Dodaj do ulubionych

spotkanie z Burmistrzem w sprawie trasy N-S

IP: *.acn.waw.pl 24.05.07, 23:03
dobrze że się odbyło, ale na moje oko Pan Burmistrz troche cieńko zeznawał w
sprawie przebiegu trasy. Moim zdaniem nie wierzy w możliwośc puszczenia jej
po południowej stronie torów kolejowych natomiast zafascynowany jest wizją
trasy w półtunelu. Tak więc trzeba brac tę sprawę w nasze obywatelskie ręce.
Obserwuj wątek
          • Gość: Gus Re: spotkanie z Burmistrzem w sprawie trasy N-S IP: 217.153.224.* 25.05.07, 18:27
            Czy wy zmysły postradaliście ? to może odjeść od planów i nic nie budować. Nie
            jestem po urbanistyce ale wydaje mi się że takie wytyczanie tras nie robi nikt
            bo takie ma widzimisię ale po to aby zorganizować w jakiś sposób życie w
            przestrzeni miejskiej, co innego jak się znajdą firmy/ludzie/urzędnicy którzy
            pozwalają/budują/kupują mieszkania w sąsiedztwie trasy i o ile firmy sa
            nastawione na zysk, urzędnicy nastawieni na łap.. to ludziom dziwie się że są
            tak pazerni (a może to nie jest pazerność tylko inna ułomność), a może wierzą, w
            swoją nadprzyrodzoną moc i złud szczęścia ....hmm

