Prezenmtacja przedszkola przy ul. księcia Trojdena

IP: *.aster.pl 11.02.07, 16:01
Byliśmy dzisiaj na artystycznej niedzieli w DK Rakowiec, na zakończenie odbyła się prezentacja Trojdenka - przedszkola nr 241 przy ul. księcia Trojdena. Ja jestem mile zaskoczona, że mamy tak blisko przedszkole z tak kreatywną kadrą i fajnymi, lubiącymi swoje przedszkole dziećmi. Można było potańczyć a potem dostać baloniki i słodycze dla dzieci, a dla dorosłych profesjonalny przygotowano folder z wieloma ciekawymi informacjami, mają też stronę www.trojdenk.pl Moje dzieci są już za duże, ale innym polecam to przedszkole.
    • Gość: Anita75 Re: Prezentacja przedszkola przy ul. księcia Tro IP: *.aster.pl 11.02.07, 16:03
      www.trojdenek.pl
    • escribir Re: Prezenmtacja przedszkola przy ul. księcia Tro 11.02.07, 19:12
      szkoda że ta kadra nie jest za grosz kreatywna w czasie, gdy to przedszkole ma
      wakacyjny dużur
      • Gość: Anita75 Re: Prezenmtacja przedszkola przy ul. księcia Tro IP: *.aster.pl 11.02.07, 19:41
        A w Trojdenku to chyba wogóle nie ma wakacyjnego dyżuru...
        I nie wiem z czego to wynika, chyba z planu dyżurów zatwierdzanego przez władze dzielnicy, to chyba jest tak, że co 2 tygodnie dyżur ma inne przedszkole w dzielnicy.
        Nie jestem pewna, ale chyba nie masz racji krytykując coś co nie istnieje???
        Anita
        • Gość: ania hmmm IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.03.07, 01:22
          To bardzo malo kreatywne przedszkole-zacofane do bólu.Mila prezentacja-dalej
          pusto,panie mile jak rodzice za drzwiami...Większej fikcji nie widzialam.
          • waldemar.z Re: hmmm 11.03.07, 21:35
            Zgadzam się z tym poglądem przedszkole koszmar .Ale to nie tylko wina wychowawców , to także wina systemu edukacji a po części także rodziców.
            • cpt.xyzzy Re: hmmm 12.03.07, 10:49
              Cześć,

              czy możesz rozwinąć wątek "przedszkola - koszmaru" ?
              zastanawiam się właśnie nad wysłaniem małolata do tego przedszkola - ze
              wszystkich państwowych w bliskości starej ochoty wydaje się najsensowniejsze....
              • Gość: mama zadowolona Re: hmmm IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.03.07, 13:50
                A mojemu synowi bardzo się dobrze żyje na Trojdena. Jest naprawdę
                nieszczęśliwy, gdy nie chodzi i już żałuje, że to ostatni rok. Jestem bardzo
                zadowolona ze swojego wyboru, a cztery lata temu obejrzałam dokładnie kilka
                ochockich przedszkoli i to mi się najbardziej spodobało. Nie mam żadnych
                zastrzeżeń co do kreatywności pań wychowawczyń, a z racji doświadczenia
                zawodowego i wykształcenia uważam, że się znam na tym. Dużą zaletą jest dla
                mnie lokalizacja tego przedszkola - w ciszy i zieleni, z dala od ulicy. Zajęć
                dodatkowych jest wystarczająca ilość, to fatalnie gdy dzieci mają przeładowany
                program. Z zachwytem patrzę jak moje trochę dzikie i nieśmiałe dziecko
                nawiązało trwałe przyjaźnie i coraz śmielej wchodzi w relacje z innymi dziećmi.
                Widzę w tym wsparcie pań wychowawczyń. Gorąco polecam to przedszkole.
          • rotunda Re: hmmm 13.03.07, 23:50
            Widzę, że odezwała się zazdrosna pani dyrektor jednego z pobliskich mniej zielonych, bardziej betonowych i słabiej lubianych przedszkoli. Oj, brzydko. Nasza maleńka ma się bardzo dobrze w przedszkolu na Trojdena. Szczerze polecam je innym rodzicom.
            • Gość: ania Re: hmmm IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.04.07, 01:13
              To przedszkole nie rozwija dzieci-tzn nie powoduje u nich przelamania wlasnych
              obaw,niesmialości-jeśli dziecko jest ciche,wstydliwe to takie zostaje przez
              kilka lat-w jakiś sposób je odbębnia...Panie lubią i wystawiają na pokaz
              te ''odważniejsze'' które potem dostają np wszystkie rólki w teatrzykach.To
              takie pójscie na latwiznę bo przecież liczy sie to aby zmotywować dziecko i
              pobudzić do kreatywnego dzialania.Tam tego zero-jak jest smutna cichutka
              dziewczynka w kąciku to taka zostanie-raczej nikt jej nie bedzie chcial
              pomóc''zawalczyć''.Stare zabawki, zwarty krąg nauczycielek -towarzystwo
              wzajemnej adoracji i ciasteczek przy biureczku-sporo przypadków gdzie
              nauczycielka nie miala pojęcia co sie stalo że dziecko ma rozciętą
              wargę.Totalna drętwota.To równiez fatalne miejsce dla tzw ''żywych '' chlopców-
              oj latek im przylepią od groma ...Gorzej są traktowane dzieci z biedniejszych
              domów-wazeliniarstwo dyrektorki w stosunku do jednej dobrze sytuowanej rodziny
              stalo sie osiedlową legendą.
              nie jestem dyrektorką żadnego z przedszokoli.
              • Gość: Gabcia Re: hmmm IP: *.aster.pl 04.04.07, 08:33
                PAni Aniu, pytanie zasadnicze.
                Skąd u Pani tak obszerna wiedza na temat przedszkola na Trojdena?
                Błagam, tylko niech Pani nie napisze, że chodzą tam Pani dzieci...
                Domyślam się, że wycofała je Pani po kilku tygodniach i przeniosła do innej placówki, przecież na Ochocie nie ma wielkich kolejek do przedszkoli.
                Proszę się z nami podzielić informacją, gdzie przeniosła Pani swoje pociechy?
                I czy tam jest lepiej?
                Zainteresowana
                • rotunda Re: hmmm 04.04.07, 11:21
                  Jak widać ta mama postrzega świat tylko w szarych kolorach. Może poprostu nasza mniej lub bardziej szara rzeczywistość nie potrafi sprostać jej oczekiwaniom. Trojdenek, jest moim zdaniem mniej szary niż inne przedszkola na Ochocie. Znam przedszkola nieco lepsze, ale nie są to przedzkola publiczne i nie leżą w naszej dzielnicy. Pani Aniu, proszę zrobić coś kreatywnego, np. założyć własne przedszkole i tam realizować swoje wizje.
                  A tak między nami, to poczekajmy, za jakiś czas na forum pojawią się posty szkalujące którąś podstawówkę na Rakowcu.
              • Gość: zadowolony Re: hmmm IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.04.07, 22:43
                Ja jestem rodzicem zadowolonym z tego przedszkola i chce tylko napisac, ze wsrod
                kazdego stada lagodnych owiec, zawsze znajdzie sie (przepraszam za
                zformulowanie) "czarna owca", ktora chce tylko zasiac ziarno niezgody albo cos
                popsuc lub zszargac czyjes dobre imie. Jesli nie jest ktos zadowolony z tego czy
                innego przedszkola to przeciez jest wiele innych i moze kreatywniejszych wiec po
                co sie meczyc, siebie, wlasne dziecko i innych takim pisaniem. Ja mam niesmiale
                dziecko i sam potrafie zadbac o to aby stal sie bardziej odwazny, nie potrzebuje
                wszystkich swoich frustracji zrzucac na glowy przepracowanych , pracujacych w
                przepelnionych grupach nauczycielek. Jak mozna oczekiwac, ze nauczycielka majaca
                pod opieka prawie 30-scioro niespokojnych maluchow powinna sie zajac wlasnie tym
                konkretnym jednym dzieckiem, a nie zwracac uwagi na cala reszte. Mila Pani,
                mysle, ze powinna Pani raczej miec pretensje do Ministerstwa Edukacji. Jednak
                godne uwagi jest to, ze przedszkole to posiada personel swietnie przygotowany
                tak pod wzgledem edukacyjnym jak i sluzacym zawsze porada. Wystarczy umowic sie
                z jedna z Pan lub psychologiem i porozmawiac o swoich pociechach (sam
                korzystalem niejednokrotnie z tego typu pomocy) i prosze mi uwierzyc, naprawde
                warto. Mozna w ten sposob zalatwic sporo spraw, rozwiazac wiele problemow
                zamiast wypisywac o swoim niezadowoleniu.
                Nie jestem dyrektorem zadnego z przedszkoli i nawet bym nie chcial.
                • Gość: ania Re: hmmm IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.04.07, 01:43
                  Myli sie Pan.Personel nie jest kompletnie przygotowany dp
                  wychowania ''wspólczesnego'' dziecka.Nie chce im sie wprwadzać żadnych zmian w
                  swoim skostnialym systemie-wolą skreślic niesfornego chlopca cmokając nad nim
                  niż spróbować go zrozumieć,mediować -pokazać grupie że on też coś
                  potrafi.Pozwalaly na fakt że wszystkie winy w calej grupie spadaly na tego
                  NIEGRZECZNEGO.Bo mialy spokój...I nie jestem matką tego dziecka ale zbliżylam
                  sie do tej rodziny .Dom może nie patologia ale nerwowe proste postawy-tam
                  przedszkole moglo naprawdę pomóc ,mogli zauważyć że dziecko za każde skargi
                  Pani dostaje w domu manto.Powiedzieć- Panstwa syn jest taki i taki ale potrafi
                  to i to-rozwińmy to...Tylko donosily. zabawy
                  z poziomu pupy na krześle nie wszystkim dzieciom pasują...Dla mnie to bylo
                  okrutne ,mimo że bylam obserwatorem.
                  Jeśli chodzi o opiekę psychologa to proszę sprawdzić jak to dziala i jak
                  psycholog ma szansę poznać nasze dziecko.
                  Jeśli chodzi o stada lagodnych owiec -dla mnie sądząc po zebraniach gdzie
                  rodzice szepczą uwagi a nigdy nie poruszą tematu glosno -to nie lagodne owce
                  tylko trąby.
                  Wiem jednak że o dobre przedszkole,takie Balamory -baaardzo u nas cieżko.A tak
                  niewiele potrzeba-zatrudniać mlode,ubiące dzieci przedszkolanki.Tu tego nie ma,
                  stara kadra trzymająca sie razem,teraz jak mają problem bo jednej brakuje to
                  nie zatrudnią nowej co zburzy uklad tylko dzieci pilnuje czasem np kucharka:))

                  Przedszkole jest sympatyczne z wyglądu,jeśli dla kogoś priorytetem jest micha
                  to owszem dobrze wykarmią ale -mówię to z perspektywy -wychowawczo jest byle
                  jakie.Myslalam że na dzieci cudze sie nie krzyczy...
                  Kurcze blade ,świat sie zmienia a one co roku te same przedstawienia, te same
                  piosenki-tak w kólko od chyba 10 lat.To tez o czymś świadczy.

                  Wartościowe są dwie wychowawczynie.A jeśli trafiamy na Panią Anię -możemy
                  powiedzieć że może być fajnie:))
                  • Gość: mamazinengoprzedsz Re: hmmm IP: *.aster.pl 07.04.07, 19:34
                    Aniu, być może nie doczytałam, ale skąd tak dobrze orientujesz się w "życiu"
                    tego przedszkola??
                    A jesli jest prawdą to, co psizesz to brawooo za odwagę. Szkoda tylko, ze nie
                    uda Ci się tego samego powiedzieć syrekcji przeszkola :(
                    • Gość: mamazinengoprzedsz Re: hmmm IP: *.aster.pl 07.04.07, 19:37
                      miało być dyrekcji...
                      przepraszam za literówki ale piszę z bobasem na ręku
                  • Gość: zadowolony Re: hmmm IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.04.07, 23:38
                    Pani Aniu,
                    hmmm, jestem naprawde zaskoczony Pani ogromna wiedza na temat tego co dzieje sie
                    w srodku tego przedszkola. Ja, jako zwykly rodzic nie dostrzegalem wielu z tych
                    spraw, nie mialem pojecia, ze sa te same piosenki od kilku lat bo nie jestem az
                    tak dlugo zwiazany z ta placowka ale ufam temu co Pani napisala.
                    Bylem oburzony pani wczesniejszymi wypowiedziami, ja widocznie mialem szczescie
                    i otrzymalismy wraz z zona odpowiednia pomoc od nauczycielek, pomoc, ktora
                    rozwiala nasze watpliwosci. Jednak przed tak ogromna Pani wiedza i Pani
                    doswiadczeniem chyle teraz czola.Prawdopodobnie w kazdej placowce sa rzeczy
                    godne polecenia, jak rowniez rzeczy nad ktorymi przedszkole powinno jeszcze
                    popracowac.
                    pozdrawiam .
                  • Gość: optymistka Re: hmmm IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.04.07, 20:15
                    dzień dobry pani Aniu. szkoda,że nie wystarczy Pani odwagi, żeby się podpisać
                    imieniem i nazwiskiem pod swoimi opiniami. dużo łatwiej jest kogoś krytykować
                    pod pseudonimem. ale ja panią znam ... bardzo dobrze panią znam i na szczęście
                    wiem, że pani wypowiedzi to krzyk rozpaczy osoby, która ma problem nie z
                    przedszkolem czy własnym dzeckiem , ale chyba przede wszystkim ze sobą. mam
                    nadzieję, że swojej drugiej córki nie przyśle pani do trojdenka,bo na pewno
                    znajdzie pani dużo lepszą placówkę. wspołczuję tylko pani dyrektor i kadrze
                    pedagogicznej. jeśli uda mi się dowiedzieć do którego przedszkola stara sie
                    pani dostać - ostrzegę ich przed panią. osobiście czuję się obrażona pani
                    wypowiedzią na temat przyjmowania do trojdenka dzieci z list rezerwowych za
                    pieniądze. moje dziecko zostało przyjete z listy rezerwowej. miało duże kłopoty
                    adaptacyjne i tylko troskliwa opieka pań, sprawiły, że moja corka nadal chodzi
                    do tego przedszkola. jeśli sugeruje pani, że dałam komuś łapówkę za to,żeby
                    moje dziecko zostało przyjęte to proszę uważać, bo oskarża mnie pani o
                    przestępstwo - to się nazywa korupcja jeśli pani nie wie i jest w naszym kraju
                    karana. więc jeśli sugeruje pani, że brałam udział w korupcji to proszę się
                    liczyć ze słowami, bo pomówienia też są w naszym kraju karane.czuję się
                    obrażona i oczekuję od pani przeprosin. a poza tym do innych rodziców: nigdzie
                    nie jest łatwo. mam porównanie z przedszkolem na Dickensa. mój syn tam chodził.
                    były lepsze i gorsze dni,ale panie robiły co mogły. teraz córka chodzi do
                    trojdenka. i bardzo się cieszę, bo widzę jak z mojego płaczliwego, nieśmialego
                    dziecka rośnie radosna dziewczynka. codziennie rano pani Jola bierze ją na
                    kolana, bo moja córka niechętnie rozstaje się z mamą. pani Czesia czuwa,żeby
                    nie zostawiła wszystkiego na talerzu. na rytmice chętnie śpiewa i tańczy.
                    reszta należy do mnie. o ile się nie mylę to właśnie nazywa sie wychowanie.
                    jeśli chcę, żeby moje dziecko było kreatywne to sama muszę o to zadbać. a do
                    przedszkola oddaję ją pod opiekę wtedy, gdy jestm w pracy i sama nie mogę się
                    nią zająć. ale nie oczekuję, żeby przedszkole wychowało moje dziecko. oczekuję
                    od wychowawców troskilwej opieki i pogodnego usposobienia. chcę, żeby moja
                    córka śpiewała, tańczyła i bawiła się z dziećmi.i wcale nie chcę, żeby robili z
                    mojego dziecka małego cyborga. dlatego cieszę się,że trojdenek nie zabiera
                    dzieim dzieciństwa. dośc już wyliczania, bo można tak do rana. myślę, że ma
                    pani zaburzone pojęcie o funkcjonowaniu tego typu placówek dla dzieci. chciałam
                    tylko zapytać - gdzie wtym wzystkim pani rola jako mamy. co w dmu robi pani z
                    dzieckim kreatywnego, bo jak zauważyłam pani córka nie różni się pomysłowością
                    od przeciętnego dziecka. jak na tak kreatywną mamę przystało, powinna tryskać
                    pomysłami. a tu cieniutko. nie chcę oczywiście obrazić pani córki, bo to bardzo
                    miła dziewczynka, ale to świadczy o pani niespełnionych "marzeniach" i
                    wyidealizowanym "współczesnym dziecku". nie tędy droga pani "aniu" proszę się
                    nad tym zastanowić i zamiast krytykować trojdenka, panią dyrektor i całą kadrę
                    pomyśleć chwilę nad sobą. może ma pani wizję własnego przedszkola - to proszę
                    je otworzyć i kreatywnie rozwijać. mam nadzieję, że wreszcie wystarczy pani
                    odwagi,żeby podpisać sie pod swoimi opiniami prawdziwym nazwiskiem . obiecuję,
                    że odpiszę i chętnnie się przedstawię. nie mam nic do ukrycia i potrafię
                    bronić swoich poglądów pod własnym nazwiskiem. życzę więcej pogody ducha, a nie
                    tej potwornej goryczy i zjadliwości, która panią przepełnia.pozdrawiam mama
                    optymistka:)
                    • Gość: ania Re: hmmm IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.04.07, 23:19
                      do optymistki
                      proszę o zacytowanie mi mojej wypowiedzi o ''przyjmowaniu dzieci za
                      pieniądze''.Mam za to przeprosić a nic takiego nie napisalam, wydaje mi sie to
                      kompletną bzdurą i przyjelam to z szokiem.
                      Nie zna mnie Pani.

                      Forum sluży temu aby wyrazić swoje opinie.
                    • Gość: zadowolony2 Trojdenku, rób swoje, jest OK IP: *.aster.pl 12.04.07, 00:20
                      W 2006 roku na forum gazety pojawiło się 3369 postów, w których pojawia się słowo "szkalowanie". Ludzie czują sie anonimowi i szkalują wszystkich i wszystko, nie ma świętości. Można się tym przejmować, ale chyba lepiej poprostu robić swoje.
                      Ja w swojej pracy zawodowej też staram się być kompetentny, pracowity i sprawiedliwy jednak nie da rady, żeby czasami jakiś leser za plecami mnie nie obgadywał. Oczywiście wyciągam wnioski z tego co do mnie dotrze, poprostu należy starać się zrozumieć innych i wystrzegać się popełniania ewentualnych błędów w przyszłości.
                      Jeśli miałbym się odnieść do tej konkretnej sytuacji, to proszę zauważyć, że nawet jeśli przedszkole popełniło jakieś błędy w stosunku do pani Ani i jej dziecka, to możan mieć pewność błędy te nie zostaną już powtórzone, ponieważ zostały dostrzeżone, nazwane i sprawiedliwie, bądź nie, osądzone.
                      Szonowna kadro Trojdenka (jeśli tu zaglądacie) nie przejmujcie się wypowiedziami pani Ani, róbcie dalej dobrze swoją pracę.
                      A zresztą kim jest ta pani Ania? może jest zapatrzonym w dziecko tatusiem...
                      • Gość: ania Re: Trojdenku, rób swoje, jest OK IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.04.07, 01:22
                        Powiedzialabym tak-Ania jest Babcią bo to ona najwięcej zauważala:))
                        pozdrawiam ''optymistkę''kadrę.Bo tylko chyba oni mają wplyw aby utrudnić komuś
                        przyjęcie jego dziecka do jakiegoś przedszkola.Tamta babka z córkami będzie
                        miala fatalną przyszlość na dzieńdobry...I dziękuję wszystkim za
                        dyskusję.Dobrze jest sie wypowiedzieć.Od tego trzeba zacząc zmieniać nasz kraj.

                        Ania
                        • Gość: optymistka Re: Trojdenku, rób swoje, jest OK IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.04.07, 20:27
                          pani "aniu" - nie "aniu" babciu, czy kimkolwiek pani jest, bo rzeczywiście
                          trudno za panią nadążyć. cytuję "wazeliniarstwo dyrektorki w stosunku do dobrze
                          sytułowanej rodziny stało się osiedlową legendą" to moja odpowiedź na pani
                          pytanie. znam panią bardzo dobrze (i nie tylko ja, także inni rodzice), choć
                          może wydaje się pani, że jest anonimowa. ale to dla mnie nie ma zupełnie
                          żadnego znczenia. chciałam jeszcze tylko powiedzieć, że nie jestem "optymistką
                          kadrą" tylko zadowoloną mamą, która znalazła pomoc w trojdenku, po tym jak jej
                          córka nie dostała się do innego ochockiego przedszkola z powodu baku miejsc, a
                          nie jakiegoś widzi mi się kadry. w Trojdenku zostałyśmy ciepło i serdecznie
                          przyjęte. dzisiaj z perspektywy czasu nawet się cieszę, że moja córka nie
                          dostała się do tamtego przedszkola. jeszcze raz bardzo proszę pani "aniu" nie
                          tytułować mnie "kadrą".chylę przed nimi czoła, bo choć bardzo kocham dzieci
                          nigdy w życiu nie wybrałabym tak trudnego zawodu.
                          będę broniła naszego przedszkola, bo widzę ogromne zaangażowanie dyrekcji,
                          nauczycieli i reszty personelu. oni robią co mogą, ale czasy są jakie są i
                          jeśli tylko można, trzeba im pomóc.jeśli pomagam, to robię to dla swojej córki
                          i innych dzieci ,a nie pani dyrektor, czy nauczycielk. taka motywacja mi
                          wystarczy i nie doszukuję się w tym żadnych podtekstów. dziękuję pani za
                          dyskusję. ja również cieszę się, że mogłam się wypowiedzieć i że zauważyła pani
                          moją wypowiedź. szkoda, że nie ustosunkowała się pani do całości. mam nadzieję,
                          że zastanowiła się pani przez chwilę nad sobą. żegnam panią, życząc pogody
                          ducha i radości dnia codziennego. proszę mi wierzyć, lepiej pobawić się ze
                          swoim dzieckiem niż marnować czas na szkalowanie i oczernianie innych,
                          zwłaszcza niesłusznie.

                          optymistka
                          • Gość: ania Re: Trojdenku, rób swoje, jest OK IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.04.07, 23:02
                            Okropnie sie Pani na kogoś uparla ale trudno.Nie moja sprawa.

                            Chcę dodac ze forum to miejsce na wlasną opinię-nie trzeba mówić o
                            szkalowaniu.Może wniosek jest jeden-kazdy chodzi w innych kaloszach i
                            koniec.Patrzy na coś innego.Idę rano do pracy i chcę miec poczucie że któs nie
                            zmarnuje mojemu dziecku dnia.Pani ma opinię niebiańską-ja i zapewniam nie tylko
                            ja mniej pozytywną.Tak trzymać -nasze różniące sie zdania dają ogólny obraz.

                            a.
                        • Gość: obserwator wyśpij się aniu IP: *.aster.pl 12.04.07, 23:06
                          Szanowni Państwo,

                          Popatrzcie Państwo na godziny, w których nasza ania zabierała głos: 1:22, 1:13, 1:43, 23:19, 1:22. Czy nie lepiej iść wcześniej spać i wreszcie wypocząć, a jeśli są jakies problemy z zaśnięciem polecam wizytę w aptece. Wypowiedzi osób mocno niewyspanych wyglądają jakby były dziełem osób niezrównoważonych emocjonalnie, a te należy ignorować. Jeśli ktoś przejmuje się nimi i, nie daj Boże, podejmuje dyskusję, wystawia się na niezawiniony ostrzał.


                          Jako zadowolony rodzic wolę chwalić Trojdenka za dziesiątki pozytywnych sytuacji niż ganić publicznie za sporadyczne błędy. Kadrę Trojdenka poznawałem stopniowo przez kilka lat. Na początku byłem nawet niesłusznie uprzedzony do jednej z wychowawczyń, ale z czasem przekonałem się również do Niej. Teraz lubię ich wszystkich. Moje dziecko dowożę do Trojdenka mimo, iż jest to dopiero siódme przedszkole wg odległości od miejsca naszego zamieszkania. Co do piosenek, które ponoć są takie same jak kiedyś, to chyba wielka zaleta przedszkola, nie wada. Ania pewnie wolałaby "Testosteron"...
          • gabriela.gab Rada Rodziców do "ani" 13.04.07, 10:49
            Pani „aniu”,
            Zwracamy się do Pani jako Rada Rodziców, czyli przedstawiciele wybrani przez
            rodziców dzieci w Trojdenku. Internet to bardzo wygodny sposób prezentacji
            swoich poglądów. Anonimowo, bez żadnej odpowiedzialności za słowa można
            wypisywać wszystko, co się chce, prawdę, ale i nieprawdę. Wszystkie sporne
            kwestie naszym zdaniem wychowawczynie starają się rozwiązywać od razu, w
            bezpośredniej rozmowie z rodzicami. Jeśli tak dobrze zna Pani nasze zwyczaje,
            to czemu umknęło to Pani uwadze? Czy nigdy nie korzysta Pani z osobistej formy
            rozwiązywania problemów? Wszak na każdym zebraniu rozpoczynającym rok szkolny
            jako rodzice jesteśmy zachęcani do bezpośredniego kontaktu z nauczycielkami i
            psychologiem. Nigdy nikomu z rodziców taka pomoc nie została odmówiona, ale
            wydaje nam się, że nie wszyscy rodzice chcą z niej korzystać. Nie wydaje się
            opinii tylko z pozycji obserwatora, jak sama Pani napisała. Nazywając nas
            rodziców „trąbami” po prostu nas Pani obraziła. Nie jest Pani jedyną „odważną”,
            ale jedyną, która to robi w takiej formie. Zdarza się, że zgłaszamy swoje uwagi
            czy wątpliwości i widzimy, że wiele z nich zostaje uwzględnionych. Nie
            zauważyliśmy nigdy, żeby kadra „zamykała się” przed rodzicami i nas unikała.
            Sami mieliśmy okazję wyrobić sobie zdanie o Trojdenku biorąc udział w zajęciach
            adaptacyjnych, gdy zapisywaliśmy nasze dzieci do maluchów. Wielu z nas aktywnie
            uczestniczy w życiu przedszkola przygotowując wspólnie z personelem i dziećmi
            takie imprezy jak: Festyn Rodzinny, wspólna Wigilia, jasełka, bal karnawałowy,
            święta rodzinne (Dzień Babci, Dziadka, Mamy, Taty). Zapomniała Pani wspomnieć o
            tym w swoich uwagach. Mimo, że uważa Pani, że to przedszkole jest tak mało
            kreatywne, wielu z nas zdecydowało się zapisać do niego swoje kolejne pociechy
            i chętnie polecamy je znajomym rodzicom. Oczywiście mogą się zdarzyć osoby,
            którym nie podoba się to przedszkole, ale jest to normalna sytuacja w warunkach
            wolnego wyboru. Cytujemy tu niektóre zarzuty z Pani dalszych postów:
            „Personel nie jest kompletnie przygotowany dp
            wychowania ''wspólczesnego'' dziecka.Nie chce im sie wprwadzać żadnych zmian w
            swoim skostnialym systemie
            tak
            niewiele potrzeba-zatrudniać mlode,ubiące dzieci przedszkolanki.Tu tego nie ma,
            stara kadra trzymająca sie razem,teraz jak mają problem bo jednej brakuje to
            nie zatrudnią nowej co zburzy uklad tylko dzieci pilnuje czasem np
            kucharka:))”. Personel dydaktyczny owszem skończył 20 lat jakiś czas temu, ale
            czy to wg Pani wada? Mają za to doświadczenie i dużo serca dla dzieci. Te
            niekreatywne, zacofane nauczycielki co roku jednak dobrze przygotowują dzieci
            do szkoły. Wiemy, bo nasze starsze dzieci są już uczniami. Nie wiemy, co miała
            Pani na myśli pisząc o wazeliniarstwie, ale my widzimy i doceniamy starania
            personelu, bo dzięki temu nasze dzieci mają komputery w salach, ksero, stronę
            internetową, nowy sprzęt w ogrodzie, wyremontowaną piaskownicę, darmowe fanty,
            bułki, kiełbaski i lody na Festynie, z których korzysta każdy, kto nas w tym
            dniu odwiedza – ci, co nie lubią Trojdenka także. Osobiście uważamy, że w
            świetle tych faktów zarzucanie Dyrekcji „wazeliniarstwa” jest krzywdzące,
            niesprawiedliwe i świadczy o braku kultury u Pani. Nie mamy nic przeciwko
            temu, żeby z dziećmi posiedziała przez chwilę pani woźna, bo nauczycielka też
            człowiek i do toalety wyjść musi.
            Zdecydowaliśmy się do Pani napisać, bo wiele Pani uwag jest nieprawdziwych i wg
            nas oczerniających przedszkole, a przecież Pani Dyrektor i cały pozostały
            personel na to nie zasługują. Naszym zdaniem słowo „dobre przedszkole” nie jest
            w przypadku Trojdenka nadużyciem. Mamy nadzieję, że w pewnym stopniu
            rozwialiśmy niepewność wśród innych użytkowników forum. A Panią „anię”
            serdecznie zapraszamy do osobistej rozmowy na zebraniu Rady Rodziców. Zawsze
            jesteśmy gotowi wysłuchać Panią i innych.
            Pozdrawiamy
            Rada Rodziców przy Przedszkolu 241
            Przewodnicząca: Magdalena Derlatka
            Gabriela Gab
            Agnieszka Flach
            Agnieszka Krawczyk
            Wioleta Kuzińska
            Tomasz Nowacki
            Małgorzata Wachowska



    • mikolaj.stawrogin Zobaczcie informator o przedszkolach 13.03.07, 15:31
      www.zw.com.pl/zw2/index.jsp?place=Lead04&&news_cat_id=245&news_id=149068&layout=1&forum_id=25117&page=text
      • Gość: zadowolona mama Re: Zobaczcie informator o przedszkolach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.04.07, 11:00
        Może to i dobrze, że ktos szkaluje Trojdenka na forum, bo bedzie mniej
        chetnych, a tu rokrocznie ciężko się dostać. Ale jest mi osobiście przykro z
        powodu jadowitych uwag i niesprawiedliwych opinii o nauczycielkach i Dyrekcji
        Przedszkola 241. Codziennie obserwuję, jak ogromnie dużo pracy, serca i
        zaangażowania wkładają w zajęcia z dziećmi. Tam panuje sympatyczna rozwojowa
        atmosfera. Być może są dzieci, które wogóle się nie nadają do przedszkola,
        wtedy rzeczywiście dla ich dobra lepiej je zabrać z grupy. Ja widzę po moim
        dziecku, że bardzo się rozwinęło społecznie przez tych kilka lat kariery
        przedszkolnej. Strasznie się wzbraniał przed wystepami publicznymi, a panie
        zawsze starały się, aby wszystkie dzieci brały udział w przedstawieniu. Mój
        synek siedział w kącie, bo nie chciał występować. Chwała paniom, że go nie
        zmuszały. Teraz już się przekonał i bardzo lubi brać udział w takich
        przedsięwzięciach. Co do preferencji przez Dyrekcję bogatych rodziców, to nigdy
        nie zwróciłam na to uwagi. Myślę, że mój mały jest jednym z najgorzej ubranych
        dzieci (wyłącznie używana odzież, wieczne dziury na kolanach, tansze obuwie,
        mniej zabawak niż przeciętnie), a nigdy nie miałam cienia podejrzeń, że może
        być z tego powodu dyskryminowany. Bardzo doceniam trud pań wychowawczyń.
        Absolutna większośc dzieci w "mojej" grupie bardzo lubi chodzić do przedszkola,
        więc jednak nie może tam być żle. A wszystkim życzę wesołych Świąt
        Wielkanocnych.
        • domajkij "Trojdenek" 12.04.07, 22:44
          Jestem psychologiem i babcią przedszkolaka - indywidualisty i uparciucha.
          Przypuszczałam, że te cechy utrudnią mu adaptację w środowisku rówieśniczym.
          Pamiętam negatywne doświadczenia moich córek z socjalistycznego przedszkola.
          Jednak "Trojdenek" jest świetnym, zupełnie innym miejscem szanującym
          indywidualność dzieci. Panie nauczycielki dokonały bardzo wiele żeby mój
          wnuczek dojrzał społecznie. Robią one własnie to co najważniejsze dla
          prawidłowego rozwoju i kreatywności dzieci. Tworzą atmosferę bezpieczeństwa,
          przyjaźni między dziećmi, swobody i dobrej zabawy. Cieszę się, że mam okazję
          wyrazić uznanie i podziękować za mądrość, cierpliwość, serce i profesjonalizm
          kadrze nauczycielskiej. Jest mi przykro że Panie nauczycielki spotkała tak
          niesprawiedliwa ocena. A co do powtarzalności wierszyków i piosenek to marzę o
          tym, żeby kolejne roczniki przedszkolaków miały dostęp do tych wszystkich
          wypróbowanych programów wychowawczych skoro sprawdziły się, jak to wyraźnie
          widać, na moim wnuku.
          Serdecznie pozdrawiam
          Majka Jaworska
    • Gość: A. Re: Prezenmtacja przedszkola przy ul. księcia Tro IP: *.chello.pl 17.04.07, 20:48
      ja z przedszkola na Trojdena zapamietalam najbardziej sytuacje, kiedy po
      obiedzie polowa grupy dostala cukierki a polowa nie. tylko nie mam pojecia,
      jakimi kryteriami kierowala sie pani przy podziale dzieci na zaslugujace na
      cukierki badz nie...
      • Gość: zadowolony2 cukierki w przedszkolu IP: *.aster.pl 18.04.07, 09:37
        > tylko nie mam pojecia,
        > jakimi kryteriami kierowala sie pani przy podziale dzieci na zaslugujace na
        > cukierki badz nie...
        najgorzej jak się jest "ofiarą losu", przecież można było panią wychowawczynię zapytać...
        bo dla mnie to wygląda na jakąś kolejną bzdurę wygłaszaną przez niekumatego rodzica. Cukierki przynoszone do przedszkola przez rodziców np. w dniu urodzin ich malucha rozdawane są wszystkim dzieciom, jeśli jakieś dziecko nie może jeść cukierków dostaje coś w zamian (żona zawsze dokłada coś do urodzinowych czekoladowych cukierków małej, chyba jakieś gumy rozpuszczalne). Owszem czasami dziecko może zostać ukarane za złe zachowanie brakiem takiego bonusa, ale to raczej przy drugim rozdaniu nadwyżki cukierków. Maluch, który nie dostał cukierka doskonale wie dlaczego tak się stało, pani z pewnością wytłumaczyła mu czemu został ukarany. Być może w domu nie przyzna się i będzie ściemniał, że został bezpodstawnie pozbawiony słodkości. Ja mam zaufanie do pań nauczycielek i wierzę, że wiedzą co robią. Jeśli ktoś z Państwa uważa, że nauczucielka w przedszkolu nie może stosować tego typu nagród/kar, to prosze o inne propozycje...
    • Gość: A. Re: Prezenmtacja przedszkola przy ul. księcia Tro IP: *.chello.pl 18.04.07, 11:26
      czy nadal jest przymus lezakowania jak sie zostaje dluzej?
      • Gość: zadowolony2 leżakowanie IP: *.aster.pl 18.04.07, 14:22
        leżakują tylko dwie młodsze grupy i nie oznacza to przymuszania dzieci do snu ;) Celem jest wyciszenie dzieci, a te które chcą, śpią, nasze śpi. Panie czytają bajki, potem dzieci (chyba dość często) słuchają muzyki.
        Jeśli ma pani więcej pytań, to proszę zebrać myśli i napisać wszystko razem.
      • Gość: A. Re: Prezenmtacja przedszkola przy ul. księcia Tro IP: *.chello.pl 18.04.07, 19:29
        no coz. widocznie sie pozmienialo troche. w koncu to juz 15 lat minelo odkad
        zakonczylam edukacje przedszkolna... :)
        wtedy lezakowanie bylo do trzeciej grupy wlacznie. i to obowiazkowe. nie bylo
        szans, zeby sie wymigac. to wlasnie to lezakowanie i cukierki zapamietalam
        najgorzej. a, i jeszcze zupa szczawiowa, ale po godzinie siedzenia nad pelnym
        talerzem pani przedszkolanka chyba zrozumiala, ze jej nie zjem...
        w sumie przedszkole nie bylo zle. mielismy fajna wykladzine podlogowa, kolejke
        elektryczna, angielski byl ok, do dzisiaj gdzies mam jeszcze maskotke - pieska,
        ktora dostalam na mikolajki; z czescia osob do dzisiaj sie kontaktujemy...
        a poza tym do tego przedszkola przeniosl sie moj chrzesniak i tym razem jest
        zadowolony i chce tam codziennie chodzic.
Pełna wersja