smokognia
01.04.06, 08:14
W tym subiektywnym zestawieniu wybrałem miejsca gdzie mogę dojść na piechotę.
Punkt startowy to moje mieszkanie – początek ulicy Włodarzewskiej.
Miejsca na plus.
Miejsca przy Parku Szczęśliwickim
Pinkflamingo www.pinkflamingo.pl
Parę metrów od WestSide – przy ulicy Lirowej.
Moje wczorejsze odkrycie. Czysta rewelacja. Wcześniej zawsze mnie to miejsce
odstraszało i nigdy nie odważyłem się tam przyjść. Dzisiaj ponieważ westside
był pełny, zdecydowałem się, pełen obaw tam wejść. Okazało się że jest to
strzał w dziesiątkę. Miejsce bardzo przytulne w środku (z zewnątrz nic nie
sugeruję tego) – z wygodnymi kanapami. Jedzenie zdecydowanie na plus.
Dzisiejsze nasze typy to Barbecue Cheeseburger i Black Bean & Chorizo
Sausage Quesadilla okazały się bardzo dobrym wyborem. Ceny poniżej westside
(za wcześniej wspomniane dania plus 3 piwa = 65 PLN)
Westside www.westside.pl
Park Szczęśliwicki - od strony włodarzewskiej - przy moście do
parku.
Przyjemne miejsc – zwłaszcza w lecie, przy stolikach na zewnątrz w pobliżu
jeziorka. Jedzenie dobre – zwłaszcza polędwice. Mam zastrzeżenie do
podawanych ziemniaków – proponuję je sobie darować i zamiast nich zamawiać
dodatkowe frytki.
Gril park szczęśliwicki, koniec głównej alei przy ulicy drawskiej
W lecie polecam potrawy z grila przy stolikach za zewnątrz. Nie jest to
wprawdzie Lolek ale od biedy może być. Według mnie poza grilem nie warto
próbować innych potraw, ale może ktoś będzie miał w tym temacie inne zdanie.
Pizza:
Vabene www.vabene.pl ul.Pruszkowska 13,
Mój główny dostawca pizzy na telefon. Pizza na tyle dobra że darowałem sobie
pizzahut i telepizza. Dawno nie byłem na miejscu – chociaż w najbliższym
czasie zamierzam nawiedzić to miejsce i spróbować makaronów. Piec opalany
drewnem
A Modo Mio ul. Grójecka 110 1.
Pizzeria Spaghetteria –
Należy do grupy nonsolopizza. Dobre makarony i pizze. Piec opalany drewnem,
Picola Italia www.piccolaitalia.pl ul.1 Sierpnia 46 (róg Al. Krakowskiej)
Moim osobistym zdaniem najlepsza kuchnia włoska w okolicy (jedna z
najlepszych w Warszawie). Od czasu do czasu tam chodzę i nigdy się nie
zawiodłem. Miejsce odkryłem 3 lata temu dzięki koledze który zaprosił mnie
tam na lunch biznesowy (pracując wtedy w jednej z firm zlokalizowanych w
Wiśniowa Office Park;)) . Wcześniej często widziałem to miejsce – śmieszne
ale przed wejściem odstraszał mnie wygląd budynku.
Oczywiście piec opalany drewnem.
Na minus – Ostrzegam
Vera Italia ul. Sąchocka 5 (5-7 minut na piechotę od budynku Prokomu/grójecka)
Kiedyś była to jedna z najlepszych knajp włoskich w warszawie. 3 tygodnie
temu po ponad roku przerwy tam poszedłem i tragedia. Zamówiłem jedzenie
które nie nadawało się do jedzenia (miałem wrażenie że jedzenie paczkowane),
stary parmezan.. Moja noga już tam nigdy nie postanie. Po porażce z gdańską
primaverą jedno z moich największych rozczarowań kulinarnych.