picynkaa
12.03.04, 23:45
Zauwazylam, ze rozne nicki na forum uzywaja pacynek, aby wychwalac samych
siebie. To jest nieladnie. Otoz ja chcialam powiedziec, ze zaden z Was do
piet nie siega mojemu Koledze z pracy - p. Sceptykowi. Jest to najmadrzejszy,
a zarazem najbogatszy dyskutant na Forum. Wiem dobrze, bo pracuje w sasiednim
pokoju, a czasem pijemy nawet razem kawe, badz probujemy loda w kantynie
pracowniczej. P. Sceptyk jest nie tylko madrzejszy od prof. Fdjoty, bogatszy
od p.pndz, przystojniejszy od Kretyna52 (co znow nie tak trudno), ale i
mlodszy od panny Maas, wykazujac zarazem roztropnosc i doswiadczenie zyciowe
rowne, a nawet przewyzszajace te, ktorymi wykazuje sie tu Niech.
Nic wiec dziwnego, ze p. Sceptyk, bedac przy okazji mezczyzna pelnym gestu,
jest wprost rozrywany przez kobiety. Zarowno w pracy, jak i poza.
Jesli by ktora z pan byla zainteresowana (choc ostrzegam, ze konkurencja b.
duza), to chcialam poinformowac, ze p. Sceptyk wybiera sie wkrotce na urlop
do atrakcyjnej miejscowosci. Co prawda nie wybiera sie sam (dodam skromnie),
ale znajac przyslowiowa wrecz jurnosc p. Sceptyka (mysle, ze wolno i te
zalete p. Sceptyka tu wymienic) sadze, ze mozemy towarzyszyc mu wieksza grupa.