bierze się nacisk GDDKiA, by trasy budować w starych
                                korytarzach, wyznaczonych jeszcze pod trasę niebieskich migdałów.

                                Reasumując, nawet jesli powstanie POW w starym korytarzu przez Załuski i
                                Ursynów, to w interesie Warszawy i miejscowości podwarszawskich jest
                                wyznaczenie korytarza na nową trasę 721 bis. I to jak najszybciej. O ile
                                jeszcze nie jest za późno.

                                P.S.Konstancin jest skomunikowany z Warszawą (czy dobrze?) w kierunku centrum.
                                A co będzie, jak mieszkaniec Konstancina zechce dojechać do Łomianek? na
                                Bemowo? na Bielany? na Ochotę?
                                • vampi_r Re: Czy na pewno obwodnica dla tirów... ciekawe 06.04.06, 02:34
                                  A komagane wciąż jeszcze o puszczaniu POW przez Piaseczno i Konstancin.
                                  Czyżby za mało GDDKiA zapłaciła? A może żal jej opuszczać dom stojacy tuż pod lądującymi samolotami?
                                  No tak, bo w nowym cichym miejscu co można oprotestować...

                                  Są ludzie, których celem swego życia jest nieustanne protestowanie przeciwko wszystkiemu.

                                  Nawet niedawno był o nich artykuł w Przekroju:
                                  www.przekroj.pl/index.php?option=com_content&task=view&id=1098&Itemid=48&limit=1&limitstart=0

                                  Przyjmij więc raz na zawsze do wiadomości, że budowa trasy ekspresowej przez Piaseczno i Konstatncin była niemożliwa nie tylko z tego powodu, że tereny te są mocno zurbanizowane i byłoby zbyt wiele wyburzeń, ale też i z pwodu konfliktu z prawem - konkretnie Ustawą o ochronie przyrody.
                                  Trasa eskpresowa przecinałaby podwarszawskie rezerwaty przyrody.

                                  USTAWA
                                  z dnia 16 kwietnia 2004 r.
                                  o ochronie przyrody

                                  Art 33
                                  1. Zabrania się podejmowania działań mogących w znaczący sposób pogorszyć
                                  stan siedlisk przyrodniczych oraz siedlisk gatunków roślin i zwierząt,
                                  a także w znaczący sposób wpłynąć negatywnie na gatunki, dla których
                                  ochrony został wyznaczony obszar Natura 2000, z zastrzeżeniem art. 34
                                  2. Przepis ust. 1 stosuje się odpowiednio do projektowanych obszarów Natura
                                  2000, znajdujących się na liście, o której mowa w art. 27 ust. 1, do czasu
                                  odmowy zatwierdzenia albo zatwierdzenia tych obszarów przez Komisję
                                  Europejską jako obszary Natura 2000 i ich wyznaczenia w trybie przepisów,
                                  o których mowa w art. 28.
                                  3. Projekty planów i projekty zmian do przyjętych planów oraz planowane
                                  przedsięwzięcia, które nie są bezpośrednio związane z ochroną obszaru Natura
                                  2000 lub obszarów, o których mowa w ust. 2, lub nie wynikają z tej
                                  ochrony, a które mogą na te obszary znacząco oddziaływać, wymagają
                                  przeprowadzenia postępowania w sprawie oceny oddziaływania na środowisko,
                                  na zasadach określonych w ustawie z dnia 27 kwietnia 2001 r. - Prawo
                                  ochrony środowiska.

                                  Art 34
                                  1. Jeżeli przemawiają za tym konieczne wymogi nadrzędnego interesu publicznego,
                                  w tym wymogi o charakterze społecznym lub gospodarczym, i wobec braku
                                  rozwiązań alternatywnych, właściwy miejscowo wojewoda, a na obszarach morskich
                                  dyrektor właściwego urzędu morskiego, może zezwolić na realizację planu
                                  lub przedsięwzięcia, które mogą mieć negatywny wpływ na siedliska przyrodnicze
                                  oraz gatunki roślin i zwierząt, dla których ochrony został wyznaczony obszar
                                  Natura 2000, zapewniając wykonanie kompensacji przyrodniczej niezbędnej
                                  do zapewnienia spójności i właściwego funkcjonowania sieci obszarów Natura
                                  2000, z zastrze?eniem ust. 2.
                                  2. Jeżeli na obszarze Natura 2000 występuje siedlisko lub gatunek o znaczeniu
                                  priorytetowym, zezwolenie, o którym mowa w ust. 1, może zostać udzielone
                                  wyłącznie w celu:
                                  1) ochrony zdrowia i życia ludzi;
                                  2) zapewnienia bezpieczeństwa powszechnego;
                                  3) uzyskania korzystnych następstw o pierwszorzędnym znaczeniu dla środowiska
                                  przyrodniczego;
                                  4) wynikającym z koniecznych wymogów nadrzędnego interesu publicznego,
                                  po uzyskaniu opinii Komisji Europejskiej.
                                  --------

                                  Skończ więc komagane z tymi swoimi bzdurami, bo na prawdę aż niedobrze się robi, jak człowiek sobie uzmysławia jak bardzo odporni na wiedzę i argumenty są coponiektórzy.
                                  Od lat piszesz o tej obwodnicy, by potem stwierdzić, że budowa jest niemożliwa, by za miesiac znów wrócic do bicia piany o POW przez Konstancin.
                                  Żałosne.
                        • Gość: płyń z wisłą ! Re: Czy na pewno obwodnica dla tirów... ciekawe IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.04.06, 20:39
                          Buhahaha !
                          Pokrzyczcie jeszcze za przeniesieniem linii średnicowej do Góry Kalwarii - nawet są tory, tylko trza dworzec postawić.
                          No i koniecznie metro wokół miasta, zamiast przez jego środek !
                          Przecież każdy głupi wie, że to do Warszawy jedzie gro samochodów, mało kto potrzebuje ją omijać.
                          Czy Polskę stać na pustą autostradę specjalnie dla garstki ruskich tirów ?
    • tarantula01 Dopiero po 2 godzinach 29.03.06, 09:25
      Na początku rozprawy górą były hasła. Hasła głośne, a wygłaszająca je grupa
      ludzi nie dawała dojść do słowa innym, w tym bezpośrednio zainteresowanym. Co
      ciekawe grupy tej prawdopodobnie nie dotyczył temat POW, bo byli to ludzie z
      Wawra, Wesołej, czy Ursynowa (ale nie rejonu POW). Był na tej rozprawie np.
      radny Żoliborza - p. Lipka. Rozumiem, że POW przechodzi przez Żoliborz.
      Normalna dyskusja i wnioski rozpoczęła się po ok. 2 godzinach krzyków, gdy na
      sali pozostali naprawdę zainteresowani (tak ok. 1/3 pierwotnie obecnych).
      Wówczas ludzi Ci mogli dowiedzieć się o terminach wywłaszczeń lub też
      wnioskowali o lepsze zabezpieczenia (w przypadku gdy zostają na swoim miejscu).
      • komagane Agitatorzy 29.03.06, 09:46
        Na rozprawę przyszedł tłum ludzi, czesto zrozpaczonych z powodu koniecznosci
        wysiedleń lub groźby mieszkania w bezpośrednim sasiedztwie trasy ekspresowej.

