- Hipokryzja czyli czego boi się Pan TeBe... -

26.02.04, 10:43
Pani Basia zadała pytanie:

jeszcze taka luźna wątpliwość, czy pracownicy agory są zadowoleni, że ktoś ma
wgląd w ich Ip kiedy piszą pod prywatnymi loginami?

forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=299&w=10843945&a=10991820

Pan TeBe odpowiedział:

Uprawnienia a.s. związane są tylko z forum, które moderuje.

forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=299&w=10843945&a=11007163

Rodzi się pytanie: czy Pan TeBe postępuje moralnie udostępniając nry IP
zwykłych forumowiczów jakimś niesprawdzonym, niezwiązanym z portalem osobom
samemu bywając po godzinach jedynie na forach nienadzorowanych przez
nadgorliwych społeczników?

Panie TeBe, boi się Pan Pani Giwi? Przecież ponoć nie ma podstaw do
niepokoju...

G.
    • soczewica społeczni do czegoś się przydali... 26.02.04, 11:18
      wypełnili tobie i kilku innym osobom masę czasu. teraz łazicie za nimi i
      jesteście w swoim żywiole, zdaje się, kiedy możecie ich pomieszać z błotem? co
      innego wyrazić raz czy drugi opinię, co innego dobijać się w słusznej sprawie,
      a co innego z upodobaniem pisać o "szmatach ludzkich, nadgorliwych
      społecznikach, etc." (myślałby kto że się pan boisz ujawnienia swojego IP tak
      bardzo...)
      wiesz pan co, panie galba? w swojej zapiekłości na społecznych wyglądasz pan
      jakby pańską kandydaturę na społecznego odrzucono. :D (wściekły, rozjuszony - i
      nudny)
      • galba Widać oceniasz ludzi swoją miarą 26.02.04, 11:23
        > wiesz pan co, panie galba? w swojej zapiekłości na społecznych wyglądasz pan
        > jakby pańską kandydaturę na społecznego odrzucono.

        G.
        • soczewica tak! 26.02.04, 11:26
          chciałam być tyranem oślej ławki, ale mnie nie chcieli.
          dlatego znalazłam sobie galbę i się nad nim pastwię.
        • tebe Konkurs dla Pana G. 26.02.04, 11:30
          Wytęż wzrok i znajdź w poniższym cytacie
          1. Opinie
          2. Pytanie
          3. Luźną wątpliwość
          -----------------------------
          Basia:
          "
          Masz wątpliwości. Ja też je mam. Forum dla społecznych odsunę na bok, bo już o
          tym rozmawialiśmy i nie wiem po co betty tę sprawę teraz wtrąca. Dla mnie z
          założenia jest to forum plotkarskie i nie ciekawi mnie - być może gorąca -
          dyskusja o dyskusji która się tutaj toczy. Nie ciągnijmy teraz tego teamtu, ok.

          Chciałam podkreślić Twoje wątpliwości co do uprawnień społecznych, bo Faq
          uprawnienia a.s. określa jako "podobne" do uprawnień a. zawodowych.
          Stąd moje pytanie : czy jakikolwiek a.s. widzi ip na forum które moderuje, czy
          na innych też.

          I jeszcze taka luźna wątpliwość, czy pracownicy agory są zadowoleni, że ktoś ma
          wgląd w ich Ip kiedy piszą pod prywatnymi loginami?
          "
          ------------------
          Jeśli nie pokrywają się z tym co sugerujesz wyżej, przemyśl to sobie.
          Nie oczekuję, że przyznasz się, że źle zrozumiałeś post Basi.
          Oceniania własną lub cudzą miarą nie będę komentował :-)
          Pozdrawiam
          • galba Pan TeBe jak zwykle nie na temat 26.02.04, 11:36
            Jeszcze się nie zdarzyło by TeBe odpowiedział konkretnie i na temat.

            TeBe - boisz się Giwi czy nie?

            Na końcu "luźnej wątpliwości" (wynikającej z "pytania") jest taki
            znaczek: "?". Mówi on coś Panu TeBe?

