Dodaj do ulubionych

Tesco na Pruszkowskiej 8

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.02.08, 12:47
Co za durny pomysł, ąby na Pruszkowskiej obok przedszkola powswtało
TESCO. Ulica wąska, pakingów jak na lekarstwo. Jak będą tam
rozładowywali towar to ulica będzie zakorkowana do Żwirki. Przecież
w okolicy jest pełno sklepów spożywczych, a Tesco nie jest nam
zupełnie potrzebne. Nastepna dura decyzja prezesa Rakowca.
Obserwuj wątek
    • Gość: mieszkaniec Re: Tesco na Pruszkowskiej 8 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.02.08, 13:12
      Następna kasa do kiesy Prezesa...że też tak można traktować polskich
      handlowców? Niestety mali rzemieślnicy i handlowcy nie mają
      przebicia ,nie ulegają też hołdowaniu niskiej jakości wyrobów za
      niską cenę .Zrozummy że mieszkamy w Polsce i to nasz rodzimy handel
      oraz miejsce pracy Polaka powinno być ważniejsze niż zgarnianie
      naszych złotówek przez zagranicznych handlowców i bogacenie się na
      nasszym bezrobociu.Ztesztą kto słyszał żeby w tak bliskiej okolicy
      było aż tyle Marketów???To skandal i korupcja.....
      • metron1 Re: Tesco na Pruszkowskiej 8 17.02.08, 19:25
        Popatrz na drugą stronę medalu. Bardzo często u siebie w Lidlu
        widziałem faceta który kupował całe wózki mleka w kartonach, tanich
        dezodorantów, chemii itp
        Nawet się dziwiłem po co mu aż tyle towaru, do czasu aż w osiedlowym
        sklepiku zobaczyłem towar z Lidla ale z 25% marżą
      • Gość: s Re: Tesco na Pruszkowskiej 8 IP: *.crowley.pl 18.02.08, 15:10
        Jeżeli protestujesz przeciw niskiej jakości towarów w sklepie,
        zainteresuj się raczej Biedronką. Do zegarmistrza i ślusarza w tym
        pawilonie nie chadzam od lat, nie mam zamiaru więcej płacic za
        partactwo, nawet rdzennie polskie.
        A w kwestii uwag na temat korupcji i kiesy prezesa - zakładam, że
        masz dowody i zawiadomiłeś już CBA. Jeżeli nie, popełniasz
        przestepstwo, o łamaniu regulaminu forum juz nie wspominając.
        • kinga.toczewska Re: Tesco na Pruszkowskiej 8 26.02.08, 10:29
          A ja chadzam, a jeżeli chodzi o CBa to na razie od kilku lat toczy
          się sprawa w prokuraturze. Jakoś dziwnie nic się w niej nie działo
          do póki nie wzieto sie za prokuratora, który sprawę prowadził. Teraz
          jest nowy i coś wreszcie ruszyło. (chodzi o 350 mln danych przez
          spółdzielnię Ochockiej Izbie Gospodarczej na remont. Remont był
          pozorny, zero kontroli ze strony Spółdzielni jak zostały wydane
          pieniadze. A Handlowcy w czynszu płacą fundusz remontowy i
          jednoczesnie sami remontują pawilon). A jeżeli chodzi o jakość to ja
          czasem kupuje i w Bieronce, ale jak chcę kupić ładne owoce lub
          prawdziwe masło to niestety żaden supermarket nie nadaje się do
          tego. Akurat w pawilonie na Pruszkowskiej są naprawdę wysokiej
          jakoście artykuły spożywcze. zależ może co komu pasuje i smakuje.
          Nawet mandarynki w supermarkiecie trudno jest dobre kupić, choć
          czasem bywają, Ale jak przychodzi pora owoców sezonowych to, aż
          strach czasem patrzyć co w tych dyskontach potrafią sprzedawać. Jak
          mówi przysłowie każda potwora znajdzie swego amatora. Ja lubie "mój"
          pawilon.
          • Gość: s Re: Tesco na Pruszkowskiej 8 IP: *.crowley.pl 26.02.08, 11:21
            Częściowo się zgadzam. Chodzi ci o sklepik spożywczy, jedyny w miarę
            sensowny w całym pawilonie i jedyne miejsce, gdzie można zobaczyć
            więcej, niż jednego klienta na raz.
            P.S. Z tego, co pamiętam, remont generalny pawilonu był, ale tego
            nie widać, bo to już dość dawno temu było.
            P.S. Sądzę, że to nieporozumienie mówić, że w pawilonie będzie
            supermarket. Zważywszy powierzchnię, będzie co najwyżej większy
            sklep osiedlowy (jak kiedyś Bestopol - ten przed Biedronką). Jako
            klient moge się tylko cieszyć, że konkurencja między sklepami się
            zaostrzy.
            • Gość: ma Re: Tesco na Pruszkowskiej 8 IP: *.aster.pl 28.02.08, 20:45
              jak widać myślenie nie jest twoją mocną stroną , bo nazywanie kogoś
              partaczem niczego nie wyjaśnia (oczekiwałem konkretnych przykładów :
              co , kiedy i dla czego )
              Widocznie zegarmistrz poznał się na tobie i celowo popsuł ci zegarek
              a z kluczem to jasne miałeś się nie dostać do mieszkania tylko
              wtedy wyjechać na wieś .
              • Gość: s Re: Tesco na Pruszkowskiej 8 IP: *.crowley.pl 29.02.08, 10:14
                Przeczytaj poprzednie posty uważnie. Wynika z nich:
                1. co - zegarek i klucz
                2. kiedy - kilka lat temu, ale "fachowcy" ci sami (dnia i godziny,
                niestety nie pamiętam, mam nadzieję, że mi wybaczysz iż nie prowadzę
                pamiętnika)
                3. dlaczego - według mnie dlatego, że nie potrafią wykonywać swojej
                pracy w odróżnieniu od innych okolicznych rzemieślników; według
                ciebie zrobili to celowo, co świadczyłoby o nich jeszcze gorzej.

                A nad złośliwościami musisz jeszcze trochę popracować i nie żołądkuj
                sie tak - to, że ktoś ma inne zdanie, niż ty, to jeszcze nie
                tragedia. Opieram się wyłącznie na osobistych doświadczeniach, które
                mówią mi, że ci panowie nie są mi do niczego potrzebni. Jeżeli twoje
                doświadczenia są inne - gratuluję.
    • Gość: aw Re: Tesco na Pruszkowskiej 8 IP: *.spray.net.pl 17.02.08, 17:59
      To się załamałam. Najpierw chłamowata Biedronka teraz następne
      g...Pana prezia to pogieło chyba. I niech nie mydli oczu tymi
      remontami. Czynsze na Rakowcu są bardzo wysokie. poszedł w górę
      fundusz remontowy. Za te pieniądze utrzymujemy bandę nierobów, która
      obija się zamiast remontować. Kto z nimi miał do czynienia ten wie o
      czym piszę. Po zakupy przyjdzie jeździć gdzie indziej tylko gdzie.
