Pole Mokotowskie -hałaśliwe piknikowisko

IP: *.aster.pl 09.05.08, 22:01
Największym okryciem dzięsięciolecia w zakresie głodu rozwryki w Warszawie były balangi letnie
( czasem dla nawet 15 000 osób na dobę ) nad brzegiem Wisły, między mostem Ś-D a
Gdańskim.
Pan Prezydent Warszawy Lech Kaczyński wylał "dziecko z kąpielą" i mimo ogromnego sukcesu
frekwencyjnego ( demokratyczny wyraz woli) zmroził letnie temperamenty "warszawki".
Likwidacja zdarzenia załatwiła sprawę, za sprawą nacisków "restauratorów" ze straówki.
Bo tam w ich niedofinansowanych (czytaj: obskórnych, brudnych, tandetnych ale płacących
czynsz miastu) lokalach były w lecie pustki. Lud wybrał bratanie się z rzeką Wisłą.
A teraz do tematu:
Wówczas przywołano, że trzech policjantów nie jest w stanie zapanować nad porządkiem i
miejsce przeobraża się w "mordownię".
Teraz czytam, że na pola Mokotowskie ma przyjść 200 funkcjonariuszy "every day".
Etaty, koszty porażające. Przywróćcie ogródki piwne nad rzeką !!!!
To było rewelacyjne , beznakładowe rozwiązanie, które ośmieszało "zawodowych" projektanów
miejskiej rozrywki. Ile kapel grało tam co noc. I karaoke i grille i tanie, zimne piwo doskonałej
jakości.
Lubiłem bardzo przyjść tam po pracy ( 16oo - 19oo) na prasówkę.
Czasem wracałem 20oo 24oo i się doskonale bawiłem. Nawet do rana w upalne , letnie ,
warszawskie noce.
Chałas tam nikomu nie przeszkadza. Po praskiej sstronie zieleń izolacyjna i ZOO, po lewej WPW
wysoki bulwar i brak zabudowy mieszkalnej od strony Starego MIasta.

    • majeczka_82 Re: Pole Mokotowskie -hałaśliwe piknikowisko 09.05.08, 22:32

      Ludzie jak juz maja samochod to nie potrafia przejsc pol kilometra piechota,
      nagle ni z tad ni z owad musza podjechac pod same drzwi a juz podroz komunikacja
      miejska jest poza granicami mozliwosci. Jak to dziala powiedzcie???
      • Gość: Ania Nowobogaccy z Polski B IP: *.aster.pl 10.05.08, 15:10
        rozjezdzaja cala Warszawke :) Jezdzili furmankami przed tem a teraz
        swoimi samochodami :)
    • sld_sld Nie rozumiem w czym jest problem??Policja, straz 09.05.08, 22:51
      miejska to sa sluzby panstwowe do pilnowania porzadku, jezeli jak
      wynika z artykulu sluzby nie wiedza o rozjezdzaniu parku to nalezy
      te sluzby zlikwidowac poniewaz sa one zupelnie niepotrzebne jezeli
      nie potrafia wykonywac swoich obowiazkow!

      Dodatkowo prywatne podmioty organizujace impreze powinny w umowach
      (jak rozumiem z miastem) czy tez zgodach na impreze miec zapis ze sa
      odpowiedzialne za porzadek. Za kazdy samochod zaparkowany na
      trawniku kara 100zl. I zasranym obowiazkiem organizatora byloby
      zapewnienie zeby zaden DUPEK I KRETYN nie wjezdzal samochodem tam
      gdzie nie ma pozwolenia