            G.

            > Wytęż wzrok i znajdź w poniższym cytacie
            > 1. Opinie
            > 2. Pytanie
            > 3. Luźną wątpliwość
            > -----------------------------
            > Basia:
            > "
            > Masz wątpliwości. Ja też je mam. Forum dla społecznych odsunę na bok, bo już
            o
            > tym rozmawialiśmy i nie wiem po co betty tę sprawę teraz wtrąca. Dla mnie z
            > założenia jest to forum plotkarskie i nie ciekawi mnie - być może gorąca -
            > dyskusja o dyskusji która się tutaj toczy. Nie ciągnijmy teraz tego teamtu,
            ok.
            >
            > Chciałam podkreślić Twoje wątpliwości co do uprawnień społecznych, bo Faq
            > uprawnienia a.s. określa jako "podobne" do uprawnień a. zawodowych.
            > Stąd moje pytanie : czy jakikolwiek a.s. widzi ip na forum które moderuje,
            czy
            > na innych też.
            >
            > I jeszcze taka luźna wątpliwość, czy pracownicy agory są zadowoleni, że ktoś
            ma
            >
            > wgląd w ich Ip kiedy piszą pod prywatnymi loginami?
            > "
            > ------------------
            > Jeśli nie pokrywają się z tym co sugerujesz wyżej, przemyśl to sobie.
            > Nie oczekuję, że przyznasz się, że źle zrozumiałeś post Basi.
            > Oceniania własną lub cudzą miarą nie będę komentował :-)
            > Pozdrawiam
            • jaa_ga Re: Pan TeBe jak zwykle nie na temat 26.02.04, 13:44
              "How many wrong make a right..."
              (by Tebe)
          • fdj Pan G. przegrał konkurs 26.02.04, 12:40
            tebe napisał:

            > Wytęż wzrok i znajdź w poniższym cytacie
            > 1. Opinie
            > 2. Pytanie
            > 3. Luźną wątpliwość

            Daremne prośby TeBe. To jest właśnie styl "dyskusji" paru dzieciaczków z FA
            (galba, "xiaze"luka, perla, XXL): przeczytać czyiś post po czym wmawiać
            autorowi (lub innym osobom), że w nim stoi to, czego tam nie ma.

            Przekręcanie słów, wyjmowanie fragmentów zdań z kontekstu, zwykłe manipulacje i
            kłamstwa, a potem opieranie na tym wszystkim swych wzniosłych "twierdzeń",
            popieranie się nawzajem i przyznawanie sobie nawzajem racji (w myśl
            powiedzonka: "Ociec, Chwalą nas!!!! Kto - pyta Ociec? Jak to kto, ja Was, Wy
            nas!") gdy każdy normalny człowiek wie, że jest inaczej niż piszą.

            Do tego oczywiście parę ubliżeń co do danej osoby, bo mają nadzieję, że jak się
            kogoś poobrzuca błotkiem, to może trochę się przyklei (a zapominają przy tym,
            że na rękach też im zostaje, co każdy widzi). Ich "argumenty" na
            wzmocnienie "dyskusji" i tych ich marnych wypocin, to np.: dureń, kretyn,
            osioł, kupa admina, dupowłaz, gównojad, komuch, faszysta itp. itd. Albo
            przerabianie nicków, np. "szacik" na "szarik" - ale spróbuj przerobić ich
            nicka, albo im odpowiedzieć pięknym za nadobne, to zaraz Cię sfora wsciekle
            ujadających piesków z FA opadnie i powie, żeś cham.

            A jak już im wykażesz kłamstwa i manipulacje, to tak to zręcznie przerabiają,
            że sami sobie udowadniają, że to Ty jesteś winien. To są ludzie (???) tego
            typu, że jak im naplujesz w twarz, to powiedzą, że deszcz pada. A jak ich
            złapiesz za rękę na kradzieży, to natychmiast obetną sobie tę rękę i będą
            wpierać, że to nie ich ręka.

