jak się mieszka we Włochach?

IP: *.aster.pl 20.09.08, 19:02
Rozważam zakup domu we Włochach. Ponieważ nie znam tej dzielnicy
(jestem z Ochoty) mam pytanie do mieszkańców tej dzielnicy: jak Wam
się tu mieszka? Chodzi mi o hałas i ew. zanieczyszczenia z powodu
samolotów, dostęp do edukacji (przedszkole, szkoła), komunikacja do
centrum W-wy itp. Jednym słowem czy polecacie tu zamieszkanie? Jakie
widzicie zalety a jakie wady? Jest to dla mnie poważna decyzja
zyciowa, dlatego zalezy mi na szczerych wypowiedziach. Który rejon
Włoch, gdzie warto szukać domu do kupna, polecacie ?
Z góry serdecznie dziękuję za wszystkie wypowiedzi. Pozdrawiam
    • kolotwor Re: jak się mieszka we Włochach? 22.09.08, 11:21
      Polecam Stare lub Nowe Włochy. Przepiękne są zwłaszcza Nowe Włochy
      (wokół ulicy Chrościckeigo) Ja mieszkam już 2 lata i bardzo mi się
      podoba. Gdybym miał możliwość natychmiast kupiłbym dom. W tej chwili
      można kupić już za 800 tysięcy. Samoloty nie powodują zanieczyszczeń
      tylko hałas. Zmorą są korki, ja muszę iść z dziećmi na piechotę 2 km
      do szkoły bo to szybciej niż autobusem więc warto kupować w pobliżu
      szkoły lub przedszkola (najlepsza szkoła w tym rejonie to na ul.
      Cietrzewia, jest też szkoła na ul. Przepiórki. Przedszkole najlepsze
      na Rybnickiej, niezłe ale małę choć w trakcie rozbudowy na Śląskiej.
      Domy kultury przy Chrobrego, szkoła muzyczna, klub sportowy przy
      Rybnickiej. Warto zamieszkać w miarę blisko stacji PKP Włochy (15
      minut pociągiem do Centrum). Wada to mało sklepów a te co są mają
      ceny z księżyca, trzena jeździć do supermarketów. W okolicach ul
      Chruścickeigo jest bazarek. Brak instytucji typu kino itp. (jedno
      kino jest w budowie - teź przy Chrościckeigo.
      Generalnie - bardzo dobry rejon do mieszkania w domu w Warszawie.
      Wąskie uliczki, oś Ryżowa-Kleszczowa-Pupularna zasmrodzona spalinami
      i prawie nieprzejezdna w godzinach 7.00-9.00 i po południu.
      Jak najdalej od tych ulic.
      Podtapiane w czasie ulew tunele pod torami. Gigantyczne korki w
      tunelach. Złe skomunikowanie Nowych Włoch ze Starymi - jeden tunel
      duży drugi mały, brak przejść przez tory dla pieszych. Fatalna
      kanalizacja, zapychające się studzienki, wielkie rozlewiska w czasie
      ulewy na ulicach.
      Ale w sumei więcej zalet niż wad, zależy co kto lubi.
      Podsumowując
    • Gość: obserwator Re: jak się mieszka we Włochach? IP: *.sggw.waw.pl 25.09.08, 11:18
      We Włochach mieszka się bardzo dobrze.Mieszkam tu od daty przyjścia
      na świat.Kiedyś jedyną najlepsza komunikacją była kolejka EKD.Teraz
      są przejściowe niedogodności komunikacyjne ale ustąpią po
      zakończeniu budowy węzła Łopuszańska/Aleje Jerozolimskie i Trasy
      Nowolazurowa.Stąd wszędzie blisko a Mieszkańcy są
      sympatyczni.Włochy bardzo się zmieniły w ciągu ostatnich 14 lat
      gdy otrzymały pewien zakres autonomii samorządowej. Szkoły są dobrze
      wyposażone.Stawy Cietrzewia i Koziorożca to przepiękne punkty
      widokowe.Są dwie studnie oligoceńskie i zabytkowy park. Planowana
      jest budowa nowej przychodni lekarskiej.Jestem miłośnikiem Włoch i
      nie wyprowadziłbym się stąd.Chętnie opowiem o wszystkim.
    • Gość: Dv Re: jak się mieszka we Włochach? IP: 80.72.44.* 17.01.09, 19:30
      Moim zdaniem, Włochy są bezkonkurencyjne. Cisza, spokój, klimat jak na wsi,
      parki, zieleń, stawy - rewelacja. Wbrew pozorom cicho - mieszkam w Starych
      Włochach w okolicach ulicy Krańcowej/Cietrzewia i nie wyobrażam sobie lepszego
      miejsca do życia w Warszawie.
      Samoloty na ogół nie przeszkadzają - raz w roku jest remont pasa na Okęciu i
      wtedy cały ruch idzie nad Włochami - przez dwa tygodnie faktycznie jest głośno,
      ale mi to nie przeszkadza - sam mam z samolotami coś tam wspólnego i nie ukrywam
      - lubię to. Kolei żelaznej nie słyszę. Korki - faktycznie Popularna jest
      zatkana, ale od kiedy jest wiadukt obok Makro - nie ma żadnego problemu, kilka
      minut i jest się na Al. Jerozolimskich, kilkanaście minut i jest się w centrum,
      nie ma żadnego problemu. W stronę Bemowa faktycznie jest ciasno, ale znów -
      kilkanaście minut i jest się na Bemowie - nie jest tak źle, jak to wygląda na
      pierwszy rzut oka.
      No i pociąg - SKM czy coś tam innego, znów - 12 minut i jest się na Centralnym,
      stację mam 10 minut na piechotę, 5 minut lekkim biegiem. Lepiej niż metrem.
      Szkoły, przedszkola, małe lokalne sklepy, świetne warzywniaki, mili ludzie,
      fryzjer, salon psiej piękności, mały kościółek ewangelicko-augsburski,
      praktycznie wszędzie chodniki z kostki, dzieci bawiące się na ulicach latem bo
      popołudniami i wieczorami ruch praktycznie zamiera, parki praktycznie codziennie
      sprzątane, straż miejska przyjeżdża w 10 minut jak ktoś za głośno piwo w parku
      pije - naprawdę, Stare Włochy są fantastycznym miejscem. Cicha wieś 6 kilometrów
      od centrum Warszawy.