            P.S. gdyby tak zlikwidować al. jerozolimskie, bo przecież to PZPR zaplanowała
            trasę a obecni rządzący ją rozbudowują, to można by piękne osiedla wybudować ...
            i jak blisko i łatwo do centrum.
        • Gość: Gus Re: spotkanie z Burmistrzem w sprawie trasy N-S IP: 217.153.224.* 25.05.07, 18:18
          O ile dobrze rozumiem to po południowej stronie nie mieszka nikt, bo kim moga
          być ci co mieszkają na osiedlu jadwisin ? czy może się myle i wymyślłeś że
          miasto trasa będzie istnym zygzakiem. Pewnie jesteś jednym z tych szczęśliwców
          co to okazyjnie kupiło mieskzkanie w super lokalizacji, niedaleko parku, parking
          nad torami .. a potem zrozumiał że ten pas zieleni przy torach nie zostawiono
          specjalnie żeby psy miały gdzie ... typowe polskie myslenie, kupić coś najtaniej
          jak się da a potem będzie się protesować
            • Gość: Gus Re: spotkanie z Burmistrzem w sprawie trasy N-S IP: *.acn.waw.pl 26.05.07, 17:34
              ustalmy coś, przez takie przerzucanie trasy to tu, to tam Warszawa wyglada jak
              koszmar pijanego architekta. W ministerstwie infrastruktury brakuje takiego
              giertycha (choć go nie trawię), który pwoeidziałby "zero tolerancji" dla takich
              pomysłów, aaaaaaaleeeee nieee, mamy ministra który dba o to żeby go w gminie
              dobrze postrzegali więc zmienia przebieg obwodnicy w okolicach swojego domu.
              Widać chyba taka już jest nasza mentalność polskich cfaniaczków dbających o
              swoje cztery szanowne litery. Ustalmy więc coś szanowny Formuowiczu. Nie
              potrafisz się poprostu przyznać, że wydawało ci się że korzystasz z okazji, a
              widząc plany nie wierzyłeś że ktokolwiek pomyśli by realizować plany, zwłaszcza
              jak się oprotestujesz. I to jest smutne. Jesteśmy narodem który w żadne sposób
              nie potrafi ponosić konsekwencji swoich decyzji z honorem.
              A co do przerzucenia na drugą strone. Myślę że po drugiej stronie inwestycja
              też ralizowanabyłaby jako półtunel a tak to z takim "muszlami akustycznymi" jest
              że bardzo dobrze ogniskują i kierują dźwięk ... wg. Twoich pomysłów prosto w
              Ochotę :-)
                • Gość: john doe konkretyzując IP: *.acn.waw.pl 27.05.07, 22:01
                  tak, tak Gus dużo pustych tekstów o polityce, i polskiej mentalności a mnie
                  interesują konkrety. Skończ z tą demagogią. Podaj mi jeden rzeczowy argument za
                  tym że lepiej będzie jeśli trasa N-S pobiegnie (podkreślam na odcinku
                  al.Krakowska - Al.Jerozolimskie) po stronie Szczęśliwic a nie po stronie Włoch
                  (wzdłuż ul. Instalatorów). Tylko błagam nie mów mi że dlatego iż ktoś tak
                  zaplanował 30 lat temu!!!
                  • Gość: Gus Re: konkretyzując IP: *.acn.waw.pl 27.05.07, 22:29
                    Jakie puste teksy i demagogia (demagogią to akurat jest twoje podejscie).. jesli
                    te teksty sa puste to tylko dlatego ze pusci ludzie je inspirują ( z całym
                    szacunkiem). Pwotórzę raz jeszcze, ludzie tacy jak John nie potrafią się
                    przyznać i ponieść konsekwencji swoich decyzji. A co do konkretów, wspomniałem o
                    osiedlu jadwisin które od lat 20 istnieje i że wg. ciebie należałoby tylko na
                    odcinku instalatorów. Jak ty chcesz to zorbić ? kolejną estakadą ? pod torami ?
                    nad grójecką ? bo jeśli tak to nie za moje pieniądze !! Skad wiesz co jest po
                    drugiej stornie torów ? Sprawdzałeś plany ? zakładam że nie bo jeśli byś je
                    sprawdzał to mieszkania byś nie kupił. Wcale się nie zdziwie że w końcu Euro
                    2012 nie odbedzie sie w Polsce bo niby jak ? I powtarzać będę z uporem maniaka,
                    że plany to powinna być świętość, bo jeśli ich nie będzie to kto mi zagwarantuje
                    że jutro mi pod domem ktoś nie wybuduje trasy ?
      • Gość: Gus. Re: O czym wy gadacie ludzie? IP: *.acn.waw.pl 26.05.07, 20:39
        A co tu autostrady i politka ma do rzeczy ? To nie autostrada ma iść po
        osiedlach tylko osiedla idą po autostradzie. Probuje w jakis sposób w tym wątku
        uświadomić tylko nikt tego nie chce przyjąć do wiadomości. Takie sprawy jak
        autostrady są ponadczasowe i nie powinny zależeć od tego kto rządzi bo patrząc
        na budowę jakiejklowiek autostrady przez pryzmat polityki skończy się że
        bedziemy nadal zaściankiem. To co próbuje powiedzieć to, to że ludzie sami sobie
        goują los a potem protestują. Probóje pokazać że to ludzka chytrość prowadzi do
        takich patowych sytuacji jak większość w warszawie i dużych miastach. I NIE
        ODPUSZCZE.
          • Gość: Gus Re: O czym wy gadacie ludzie? IP: *.acn.waw.pl 27.05.07, 00:09
            Wcale tego nie mówie. Twierdzę, że takie inwestycje planuje się a potem
            realizuje przez kilkanascie lat, stad dziwie sie ze ktoś protestuję i chce
            zmienać trasę tylko dlatego że zignorował plany, choćby były one 30letnie. Po to
            właśnie są plany długoterminowe i plany zagospodarowania przestrzennego że
            żadana opcja polityczna nie może zbyt wiele w nich majstrować. Jedyne to co
            piszę to to, że jeśli ktoś wydaje kilkaset tysiecy na mieszkanie to jest
            "niespelna rozumu" (nikogo nie obrażam) licząc na to miasto zrezygnuje bo
            własnie on kupił okazyjnie mieszkanie i teraz protestować będzie. Każdy powninen
            ponosić konsekwencje swoich decyzji tym bardziej takich decyzji.
            • Gość: Włochowianka Re: O czym wy gadacie ludzie? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.05.07, 14:37
              Teoretycznie masz rację "Gus", ale tylko teoretycznie. Ja nie kupilam mieszkania
              "okazyjnie", zdecydowal termin oddania - i to, że z poprzedniego, JUŻ
              SPRZEDANEGO, trzeba bylo szybko się wyprowadzić, dlatego zmienilam developera i
              zamieszkalam we Wlochach rozwiązując umowę na Skoroszu.
              PIERWSZE MOJE KUPIONE MIESZKANIE. Poprzednie nie bylo początkowo moją
              wlasnością, zostalo po 1989 wykupione.
              NIE WIEDZIALAM, ZE TRZEBA OGLĄDAĆ JAKIEŚ PLANY, CHOĆ COŚ CZYTALAM W PRASIE - ALE
              NIE MIEŚCILO MI SIĘ W GLOWIE, ŻE MOGLY BY BYĆ JAKIEŚ OSZUSTWA...
              mialam wielkie szczęście, że pod moim oknami nie budują trasy - ale to tylko
              dlatego, że biegną tu tory na Okęcie, które mialy "na 100%" być rozebrane, a
              oczywiście nie będą...
              Teraz już wiem, że developerzy klamią, żeby sprzedać mieszkania - ale SKĄD
              MIALAM TO WIEDZIEĆ WCZEŚNIEJ???

              Nie śmiej się z ludzi, którzy zamieszkali "na trasach" - może im teraz glupio
              się przyznać, że nie zajrzeli do planów, ale to nie znaczy, że są "niespelna
              rozumu" - są poprostu normalnymi ludźmi, którzy sami nie klamią i nie oszukują,
              dlatego uwierzyli w zapewnienia developera...
              • Gość: Gus Re: O czym wy gadacie ludzie? IP: *.acn.waw.pl 27.05.07, 22:36
                Wcalę nie teoretyzuję. Ludzie, przecież mieszkanie w warszawie nie kosztuje tyle
                co kajazerka. Jak można ryzkować kupę pieniędzy (własnych czy banku) w nadzieji
                że jakoś to będzie. Ja też kupiłem mieszkanie, ale zanim je kupiłem
                zrezygnowałem z kilku tańszych i lepiej położonych tylko dlatego, że urzędnicy
                nie mogli mi zagwarantować co się bedzie działo w okolicy, lub na pierwszy rzut
                oka widać było że zbywcy sami uciekają (przypadek przedłużenia KEN za
                wałbrzyską). Nie śmieje się z nikogo broń Boże, tylko dziwię się. Czy nie
                lepiej jest zamiast podejmować takie ryzyko wynająć mieszkanie i szukać czegoś
                na spokojnie a nie, wierząc iż dev. napewno sie troszczy o to co będzie w
                przyszłości i powie prawdę.
    • jstaszak Re: spotkanie z Burmistrzem w sprawie trasy N-S 28.05.07, 10:26
      Socjalizm wyprał ludziom mózgi.

