Gość: pasazer
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
19.08.09, 08:19
Jeszcze niedawno dzialacze ze stowarzyszen pseudoekologicznych mamili
mieszkancow Wloch i Zalusek wizja miliardow dolarow jakie wyrwa od lotniska.
To mialo pokryc ciemne sprawki zwiazane z obaleniem OOU przez pieniaczy w
sytuacji kiedy uprawnieni mieszkancy mieli juz przyznawane i wyplacane
odszkodowania. Tamte godziwe odszkodowania przepadly bo juz nie bylo podstawy
prawnej do wyplacenia.
Oczywiscie dzialacze nie zaprzestali macenia i walki z lotniskiem do
ostatniego mieszkanca.
Co sie okazuje teraz - dzialacze chcieliby po cichu skasowac co sie da, pobrac
zaplate, ale tez dalej wystepowac "w imieniu", nakrecac kampanie i pienic w
sadach.
Ale, jak widac z tego :
miasta.gazeta.pl/warszawa/1,34889,6936261,Walcza_o_odszkodowania_za_halas_lotniczy.html
to juz koniec piesni. Nawet glowni dzialacze sa stopowani przez niezalezne
sady Rzeczpospolitej, ktore poznaly sie na tym co robia dzialacze. Nie ma
odszkodowan opartych na detych przeslankach. To juz koniec piesni dla
dzialaczy - zwlaszcza tych spoza obszaru, a takich coraz wieksza gromada jak
widac.