      Wszędzie wpychają się Biedronki, Tesco itp. Pana prezia może los
      kupców nie obchodzi ale ma go obchodzić utrudnianie życia
      mieszkańcom.
          • Gość: s Re: Tesco na Pruszkowskiej 8 IP: *.crowley.pl 05.03.08, 11:58
            Wszedłem na stronę po raz kolejny, właśnie przeczytałem tekst
            protestu i już wiem, dlaczego trudno prezesowi traktować go
            poważnie. W każdym z pięciu akapitów jest coś, co najdelikatniej
            oceniłbym, że jest bez sensu.
            Akapit 1.
            Mówienie, że firmy w pawilonie „funkcjonują z powodzeniem” jest mało
            przekonujące wobec faktów. Teraz w tym pawilonie mało kto kupuje.
            Bardzo to się zmieniło od czasów sprzed kilku lat, gdy cały Rakowiec
            tam bywał, bo było warto.
            Akapit 2
            Jeżeli prezes złamał prawo i statut, to dużo skuteczniejszym
            działaniem byłoby przeprowadzenie procedur zawartych właśnie w
            statucie, zamiast pisania protestów. A protest jako taki jest
            bezprzedmiotowy, bo dotyczy sprzeciwu wobec powstania na
            Pruszkowskiej supermarketu. Przecież wiadomo, że na 400 metrach
            supermarket nie powstanie, bo nie ma jak.
            Akapit 3
            Nikt z podpisujących protest nie jest upoważniony do wypowiadaniu
            się w imieniu, a tym bardziej w interesie wszystkich członków
            spółdzielni. Dobrze jest, pisząc protesty, jednak starać się unikać
            egzaltacji.
            Akapit 4
            Pierwsze słyszę, że wzmożenie konkurencji na danym terenie stoi w
            sprzeczności z interesem klientów. Zwłaszcza wobec aktualnych cen w
            sklepach na Pruszkowskiej, które do najniższych nie należą. A
            wyrażenie chęci dalszego życia w „miłym, estetycznym otoczeniu”
            pawilonu brzmi groteskowo dla każdego, kto choć raz w życiu ten
            pawilon widział.
            Akapit 5
            Zgoda, że spółdzielnia powinna działać na korzyść ogółu członków.
            Tylko że protestujący nie wiedzą, co taką korzyść w istocie stanowi,
            bo nie posiadają zapewne takich informacji. Wypowiadajcie się zatem
            łaskawie wyłącznie we własnym interesie, proszę.
            • Gość: s Re: Tesco na Pruszkowskiej 8 IP: *.crowley.pl 05.03.08, 12:20
              Muszę dopisać Post Scriptum. Wejść w dialog z Tesco, to kontruktywne
              działanie. Jednak sądzę, że Tesco zorientowało się w pewnym braku
              szczerości ze strony rozmówców. Spodziewam się, że są to jednak
              profesjonaliści i zanim zaczęli coś planować dokładnie, dowiedzieli
              się, ile osób mieszka na Rakowcu, i że nie jest to 3000, ale
              wielokrotnie więcej. W obliczu tego faktu 800 podpisów traci nieco
              na znaczeniu, przynajmniej statystycznie rzecz biorąc.
              • Gość: bemka Re: Tesco na Pruszkowskiej 8 IP: *.centertel.pl 05.03.08, 15:01
                wszystko rozumiem, ale nie codziennie dorabiasz klucze nie
                codziennie reperujesz zegarek czy kupujesz buty, przypuszczam ze
                codziennie kupujesz chleb i tu masz wybór sklepów jest ich obok pod
                dostatkiem.ale jak chcesz skrócic spodnie czy spódnice to szukasz
                kogos kogo masz najblizej a w tym pawilonie własnie takie znajduja
                sie usługi.nawet jezeli chcesz kupic krem do golenia to nie musisz
                jechac do hipermarketu tylko wpadasz do najblizszego sklepu, a o to
                własnie chodzi.jezeli czytałes poprzednie posty to zauwazyłes ze
                kupcy [łaca 40 zł +vat za m2, wiem z dobrych żródel ze millenium,
                marcpol i inni ,którzy maja podpisane umowy na dłuzszy czas płacą
                cos ok 20 zł za m2. i cos na koniec każdy chciałby nie przepłacac
                tak i w sklepie tak i w czynszu za najem.rózne spojrzenia i rózne
                oceny
                • Gość: s Re: Tesco na Pruszkowskiej 8 IP: *.crowley.pl 05.03.08, 17:05
                  Tak naprawdę tęsknię za duzym sklepem osiedlowym (do niedawna taki
                  był Bestpol), gdzie w 15 minut jestem stanie zrobić kompletne
                  (prawie) zakupy na najliższy dzień, dwa, za jednym zamachem.
                  Osiedlowy sklep na 400 m2 daje mi taką nadzieję.
                  Z drugiej strony co najmniej część moich postów stanowi bunt przeciw
                  pewnej postawie. Jeżeli jest sytuacja konfliktowa, trzeba rozmawiać
                  i się starac dogadywać, znajdowac kompromisy itd. Jak się
                  zorientowałem, przeciwnicy skontaktowali sie z Tesco tylko po to, by
                  powiedzieć, że Rakowiec jest przeciw (uczciwiej jednak byłoby to
                  najpierw zweryfikować). Ze strony części mieszkańców osiedla mamy do
                  czynienia z działaniami konfrontacyjnymi, co bywa ryzykowne, bo
                  zawsze możemy trafic na silniejszego i wtedy mamy totalną porażkę,
                  zamiast kompromisu.
      • Gość: aw Re: Tesco - a czemu nie IP: *.spray.net.pl 18.02.08, 18:35
        mnie przeszkadza jakość towarów w tych dużych sklepach. Kiedyś też
        kupowałam w supermarkecie wędlinę i mięso. Do czasu - kiedy wędlina
        okazała się niejadalna a wołowina nabrala zielonego kolorku po
        jednym dniu przebywania w lodówce. Wolę wędlinę ze sklepiku w
        pawilonie na Pruszkowskiej. W tym cudownym tsko z pewnością nie
        kupię takich produktów jak w sklepiku zielarskim. W całej Ochocie
        polikwidowano takie sklepiki zielarskie. To raczej tobie współczuję,
        że robisz zakupt jedynie w supermarketach. Ja też tam jeżdżę ale one
        nie zapewnią mi wszystkiego. Część kupuję w osiedlowych sklepikach i
        chcę to czynić nadal.
          • Gość: s Re: Tesco - a czemu nie IP: *.crowley.pl 19.02.08, 12:24
            Tego właśnie chcę. Tesco to nie rewelacja, ale o niebo lepsze od
            Biedronki, to jest po prostu inna półka. A z drugiej strony Tesco
            jest w dość komfortowej sytuacji - nietrudno będzie w tym pawilonie
            zrobić coś sensowniejszego od tego, co jest tam teraz.