      boringpic.blogspot.com
      • Gość: jacek wez no chlopie nie wciskaj kitow - korek na Popula IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.01.09, 09:33
        Popularnej trwa od 7 rano do 19 i jest bardoz trudno wyjechac z
        podporzadkowanych uliczek

        przejazd od Leclerca do kosciola moze zabrac i 30 minut - a rzadko
        spada ponizej 10 - i dlatego wielukierowcow korzysta z drogi przy
        Mercedesie - mimo fatalnj nawierzchni

        podobnie na Technikow (szczegolnie po 16) - poniewaz kierowcy chcacy
        sie przebic do trasy AK jada przez Odolany - omijajac zablokowany
        skret z alej Jerozolimskich na Rondzie Zeslancow

        urzednicy blokuja zatwierdzenie planow zagospodarowania - w zwiazku
        z czym deweloperzy kontynuja wykupywanie dzialek i stawiaja kolejne
        kloce - ale nawet plan przewiduje zabudowe 70% powierzchni dla
        dzialek wzdluz Popularnej - 15 metrow wysokosci (5 pieter)

        Dolcan (Wolomin) na terenie Plasomatu zaczal stawiac olbrzymie
        osiedle - na ok 6 tys mieszkancow

        w ciagu kilku lat Wlochy stana sie kamienna pustynia bez rozrywek i
        malymi skwerkami za malymi dla tylu chetnych do korzystania

        a jesli chodzi o samoloty - jeden sasiad zmarl na zawal, jego corka
        na bialaczke, drugi mial zawal dopiero co - to sa skutki nocnych
        operacji lotniczych nad Wlochami w porze letniej - badania ludnosci
        w podobnych obszarach w USA i UK wykazuja istotne zwiekszenie
        wystepowania alergii, nadcisnienia, nowotworow, bialaczek i zawalow -
        juz nie wspominajac o zaburzeniach snu - potrzebuja ponad godzine
        dluzej na sen i narzekaja na niewyspanie !!!