            (zaraz zobaczysz, jak to co powyższe zrobią z moim tu postem - to będzie
            świetny dowód)

            > Jeśli nie pokrywają się z tym co sugerujesz wyżej, przemyśl to sobie.

            Nie oczekuj od niego myślenia, bo już wielokrotnie udowodnił, że to dla niego
            za trudne.

            > Nie oczekuję, że przyznasz się, że źle zrozumiałeś post Basi.

            Słusznie nie oczekujesz. Te typki nie potrafią przyznać się do błędów nawet
            bijących po oczach.
            • basia Fdj'cie 26.02.04, 13:26
              Litości...:) niepotrzebnych wielu słów napisałeś. Galba oczekiwał komentarza od
              Tebe na moje wątpliwości luźnie, ja nie. I tyle. Spokojnie:)
            • xiazeluka Fuj ujada do księżyca 26.02.04, 13:49
              fdj napisał:

              > Daremne prośby TeBe.

              Zapomniałeś chyba przed "Tebe" wstawić "Jaśnie Wielmożny"? (to pewnie kolejne
              twierdzenie w formie pytania, tak?)

              > To jest właśnie styl "dyskusji" paru dzieciaczków z FA
              > (galba, "xiaze"luka, perla, XXL): przeczytać czyiś post po czym wmawiać
              > autorowi (lub innym osobom), że w nim stoi to, czego tam nie ma.

              Czy to aby nie Fuj wiedział lepiej, co JCMość chciał wyrazić...? No i
              rzeczywiście serce mi krwawi z żalu, że banda z FA znęca się nad biednym
              Fidjotą...

              > Przekręcanie słów, wyjmowanie fragmentów zdań z kontekstu, zwykłe manipulacje
              i kłamstwa, a potem opieranie na tym wszystkim swych wzniosłych "twierdzeń",

              Bardzo ładnie, ale zdaje się, że powyższy akapit to Twoja autoreklama - ten
              styl właśnie, okraszony oszczerstwami, to Twój znak rozpoznawczy. Może wreszcie
              wyjaśnisz kwestię np. tajnych wyroków sądowych, co? A odnosnie oszczerstw -
              kiedyś, gnido, napisałeś, że nazwałem Panią Miltonię "szmatą", po czym
              zahaczony o konkrety (czyli w tym przypadku odpowiedni link z archiwum)
              uciekłeś tchórzliwie na swoje rodzinne drzewo.

              > popieranie się nawzajem i przyznawanie sobie nawzajem racji

              Biedny ośle, Ty nie wiesz, co to jest "popieranie się nawzajem". Maestro Luzer
              by Ci to umiejętnie zaprezentował wraz ze swoją dyżurną klaką - Alem i tyu.
              Acha, a gdzie to sobie "nawzajem przyznawaliśmy rację", kłamczuchu? Daj linka...

              > gdy każdy normalny człowiek wie, że jest inaczej niż piszą.

              Rozdzierająca chęć przynależności do zbiorowości "normalnych ludzi". Tebe, daj
              jakiś certyfikat normalności temu kretynowi, bo jeszcze nam się tu chłopiec
              rozpłacze.

              > Do tego oczywiście parę ubliżeń co do danej osoby, bo mają nadzieję, że jak
              się
              > kogoś poobrzuca błotkiem, to może trochę się przyklei (a zapominają przy tym,
              > że na rękach też im zostaje, co każdy widzi).

              To jak było z tym obrażaniem Pani Miltonii? Śmiało, udowodnij, że Ty błota nie
              używasz.

              > Ich "argumenty" na
              > wzmocnienie "dyskusji" i tych ich marnych wypocin, to np.: dureń, kretyn,
              > osioł, kupa admina, dupowłaz, gównojad, komuch, faszysta itp. itd.

              To nie są argumenty, durnowaty kretyński ośle, podobny do kupy admina itd.
              Argumenty to te zdania, które znajdują się między tymi epitetami. Ty, jako
              tchórz i kłamca, udajesz jednak, że tylko ozdobniki wypełniają nasze posty.