            • Gość: em Re: Tesco - a czemu nie IP: *.chello.pl 19.02.08, 13:18
              A ja jako mieszkaniec Rakowca NIE CHCĘ zwiększenia ruchu samochodów
              ciężarowych pod moimi odnami dowożacych dO TESCO codziennie towary
              pod moje okno!
              Poza tym chyba musieliby rozbudować pawilon, inczej Tesco będzie tak
              ciasne jak Biedronka.
              em
              • Gość: s Re: Tesco - a czemu nie IP: *.crowley.pl 19.02.08, 16:23
                No cóż, w momencie, w którym naprawdę nie będę w stanie tolerować
                ruchu samochodowego pod moim oknem, wyniosę sie na wieś. A czy Tesco
                będzie dla większości mieszkańców Rakowca fatalnym rozwiązaniem -
                proponuję sprawdzić to w praniu, zamiast gdybać. Na pewno fatatalne
                jest to, co jest w tym pawilonie teraz. Na razie wszelkie protesty,
                z którymi sie stykam odbywają się na zasadzie: nie, bo nie. Są
                ludzie, którym nigdy nic nie pasuje, dziwię się, że jeszcze nie
                poszli sie powiesić.
                • kinga.toczewska Re: Tesco - a czemu nie 26.02.08, 10:46
                  Mamy swoją stronę, i też argumenty konkretne. (www.niechcemytesco.pl)
                  Mi ten sklep sie podoba, bo to co tam kupię jest śwież i dobrej
                  jakości. Ja akurat kupuję mało produktów gotowych, więc robi mi to
                  różnice jakiej jest to jakości. Mandarynki to jeszcze można upolować
                  smaczne, ale owoce w sezonie to juz nie jestem w stanie. To jest
                  tylko przykład, nie będe wymieniać pozostałych artykułów.
                  • Gość: s Re: Tesco - a czemu nie IP: *.crowley.pl 27.02.08, 16:57
                    Wszedłem na te stronę, ale tych zapowiadanych konkretnych argumentów
                    nie udało mi się zobaczyć. Przy okazji można się natomiast
                    dowiedzieć czegoś o Tesco na Ursynowie(!).
                    Z lektury wystosowanego protestu można wysnuć trzy wnioski:
                    1. Protestujący przeciw Tesco są przekonani, że przeciw jest cały
                    Rakowiec (przynajmniej jego większość). Nikt z nas tego nie wie,
                    więc wszelkie kategoryczne stwierdzenia tego rodzaju brzmią
                    niewiarygodnie. Z tego też powodu rada jednej z kolonii nie ma prawa
                    wypowiadać się w imieniu całej spółdzielni, bawiąc się jednocześnie
                    we wróżkę i twierdząc, że na pewno będzie gorzej.
                    2. Autorzy protestu prezentują osłabiony kontakt z rzeczywistością.
                    Nie wolno robić ludziom wody z mózgu, przekonując, że na 400 metrach
                    będzie supermarket. Będzie sklep typu byłego Bestopolu, którego
                    wielu z nas bardzo brakuje. Rozbawiło mnie stwierdzenie o „zbędnej”
                    konkurencji. Dla nas, klientów, im więcej konkurencji, tym lepiej –
                    szkoda, że autorzy protestu nie są w stanie przyjąć do wiadomości
                    tej oczywistej reguły wolnego rynku, jaki mamy od lat w Polsce.
                    Szkoda też, że nie słychać było protestów przeciw Biedronce – toż to
                    dyskont pełną gębą. I jak bardzo osłabia inne sklepy!
                    3. Autorzy protestu opatrznie rozumieją statut spółdzielni. Otóż,
                    zgodnie z literą prawa, pawilon Pruszkowska 8A, ani żaden inny, nie
                    jest zarządzany przez mieszkańców, tylko przez Zarząd Spółdzielni.
                    Mieszkańcy zaś udzielają mu do tego upoważnienia prawnego.
                    Upoważnienie to może zostać cofnięte, ale tylko na skutek
                    przewidzianych w statucie procedur. Odwołać prezesa za umowę z Tesco
                    można, jak najbardziej. Ale można też go odwołać za pozostawienie
                    sytuacji taką, jak jest teraz – z powodu złego gospodarowania
                    zasobami lokali użytkowych spółdzielni. Sprawa jest więc nie taka
                    jednoznaczna, jak ją niektórzy malują.
                    • kinga.toczewska Re: Tesco - a czemu nie 27.02.08, 22:07
                      Właśnie, będzie to cos małego czyli raczej w wydaniu tesco coś jak
                      pobliskie Globi. o ile w Carrefourz (bo ta ta sama firma co Globi-
                      teraz raczej Champion)O ile w Carrefourze mozna jeszcze kilka
                      porzadniejszych rzeczy kupic to w Globi artykuly sa o niebo gorsze.
                      A w dodatku nawet nie można podjechać z wózkiem do samochodu. Z
                      podjazdem na Pruszkowskiej będzie jedynie gorzej. tu juz teraz nie
                      mamy gdzie parkować.
                      A Bestpol to było coś porządnego. Teraz padł kolejny, dwie
                      przecznicę dalej przy Majewskiego. Tam padaja sklepy, ale taka sieć
                      dała by sobie radę. Pawilon stoi pusty, czeka...
                • Gość: lea Re: Tesco - a czemu nie IP: *.aster.pl 27.02.08, 21:48
                  ty lepiej od razu wynieś się na wieś ( współczuję mieszkańcom tej
                  wśi )a nie sprawdzaj co wyjdzie w praniu bo tam jest zbyt wielu
                  ludzi którzy wiele stracą ( okoliczni mieszkańcy i kupcy z
                  pawilonu ) a jak komu tęskno do robienia zakupów w TESCO to z METRA
                  RACŁAWICKA jedzie się na kabaty i tam jest TESCO . czuć z daleka
                  twoje powiązania z prezesuniem
                  • Gość: s Re: Tesco - a czemu nie IP: *.crowley.pl 28.02.08, 10:24
                    Widzę, że mamy jasnowidza, który widzi przyszłość dokładnie i
                    nieomylnie. Nie masz żadnych argumentów, więc próbujesz nieudolnie
                    mnie obrazić. Po co w ogóle tutaj dyskutujesz? Z definicji, dyskusja
                    nie jest przeznaczona dla tych, co wiedzą lepiej.
                    Jeżeli nie rozumiesz, o co mi chodzi, poczytaj posty kingi. Broni
                    swojego zdania i interesu (ma do tego święte prawo), próbując
                    znajdować argumenty (z którymi się co prawda osobiscie nie zgadzam).
                    Natomiast żaden z jej postów nie jest obraźliwy i nie zawiera
                    insynuacji.
                    Nie mam żalu do ciebie, lecz wyłącznie do twoich rodziców, bo
                    zapomnieli cię w swoim czasie poinformować, że tak się nie robi.