      No i trzecie rzecz - zbydlenie spoleczenstwa, niszczy wszystko co
      nie jego. no ale zeby zmienic potomkow lesnych ludzi z puszczy musi
      jeszcze troche minac
      • zephyrus Re: Nie rozumiem w czym jest problem??Policja, st 10.05.08, 09:29
        Świetnie. Wtedy problem sam się rozwiąże bo imprez nie będzie. Albo zostaną
        tylko te maksymalnie skomercjalizowane - takie jak Dzień Ziemi albo Sztuka Ulicy
        będą bez szans.
        A tym problemem powinno zająć się miasto, bo powtarza się przy _każdej_ imprezie
        na Polach. Ale pewnie urzędnicy odpowiedzialni za to, przyjeżdżają sobie
        samochodami na Pola, więc nie będą sami sobie odgradzać wjazdu.
    • Gość: CalySwiatPiknikuje Co za syf pisze dziennikarz - lepiej w domu?PrzyTV IP: 194.106.193.* 09.05.08, 23:17
      Jak widze taki artykuł, to mam wrażenie że to jakiś prosty człowiek
      pisze, może prostak. Warszawie brakuje zielonych, PIKNIKOWNI, a tu
      najlepiej usiąść w domu lub spacerować PO BETONOWYCH CHODNIKACH,
      bravo gazeto/warszwsko!!!!
      • Gość: Zenek Urzędnicze dno IP: *.adsl.inetia.pl 10.05.08, 02:12
        Jak zwykle urzędnicze dno i brak pomysłów, jak organizować takie
        imprezy bez dewastacji zieleni i ogłuszających mieszkańców ryków
        głośników. Niestety za brak wyobraźni w końcu płacą okoliczni
        mieszkańcy.
        A może następnym razem wreszcie wybierzemy tych, którzy umieją
        właściwie zarządzać naszym miastem !!!!!!!!!!!!!!!!
        • Gość: Misiek Jak ktos chce ciszy to niech jedzie na wies... IP: *.sds.uw.edu.pl 11.05.08, 10:43
          > Jak zwykle urzędnicze dno i brak pomysłów, jak organizować takie
          > imprezy bez dewastacji zieleni i ogłuszających mieszkańców ryków
          > głośników. Niestety za brak wyobraźni w końcu płacą okoliczni
          > mieszkańcy.

          Jak chcesz ciszy to sie wynies za miasto...

          Po to jest centrum miasta i świetnie skomunikowane tereny jak Pola by
          organizować na nich imprezy...

