Dekada zakłóćanie ciszy nocnej.

IP: *.gprs.plus.pl 26.04.09, 13:54
Pytanie do pobliskich mieszkańców: próbował ktoś coś z tym zrobić?Ja rozumiem
impreza,klub,muzyka ale chyba dziś pół Grójeckiej do jakieś 5 rano słyszało
"umcanie".Trochę bezczelne,bo równie dobrze mogli bawić się tak samo dobrze
przy nieco ciszej puszczanej muzyce lub zainwestować w wyciszenie klubu.
    • Gość: andrew Re: Dekada zakłóćanie ciszy nocnej. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.05.09, 14:25
      To też przykre, ale na Ochocie i we Włochach jest gorszy problem. To
      hałasy, które czasem do 1-2 w nocy dochodzą ze strony części
      lotniskowej, i nie chodzi tu wcale o starty i lądowania samolotów:
      głęboki warkot, nasilające się "rzężenie", wizgi na granicy
      wytrzymałości, nasilający się łomot. Tortura. Nie sposób czasem
      zasnąć, a jak już, to cię budzi. Jedni twierdzą, że to radosna
      działalność tzw. hamowni w Instytucie Lotnictwa przy alei
      Krakowskiej,gdzie testowanie silników odbywa się głównie w nocy,
      inni że to tzw. "grzanie" silników samolotowych podczas postoju na
      pasie. Bez względu na źródło, trudno zrozumieć, jak takie coś może
      istnieć w państwie prawa i legalnie działać w XXI wieku! Pogwałcenie
      elementarnych praw człowieka, w tym do wypoczynku, jest oczywiste.
      Czy nikt tego nie słyszy? Może ktoś wie, o co tu chodzi i jak się do
      tego zabrać? Przecież problem dotyczy tysięcy ludzi i to
      mieszkających poza tzw. obszarem ograniczonego użytkowania!
      • ckliwy_wiesio Re: Dekada zakłóćanie ciszy nocnej. 08.05.09, 15:04
        Domniemuję, że waćpan Andrew zamieszkał w okolicy lotniska po jego
        powstaniu a nie przed. Jeśli tak to powinien mieć do siebie
        pretensję a nie do lotniska, bo jak wiadomo lotnisko to nie rajski
        zagajnik. Doprawdy dziwne jest, ze ludzie decydując się na
        mieszkanie w mieście dziwią się, że głośno. Gdyby waćpan zakupił m
        przy Marszałkowskiej też by był oburzony na tramwajowy jazgot?
        • Gość: andrew Re: Dekada zakłóćanie ciszy nocnej. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.05.09, 15:48
          Trochę Waćpanu logika kuleje, ale to w końcu nie boli. Za PRL-u tam
          właśnie dostałem mieszkanie, nie było wyboru, kłaki z materaca
          wyszły dopiero potem. Nikt nie uprzedzał. A Waćpan ileż to wiosen
          sobie liczysz? Czy pamięć zawodzi, że kiedyś brało się, co dawali? A
          te huki to słychać przez Wisłę nawet w Wawrze, jak powietrze
          szczególnie nośne. Na tym ma polegać "nowoczesność" w mieście? Radzę
          wybudować sobie domek pod samym pasem startowym, będziesz Pan
          szczęśliwy... Już raz czytałem taki głos czytelnika w "Wyborczej",
          że skoro hałasy z lotniska przeszkadzają kilku tysiącom mieszkańców,
          to ich wina, po co tam mieszkają. To ja pytam: A po co budowali tam
          osiedla mieszkaniowe? Jak Pan ckliwy_wiesio bedzie potrzebował
          krótkiego kursu logiki, to służę bibliografią...
          • ckliwy_wiesio Re: Dekada zakłóćanie ciszy nocnej. 08.05.09, 15:58
            Sprzedaj Pan strupa i wyprowadź się tam gdzie cicho. Za PRL-u jak
            Panu "dali" i P. wziął to niech szanowny darowanemu w zęby nie
            zagląda.
            Mi osobiście stalowe ptaki nie przeszkadzają, gdyby było inaczej
            nie kupował bym tam gdzie kupiłem a jak zmienie zdanie to zmienie
            miejsce i tyle.
    • zajaczek_k Re: Dekada zakłóćanie ciszy nocnej. 13.05.09, 01:38
      Witam

      kluby są po to by ludzie się w nich bawili. gdzie maja być? To akurat ze ma Pan
      Dekade pod nosem, to tylko dziękować, ze taki klub spokojny w porównaniu z
      innymi. Centrum miasta ma swoje zasady - życie nocne weekendowe. Jeżeli Pan
      "dostał" mieskznaie, to nazekac nie powinien, albo najwidoczniej zapomniał Pan,
      jak to było, jak się mialo 30-40 lat.
      I szkoda, że taka drobnostka Panu przeszkadza... mieszka pan w mieście. jak chce
      Pan sielankowego spokoju, to na przedmieścia zapraszamy :-) cisza, lasek,
      ogródek, powietrze... i korki wieczne w aucie.

      Wydaje mi się, że narzekanie to jest nie na miejscu.

      Pozdrawiam
    • Gość: Paw Re: Dekada zakłóćanie ciszy nocnej. IP: 81.219.11.* 13.05.09, 09:19
      Do Straży Miejskiej i Policji uderzaj, regularne zakłócanie ciszy nocnej podlega
      pod paragraf. I nic nie tłumaczy tego że dla garstki buraków którzy przychodzą
      się tam "bawić" znacznie więcej ludzi, mieszkańców na odczuwać dyskomfort.
      • Gość: gość Re: Dekada zakłóćanie ciszy nocnej. IP: 89.174.63.* 13.05.09, 10:15
        www.tvp.pl/publicystyka/tematyka-spoleczna/po-twojej-stronie/wideo/goraczka-sobotniej-nocy-po-polsku-22042009
      • Gość: wirt Re: Dekada zakłóćanie ciszy nocnej. IP: 95.155.18.* 13.05.09, 10:29
        A co z burakami, którzy samolotami latjo? Też ma pacjent do
        strażników teksasu dzwonić?
Pełna wersja