Lądowisko na Barskiej?

08.07.07, 14:27
Drodzy Staroochocianie,
Śledzę to forum od dawna, ze względu na sentyment do Starej Ochoty. I
wreszcie, po kilkunastu miesiącach szukania, stoją przez decyzją o zakupie
mieszkania właśnie tu, a dokładniej w rejonie Barska/Białobrzeska. No i jest
jeden szkopuł, dziś dowiedziałam się od strażnika przy szpitalu na Barskiej,
że szpitalny mikry park między Barską a Joteyki ma iść pod piłę, na lądowisko
dla helikopterów ratunkowych. Zmroziło mnie.
Oczywiście mam zamiar to dokładnie sprawdzić, ale postanowiłam też zapytać Was
- czy słyszeliście coś o podobnych planach? Jest z jednej strony nowe prawo o
ratownictwie medycznym, które zakłada zbudowanie iluś lądowisk przy szpitalach
miejskich, ale z drugiej strony przecież niedaleko jest Banacha, gdzie wydaje
mi się, że jest miejsce dla helikopterów, a wciskanie lądowiska w przestrzeń
pomiędzy starymi kamienicami wydaje mi się makabrycznym pomysłem.
Proszę, jeśli coś wiecie, podzielcie się wiedzą.
    • chinique Widziałem kiedyś śmigłowiec ... 08.07.07, 21:52
      ... przy szpitalu na Banacha, więc nie sądzę, aby chcieli go nagle parkować przy
      Barskiej. Pamiętaj jednak, że mieszkamy w Polsce.
      • olabogga Re: Widziałem kiedyś śmigłowiec ... 08.07.07, 23:12
        No właśnie też tak myślałam, do dziś.
        Aż znalazłam w necie dokumentację dotyczącą przetargu ogłoszonego przez szpital
        na projekt rozbudowy SOR-u (Szpitalnego Oddziału Ratunkowego) o kolejny budynek
        i lądowisko właśnie. Cieć, którego pytałam o przebudowę podjazdu dla karetek
        (karetki będą teraz wyjeżdżać głębiej z Joteyki) powiedział mi, że już liczono
        (znakowano?) drzewa na działce przylegającej do szpitala. Mają być wycięte,
        właśnie pod to lądowisko. Potwierdziłam to potem jeszcze u sanitariuszy - akurat
        się kręcili po dziedzińcu.
        Wszystko przez ustawę wg której SOR-y muszą mieć lądowisko i podjazd na którym
        zmieszczą się przynajmniej dwie karetki. A Barska to przecież główna urazówka w
        Warszawie (chyba, że się mylę).
        Niezależnie od tego, że idiotyzmem jest budowanie lądowiska w sercu starej
        dzielnicy, wszystko wskazuje na to, że tak się stanie. A mieszkanie, nad którym
        sie zastanawiam, ma okna dokładnie na ten szpitalny park.
        Swoją drogą, jak często karetki kursują wokół Barskiej? Czy ktoś z Was mieszka
        obok? Bardzo jest to dokuczliwe?
        • molo8 Re: Widziałem kiedyś śmigłowiec ... 13.07.07, 22:23
          Mieszkam niedaleko i słyszę karetki, czasem dwie dziennie. Choć nie jest to
          miłe dla ucha to można się przyzwyczaić. Nie wyobrażam sobie jednak lądujących
          tu jeszcze helikopterów, to są chyba jakieś żarty!!
          Od kilku dni słyszę również dźwięk pił i trzaskających gałęzi ale do tej chwili
          myślałem, że to zwykle prześwietlanie i usuwanie martwych drzew.
        • poziomka1234 Re: Widziałem kiedyś śmigłowiec ... 15.07.07, 17:09
          ja mam widok na ten szpitalny park. miszkanie kupiłam niedawno, a widok z okna
          był głównym powodem, dla którego zdecydowałam się na zakup. karetki mi nie
          przeszkadzają (przyzwyczaiłam się?), a o tym lądowisku nie słyszałam nigdy
          wcześniej i nie chcę!!! ;-(((
          • olabogga widok z okna 16.07.07, 18:11
            właśnie z tego powodu zrezygnowałam z zakupu mieszkania na joteyki, z widokiem
            na parczek.
            zrobiłam dokładny wywiad i choć uzyskałam sprzeczne informacje, postanowiła, nie
            ryzykować. nawet jeśli lądowisko będzie używane raz na ruski rok, to widok na
            betonowy placyk nie jest tym samym co widok na zielone korony drzew.
    • piort Re: Lądowisko na Barskiej? 21.09.07, 09:28
      Mało prawdopodobne jest usytuowanie lądowiska helikopterów w wąskiej
      przestrzeni ograniczonej domami przy ul. Barskiej, Joteyki,
      Kaliskiej i szpitalem. To jest dla lotnika studnia i podejście przy
      wiejącym w górze wietrze może być kłopotliwe.
Pełna wersja