jemaine 20.08.09, 09:48 Czy ktoś wie, co się stało z placem zabaw dla maluszków? Wszystko wyorane do zera i wielka sterta kamieni. Czy planowany jest nowy plac zabaw? Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
maja9622 Re: Plac zabaw w Wielkopolskim 20.08.09, 11:16 W parku Wielkopolski, a nie Wielkopolskim zaczęła się modernizacja placu zabaw. Potrwa do 15 września (info z urzędu dzielnicy). Odpowiedz Link Zgłoś
jemaine Re: Plac zabaw w Wielkopolskim 20.08.09, 14:20 Dzięki za info! Jemaine PS. Dzięki za poprawkę językową. Jestem z Nowej Zelandii i mam problem z polską gramatyką. Odpowiedz Link Zgłoś
pawelec47 A guzik-prawda. bo 21.08.09, 18:33 jak juz kilka razy pisalem park ten nie ma nic wspolnego z Wielkopolska/czyli Poznanskim/tylko jest to czesc przedwojennego zalozenia urbanistycznego Alei Wielkiej Polski ,ktora miala prowadzic w strone Pola Mokotowskiego gdzie w miejscu aktualnego stawu mial byc wzniesiony monumentalny pomnik Marszalka Jozefa Pilsudskiego. wybuch wojny przerwal budowe,natomiast po wojnie ze wzgledow cenzuralnych przyjeto wlasnie taki nazewniczy kamuflaz. Odpowiedz Link Zgłoś
maja9622 Re: A guzik-prawda. bo 24.08.09, 11:22 a czy to wyklucza to co napisałam? otóż nie... Odpowiedz Link Zgłoś
osservatore44 No właśnie, guzik prawda, ale z tą Wielką Polską 24.08.09, 16:43 1o Obecny zieleniec - pozostałość początku planowanej arterii - już na przedwojennych planach nosił nazwę alei Wielkopolski. 2o Wielka Polska była zresztą hasłem endeckim i sanacja nigdy się nim nie posługiwała, w zamian szermując hasłami mocarstwowymi i wodzowskimi. 3o Sama Wielkopolska to oczywiście źródłowo Wielka Polska (Polonia Maior) w odróżnieniu od Polski Małej (Polonia Minor), czyli Małopolski, średniowiecze więc godzi II RP z PRL-em ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
pawelec47 nie mow hop,dopoki nie przeskoczysz! 26.08.09, 18:43 na przedwojennych planach,na przyklad na wewnetrzej stronie okladki znanej ksiazki Korzenie miasta odnosnie projektowanego dopiero zalozenia jest nazwa Aleja WielkopolskA /nie Wielkopolski/.nazwa ta jesdnoznacznie odnosi sie wiec do wielkiej Polski a nie do Poznanskiego to raz,dwa sanacyjna idea Polski mocarstwowej jest tozsama z idea wielkiej Polski /nie tylko obszarowo/szczegolnie w okresie po smierci Marszalka gdy stopniowo oboz sanacyjny ulegl dekopozycji m,in. w postaci rozwiazania BBWR przez Slawka oraz proby tworzenia nowego ruchu spolecznego OZN.ktory byl oferta polityczna czesci sanacji skierowana glownie do endecji i dlatego wlasnie poslugujacego sie idea wielkiej,mocarstwowowej Polski .dzialo sie to dokladnie w tym samym czasie kiedy projektowano i rozpoczeto budowe Alei Wielkopolskiej czyli wszysto pasuje. Odpowiedz Link Zgłoś
osservatore44 nie dość przekartkować gimnazjalny bryk 28.08.09, 10:11 1o Gros planów z międzywojnia nazywa aleję Wielkopolski. Szereg przykładów do obejrzenia na Trasbusie. 2o Także w formie "aleja Wielkopolska" nazwa ta jak najbardziej odnosi się do geograficznej Wielkopolski, a nie ideologicznej Wielkiej Polski - na to musiałaby mieć formę "aleja Wielkiej Polski". 3o O ile w powyższej kwestii spór zatrąca o groteskę, o tyle przy wywodach "historycznych" lądujemy prosto w szkolnym szalecie, gdzie spóźnialscy pospiesznie dokuwają przed klasówką. Pułkownicy endecji nie kusili, chcieli za to podnieść słabnącą po smierci marszałka popularność swoich rządów, odwołując się do nastrojów, dominujących wśród polskiej większości narodowej. Bardzo dbali jednak, by nie używać haseł opozycji politycznej, lecz tworzyć własną retorykę, nad czym pracowało m.in. środowisko "Myśli Mocarstwowej" Bocheńskich i Pruszyńskich oraz "Buntu Młodych" Giedroycia. (W odróżnieniu od komuny, która zwyczajnie ukradła "Polskę Ludową", "Gwardię Ludową" i mnóstwo innych sloganów, które dlatego dziś kojarzą się już tylko z bolszewizmem, choć pierwotnie pojawiały się przed i podczas wojny na sztandarach PPS i w publikacjach WRN). Odpowiedz Link Zgłoś
