kataryna.kataryna
26.01.04, 15:57
Koleżanki i Koledzy,
Wszyscy widzieliśmy jak się Szacikowi noga powinęła w jego debiucie w
charakterze odtajnionego admina społecznego. Na ten temat już zostało
napisane tyle, że aż się dziwię, że redakcja portalu jeszcze nie założyła
forum "O Szaciku". Zamiast więc przypominać przewiny Szacika i wylewać swoje
żale na niego proponuję zastanowić się czy można/warto dać mu drugą szansę.
Ja uważam, że warto, ponieważ:
1. Każdy z nas różne rzeczy w życiu spieprzył i gdybyśmy za każdy błąd byli
karani z pełną surowością to gdzie byśmy teraz byli? Ile razy sami dostaliśmy
drugą szansę, ile razy sami ją komuś daliśmy i potem chwaliliśmy własną
wstrzemięźliwość bo okazało się, że ten ktoś się bardzo dobrze sprawdził?
Może Szacik, po gorzkiej lekcji jaką odebrał, będzie adminem stulecia? W
końcu popełnił już wszystkie błędy jakie można popełnić i płaci za to słono,
więc i wnioski na pewno wyciągnął odpowiednie. Jeśli forumowicze już
zapłacili nerwami za uczenie Szacika adminowania to dlaczego ta nauka (i te
nerwy) mają pójść na marne? Przypomnijcie sobie (to do chłopaków) jak było z
Jackiem Krzynówkiem. Ile się chłopina nasłuchał, że ciamajda ostatnia, a
potem ile pociechy z niego było. Może Szacik jest takim Krzynówkiem.
2. Szacik był na Aktualnościach od dawna i jakoś to było. Jeśli wcześniej nie
popełniał tak karygodnych błędów a zaczął dopiero po ujawnieniu, być może
było to spowodowane nową sytuacją, w której się nie umiał znaleźć, a nie tym,
że się na admina nie nadaje. Może warto sprawdzić czy nie będzie lepiej, w
końcu na wyrzucenie zawsze będzie czas, no nie? Poza tym jest zawsze druga
instancja więc krzywd nieodwracalnych raczej Szacik nie narobi.
3. Danie Szacikowi drugiej szansy da też oddech adminom etatowym, bo ta
sytuacja bije także w nich. Nie jest przyjemnie patrzeć, że eksperyment się
nie bardzo powiódł bo się przeceniło odporność i tolerancję forumowiczów.
Jeszcze mniej miło jest powiedzieć komuś, że się definitywnie nie nadaje,
zwłaszcza gdy się nie ma pewności - bo przecież musieli uznać, że się nadaje
jeśli dali mu jedno z trudniejszych forów. Jeśli więc lubimy etatowych, na
pewno ułatwimy im pracę nie zmuszając do gorączkowego zastanawiania się co
mają zrobić z tą sytuacją, która przerosła wszystkich. Zwłaszcza, że przecież
nie wiemy czy mają kogoś na zastępstwo.
4. Danie Szacikowi wyroku w zawieszeniu niewiele kosztuje. Czy coś się
wielkiego stanie jeśli da się mu kilkudniowy okres próbny? Świat się zawali?
No kurka wodna co nam zależy? Co macie do stracenia?
5. Czy naprawdę jest aż tak źle, że grupa rozsądnych, inteligentnych i
dorosłych ludzi nie potrafi się między sobą dogadać? Nie potrafi rozwiązać w
zasadzie dość banalnego problemu? Bo sprawa Szacika nie jest chyba aż tak
poważna jak konflikt inzraelsko-palestyński a przecież nawet tam próbują.
Pewnie spadną na mnie gromy za banalizowanie i bagatelizowanie problemu ale
ja naprawdę nie widzę powodu dla którego nie można spróbować poszukać
rozwiązania. Przynajmniej spróbować. No co komu zależy?