junkir
25.11.06, 13:21
Zauważam, że w Warszawie próbują się panoszyć przyjezdne kelnerzaki. z reguły
bezczelnie obiecują, jakich to frykasów na nie zaserwują, a jak przychodzi co
do czego to okazuje się, że są to dania mocno nie świeże. Tłumaczą się, że
kucharz woli nic nie gotować, niż być podejrzanym o to, że wynosi jedzenie.
Proponuję, jak jutro wybierzemy się do restauracji powiedzieć takim
kelnerzakom i stojącym za nimi kucharzom nieudacznikom, że dziękujemy za taką
obsługę, ale więcej nie skorzystamy.