        Na rozprawe przyszedł też stały element folkloru: działacze Ekologicznego
        Ursynowa oraz działacze Siskomu. Przez pierwsze dwie godziny mieliśmy wątpliwą
        przyjemność obserwowania kiepskiego teatrum w postaci filipik owych działaczy,
        sprowadzających sie z grubsza do dylematu: czy zatrują nas spaliny z powodu
        budowy autostrady czy też z powodu braku autostrady.

        Dopiero potem mogli dojść do głosu ludzie, którzy są bezpośrednio
        zainteresowani budową tej trasy i chcieli zadac pytania albo złożyć wnioski.
        Ludzie naprawdę w trudnej sytuacji, którym grozi konieczność mieszkania w
        bezpośrednim sasiedztwie trasy lub węzła. Przykład: mieszkańcy ul. Szyszkowej,
        których dom pozostanie wciśnięty w trójkąt pomiędzy węzłem Opacz, nową jezdnią
        Szyszkowej (na estakadzie) a ul. Środkową, którzy są poza terenem wykupów.
        Zadali konkretne pytanie: jak żyć w takich warunkach?

        Niestety, na pytania szczegółowe przedstawiciele GDDKiA nie chdieli
        odpowiadać, odsyłając te kwestie do negocjacji indywidualnych, po zatwierdzeniu
        lokalizacji. Oczywiście, po zatwierdzeniu lokalizacji i ustaleniu linii
        rozgraniczających osoby poza tymi liniami moga pisac na Berdyczów.

        Nieoceniony Stołek okreslił to mianem "awantury". Jak widać, GW wciąz nie może
        wyzbyć się aspiracji do tego, by kształtować rzeczywistość za pomocą potężnej
        broni, jaką jest informacja prasowa. "Nie zauważył" problemów licznych
        mieszkańców, bo to nie pasuje do założeń tego tekstu. Po raz kolejny muszę
        stwierdzić, że GW nie jest obiektywna, a czasami przypomina zwykłą agitkę.

        Wstyd!
        • vampi_r Re: Agitatorzy 30.03.06, 01:00
          komagane napisała:

          > Na rozprawę przyszedł tłum ludzi, czesto zrozpaczonych z powodu koniecznosci
          > wysiedleń lub groźby mieszkania w bezpośrednim sasiedztwie trasy ekspresowej.

          Ja bym powiedział, że przybył spory tłum ludzi, którzy mają nadzieję, że Państwo wreszcie ich wykupi.

          > Ludzie naprawdę w trudnej sytuacji, którym grozi konieczność mieszkania w
          > bezpośrednim sasiedztwie trasy lub węzła.

          Heh... jeśli ci ludzie nie chcą mieszkać w okolicy węzła, to powinni sprzedac nieruchomość.
          Gwarantuję też, że po zbudowaniu trasy, tereny okołowęzłowe pójda ostro w górę.

          > Po raz kolejny muszę
          > stwierdzić, że GW nie jest obiektywna, a czasami przypomina zwykłą agitkę.
          >
          > Wstyd!

          Ale o co chodzi?
          Relacja Pana Śmietany jest moim zdaniem bardzo trafiona.
          • Gość: komagane Re: Agitatorzy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.03.06, 13:26
            > Na rozprawę przyszedł tłum ludzi, czesto zrozpaczonych z powodu koniecznosci
            > wysiedleń lub groźby mieszkania w bezpośrednim sasiedztwie trasy ekspresowej.

            Ja bym powiedział, że przybył spory tłum ludzi, którzy mają nadzieję, że
            Państwo wreszcie ich wykupi.

            Wampir widzi to, co chciałby zobaczyć. Ale sam pojawił sie tam w charakterze
            agitatora, mimo że nie zabierał głosu (zabierał głós jego sąsiad, starszy pan,
            stale obecny na tego typu gremiach). Starszego pana publicznosc wygwizdała
            zresztą.

            Większośc głosów mieszkańców dotyczyła jednak odstąpienia od budowy trasy, a
            tylko nieliczne - szybkiego rozstrzygnięcia sprawy i wykupu nieruchomosci.
            Niestety. Największym złem jest bowiem przeciąganie stanu tymczasowości i
            niepewnosci, rezerwowanie, zakazywanie, uniemożliwianie obrotu
            nieruchomosciami. Nieustający miecz Damoklesa, raz na cieńszym, raz na grubszym
            sznurku.

            Ale w artykule pana Śmietany ani słowa o tym, za to dużo o agitatorach i dużo o
            głosach mniejszości. Dlatego uważam artykuł za manipulowany, nie oddający
            faktycznego stanu rzeczy.

            Pani, która zabierała głos jako pierwsza, ma dom na niewielkiej działce, tuż
            przy Al. Krakowskiej, tuż poza linią rozgraniczającą POW, nie podlegający
            wykupowi ani odszkodowaniom. To chyba oczywiste, że trasa jest dla niej
            tragedią i że ona na tej budowie tylko straci, nic nie zyska. Czy nie ma prawa
            protestować? Czy można ją nazwac pieniaczem, nawet jesli w polemice używała
            ostrych słów?

            Takich osób była większośc. Jest grubym naduzyciem, że Stołek i Siskom traktują
            ich jak pieniaczy.

            Wstyd!

            • vampi_r Re: Agitatorzy 31.03.06, 02:04
              Naucz się wreszcie czytać w tym samym języku, co ja piszę.

              Gdzież SISKOM pisze o tej pani co ma dom przy Krakowskiej, że jest pieniczaką
              Ja napisałem przecież, że na tym spotkaniu głos powinni zabierać TYLKO sami zainteresowani. Ta pani się do nich zalicza.

              Ma prawo się burzyć.

              Tylko że ja uważam, iż ta pani zyska. Bo zaraz jej nieruchomością zaintersują się developerzy i sprzeda działkę z domem za dobra cenę (jeśli nie chce mieszkac przy trasie).
              Rzecz cała w tym, że ta pani została podburzona przez pieniaczy.

              Pieniaczami nazywam Lipke, Horoszkiewicz i Fronczaka.
              • Gość: komagane Re: Agitatorzy - proszę o pomoc! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.03.06, 11:24
                Może ktoś wreszcie wyjaśni niejakiemu wampirowi, że sam jest agitatorem, że
                jego i jeko kolegów "interwencje" noszą wszelkie znamiona agitacji ZA jednym z
                rozwiązań sytuacji. Na zebrania typu ostatnia rozprawa administracyjna u
                wojewody przychodzą, aby rytualnie poprztykac się z Ekologicznym Ursynowem,
                który jest PRZECIW temu rozwiązaniu. Przypomina to, jako zywo, walki kibiców
                Legii z ŁKS-em, na szczęście bez rozlewu krwi.

                Niech mu ktos wytłumaczy, że na bójkę z EU moga się umówić w innym miejscu, ale
                tu ich igraszki odbierają rzeczywiście zainteresowanym mozliwość
                wyartykułowania własnych problemów.