      Ja mieszkam pod Warszawą, bo nie chcę mieć pod oknem trasy, samochodów i spalin.
      Ale zanim działkę kupiłem, to sprawdziłem plan zagospodarowania przestrzennego,
      żeby sprawdzić, czy mi trasy nie wybudują.

      A ci wszyscy pseudo-ekolodzy. Lepiej nie budować dróg. Lepiej nie tiry i inne
      samochody stoją godzinami w korkach zatruwają powietrze. Ale mogłyby przejechać
      z południa na północ Warszawy w 20 minut jadą 100 Km/h. Wtedy spalanie mniejsze
      i smrodu mniej.

      Zresztą, jeśli banda kretynów wybiera PO albo PIS, wierząc w chore obietnice, to
      wcale nie znaczy, że Ci ludzie mają racje, bo jest ich więcej.

      A plany powinny być święte.
      • Gość: john doe Re: spotkanie z Burmistrzem w sprawie trasy N-S IP: 193.111.166.* 28.05.07, 12:13
        chłopaki jak sobie chcecie podyskutowac o polityce to kopsnijcie się na inne
        forum. Problem jest konkretny i dyskutujmy o nim konkretnie. W jaki sposób ma
        przebiegać trasa N-S na odcinku al. Krakowska - Al. Jerozolimskie. Ja twierdzę
        że można ją puścić po linii ul. Instalatorów choćby z tego powodu że są tam
        tereny postprzemysłowe ( na dowód przesłałem link, sprawa kupców nie ma tu nic
        do rzeczy) i nie będzie ona na tym odcinku uciążliwa dla mieszkańców GDYŻ PO
        TAMTEJ STRONIE MIESZKAŃCÓW NIE MA!!! Argumenty oponentów są następujące:
        - tak zostało zaplanowane 30 lat temu i jest święte
        - będzie biegła zygzakiem
        rzeczywiście zaje... merytoryczne
        • vtec_z Re: spotkanie z Burmistrzem w sprawie trasy N-S 28.05.07, 12:27
          Zygzak nie jest merytoryczny? Pojedź sobie na Prymasa Tysiąclecia pod Powązki -
          tam zygzak był konieczny. Czy wszystkie ulice będziemy robili " w falbanki"?

          Drugi argument - rzecz jasna niemerytoryczny - to zakres prac przy budowie
          węzłów Aleje Jerozolimskie i Grójecka/Aleja Krakowska. W obu miejscach są już
          skrzyżowania dróg kołowych z koleją. Skakanie przez tory to kolejny poziom
          ruchu. Na jaką wysokość? I co z kosztami?

          Pomysł z przesunięciem N-S w oś Instalatorów byłby świetny gdyby chodziło tylko
          o połączenie Jerozolimskich z Krakowską, jednak to ma być droga o trochę
          większym znaczeniu.

          W tym wątku pojawił się już inny pomysł - zdaje się, że dosyć oficjalny. Chodzi
          mi o zagłębienie jezdni w terenie (rozumiem, że w poszerzonym wykopie kolejowym)
          i osłonięcie jej od góry ekranami dźwiękochłonnymi (rodzaj półtunelu). Czy to
          jest złe rozwiązanie?
          • Gość: john doe Re: spotkanie z Burmistrzem w sprawie trasy N-S IP: 193.111.166.* 28.05.07, 13:12
            poprowadzenie trasy w poszerzonym półtunelu jest napewno jedną z możliwych
            opcji. Jeśli wchodzimy w temat kosztów to własnie wariant półtunelu wydaje się
            bardziej kosztowny - przecież niezależnie od tego czy zostanie puszczona po pn.
            czy pd. stronie torów i tam musi przejść estakadą nad al.Krakowską/ul.Grójecką -
            o ile pamiętam projekt w tym miejscu nie przewiduje węzła
              • Gość: Gus Re: spotkanie z Burmistrzem w sprawie trasy N-S IP: 217.153.224.* 28.05.07, 15:37
                No w końcu. poruszyłeś kwestię stron ?Jak to ktoś nie jest stroną ? Każdy kto
                płaci podatek do kasy miasta jest tu stroną. Czy myślisz że tylko ty jesteś
                zainteresowany przebiegiem trasy ? Czy nie liczą się setki tysięcy osób którzy
                stoją w korkach bo kilku takich jak Ty protestuje ? Co do Irlandii. Chcę
                mieszkać w tym kraju ale nie na takich dzikich zasadach jakich Ty, szanowny
                forumowiczu proponujesz (czyli kolejny raz powtarzam, nie chcesz ponieść
                konsekwencji swoich decyzji), i nie piszę o Twoim poziomie argumentacji. Zadaje
                proste pytanie od kilku dni a Ty uparcie twierdzisz że masz w d.ie plany bo to
                nie są plany twoje i jedynym argumentem, który zdaje się być konkretny to taki,
                że palny są iście komunistyczne. To koniec twoich argumentów. Szczerze mówiąc to
                miasto nie powinno wychodzić z propozycją półtunelów tylko budować jak miało być
                może to takich jak Ty czegoś by nauczyło. Jedyne co Ciebie usprawiedliwia, to to
                , iż mieszkasz legalnie czyli zawinił też jakiś urzedas. Ale nigdy nieznajomość
                prawa nie zwalniała ludzi z odpowidzielaności. Tak samo powinno być z decyzjami
                które niosą za sobą ryzyko. Teraz chcesz najzwyczajniej przerzucić trasę na
                drugą stronę, przerzucając odpowiedzialność na wszystkich. Czasami trzeba być
                mężczyzną i przyjąć coś z pokorą.
                • Gość: jacek zdaje sie chlopie ze nie odrozniasz kilku IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.06.07, 13:27
                  wymiarow prawa

