zobrien
07.03.07, 22:23
Do szalu doprowadza mnie brak chodnikow w niektorych rejonach Nowych Wloch.
Niedawno wybralam sie na spacer do Factory. Po przejsciu przemilych uliczek
we Wlochach doszlam do przejazdu kolejowego i tam oczywiscie chodnik sie
urywal. A ze bylam z wozkiem i utkwionym w nim potomkiem, zdecydowalam, ze
choc cel byl blisko, nie bede sie przepychac z autobusami i samochodami na
jezdni. Niestety brak samochodu we Wlochach skazuje na taksowki i czyhanie na
autobusy niskopodlogowe, bo piechota trudno sie wydostac z zakletego trojkata
odgraniczonego torami. O tym miedzy Globusowa a Polczynska szkoda nawet
wspominac, bo on w ogole dla pieszych sie nie nadaje. Dlaczego gmina Wlochy,
skadinad sprawna w budowaniu nowych drog lokalnych, kompletnie ma w nosie
chodniki? Czy ktos ma podobne doswiadczenia?