                    • Gość: lea Re: Tesco - a czemu nie IP: *.aster.pl 28.02.08, 21:12
                      tu nie ma nad czym dyskutować tam nie ma miejsca dla TESCO . Jak ma
                      podjeczać TIR z towarem do strefy dostaw ( z tyłu sklepu ), skoro
                      samochód osobowy zawraca tam na 3 razy ( jeśli uda mu się wjechać )
                      a poza tym gdzie będą mieli parkować mieszkańcy . Chyba że prezes
                      zabierze dzieciom mikro plac zabaw ( między blokami ) i tam zrobi
                      parking .
                      p.s.
                      proponuje iśc i zobaczyć jak to wygląda , mam nadzieje że zmienisz
                      wtedy zdanie
                      p.s.
                      nie wspomniałem o śmietniku i prasie (do zgniatania odpadów z TESCO)
                      nadmienie że wydobywa się z tego ogromny SMRÓD (zgniła żywność i nie
                      tylko ) i napewno mieszkańcom to nie bedzie się podobało .
                      • Gość: s Re: Tesco - a czemu nie IP: *.crowley.pl 29.02.08, 10:26
                        Nareszcie jakieś argumenty. Nie wydaje mi się, by sklep tej
                        wielkości wymagał dostaw realizowanych przez TIRy, tak jak nie
                        wymaga tego żaden inny sklep na Pruszkowskiej.
                        Wydaje mi się natomiast, że byłoby konstruktywne, gdyby protestujący
                        zainicjowali spotkanie ze spółdzielnią i Tesco i poinformowali, jak
                        według nich powinny zostać rozwiązane takie sprawy jak parking,
                        śmieci itd, ewentualnie, czy Tesco ma jakieś propozycje na ten
                        temat. W ten sposób załatwiacie konkretne sprawy służące konkretnym
                        interesom. W chwili obecnej sami stawiacie się na pozycji oszołomów,
                        którym nic sie nie podoba, a tak być nie musi.
                          • Gość: s Re: Tesco - a czemu nie IP: *.crowley.pl 29.02.08, 15:57
                            Masz świętą rację. Te czasy, gdy można było wierzyć w przysięgi już
                            się skończyły. Teraz takie rzeczy zawiera się na piśmie, np. jako
                            kolejnych kilka punktów w umowie najmu plus kolejny punkt
                            okreslający konsekwencje wynikające ze złamania ustaleń (kary
                            finansowe czy nawet wymówienie umowy w trybie przyśpieszonym).
                          • kinga.toczewska Re: Tesco - a czemu nie 02.03.08, 22:01
                            Zgadzam się w zupełności z Tobą. Po co mamy rozmawiać z TESCO skoro
                            chcemy mieć to co jest teraz. Raczej porozmawiajmy, aby Spółdzielnia
                            zrobiła to do czego zobowiązała sie biorąc czynsz od najemców lub
                            przekazując kase, grubą na remonty Ochockiej Izbie Gosopdarczej
                            (pikuś 350mln). Sprawa jest w prokuraturze, i znowu w niej cos
                            drgneło, bo wywalili dwóch prokuratorów odpowiedzialnych za jej
                            dotychczasowe prowadzenie. A parkingi w ub sezonie robiono, chyba
                            tylko poziemny by nas uratował.
                            Pozdrawiam - www.niechcemytesco.pl
                            • Gość: s Re: Tesco - a czemu nie IP: *.crowley.pl 03.03.08, 11:24
                              Piszesz, że nie chcesz rozmawiać z Tesco bo "chcemy" mieć to, co
                              teraz. Rzeczywiście, taka postawa nie zachęca do negocjacji.
                              Wolałbym jednak bardziej precyzyjne sformułowania. Tesco nie chcesz
                              ty i grupa znanych ci osób. Są jednak inni, np. ja i grupa znanych
                              mi osób, którzy widzą w tej zmianie szansę na poprawienie jakości
                              handlu na osiedlu. Klienci zazwyczaj głosują nogami. Nie mam
                              oczywiście szczegółowych danych (może ty je masz?), ale na podstawie
                              wyrywkowych, choć dość regularnie czynionych obserwacji (często
                              przechodzę tamtędy) odnoszę wrażenie, iż tłumy kupujących stoisk
                              tamtejszych nie szturmują. Stąd nie jestem pewny, czy obiektywna
                              racja jest istotnie po twojej stronie.
                            • Gość: baba Re: Tesco - a czemu nie IP: *.centertel.pl 03.03.08, 14:49
                              kwota 350 mln to pomyłka to było 350 tys. zł w 2004 roku. jezeli
                              ktos nie wie to pawilon Pruszkowska 8a znajduje sie pomiedzy blokiem
                              Wislicka 1 i 1a. budynek Wislickiej znajduje sie o 10 m od pawilonu
                              a Wislickiej 1a ok. 25 m.tak wiec wspólczuje ludziom którzy
                              mieszkaja obok nie dosc ze mieszkania pełne smrodu i spalin to
                              jeszcze spadnie cena ich własnych nieruchomosci.
                              to wy wybraliscie prezesa i to w waszym imieniu on podejmuje
                              decyzje. moze uda wam sie je zablokowac.a nawiasem mówiac pawilon
                              jest naprawde straszny, ale ludzie płaca czynsze czyli ich stac na
                              handel w tym pawilonie.Powodzenia
                  • Gość: s Re: Tesco - a czemu nie IP: *.crowley.pl 29.02.08, 10:35
                    Owszem, jest tam zawarta wyraźna insynuacja, że coś z tego Tesco mi
                    wpadnie do kieszeni (razem z prezesem), znaczy korupcja. Zasady
                    wolności słowa są w takim przypadku jasne i jednoznaczne: przedstaw
                    dowody albo milcz. Natomiast jeżeli już powiedziałeś, zwyczajnie
                    przeproś. Jeżeli życzysz sobie obrazowego przykładu, mogę w
                    cudzysłowiu wyprodukować analogiczny post na twój temat, używając
                    analogicznej metodyki argumentacji.
        • Gość: friendii Re: Tesco - a czemu nie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.02.08, 14:56
          Akurat o jakości mięsa się nie wypowiadam, bo go nie jem. W
          superkarketach są zioła i dużo innych ciekawych produktów po
          interesujących cenach. A - i mój brat, gdy mieszkał w Anglii, to
          mówił, że kupował w Tesco, wracał do domu z zakupami taksówką i
          dalej wychodziło mu taniej niż za te same produkty w sklepie obok.
          Pozdrawiam
          • kinga.toczewska Re: Tesco - a czemu nie 26.02.08, 16:29
            A ja miszkam w Polsce. Akurat warzywa i owoce są najbardziej
            beznadziejne. Nawet cytrusy ładne trudno jest kupić, a co dopiero
            mówić o owocach w sezonie. Aż żal patrzeć. Zioła? Początkowo bazylię
            kupowałam częst, a teraz to trzeba kupić tak, aby jak najszybciej
            zurzyć, bo po kilku dniach schnie. Nie tylko ja to zauważyłam.
            A poza tym u nas też są taxówki i mozna pojechać, a do niektórych
            dojść. Chodzi o to, żeby mnieć możliwość.
            A jeżeli chodzi o zagranicę, to mogę dorzucić wątek jak to jest w
            Stanach, gdzie praktycznie są same dysconty?