          Zgadzam sie tylko z tym że nie należy rozjeżdżać trawy.
    • eat.pussy "..setki kierowców zniszczą zieleń..." 10.05.08, 03:39
      Już nie przesadzajcie, zniszczą trochę trawy.. Na wsi takiej jak
      Warszawa, każda impreza jak te na Polach jest na wagę złota!
      • Gość: LeOn Re: "..setki kierowców zniszczą zieleń..." IP: *.halleracaffe.broadband.pl 10.05.08, 08:54
        Człowieku puknij sie łwp. To właśnie brak jakiegokolwiek poszanowania dla pzyrody (popatrz ile na ulicach pousychanych drzew i trawników bez trawy) robi z nas europejską wiochę.
        • Gość: gdgt Re: "..setki kierowców zniszczą zieleń..." IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.05.08, 09:36
          A ja wolę, by na tej trawce bawili sie ludzie, a nie by rozjeżdżały ją
          samochody. Jeden przejazd ciężkiego sprzętu robi z trawnika kupę piachu - i jak
          na tym spędzać wolny czas??? pograć w piłkę z dzieckiem? poopalać się?
          Zeszłej jesieni miasto postanowiło 'zrekultywować' trawniki: łyse placki
          otoczono palikami z taśmą, nawieźli trochę ziemi i posiali trawę. Kto sieje
          trawę na jesieni??? Oczywiście, nie muszę nikomu tłumaczyć, że łyse placki
          zostały aż do wiosny, teraz zarosły trawą, ale znowu je porozjeżdżają. Swoją
          droga ciekawa jestem, ile dzielnica dostaje kasy za imprezy komercyjne, i czy
          nie można by części z tych pieniędzy przeznaczyć na profesjonalną ochronę i
          rekultywację trawników...
    • Gość: Tomek Jesli przeszkasza Wam halas to sie przeprowadzcie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.05.08, 08:45
      Sam mieszkam w bezposrednim sasiedztwie Pola Mokotowskiego. Jak kupowalem mieszkanie doskonale wiedzialem co kupuje i dlaczego kupuje. I wiedzialem, ze na Polu organizowane sa imprezy -na tym polega urok tego miejsca. To taki warszawski Central Park. To nie jest ani ogrod botaniczny, ani Lazienki. Pisanie wiec, ze imprez nie powinno byc bo przeszkadza to okolicznym mieszkancom jest wyrazem koltunerii i kolesiostwa (redaktorzy z Gazety wiedza o co chodzi, prawda?...). Pole jest dla wszystkich mieszkancow Warszawy a nie tylko dla mieszkancow okolicznych blokow. A jesli im przeszkadza halas to nic prostszego jak sie przeprowadzic - przeciez ceny tych mieszkan wzrosly tak bardzo, ze z powodzeniem pieniadze ze sprzedazy starcza na przeprowadzke w dowolne miejsce Warszawy lub nawet na domek pod Warszawa. I wtedy ci wszyscy, ktorzy kupujac mieszkanie obok Pola Mokotowskiego nie wiedzieli co kupuja (bo przyjechali do Warszawy z tak zwanej Polski) beda mogli znalezc upragniony spokoj. To samo dotyczy rowniez mieszkajacych tam pracownikow Gazety. Pozdrawiam sasiadow!
      • Gość: Adam Co za bzdury IP: *.aster.pl 10.05.08, 15:16
        Na poczatku to Central Park jest w Centrum a na zakup mieszkania w
        Centrum nawet Warszawy Cie chyba nawet nie stac :) Po drugie
        Central Park to jest PARK i radze sie wybrac i zobaczyc jak on
        wyglada i nie porownywac go do tego co ludziska z Polski B nazywaja
        Parkiem Pola Mokotowskie :) Pole dla psow zeby sie zalatwialy i
        zeby Polska B sie na nim bawila i mieszkala w blokach w okolicach :)
      • Gość: lutek Re: Jesli przeszkasza Wam halas to sie przeprowad IP: 195.245.213.* 12.05.08, 15:21
        Nie wierzę, że tam mieszkasz. I nie zwalaj odpowiedzialnosci za
        hałasy na ludzi, którzy mieszkają w okolicy. W ten sposób
        manipulujesz rzeczywistością. Czy jak Ci ktoś będzie wrzeszczał pod
        oknem to też stwierdzisz, że ma do tego prawo bo to centrum miasta a
        sam sie wyprowadzisz na wieś? Bez sensu kolego. Słabe argumenty.
    • aegis_of_heart "Hojna Stuarna Milla"? 10.05.08, 09:10
      Miało być Johna, a wyszło drzewo (chojna Stuarta Milla to ładny surrealizm..)

      A co do policji i Straży Miejskiej - jeśli nie potrafią nawet wlepić mandatu
      nielegalnie parkującym samochodom, to może naprawdę ich rozwiązać. Co to za
      problem przejść się w parę patroli? Wpływy z mandatów z powodzeniem by to
      sfinansowały. Nad systemem motywacyjnym też należałoby pomyśleć.
      • Gość: Wiola Racja IP: *.aster.pl 10.05.08, 15:19
        Warszawam powinna byc bardzo bogata za te wszystkie mandaty, ktore
        powinny byc wlepiane za nieprawidlowe parkowanie :) ale jak to
        zawsze bywa jest biedna poniewaz nawet z takim problemem nie potrafi
        sobie poradzic :)
    • naprawdetrzezwy No to niech lenie wezmą się do roboty. 10.05.08, 10:48
      "- Żeby nad tym zapanować, każdą imprezę musiałoby chronić 200 funkcjonariuszy -
      mówi Agnieszka Kubika ze straży miejskiej."

