W nocy nachodza mnie rozne pomysly

17.01.04, 00:52
Jedne lepsze, drugie gorsze. Dzis, nie wiem dlaczego, przyszlo mi do glowy,
aby Messje wydac za maz. Jak to mowi stare porzekadlo? Baba z Forum,
serwerowi lzej? Czy jakos tak.

Wprawdzie mam paru kandydatow, ale nie chce nic odgornie narzucac. To juz
wszak nie te czasy, kiedy szczesliwe zwiazki byly aranzowane przez osoby
trzecie. No, chlopy, zglaszac sie na ochotnika. Krotka liste przedstawie
nastepnie zainteresowanej. To sie, qrtche, musi udac!
    • messja Re: W nocy nachodza mnie rozne pomysly 17.01.04, 01:02
      to moze sie przespij, bo wyglada na to, ze znowu mnie z maas pomyliles:

      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=299&w=10176143&a=10176554
      • sceptyk Szanowna Messjo 17.01.04, 01:33
        Faktycznie, musze przyznac, ze ten moj wpis tak jak to teraz wyglada to jest
        troche bez sensu. Ale ja dalbym glowe, albo raczej jedynie jej fragment, ze
        odpowiadalem na Twoj post, ktory zostal potem wyciety przez adminow. A Ty, w
        tym poscie, skarzylas sie, ze jakies wrogie sily sugeruja, jakobys Tebe(go)
        czestowala zupą. Tak to jakos brzmialo.

        Choc oczywiscie nie moge wykluczyc, ze post ten podyktowal mi luzny strumien
        podswiadomosci, doprowadzonej do rozpaczy, gdy w butelce wina, ktore zwyklem
        wieczorami saczyc (dla zdrowia), pokazalo sie dno.
        • messja sceptyku 17.01.04, 01:39
          > Choc oczywiscie nie moge wykluczyc, ze post ten podyktowal mi luzny strumien
          > podswiadomosci, doprowadzonej do rozpaczy, gdy w butelce wina, ktore zwyklem
          > wieczorami saczyc (dla zdrowia), pokazalo sie dno.

          wziawszy to wlasnie pod uwage, nie moge wykluczyc, ze zwyczajnie pomyliles mnie
          z maas. dlatego nawet gdybym chciala nie powinnam brac serio tego, co teraz
          piszesz o moim nicku. wybacz. zreszta bardzo lubie maas i twoj post stawia mnie
          teraz w niewygodnej sytuacji.
    • Gość: jaa_ga Re: W nocy nachodza mnie rozne pomysly IP: *.aster.pl / *.acn.pl 17.01.04, 01:02
      Nie chcę krakać, ale wydaje mi się,
      że na Ciebie padnie, Sceptyku...
      • messja Re: W nocy nachodza mnie rozne pomysly 17.01.04, 01:08
        Gość portalu: jaa_ga napisał(a):

        > Nie chcę krakać, ale wydaje mi się,
        > że na Ciebie padnie, Sceptyku...

        sceptyk i maas? a skad wiesz?
        • miltonia Re: W nocy nachodza mnie rozne pomysly 17.01.04, 01:17
          Sceptyk i Ty Messja. Nie badz taka niedomyslna.
          • messja Re: W nocy nachodza mnie rozne pomysly 17.01.04, 01:23
            miltonia napisała:

            > Sceptyk i Ty Messja. Nie badz taka niedomyslna.

            dlaczego ja, a nie maas skoro do niej sie zwraca per:"messja"?
            • miltonia Re: W nocy nachodza mnie rozne pomysly 17.01.04, 01:25
              Messja, nie wnikaj w szczegoly, tylko sie zakrec kolo Sceptyka, skoro mu tak
              Twoje dobro na sercu lezy. Nie widzisz, ze grzechu wart?
              • messja Re: W nocy nachodza mnie rozne pomysly 17.01.04, 01:33
                miltonia napisała:

                > Messja, nie wnikaj w szczegoly, tylko sie zakrec kolo Sceptyka,

                to czy we mnie sie zakochal czy w maas uwazasz, za nieistotny szczegol? jesli
                maas odwzajemnia jego uczucia, na pewno bedzie jej przykro, kiedy to przeczyta:(

                skoro mu tak
                > Twoje dobro na sercu lezy. Nie widzisz, ze grzechu wart?

                nie. a ty widzisz?
                • sceptyk Drogie Panie, chcialbym jednak zwrocic Wasza uwage 17.01.04, 01:40
                  ze do rozstrzygniec ostatecznych dzis w nocy wszakze nie dojdzie, jako ze mamy
                  malo czasu poniewaz serwer bedzie wylaczony z ruchu publicznego. Nie wykluczam,
                  ze nazajutrz, przy nowym, usprawnionym (po raz kolejny) serwerze i po twardo
                  przespanej, dluzszej nocy, Messja bedzie sklonna zweryfikowac skrajnie
                  negatywna - i powiem szczerze, niezasluzona - opinie na moj temat.
                  • messja Re: Drogie Panie, chcialbym jednak zwrocic Wasza 17.01.04, 01:42
                    sceptyk napisał:

                    > ze do rozstrzygniec ostatecznych dzis w nocy wszakze nie dojdzie, jako ze
                    mamy
                    > malo czasu poniewaz serwer bedzie wylaczony z ruchu publicznego. Nie
                    wykluczam,
                    >
                    > ze nazajutrz, przy nowym, usprawnionym (po raz kolejny) serwerze i po twardo
                    > przespanej, dluzszej nocy, Messja bedzie sklonna zweryfikowac skrajnie
                    > negatywna - i powiem szczerze, niezasluzona - opinie na moj temat.

                    jak sie obudzisz moze sie znowu okazac, ze mnie tutaj nie bylo i wszystko sobie
                    wyobraziles.
                    • miltonia Re: Drogie Panie, chcialbym jednak zwrocic Wasza 17.01.04, 01:48
                      messja napisała:

                      > jak sie obudzisz moze sie znowu okazac, ze mnie tutaj nie bylo i wszystko
                      sobie wyobraziles.

                      Messja, nie pekaj, zaswiadcze jak bylo. I jak wsuniesz mi w kieszen gruba
                      kopertke, to jeszcze przypomne Sceptykowi, ze duzy posag Ci obiecal.
                      • messja Re: Drogie Panie, chcialbym jednak zwrocic Wasza 17.01.04, 01:56
                        miltonia napisała:

                        > messja napisała:
                        >
                        > > jak sie obudzisz moze sie znowu okazac, ze mnie tutaj nie bylo i wszystko
                        > sobie wyobraziles.
                        >
                        > Messja, nie pekaj, zaswiadcze jak bylo. I jak wsuniesz mi w kieszen gruba
                        > kopertke, to jeszcze przypomne Sceptykowi, ze duzy posag Ci obiecal.

                        zaczynasz mowic rozsadnie. rzuc mi na maila propozycje koperty i posagu, a
                        jutro dam ci odpowiedz. aha - czy mozesz mi zalatwic na pismie, ze gdyby co, to
                        maas nie ma do mnie zalu i nie bedzie oczekiwac zadnego zadoscuczynienia
                        za "straty moralne"?

                        czekam niecierpliwie na propozycje
                        i dobranoc:)
                • miltonia Re: W nocy nachodza mnie rozne pomysly 17.01.04, 01:42
                  messja napisała:

                  > to czy we mnie sie zakochal czy w maas uwazasz, za nieistotny szczegol? jesli
                  > maas odwzajemnia jego uczucia, na pewno bedzie jej przykro, kiedy to
                  przeczyta:

                  Nie wiem, czy jeszcze w ktorejkolwiek z was sie zakochal, skoro troche mu sie
                  mylicie, tak ze ktora pierwsza ta lepsza. Teraz Maas spi, wiec masz przewage.

                  > nie. a ty widzisz?

                  No taka ja, to juz od dawna widze.
                  >
                  • messja Re: W nocy nachodza mnie rozne pomysly 17.01.04, 01:47
                    miltonia napisała:

                    > Nie wiem, czy jeszcze w ktorejkolwiek z was sie zakochal, skoro troche mu sie
                    > mylicie, tak ze ktora pierwsza ta lepsza. Teraz Maas spi, wiec masz przewage.

                    nie namawiaj mnie, zebym robila maas kolo piora, kiedy ta spi, bo kiedy sie
                    obudzi znowu bedzie na mnie zla, ze jej odbilam adoratora. nie wiesz chyba do
                    czego zazdrosna kobieta moze byc zdolna? w kazdym razie lepiej nie sprawdzac...

                    >
                    > > nie. a ty widzisz?
                    >
                    > No taka ja, to juz od dawna widze.
                    > >

                    to moze sceptyk zle ulokowal uczucia? otworzyc mu oczy, ze do niewlasciwych
                    drzwi puka?
                    • miltonia Re: W nocy nachodza mnie rozne pomysly 17.01.04, 01:50
                      Messja, nie badz taka altruistka, bo i tak tego nikt nie doceni. Dobra partia
                      Ci sie trafia, a Ty marudzisz.
                      • miltonia Re: W nocy nachodza mnie rozne pomysly 17.01.04, 09:44
                        messja napisała:

                        > zaczynasz mowic rozsadnie. rzuc mi na maila propozycje koperty i posagu, a
                        > jutro dam ci odpowiedz. aha - czy mozesz mi zalatwic na pismie, ze gdyby co,
                        to maas nie ma do mnie zalu i nie bedzie oczekiwac zadnego zadoscuczynienia
                        > za "straty moralne"?
                        > czekam niecierpliwie na propozycje
                        > i dobranoc:)