                Co do zarzutów o manipulowanie i podburzanie - przyganiał kocioł garnkowi,
                kiedy to naczelny manipulator bierze sie za rozliczanie innych. Dobre, nawet
                smieszne!


                Proszę również zauważyć, że w całej ogólnej dyskusji umyka meritum sprawy: otóż
                nie ma żadnego pomysłu na rozwiązanie problemu ludzi, mieszkających poza
                liniami rozgraniczającymi, w bezpośrednim sąsiedztwie trasy. Są oni w znacznie
                gorszym położeniu niż mieszkańcy blokowisk Ursynowa czy Chomiczówki, nie
                mażadnych propozycji rozwiązania ich sytuacji, GDDKiA czy miasto bynajmniej nie
                pali sie do wykupów czy odszkodowań. Zamiast zająć się icsytuacją, "działacze"
                EU i Siskomu serwują nam igrzyska, a GW skrzętnie je opisuje. Dobre rady
                wampiropodobnych pasują tu jak pięsc do nosa.
      • Gość: WujekDobraRada Re: Buraki w krzaki - i pod Grójec IP: *.adsl.inetia.pl 29.03.06, 11:41
        Popieram.
        Tych oszołomów to pod Grójec wysyłać, i zabrać im prawa jazdy - jak są
        przeciwnikami samochodów to niech furami jeżdżą.
        Polska musi się rozwijać gospodarczo, a jednym z filarów jest infrastruktura.
        Ile jeszcze czasu mośki będą miały wpływ na stan naszej gospodarki, a tym samym
        ogólną rażąco niską od Europy Zachodniej stopę życiową w naszym kraju?
        • hydros Re: Buraki w krzaki - a rdzenni Warszawiacy gdzie 24.04.06, 00:09
          gdybyś była naprawdę warszawianką, to nie pisałabyś takich głupot.Mieszkając w
          Warszawie, i w ogóle w dużym mieście, nie możesz mieszkać tak jak na wsi.Jeżeli
          słyszę ten lament tzw."ekologów" ursynowskich , to szlak mnie trafia.Niech ci
          pseudowarszawiacy z Ursynowa pomieszkają kilka dni przy ul Grójeckiej, albo
          jeszcze "lepiej" przy Korotyńskiego i Grójeckiej,to odechce im się kontrować
          budowę autostrady podziemnej przez Ursynów. U nas samochody nie jadą, lecz się
          snują albo stoją i smrodzą, tak jest w Śródmieściu i na wszystkich szlakach
          wylotowych.Czy my też mamy wyjść na ulicę i protestować. Wszelkie decyzje o
          budowie strategicznych tras powinny być roztrzygane w referendum z udziałem
          wszystkich warszawiaków, a nie tylko tych z danej dzielnicy.Warszawa to nie
          wiocha itrzeba z tego sobie zdawać sprawę.
    • burek_polny Na takie spotkania przychodza sami pieniacze... 29.03.06, 10:49
      ...krzykacze i przeciwnicy wszelkiego co nowe, ktorych jest mniej niz 10% ogolu
      reszty mieszkancow. I z reguly "najbardziej daja o sobie znać" co nie znaczy,
      ze reprezentuja wiekszosc. Ja mieszkam w okolicach Okecia i podobnie jak
      WSZYSCY moi znajomi chcemy JAK NAJSZYBSZEJ BUDOWY TEJ TRASY. Nie awanturujemy
      sie, czekamy az ja zbuduja ...
    • Gość: Glonojad Re: Awantura o trasę ekspresową u wojewody IP: 87.207.129.* 29.03.06, 11:27
      Ursynów nie jest żadnym centrum miasta. A to miejsce, gdzie trasa POW
      najbardziej w miasto wchodzi.

      Z wyjątkiem przejścia przez Ursynow (które jest w tunelu), trasa ta przecina
      obszary podmiejskie, omijając zabudowę stref miejskich, pomiędzy nimi a gęściej
      zabudowanymi rejonami podmiejskimi. A jeśli chodzi o Ursynów, to jakby trasy nie
      suwać, to w jakąś zabudowę się wejdzie - to chyba lepiej przeciać 2,5km
      Ursynowa, za to w tunelu, niż Piaseczno - Konstancin, gdzie pas domków ciągnie
      się niemalże od Puławskiej do Wisły, a ze względu na długość trasy nic ponad
      wykop nie dałoby się zbudować. Pomijając już fakt, że przy takim zawijasie,
      większość kierowców pewnie by na Puławskiej uciekła na dużo bardziej miejskie
      trasę Siekierkowską i Wał Miedzeszyński.

      No chyba, że "dla zasady", na siłę robimy trasę po granicy zabudowy intensywnej,
      czyli przez "Las Kabacki" ;).

      Jest jeszcze jedna kwestia - "niby-ekologiczny" wariant "samorządowy" przebiegu
      S/A-2, przecina Mazowiecki Park Krajobrazowy na odcinku kilkukrotnie dłuższym,
      niż POW w przebiegu Ursynowsko - Wawerskim...
    • Gość: Marek Każda dodatkowa droga jest na wagę złota. IP: 217.153.180.* 29.03.06, 14:58
      Kilkunastu "zielonych" oraz kilka babć (których dzieci i wnuki musi stać w
      gigantycznych korkach) blokuje każdą inwestycję. Wiecie, o której godziie są
      rozpatrywane takie wnioski? Najczęściej około godzin południowych, kiedy
      większość Warszawian pracuje. W innym wypadku to my, zmotoryzowani bylibyśmy
      większością. Proszę mi nie mówić, że ta trasa miałaby być przeznaczona tylko
      dla ruchu miejskiego, bez tranzytu. To lepiej, żeby tiry nadal jeździły
      Łopuszańską i Marynarską czy Al. Jerozolimskimi? Każda droga (obwodnica) jest
      błogosławieństwiem dla stolicy, jeśli oddala ruch od centrum i zabudowań.
      Mieszkańcy Dawid; co powiecie mieszkańcom Hynka, Al. Jerozolimskich, których
      domy znajdują się nieraz 5 -10m od drogi? Że macie to w nosie, bo 100m od
      waszego domu przejedzie tir? Zawsze w takich wypadkach wybiera się mniejsze
      zło. Cieszmy się, że od 32 lat gadania o obwodnicy, coś wreszcie się ruszy.
      Pozdrawiam
      • Gość: komagane NIE BYŁO awantury! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.03.06, 16:21
        Awanturowali się, i owszem, działacze ze stowarzyszeń ekologicznych oraz
        działacze ze stowarzyszeń proautostradowych!

        Kiedy sobie wreszcie poszli, wtedy zaczeła sie bardziej konstruktywna rozmowa.
        Niestety, na wiele uwag i wątpliwości przedstawiciele GDDKiA nie udzielili
        wystarczającej odpowiedzi.

        Kiedy tu wypisuje sie historie o rzekomej "awanturze", myslę, że nalezy
        rozumiec to tak:
        - GDDKiA nie ma szans na wykonanie drogi albo środków na godziwe wykupy
        - budowa trasy sie opóźni z powodu j.w.
        - trzeba znaleźć winnego
        - no to dopuszcza sie do głosu ekologów, a potem wielogłosowy chór powtarza i
        powtarzac będzie, że ptrzez ekologów opóźniła się budowa trasy.

