awenidapauliszta
20.11.07, 10:46
codziennie rano, aby dotrzeć do przejścia dla pieszych po wyjściu z
kolejki na pl. Zawiszy, uprawiam nową dyscyplinę sportową - slalom
między kałużą a stosem śmieci nieznanego pochodzenia. Przypuszczam,
że autorami tego śmieciowiska są handlowcy z okolicznych stoisk.
Kałuża też jest elementem stałym. Szlag mnie trafia na ten syf.