                  traktujesz prawo jak cep - przeciwko obywatelowi

                  nie tylko po to prawo wymyslano, by wymuszac posluszenstwo - ale takze by
                  bronic obywateli przed urzednicza samowola

                  w 1998 roku RP podpisalo konwencje w Aarhus - ktora nakazuje uwzglednienia
                  glosu obywateli w waznych sprawach

                  UE uniewaznia decyzje podjete bez konsultacji spolecznych - a z taka tu mamy do
                  czynienia

                  nie po to obalalismy komunizm - zeby teraz musiec korzystac z jego "zdobyczy"
                  • Gość: Gus. Re: zdaje sie chlopie ze nie odrozniasz kilku IP: 217.153.224.* 04.06.07, 15:43
                    A czy ten obywatel nie traktuje prawa jako cepu - przeciwko innym (bo to
                    przysłowiowy obywatel na własne ryzyko kupił mieszkanie w dyskusyjnej
                    lokalizacji licząc na to że się da to jakoś oprotestować, czyż nie ? ) ?
                    Czy my obalaliśmy komunizm żeby wprowadzać anarchię ? Cały czas powtarzam, to
                    nie problemem jest żeby projekt anulować, ale problemem jest to że mała grupka
                    ludzi działając świadomie próbuje teraz na społeczeństwie wymusić zmiany mając w
                    d..ie, społeczeństwo. Ok. Proszę niech miasto zorganizuje konsultacje i co z
                    tego wyjdzie ? 500 osób jest przeciwnych jakiemuś projektowi (który w szafie
                    leży od lat), a 300 tys. będzie za. Dlaczego w Polsce wrosło już w krajobraz
                    patrzenie przez pryzmat własnego Ja. Piszesz tyle o kumunizmie a nic nie
                    wspominasz o czymś co się nazywa postawą obywatelską. Twierdzisz tylko że
                    wszystko co w komunizmie zostało zaprojektowane to ble. .. Ok. W miejscu rezerw
                    pod drogi wybudujmy osiedla, a do każdego mieszkania dorzucajmy rykszę bo po tym
                    skansenie tylko w taki sposób poruszać się będziemy mogli.
        • Gość: Gus Re: spotkanie z Burmistrzem w sprawie trasy N-S IP: 217.153.224.* 28.05.07, 13:04
          - to że będzie biegła zygzakiem to jest pikuś w porównaniu z tym ile ten zygzak
          będzie kosztować, kosztować więcej.
          Ja wszczynam tą dyskusję ogólną z jednego prozaicznego powodu, na twój temat nie
          powinno się dyskutować. Dorosły chłop a zachowuje się jak dziecko. Kupił
          mieszkanie okazyjnie, nie potrafi przyznać się do błędu tylko będzie trasę to tu
          to tam przesuwał jakby to ścieżka rowerowa miała być. Ten kraj zawsze uważałem
          za chory bo nikt w nim nie potrafi rozróżnić przyczyny od skutku i Pan szanowny
          panie John jest tego najlepszym przykładem
          • jstaszak Re: spotkanie z Burmistrzem w sprawie trasy N-S 28.05.07, 13:24
            Po to są plany, żeby zgodnie z nimi realizować inwestycje. Poto również, żeby
            przed kupnem domku, działki czy mieszkania sklepu można było sprawdzić co będzie
            w danym miejscu za trzydzieści lat. Jak zbudować stację benzynową to kupuję
            ziemie przy trasie. A jak chce zbudować dom, to wybieram coś w cichszej okolicy.

            Najgorsze jest to, że zawsze znajdzie się paru, co najpierw kupią a potem chcą,
            żeby inni się do nich dostosowali. Dlaczego teraz miasto ma dopłacać za zygzaki,
            ekrany albo inne tego typu dziadostwo? Skoro developer sprzedał mieszkania przy
            trasie, to niech teraz płaci za ekrany. Skoro ludzie kupili sobie dom przy
            trasie i hałas im przeszkadza i smród, to niech sami płacą za ekrany.

            W warszawie takich miejsc jest sporo, gdzie najpierw kupuje się mieszkania,
            wiedząc, że pod nosem trasa a potem się protestuje:
            - Ursynów przy POW,
            - jeszcze niewybudowane osiedle JW Cons przy między trasa N-S, torami
            kolejowymi oraz jakimś składem budowlanym - na działce o szerokości 50m.
            - osiedla na Bemowie koło przedłużenia trasy Toruńskiej oraz wyjazdu na Gdańsk.

            Gus dobrze napisał, że plan ma być święty. A jeśli istnieje potrzeba zmiany, to
            tymi co się pod takim planem podpisali powinna się zająć prokuratura i sąd.
            Oczywiście ludzi Ci powinny zarabiać dużo, bardzo dużo, bo takie plany to duża
            odpowiedzialność.