        Wszędzie polityka! Wszędzie manipulacje! szału można dostać!
        • cbacba B Szulcowa przestan juz robic kola!!!!!!!!!!!! 29.03.06, 19:33
          Autostrada musi byc chocby dla Okecie ktore nie zostanie zamkniete tak jak ty
          bys chciala.
          Miasto musi is rozwijac (tz. nowe drogi, skrzyzowania, mosty, estakady)
          Okecie potrzebuje trzeciego pasa startowego bo PO TO ZOSTALA ZROBIONA REZERWA
          TERENOWA.
          Nie ma zadnego sensu budowac nowe lotnisko u twojego sasiada tylko ze tobie cos
          sie nie podoba (nie ma zapotrzebowania na cztery lotniska w okolicy- Okecie,
          Modlin, Lublinek i ?????)
          Budowa nowego lotniska nawet w PPP bedzie kosztowac miliardy (j. bartosiewicz
          nie ma nawet o tym pojecia dlatego ja sie z niego ciagle nabijam)
          Trzeba maxymalinie wykorzystac istniejaca infrastrukure lotniskowa i ja
          rozbudowac (tz. Terminal 3 i trzeci pas startowy)
          • tarantula01 Re: B Szulcowa przestan juz robic kola!!!!!!!!!!! 29.03.06, 21:24
            cbacba napisała:
            > Nie ma zadnego sensu budowac nowe lotnisko u twojego sasiada tylko ze tobie
            > cos sie nie podoba (nie ma zapotrzebowania na cztery lotniska w okolicy-
            > Okecie, Modlin, Lublinek i ?????)

            Zerknij na to:
            www.port-lotniczy.org
            A zwłaszcza na położenie w kontekście budowy prędkich kolei:
            www.port-lotniczy.org/cpl_nad/cnobecnesz.htm
            > Budowa nowego lotniska nawet w PPP bedzie kosztowac miliardy (j. bartosiewicz
            > nie ma nawet o tym pojecia dlatego ja sie z niego ciagle nabijam)
            > Trzeba maxymalinie wykorzystac istniejaca infrastrukure lotniskowa i ja
            > rozbudowac (tz. Terminal 3 i trzeci pas startowy)

            Okęcie trzeba zmodernizować - po to, aby pasażerów odprawiać w ludzkich
            warunkach.
          • Gość: baca skandaliczne wypowiedzi pracownicy PPL IP: *.acn.waw.pl 30.03.06, 16:58
            nie czytałem wiekszej durności niz ten post !!!
            za wartość nowego terminala zbudowano olbrzymie lotnisko pod teheranem .
            Rozumiem ze pracujesz na Okeciu w ppl i chciałabyś na koszt podatników mieć
            spokój do emerytury. A potem choćby potop , bo co cię to obchodzi,ze komus na
            łeb spadnie samolot. Byle nie na twój,co??

            Nie ma zapotrzebowania na lotniska w okolicy? A moze jest zapotrzebowanie na
            lotnisko w Warszawie?
            • cbacba skandaliczne wypowiedzi baca 30.03.06, 21:50
              Nie pracuje w PPL, nigdy tam nie pracowalem ale musze przyznac ze mam obsesje
              na wszystkich tych co lubia protestowac, nazekac, biadolic i blokowac rozbudowe
              infrastruktury (lotnisk, drog, skrzyzowan, estakad, mostow, itp.)

              Brak infrastrutury powoduje ze caly kraj zamiast isc do przodu to sie cofa do
              tylu.
              • Gość: komagane Re: IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.03.06, 22:08
                Wypowiedzi cbacba dotyczą jedynie lotniska in jego rozbudowy, więc wysoce
                prawdopodobne jest jego powiązanie z PPL (pracownik? krewny pracownika?
                mniejsza o to).

                Chamskie wypowiedzi cbacba są najlepszym przykładem tego, jak PPL traktuje
                okolicznych mieszkańców, w tym mieszkańców osiedla Okęcie.
                Do tego rodzaju chamskich wypowiedzi przyzwyczaiłam sie tak samo jak do huku
                samolotów. Nie znaczy to, że musze je tolerować. Ot, folklor PPL-owski (PRL-
                owski), który, mam nadzieję, z czasem wymrze i zniknie w sposób naturalny.

                P.S. Lotniska i autostrady trzeba budować, a odszkodowania trzeba płacić. Byle
                budować z głową, a płacić uczciwie.
              • Gość: baca Skandaliczne wypowiedzi pracownika PPL IP: *.acn.waw.pl 30.03.06, 22:22
                i dalej sadzisz te swoje farmazony.
                Doprowadziliście w PPL do tego że wszystkie tanie linie omijaja Warszawę. W
                Modlinie zastosowaliście taką obstrukcję ,ze sprawa upadła. Coscie tam robili
                przez przeszło rok? I ty gadasz o rozwoju. Czego? waszej kieszeni? Bo ci się
                niechce jeździć do Modlina czy Mszczonowa? Własne i kumpli lenistwo podciągasz
                pod postęp ? tfuuuuuu..
                Mało tego wybudowaliscie z gwarancjami rządowymi, nowy terminal ,kiedy
                przewoźnicy wynoszą się do Łodzi Krakowa czy Wrocławia. To na odległość
                śmierdzi korupcją i skończy się jak z laboratorium osocza. Po was tylko potop.
                I nic was dobro społeczne nie obchodzi.Warszawa i Polska to dla was tylko
                postaw sukna !!!
                Ilekroć pojawia się w dyskusjach problem lotniska to zawsze jest dyżyrny czarny
                piarowiec z PPl ,czyli cbacba. I broni tylko własnej d...Nawet się nie
                zastanawia o co chodzi. Bo nie za to jej płacą.
                Brak infrastruktury? To też problem ,ale znacznie większym jest nadmiar
                egoistycznych łobuzów. A tych nie brak na Okęciu.
                • adep1 "farmazony" 30.03.06, 23:09
                  "i dalej sadzisz te swoje farmazony." - takie zdanie na początek i odechciewa
                  się czytać reszty;

                  jeśli chcesz przekonać kogokolwiek do do czegokolwiek,
                  zacznij od przekonania siebie, że kultura to coś, co w stosunkach międzyludzkich
                  bardzo się przydaje - ułatwia zrozumienie a nawet porozumienie.
                  • Gość: baca skandaliczne wypowiedzi pracownicy PPL IP: *.acn.waw.pl 01.04.06, 15:52
                    razi cię to? Słusznie ,bo nie są to miłe słowa.

