Dantejskie sceny lotniskowe

    • Gość: dlaczego Re: Dantejskie sceny lotniskowe IP: *.range86-132.btcentralplus.com 19.07.07, 00:37
      Wszystkim płaczącym jak to u nas "śmierdzi jak w oborze" proponuję poczytać
      artykuł z dzisiejszego Daily Mail (jest dostępne wydanie internetowe) -gazety
      będącej na tym samym poziomie co obecna Wyborcza - pt. FLIGHTMARE na temat
      Heathrow. Dalej huzia szkalujmy Polskę i plujmy na wszystko co nasze. Kochajmy
      Europę, tam jest pięknie i pachnąco - nie mają Kaczyńskich więc musi być
      pięknie.
      • Gość: kaczoland atakuje Re: Dantejskie sceny lotniskowe... IP: *.dhcp.embarqhsd.net 19.07.07, 06:11
        Porownywanie Okecia (nieco powyzej 8 milionow pasazerow rocznie) z Heathrow
        (ponad 64 miliony rocznie) to czysty nonsens, panie "dlaczego"!
    • Gość: gość Re: Dantejskie sceny lotniskowe IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.07.07, 01:42
      W tekście 2 razy użyto słowa horror, wg mnie o 2 razy za dużo. Zbytnich luksusów
      oczekujecie.
    • Gość: tsuranni warszafka ma czego chciała IP: *.idpan.poznan.pl 19.07.07, 09:24
      wstrzymując rozwój innych lotnisk, w tym przede wszystkim poznańskiej Ławicy.
      Dziś poznańskie lotnisko wegetuje, za to poznaniacy z kulturą odlatują z
      lotnisk berlińskich. A Polska Wschodnia niech ma czego chciała....
    • Gość: morticia Dantejskie sceny lotniskowe IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.07.07, 10:25
      Jestem jak najbardziej w stanie wyobrazic sobie scenki opisane w artykule. Nie
      podwazam faktu ze lotniska w Polsce sa za male i nie przygotowane na coraz
      wiekszy przeplyw pasazerow. Ale chcialabym zwrocic uwage na kilka rzeczy z
      merytorycznego punktu widzenia istotnych. Przede wszystkim jest roznica miedzy
      firma handlingową a firmą Porty Lotnicze. Porty Lotnicze to firma ktora
      zarzadza obiektami, jest odpowiedzialna za ich stan etc,etc i zawiera umowe z
      firma handlingową dotyczaca obslugi naziemnej samolotow. A juz LOT ma z tym
      wszystkim najmniej wspolnego bo jest linia lotnicza ( ktorys z forumowiczow
      narzekal ze to LOT ma mentalnosc z PRL czy cos w tym guscie - sam LOT moze i ma
      gdzies pasazerow sądząc po kontaktach z zalogami ale to nie ma nic wspolnego
      ze scenami opisanymi a artykule). Obsluga naziemna obejmuje wszystkie sprawy
      zwiazane z postojem samolotu na plycie, bagażami oraz ( wbrew temu co ktos
      wczesniej napisal ) obsluge pasazerow na lotnisku ( check-in, boarding etc )
      Osoby wywolujace pasazerow z kolejki to z cala pewnoscia nie byly stewardesy
      (!) tylko wlasnie osoby z handlingu ( a konkretnie z obslugi pasazerskiej). To
      w jaki sposob odbywaja sie odprawy jest wynikiem decyzji kierownictwa firmy
      handlingowej ( w innych portach lotniczych sa osobne kolejki do stanowisk
      odpraw konkretnych lotow - nie wiem dlaczego w Warszawie jest jedna kolejka do
      wszystkich, ale zdecydowanie sprzyja to chaosowi).
      Oczywiscie to ze Etiuda jest barakiem z blachy bez klimatyzacji jest zupelnie
      inna sprawa - ale to juz jest sprawa Portu a nie firmy handlingowej ktorej
      pracownicy rowniez w takich warunkach pracują a dodatkowo są narazeni na
      bezposrednie pretensje ze strony pasazerow ( zareczam ze potrafią byc,
      delikatnie mowiac bardzo niemili)poniewaz to oni są na pierwszej lini frontu.