              > Albo
              > przerabianie nicków, np. "szacik" na "szarik" - ale spróbuj przerobić ich
              > nicka, albo im odpowiedzieć pięknym za nadobne, to zaraz Cię sfora wsciekle
              > ujadających piesków z FA opadnie i powie, żeś cham.

              Daj przykład podobnych zachowań - linkami z archiwum, łgarzu.

              > A jak już im wykażesz kłamstwa i manipulacje,

              Czym wykarzesz? Gromkimi deklaracjami, że coś tam udowodniłeś, ale to tajne i
              nic nie możesz wprost napisać?

              > że jak im naplujesz w twarz, to powiedzą, że deszcz pada.

              Nazwałem Cię kilkakrotnie tchórzem, kłamcą i oszczercą. Ty idziesz sobie jednak
              dalej jak gdyby nigdy nic...

              > (zaraz zobaczysz, jak to co powyższe zrobią z moim tu postem - to będzie
              > świetny dowód)

              Dowód czego? Pod "zaraz zobaczysz" wpakujesz następnie dowolną interpretację
              odpowiedzi i będziesz z przytupem rozgłaszał, że przewidziałeś naszą reakcję,
              prawda?

              > Słusznie nie oczekujesz. Te typki nie potrafią przyznać się do błędów nawet
              > bijących po oczach.

              Bardzo ładnie - swoje przywary Fidjota przelał na nasze konta i wreszczy "łapać
              złodziejów"!
              • fdj Ostatni post do "xiaze"luki 26.02.04, 14:21
                "xiaze"luka napisał:

                > Nazwałem Cię kilkakrotnie tchórzem, kłamcą i oszczercą. Ty idziesz sobie
                > jednak dalej jak gdyby nigdy nic...

                No właśnie, pisząc że nic sobie z tego nierobię w końcu napisałeś coś trafnego
                i prawdziwego - brawo.
                Bo to (Twoje wyzwiska co do mnie) to właśnie jest "nigdy nic". Bo gdyby mnie
                tak nazywał ktoś poważny i ktoś kto sam jest w porządku, ktoś kogo można cenić,
                ktoś kulturalny i rozumny - to może bym się przejął i zastanowił nad sobą. Ale
                jak tak mnie nazywasz Ty, to to wzbudza jedynie mój serdeczny śmiech i
                jednocześnie politowanie co do Twojej osoby, bo w Twoich ustach (palcach na
                klawiaturze) to nic nie znaczy - to są puste nic nie znaczące słowa. Bo Ty i
                tak jesteś jeszcze gorszy, niż mnie nazywasz. A nie będę Cię trollu dokarmiał i
                odpowiadał podobnie - raz dałem Ci (i Perle) się w taką pyskówkę wciągnąć i
                wystarczy, bo zniżenia się do Twego (Waszego) poziomu wstydzę się do dziś.
                Zarzucasz mi dokładnie to co sam robisz - tylko że Ty robisz to w ilościach
                hurtowych, a ja może czasem w detalicznych (noco, nikt nie jest doskonały).

                To moja ostatnia odpowiedź.
                A gdybyś znów chciał mi coś "udowadniać" (w swym żałosnym mniemaniu oczywiście)
                (i przewidzę, że będziesz znów kłamał i manipulował- nie jesteś w stanie
                przestać), wyciągać moje słowa z kontekstu, przytaczać tylko część prawdy (tę
                tylko Tobie pasującą, a nie mówiącą skąd np. wzięły się niektóre moje
                wypowiedzi), to odpowiem Ci cytując właśnie Ciebie, bo więcej z chamem gaworzyć
                nie mam zamiaru (i proszę adminów, aby nie usuwali tych światłych, wzniołych,
                kulturalnych, tematycznych wypowiedzi "xiaze"luki, jeżeli wcześniej im umknęły -
                niech o nim świadczą). Tu jest odpowiedź:
                (tylko "kablować" zmieniłbym w Twoim wypadku na "kwilić"):
                forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=299&w=8976532&a=9000021

                Ewentualnie także tak:
                forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=299&w=8993226&a=9000017
                • xiazeluka O co zakład, że nie ostatni? 26.02.04, 14:48
                  fdj napisał:

                  > No właśnie, pisząc że nic sobie z tego nierobię w końcu napisałeś coś
                  trafnego i prawdziwego - brawo.

