Gość: Bynieq
IP: *.visp.energis.pl
10.11.07, 16:47
Witam.
Od wielu lat kamienicę w której mieszkam (ul. Akademicka) zaśmiecają
akwizytorzy Telepizzy (ci z Al. Jerozolimskich). Robią to na różne
sposoby - najczęściej dzwonią domofonem i udają listonosza, czasami
włażą na chama za jakimś zamyślonym lokatorem, były również
przypadki wejścia siłowego. Oczywiście kradną też wywieszki
że "akwizytorom dziękujemy". Przez ostatnie 6 lat ci gó..arze
zniszczyli nam ze 20 wkładek do zamków. Interwencje w samej
Telepizzie nic nie dają - jakaś blondynka każe jeszcze pisać podania
do firmy, żeby przestali łaskawie zaśmiecać cudzą własność. Ci
gó..arze po przedostaniu się na klatki schodowe wieszają reklamę
tego paskudztwa bezpośrednio na klamkach drzwi do mieszkań.
Spółdzielnia próbowała nagłośnić przypadek - kilka lat temu Gazeta
Wyborcza zamieściła list do Telepizzy, żeby przestali śmiecić - bez
efektu. Wielokrotnie skargi spowodowały wysłanie przez Straż Miejską
pisma do tych kmiotów, ale dalej usiłują śmiecić, choć już nie tak
intensywnie. Dzisiaj o 13:00 pogoniłem to bydełko (wdarli się już na
podwórko, do klatek jeszcze nie zdążyli) i zrobiłem fotografie a
także zagroziłem, że jeśli jeszcze raz naśmiecą, to dołączę te
zdjęcia do następnej skargi. Tłumaczyć tym baranom treść art. 63A
Kodeksu Wykroczeń raczej nie ma sensu bo to ćwoki, i tak nie
zrozumieją. Wszystkie ulotki z jakiś ostatnich 6 lat skrzętnie
gromadzimy, opisujemy datę i godziny rozrzucenia, ale dopiero teraz
udało się sfotografować sprawców na gorącym uczynku. Z innymi
firmami nie ma takich kłopotów, wystarczy zazwyczaj telefon do
dyrekcji i jest spokój.
W związku z tym mam pytanie - w jaki sposób Wy się pozbywacie
takiego bydła? Chodzi mi szczególnie o Starą Ochotę, która
terytorialnie "podlega" pod tę agresywną pizzerię z Alej.
Pozdrawiam