Prawda o proboszczu Rochu z Niedźwiadka

IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.12.06, 13:10
Z tygodnika Fakty i mity:

Wierzyłam księdzu


Za obietnicę opieki oddała księdzu pieniądze, biżuterię i... własne
mieszkanie.
Gdy stała się już zupełnie niedołężna, poprosiła o pomoc. Wyśmiał ją.



Podwarszawski Ursus. Kobieta, staruszka... Helena Mieszczyńska, 86 lat. Dawno
temu zmarł jej mąż. Od tego czasu mieszka sama. Nie ma żadnej rodziny.
– Pewnego dnia odwiedził mnie ksiądz – opowiada. – To było 17 lat wstecz.
Przyszedł tutaj proboszcz po kolędzie. I mówi: – Takie duże mieszkanie pani
ma i tylko sama mieszka?
– Bo mąż zmarł, ale dałabym to mieszkanie w zamian za opiekę.
– O... To świetnie, to ja pani dam opiekę!
Zgodziła się. W zamian za obietnicę opieki przekazała księdzu swoje
mieszkanie. W formie darowizny. Ksiądz sprawę załatwił szybko. Mieszczyńską
opiekować się miała jego gospodyni.
– Jak rodzoną mamusią! – zapewniał uradowany duchowny.



------------------------------------------------------------------------------
--


Jesteśmy w posiadaniu dwóch dokumentów, które regulują sprawę własności owego
mieszkania.
Z pierwszego testamentu, spisanego notarialnie w 1989 roku, wynika, że
formalnie spadkobierczynią lokalu jest proboszczowa gospodyni – Stanisława
J. – „z wdzięczności za sprawowaną opiekę”.
Ale jest i drugi dokument. Notarialna umowa sprzedaży. Wynika z niej, że
Mieszczyńska w 1993 roku SPRZEDAŁA! opiekunce SWOJE mieszkanie za 157
milionów starych złotych i przyjęła pieniądze.
W zamian gospodyni księdza Stanisława J. zobowiązała się „nie czynić
przeszkód Helenie Mieszczyńkiej w dożywotnim zamieszkiwaniu przez nią w
przedmiotowym lokalu – na prawach członka rodziny”. UWAGA! Słowa o
zapewnianiu opieki w tym drugim dokumencie już nie ma. Co oczywiste,
staruszka nigdy nie widziała na oczy jakichkolwiek pieniędzy.
O tym, co pani Helena podpisała, zorientowała się dopiero w domu:
– To on, ksiądz, napisał akt sprzedaży, a potem kazał mi podpisać.
Podpisałam, bo na prawie się nie znam, a przecież księdzu wierzyłam. Mówił,
że tak trzeba... z tymi pieniędzmi. Jak on może teraz tak kłamać, że ja
jakieś pieniądze wzięłam – mówi, nie mogąc opanować zdenerwowania i łez.
Okazuje się jednak, że to nie wszystko, co straciła.
– Miałam jeszcze sto tysięcy w banku, bo mąż chciał mi zabezpieczyć starość,
gdybym miała małą rentę. Jak powiedziałam to księdzu, to szybko ze mną
pojechał do banku i te sto tysięcy wziął do kieszeni, że niby na kościół
dałam. Jeszcze mi zabrał moje ostatnie pamiątki – obrączki. Po mężu i moją...
Dałam mu na przechowanie w takim srebrnym pudełeczku.
A on zrobił sobie z tego pierścień i się tym chwalił. Wcale się mnie o nic
nie pytał – płacze.



------------------------------------------------------------------------------
--


A co z obiecaną dożywotnią opieką? Co z księżowską gospodynią?
– Ona bardzo rzadko przychodziła, tak jakby chciała zobaczyć, czy jeszcze
żyję. I tylko z łaski posprzątała, jak już bardzo poprosiłam. Albo mówię: –
Bielizna leży trzy miesiące nie prana, a ona na to: – Proboszczowi pół roku
nie piorę i dobrze.
– Taka to była ta opieka, że ja wszystko sama robiłam, gdy jeszcze trochę
chodziłam. Dokuczała mi bez przerwy i krzyczała na mnie, złośliwa, wstrętna
baba. W końcu, gdy już nie mogłam wcale się poruszać, przestała w ogóle
przychodzić. Nawet szklanki wody nie miał mi kto podać.