                        O Maas mozesz byc spokojna, nawet jak jej jednego wielbiciela zabraknie, to i
                        tak nie zauwazy, przy takiej ich ilosci.
                        W tej kopercie, jak sie znajdzie 10% obiecanego Ci posagu to wystarczy, nie
                        jestem zachlanna. Wyskosc samego posagu zalezy wylacznie od Ciebie. Ile
                        powiesz, tyle bedziemy wmawiac Sceptykowi. Chce nadmienic, ze on przymierza sie
                        do bycia na liscie tygodnika Wprost, tuz za panem Niemczyckim. Rozkreca wlasnie
                        produkcje gazetowych kubkow. I popatrz z nas wszystkich, wlasnie na Ciebie
                        spojrzal z zainteresowaniem. Ty to masz szczescie, Messja!

                        • edzioszka Re: W nocy nachodza mnie rozne pomysly 17.01.04, 12:12
                          acha, Messjo, ja mogę jedynie cichcem do Sceptyka powzdychać, a Tyś z miejsca
                          go zaintrygowała ;)
                          • sceptyk Drogie Panie, po raz wtory 17.01.04, 12:28
                            Dziekujac uprzejmie za westchnienia, a takze i za propozycje podzielenia sie
                            mym dobytkiem, chcialbym uprzejmie wyjasnic, ze jako pomyslodawca i szef
                            komisji matrymonialnej (ktoraz to juz komisja w naszym kraju) posiadam
                            immunitet. W tej konkretnej sprawie. W zwiazku z czym wszelkie pomysly
                            spartnerowania mnie z Messja nalezy z mocy prawa nieodwolalnie uznac za
                            niemozliwe do zrealizowania.

                            A ponadto nie chcialbym - ale tu juz wzgledy raczej natury moralnej, a nie
                            prawnej wchodza w gre - pozbawiac szansy na ten ciekawy i wesoly, zapewne,
                            zwiazek licznych tu na Forum panow. No, panowie, nie pchajcie sie.
                            • miltonia Re: Drogie Panie, po raz wtory 17.01.04, 12:41
                              Mysle Sceptyku, ze zbyt pryncypialnie traktujesz swoje stanowisko komisji
                              matrymonialnej, z gory pozbawaiajac sie staniecia w szranki.
                              Czy w moglabym dolaczyc do komisji, w tradycyjnej roli skarbnika?
                              • gini Re: Sceptyku!! 17.01.04, 14:00
                                Jestes aspoleczny, ja juz bylam na miescie kreacje sobie kupilam stosowna na te
                                wielka uroczystosc, kupe pieniedzy wydalam co by sie godnie prezentowac.Mialam
                                cicha nadzieje, ze druhna zostane, a Ty sie wylamujesz.
                                Chyba trzeba bedzie odebrac immunitet i zmienic szefa komisji.
                            • Gość: jaa_ga Re:Sceptyku... IP: *.aster.pl / *.acn.pl 17.01.04, 15:35
                              :))
                              No i wykrakałam...
                              Trzymaj się!
                        • messja Re: W nocy nachodza mnie rozne pomysly 17.01.04, 18:56
                          miltonia napisała:


                          >
                          > O Maas mozesz byc spokojna, nawet jak jej jednego wielbiciela zabraknie, to i
                          > tak nie zauwazy, przy takiej ich ilosci.
                          > W tej kopercie, jak sie znajdzie 10% obiecanego Ci posagu to wystarczy, nie
                          > jestem zachlanna. Wyskosc samego posagu zalezy wylacznie od Ciebie. Ile
                          > powiesz, tyle bedziemy wmawiac Sceptykowi. Chce nadmienic, ze on przymierza
                          sie
                          >
                          > do bycia na liscie tygodnika Wprost, tuz za panem Niemczyckim. Rozkreca
                          wlasnie
                          >
                          > produkcje gazetowych kubkow. I popatrz z nas wszystkich, wlasnie na Ciebie
                          > spojrzal z zainteresowaniem. Ty to masz szczescie, Messja!
                          >