        jesli masz sklonnosci do nadcisnienia i wrazliwosc na halas (gdy
        spisz uklady limbiczne dzialaja - mozesz sie nie wybudzic od halasu
        lotniczego - ale kortyzol zatruwa twoj organizm) to Wlochy
        zdecydowanie odradzam

        w tej chwili jedyna zaleta Wloch to bliskosc centrum - z radoscia
        dojezdzam do domu widzac caly czas naprzeciwko jeden wielki sznur
        samochodow po drugiej stronie Gniewkowskiej - tylko ze potem jestem
        jak w wiezieniu - korek w kazdym kierunku - nie pojade ani do kina
        ani na basen przed 20 - ani nie pojde na spacer - bo wszedzie lawina
        samochodow



        • Gość: Dv Re: wez no chlopie nie wciskaj kitow - korek na P IP: 80.72.44.* 20.01.09, 09:50
          Doceniam dramatyzm opisu, ale naprawdę - nie jest tak źle.

          Z drugiej strony na to patrząc, rozumiem Cię - słuchajcie, tu jest koszmarnie.
          Korki, samoloty, kolej żelazna, dróg nie ma i są w fatalnym stanie, nie ma
          sklepów, nie ma niczego, czysty konononizm. I pustynia kamienna. I czasem auto
          mogę z kałuży zatankować, bo tyle samoloty paliwa zrzucają. Sąsiad ostatnio
          zginął, jak wrzucił niedopałek do kałuży.

          Im mniej osób będzie tu mieszkać, tym spokojniej - z tym się zgadzam. Polecam
          Białołękę i Marki. I Tarchomin polecam.

          boringpic.blogspot.com/
    • Gość: jacek i jeszcze o zwyczajach mieszknacow Wloch IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.01.09, 17:28
      kazdy mieszkaniec Wloch ma 2 psy - ktore spedzaja caly dzien
      ujadajac na kazdego przechodnia - jak jeden wpada ryjem na siatke to
      przestaje ujadac bo juz slyszy, ze zastepuje go kundel nastepnego
      sasiada - oczywiscie wlasciciele sa dumni ze maja takie czujne psy -
      wpedzajace w przerazenie dzieci idace do szkoly lub przedszkola
      (zima nie slychac samolotow - zaglusza je ujadanie setek kundli)

      kazdy mieszkaniec Wloch ma kominek lub piec i wrodzona gospodarnosc
      we krwi - zaden smiec sie nie zmarnuje jak go mozna spalic - od
      butelek PET po szmaty - wieczorem lepiej sie nie zaciagac "rzeskim"
      powietrzem

      kazdy mieszkaniec Wloch ma samochod, ktorym w niedziele musi
      pojechac do kosciola - nawet jak ma 200 metrow do przejechania, a ze
      pod kosciolem miejsc parkingowych niewiele - zastawione sa chodniki
      i uliczki - tak, ze wyjezdzajacy z bocznych ulic niczego nie
      zobacza ...


      • Gość: Dv Re: i jeszcze o zwyczajach mieszknacow Wloch IP: 80.72.44.* 20.01.09, 09:53
        Z tymi psami faktycznie można cholery dostać. Na mojej ulicy też jest jeden, ale
        ostatnio się uspokoił, natomiast na innych ulicach bywa gorzej. Cóż, taki urok
        wsi. Dobrze, że koguty nie pieją rano.

        boringpic.blogspot.com
        • Gość: Włoch Re: i jeszcze o zwyczajach mieszknacow Wloch IP: *.adsl.inetia.pl 21.01.09, 11:20
          Najlepiej w Rzymie,przy placu Świętego Marka!Pozdrawiam.
      • Gość: tron No i jeszcze wszędobylscy menele. IP: 62.233.167.* 21.01.09, 13:31
        Których można spotkać na każdym kroku.
        • Gość: jacek No i jeszcze wszędobylscy menele. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.01.09, 17:15
          tego ci u nas dostatek

          niektorzy to milionerzy

          biorac ceny ofertowe dzialek we Wlochach

          to wyjasnia ich male zainteresowanie praca

          mieszkanie obok takich to czysta radosc - nieustajaca impreza

Pełna wersja