                  Debilku na ropę, przecież w ten sposób strzelasz sobie samobója - "napluć im w
                  twarz, to mówią, że deszcz pada" (cytat z Księgi Aforyzmów Fidjoty, t. XII,
                  str. 876).

                  > Bo to (Twoje wyzwiska co do mnie) to właśnie jest "nigdy nic". Bo gdyby mnie
                  > tak nazywał ktoś poważny i ktoś kto sam jest w porządku, ktoś kogo można
                  cenić, ktoś kulturalny i rozumny...

                  ...na przykład ja sam, dowcipny i elokwentny pracownik międzynarodowej
                  kancelarii prawniczej, autor Wielkiej Księgi Aforyzmów - aaaaa, to wtedy co
                  innego.

                  > - to może bym się przejął i zastanowił nad sobą. Ale
                  > jak tak mnie nazywasz Ty [blebleble], bo w Twoich ustach [belbelble] Ty i
                  > tak jesteś jeszcze gorszy [blebleble] bo zniżenia się do Twego [blebleble].

                  Cała para w gwizdek.
                  Acha, Miedziany Wodzu Na Niebieskim Koniu, opieprz rzeźbiarza, ponieważ
                  postument Twojego pomnika ma rysę z tyłu, z lewej strony.

                  > Zarzucasz mi dokładnie to co sam robisz - tylko że Ty robisz to w ilościach
                  > hurtowych, a ja może czasem w detalicznych (noco, nikt nie jest doskonały).

                  Nie kłam, szmaciarzu. Przyłapałem Cię na rzucaniu oszczerstw, natomiast mnie
                  nikt tego zarzucić nie może. No i nie zasłaniaj się moją dostojna osobą - każdy
                  bowiem odpowiada za swoje uczynki niezależnie od tego, co ktoś inny zrobi.

                  > To moja ostatnia odpowiedź.

                  ...którą słyszałem już od Ciebie ze trzy razy.

                  > (i przewidzę, że będziesz znów kłamał i manipulował- nie jesteś w stanie
                  > przestać),

                  Ależ oczywiście - kłamię i manipuluję nałogowo. Tyle, że mam słabą pamięć i nie
                  potrafię sobie tych łgarstw przypomnieć - może Ty mi pomożesz linkami z
                  archiwum?

                  > wyciągać moje słowa z kontekstu, przytaczać tylko część prawdy

                  "Część prawdy"? A co to takiego? Półprawda?
                  A kontekst u Ciebie jest stały - "wy jesteście żałośni i kłamiecie, nie to co
                  ja, persona idealna" (cytat z Księgi Aforyzmów Fidjoty, t. XXIV, str. 123).

                  > a nie mówiącą skąd np. wzięły się niektóre moje
                  > wypowiedzi),

                  Zapewne wzięły się z postów opublikowanych powyżej. Forumowicze to ludzie na
                  tyle bystrzy, że po rozwinięciu "pokaż cały wątek" nie muszą co chwila
                  przypominać sobie twoich skrzydlatych fraz, które z upodobaniem powtarzasz
                  wielokrotnie przy każdej możliwej okazji.

                  > to odpowiem Ci cytując właśnie Ciebie, bo więcej z chamem gaworzyć
                  > nie mam zamiaru

                  Właśnie się powtórzyłeś: "to moja ostatnia odpowiedż" (cytat z Księgi Aforyzmów
                  Fidjoty, t. I, str. 1).

                  > (i proszę adminów,

                  A padłeś na klęczki, że wysuwasz podobnie bezczelne żądanie?!

                  > niech o nim świadczą). Tu jest odpowiedź:
                  > Ewentualnie także tak:

                  Świetnie! Zacząłeś węszyć w Archiwum. Skoro jesteś na bieżąco, to daj jeszcze
                  tę "szmatę" z mojej rzekomej wypowiedzi pod adresem Pani Miltonii - kłamco,
                  tchórzu i oszczerco.
                • galba Mnie "żegnałeś" już z 10 razy, łajzo 26.02.04, 15:13
                  Jak się ma to "kill all..." do szerzenia nienawiści tak tropionej przez
                  cenzorów?