            • Gość: Luke Re: spotkanie z Burmistrzem w sprawie trasy N-S IP: 217.153.224.* 28.05.07, 13:58
              Jak czytam o takich pomysłach z przenoszeniem ulic, torów ipt, bo ktoś gdzieś
              coś kupił (mimo że w planach jasno stało że "tu" będzie droga, tory lub coś
              podpobnego) to przypomina mi się scena z "poszukiwany, poszukiwana": "to
              jezioro przesuniemy tu, a tu da się ten blok...". Gdzie tu logika? Jak
              kupowałem mieszkanie na Ursusie to develoer zapewniał że to ostatni blok w
              okolicy... za rok będe mieszkał w samym środku osiedla... i co, mam teraz
              oprotestowac developera? nie moja ziemia, nie ja ją sprzedawałem. A teraz John
              kupił mieszkanie, trasa mu nie w smak, to przeniesiemy...teraz przydałby mu się
              taki sam po drugiej stronie torów, mogliby się dogadywac przez następną
              dekadę...
                • jstaszak Re: spotkanie z Burmistrzem w sprawie trasy N-S 28.05.07, 14:59
                  Stary,

                  skoro trasa Ci nie pasuje to się przenieś w inne miejsce. Do tego nie potrzeba
                  zezwoleń, opinii środowiskowej itp. Twoja przeprowadzka będzie miała wpływ
                  głównie na Ciebie i na Twoja rodzinę. I jeszcze ekipa do przeprowadzek zarobi.

                  W Polsce jak 100 lat temu. Wkurza mnie jak ktoś dla swoich prywatnych celów chce
                  za nie swoje pieniądze przenosić trasy.
                    • corrado.cattani Re: spotkanie z Burmistrzem w sprawie trasy N-S 28.05.07, 15:32
                      ludzie o czym ta dyskusja, trasa uzyskała priorytet na odcinku Węzeł Lotnisko -
                      Węzeł Marynarska i na tym odcinku zostanie zbudowana zapewne do czasu ME w
                      2012 - pojawiły się na to fundusze z UE.

                      Reszta jej przebiegu od Węzła Jerozolimskiego w stronę Bemowa i dalej to pieśń
                      odległej przyszłości a na odcinku Węzeł Marynarska - Węzeł Jerozolimskie to
                      science fiction - szczególnie że po wywaleniu tirów poza miasto ruch ten
                      swobodnie przejmie trasa Marynarska - Łopuszańska do Al.Jerozolimskich.

                      Swoją drogą ciekawe że najgłośniej zabierają głos najmniej zainteresowani:
                      Ursus, Osiedle Jadwisin.
                      • Gość: Gus Re: spotkanie z Burmistrzem w sprawie trasy N-S IP: 217.153.224.* 28.05.07, 15:46
                        Czy najmniej zainteresowani ? To jest bardzo dobry przykład tego co się dzieje w
                        całym mieście. Może w końcu dotrze do umysłów protestujących fakt, że to nie
                        tylko dotyczy ich, ale defacto każdego kto ma wielką nieprzyjemność poruszania
                        się po drogach stolicy wynikająca nie z tego że brakuje materiałów, ludzi do
                        pracy, tylko dlatego że jeden z drugim nie zważając na plany (jakiej jakości by
                        one nie były) robi coś wbrew logice wychodząc z założenia że planów nie uda się
                        zrealizować ew. gdzieś się to przeniesie i będzie cacy (zapominają o tym ze jest
                        coś takiego jak architektura miasta, istniejąca infrastruktura i że zmiany które
                        oni sobie wymózgowali będą kosztować). A wystarczyło nie ryzykować zakupu w
                        kontrowersyjnym miejscu i nie byłoby tego wątku.
                        • Gość: jacek krotki wyklad z logiki dla niezawansowanego gus -a IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.06.07, 13:19
                          logika jest dla ciebie laskawa - mowisz w pelni prawdziwe zdania, tylko dzieki
                          temu, ze sa oparte na zlych zalozeniach

                          szkoda tylko ze w rzeczywistosci bledne zalozenia prowadza do calkowicie
                          blednych rozwiazan

                          mniejsze korki juz byly - jak to stwierdzil czesto cytowany przez asfaltowo-
                          betonowe lobby profesor Suchorzewski (dzis pewnie nie pamieta juz swojego
                          wywiadu dla rzepy z 2003 roku, z pewnoscia nie czytali go powolujacy sie na
                          niego)

                          obserwacje z setek wielkich miast sa jednoznaczne - wiecej tras to czestszy
                          dluzszy i potezniejszy korek (efektywne oganiczenie liczby - a nie ilosci -
                          korkow)

                          wobec rosnacej liczby mieszkancow i posiadanych przez nich samochodow nie
                          istnieje rozwiazanie (geometria glupcze) polegajace na zapewnienieu swobodnego
                          przeplywu pojazdow w aglomeracjach miejskich - dlatego tez kolejne miasta
                          wprowadzaja liczne OGRANICZENIA ruchu samochodow i promuja komunikacje zbiorowa