                          moze pomysl z wmawianiem wysokosci posagu sceptykowi nie jest taki zly
                          i wierze, ze produkcja gazetowych kubkow to swietny i przyszlosciowy interes,
                          jednakze jestem czlowiekiem z zasadami i nic nie zmieni mojego zdania wobec
                          deklaracji maas. jesli nie bede mial na pismie, ze maas nie bedzie miala do
                          mnie zalu, rezygnuje z praw do sceptyka i nie bedzie domagac sie
                          zadoscuczynienia za "stary moralne", z ozenku nici. sceptyk moze byc jednym z
                          wilu adoratorow maas, ale kto powiedzial, ze nie najblizszym jej sercu?
                          doceniam moje szczescie, ale przyjazn z maas jest dla mnie duzo cenniejsza.
                          w najgorszym razie proponuje by aniela mnie zastapila - swietnie od dawna
                          reprezentuje moje interesy (jak to zrezta sama tu zadeklarowala)i dlatego
                          bezsprzecznie najlepiej sie nadaje. co do tego by zmienic sceptyka na miejsu
                          przewodniczacego komisji - mysle, ze wobec przytlaczajacej wiekszosci glosow
                          (moj wlaczam) sprawa jest juz przesadzona. zreszta sceptyk nie nadaje sie na to
                          stanowisko jeszcze z jednego powodu - istnieje uzasadniona obawa, ze moze
                          przepic spoleczne pieniadze. dziekuje wszystkim zebranym za zainteresowanie i
                          zycze owocnych obrad.
                          • gini Re: W nocy nachodza mnie rozne pomysly 17.01.04, 19:07
                            Przepic spolkeczne pieniadze...To nie taki glupi pomysl wcale , wiem, ze
                            Sceptyk lubi dobre winko, jak ewentualnie zgodzi sie przepic ze mna te
                            spoleczne pieniadze to moze zostac przewodniczacym komisji.
                            Ba mianuje Go przewodniczacym wszystkich komisji dozywotnio.
                            • messja Re: W nocy nachodza mnie rozne pomysly 17.01.04, 19:22
                              gini napisała:

                              > Przepic spolkeczne pieniadze...To nie taki glupi pomysl wcale , wiem, ze
                              > Sceptyk lubi dobre winko, jak ewentualnie zgodzi sie przepic ze mna te
                              > spoleczne pieniadze to moze zostac przewodniczacym komisji.
                              > Ba mianuje Go przewodniczacym wszystkich komisji dozywotnio.

                              ta komisja przezarta jest rakiem korupcji i piajnstwa. poczekam, co milotonia
                              powie w tej sprawie. ona przynajmniej bierze lapowki na demokrtycznych i
                              uczciwych zasadach.
    • aniela Re: W nocy nachodza mnie rozne pomysly 17.01.04, 16:25
      aha zdazylam w sama pore. bede w Komisji reprezentowac interesy Messji,
      albowiem wielokrotnie okazalam sie byc jej najlepsza forumowa przyjaciolka
      (Messja nie zaprzeczaj i w ogole korzystaj ze swojego prawa do nieuzywania
      glosu :) mam duze doswiadczenie komisyjne doswiadczenie (zeby wymienic chocby
      Komisje ds zmiany 10 Przykazan z udzialem Miltonii czy Komisje ds Grzechow
      Glownych, gdzie wspolnie z jednym zagranizcnym Misiem udalo nam sie liczbe te
      znaczaco zmniejszyc, to dowod na to ze dobro swiata w tym Mesji lezy mi na
      sercu, a w kazdym razie tam, gdzie zwykle bywa serce).
      mam tez te zalete ze jesli przed komisja przechadzac sie bedzie Adam kolyszac
      biodrami, to nie trzeba mnie nawet w immunitet wyposazac. to mi daje przewage
      nad bardziej wymagajacymi kandydatami na wolny taboret
      • gini Re:Anielciu z nieba mi spadlas 17.01.04, 16:43
        Ciesze sie, ze to wlasnie Ty reprezentujesz interesy Messji , bo tak sie
        sklada, ze ja reprezentuje interesy Sceptyka ,wiec szybko mow jakie wiano, im
        wieksze tym szybciej Sceptyk sie zdecyduje.
        • miltonia Re:Anielciu z nieba mi spadlas 17.01.04, 16:53
          Gini, Sceptyk wystepuje tutaj w podwojnej roli - pierwszego zainteresowanego i
          przewodniczacego komisji. Nie wiem, ktora jego role chcesz prezentowac, a to
          wazne. Cieszy mnie rowniez, ze Anieli wyjatkowo nie zalezy na funkcji
          bliskofinansowej. Najwyrazniej zaangazowala sie emocjonalnie a nie wykluczone,
          ze i ideologicznie w sprawe zamazpojscia Messji. Tez reprezentuję interesy
          Messji, chyba, ze konkurencja, jaka by ona nie byla, dysponuje grubsza koperta
          od wzmiankowanej. Co do wiana, to nie Messja ma je wniesc a Sceptyk. Mam miec z
          tego 10%, wiec zaswiadczam, ze taka byla miedzy nimi umowa.
          • gini Re:Anielciu z nieba mi spadlas 17.01.04, 17:20
            Miltonio, oczywiscie, ze reprezentuje interesy Sceptyka jako pierwszego
            zainteresowanego.Proponuje mu odebrac mu immunitet i wywalic z komisji, mozesz
            byc ewentualnie przewodniczaca .
            Sceptyk jest aspoleczny nie ma wyczucia, nie spelnia oczekiwan, jakie w Nim
            pokladamy na przewodniczacego komisji sie nie nadaje.
            • miltonia Re:Anielciu z nieba mi spadlas 17.01.04, 17:35
              Taak, moge byc przewodniczaca? I dostane stosowny fundusz reprezentacyjny?
              Jesli tak, to jestem za wywaleniem Sceptyka, ze wzgledu na jego marne
              kwalifikacje i autorytaryzm.
              • gini Re:Anielciu z nieba mi spadlas 17.01.04, 17:38
                No to zalatwione, fundusze jak zwykle u Anieli, ale nie wymagaj za wiele, bo
                musi starczyc i na posag i na wesele, no i dla mnie na jeszcze jedna kreacje .
                • miltonia Re:Anielciu z nieba mi spadlas 17.01.04, 17:44
                  No nie, posag to pan mlody zapewnia, bo Messja caly swoj na procesy o obraze
                  wydala. My przeciez nie bedziemy z naszego czyli spolecznego fundowac. Najwyzej
                  jakis prezent sie kupi. Wprawdzie Sceptyk jest na czolowym miejscu, jako
                  pretendent do reki ale sama wiesz, jacy sa mezczyzni. Gotowy jeszcze cos
                  wywinac i trzeba miec w pogotowiu nastepnego. Przypomnialam sobie, ze mamy
                  pzreciez liste portalowych supermenow i proponuje zaczac przesluchania
                  kandydatow wlasnie od nich.
                  • gini Re:Anielciu z nieba mi spadlas 17.01.04, 17:48
                    No niech Ci bedzie dawaj te liste, zastanowimy sie , moze sie jeszcze kogos
                    dopisze?
                    • miltonia Re:Anielciu z nieba mi spadlas 17.01.04, 17:55
                      Oto ona:

                      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=10144&w=9803570&v=2&s=0
                      Dokooptujemy tego, co pod nami. Wprawdzie tkwi jeszcze w koncu lat 60-tych ale
                      za to z jakim zaangazowaniem. Moze z takim samym pokocha Messje?

                      • gini Re:Anielciu z nieba mi spadlas 17.01.04, 18:09
                        E tam ten to pryszcz, lepszy jest Ciekawy -Informator, on ze dwa lata spamuje z
                        wielkim zaangazowaniem, duzo lepiej niz Zawadzki, obsluguje az dwa fora FA i
                        forum kraj.
                        Od niego mialaby Meesja informacje z pierwszej reki.
                        • miltonia Re:Anielciu z nieba mi spadlas 17.01.04, 18:18
                          Dobra, dopisujemy Ciekawego Informatora do listy.
                          Trzeba bedzie ustalic, jakie napoje maja byc w barku, co na obiady, lancze i
                          inne posilki w przerwach obrad. Aha, przydalby sie jakis grafik przesluchan
                          kandydatow. Trzeba powolac sekretarza jury, by wysylal zawiadomienia. I zeby
                          samochody wozace nas na obrady i z powrotem mialy dobre amortyzatory. Moga byc,
                          te, ktore ostatnio kupili sobie warszawscy urzednicy.
                          • gini Re:Anielciu z nieba mi spadlas 17.01.04, 18:44
                            EE tam sekretarza , jakas szparke sekretarke, bedziemy przeciez mezczyzne
                            wybierac , sekretarz moze byc nieobiektywny, bo zazdrosny.
                            Moze Edzioszka?Cos sie leni ostatnio, niech sie wezmie za cos pozytecznego.
    • Gość: Nowy porządek!!! Mnie też W nocy nachodza mnie rozne pomysly IP: 80.51.247.* 17.01.04, 17:44
      Przebieg zebrania warszawskich pisarzy trzeba będzie podać do wiadomości
      publicznej. Atmosferę tego zebrania, jego wydźwięk polityczny najlepiej oddaje
      przemówienie Kisielewskiego. Oto wyjątki z jego przemówienia: „Byłoby
      oczywiście rzeczą śmieszną, gdybyśmy dzisiaj mówili tylko o sprawie «Dziadów».
      Ja bym tak drastycznie mógł powiedzieć, że jeśli ktoś przez 22 lata dostaje po
      gębie i nagle w 23 roku się obraził — to jest coś dziwnego”. ... „Jakiej
      historii uczą się dzieci w szkole? Przecież tam są bzdury” ... „Nie istnieje
      taki historyk, jak Pobóg-Malinowski” ... „Zaginął Wierzyński i Lechoń”
      ... „Wyrzekliśmy się Czesława Miłosza” ... „Nic się nie mówi o Stanisławie
      Kocie” ... „Nie istnieje u nas Marian Kukieł” ... „Nie istnieje taki pisarz jak
      Nowaczyński, bo to endek” .... „Sprawa dostała się w ręce ciemniaków,
      wyposażonych w absolutną, monopolistyczną władzę”. Kisielewski podjął także na
      tym zebraniu obronę niejakiego Szpotańskiego, który został skazany na 3 lata
      więzienia za reakcyjny paszkwil, ziejący sadystycznym jadem nienawiści do
      naszej partii i do organów władzy państwowej. Utwór ten zawiera jednocześnie
      pornograficzne obrzydliwości, na jakie może się zdobyć tylko człowiek tkwiący w
      zgniliźnie rynsztoka, człowiek o moralności alfonsa. „Byłem mężem zaufania w
      procesie młodego człowieka, Janusza Szpotańskiego — mówi do pisarzy
      Kisielewski. — Ten młody człowiek napisał «szopkę», którą recytował w
      towarzystwie przy wódce... Skoro Szpotański otrzymał 3 lata, to tak, jak tu nas
      400 osób, to jest 1200 lat więzienia”. Przemówienie zakończył Kisielewski
      oświadczeniem, że „opowiada się za rezolucją kolegi Kijowskiego, która stawia
