a.delon
04.09.06, 20:52
Wybory już niedługo, więc trzeba przypomnieć naszym przyszłym radnym, aby
kolejny raz przedstawili nam obietnice (bez pokrycia).
Plan jest następujący: sondujemy kto ma największe szanse (nietrudne to
raczej), a następnie wybieramy się w delegacji to wybranych radnych i
przestawiamy im kwestie, problemy, które niechybnie należy rozwiązać na
terenie naszej pięknej dzielnicy. Można z pewną dozą prawdopodobieństwa
założyć, iż rozmówca "przekona się" do tych koniecznych działań, a następnie
stanie się to elementem lokalnej kampani wyborczej jego komitetu wyborczego.
Co za absurd.. Nie mam pomysłu, jak sensownie zorganizować lokalny
przedwyborczy lobbing, może ktoś ma jakieś doświadczenia? Chciałbym wspomnieć
jednak przy okazji pomysł, który rozważaliśmy jakiś czas temu w mniejszym
gronie: ekrany akustyczne na wawelskiej (odcinek od wylotu z tunelu do pomnika
lotnika). Co szanowne grono sądzi o tym pomyśle? Lepszy hałas 24/7 czy
nienajwyższych lotów futurystyczna konstrukcja, bezlitoście uniemożliwiająca
kierowcom tirów podziwianie SO?
Ja nie ukrywam