blueasienka
05.10.07, 14:24
piszę bo może to komuś się przyda... jestem mamą dwójki dzieci, z
którymi codziennie bywam na placu zabaw w Parku Szcześl i co tam
obserwuję... opiekunki przychodzace z powierzonymi ich opiece
bąbelkami, kompletnie sobie bimbają, zajmują się siedzeniem na
ławkach i trajkotaniem o dupie maryni za przeproszeniem a dzieci...
przylepieją się do kogokoliwek, kto zwróci tylko na nie uwagę, ja
generalnie przesiaduję z moimi dziećmi w piaskownicy wiec jak robię
z nimi babki to dzieci kleją się do nas i chcą się bawic a tym
ich "opiekuneczkom' w to graj bo mogą dalej gadac. wczoraj słyszałam
jak jedna radziła drugiej : ty się tak nie przemęczaj i nie
poświęcaj dla tego dzieciaki... smutne bardzo i dla mnie okropne,
współczuje dziecku i zastanawiam się jakby czuli się jego rodzice
gdyby wiedzieli za jakie podejście do ich dziecka placą takiej babie.
żeby nie uprawiać czarnowidztwa dodam, ze sa też fajne opiekunki,
takie też widzę i podziwiam i myśle że dzieci i ich rodzice mieli
szczęście
musiałam napisać o tych babach kiepskich bo zlag mnie trafiał