Dlaczego tak malo sie dzieje na SO?

31.08.06, 10:36
Mala podpowiedz: pamietacie moja kolezanke czarnykotbialykot, ktora szukala
lokalu na kawiarnie na Starej Ochocie, bo tu mieszka, lubi te okolice i
chcialaby, zeby sie tu cos dzialo?
Pol roku szukala lokalu, za ktory nie trzeba dawac lapowki, ktory nie jest w
gestii staruszek ze wspolnoty mieszkaniowej, ktorym kawa smierdzi...
No i zaklada kafejke. Na Powislu...
    • chinique Re: Dlaczego tak malo sie dzieje na SO? 31.08.06, 11:18
      Musi nastąpić zmiana pokoleniowa? Mentalna? Musi powstać III linia metra? Czy
      "się dzianie", to dla Ciebie wyłącznie życie nocne w knajpach? Jak widać nie
      udało się w sposób wybitny zanimować chociażby tego forum, gdzie wystarczy
      kliknąć, żeby się działo, a co dopiero w realu :).
      • pwroclawska a w willi na barskiej 31.08.06, 12:01
        do poznej nocy pelno ludzi...zatem nie nalezy sie poddawać...ochota nie jest
        ludziom tak nie podrodze...
        • ingeborga Re: a w willi na barskiej 01.09.06, 14:07
          No Cyniku, slabo trafiles z tym zyciem nocnym, ja rodzinna kobieta jestem...
          Chyba ze jako zycie nnocne mozna liczyc potrzebe udania sie z dzieckiem, mezem i
          znajomymi na ciacho do kawiarni.
        • a.delon Re: a w willi na barskiej 04.09.06, 21:45
          Działo się na barskiej, działo, kto nie był ten przynajmniej nie wie co stracił.
          Wielki szacun dla organizatorów (nasza amelia zapewne z wrodzonej skromności
          nie wspomniała o sobie): za koncepcję, realizację oraz zwłaszcza za atmosferę
          bez pompy, czerwonych dywanów, zniewieściałych chłopców na bramce i wszelkiej
          tego typu bufonady.

          Miejsce niesamowite, w skali ogólnopolskiej, trudno nawet do czegoś porównywać.
          Jeśli uda się coś z tym zrobić (a są pewne perspektywy), SO z pustyni stanie się
          żyzną równiną, do której sciągać będą spragnieni goście z całego świata, nie
          tylko z innych dzielnic;)
    • rsagan bo tu nie mieszka duzo ludzi..... 02.09.06, 00:17
      mysle, ze nie ma sie czym stresowac. Zastanawiam sie ilu mieszkancow ma nasz
      kawalek ochoty? 20 tys? 30 tys? Niech nawet bedzie nawet z ochotami - jak
      niektorzy tu sugerują A-, B+, B-, C+ i C- i z dwoma minusami jakies 40 tys. W
      kazdym razie jest nas wszystkich mieszkancow tego kawalka dzielnicy tyle co
      powiatowym miescie. A kiedy sie spojrzy na "ruchliwosc" forum w takich wlasnie
      skupiskach, to chyba nie jest z nami az tak zle...
      • chinique Konkurencyjne dzianie się. 02.09.06, 10:20
        Kłopot jest też w tym, że do Śródmieścia, gdzie rzeczywiście coś *się dzieje*
        jest tak blisko, że trudno oprzeć się tej pokusie. Wbrew pozorom na SO jest
        gdzie zjeść wuzetkę i małżę, ale pobliskie śródmiejskie lokale na pewno
        skutecznie są w stanie skusić każdego ochocianina :).
        • marwoy Re: Konkurencyjne dzianie się. 03.09.06, 00:56
          Przepraszam, ale gdzie na Ochocie mozna zjesc WZ-kę ? Kawiarni ani sladu - poza
          dawną Halinką na Filtrowej, która przeobraziła się niestety w spelunkę i małym
          cos z 2 stoliczkami przy Urzędzie Dzielnicy. Ale może coś przeoczyłam ?
Pełna wersja