      sprawę całościowo na tle tej skandalicznej dyktatury ciemniaków w polskim życiu
      kulturalnym”. Dla każdego, kto zna nazwiska, działalność, postawę polityczną
      ludzi, których Kisielewski wymienił w swym przemówieniu, jest rzeczą jasną, że
      jego ideałem jest restauracja Polski burżuazyjnej, antyradzieckiej.
      Przemówienie to starozakonni warszawscy pisarze przyjęli spokojnie. Trudno
      wprost uwierzyć, że w ich obliczu, przy ich udziale Kisielewski wliczył do
      dorobku kultury polskiej twórczość Adolfa Nowaczyńskiego. Ten pisarz endecki
      jest bowiem czołowym antysemitą okresu międzywojennego, najbardziej zażartym
      żydożercą, kipiącym nienawiścią do Żydów. W latach międzywojennych wydał on
      kilkanaście książek poświęconych walce z Żydami. Antysemickie publikacje
      książkowe Adolfa Nowaczyńskiego noszą tytuły: „Mocarstwo anonimowe”, „Moja
      przejażdżka po Palestynie”, „Góry z piasku”, „Plewy i perły”, „Tylko dla
      kobiet”, „Poznaj Poznań”, „Warta nad Wartą”, „Żydzi w karykaturze” i inne
      tytuły. Czyżby warszawscy literaci nie wiedzieli tego? Czas nie pozwala mi na
      cytowanie wypowiedzi innych pisarzy. Ta ich część, która stanowiła większość na
      tym zebraniu i przyjęła cytowaną rezolucję Kijowskiego, Jasienicy i kilku
      innych jej współautorów prześcigała się w ponurej demagogii oszczerstw
      oczerniających wszystko, co zostało w Polsce Ludowej dla rozkwitu kultury
      narodowej uczynione. Z ponurą zaciekłością atakowano ten wpływ i tę rolę, jaką
      państwo nasze odgrywa w rozwoju kultury. Przemilczano, że państwo przeznacza na
      cele kulturalne miliardowe sumy. Tylko dotacje dla teatrów wyniosły w roku
      ubiegłym ok. 700 mln zł, w tym 14 mln zł dla Teatru Narodowego. Do każdego
      biletu w tym teatrze państwo dopłaca około 70 zł. Przemilczano, że państwo
      świadczy bezpośrednio na rzecz pisarzy, przekazując im poważne sumy za
      pośrednictwem ich Związku. Zapewne niejeden z tych, którzy głosowali za
      rezolucją Jasienicy, Kijowskiego i spółki, oczerniającą i szkalującą polityka
      kulturalną państwa, korzysta z tych subwencji, jakich państwo udziela związkowi
      literatów. Te dotacje i subwencje powstają z pracy narodu, z pracy tych,
      których jaśnie oświecony wróg Polski Ludowej – Kisielewski określił pogardliwie
      mianem ciemniaków. Zarówno w przygotowaniu zebrania warszawskich pisarzy i jego
      przebiegu, jak i w inspirowaniu i organizowaniu młodzieży akademickiej do
      wystąpień rzekomo w obronie „Dziadów” i twórczości Mickiewicza jedną z
      czołowych ról odegrał Paweł Jasienica. Jego prawdziwe nazwisko brzmi inaczej.
      Nazywa się on Leon Lech Beynar. Co to za osobnik? W lipcu 1948 r. Paweł
      Jasienica został aresztowany w Krakowie. W toku śledztwa udowodniono mu
      przynależność do bandy „Łupaszki”, do której wstąpił po zdezerterowaniu z
      Wojska Polskiego i w której pozostawał do sierpnia 1945 r., pełniąc początkowo
      funkcje adiutanta, a następnie zastępcy dowódcy bandy. Banda ta grasowała na
      terenach województwa białostockiego, dokonywała z bronią w ręku napadów na
      posterunki Milicji Obywatelskiej, na placówki Wojska Polskiego i na ludność
      cywilną podejrzaną o sympatyzowanie Polską Partią Robotniczą.
    • maas Re: W nocy nachodza mnie rozne pomysly 17.01.04, 19:20
      Jak w przedszkolu, slowo daje :-)
      • messja Re: W nocy nachodza mnie rozne pomysly 17.01.04, 19:25
        maas napisała:

        > Jak w przedszkolu, slowo daje :-)

        wiem - ty teraz bawisz sie w przedszkolanke.

        wytniesz mnie teraz, czy poczekasz, az nikt nie bedzie patrzyl?
      • sceptyk Domyslam sie, Panno Maas 17.01.04, 21:49
        ze jest Pani przeciwna mojej inicjatywie. No dobrze. Po latach, gdy nerwy
        skolatane spokoju nie dadza, przypomni sobie Pani p. Sceptyka i jego
        bezinteresowna oferte pomocy.

        Natomiast jesli chodzi o poziom wpisow w tym watku - typowy weekendowy.
        Dziewczeta sobie beztrosko figluja.

        A immunitetu sie nie zrzekne. Mowy nie ma.
        • gini Re: Domyslam sie, Panno Maas 17.01.04, 21:58
          sceptyk napisał:

          > ze jest Pani przeciwna mojej inicjatywie. No dobrze. Po latach, gdy nerwy
          > skolatane spokoju nie dadza, przypomni sobie Pani p. Sceptyka i jego
          > bezinteresowna oferte pomocy.
          >
          > Natomiast jesli chodzi o poziom wpisow w tym watku - typowy weekendowy.
          > Dziewczeta sobie beztrosko figluja.
          >
          > A immunitetu sie nie zrzekne. Mowy nie ma.

          Pewnie , ze nie!!!A jak bedziemy przepijac spoleczne pieniadze?!!
          Immunitet masz dozywotnio!!

          • miltonia Re: Domyslam sie, Panno Maas 18.01.04, 12:09
            Sceptyku drogi, chce zauwazyc, ze figlujemy beztroska rowniez z Toba.
            Maas, czy piszac, ze jak w przedszkolu, masz na mysli zabawy, jakim
            oddawaliscie sie w swojej pierwszej siedzibie? No popatrz, a ja myslalm, ze
            wtedy tylko etos byl wam w glowie.
            Gini, Twoja niekonsekwencja tez mnie cieszy (patrz moja inicjatywa w Klubie).
            Najpierw chcesz wywalic Sceptyka z komisjii i mnie powierzyc jej przywodztwo a
            zaraz potem obiecujesz mu dozywotni imunitet, ciekawe za co? W ten sam sposob
            pozbawiasz Messje powaznego kandydata.
            • gini Re: Domyslam sie, Panno Maas 18.01.04, 15:08
              miltonia napisała:

              > Sceptyku drogi, chce zauwazyc, ze figlujemy beztroska rowniez z Toba.
              > Maas, czy piszac, ze jak w przedszkolu, masz na mysli zabawy, jakim
              > oddawaliscie sie w swojej pierwszej siedzibie? No popatrz, a ja myslalm, ze
              > wtedy tylko etos byl wam w glowie.

              Wiec nie mysl tyle Miltonio od razu widac, z myslenie nie jest Twoja mocna
              strona.Nie odslaniaj sie tak.



              > Gini, Twoja niekonsekwencja tez mnie cieszy (patrz moja inicjatywa w Klubie).
              > Najpierw chcesz wywalic Sceptyka z komisjii i mnie powierzyc jej przywodztwo
              a
              > zaraz potem obiecujesz mu dozywotni imunitet, ciekawe za co?

              Przeciez uzasadnilam.Przepijanie spolecznych pieniedzy.Miltonia mi uzmyslowila
              jakie moge miec korzysci , a co moge stracic.Jak Ty bedziesz przewodniczaca
              moge, ewentualnie napic sie herbatki mietowej, po ktoryms tam wycisnieciu .



              W ten sam sposob
              > pozbawiasz Messje powaznego kandydata.

              Jak bedzie posag to i kandydat bedzie.

              Zapomnialam o najwazniejszym kandydacie.
              Juurek to jest staly wielbiciel Meesjii , wiec tez trzeba Go wziasc pod uwage.
              Maas przynudza troche, nie wiem czemu, moze woli Zawadzkiefo?W koncu On jej
              poswiecil iles tam postow.Ze nie ladne byly , a co tam .
              Kto sie czubi tan sie lubi.
              • miltonia Re: Domyslam sie, Panno Maas 18.01.04, 15:24
                gini napisała:

                > Wiec nie mysl tyle Miltonio od razu widac, z myslenie nie jest Twoja mocna
                > strona.Nie odslaniaj sie tak.

                Gini, nie poraz pierwszy bladzisz. Sama wiesz, ze myslenie JEST moja mocna
                strona i nawet po cichu zazdroscisz mi tego. Wymyslilam kilka Twoich nowych
                imidży a Ty nawet nie potrafisz sie zdecydowac na ktorys.