pawelec47 nie mam w zwyczaju prowadzic polemiki... 28.08.09, 16:51 na poziomie pisuaru,gdy partner aby poprzec swoje racje uzywa argumentow rodem z szaletu,swoja droga przypomina to atmosfere sporow endekow z pilsudczykami - dlatego konczac odwolam sie do prostej logiki,ze nazwa PROJEKTOWANEGO MONUMENTALNEGO zalozenia architektonicznego Aleji Wilelkopolskiej nie mogla odnosic sie tylko do nazwy jednej z prowincji panstwa /Wielkopolski- poznanskiego/ tylko z pewnoscia odnosila sie do calosci Panstwa , idei wielkiej ,mocarstwowej Polski.inaczej projekt taki bylby zupelnie pozbawiony sensu bo bez sensu jest takie wynoszenie,tylko jednej z prowincji.to tyle ,z pewnoscia nie przekona to partnera, ktory odpowie nastepnym elaboratem historycznym,no coz ilu jest w Polsce ludzi tyle interpretacji historii. z prowincji Odpowiedz Link Zgłoś
osservatore44 Ciekawa hipoteza, ale na razie niczym nie poparta 28.08.09, 22:22 Taka jest moja konkluzja. Językowo kupy się to nie trzyma, retorycznie i ideowo zaś jest wysoce wątpliwe. Dlatego wymagałoby nie domysłów i poszlak, lecz poważnych dowodów, np. świadectw (z protokołów obrad czy choćby wspomnień) o intencjach oficjeli decydujących o nazewnictwie ulic projektowanej dzielnicy marszałkowskiej. Takich zagadek i paradoksów toponomastycznych jest zresztą w Warszawie więcej. Jadąc dziś na Grochów, zafrapowało mnie, jakim cudem przez cały okres PRL-u przetrwały na prawym brzegu ulica Waszyngtona i aleja Stanów Zjednoczonych, skoro na lewym plac Wilsona i skwer Hoovera zostały skorygowane politycznie do Komuny Paryskiej i bezimiennego kawałka trawnika z grobem powstańczego sztabu AL? Odpowiedz Link Zgłoś
monikaps Wracając do placu zabaw 09.09.09, 07:23 Jak Wam się podoba nowy plac? Trochę jestem sceptyczna co do nawierzchni z wiórków/drewienek? Dzieci już znalazły zastosowanie - obsypują się tym nawzajem... Moja starsza córka (5,5) zachwycona - jeszcze nie wszędzie umie się wspiąć, ale będzie ćwiczyć :) Niestety, w wiórkach jest sporo dość dużych kamieni... No i problem mają ci, którzy przychodzą do parku z dwójką dzieci, a to młodsze jeszcze za młode na ten plac... Trzeba będzie młodzieży dzielić czas na oba placyki. W parku przy Instytucie Radowym placyki dla młodszych i dla starszych dzieci położone są niedaleko i można mieć oboje na oku. Mam nadzieję, że niedługo doczekamy się też czegoś fajnego dla maluchów. Odpowiedz Link Zgłoś
ingeborga Re: Wracając do placu zabaw 09.09.09, 11:30 Powierzchnia z wiórków to zbrodnia, przekonamy się o tym po pierwszych deszczach... Odpowiedz Link Zgłoś
jemaine Re: Wracając do placu zabaw 10.09.09, 12:51 Te wiorki są okropne!!! Ja myślałem, że to dopiero podkład do gumowej powierzchni. A zabawki na placyku są fajny ale zdecydowanie dla dużych dzieci. Lekki hardkor... Wracając do nazwy parku nadal nie mam pojęcia jak poprawnie odmieniać :) Czy na wikipedii jest OK? pl.wikipedia.org/wiki/Zieleniec_Wielkopolski_w_Warszawie pl.wikipedia.org/wiki/Aleja_Wielkopolski_w_Warszawie Pozdrawiam. Jemaine Odpowiedz Link Zgłoś