      Raz sobie uczciwie popracują, to może zaczną myśleć...
    • Gość: Gość z Warszawy Pole Mokotowskie -hałaśliwe piknikowisko IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.05.08, 11:24
      Opisany problem dotyczy również innych rejonów Warszawy, jak np.
      okolice Łazienek. Niestety, przejwiwający się w wielu wypowiedziach
      brak szcunku dla Warszawy, z której znaczna część Polski czerpie
      korzyści, staje się podstawowym powodem opisanych w artykule
      zachowań. Znakomita większość przyjezdnych czuje się jak osoby
      światowe a zachowuje jak mieszkańcy trzeciego świata. Czas by
      przyjezdni nauczyli się żyć w Warszawie zamiast nieustannie narzekać
      i przeszkadzać żyć innym.
      • Gość: Wiola Odizolowac Polske B IP: *.aster.pl 10.05.08, 15:23
        i zrobic mur na rzece i sprawa zalatwiona przeciez. Przyjezdzaja ci
        wszyscy chlopi z Bialegostoku po studiach i mamy to co mamy, wies i
        chamstwo i nowobogaccy co kiedys ich ojcowie furmankami jezdzili do
        kosciola czy moze nawet teraz to robia. Polski B nie da sie zmienic
        jedynie nalezy to wszystko dyskredytowac w samym zalazku
        • Gość: Adam Re: Odizolowac Polske B IP: *.aster.pl 10.05.08, 15:26
          cos w tym jest z ta Polska B. Nie mam przekonania do tych ludzi i
          zawsze na samym poczatku sie pytam skad dana osoba jest i mam sprawe
          wyjasniona. Nie zadaje sie z polska B wogole. To sa zupelnie inni
          ludzie, strata czasu. Sloma zawsze z buciorow wyjdzie czy to predzej
          czy pozniej
    • Gość: Borys Przeciez to jest Pole IP: *.aster.pl 10.05.08, 15:09
      wiec jak na polu mozna robic wszsytko. Zrelaksujmy sie i nie robmy z
      tego Pola Mokotowskiego Lazienek przeciez :) Gdzies na Mokotowie
      gdzei rosly jakies krzaki wydzielono pare hektarow i dumnie ktos
      nazywa to parkiem a to jest przeciez troche trway i drzew i ma sie
      do Parku jak.............. :) Ludzie, blokowiska wokol tego pola,
      kazdy wyprowadza swojego siersciucha zeby sie zalatwil a wszyscy
      krzycza, ze to jakis park :)
      • bardu Re: Przeciez to jest Pole 10.05.08, 19:33
        A jednak park - i to piękny.
        images32.fotosik.pl/247/d187e11bf884b854med.jpg
        images29.fotosik.pl/210/ebaa36e1144bc737med.jpg
        images34.fotosik.pl/247/2e6d1300893342c8med.jpg
        images34.fotosik.pl/247/4a0f8516fe47d806med.jpg
        images34.fotosik.pl/247/9564ba5005dda23dmed.jpg
        Zdjęcia były robione pod koniec marca. I już wtedy było pięknie.
    • Gość: Witek Pole Mokotowskie -hałaśliwe piknikowisko IP: *.adsl.inetia.pl 10.05.08, 20:10
      A rzeczywiście urzędnicy wydający zgodę na organizowanie takich
      imprez - w ogóle nie nadają się do tej pracy. Gdzie jest jakikolwiek
      nad nimi nadzór? Jak nie wierzycie to zapraszam na Pole Mokotowskie
      od piątku do niedzieli.
      Służby? Tj. straż miejska i policja w ogóle nie reagują na łamanie
      prawa i petycje mieszkańców...głupio tłumacząc wszystkim, że
      organizatorzy otrzymali legalne pozwolenia na taką działalność
      od ...urzędników miejskich. Te tłumaczenia dotyczą również
      notorycznego łamania ciszy nocnej!
      A kogo to w końcu obchodzi, oprócz mieszkających tam ludzi??? No, na
      pewno nie miejskich decydentów i ich szefów!
    • Gość: lego nękał hałas IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.05.08, 04:23
      To ja proponuje postawić na tej łące jakieś gustowne osiedle i po sprawie.
      Lepiej będzie?

