Gość: Krzys52
IP: *.proxy.aol.com
29.01.04, 03:57
Gdy blisko rok temu protestowalem tu przeciwko dopuszczaniu do systemu osob
bezposrednio i emocjonalnie zaangazowanych w forumowe przepychanki -
wypieralisie sie tego w zywy kamien. Teraz okazuje sie, ze poprawnie
rozszyfrowalem istote stosunkow pomiedzy Tebe a niektorymi z aktywnych
uczestnikow. Chodzilo takze o mozliwy dostep osob nieupowaznionych (a moze
ten Tebe po pijaku byl taki wspanialomyslny) do danych osobowych, ktorych
ochrone wlasciciel portalu powinien gwarantowac. Dzieki Tebe i Maas
wlasciciel portalu nie daje takich gwarancji.
.
Teraz okazuje sie, ze rzeczywiscie roznego rodzaju cenzorzy amatorzy
szarogesili sie tu wedlug wlasnych ciemnogrodzkich upodoban. Okazuje sie, ze
byli "cenzorzy spoleczni" ktorych przeciez nie bylo, wedlug zapewnien Tebe i
Maas. Na moje owczesne protesty Tebe usilowal zrobic ze mnie glupa i
imputowal paranoje. Mnie sie ponoc tylko wydawalo, ze moje posty znikaly, bo
w tym czasie nikt nie mial dyzuru.
.
Zazwyczaj uciekaja ludzie w klamstwo gdy na sumieniu maja cos gorszego niz
ewentualne przylapanie na klamstwie. Ciekawe co to bylo, Maas (?) Czy
postepowaliscie w sposob niezgodny z kontraktem? Czy tego typu puszczanie w
arende nie wchodzilo w zakres waszych uprawnien? Czy... Oczywiscie najlepiej
wiecie sami.
.
Klamczuch ma to do siebie, ze... trwa w byciu klamczuchem. Klamczuch to nie
jest jakies potkniecie - to charakter. A wy, Tebe i Maas, jestescie
klamczuchami bez watpienia. To oznacza, ze nie jestescie wiarygodni we
wszystkim co mowicie i robicie. Nie wierzy sie klamczuchom.
.
K.P.