      To oni obrywaja za spoznienia lotow ( spowodowane przez przewoznikow, czyli
      roznorakie linie lotnicze ), za to ze jest gorąco i tloczno, za to ze toalety
      nie dzialaja ( sprawa Portow) za to ze pasazerowie mają nadbagaz i nie chca
      placic lub przepakowac bagażu ( jesli co drugi pasazer bedzie sie klocil przy
      odprawie zamiast sprawnie nadac bagaz, policzcie sobie o ile dluzej reszta musi
      czekac w skwarze)etc, etc.
      A artykul zostal napisany bez wglebiania sie w temat i sposob funkcjonowania
      lotniska, powierzchownie, z bledami merytorycznymi ( tu tez stewardesy roznosza
      wode - stewardesy to personel latajacy, nie maja nic do roboty na lotnisku). O
      ile rozumiem pasazerow rozjuszonych warunkami na lotniskach, ze nie maja ochoty
      wnikac kto jest za co odpowiedzialny, o tyle po dziennikarzu piszacym artykul o
      zasiegu ogolnopolskim spodziewalabym sie bardziej wnikliwego potraktowania
      tematu.
      Pozdrawiam
      • pc_maniac Re: Dantejskie sceny lotniskowe 19.07.07, 11:40
        > A artykul zostal napisany bez wglebiania sie w temat i sposob funkcjonowania
        > lotniska, powierzchownie, z bledami merytorycznymi ( tu tez stewardesy
        roznosza
        > wode - stewardesy to personel latajacy, nie maja nic do roboty na lotnisku).
        > o ile rozumiem pasazerow rozjuszonych warunkami na lotniskach, ze nie maja
        ochoty
        > wnikac kto jest za co odpowiedzialny, o tyle po dziennikarzu piszacym artykul
        > o zasiegu ogolnopolskim spodziewalabym sie bardziej wnikliwego potraktowania
        > tematu.

        Chwileczkę. Po Twoim poscie jeszcze raz przeczytałem artykuł, żeby upewnić się,
        czy to o czym piszesz tam sie znalazło.
        I okazuje się, że redaktor nie atakuje w nim wcale LOTu.
        Pisze, że brak organizacji, ale nie podaje z czyjej strony, czy portu
        lotniczego czy firmy hndlingowej, ale to już kwestia osobna. Istotne w artykule
        było, że zarządca portu lotniczego w kryzysie jaki zdarzył się na Okeciu nie
        sprostał sytuacji, bez względu na to czy był to dyrektor Iksiński, czy
        Ygrekowski.
        • Gość: morticia Re: Dantejskie sceny lotniskowe IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.07.07, 13:55
          Nie pisalam nic o tym ze autor atakuje LOT - to byl odnosnik do ktoregos z
          wczesniejszych postow. Ja jedynie sprostowalam, ze LOT to linia lotnicza i nie
          ma nic wspolnego z obsluga i dzialaniem lotniska.
          Co do artykulu - OK, rozumiem sytuacje bedaca przyczyna jego powstania ,
          rozumiem, ze zostal napisany w wyniku obserwacji "dnia pracy lotniska". Nie
          podwazam wcale ze prawda jest to co sie tam dzieje - ale wydaje mi sie ze
          wszystko zostalo wrzucone do jednego worka i ludzie nic z tego artykulu nie
          wyniosa oprocz swiadomosci ze jest beznadziejnie. A pisanie o stewardesach
          rozdajacych wode w terminalu ( ponieważ sie troche na tym znam)podsuwa mi
          podejrzenie ze autor nie przylozyl sie zbytnio do przygotowania sie piszac ten
          artykuł. Tyle. Jest to moja osobista opinia i nie mam zamiaru nikogo atakowac.
      • Gość: an26d Re: Dantejskie sceny lotniskowe IP: *.ajm.pl 19.07.07, 11:42
        Nie tylko ten artykuł został napisany bez znajomości tematu. Niestety prasa
        schodzi na psy. Takich przykładów jest bardzo dużo. Co nie zmienia faktu że Na
        Okęciu jest beznadziejnie....
        • Gość: kiotano_woman Re: Dantejskie sceny lotniskowe IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.07.07, 14:49
          w rownym stopniu co pasazeow zal mi pracownikow lotniska. "Przerabiaja" gromady
          ludzkie, ktore psiocza, denerwuja sie. Co zreszta nie dziwi.
