jak jest na kleszczowej (wlochy)?

IP: 5.3.1R* / *.cache.pol.co.uk 18.12.03, 12:48
czy ktos moze mi opisac okolice kleszczowej? nie znam warszawy, a mam zamiar
niedlugo tam zamieszkac. jak z komunikacja do centrum, czy jest w miare
bezpiecznie, jak z ha;asem? dzieki i pzdr
ol
    • Gość: jacek jak jest na kleszczowej (wlochy)? IP: *.u.mcnet.pl 18.12.03, 13:28
      halasu ci nie zabraknie, nie masz sie o co martwic

      korki do centrum jak wszedzie - 15 minut spacerem do stacji w razie czego

      • Gość: ol Re: jak jest na kleszczowej (wlochy)? IP: 5.3.1R* / *.cache.pol.co.uk 18.12.03, 13:43
        dzieki! nie pocieszyles mnie z tym halasem. az tak zle? chociaz zielono czasem
        troche? musze miec dobry dojazd na droge do poznania i wlasnie robie przeglad
        dzielnic. w gre wchodza włochy, ursus, wola i bemowo. jak czytam forum, to
        coraz mniejsze mam nadzieje na jakies fajne miejsce, gdzie nie rzucaja
        siekierami i jest w miare normalnie.
        pzdr
        • Gość: jacek jak jest na kleszczowej (wlochy)? IP: *.u.mcnet.pl 18.12.03, 14:25
          to nie mogles gorzej trafic - jesli chodzi o dojazd od Poznanskiej - musieliby
          poszerzyc tunel pod cala masa torow ...

          a samoloty to szczegolonie wiosna i latem to przeklenstwo

          rzuc okiem na plan Warszawy - Wlochy sa praktycznie odciete torami i zapchane
          tranzytem pomiedzy Mokotowem i Wola
          • Gość: ol Re: jak jest na kleszczowej (wlochy)? IP: 5.3.1R* / *.cache.pol.co.uk 18.12.03, 14:37
            no to ladnie. niech to szlag. teraz mieszkam niedaleko Heathrow i jedyne co
            slyszalam, to concorde'a jak jeszcze latal. nie zniose lata z zamknietym oknem.
            a moze wola?dzieki w ogole za info, jesli chodzi o warszawe, to jestem jak
            dziecko we mgle. probuje sie wstepnie zorientowac. pzdr
            • Gość: jacek ciekawy link IP: *.u.mcnet.pl 18.12.03, 15:15
              www.skorosze.pl/ecv/_skorosze/artikolo.php/Skorosze-17-0-0-3-0-Bezpieczeństwo-23-0-0-0-0-0-0-0-0-0-0-0-0-0e64f9f209c63b7f772d6bc3e8d34792-
              artikolo.html
              • Gość: Mar kleszczowa - obrzydliwość IP: *.skorosze.2a.pl 19.12.03, 16:40
                Ulicę Kleszczową nalezy odradzić - już nawet sama nazwa jest odpychająca! Sama
                ulica wygląda jeszcze gorzej. Po obydwu stronach rozpadające się kamienice,
                praktycznie brak chodnika, ogromny ruch i korki, zwłaszcza rano i popołudniu.
                Szara, brudna i sumtna ulica. Jest tam tylko jeden nowy blok - wygląda całkiem
                OK i stoi na ogrodzonej działce - ale moim zdaniem jest za blisko tej okropnej
                ulicy. Przyjemne osiedle (przynajmniej z wyglądu) jest pomiędzy ul. Ryżową a
                torami kolejowymi na Poznań. Drugie przyjemne osiedle to Skorosze - ul. Dzieci
                Warszawy i to co "na lewo" od niej (w stronę Pruszkowa). Odradzam natomiast
                osiedle przy ul. Ryżowej i dalej na prawo od Dzieci Warszawy (zobacz na
                planie). Wokół są wciąż pole uprawne i... plantacje kapusty i kalaforów, które
                POTWORNIE CUCHNĄ! Samolotami nie trzeba się przejmować - latają co
                kilkadziesiąt minut i to przez kilka dni w miesiącu (potem zmiana pasa
                startowego). Przy zamkniętym oknie praktycznie nic nie słychać. Gorzej może być
                przy ul. Kolorowej - bliżej "korytarza powietrznego", więc może być głośniej.
                Co do bezpieczeństwa - wiele bloków ma ochronę. Są też w miarę przyzwoite
                sklepy, a nawet 2-3 restauracje i pizzerie. Z os. Skorosze do centrum jest 9 km
                (samochodem), a więc BLIŻEJ niż dalekiego Ursynowa czy Tarchomina (po 12-15
                km). Z Ursusa na Poznań jest dobry skrót przez os. Gołabki i Mory (trzeba go
                poznać, bo jest dość kręty, ale można wyjechać prawie w Ożarowie!)
            • altu Re: jak jest na kleszczowej (wlochy)? 19.12.03, 10:35
              Proponuje Ursus... samoloty slychac tylko przez tydzein w miesiacu bo zmieniaja
              co troche pasy startowe, idzie sie przyzwyczaic... do H. i concorda duuuzo
              brakuje... Jest spokojnie, nie ma rozrob...
              Polecam również nie- Warszawe, ale takze blisko i dobry wylot na Poznan:
              Piastów i Pruszków, a z Wa-wy Bemowo..
    • Gość: Morris Podsumowując IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.12.03, 00:35
      .. to raczej Kleszczowa w zupełnej ostateczności. To naprawdę jest fatalne
      miejsce. Wąska ulica (po jednym pasie w każdym kierunku) o natężeniu ruchu
      conajmniej dwupasmowej ulicy, ileś tam autobusów się tędy przepycha, korki
      praktycznie non-stop. Okolica nieciekawa (no może poza pętlą autobusową - sporo
      solaris-ów stoi). Jakieś bagno zarośnięte podejrzanymi krzewami koło tej pętli
      autobusowej - chyba miejsce na poszerzenie ulicy ?! (ale tylko na odcinku może
      ze 100 metrów), poza tym jakieś rudery, z jednej strony jak ktoś zauważył w
      ogóle nie ma chodnika, lub jest szczątkowy (w końcu po co jak jest z jednej
      strony).
      Na Poznań żeby się dostać trzeba mieć anielską cierpliwość aby odstać swoje w
      tunelach pod torami kolejowymi (korek praktycznie też przez cały dzień).
      Ktoś wspominał o Skoroszach - faktycznie, domki ładne, cacy. Ale : samoloty nad
      głowami, poza tym powstały one w momencie gdy z Ursusa wcale tak łatwo się nie
      było wydostać, bo Urusowska sieć drogowa jest fatalna (tzn. była fatalna jak
      tych domów nie było, tylko były pola z kapustą), teraz jest tym bardziej
      fatalna, bo sprowadziła się tam kupa ludzi - ok, super, tylko że chyba ci
      inwestorzy zapomnieli o zmodernizowaniu dojazdów do tych osiedli. W związku z
      tym korzysta się z jednej uliczki (bodajże Dzieci Warszawy, później z Ryżowej)
      albo z Alej Jerozolimskich, którymi pcha się oczywiście oprócz Ursusa, cały
      Piastów i Pruszków (dla pana z Anglii informacja że Aleje J. to (praktycznie)
      jedyna droga łącząca te miasta z Warszawą).
      Cóż, z mojej strony pozostaje mi tylko życzyć powodzenia w osiedlaniu się w
      Wawie, aczkolwiek tej części Warszawy nie polecam.
Pełna wersja