beznadziejne światła na Pruszkowskiej

IP: *.crowley.pl 06.02.07, 13:23
Fakt zakładania świateł na skrzyżowaniu Pruszkowskiej z Jasielską wzbudził
moje zadowolenie. Na to czekały przede wszystkim dzieci, które muszą
przechodzić przez jezdnię, by dostać się do szkoły. No i problem się
rozwiązał, ale tylko częściowo.
Po pierwsze: światła regulują ruch, ale też go wstrzymują; są długie sekundy,
gdy na skrzyżowaniu stoją zarówno samochody, jak i piesi – jedni i drudzy
zdezorientowani i zniecierpliwieni.
Po drugie: światła zapewniają bezpieczeństwo dzieciom, ale tylko połowicznie,
gdyż przy zielonym świetle do jazdy na wprost Pruszkowską samochody mogą
jednocześnie skręcać. Powoduje to konfuzję u małych dzieci, które mając
zielone światło nie spodziewają się, że będą musiały umykać z przejścia przed
jadącymi samochodami.
Po trzecie: przyciski na słupkach znakomicie sprawdzają się na przejściach,
gdzie jest mało pieszych, na Pruszkowskiej natomiast nie.
Doszukałem się też pozytywnego aspektu. Ten codzienny korek być może zachęci
część kierowców, by do tranzytu wybierali raczej Korotyńskiego lub Trojdena.
A swoją drogą może jakiś decydent pofatygowałby się na to skrzyżowanie?
Wystarczy dziesięć minut obserwacji, by zorientować się, co się dzieje. Może
inne ustawienie świateł (na przykład zielone dla pieszych na wszystkich
czterech przejściach równocześnie) byłoby jakimś rozwiązaniem?
    • Gość: Akinka6 Re: beznadziejne światła na Pruszkowskiej IP: *.chello.pl 06.02.07, 15:36
      W pierwszych dniach, gdy tylko zainstalowali te światła to miałam problemy,
      teraz nie i jestem z nich bardzo zadowolona. Jadąc Pruszkowską od strony
      Pawińskiego i skręcając w Sanocką - wiem doskonale, że to ja mam zielone
      światło, a piesi na Sanockiej muszą czekać, bo mają czerwone. A że trochę dłużej
      trzeba poczekać - coś za coś. Uważam też, że przy tych światłach piesi są
      znacznie bardziej bezpieczni, niż przy światłach tradycyjnych. Gdyby takie
      światła były zainstalowane na skrzyżowaniu Grójeckiej z Korotyńskiego (nieco
      inny układ czasowy), to nie byłoby tam aż tylu wypadków.
      • Gość: s Re: beznadziejne światła na Pruszkowskiej IP: *.crowley.pl 08.02.07, 11:04
        Sprawdziłem dzisiaj rano. Umykałem z przejścia przez Sanocką mając zielone
        swiatło przed samochodem, który skręcił z Pruszkowskiej również mając zielone
        światło. Na szczęście nie jestem ośmiolatkiem, który musi się przedostać do
        szkoły po drugiej stronie ulicy.
    • Gość: mayessa Re: beznadziejne światła na Pruszkowskiej IP: *.32.inds.pl 16.02.07, 13:09
      Najgorsze jest to ,że w nocy one nie zmieniają się na pomarańczowy kolor tylko
      chodzą tak jak w dzień.
    • Gość: Pruszkowska Przchodzę na czerwonym IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.05.07, 22:54
      Ja tam przechodzę prawie zawsze na czerwoym. Nie mogę się doczekać na zielone, a
      ruch jest minimalny, więc nie mam cierpliwości stać jak cielę, gdy w pobliżu nie
      ma samochodu.
Pełna wersja