                > Przeciez uzasadnilam.Przepijanie spolecznych pieniedzy.Miltonia mi
                uzmyslowila jakie moge miec korzysci , a co moge stracic.Jak Ty bedziesz
                przewodniczaca moge, ewentualnie napic sie herbatki mietowej, po ktoryms tam
                wycisnieciu .

                Zwariowalas? Ja i mietowa herbata!?!?! Toz to potwarz.


                > Jak bedzie posag to i kandydat bedzie.

                Ale tutaj chodzi o kandydata z posagiem, bo Messja swoj przetracila. Przeciez
                my ze skladek jej wyposazac nie bedziemy. Chyba, ze faktycznie zdecydujesz sie
                na herbatke mietowa wielokrotnego parzenia. Tyle, ze ja wtedy szukam zajecia w
                innej komisji. Tam, gdzie sa szanse na jakies boki a i fundusz reprezentacyjny
                odpowiedni.

                > Zapomnialam o najwazniejszym kandydacie.
                > Juurek to jest staly wielbiciel Meesjii , wiec tez trzeba Go wziasc pod uwage.
                > Maas przynudza troche, nie wiem czemu, moze woli Zawadzkiefo?W koncu On jej
                > poswiecil iles tam postow.Ze nie ladne byly , a co tam .
                > Kto sie czubi tan sie lubi.

                Nie znam Juurka ale jesli go rekomendujesz, to pewnie niebanalna mencizna. Komu
                Juurek te posty poswiecal, Maas czy Messji? Wlasciwie to wszystko jedno aby
                posag byl.
                • gini Re: Domyslam sie, Panno Maas 19.01.04, 02:33
                  miltonia napisała:

                  > gini napisała:
                  >
                  > > Wiec nie mysl tyle Miltonio od razu widac, z myslenie nie jest Twoja mocna
                  >
                  > > strona.Nie odslaniaj sie tak.
                  >
                  > Gini, nie poraz pierwszy bladzisz. Sama wiesz, ze myslenie JEST moja mocna
                  > strona i nawet po cichu zazdroscisz mi tego. Wymyslilam kilka Twoich nowych
                  > imidży a Ty nawet nie potrafisz sie zdecydowac na ktorys.
                  >

                  Wszystkie byly do d...musialam wybrac sama , wiec wybralam jestem ANTYBAWARSKA
                  bo nie lubie bawarki.Chyba nawet zaloze partie, jest duzo takich jak ja co to
                  nie lubia bawarki a im sie wmusza.

                  >
                  > > Przeciez uzasadnilam.Przepijanie spolecznych pieniedzy.Miltonia mi
                  > uzmyslowila jakie moge miec korzysci , a co moge stracic.Jak Ty bedziesz
                  > przewodniczaca moge, ewentualnie napic sie herbatki mietowej, po ktoryms tam
                  > wycisnieciu .
                  >
                  > Zwariowalas? Ja i mietowa herbata!?!?! Toz to potwarz.

                  Jak nie lubisz miety to masz plusa , oprocz miety nie cierpie anyzu,
                  eukaliptusa itp...
                  Dzis wygralam wojne z anyzem, znaczy sie mocna jestem.
                  >
                  >
                  > > Jak bedzie posag to i kandydat bedzie.
                  >
                  > Ale tutaj chodzi o kandydata z posagiem, bo Messja swoj przetracila. Przeciez
                  > my ze skladek jej wyposazac nie bedziemy. Chyba, ze faktycznie zdecydujesz
                  sie
                  > na herbatke mietowa wielokrotnego parzenia.

                  Nie badz taka skapa, w koncu skladek nie placisz , zalozymy fundusz kleski
                  zywiolowe obciazy sie tym gazete i po sprawie.Na kleski zywiolowe znajda jak
                  nic.

                  Tyle, ze ja wtedy szukam zajecia w
                  > innej komisji. Tam, gdzie sa szanse na jakies boki a i fundusz
                  reprezentacyjny
                  > odpowiedni.
                  >
                  > > Zapomnialam o najwazniejszym kandydacie.
                  > > Juurek to jest staly wielbiciel Meesjii , wiec tez trzeba Go wziasc pod uw
                  > age.
                  > > Maas przynudza troche, nie wiem czemu, moze woli Zawadzkiefo?W koncu On je
                  > j
                  > > poswiecil iles tam postow.Ze nie ladne byly , a co tam .
                  > > Kto sie czubi tan sie lubi.
                  >
                  > Nie znam Juurka ale jesli go rekomendujesz, to pewnie niebanalna mencizna.
                  Komu
                  >
                  > Juurek te posty poswiecal, Maas czy Messji? Wlasciwie to wszystko jedno aby
                  > posag byl.

                  Jurek jest zakochany w Meesji od dawna, tylko jej poswiecal posty,a na posag da
                  gazeta w ramach kleski zywiolowej.
Pełna wersja