                    Ale by cie też szlag trafił ,gdybys wiedział co tacy ludzie są w stanie zrobić
                    dla nędznych paru groszy. Lat temu parę,były poważne zamierzenia w kwestii
                    nowego lotniska. Tłum pracowników PPL rzucił się by skopać wszystkich którzy
                    byli za. Żadne merytoryczne argumenty,tylko solidne obrabianie d....Atakowali
                    stadami, udawadniając kazdemu co inaczej myslał ,że jest kretynem. To jak z
                    nimi można rozmawiać? Przecież rozumieją tylko taki język.
                    A na czele tego - powiedzmy szczerze -skorumpowanego forumowego motłochu,stała
                    cbacba. To sa ludzie,którzy dla własnych miejsc pracy są w stanie zrobić
                    wszystko. Cóż ,powiesz, takie jest życie i tacy są ludzie. Pewnie tak
                    jest ,ale mamy tutaj chyba skrajny przykład egoizmu.
                    Zobacz co ona zresztą reklamuje!! Trzeci pas na lotnisku. Te dwa są słabo
                    obłożone,więc wybudujmy trzeci. Niedługo większość ludzi bedzie latać z Łodzi
                    czy Krakowa , a ona o trzecim pasie. Pewnie podejście winno byc nad pałacem
                    kultury ,bo to by była najlepsza reklama lini lotniczych i Okęcia. Czemu to
                    robi? Bo wie ,że jak wybuduje się ten ,(nikomu niepotrzebny) trzeci pas, to juz
                    nie bedzie na żadne Modliny,czy inne lotnisko pieniędzy. A jakby tak kolejny
                    terminal!!!
                    I nie mówie tu nic niezwykłego. Takie zdanie ma wiekszość przedstawicieli
                    przedstawicieli tzw. tanich lini. Uważają ,że z tymi ludźmi na Okęciu nie ma o
                    czym wogóle gadać. Bo musieliby zrobic tam totalną reorganizację , wywalić kupe
                    ludzi co nic nie robią. Jednym słowem skończyć z tym socjalizmem w PPL. Ale są
                    takie cbacby co z tego socjalizmu żyją. I jak to mówią -socialismo o muerte.
                    (socjalizm lub smierć- główne hasło niejakiego Fidela,dla przpomnienia). Żyją
                    na nasz koszt, bo to Okecie to nasz (państwowy) port lotniczy , który zagarneła
                    dla własnych egoistycznych celów grupa pracowników. I tyle.

                    Jak to juz wszystko wiesz,to przyznaj że też cię szlag moze trafić. Ja mam
                    nadzieję ,ze kiedyś jakiś rząd sprywatyzuje to lotnisko. A nowy
                    właściciel ,pierwszą rzeczą którą zrobi to przeniesie je 40-60 km za
                    Warszawę.O,przepraszam ,pierw wywali te wszystkie cbacby. A tereny sprzeda. I
                    zrobi kokosowy interes !! Nie wierzysz? A niby co zrobiono w stoczni
                    gdańskiej?
                    Bo sa jeszcze tacy jak ja co pytają co mamy z tego olbrzymiego publicznego
                    majątku na Okeciu? Nie mamy nic. Wszystko przejadają i marnotrawią te cbacby.
                    A warszawiacy mają ekstra ,darmowy brud i hałas. "Za darmo" dodałaby cbcba.
                    Rentowność (przy okazji wytłumacz takiej cbacbie co to jest rentowność)
                    wykorzystania tych olbrzymich terenów jest mniejsza niż byś tam posadził buraki.
                    I jak to wszystko wiesz to czy nie trafia cię szlag?

                    Ładnie piszesz,jak piszesz:
                    > jeśli chcesz przekonać kogokolwiek do do czegokolwiek,
                    > zacznij od przekonania siebie, że kultura to coś, co w stosunkach
                    międzyludzkic
                    > h
                    > bardzo się przydaje - ułatwia zrozumienie a nawet porozumienie.
                    To prawda, tylko ja nie chcę przekonać żadnej cbacby że ma iść na bezrobocie.
                    To zresztą niewykonalne. Chcę by wreszcie przestała walczyć na tym forum o
                    własny g... interes. By wreszcie przestała szarpać ten "postaw sukna". Póki co
                    niczyjego sukna.
                    Gwoli wyjasnienia, pracownikom ppl, nie jestem żadna basia,ani szulcowa ,ani
                    komegene.I zupełnie mnie nie interesuje jak się naprawdę nazywa cbacba ,czy ty
                    adepcie.
                    Ale was to interesuje. Czemu? Bo wolicie dyskusję w temacie autor ( ta
                    cholerna szulcowa) niz w temacie problem (np. czy ludziom trzeba płacićza
                    uciążliwość lotniska)?

                    Twój baca
                • cbacba Czy baca to komange? 01.04.06, 05:49
                  Czy baca = komange = barbara = szulcowa????

                  Nie mam nic wspolnego z PPL. Czas skonczyc z protestami jednostek takich jak
                  bacha szulcowa co ciagle robi kola.
                  • Gość: baca Re: Czy baca to komange? IP: *.acn.waw.pl 01.04.06, 16:44
                    a ty co? dostałaś nadgodziny w sobotę? Czy szef docenia twą ofiarność?
                    Napisz lepiej jakie jeszcze draństwa jesteś zrobić dla zachowania swego miejsca
                    pracy? Czy spalisz samochody jak ci w Francji? Czy pobijesz policjanta? A
                    może mnie wyślesz płatnego zabójcę?

                    Że żartuję? A ileście zrobili by znależć niejakiego jacka? Każdy chwyt
                    dozwolony. A jak został znaleziony to jak go skopaliście?

                    I przestań wiecznie zaprzeczać że tam nie pracujesz. Staje się to nudne.
                    Powiedz lepiej- takie dostałam zadanie,za to mi dobrze płacą i robię to jak
                    najlepiej potrafię. W końcu mam dwójke dzieci na utrzymaniu i jako taka mam
                    prawo zrobić każde świństwo.Pracy nikt nie wybiera i takie inne dyrdymały.
                    I ja cię zrozumiem. Mus to mus ,jak mawiał Roch.
                    Masz prawo zrobić każde świństwo. W końcu walczysz o przetrwanie zdechłej
                    socjalistycznej firmy. Czyli niejakiego PPL.


                    I ja ci przyznam rację. Robisz to dobrze.
                    Tu mała dygresja- coś umiesz i zawsze znajdziesz zajęcie w niepaństwowym
                    biznesie. I odetchniesz z ulgą.

                    Ale to wyprawiasz dotychczas to kompletne zakłamanie.
                    Wiem ,sobota i nie powinienem ci psuć weekendu. Ale taka jest prawda i ktoś to
                    wreszcie musiał ci powiedzieć.

                    Miłej niedzieli
                    • cbacba Re: Czy baca to komange? 01.04.06, 17:47
                      Gość portalu: baca napisał(a):
                      > I ja ci przyznam rację. Robisz to dobrze.

                      Dzieki. Ja zawsze sie dobrze bawilem grajac na nerwach szulcowej i bartosiakowi.
                      Jutro bedzie czas pojsc do kosciolka aby pomodlic sie za nowy Terminal i budowe
                      trzeciego pasa startowego na rezerwie terenowej.

