Aikido na Rakietników 44

25.09.06, 17:07
Czy ktoś z forumowiczów juz tam trenuje? Albo przyprowadza dziecko? Prosze
powiedziec coś bliższego.
Pozdrawiam
Toranagayoshi
    • anbat Re: Aikido na Rakietników 44 25.09.06, 20:57
      Mój 6-letni synek tak chodzi. Jest super!
      • Gość: dalmo24 Re: Aikido na Rakietników 44 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.09.06, 21:20
        a są młodsze dzieci czy jakieś ograniczenie wiekowe jest? czy zajęcia są
        prowadzone z obecnością rodziców czy zostawia się je same?długo chodzi synek?
        odczucia synka że super czy twoje? z góry dzięki za odpowiedź
        • Gość: Gość11 Re: Aikido na Rakietników 44 IP: *.crowley.pl 26.09.06, 09:44
          Wszystkie informacje są dostępne na stronie www.aikido.pl oraz u instruktorów.
          Moja córka chodzi tam drugi rok i jest bardzo zadowolona. Dla dzieciaków to
          frajda! Polecam!!!!!
          • prayboy Re: Aikido na Rakietników 44 26.09.06, 12:17
            Nie polecam. Jest ryzyko otwarcia sie na zle duchy jesli sie trafi na "wtajemniczonego" instruktora.
            Zalatwicie dziecko na cale zycie.
            • Gość: ktosik Re: Aikido na Rakietników 44 IP: *.acn.waw.pl 26.09.06, 22:42
              jakie złe duchy??? Możesz wyjaśnić o co chodzi i po czym poznać, że może byc
              problem?
              • prayboy Re: Aikido na Rakietników 44 27.09.06, 10:03
                Zdarza sie, ze instruktorzy wschodnich sztuk walki sa "inicjowani" tzn. nie prowadza jedynie nauki
                treningu okreslonej sprawnosci fizycznej, ale takze przeplataja ja elementami obcej nam kulturowo
                ideologii - wielu wierzen wschodnich, w tym poganskich. I to moze pojawic sie problem, jesli na
                cwiczeniach wprowadza sie np. specjalne techniki oddechowe, czy tzw. mantry oraz okreslone pozycje
                medytacyjne czy relaksacyjne. Wszystko to moze (choc nie musi) prowadzic do nekania, zniewolenia a w
                skrajnym przypadku opetania demonicznego. Objawia sie to lekami, nocnymi koszmarami w najlzejszych
                przypadkach o ciezszych wole nie wspominac.
                • Gość: Gość11 Re: Aikido na Rakietników 44 IP: *.crowley.pl 27.09.06, 10:23
                  Złych duchów nie widziałam, o mantrach na zajęciach też nie słyszałam.
                  Dzieci biegają, grają w dwa ognie, skaczą przez kilkumetrową skakankę, bawią
                  się w piratów, robią przewroty, skaczą i oczywiście jest chwila na naukę
                  technik aikido. Rodzice mogą przyglądać się "treningowi" dzieci.
                  Zastanówmy się - czy małe, ruchliwe dziecko powtarzałoby mantry? Nie sądzę by
                  chciało chodzić na takie zajęcia. Instruktorzy z Rakietników nie stosują takich
                  nauk. To nie sekta.
                  Wszystko jest sprawą wyboru. Najlepiej przyjść na zajęcia i samemu ocenić, czy
                  dziecko może na nie chodzić, czy nie.
                  • prayboy Re: Aikido na Rakietników 44 27.09.06, 11:14
                    w takim razie nie widze problemu, ale trzeba byc czujnym
                    • Gość: rit Re: Aikido na Rakietników 44 IP: 217.17.45.* 19.10.06, 13:09
                      co za bzdury o duchach !!!
                      znam ten klub od lat, senseja
                      www.aikido.waw.pl
                      • prayboy Re: Aikido na Rakietników 44 19.10.06, 14:08
                        zadne bzdury. polecasz stronke - to zobacz co na niej jest napisane:
                        Aikido to sztuka walki łącząca w sposób harmonijny ciało i umysł ćwiczącego, w której głównym celem
                        jest filozofia pojmowania życia.

                        Czyli co? New Age w czystej postaci a stad juz tylko krok do opanowania przez sily ciemnosci
                        • Gość: Czosnek Re: Aikido na Rakietników 44 IP: 217.116.110.* 24.01.07, 10:00
                          Kwestia widzenia pozostaje kwestia patrzenia. Oczywiscie jedni widza jedno, a
                          inni zupelnie cos na odwrot.

                          Aikido to sztuka walki łącząca w sposób harmonijny ciało i umysł ćwiczącego...

                          Podczas jakiegokolwiek cwiczenia, czy to skoki narciarskie, czy nurkowanie, czy
                          aikido, potrzebne jest polaczenie ciala i umyslu.. jak tego nie zrobisz, to
                          umysl bedzie chcial pojsc w lewo, a nogi poniosa w prawo.. i wtedy mamy problem
                          .. czyz nie?

                          ...filozofia pojmowania życia...

                          Prosze sie wybrac do ksiegarni i zobaczyc pozycje dotyczace chociazby Miyamoto
                          Musashi... dlaczegoz to pozycja legendarnego samuraja jest w dziale o ekonomii i
                          businessie? Przeciez on pisal o wygraniu pojedynku na miecze... a to tylko jeden
                          przyklad takiej ksiazki, w tym wypadku nawiazujacej do tematu sztuk walki.

                          Koniec polemiki.. Prayboy ma prawo do swojego zdania.

                          Pozdrawiam
                          • Gość: s Re: Aikido na Rakietników 44 IP: *.crowley.pl 24.01.07, 11:14
                            Owszem, każdy ma prawo do swojego zdania, lecz nie ma prawa robić wody z mózgu
                            innym ludziom, bo to przekracza granice dopuszczalnej wolności. Takim robieniem
                            wody z mózgu jest zestawianie New Age ze starymi, tradycyjnymi sztukami walki.
                            Obawiam się, że to wygląda na powtarzanie moherowej mantry o sektach, a może
                            świadczyć wyłącznie o zniewoleniu oraz opętaniu demonicznym. Nie wiem, czy
                            objawia się to "lękami i nocnymi koszmarami w najlżejszych przypadkach" –
                            raczej mi wygląda na wypadek cięższy, o którym nawet sam praboy woli nie
                            wspominać.
                            • oholic Re: Aikido na Rakietników 44 20.03.07, 15:33
                              chrzanicie.
                              trenowałem Aikido i nie spotkalem żadnego nawiedzonego senseia.
                              w ten sposob to nawet na nauke tańca dzieciaka nie można puścic, bo powtarza,
                              niczym mantre: "raz, dwa trzy, raz, dwa trzy..."

                              aikido to świetny sposob na relaks, poprawienie kondycji i sprawności, a
                              jednoczesnie na wyciszenie sie i kontrolowane i "na poziomie" odreagowanie
                              codziennych trudów.

                              wiec nie opowiadajcie głupot, skoo nie mieliscie do czynienia z tematem.

                              pozdrawaim
Inne wątki na temat:
Pełna wersja