osservatore44 Re: Wracając do placu zabaw 10.09.09, 13:05 Tak to się nazywa: aleja Wielkopolski, od której też park/zieleniec Wielkopolski. Odpowiedz Link Zgłoś
cpt.xyzzy Re: Wracając do placu zabaw 10.09.09, 12:57 Wiórki po zimie zbutwieją, nie będzie pieniędzy na wymianę, pleśń, grzyby, dzieci w tym wszystkim. Cudo. Rewelacja. Odpowiedz Link Zgłoś
osservatore44 Re: Wracając do placu zabaw 10.09.09, 13:10 Wiórki gnić będą już niedługo, jeszcze w tym roku, kiedy złotą jesień zastąpi zagwazdrana polska słota. Ale może już jest jakaś firemka kolegi na podorędziu urzędu, której trzeba dać zarobić na ich wymienianiu? Pomijam już rustykalne impresje zapachowe... Może osoby działające ws. tzw. rewitalizacji parku zwróciły uwagę na ten problem naszym włodarzom, zanim uszczęśliwią nas wiórkami także na drugim placyku - tym dla maluchów? Odpowiedz Link Zgłoś
ingeborga Re: Wracając do placu zabaw 11.09.09, 13:25 W rozmowach na temat parku nikt sie nie przynawał do pomysłu z wiórkami, spróbuję dotrzeć z tymi uwagami do burmistrza, wiórki sa idiotyczne. Odpowiedz Link Zgłoś
mmarioo Re: Wracając do placu zabaw 11.09.09, 17:54 Wiury przypłyneły do nas z ameryki, czyli są "specjalne" bo ekologiczne - takiej informacji udzielił mi pan pracujący przy budowie placu zabaw. Na czym ma polgac owa specjalnośc nie potrafił wyjaśnic. Odpowiedz Link Zgłoś
muchomor3 Re: Wracając do placu zabaw 16.09.09, 11:20 Problem w tym, że konserwator położyła się Reytanem w sprawie elastycznej nawierzchni placu zabaw w naszym parku. Bo bardzo zabytkowy jest, jak wiadomo. A ogrodzenie placyku, zupełnie bezstylowe, jakoś jej najwyrażniej nie przeszkadza. Nie rozumiem tej logiki. Zapach wiór nawet nawet całkiem swojski :), mi nie wadzi. Gorzej, że kują w nogi i już pełno w nich śmieci, które nie wiem jak służby parkowe będą usuwać (bo zamieść się raczej nie da :) No i fascynuje mnie problem opadających jesienią na placyk liści. Może wszystko razem zgnije i będziemy mieli nawierzchnię torfową :) Placyk dla małych dzieci ma na 80% powstać jeszcze w tym roku (wiadomości od dzielnicowego wydziału zieleni). Pozdrawiam, Maryjka Mycielska-Środoń. Odpowiedz Link Zgłoś
ingeborga Re: Wracając do placu zabaw - OSTRZEŻENIE 24.09.09, 13:01 Uwaga! Niestety problemem wiórowej nawierzchni nie jest tylko błoto i śmieci. Ostatnio dzieciaki wpadły na pomysł, żeby rzucać w siebie wiórami, i okazało się że kryję one dość pokaźne kamulce. Jeden z uczestników zabawy jechał na ostry dyżur z rozwaloną głową ;-( Odpowiedz Link Zgłoś
monikaps Re: Wracając do placu zabaw - OSTRZEŻENIE 24.09.09, 18:23 Taa, ja te kamienie zbierałam i wyrzucałam za ogrodzenie, ale to syzyfowa praca :( Podobno fajnie wygląda sprzątanie placu: pan z grabiami zagrabia wióry w miejsca, gdzie porobiły się dołki... i tyle... Odpowiedz Link Zgłoś
jemaine Re: Wracając do placu zabaw - OSTRZEŻENIE 29.09.09, 00:13 Może czas powiadomić dziennikarza z Wyborczej, który kiedyś pisal o naszym parku (nie powiem jak się nazywa, bo wywołam nową dyskusję). W sumie to obciach z tymi wiórami. Ktoś ma namiary do niego? Odpowiedz Link Zgłoś
ingeborga Re: Wracając do placu zabaw - OSTRZEŻENIE 29.09.09, 11:16 Moge do niego napisać, ale nie wiem czy uzna to za hot news ;-( Odpowiedz Link Zgłoś