------------------------------------------------------------------------------
--


Gdyby nie stała pomoc życzliwych sąsiadów, opłacanej opiekunki z ośrodka
pomocy społecznej i wolontariatu, pani Helena Mieszczyńska nie miałaby
najmniejszych szans na dalsze życie. I na płacz:
– On w sutannie jest, ale to szatan. Mówi, że ja zapomniałam, że ja teraz
głupia jestem, jakaś wariatka. Raz zapytał, gdy byliśmy sam na sam: – Co to?
Ma pani 86 lat i jeszcze żyje? On tylko chce pieniądze. To one są dla niego
ważne i nic więcej!



------------------------------------------------------------------------------
--


To, że Roch W., proboszcz parafii Matki Bożej Fatimskiej w Warszawie-Ursusie
kocha pieniądze, potwierdzają nam sąsiedzi. No i że stosuje różne zagrywki i
stawia ludzi przed faktami dokonanymi, by wyciągnąć jak najwięcej kasy. Ale
to oczywiście może być tylko subiektywne uczucie owieczek. Postanowiliśmy
sprawdzić.
Udało nam się spotkać z proboszczem, ale jedyne słowa, jakie zechciał z
siebie wydusić, to:
– Ja nie mam absolutnie nic w tej sprawie do powiedzenia!
I tyle go widzieliśmy. Na rozmowę nie zgodziła się też gospodyni księdza –
Stanisława J.



------------------------------------------------------------------------------
--


W chwili gdy oddawaliśmy ten artykuł do druku, pani Helena Mieszczyńska
zmarła.



DANIEL PTASZEK
    • marta_19844 Re: Prawda o proboszczu Rochu z Niedźwiadka 04.12.06, 18:03
      za przeproszeniem skur.... jeden, lajdak a nie ksiadz
    • Gość: marian Re: Prawda o proboszczu Rochu z Niedźwiadka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.12.06, 22:52
      Tylko dlaczego piszesz o tym po smierci tej pani . czy ty masz tylko czyste
      sumienie bo jakoś w to wątpię
      • Gość: Zolo Re: Prawda o proboszczu Rochu z Niedźwiadka IP: 81.210.85.* 05.12.06, 08:16
        Przecież ten tekst pochodzi z Faktów i Mitów. Po co więc mieszać w to sumienie
        piszącego post. Zresztą kto mieszka na Niedżwiadku i zna pazerność Rocha nie
        powinien się dziwić takim rewelacjom
        • marta_19844 Re: Prawda o proboszczu Rochu z Niedźwiadka 05.12.06, 11:48
          NIE MIESZKAM NA NIEDzwiadku, skad moglam wiedziec to byl tylko moj komentarz do
          artykulu
          • Gość: koza Re: Prawda o proboszczu Rochu z Niedźwiadka IP: *.chello.pl 05.12.06, 12:27
            skoro nie mieszkasz na niedzwiadku i nie znasz ks. Rocha to po co sie mieszasz?
            to najbardziej chciwy i pazerny ksiądz jakiego znam ja i wielu innych parafian.
            tez artykul nawet mnie secjalnie nie zaskoczył.
            na ambonie wciąz tylko prosi o pieniądze , w kółko to samo : dajcie na to , na
            tamto , an siamto owamto...
    • Gość: malinaa1000 Re: Prawda o proboszczu Rochu z Niedźwiadka IP: *.play-internet.pl 01.07.13, 09:38
      A Pani Helena Mieszczyńska nie miała dzieci?
      • Gość: Włochowianka Re: Prawda o proboszczu Rochu z Niedźwiadka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.07.13, 11:36
        Ja mieszkam we Włochach, ale nawet to słyszeli o księdzu Rochu z ursusa. Pazernośc tego człowieka nie zna granic... Czy on nadał tam pracuje? Co się dzieje w kościele katolickim??
        • Gość: 123 Re: Prawda o proboszczu Rochu z Niedźwiadka IP: *.compi.net.pl 01.07.13, 12:17
          ".... Co się dzieje w kościele katolickim?? " ..... szatan się osiedlił ................ strasznie przykro ale obecnie wszędzie nim cuchnie .................
          • Gość: malinaa1000 Re: Prawda o proboszczu Rochu z Niedźwiadka IP: *.play-internet.pl 01.07.13, 17:48
            Ksiądz Roch od wczoraj nie pełni funkcji proboszcza. Zastąpił go inny, ale przypuszczam że nie mniej pazerny, bo podobno był tu wikariuszem kilka lat temu i zapewne zna całą szajkę i panujący tu system.
            • Gość: ewa Re: Prawda o proboszczu Rochu z Niedźwiadka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.07.13, 20:21
              Kilka lat temu prowadził mszę w kościele św. Józefa (stary Ursus). Tam też grzmiał "do czego to podobne, że tak mało dajecie na tacę dla kościoła na Niedźwiadku?" - bo wcześniej była zbiórka dla nich. Ech, okropnie pazerny facet, mam nadzieję, że Bóg mu to policzy.
    • Gość: nauczyciel Nauka czytania. IP: *.adsl.inetia.pl 02.07.13, 10:34
      Z tego tekstu, po usunięciu insynuacji, wynika, że pani Helena Mieszczyńska sprzedała pani Stanisławie J. swoje mieszkanie, a w umowie sprzedaży zastrzegła prawo do dożywotniego przebywania w tym mieszkaniu. Umowa najwyraźniej została dotrzymana, z tym "wyjątkiem", że pani Mieszczyńska rozczarowana była brakiem świadczeń nie opisanych w umowie. Coś się babci na starość w łepetynie pokręciło - zdarza się. Mi też się też pewnie zdarzy kiedy się zestarzeję.

      Co wspólnego z tą umową ma ksiądz Roch W., poza tym, że "FiM" nienawidzą księży katolickich (z wyjątkiem księdza Romana Kotlińskiego)? Nie wiadomo.
      • Gość: malinaa1000 Re: Nauka czytania. IP: *.play-internet.pl 04.07.13, 11:04
        Pani nauczyciel, nie zapominajmy o testamencie gdzie jest wyraźnie napisane, że Pani Mieszczyńska przepisuje mieszkanie W ZAMIAN za OPIEKĘ. I odziwo dokument sprzedaży był podpisany dopiero 4 lata później! Zapewne dopiero wtedy ksiądz proboszcz przemyślał sprawę i zmienił taktykę działania. Wcale mu się nie dziwię bo w świetle prawa może się teraz wybronić ale nie w oczach ludzi. Żal mi tego człowieka i tej gosposi. JAK mogła tak traktować schorowaną kobietę????
        • Gość: zosia wreście sie doigrał IP: *.com.pl 05.07.13, 08:34
          Kiedyś był po kolędzie u znajomych, którzy mają piatke dzieci. Wychodząc nie dostał koperty :), spojrzał na ojca rodziny i powiedział " mallboro palisz a na kościól nie dasz", - znajomy otworzył drzwi i powiedział "wypad". Kościół do biznes.
          • drzewko_szczescia Re: wreście sie doigrał 05.07.13, 18:57
            Gość portalu: zosia napisał(a):

            > Kiedyś był po kolędzie u znajomych, którzy mają piatke dzieci. Wychodząc nie do
            > stał koperty :), spojrzał na ojca rodziny i powiedział " mallboro palisz a na k
            > ościól nie dasz", - znajomy otworzył drzwi i powiedział "wypad". Kościół do biz
            > nes.
            O ks. Rochu słyszałam, że hoho, mimo że do kościoła nie chodzę, ale w tym wypadku to muszę mu przyznać rację- jak księdza w ogóle przyjęli ,to kopertę powinni wręczyć, zwłaszcza, że na marlboro mają, więc biedni nie są.
          • drzewko_szczescia Nie "wreście" a wreszcie n/t 05.07.13, 18:58
            • Gość: bogdan Re: Nie "wreście" a wreszcie n/t IP: *.com.pl 09.07.13, 16:02
              A dlaczego powinni dac kopertę, co to? - obowiązek każdego?, możesz ale nie musisz i żaden wstyd jak nie dasz... a moze nie masz w tej chwili, a może masz depresje, a może może to mallboro ktoś z gości zostawił, powodów moze być mnóstwo. Ksiądz nie powinien się upomniec, a jeżeli to robi, to jest pazerny na kase - cham zwyczajny, nie okrzesany prostak. Tyle w temacie.
              Pozdarwiam zdrowo myślących.
    • Gość: malinaa10000 Re: Prawda o proboszczu Rochu z Niedźwiadka IP: *.dynamic.chello.pl 10.07.13, 20:37
      Czy ktoś posiada wiedzę, czy świętej pamięci Pani Mieszczyńska miała dzieci? Pytałam już raz, ale nikt nie odpowiedział :/
Pełna wersja