                  Założę się, że swojego ulubionego włazidupka TeBe nie wytnie.

                  G.
                  • fdj Nie dostrzegasz pewnej drobnej subtelności: 26.02.04, 15:29
                    Ciebie żegnałem w konkretnych wątkach.
                    Luczkę pożegnałem definitywnie.
    • basia O! 26.02.04, 12:23
      potraktowaliście mój post jako tfurczość literacką - "co autor miał na
      myśli?" :)

      Galba - nie oczekiwałm odpowiedzi na "luźną wątpliwość" . Napisałam to, żeby
      admini pomyśleni nad tym, trochę w imieniu rzeszy pracowników agory. Może z
      jakiegoś Szczecina, Łodzi czy innych miast.
      A może to tylko ja taka alturuiska jestem - bo w całej historii Ip i a.s., nie
      o mnie mi chodzi. Ja mam takie anonimowe - sdi i neostradę, choć sdi wskazuje
      miasto, więc pewną konkretną daną jest i tej mogę nie mieć ochoty ujawniać
      wszystkim...
      Gorzej mają ci, których Ip powiązane jest z domeną. Konkretym miejscem pracy.

      Tylko tak sobie myślę, czy po to żeby mnie społeczni nie widzieliz ip będę
      zmuszona korzystać z proxy?
      I za cholerę cały czas nie mogę pojąć - po co to widzenie ip a.s. Całość za
      dużo - do takiego wniosku doszli a.z., część to tylko temat plotarskich
      domniemań - jeżeli z aster, neostrady i temu podobnych.
      • galba TeBe, jak widzisz, nie widzi problemu 26.02.04, 14:12
        Woli udzielać aroganckich odpowiedzi nie na temat. Ten poruszany przez Ciebie
        problem już nie raz podtykaliśmy pod nos TeBemu - jedyną odpowiedzią było
        przysyłanie łańcuchowej wazeliny w postaci FDJoty.

        G.


        > potraktowaliście mój post jako tfurczość literacką - "co autor miał na
        > myśli?" :)
        >
        > Galba - nie oczekiwałm odpowiedzi na "luźną wątpliwość" . Napisałam to, żeby
        > admini pomyśleni nad tym, trochę w imieniu rzeszy pracowników agory. Może z
        > jakiegoś Szczecina, Łodzi czy innych miast.
        > A może to tylko ja taka alturuiska jestem - bo w całej historii Ip i a.s.,
        nie
        > o mnie mi chodzi. Ja mam takie anonimowe - sdi i neostradę, choć sdi wskazuje
        > miasto, więc pewną konkretną daną jest i tej mogę nie mieć ochoty ujawniać
        > wszystkim...
        > Gorzej mają ci, których Ip powiązane jest z domeną. Konkretym miejscem pracy.
        >
        > Tylko tak sobie myślę, czy po to żeby mnie społeczni nie widzieliz ip będę
        > zmuszona korzystać z proxy?
        > I za cholerę cały czas nie mogę pojąć - po co to widzenie ip a.s. Całość za
        > dużo - do takiego wniosku doszli a.z., część to tylko temat plotarskich
        > domniemań - jeżeli z aster, neostrady i temu podobnych.
        • basia Re: TeBe, jak widzisz, nie widzi problemu 26.02.04, 14:33
          Nie wiem czy nie widzi. Wiem , że o tym nie pisze. Zresztą trzeba by się było
          spytać pracowników agory.(liczyłam po cichu , że Tebe to zrobi, a przynajmniej
          zadziała empatia)
          Ci adresaci mojej wątpliwości, nie odpowiedzą, no bo wiesz...nie wiem czy mogą
          tak oficjalnie dyskutować na forum w godzinach pracy i przyznać się do tego.

Inne wątki na temat:
Pełna wersja