      • kinga.toczewska Re: Tesco - a czemu nie 26.02.08, 10:39
        A ja kupuje i tu i tu, niektórych rzeczy nie kupię w hipermarkecie,
        a niektórych na osiedlu. Ale chcę mieć wybór. A dwie przecznice
        dalej właśnie opustoszał pawilon i na cos czeka. Podobnych rozmiarów
        po spożywczym. W kwadracie ulic: Dickensa, Pawińskiego, Grójecka,
        Korotyńskiego nie ma żadnego sklepu, a mnóstwo bloków i to duzych na
        prawdę. Więc po co wywalać ludzi, którzy dziaają. Jeden lubi
        supermarket, inny coś małego. To jest ta pozytywna strona
        demokracji. Szansa wyboru.
          • Gość: ola Re: Tesco - a czemu nie IP: *.chello.pl 04.03.08, 23:10
            Akurat Żle trafiłeś gościu, Kinga ma dzieci, i to wiecej niż Ci się
            może wydawać.
            W jednym z artykułów była argumentacja prezesa,że nie ma adresów na
            proteście. Akurat ja wpisywałam się na listę, gdzie było pełno nie
            tylko imion i nazwiska, ale i ADRESY!
            NIe chcę TESCO, nie Chcę Biedronki !!!

            ola
            • Gość: s Re: Tesco - a czemu nie IP: *.crowley.pl 05.03.08, 10:19
              A ja nie twierdzę, że chcę Tesco. Chcę czegokolwiek, co nie byłoby
              tym, co sobą ten pawilon aktualnie reprezentuje. To marnowanie
              powierzchni użytkowej, z której nie ma ani porządnych pieniedzy dla
              spółdzielni, ani innego rodzaju pożytku dla mieszkańców - z
              wyjątkiem tych kilku pojedyńczych klientów, którzy tam czasami się
              zabłąkają. Teco jest w istocie pomysłem byle jakim, ale i tak dużo
              lepszym.
              • Gość: bemka Re: Tesco - a czemu nie IP: *.centertel.pl 05.03.08, 10:29
                moze ty nie odwiedzasz tego pawilonu ale kupcy którzy tam sa
                zarabiaja pieniadze czyli opłaca im sie tam handlowac nie jestes tam
                cały dzien aby zorientowac sie ilu do nich przychodzi
                klientów.dzisiaj jest wolny rynek nie musisz tam robic zakupów nikt
                ciebie do tego nie zmusza. pawilon wymaga remontu to prawda, ale
                jezeli prze 15 lat nikt oprócz kupców w nim nic nie robił to nie
                dziw sie ze tak wyglada. ty płacisz czynsz za swoje mieszkanie SM
                pomalowała i ociepliła blok ,wymieniła rury itd to samo zrobiła w
                swoim lokalu wymieniła okna załozyła klimatyzacje za twoje pieniadze
                które płacisz w czynszu a kto ma to zrobic twoim zdaniem na
                Pruszkowskiej 8a- kupcy?
                • Gość: s Re: Tesco - a czemu nie IP: *.crowley.pl 05.03.08, 11:50
                  Przechodzę tamtędy prawie codziennie, o różnych porach i mimochodem
                  porównuję ruch tam, i w innych sklepach. Kupcom jeszcze opłaca się
                  handlować, bo czynsz prawdopodobnie jest za niski. A moje
                  zastrzeżenia do pawilonu nie dotyczą remmontów, tylko asortymentu,
                  który prawdopodobnie dla co najmniej znaczącej ilości potencjalnych
                  klientów atrakcyjny nie jest. A skoro powołujesz się na zasady
                  wolnego rynku, to chyba zgodzisz sie za mną, że im większa
                  konkurencja na danym terenie, tym lepiej dla nas, klientów. No
                  chyba, że akurat tam handlujesz, więc twój punkt widzenia będzie
                  inny, to oczywiste.
        • Gość: darek k Re: Tesco - a czemu nie IP: *.aster.pl 04.05.08, 19:08
          Nie bardzo rozumiem dlaczego mieszkający przy ul. Pruszkowskiej i
          ok. mieliby się tłumaczyc - dlaczego nie chcą Tesco w pawilonie?
          Po prostu nie chcą i już. Wszelka inna argumentacja dla członków WSM
          Rakowiec, którzy nie chcą Tesco - musi zakończyc się klęską.
    • 2mek99 Re: Tesco na Pruszkowskiej 8 01.03.08, 19:58
      To będzie Tesco Express. Te sklepy mają małą powierzchnię (do 400m2).
      Są to sklepy osiedlowe a nie supermarkety. Nastawione są na
      klientów "pieszych", którzy robią zakupy w drodze do pracy lub
      wracając do domu. Nie pownien w związku z tym wzrosnąć ruch.

      Dostawy będą robione małymi samochodami.

      • Gość: lea Re: Tesco na Pruszkowskiej 8 IP: *.aster.pl 01.03.08, 22:02
        podobno TESCO przebiło opłate za czynsz 4krotnie w stosunku do tego
        co płacą kupcy teraz (ok.16-18tyś.zł.)za miesiąc. Więc kwota bądzie
        większa od 60tyś.zł.za miesiąc. Można pokuśić się o wyliczenie ile
        trzeba utargować żeby zarobić tylko na czynsz no i pracowników
        (pewnie tylko pare procent wartości czynszu)nie wspomne o zarobku
        dla tesco, no i zwrocie kosztów remontu.Więc proszę nie mów że
        dostawy będą robione małymi samochodami (jeśli chodzi ci o
        dop.ład.do 3,5tony),chyba że non-stop przez 24h na dobę na pare
        ramp , gdzie jak wiadomo nie ma takiej możliwości z pododu braku
        miejsca i tak rozwiniętej logistyli żeby dostawcy przyjerzdzali z
        dokładnością co do paru minut żeby nie zakorkować wąskiej
        ul.Pruszkowskiej .Takie jest moje zdanie (i nie tylko)którego nie
        zmienie tesco jest tam nie potrzebne, wręcz niechciane.
        • 2mek99 Re: Tesco na Pruszkowskiej 8 02.03.08, 07:06
          Dostawy odbywałyby się zapewne 12 lub 16-tonowymi samochodami.
          Czynsz to może dali 4 tys. zł wyższy niż płacą obecni najemcy a więc
          ok. 20-22 tys. zł. Większy nie ma chyba sensu.

          A co do samego sklepu to pewnie jest sporo przeciwników ale również
          sporo zwolenników jak wynika z wypowiedzi.

          Na innym forum udowadniam że trasa NS w pobliżu torów trasy
          radomskiej nie ma sensu ale są tacy, którzy o trasę walczą jak o
          niepodlgłość.



