michel9
18.06.07, 12:40
Czytając wpisy na tym forum mam wrażenie, że niektórym na Ochocie żyje się
źle. A to narzekanie, że „ na placu Narutowicza od 30 lat nic się nie
zmieniło”, a to nazwanie okolic parku Wielkopolskiego „smętną okolicą”. Mnie
żyje się tu świetnie. Stara Ochota to jeden z kilku, niestety nielicznych
fragmentów Warszawy o typowo miejskim charakterze, oczywiście
przedlecorbusierowskim. Zwolennicy maszyn do mieszkania rzeczywiście nie mają
co tu szukać. Kamienice tworzą zwarte pierzeje ulic, na parterach są usługi,
jest dużo zieleni.. Nie ma większych dziur, które można zabudować kolejnym „
obozem mieszkalnym” w typie Mariny Mokotów. Oczywiście nie wszystko mi się tu
podoba. Skandalem jest to, co dzieje się na „Skrze”, uporządkowania wymaga
ruch drogowy i problem parkowania( parking podziemny pod placem Narutowicza?).
Nie podoba mi się też, że z Grójeckiej znikają sklepy wypierane masowo przez
banki i apteki. Ale to częściowo wina właścicieli budynków(wspólnot?)
windujących czynsze.
Jakich zmian chcielibyście na Ochocie? Ja oczekuję przebudowy placu A. Zawiszy
i uporządkowania ruchu w tym rejonie. Chciałbym też konkursu na
zagospodarowanie terenów przy Al. Jerozolimskich, na przeciwko Dworca
Zachodniego, gdyż tworzenie tu parku ( zwanego przez niektórych Parkiem im.
324 Dywizji Latających Łodzi Podwodnych....) uważam za bezsensowne( niedaleko
jest przecież park Szczęśliwicki). Czy chcielibyście zmian na placu
Narutowicza, np. budowę supermarketu czy bazaru( były takie pomysły kilka lat
temu!).