                          w kazdym wielkim miescie UE zamiast budowania trasy NS wzdluz torow -
                          wykorzystane by te tory w sposob 10 razy bardziej efektywny
                          • Gość: Gus Kilka wyjaśnień dla prawie zaawansowanego Jacka IP: 217.153.224.* 04.06.07, 15:23
                            Nie Tobie jest oceniać moje zaawansowanie. Jeszcze poczynisz złe założenia i
                            wyjdziesz na głupka.
                            Wracając do sprawy, to nie założenie są złe, to ludzie którzy owe założenia
                            ignorują i budują się przy takich trasach wprowadzając chaos.
                            Jakie więcej tras ? W Warszawie nie ma problemu dużej ilości tras. Ich w
                            rzeczywistości NIE MA. Litości. Nawet w najmniejszym mieście potrzebne są
                            arterie (trasa toruńska czy Wisłostrada to nie żadne arterie). A komunikacja
                            miejska też musi po czymś jeździć i nie pisz mi proszę że drogi osiedlowe w
                            zupełności wystarczą.
                            A to że nie istnieje rozwiązanie na super wydajną komunikację samochodową to
                            nikt tu ameryki nie odkrył. To że wg. naszego mniemania dwie proste równoległe
                            się nigdy nie przetną, wcale nie znaczy że takiego punktu nie ma. Więc nie
                            wyjeżdżaj mi z mądrymi gadkami ludzi z rzepy bo z takim podejściem to powinieneś
                            się modlić żeby ci kamień nie zamókł bo nie rozpalisz ognia.
                    • jstaszak Re: spotkanie z Burmistrzem w sprawie trasy N-S 28.05.07, 15:51
                      Korektę zrobi student w czynie społecznym.

                      Szkoda czasu. Myślę, że możesz spać spokojnie. Za 10 lat tej drogi nie będzie. A
                      jak będziesz chciał wyjechać z miasta w piątek po pracy, to będziesz sobie stał
                      2 godziny w korku.

                      Jak chce się mieszkać w Warszawie to ma to plusy i minusy. I trzeba się z tym
                      pogodzić. Jesteś w miarę wolnym człowiekiem i możesz decydować o swoim losie.
                      Ale nie próbuj na siłę zmieniać czegoś, bo Tobie to nie pasuje. Być może jest
                      100 innych osób, które tam chciało kupić mieszkanie ale nie kupiło ze względu na
                      tą drogą. I jeszcze pewnie jest ze 100 innych, które kupiło tam mieszkanie
                      właśnie dlatego, że ta droga będzie przebiegać tamtędy.



                    • Gość: Gus Re: spotkanie z Burmistrzem w sprawie trasy N-S IP: 217.153.224.* 28.05.07, 15:51
                      Drogi John-ie, niech każdy z nas zgłosi teraz taką NIEISTOTNA zmianę powiedzmy,
                      że pod drodze oprotestuje jakichś dwóch działkowców, bo wg. nich to nie będzie
                      kosztowne i nadal można będzie pietruszkę uprawiać itd. KORYGOWAĆ to każdy sobie
                      może przebieg ścian we własnym mieszkaniu a i tak należy uwzględnić to że można
                      takim KOREKTAMI zburzyć budynek. Po twoich wypowiedziach sądzę, że jesteś
                      ostatnią osobą kompetentną (obiektywną) która może takich KOREKT i wycen dokonywać
      • Gość: Gus Re: spotkanie z Burmistrzem w sprawie trasy N-S IP: *.acn.waw.pl 03.06.07, 00:27
        Witam.
        Ja sie nie kłóce i nie twierdzę ze ta trasa musi czy nie musi być. Chce pokazać
        tylko pewną PATOLOGIĘ, której John jest najlepszym przykładem i dowodem że co
        jak co ale Euro 2200 to też u nas nie bedzie, bo znajdzie się ktoś komu zawsze
        będzie coś nie w smak mimo że sam sobie zgotował ten bigos.

        Czy ja jestem jakiś Tofik, że chcę być fair i zanim coś zrobię to sprawdzam czy
        tym czymś nie zaszkodzę sobie bardziej robiąc krzywdę innym ?
        • Gość: darek k. Re: spotkanie z Burmistrzem w sprawie trasy N-S IP: *.aster.pl 03.06.07, 18:49
          "Życie jest to opowieśc idioty, pełna wrzasku i wściekłości, lecz nic nie
          znacząca" - W.S.

          "Fajnie być idiotą, zwłaszcza jak nikt nie patrzy." -F.G.

          Aby kupic mieszkanie lub dom trzeba go najpierw wybudowac. Trudno miec zatem
          pretensje do ludzi, którzy kupili lub wybudowali sobie siedlisko w zgodzie ze
          wszystkimi pozwoleniami władz. Władze wydając pozwolenia budowlane też znały
          plany budowy (niektóre istnieją od 1936 r.)tras. I co? domy stoją a tras niema.
          Wiadomo, że każda nowa inwestycja wywołuje mniejsze lub większe emocje ludzi,
          których to bezpośrednio dotyczy. Dlatego Gus może zamiast "machac" dyplomem -
          zaproponuj rozwiązanie, które zaakceptuje większośc zainteresowanych.
          Mieszkający we Włochach nie raz już udowodnili (nawet przed sądem), że chęc
          budowania czegokolwiek (domów, tras itp.) mija się często ze zdrowym
          rozsądkiem, a nawet i z prawem. To co? - jak 30 lat temu narysowali jakieś
          plany to nie można ich zmienic?
          Gdybyśmy wszyscy tak rozumowali, SŁOŃCE KRĘCIŁOBY SIĘ DALEJ WOKÓŁ ZIEMI
          • Gość: Gus. Re: spotkanie z Burmistrzem w sprawie trasy N-S IP: 217.153.224.* 04.06.07, 16:13
            Już wątki temu się do tego odnosiłem. Ja nie twierdzę że mam lepsze rozwiązanie.
            Za to ty twierdzisz, że kupując dom/działkę zwolnieni jesteśmy od jakiegokolwiek
            myślenia ( w kraju w którym pozwolenia załatwia sie za przysłowiowego świniaka)
            wydając do tego jeszcze setki tysięcy złotych. Mój dyplom nic do tego nie ma.
            Czy sugerujesz że jeśli ktoś 30 lat temu zostawił rezerwę pod drogę to po 30
            latach już rezerwa nie jest potrzebna i można ją wykorzystać na osiedla. Bo
            jeśli tak byłoby to ja jestem pierwszy w kolejce po takie mieszkanie. Mieszkanie
            na terenie gdzie miała być trasa ale miasto oficjalnie wydało decyzję o
            likwidacji tego planu. Wydawało mi się że żyjemy w karu prawa (pokręconego ale
            jednak). Ale z twojej wypowiedzi wynika, że tylko wykształciuch chce je
            respektować. Bo kupując mieszkanie obok miejsca z takim przeznaczeniem Ja
            uszanowałbym to że miasto chce jednak wybudować tam trasę, za 30, 50 czy 100
            lat, nic mi do tego, to nie ja byłem pierwszy z pomysłem budowy domu tylko miast
            o z pomysłem budowy trasy.
            • Gość: darek. k. Re: spotkanie z Burmistrzem w sprawie trasy N-S IP: *.aster.pl 05.06.07, 21:42
              Myślę, że ścisk na ulicach to cena jaką wszyscy płacimy za rozwój
              cywilizacyjny. Problem polega raczej na tym, iż mozna mysląc i planując
              zdroworozsądkowo, uciążliwości ograniczyc do minimum.
              1. Nowe osiedla - zgoda - przybywa nam następne stki samochodów. Biorąc jednak
              Twoje uczciwe podejście do ludzi, trzeba jednak budowac.
              2. Super i hiper duże centra w Al. Jerozolimskich. codziennie towar dowozi
              setki Tirów. To samo w Al. Krakowskiej. Uważam, że taka lokalizacja to wielka
              pomyłka.
              3. Ruch tranzytowy przez Warszawę - j.w.
              Ad.2,3, Uważam, że gdyby nie powyższe, to jeszcze przez wiele lat Al. Krakowką
              i Grójecką możnaby było jeżdzic nie tylko rykszą, a nawet na wrotkach.
              Dzisiaj nie polecam
          • Gość: john doe Re: epilog, premedytacja - jakich jeszcze slow ni IP: 193.111.166.* 04.06.07, 11:01
            powiedział że jest z nami i będzie lobbował oraz nas wspierał w sprawie zmiany
            przebiegu na odcinku ul. Grójecka - Al. Jerozolimskie - czyli zachował się jak
            rasowy polityk. Natomiast z tonu wypowiedzi wynikało że Pan Burmistrz nie do
            końca wierzy w możliwość zmiany przebiegu trasy natomiast jest zafascynowany
            ideą puszczenia jej w półtunelu - wariant dla mieszkańców Szczęśliwic gorszy,
            dla Miasta droższy a dla wykonawców bardziej zaawansowany technicznie.
        • Gość: Gus Re: epilog, premedytacja - jakich jeszcze slow ni IP: 217.153.224.* 04.06.07, 16:03
          Wiesz co drogi Jacku.
          pierwszy raz stwierdziłem że napiszę coś na forum gazety (listy dyskusyjne nie
          są mi obce od kilkunastu lat). Napisałem bo już nie mogę zdzierżyć tego co sie
          dzieje jeśli chodzi o Warszawę i jej komunikację. Duża część problemów z budową
          jest podyktowana tym co robi pan John. Nie przechodzi już mi przez głowę takie
          cwaniackie postępowanie, bo pośrednio dotyczy mnie. Świadome lub mniej świadome
          ktoś kupuje mieszkania w kontrowersyjnej lokalizacji licząc na to że i tak nic
          nie wybudują, a jak pojawia sie realna groźba - protesty. Czy ja jestem
          nienormalny ? Zadałem kilkanaście razy pytanie dlaczego John nie chce przyznać
          się do tego, że skorzystał z "prawie-okazji" i obudził się z ręką w nocniku.
          Dlaczego ludzie nie potrafią publicznie przyznać się do tego i postawić sprawę
          jasno "tak- kupiłem taniej bo liczyłem że trasy nigdy nie będzie, ale może da
          się coś z tym zrobić". Zamiast tego bawią się w pseudo architektów miasta
          próbując swój problem, który sami sobie świadomie (lub nie) stworzyli przerzucić
          na innych. Nie jestem demagogiem ale jak widzę tą samą sytuację po raz kolejny,
          która dla mnie jest już oczywistą PATOLOGIĄ to nie wytrzymuję (każdy ma swoją
          masę krytyczną). Tak, to jest w jakiś sposób frustracja, której źródłem jest to
          że ja staram się być uczciwy wobec moich sąsiadów odnosząc przy tym wrażenie, że
          to ja jestem ostatnim kretynem, bo w tym kraju zdrowy rozsądek liczy się na końcu.
          Więc jeśli Twoja percepcja nie jest w stanie pojąć tak podstawowej kwestii
          bycia uczciwym, no cóż... życzę tylko lepszych ripost niż te z murów licealnych.
    • robert_c Przebieg trasy NS 04.06.07, 14:08
      Czytam dyskusję na temat tej trasy.
      Z miejsca musze kilka rzeczy sprostowac.
      Trasa NS na wspominamym tu odcinku to nie będzie żadna autostrada. Będzie to
      droga podobnej klasy co Trasa Łazienkowska. Czyli trasa miejska z mocno
      ograniczonym ruchem pojazdów cięzkich.

      Będzie węzeł z Al.Krakowską.

      Poprowadzenie trasy po południowej stronie torów kolei radomskiej uważam za
      niemożliwe.
      Już tu w zasadzie Vtec_z wyjasnił. Trasa NS nie zaczyna się i nie kończy na
      Al.Krakowskiej i Al. Jerozolimskich. Biegnie dalej na północ i południe. Na
      odcinku od Al.Krakowskiej do Żwirki i Wigury z kolei po południowej stronie
      torów sa osiedla, a po północnej ogródki działkowe. Tam trasa będzie musiała
      być prowadzona po północnej stronie torów. Zresztą takie były plany od dawna.
      Trasa ma być prowadzona w przekopie i miec jezdnie mniej wiecej na poziomie
      torów.
      A teraz chciałbym przeczytac propozycje od zwolenników poprowadzenia trasy po
      południowej stronie torów wzdłuż ulicy Instalatorów, jak przenieśc trase z
      poziomu torów z północnej strony na stronę południowa i w którym miejscu.
      Oczywiście trzeba by wynieśc trase nad tory estakadą. Biorac pod uwagę
      równoległośc linii kolejowej i torów taka estaklada musiałaby zaczynać się na
      kilometr przed przecieciem torów (pod bardzo ostrym kątem) i skonczyć się
      kilometr po przejściu prez tory.
      Czy mieszkańcy Włodarzewskiej chca może, by Trasa NS biegła na estakadzie
      zamiast w wykopie? A może podrzucić trase na południowa stronę osiedlom
      mieszkaniowym połozonym na odcinku Żwirki i Wigury-Al.Krakowska?

      Podobny problem z przejściem na drugą stronę torów byłby w okolicahc
      Al.Jerozolimskich.
      siskom.waw.pl/mapy/trasa-ns/ns-w-jerozolimskie.jpg
      Z niecierpliwością czekam na propozycje jak przejść przez plątanine torów w tym
      rejonie.
      Zaznaczam jeszcze, że Trasa NS powinna przejsc dołem pod Al.Krakowską i pod
      Al.Jerozolimskimi.

      Domaganie się więc, by Trasa NS szła po południowej stronie torów na odcinku
      Al.Krakowska - Al.Niepodległości jest utopią i niemożliwe do spełnienia z
      przyczyn, które wyżej wyjasniłem.
      • robert_c Re: Przebieg trasy NS 04.06.07, 14:13
        robert_c napisał:

        > Domaganie się więc, by Trasa NS szła po południowej stronie torów na odcinku
        > Al.Krakowska - Al.Niepodległości jest utopią i niemożliwe do spełnienia z
        > przyczyn, które wyżej wyjasniłem.
        >

        Errata
        Oczywiście Al.Jerozolimskie, a nie Niepodległosci.
          • Gość: jstaszak Re: Przebieg trasy NS IP: 213.17.162.* 06.06.07, 09:19
            Pragmatycy? Właśnie wprost przeciwnie. Frustraci i kombinatorzy i ludzie
            niespełna rozumu, kupujący mieszkania i domy w okolicach istniejących lub
            planowanych tras albo innych obiektów ważnych z punktu widzenia miasta.

            Poniżej link potwierdzający zarówno moją jak i Gusa tezę:
            miasta.gazeta.pl/warszawa/1,34862,4205759.html
            Teraz okazuje się, że przeszkadza Czajka. No jeśli ktoś kupując mieszkania w
            bliskiej okolicy oczyszczalni winien liczyć się, że czasem może śmierdzieć. Że z
            czasem będzie istniała potrzeba rozbudowy, przebudowy itp.

            W Polsce ludzie się przyzwyczaili, że instytucja Państwa winna rozwiązać
            problemy tych czy owych pokrzywdzonych przez własną głupotę. Panie john_doe,
            zamiast biegać do burmistrza, proszę iść do swojego developera i wypłakać mu się
            w rękaw, że sprzedał Panu dom przy planowanej tresie N-S, nie informując o tym
            Pana. Proszę założyć sprawę cywilną w sądzie i domagać się zadośćuczunienia w
            postaci budowy choćby ekranów wygłuszających?

            Dlaczego Pana problemem ma się zajmować burmistrz albo inni bogu ducha winni
            ludzie? Co ich obchodzi, ze Pan będziesz miał trasę pod oknem? Trzeba było kupić
            mieszkanie bardziej roztropnie.

            Podsumowując,

            Widać wyraźnie, że jeśli coś się zaczyna w Polsce lub w Warszawie budować, to
            cieszy się z tego powodu kilkaset tysięcy ludzi. No i jest oczywiście garstka
            pokrzywdzonych przez los, którzy najgłośniej krzyczą, że im to nie pasuje. Tej
            garstki nikt nie powinien pytać się o zdania. Tak samo jak kapitan samolotu nie
            pyta się o zdanie pasażerów, jak ma lecieć.

            Pzdr