Gość: ....
IP: *.spray.net.pl
02.05.07, 16:26
Witam!
Dzisiaj jechałem ok 14:40 tramwajem z ulicy Dalekiej. Przed przystankiem Pl.
Zawiszy zaatakował mnie dres, siedziałem w drugim wagonie, z przodu.
Nacisnąłem hamulec awaryjny. Chociaż szanse są nikłe, jesli ktokolwiek jechał
tym tramwajem prosze napisać...Oczywiście pomimo tego, że było w wagonie z 15
osób nikt nie zareagował :/