          Gość portalu: lea napisał(a):

          > podobno TESCO przebiło opłate za czynsz 4krotnie w stosunku do
          tego
          > co płacą kupcy teraz (ok.16-18tyś.zł.)za miesiąc. Więc kwota
          bądzie
          > większa od 60tyś.zł.za miesiąc. Można pokuśić się o wyliczenie ile
          > trzeba utargować żeby zarobić tylko na czynsz no i pracowników
          > (pewnie tylko pare procent wartości czynszu)nie wspomne o zarobku
          > dla tesco, no i zwrocie kosztów remontu.Więc proszę nie mów że
          > dostawy będą robione małymi samochodami (jeśli chodzi ci o
          > dop.ład.do 3,5tony),chyba że non-stop przez 24h na dobę na pare
          > ramp , gdzie jak wiadomo nie ma takiej możliwości z pododu braku
          > miejsca i tak rozwiniętej logistyli żeby dostawcy przyjerzdzali z
          > dokładnością co do paru minut żeby nie zakorkować wąskiej
          > ul.Pruszkowskiej .Takie jest moje zdanie (i nie tylko)którego nie
          > zmienie tesco jest tam nie potrzebne, wręcz niechciane.
          • Gość: lea Re: Tesco na Pruszkowskiej 8 IP: *.aster.pl 02.03.08, 19:06
            Niestety sam prezes SM RAKOWIEC powiedział że TESCO da 4 razy więcej
            niż kupcy teraz. Może troche przesadził , kto inny (z rady osiedla)
            mówił że tylko 3krotnie więcej da tesco .Nie wiem komu wierzyć ,
            jedno jest pewne ze 4 tyś. więcej niż dotychczas , to obecni kupcy
            napewno by dali , gorzej z remontem który obiecało zrobić TESCO.
            Dotychczasowi najemcy napewno nie zrobią generalnego remontu (chyba)
            z dwóch powodów:
            1.płacili fundusz remontowy w czynszu każdego miesiąca (tylko SM
            RAKOWIEC te pieniądze gdzięś wydała
            2.jest ich na to nie stać.
            natomiast drobne prace remotowe są wykonywane na bierząco , zresztą
            pare lat temu pomalowali całą elewacje na własny koszt.
            • kinga.toczewska Re: Tesco na Pruszkowskiej 8 02.03.08, 22:20
              To, że nie ma racji, było oczywiście odpowiedzia do 2zwmka66, sorry,
              gdyby coś było nie jasne.
              Poza tym jedyne remonty do tej pory robione w pawilonie to z kasy
              najemców mimo płaconego funduszu. A do tego kasa, bagatela 350mln,
              które zostały przekazane na pseudo-remont i do tej pory nie wiadomo,
              kto za aferę odpowiada. Na razie siedzi nad tym prokurator i się
              może głowi.
              • Gość: p Re: Tesco na Pruszkowskiej 8 IP: *.acn.waw.pl 06.03.08, 20:17
                Biedronki też nikt nie chciał a teraz jak się tam wejdzie to ludzie się aż
                kłębią. Mnóstwo starszych ludzi tam kupuje bo jest taniej niż we wszystkich
                innych sklepach na pruszkowskiej. Tesco pomogłoby rozładować tłok w biedronce i
                zmusić innych do obniżenia cen.
                Na pewno nie będzie to takie wielkie tesco jak te na mieście. Gdyby miały
                podjeżdzać tam tiry to by się szefostwo tesco w ogóle za to nie brało bo nawet
                małe dziecko wie, że tir się tam nie zmieści. Nie skręci ze Żwirek w
                Pruszkowską, a od drugiej strony to w ogóle nie da rady. Bo jak? Od Grójeckiej
                przez Diskensa i do Pawińskiego? Autobusy ledwo kręcą.
                Poza tym wszystkie sklepy na Pruszkowskiej mają takie zaopatrzenie, że da się
                kupić składniki na kotleta mielonego i piwo. Próbowałam ostatnio znaleźć małą
                ostrą papryczkę. Zlazłam cała Pruszkowską i okolice - NIGDZIE nie było, a ludzie
                w sklepach wywalali na mnie oczy jak na czubka. To samo było z mozarellą i
                tortillą. W tesco kupuje się takie rzeczy bez problemu. A rzeczy z supermarketów
                wcale nie są takie złe. Niektóre może i są zniszczone ale to przez klientów,
                którzy nie szanują. W dużym sklepie mogę przynajmniej kupić sobie jogurt taki na
                jaki mam ochotę a nie taki, który akurat został. A już nie raz musiałam jeść
                truskawkowy zamiast wiśniowego :P
                Ten nieszczęsny pawilon zamykają razem z kurami i pożytku z niego nie ma
                żadnego. Zegarmistrz faktycznie partaczy bo już od wielu osób słyszałam.
                Moje wspomnienia z dzieciństwa z tego sklepu to śmierdzący rybny.
                • Gość: koma tesco wciąż aktualne IP: *.centertel.pl 19.03.08, 12:27
                  podobno nic sie nie zmieniło tylko wszstko przycichło.sprawa jest
                  dalej załatwiana,prezes i jego pracownica oraz działacze rady
                  nadzorczej dalej namawiaja za tesco.podobno ma byc referendum w tej
                  sprawie. ciekawe czy ci którzy zadecyduja za tak ,zapłacą ludziom z
                  wislickiej 1 i 1a za utrudnienia i spadek wartosci ich mieszkan.a
                  moze w czerwcu na walnym wszystko sie wyjaśni i moze wyrzucą prazesa
                  bo jest niesolidny.
                  • Gość: s Re: tesco wciąż aktualne IP: *.crowley.pl 19.03.08, 16:31
                    Ja zagłosuję za, ale nie za Tesco, tylko przeciw marnowaniu
                    spółdzielczej powierzchni, które ma miejsce w tej chwili w tym
                    zamierającym miejscu. Referendum jest dobrym pomysłem, bo racja
                    będzie tego, kto jest w większości, a nie tego, kto głośniej krzyczy.
                    Jeżeli ktoś natomiast oczekuje, że zwrócę mu pieniądze za spadek
                    wartości jego mieszkania, może mnie oczywiście pozwać do sądu. Lecz
                    w tym samym sądzie ja pozwę jego o zwrot różnicy między cenami w
                    sklepach na Pruszkowskiej aktualnymi, a tymi, które miałbym po
                    zaostrzeniu konkurencji z powodu Tesco, czy czegokolwiek, co by
                    miało powstać w tym miejscu. Wyszlibyśmy na zero.
                    Jeżeli przeczytasz posty w dwóch wątkach na forum na temat Tesco,
                    dowiesz się, co uważam na temat "katastrofy", której się obawiasz. W
                    skrócie: część obaw jest wyimaginowana, część słuszna.
                    Zminimalizowanie niekorzystnego wpływu Tesco na otoczenie można
                    jednak wymóc w trakcie negocjacji umowy. Ale w tym nie pomoże ani
                    wymachiwanie pięścią, ani gniewne okrzyki. Jeżeli ktoś chce byc
                    poważnie potraktowany, powinien szukać rozmowy, nie konfrontacji.
                    Proponowałbym raczej skupić się na załatwianiu konkretnych spraw,
                    takich, jak śmieci, hałas itd., zamiast na wyrzucaniu prezesa.