monikaps nowy plac? 04.12.09, 00:47 Dziś wieczorem, gdy wracałyśmy z córką z przedszkola, zobaczyłyśmy, że kawał trawnika między Filtrową a starym placem zabaw jest ogrodzony zielonym płotkiem.... W środku jakieś pobojowisko, ale mam nadzieję, że wyjdzie z tego coś sensownego. Trzymam kciuki - a może ktoś wie, czego tam się spodziewać? Mam nadzieję, że nie toalety dla psów (chociaż to może nie byłoby takie głupie...), ale nowego placu zabaw dla maluchów. Tylko jak ja upilnuję na nim 2-latka, a jednocześnie 6-latkę na tym koło szkoły... Rozdwoić się przyjdzie... Odpowiedz Link Zgłoś
monikaps Re: nowy plac? 14.12.09, 17:14 Odpowiem sama sobie, ale może kogoś jeszcze to interesuje. Placyk na środku dziś został całkiem i dosłownie zrównany z ziemią. Rano była jeszcze piaskownica, po południu już nie... Na nowym placyku są już zamontowane wszystkie urządzenia, dziś wieczorem panowie wysypywali - WIÓRKI oczywiście!!!! Akurat dobrze się zaaklimatyzują na śniegu, który napadał... Odpowiedz Link Zgłoś
klara_0204 Re: nowy plac? 14.12.09, 18:08 Przechodziłam tamtędy ok 16.00 Miejsce po starym placu wygląda żałośnie. Nowego placu dokładnie nie widziałam, bo było już ciemno, ale zapach wiórek był wszechobecny. Jest jednak plus tej zmiany - dzieci będą się bawić w cieniu a nie na takiej "patelni" jak dotychczas. Odpowiedz Link Zgłoś
zuzia_fruzia1 Re: nowy plac? 16.12.09, 10:47 apropo wiórek ja nie wiem jak sobie nasi ochoccy urzędnicy wyobrażają, że maluchy, które nawet jeszcze nie chodzą, a tylko raczkują (albo zaczynają chodzić i się często przewracają) - bo to dla nich jest ten plac - będą spokojnie się na nim bawić?!! Czy nie można było na tym placu dla mniejszych dzieci zrobić bardzoej przyjaznego podłoża? Już nie mówię o takim, jaki jest na pl. Starynkiewicza, ale żeby nie wióry które wchodzą wszędzie i są niemiłe w dotyku i pełno tam brudu. Idealna pozywka na raczkujących szkrabów. Moja córcia nawet jak jeszcze nie chodziła super bawiła się na placu zabaw na starynkiewicza - miękkie podłoże to i raczkować łatwo i upadać przyjemniej. Ciekawe czy kiedyś pójdą po rozum do głowy? Może wtedy gdy ich dzieci albo wnuki zaczną się tam bawic... oby Odpowiedz Link Zgłoś
klara_0204 Re: nowy plac? 16.12.09, 16:49 Pewnie mówisz o tartanie, ale ten jest dość drogi. Co prawda powierzchnia placu nie jest duża, wiec to nie majątek, ale zawsze. Ale dlaczego nie zostawiono po prostu trawy? Przecież plac jest w miejscu, gdzie do tej pory był trawnik. Bez kosztów i dużo wygodniej dla dzieci. Odpowiedz Link Zgłoś
monikaps Re: nowy plac? 17.12.09, 07:53 Tartan czy coś tartano-podobnego jest wokół kamiennych stołów do ping-ponga w tym samym parku. No coż, teraz są to już smętne resztki... Nadzieja w tym, że po zimie z wórków nic nie zostanie i jednak postawią na inne podłoże. Plac na pl. Starynkiewicza generalnie jest fajny, tylko mam wątpliwości do połączenia tartanu z betonową kostką. Odpowiedz Link Zgłoś
megra Re: nowy plac? 27.01.10, 11:47 witam serdecznie, a może by tak spróbować coś zmienić? przecież te drzazgi są niebezpieczne i jest to oczywiste (ja mam wizję wbicia tego w oko dziecka). Może poprośmy o pomoc fundację Mama? www.fundacjamama.pl/ Co myślicie? może petycja o zmianę nawierzchni? jest ktoś chętny, żeby zadziałać ze mną w tym kierunku? Odpowiedz Link Zgłoś
