Gość: małgosia
IP: *.adsl.inetia.pl
25.07.08, 09:49
Odkąd zaczął się problem paliwowy, władze lotniska i linii
lotniczych szukają możliwości oszczędzania.
W ubiegłym tygodniu w tvn24 był nawet wywiad z Panią rzecznik dużych
linii lotniczych- i jej 'pomysłach' na obniżenie kosztów... m.in.
padło stwierdzenie, że mniej gwałtowne (tj mniej strome)
podchodzenie do lądowania i start pozwalają pilotom na oszczędności
paliwa rzędu nawet 1000$, oraz że sami piloci wybierają najkrótsze z
możliwych trasy- również celem zwiększenia oszczędności.
Nie wspomniała jednak o ludziach mieszkających w pobliżu lotniska i
o tym, że w przeciągu ostatniego miesiąca zmianie uległa część tras,
oraz że hałas nad Starymi Włochami podniósł sie niemiłosiernie,
dzięki nisko latającym samolotom. Stare Włochy- dotychczas uważane
za rejon 'pasa zapasowego' stały się bardzo uczęszczaną trasą. Co
mogą zrobić w tej sytuacji mieszkańcy, kiedy nawet w nocy dzieci
budzi huk silników, przelatujących nad dachami jednorodzinnych domów
samolotów?