                      A jezeli chodzi o jacka to lobuz mnie tak zaczal denerwowcac swoimi glupim
                      wypowiedziami (pamietaj ze mam obsesje na wszystkich protestujacych i
                      pseudoekologow i kretynow ktorzy nie chca, autostrad, skrzyzowan, nowych drog,
                      czy nawet oczyszczalni Czajka) na temat miliardowych odszkodowan i zamkniecia
                      Okecia bo mu samoloty zaczely za duzo szumiec nad ul. Bratnia ze musialem go
                      znalezc. Tak, tak to by zazadzenia odgorne. Na 100%. I jednego dnia Gazeta
                      napisala arykul w ktorym jacek jest glownym bohaterem. Czytaj artykul i forum
                      arykulu w ktorym jacek sie przyznal ze jest bartosiakiem z ul. Bratniej

                      dom.gazeta.pl/inwestycje/1,69269,2377406.html
                      I tak tego lobuza dopadlem ale nic PPL nie powiedzialem tylko ta wiadomosc
                      opublikowlem na forum.

                      Milego czytania
                        • cbacba Re: do bachy 01.04.06, 18:59
                          KANALIĄ sa osoby ktore blokuja jakakolwiek rozbudowe infrastruktury ale z nimi
                          trzeba stosowac metody faktow dokonanych. Pamietasz budowe stacji metra
                          Centrum i ile bylo portestow a teraz ich juz nie ma. Pamietasz budowe mostu i
                          trasy Siekerkowskiej i ile bylo protestow a teraz ich juz nie ma. Ludzie sobie
                          troche poprotestuja, ponazekaja, pobiadola a autostray, nowe drogi,
                          skrzyzowania i Terminal 2 zostna wybudowane. Postepu nie mozna zahamowac ale
                          jedynie opoznic (przez protestujacych).

                          Brak infrastruktury w ktora nie inwestowano przez 50 lat daje sobie znac jak
                          Warszawa (i cala Polska) probuja konkurowac o inwestycje na areanie
                          miedzynarodowej i to trzeba zmienic gdyz ja mam male dzieci i chce zeby mialy
                          dobrze platna prace za 20-30 lat (ja zawsze bylem i jestem optimista).
                          A protestujacych (wiejski element naplywowy do Warszawy) trzeba ujazmic poprzez
                          ograniczenie ich mozliwosci oprotestowywania KAZDEJ inwestycji publicznej.
        • Gość: PIOTR Re: NIE BYŁO awantury! IP: *.acn.waw.pl 29.03.06, 19:48
          co to znaczy na godziwe wykupy?
          Jak ktoś ma na Dawidach 2000 działki ,a ziemia (tuż obok) poza trasą
          kosztuje 1000 zł/metr, to ma dostać 2 miliony? Pewnie tak,tylko skąd wziąść te
          pieniądze? Czy wogóle ktoś przewidywał,ze ziemia tak zdrożeje?. A teraz drożeja
          domy,choćby przez dodanie vatu na materiały budowlane?
          I w końcu się okaże ,że trasy się nie wybuduje,bo nie będzie kasy na wykupy!!!
          Polska gospodarka,wirklich
          • Gość: komagane Re: NIE BYŁO awantury! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.03.06, 23:13
            Godziwe to znaczy ekwiwalentne.

            Jeżeli czyjaś działka jest warta 2 miliony, to nalezy zapłacic dwa miliony,
            albo dać działkę zamienną, wartą dwa miliony. To chyba oczywiste jak dwa razy
            dwa. Jesli czyjś dom wart jest milion, to nalezy zapłacić milion. Gdyby
            zapłacono poł miliona, to by znaczyło, że właściciel tego domu został
            pozbawiony połowy własności, I to przez kogo? Przez demokratycznie wybrana
            władzę!

            Podobnie jak tobie nie moga odebrac (z jakiegokolwiek powodu) mieszkania,
            samochodu czy pensji i zapłacic połowę. Każdy ma prawo do ochrony swojej
            własnosci, tak samo biznesmen w Wilanowie jak i rolnik w Dawidach. Prawda?
            • maremarmar Re: NIE BYŁO awantury! 30.03.06, 10:03
              Tak naprawdę, powinno się płacić więcej niż sama rynkowa wartość nieruchomości
              (choć nie podejmuję się stwierdzić o ile więcej). W końcu konieczność
              przeprowadzenia się w zupełnie inne miejsce, to też są różne koszty, strata
              czasu (a przecież czas to pieniądz!), nie mówiąc już o stratach "moralnych".
              Dodatkowe pieniądze wydane na wykupy z nawiązką zwrócą się dzięki zmniejszeniu
              liczby protestów. Zresztą, jak wiadomo, przy budowie dróg pieniądze są zwykle
              najmniejszym problemem (przynajmniej w Warszawie).
              • Gość: PIOTR A to ciekawostka z tym brakiem pieniędzy. IP: *.acn.waw.pl 30.03.06, 16:39
                >Zresztą, jak wiadomo, przy budowie dróg pieniądze są zwykle
                > najmniejszym problemem (przynajmniej w Warszawie).

                A to ciekawostka z tym brakiem pieniędzy. Brakuje 2-3 mostów, obwodnic
                miejskich, o remontach nie wspomnę. Miasto wpusciło do obszarów gęsto
                zabudowanych dwie trasy autostradowe za które zapłaci GDKIA (czyli rząd).
                Wszystko z braku pieniędzy. A ty mówisz że "maney no problem"?
                • maremarmar Re: A to ciekawostka z tym brakiem pieniędzy. 30.03.06, 16:55
                  Nie mówię, że pieniądze nie są problemem, tylko że w Warszawie są stosunkowo
                  najmniejszym problemem. W 2005 roku warszawskim urzędnikom nie udało się wydać
                  prawie jednej trzeciej kwoty zaplanowanej na inwestycje. Czy myślisz, że jakby
                  budżet był 2 razy większy, to zbudowano by dwa razy więcej?
                  • Gość: PIOTR Re: A to ciekawostka z tym brakiem pieniędzy. IP: *.acn.waw.pl 30.03.06, 17:13
                    ty mówisz o nieudolnosci urzedniczej w Warszawie. Za Kaczynskiego
                    niewiarygodnej. Ale to jest całkiem inny problem. Nie mniejszy niż brak
                    pieniędzy.

                    Jesli jednak zestawimy potrzeby miasta ,nie tylko inwestycyjne
                    (metro,obwodnice,remonty,mosty itd) z możliwymi środkami to widać całą naszą
                    mizerię. Tak duża rozpietość miedzy "winien" a "ma" powoduje tez i to że środki
                    wydaje się zupełnie nieracjonalnie. Najnowszy pomysł to ogrody zamkowe. Tylko
                    650 mln. twierdzi pan architekt o duzej sile przebicia. A że trzeba zakopać
                    wisłostradę na odcinku 2 km to jakby inna kasa (pewnie ze 2 mld) i mało go
                    obchodzi.

                    Tu jest to samo - rząd nam wybuduje autostradę do niepotrzebnego lotniska , a
                    my się wypompujemy na wykup superdrogich nieruchomości. Tylko pewnie dlatego
                    że nikt nie chciał policzyć ile to bedzie kosztować w dniu wykupu. Bo dla niego
                    pieniądze też nie są żadnym problemem.
              • adep1 Wartości.. 30.03.06, 23:22
                Nareszcie głos sprawiedliwego ;-)

                Oczywiście, że dla ludzi, którzy mają zostać zmuszeni do porzucenia swoich
                domów, często zamieszkiwanych przez ich rodziny od kilku pokoleń, rynkowa "goła"
                wartość nieruchomości to za mało.

                Zresztą nawet zwykłe, uczciwe wyliczenie odszkodowań (z uwzględnieniem drzew i
                krzewów, posadzonych kilkadziesiąt lat temu, ogrodzeń, różnych dodatkowych
                obiektów budowlanych, itp.) to już by były ogromne sumy!

                Chyba rzeczywiście nikt, nigdy tego nie policzył, a szkoda - ciekawa jestem, czy
                by się po takim podliczeniu nie okazało, że nowe lotnisko pod Mszczonowem czy
                gdzie indziej będzie tańsze....

                Ja nie mieszkam w OOU, ale wyobrażam sobie, czym ta cała sprawa jest dla tych
                ludzi...
                A moje mieszkanie spokojnie straci na wartości (bo jest poza OOU), nikt go już
                nie odkupi i będę skazana do końca życia na ten potworny huk nad głową, który
                teraz odczuwam tylko przy określonych kierunkach nalotów, a po rozbudowie portu
                nastąpi znaczne zwiększenie...

                Uwierzcie mi:
                NIE DA SIĘ Z TYM ŻYĆ, NIE MOŻNA SIĘ PRZYZWYCZAIĆ. Albo to ja nie mogę, ponieważ
                NIE JESTEM GŁUCHA, wprost przeciwnie - mam bardzo dobry słuch.
                Ale nie, jednak NIKT NIE MOŻE Z TYM ŻYĆ - kiedy to cholerstwo przelatuje na
                wysokości moich okien (I piętro!!), tak, że widzę głowy pasażerów, huk jest
                taki, że nie słyszę, co mówi ktoś siedzący naprzeciwko przy stole!
                  • Gość: Marcin Re: Podziękowanie dla BACY IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.04.06, 19:16
                    A co z odszkodowaniami dla mieszkanców OOU.

                    Już były przyznane pierwsze, godziwe odszkodowania a pieniądze miały być
                    wypłacone uprawnionym mieszkańcom OOU.

                    Ale, we wszystko wtrącili się działacze, wielu mieszkających poza OOU, zaczęli
                    pienić w sądach i doprowadzili do utrącenia OOU.

                    I teraz tysiące zwykłych ludzi mieszkających w OOU straciło nadzieję na
                    odszkodowania i godziwe życie. A działacze z różnych stowarzyszeń cały czas się
                    bawią i protestują. Ciągle wyciągają nowe protesty, a zwykli ludzi już nie mają
                    nic.

                    Oby tak nie było przy autostradzie, bo już widzę że ci sami działacze co
                    pozbawili mieszkańców OOU odszkodowań, teraz się biorą za pieniactwo przy
                    autostradzie.
    • Gość: komagane Protest przeciwko budowie trasy Salomea-Wolica IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.04.06, 10:58
      W Sękocinie zawiązało się stowarzyszenie, protestujące przeciwko przebiegowi
      trasy Salomea-Wolica.

      Siskom, jak zwykle, rozpoczął agitacje, dyskredytującą jego członków i ich
      pomysły.

      O co chodzi protestującym?

      O powiązanie trasy Salomea-Wolica w jej południowej części. GDDKiA planuje
      powiązanie nowej trasy węzłem w Sękocinie z istniejącą drogą nr 721 (Sękocin -
      Magdalenka - Lesznowola - Piaseczno - Konstancin). Droga ta jest juz obecnie
      bardzo obciążona ruchem, a prowadzio przez środek w/w miejscowości (dokładnie
      tak jak Al. Krakowska przez Raszyn).

      Stowarzyszenie uważa, że w/w węzeł powinien być zaprojektowany nieco bardziej
      na północ, a powiązanie drogi Salomea-Wolica powinno być zaplanowane z nową
      drogą, wytyczoną przez w wiekszości puste, rolnicze tereny, a dalej wzdłuż
      linii kolejowej Piaseczno - Konstancin, stanowiąca alternatywe dla drogi nr
      721. Wnioski na ten temat padły na rozprawie administracyjnej w sprawie trasy
      Salomea-Wolica w styczniu. Wnioskodawcy powoływali sie na dawniejsze stanowiska
      samorządów gmin, m. in. Piaseczno i Lesznowola. Obecni na niej członkowie
      Siskomu mieli
      doskonałą okazje, by sie z nimi zapoznać. Niestety, wolą udawać, że to pomysł
      nowy, bzdurny i mający na celu storpedowanie budowy trasy.

      Pytanie: dlaczego członkowie Siskomu wolą grac rolę pierwszych naiwnych w tej
      kwestii? Ano, trasa alternatywna dla drogi 721 przebiegac by miała po śladzie
      potencjalnego podmiejskiego przebiegu obwodnicy POW. A przecież Siskom całe
      miesiące twierdził, że w tym miejcu nie da się wybudować drogi. Dlaczego sie
      nie da? Bo zaprotestowaliby mieszkańcy ... Magdalenki, Lesznowoli i Konstancina.

      Fakt, że mieszkańcy Magdalenki, Lesznowoli i Konstancina myślą cos wręcz
      przeciwnego, jest tak niewygodny dla panów agitatorów, że nie mieli wyjścia:
      musieli zabrać się za obśmianie protestu, napuszczenie na jego sygnatariuszy
      mieszkańców Al. Krakowskiej, niewybredne sugestie dotyczące stanu umysłu,
      pieniactwa i interesownosci członków stowarzyszenia z Sękocina. Metody, które
      az nazbyt dobrze znam z własnego doświadczenia.

      Na szczeście Siskom uprawia te agitacje tylko na własnym forum.

      A tymczasem, jesli protesty mieszkańców Magdalenki i Lesznowoli spowodują
      rzeczywiste opóźnienie budowy BARDZO POTRZEBNEJ trasy Salomea-Wolica, to
      winnych możemy wskazać już dziś: 1) GDDKiA, która nie liczy sie ze stanowiskiem
      mieszkańców i lokalnych samorządów, 2) Urząd Wojewódzki, który zignorował
      wnioski złożone legalnie i formalnie na różnych etapach przygotowania trasy, 3)
      częściowo Siskom, który przez zbyt gwałtowna agitację za jedną z koncepcji
      GDDKiA utrudniał rzeczową dyskusję nad jej przebiegiem.


    • Gość: Marcin Re: Awantura o trasę ekspresową u wojewody IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.04.06, 20:24
      No żeby tylko nie było jak w OOU przy lotnisku.
      Uprawnieni mieszkańcy już mieli przyznane odszkodowania a pieniądze już były
      wypłacane. Ale, różni działacze i stowarzyszenia zaczęły protestować i OOU
      został obalony przez pieniaczy. Mieszkańcy OOU zostali z niczym i już nie mają
      nadziei na żadne odszkodowania. A działacze dalej sie bawią w protesty kiedy
      mieszkańcy cierpią. Oby, nie doszło do tego samego koło autostrady, bo to chyba
      ci sami działacze którzy działali koło lotniska.
        • cbacba Re: Awantura o trasę ekspresową u wojewody 06.04.06, 05:32
          Gość portalu: komagane napisał(a):

          > Mylisz się, Marcinku, to zupełnie inni działacze. I zupełnie inny problem.
          >
          > Ale czegóż oczekiwac od człowieka, który potrafi jedynie klepać wciąz te same
          > wyuczone teksty.

          SZULCOWA - PROBLEM JEST TEN SAM CZYLI MOZLIWOSC OPROTESTOWANIA PRZEZ BANDE
          NAZEKAJACYCH, BIADOLACYCH, i "BUDUJ NIE U MNIE ALE U MOJEGO SASIADA" warcholow.

          Protestowc, strajkowac byle tylko nic nie projektowac i nic nie budowac.
          • Gość: baca kłamiesz jak zwykle !!! IP: *.acn.waw.pl 09.04.06, 15:49
            z ate nędzne srebrniki.


            Bo tak narawdę to chodzi ci tylko o swoje miejsce pracy.
            Nie jestes tam pewnie wózkowym.
            Pewnie jesteś rzecznikiem prasowym Okecia.
            I walczysz jak lwica o swe miejsce pracy.
            Mozesz zabić kazdego o innym zdaniu. Szczególnie tych ,którzy mówią o
            przeniesieniu lotniska poza Warszawę. Bo wiesz ,że będziesz tam nikim.
            Czyli cię nie będzie. Posadka w tv też bez szans.
            Wiec co?
            Skopmy wszelkich adwersarzy, wykończmy innaczej myślących.
            Ten kraj to dla takich jak ty , to tylko zwykły "postaw sukna"
            Kto komu ile wydrze? Masz nadzieję na znaczący kawałek?

            A ja mam nadzieję że dostaniesz na co zasłużyłaś.
            • Gość: Marcin Re: kłamiesz jak zwykle !!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.04.06, 07:51
              Działacze jak zwykle walczą między sobą o posady. Zarzucają sobie kłamstwa.
              Jedni by chcieli zająć miejsce drugich i dalej działać.
              Najgorsze jest to że zwykli mieszkańcy cierpią. Były już przyznane odszkodowania
              z tytułu OOU dla uprawnionych mieszkańców a pieniądze były już wypłacane. Ale,
              to się nie spodobało działaczom, wielu spoza OOU, i obalili go.
              Cały czas mówią o nowym lotnisku, nowym OOU, a mieszkańcy OOU już przez te
              wszystkie lata, kiedy działacze bawią się w protesty, już stracili ostatnią
              nadzieję na godziwe odszkodowania.
          • Gość: baca korupcja - czy cbacba zamieszna? IP: *.acn.waw.pl 20.04.06, 18:52
            skopiowałem ci tekścik . Czy jesteś w to zamieszana? Współczujemy,jeśli tak i
            cebulę wyślemy.

            Z dzisiejszej rzeczpospolitej.

            Pieniądze odleciały z Okęcia


            Państwo mogło stracić miliony złotych na budowie drugiego terminalu na
            warszawskim lotnisku



            Poznańska prokuratura prowadzi tajne śledztwo w sprawie niegospodarności przy
            inwestycjach na Okęciu. Do nadużyć miało dojść jeszcze za czasów poprzedniego,
            powołanego przez SLD, kierownictwa Przedsiębiorstwa Państwowego Porty Lotnicze.

            - Potwierdzam, że minister transportu zawiadomił nas o podejrzeniu popełnienia
            przestępstwa niegospodarności o wielkich rozmiarach. 29 marca wszczęliśmy
            śledztwo - mówi "Rz" Paweł Korbal, szef Prokuratury Apelacyjnej w Poznaniu.
            Prokuratura i Ministerstwo Transportu odmawiają podania szczegółów
            zawiadomienia, zasłaniając się klauzulą tajności, którą objęto postępowanie.

            Jak udało nam się dowiedzieć, śledztwo ma wiele wątków. Główny dotyczy
            podejrzenia o niegospodarność na mniej więcej 52 miliony złotych. Chodzi m.in.
            o jedną z umów podpisanych przez Zbigniewa Lesieckiego, poprzedniego dyrektora
            PPL, o budowę ogrodzenia, które robiła izraelska firma Magal.

            - Kilka dni temu rozwiązaliśmy kontrakt z tą firmą - mówi "Rz" Artur Burak,
            rzecznik prasowy Portów Lotniczych.

            Zbigniew Lesiecki został dyrektorem PPL w styczniu 2002 r.,dwa miesiące po
            utworzeniu rządu SLD - UP - PSL. Jeszcze przed ostatnimi wyborami PiS i PO
            zapowiadały, że usuną go z dyrektorskiego fotela. Zarzucały mu nierzetelne
            rozstrzygnięcie przetargu na budowę terminalu 2. W grudniu ubiegłego roku Jerzy
            Polaczek, minister transportu i budownictwa, odwołał Lesieckiego ze stanowiska
            dyrektora generalnego Portów Lotniczych. Już wtedy media informowały, że ma to
            związek z podejrzeniami o nieprawidłowości przy budowie terminalu.

            Teren Portu Lotniczego im. Fryderyka Chopina od trzech lat jest wielkim placem
            budowy. Do końca 2006 r., na zlecenie Przedsiębiorstwa Państwowego Porty
            Lotnicze, polsko-hiszpańskie konsorcjum miało zbudować tam nowoczesny terminal
            pasażerski o przepustowości 6,5 miliona podróżnych w ciągu roku. Razem z
            obecnie działającym terminalem 1 pozwoli on obsłużyć ponad dziesięć milionów
            pasażerów. Inwestycja jest warta ponad 200 mln euro.

            Zastrzeżenia do przetargu na rozbudowę Okęcia zgłosiła już w 2003 r. Najwyższa
            Izba Kontroli. NIK zarzuciła Portom Lotniczym, że przetarg na rozbudowę Okęcia
            przeprowadzono nierzetelnie i niezgodnie z prawem.

            Kontrola wykazała też, że przygotowując projekt przetargu, PPL nie uwzględniły
            konieczności rozbudowy dróg dojazdowych (dzisiaj jest to możliwe tylko aleją
            Żwirki i Wigury). Władze lotniska odrzucały zarzuty NIK, jednak projekt
            skorygowano - do końca tego roku mają powstać połączenia portu lotniczego z
            centrum Warszawy (m.in. ulicą Puławską) oraz z autostradą A2.


            • Gość: pyrka Re: Bzdety IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.04.06, 09:27
              > Kontrola wykazała też, że przygotowując projekt przetargu, PPL nie uwzględniły
              > konieczności rozbudowy dróg dojazdowych (dzisiaj jest to możliwe tylko aleją
              > Żwirki i Wigury). Władze lotniska odrzucały zarzuty NIK, jednak projekt
              > skorygowano - do końca tego roku mają powstać połączenia portu lotniczego z
              > centrum Warszawy (m.in. ulicą Puławską) oraz z autostradą A2.
              >
              >

              Ciekawe jak oni to zrobią " do końca tego roku " ??????????????????????????????
              Szczyt grafomańskiej wyobraźni sięga zenitu.
              Albo prędzej dna.
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka