Gość: mieszkaniec
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
12.02.07, 10:58
Od około dwóch miesięcy obserwujemy postępującą degrengoladę Leclerca przy ul
Jutrzenki ( właściwie przy Alejach Jerozolimskich) Zdecydowano się na
zamknięcie połowy hali sprzedaży co powoduje bałagan i bieganinę w
poszukiwaniu towaru, skasowano praktycznie wózki z hali w pobliżu kas i
pozostawiono jedynie te na parkingach-klienci muszą się po nie wracać,
wejście do hali sprzedaży odsunięto znacznie od wejścia głównego do hali, w
dniu dzisiejszym otwarte były tylko jedne drzwi wejściowe, klienci biegali
wzdłuż hali, w trakcie remanentu gdy sklep był zamknięty, wisiała niewielka
kartka na drzwiach wejściowych, klienci podjeżdżali wysiadali brali wózki i
dopiero przed zamkniętymi drzwiami dowiadywali się że sklep zamknięty. Dla
byle reklamy wiesza się ogromne bilbordy a klientów ma sie za nic.
Doprowadzono do takiego bałaganu i niewygody, że nawet najwierniejsi klienci
mają tego dosyć