                    • Gość: koma Re: tesco wciąż aktualne IP: *.centertel.pl 20.03.08, 10:07
                      z tego co piszesz to ty po prostu nie mozesz patrzec na ludzi
                      pracujacych w tym pawilonie.masz prawo ich nie lubic wolny wybór.
                      popatrz na to z innej strony z tego co wiem to oni płaca najwyzszy
                      czynsz z tych pawilonów które sa na pruszkowskiej, a spóldzielnia
                      bierze ten czynsz od lat i nic nie naprawia.oczekujesz wiec ze oni
                      sami oprócz płacenia czynszu maja naprawiac ten pawilon. to prawda
                      ze pawilon wyglada opłakalnie ale nie win ich za to bo to nie ich
                      wina.
                      • Gość: s Re: tesco wciąż aktualne IP: *.crowley.pl 20.03.08, 10:48
                        Rzeczywiście, nie sprecyzowałem dokładnie - no cóż, post na forum z
                        definicji powinien być raczej krótką formą wypowiedzi.
                        Nie mam problemu z patrzeniem na ludzi, którzy tam pracują i z
                        patrzeniem na sam pawilon. Widzę tylko, że to zamiera, sądząc po
                        ilości klientów (choćby w porównaniu ze sklepami okolicznymi). Być
                        może tam ktoś regularnie widuje tłumy kupujących, ja niestety, nie.
                        Według mnie pewne formy handlu się przeżywają. Przerabialiśmy parę
                        etapów po 1989 roku. Był etap kocyków i łóżek polowych. Potem
                        pojawiły się „szczęki”, następnie prymitywne budki i przyczepki
                        campingowe. Potem zaczęto to cywilizować i organizować boksy w
                        pawilonach (nie tylko na Wiślickiej, na Dickensa „Pod Skrzydłami”
                        także). Nie jestem przeciw komukolwiek, mam tylko wrażenie, że po
                        prostu kończy się nam kolejny etap. Takie czasy.
                      • Gość: s Re: tesco wciąż aktualne IP: *.crowley.pl 20.03.08, 10:59
                        I jeszcze P.S. na temat czynszów. Jeżeli to prawda, że płacą wysoki
                        czynsz, nie jest to całkiem zaskakujące. To oczywiste, że niższy
                        czynsz (w przeliczeniu na metr kwadratowy) zapłaci ten, kto wynajmie
                        cały pawilon, niż ten, kto bierze kawałeczek. Jeden najemca oznacza
                        mniej zachodu, niższe koszty i pewniejszy zysk. Z tego tytułu czynsz
                        się obniża - dla mnie normalna reguła handlowa.
        • Gość: s Re: Tesco na Pruszkowskiej 8 IP: *.crowley.pl 03.03.08, 11:38
          Ja na miejscu przeciwników Tesco bym się nie martwił, jak Tesco
          rozwiąże logistykę i wyjdzie finansowo na swoje, płacąc okresloną
          kasę dla spółdzielni. Skoncentrowałbym sie na zapobieżeniu czy
          zmninimalizowaniu negatywnych skutków, jakie taki sklep może
          spowodować. Niestety, jak czytam, część przeciwników nie zyczy sobie
          rozmawiac z Teco w ogóle, stąd i Tesco nie będzie rozmawiać z nikim,
          tylko zrobi wszystko po swojemu.
    • Gość: Krzysztof Re: Tesco na Pruszkowskiej 8 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.04.08, 22:03
      Ponieważ TESCO prosi o opinię na temat lokalizacji sklepu
      mieszkańców RAKOWCA to trzeba od wszystkich im taką opinię
      przekazać. Moja jest nastepująca -bez praw autorskich
      Szanowni Państwo
      Odpowiadając na Wasz apel w sprawie wyrażenia opinii na temat
      możliwości powstania sklepu na RAKOWCU poniżej przedstawiam
      stanowisko w tej sprawie.
      „Nie chcemy TESCO na Rakowcu”.
      Kolejny sieciowy gigant handlowy wciska się w osiedle „RAKOWIEC”.
      Jest już BIEDRONKA, MARCPOL i czeka nas TESCO
      Dostaliśmy do skrzynek ulotki z adresem mailowym i prośbą o
      wyrażanie opinii. Wielki zaszczyt dla nas, mieszkańców domów przy
      ulicy Wiślickiej i Pruszkowskiej, wprowadzenie takiej wspaniałej
      atrakcji w postaci TESCO, umilającej życie mieszkańców i
      szarżującej dobrym i tanim towarem. Ponadto wielki zysk dla
      Spółdzielni (jak podaje Zarząd WSM Rakowiec – w postaci wysokiego
      czynszu i wspaniałych warunków najmu).
      Niestety wysoki czynsz musi być pokryty składnikiem ceny towaru i
      za towar płacimy MY MIESZKAŃCY. Jak wszystkim wiadomo, TESCO to nie
      organizacja charytatywna, aby dopłacała do swojego interesu.
      Przeprowadzi kapitalny remont, zapłaci wysoki czynsz i dostarczy
      dobry i tani towar – naprawdę cud. Jak prosta i przejrzysta analiza
      ekonomiczna po obu stronach umowy – naprawdę wzór do naśladowania
      dla innych Spółdzielni Mieszkaniowych.
      Czy nowy gigant, będzie dowoził towar „wirtualnie” omijając już
      bardzo obciążoną ul. Pruszkowską, dopiero co po remoncie kapitalnym
      jezdni?
      Jednym z podstawowych elementów nieprzemyślanych decyzji (oprócz
      realnego pieniądza) jest zagrożenie bezpieczeństwa mieszkańców
      (pieszych) i wzrost hałasu - nocne dostawy nie rozwiążą problemu,
      bo samochody będą zakłócać ciszę nocną mieszkańców domów
      zlokalizowanych przy Pruszkowskiej i Wiślickiej.
      Nawet jak dostawy będą robione małymi samochodami, chyba że non-
      stop przez 24h na dobę na kilka ramp, gdzie jak wiadomo nie ma
      takiej możliwości z powodu braku miejsca i tak rozwiniętej
      logistyki, aby dostawcy przyjeżdżali z dokładnością co do paru
      minut żeby nie zakorkować ul. Pruszkowskiej i sąsiednich.
      TESCO nie jest widziane na ul. Pruszkowskiej. Prosimy poszukać
      sobie innego miejsca i innych uszczęśliwić. Nam jest potrzebny
      spokój. Istniejąca sieć handlowa jest wystarczająca i zaspakaja
      nasze potrzeby.
      Pozdrawiam Krzysztof
      ps jak będzie potrzeba to mogę przedstawić listę osób mających
      takie samo zdanie, niestety nie wszyscy dysponują dostępem do
      internetu.
      • Gość: s Re: Tesco na Pruszkowskiej 8 IP: *.crowley.pl 23.04.08, 11:49
        Szanowny Krzysztofie, gdybym był Tesco (czy czymkolwiek), trudno by
        mi było ten list potraktować poważnie, gdyż wywaliłeś na wirtualny
        papier swoje negatywne emocje, wśród których, jak rodzynki w
        cieście, umieściłeś kilka konkretnych zarzutów, z którymi jednak
        łatwo jest polemizować.