    • Gość: wa zgadzam sie z artykulem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.05.08, 14:07
      A ja po raz pierwszy zgadzam sie z autorka artykulu i rowniez z jej doskonalym
      pomyslem, aby od strony drog wprowadzic bariere w postaci kilku glazow, albo
      zasadzonego zywoplotu,
      nikomu nie chodzi o likwidacje imprez z Pol Mokotowskich, a jedynie ochrone
      parku przed najazdem Hunow w samochodach, malo tego prawie codziennie bedac na
      Polach obserwuje jak samochodziarze skarcaja sobie droge pomiedzy Mokotowem a
      Ochota przez trawe, na pelnym gazie jada alejkami, po ktorych chodza ludzie,
      kreca sie dzieci i rowery o psach nie wspomne, poniewaz mandaty na 90% naszego
      spoleczenstwa nie dzialaja - jak rowniez edukacja - wystarczy popatrzec na
      statystki dotyczace ilosci osob jezdzacych po pijaku - mimo wypadkow, kar i
      napietnowania - nadal co weekand jest lapanych okolo 2 tys. pijanych kierowcow,
      tak samo i Polami wprowadzanie tam policji czy strazy miejskiej, ktora bedzie
      wlepiac mandaty nic nie da, trzeba chec przejazdu przez Pola samochodem zdusic w
      zarodku!!! akurat ta inicjatywe Pani Wojtowicz i Gzaety uwazam za bardzo sluszna
      i mam nadzieje ze mimo wszystko uda sie ja wprowadzic w zycie
      • Gość: Genia Re: zgadzam sie z artykulem IP: *.adsl.inetia.pl 11.05.08, 22:22
        No nie i jeszcze raz nie!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Organizowanie imprez
        przez dyletanckich urzędników jest nie do przyjęcia.
        W zasadzie, to po co płacić podatki na tworzenie i utrzymanie
        trawników na Polu Mokotowskim? Aby je rozjeżdzali drwiący sobie z
        prawa kierowcy? Czy rzeczywiście nad udzielającymi zgodę na takie
        imprezy urzędnikami nie ma już kompletnie żadnego nadzoru? Nie
        wspomnę tu nawet o przytoczonej w poście powyżej sprawie zbyt
        głośnej muzyki.
        • Gość: ciekawy_świata Re: zgadzam sie z artykulem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.05.08, 01:11
          piknikowisko to swietne okreslenie na to co tam sie obecnie
          dzieje!!! polecam dla porownania wycieczke w cieply dzien nad zalew
          zegrzynski. tam to dopiero piknikowisko! samochody zaparkowane tuz
          kolo wody, wszedzie dym z grilli, tandetne budy z bronksem i muza z
          beatem na caly regulator - do tego jeszcze skutery wodne, scigacze
          i "wysportowani" mlodziency ze zlotem na karku... noramlnie wies
          tanczy i spiewa!

          marzy mi sie normalny park, gdzie nie bedzie pubow, psich kup, gdzie
          bede mogl przyjsc sie poopalac, pograc w siatke, poczytac ksiazke i
          polezec na trawie... eh na tarwie, a nie chwastowisku rozjezdzonym
          przez "obsluge techniczna" imprez plenerowych...

          a moze by tak wprowadzic zakaz organizowania wieczronych imprez i
          koncertow, a wszystkie tego typu "eventy" obligatoryjnie przeniesc
          na stadion syrenki? na juwenaliach takie roziwazanie sprawdzilo sie
          idealnie...
    • Gość: Gość Na Bemowie sobie róbcie takie imprezy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.05.09, 23:27
      Pola należą do mokotowa i nikt nie chce tam całej Warszawy
Inne wątki na temat:
Pełna wersja