          A ich szefowie i odpowiedzialni za stan sytuacji sa od tych spraw daleko ...i
          dobrze im z tym.

          Czy ktokolwiek w tym kraju, ponosi za cos odpowiedzialnosc?
    • Gość: ciekawostkaprzyrod Re: Dantejskie sceny lotniskowe IP: *.devs.futuro.pl 19.07.07, 16:30
      w zeszlym roku korzystalem z wizzair w dlugi weekend majowy. lecialem do
      zachodnich landow. lotnisko Walesy (Gdansk). zero problemu. mam takie wrazenie,
      ze ludzie nie rozumieja jednej sprawy. otoz kazda tego typu konstrukcja jest
      obliczona na jakas tam ilosc pasazerow. w okresie wakacyjnym, czy tez
      jakimkolwiek innym czasie "sezonowym" pasazerow jest o wiele wiecej
      niz "powinno". skutkuje to brakiem wydolnosci systemu, kolejkami itd.
      psioczenie, wygadywanie glupot i madrowanie jest poprostu bez zadnego sensu.
      normalny czlowiek stara sie zachowac spokoj i pomagac obsludze poprzez
      stosowanie sie do polecen i zachowywanie zgodnie z miejscem w ktorym sie
      znajduje. tymczasem ludzie zachowuja sie czasami jak spuszczone ze smyczy
      zwierzaki. szczegolnie mlodzi ludzie. wrzeszcza, biegaja, nieustannie sie
      przemieszczaja powodujac chaos i zamieszanie. nie pilnuja swoich rzeczy. no
      generalnie obled w oczach. co ciekawsze, moja szwagierka pracuje w strazy
      granicznej na jednym z naszych lotnisk. historie o tym co kretynskiego
      wyprawiaja pasazerowie, jak sie zachowuja i jaki poziom beszczela musi znosic
      sa na porzadku dziennym. trudno jest "odprawiac" sprawnie ludzi ktorzy nie
      wykonuja prawidlowo prostych polecen, zachowuja sie w sposob ordynarny,
      nieprzyjazny i do tego uwazaja ze w obliczu strazy granicznej maja status
      klienta, ktory duzo placi za te obsluge:)
      proponuje zaakceptowac fakt, ze oplaty lotniskowe i cena biletu tyczy sie
      TRANSPORTU, a nie Strazy Granicznej czy celnikow itd. itp. Nie placicie
      urzednikom panstwowym tylko przewoznikowi, wiec zastrzeznia mozecie miec co
      najwyzej do jakosci uslugi transportowej.
      • Gość: dlaczego Re: Dantejskie sceny lotniskowe IP: *.range86-138.btcentralplus.com 20.07.07, 01:29
        > otoz kazda tego typu konstrukcja jest
        > obliczona na jakas tam ilosc pasazerow

        To prawda. Przytłaczjąca większość nie rozumie, że zbudowanie czy nawet
        modernizacja lotniska, to nie jest inwestycja typu stacji benzynowej. Tymczasem
        oczekują, żeby Okęcie - stare lotnisko obliczone na niewielki ruch - nagle
        rozciągnęło się, jak z gumy i obsłużyło 5 czy 7 mln pasażerów.
        A ludzie pozostają ludźmi i to bez względu na narodowość. Po prostu w okresie
        wakacyjnym mamy dużo pasażerów podróżującyh raz do roku właśnie na wakacje i w
        tym okresie czasu należy po prostu uzbroić się w cieprliwości i poczekać na
        koniec sezonu. Wtedy latają ci, co muszą i przeciętnie jest lepiej.
        • Gość: gosc_waw Re: Dantejskie sceny lotniskowe IP: *.lot.pl 20.07.07, 16:04
          Wszyscy marudza na zla obsluge, zle warunki, opozniania...
          Ja na codzien musze pracowac w zlych warunkach, obslugiwac opoznione samoloty
          [opoznionych pasazerow] i za to wszystko biore opoznione wynagrodzenie!!!
          Kupy sie nie trzyma cale to nasze polskie zarzadzanie!!!!!!!
Pełna wersja