monikaps Re: nowy plac? 27.01.10, 19:01 No nie, z tym wbiciem w oko to przesada.. A właściwie takie coś zawsze może się stać, np. jak dziecko biega po trawniku. Wiórki na placu dla starszych dzieci jesienią jakoś zdawały egzamin (poza kamieniami ukrytymi w nich) - zobaczymy, co z nich zostanie po zimie... Jak przyjdzie wiosna i będziemy korzystać z placyków, a coś będzie nie w porządku, to planuję dzwonić do urzędu dzielnicy, który odpowiada za place. Już dzwoniłam jesienią (numer telefonu jest na tabliczce przy wejściu na plac) w sprawie kamieni, ale jakoś nikt nie odbierał - widocznie byli już po pracy, jak odbierałam córkę z pobliskiego przedszkola... Ale do Ja-mama można napisać - popieram :) Odpowiedz Link Zgłoś
ingeborga Re: nowy plac? 03.02.10, 10:13 Pisać można do Fundacji Mama, ale przede wszystkim do stołecznej konserwator zabytków p. Nekandy-Trepki, bo to ona nie pozwoliła na zastosowanie nowoczesnej, bezpiecznej nawierzchni na placach zabaw w naszym parku ;-( Przy okazji możemy do Niej napisać, by wzięła pod uwagę, że z kładki nad Wawelską b. często korzystają matki z dziećmi i łaskawie zgodziła sie na podjazdy (a nie windy, które jak wiemy nigdy nie działają, ale za to śmierdzą nie powiem czym). Odpowiedz Link Zgłoś
monikaps Re: nowy plac? 29.03.10, 20:24 No i jak oceniacie stan nawierzchni na placach? Ja byłam dziś chwilę z córka na tym nowszym. Wyrzuciłyśmy kilka kamieni za ogrodzenie... Jak będę następnym razem z młodszym, to z pewnością będę dzwonić w tej sprawie do urzędu. Dziś było już po 16ej, więc pewnie i tak bym sie nie dodzwoniła. Zresztą na mniejszym placu nie znalazłam tabliczki z numerem telefonu odpowiedzialnego za plac. Odpowiedz Link Zgłoś
renatill Re: nowy plac? 21.04.10, 22:26 Niestety stan nawierzchni na obu placach zabaw kiepski, bo: kamienie, śmieci, stare liście mieszają się z wiórkami... latem będą wchodzić (te wiórki) do sandałków i klapek dziecięcych... i jeszcze jedno: plac zabaw dla mniejszych dzieci jest usytuowany na alejce parkowej, przez co już wielokrotnie widziałam jak ludzie przechodzili przez placyk zabaw "na skróty"...a szkoda. Mam jeszcze pytanie, kiedy będzie odnowiony cały nasz Park? Bardzo, bardzo bym chciała, aby nie można było wchodzić do parku z psami... bo te kupy psie na trawnikach są koszmarem... Przecież to absurd, że pies może biegać i srać po parku swobodnie a ja przez to dziecko muszę trzymać za rękę z zasadą na trawę wstęp wzbroniony...bo zaminowany!!! Odpowiedz Link Zgłoś
no-ti Re: nowy plac? 22.04.10, 22:47 renatill napisała: > Niestety stan nawierzchni na obu placach zabaw kiepski, bo: kamienie, > śmieci, widocznie dzieci albo mamy śmiecą, bo plac zabaw jest zamknięty... > plac zabaw dla mniejszych dzieci jest usytuowany na alejce parkowej, > przez co już wielokrotnie widziałam jak ludzie przechodzili przez > placyk zabaw "na skróty"...a szkoda. czego? że ludzie chodzą? > Mam jeszcze pytanie, kiedy będzie odnowiony cały nasz Park? > Bardzo, bardzo bym chciała, aby nie można było wchodzić do parku z > psami... bo te kupy psie na trawnikach są koszmarem... Przecież to > absurd, że pies może biegać i srać po parku swobodnie a ja przez to > dziecko muszę trzymać za rękę z zasadą na trawę wstęp wzbroniony...bo > zaminowany!!! mam co prawda pewien kłopot ze zrozumieniem ostatniego zdania, ale zdaje mi się, że powinnaś też zwrócić uwagę na srające ptaki, muchy, dżdżownice, pająki itp. ;-) Często bawię się ze swoją suką (sprzątam po niej) na trawnikach i też zdarza mi się rozsmarować minę. Takie życie. Kran z wodą jest obok szkoły. Zakaz wstępu psów do parku spowoduje, że miny będziesz spotykać przed parkiem. Jedyny sposób to dać psiarzom możliwość sprzątania (dostęp do torebek) i karać za zostawianie kup po sobie. Odpowiedz Link Zgłoś