        Chętnie używasz słowa gigant, gdyż Tesco kojarzy ci się zapewne z
        wielkimi hipermarketami. Zmieścić giganta we wzmiankowanym pawilonie
        się nie da, chyba, że dokonamy odpowiedniej operacji w
        czasoprzestrzeni.
        Przedstawiłeś prawdziwy mechanizm ekonomiczny obrazując związek
        między czynszem a ceną. Zauważ jednak, że gdy jakikolwiek sklep
        będzie chciał sobie zanadto zrekompensować czynsz cenami, przestanie
        być konkurencyjny w stosunku do innych. Niektórzy nazywają to
        niewidzialną ręką rynku. Swoja drogą, z tego powodu powinieneś jak
        najszybciej stworzyć stronę niechcemybiedronki.pl. Oni też płacą
        czynsz, na który zrzucają się wszyscy klienci.
        Kwestia zaopatrzenia sklepu jest oczywiście istotna. Do takiego
        giganta muszą rzeczywiście podjeżdżać ciężarówki non stop. Jednak
        jestem przekonany, że dzięki wymienionej wyżej operacji w
        czasoprzestrzeni będziemy zauważać tylko co któryś samochód
        dostawczy.
        Wracając do naszej rzeczywistości: obawiasz się o spadek
        bezpieczeństwa. Gdyby istniał oczywisty związek między sklepem a
        bezpieczeństwem, na Pruszkowskiej nie byłoby już żadnego sklepu.
        Napisałeś, że bezpieczeństwo mieszkańców jest zagrożone, ale Tesco
        pewnie się nie domyśli, o co chodzi (czy przypadkiem nie o lotne
        patrole, które będą napadać na przechodniów?).
        Z ostatnią tezą po prostu się nie zgadzam. Od kiedy zlikwidowano
        Bestpol, sieć handlowa została zubożona, a ceny w okolicznych
        sklepach poszły w górę. Powstanie dużego sklepu osiedlowego
        przywróci ten pożądany przez dużą część mieszkańców Rakowca, stan
        rzeczy. I nie ma znaczenia, czy to będzie akurat Tesco, czy nie.
        Myślę też, że dział marketingu Tesco doskonale zdaje sobie sprawę,
        ile osób podpisało protest, a także ile osób ogółem zamieszkuje
        osiedle Rakowiec. Wie również, że żadna z lokalizacji dowolnego
        sklepu nie wzbudza też stuprocentowego poparcia w okolicy.
        Łączę sąsiedzkie pozdrowienia
        • Gość: Mysza Re: Tesco na Pruszkowskiej 8 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.04.08, 09:18
          nie chodzi o 100%, ale cze nie wydaje się dziwne wyrzucać z pawilonu
          kilkanaście małych firm gdy dwie przecznice dalej stoi pusty
          pawilon, w okolicy zero sklepów (czyli kadrat: grójecka, Dickensa,
          Siemieńskiego, Koroyyńskiego) Tam tesco da sobie radę a i
          mieszkańcom będzie łatwiej.
          A tak poza tym to nie rozumiem tego argumentu:"Od kiedy zlikwidowano
          > Bestpol, sieć handlowa została zubożona, a ceny w okolicznych
          > sklepach poszły w górę. Powstanie dużego sklepu osiedlowego
          > przywróci ten pożądany przez dużą część mieszkańców Rakowca..."
          Jeżeli to prawda to stało się to właśnie dzięki Sieci Biedronka.
          Czyżby Sieć Tesco miała jakiś inny wpływ na ceny.
          Po trzecie to obrażasz swojego adwersarza z góry zarzucając mu, że
          to co pisze to po prostu bzdury. Każdy ma swoje argumenty. Ja też
          Twoich nie rozumiem, ale nie piszę, od razu, że trudno Cie poważnie
          traktować, bo to czy tamo.
          • Gość: s Re: Tesco na Pruszkowskiej 8 IP: *.crowley.pl 24.04.08, 10:53
            Odpowiadam:
            Po pierwsze: temat tamtego pawilonu już był podnoszony na forum, ale
            jest to teren nie naszej spółdzielni, więc trudno go nam rozważać.
            Nie mam pojęcia, czy firma Tesco (czy jakakolwiek inna) interesowała
            się tamtą lokalizacją.
            Po drugie: zubożenie sieci handlowej nastąpiło w wyniku likwidacji
            Bestpolu, a Biedronka tej luki nie załatała. Jest więc szansa, że
            inny podmiot zrobi to skuteczniej.
            Po trzecie: nikogo nie obrażam, nie widzę najmniejszego powodu, by
            tak robić. Wyraziłem tylko zdanie, że prawdopodobnie Tesco pewnych
            argumentów nie potraktuje poważnie. Nie wkładaj mi zatem, jeśli
            łaska, w usta (klawiaturę) słów, których nie jestem autorem. Przy
            okazji - niczego nie zarzucam z góry, tylko co najwyżej z dołu, bo
            odnoszę się do tekstu już napisanego.
            P.S. Chętnie dowiedziałbym się, które z moich argumentów są dla
            ciebie niezrozumiałe i dlaczego, może spróbuję się bardziej
            skonkretyzować, choć raczej staram się pisać dość jasno. Jeżeli coś,
            co napisałem każe traktować mnie niepoważnie, również z
            wdzięcznościa przyjmę taką cenną uwagę, jeżeli będzie jej
            towarzyszyć uzasadnienie.
      • Gość: pawolo Re: Tesco na Pruszkowskiej 8 IP: *.chello.pl 18.06.08, 14:28
        ciekawe,wszyscy przeciwni tesco ale jak w nocy czegoś im zbraknie to
        klamki malo że nie urwą,chciałbym zobaczyć tych przeciwnych budowie
        jak będą poginali z siatami pelnymi zakupów,a już nie wspomne o
        otwarciu że znając życie będą pierwsi tam stać i promocje lapać,ja
        bym chciał by oprucz tesko pod mym oknem powstal jeszcze jakiś
        real,auchan i carrefour.to bylo by gites.a co do parkingów to
        miejcse będzie tylko niech ci co mają po 2,3 auta niech se zostawią
        jedno i wtedy miejsce będzie na wszystko,np ta nieszczęsna
        restauracje na przeciwko pruszkowskiej 6 mają 3,4 auta a mieszkańcy
        z mołdawskiej 15 niemają gdzie zaparkować bo oni sie tam
        pchają,niech staną od ulicy,dobra kończe bo mnie już nosi.ja chce
        tesco i już i to takie wielkie.lepiej zajmijcie sie oczyszczeniem
        stawiku z tego syfu niż ploty robić bo tam to już jest fstyt i
        chańba iść odpocząć.kase zamiast klechą w kościołach na nowe auto
        dawać to lepiej parking do tesco pobudujcie!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka