wkkr 27.01.12, 12:11 na forum treści ukradzionych? forum.gazeta.pl/forum/w,13,132775644,132775644,Do_USA_bez_wizy_.html Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
bartoszcze Re: Jak macie zamiar chronić się przed wklejaniem 27.01.12, 12:19 Eee.. tak samo jak do tej pory? Link Zgłoś
stefan4 Re: Jak macie zamiar chronić się przed wklejaniem 27.01.12, 13:16 wkkr: > Jak macie zamiar chronić się przed wklejaniem na forum treści ukradzionych? bartoszcze: > Eee.. tak samo jak do tej pory? Polskie prawo chroniące t.zw. ,,własność intelektualną'', wzorowane na amerykańskim i sprzeczne z tradycją europejską, jest bardzo złe. Na szczęście (w przeciwieństwie do USA) nie jest specjalnie rygorystycznie egzekwowane. Sytuacja jest trochę taka, jak w Polsce pod koniec komuny, kiedy prawo było bardzo złe i groźne, ale praktycznie niemal nie obowiązywało, więc ludzie jakoś sobie radzili. Jeśli więc będzie tak, jak jest, to znaczy, jeśli ten amerykański gniot prawny będzie miał słabą egzekucję, to sobie poradzimy. Nie zmienia to faktu, że w tym radzeniu sobie nie będziemy mieli ochrony prawnej przeciwko roszczeniom korporacji wydawniczych, wkładających łapy między twórców a odbiorców. Ważniejsze od prawa jest, po której stronie opowiedzą się administracje wielkich serwerów. Jeśli będą wyżej cenić intymność ludzi, którzy im zaufali, niż naciski władz, to złe prawo pozostanie martwe. Jeśli odwrotnie, to nastąpi wybuch społeczny. Z przeglądania internetowego wydania GW można odnieść wrażenie, że waga zaczyna sie pomału przechylać na stronę rozsądku. Artykuły, cytowane dowcipy i ilustracje tak mniej więcej od środy stają się coraz bardziej anty-ACTA. GW, a może cała Agora, najwyraźniej zaczęła uważać, że zwolennicy ACTA (razem z Premierem) są zbyt słabi, żeby warto było na nich stawiać. Dlatego przypuszczam, że Wkkr może się zanadto nie niepokoić o przyszłość. Ale to jest bardzo słabe przypuszczenie, oparte na zbyt słabych przesłankach i zbyt krótkim czasie obserwacji. Może administratorzy Forum mogliby puścić farbę, jakie dostają w tej sprawie instrukcje (oprócz ogólnego dziamolenia o konieczności przestrzegania prawa i regulaminów). Ale nie naciskajmy zbyt mocno i nie żądajmy, żeby postępowali nielojalnie w stosunku do swojego pracodawcy. To by było nie fair. - Stefan Link Zgłoś
giwi Re: Jak macie zamiar chronić się przed wklejaniem 27.01.12, 13:34 Posty nie moga naruszać prawa polskiego, w tym prawa autorskiego. Administracja nie musi puszczać "farby" i interpretować specjalnie dla Ciebie. Wszystko masz w regulaminie i netykiecie. Link Zgłoś
wkkr Co nie zmiania faktu że 27.01.12, 13:45 jakaś amerykańska firemka może pozwać Agorę przed ich sąd za naruszanie ich właśnosci intelektualnej. Tak to teoretycznie wygląda. Link Zgłoś
stefan4 Re: Jak macie zamiar chronić się przed wklejaniem 27.01.12, 14:44 giwi: > Posty nie moga naruszać prawa polskiego, w tym prawa autorskiego. > Administracja nie musi puszczać "farby" i interpretować specjalnie dla Ciebie. > Wszystko masz w regulaminie i netykiecie. Argumentujesz tak, jakbyś nie wiedziała, że prawnicy, czyli ludzie specjalnie kształceni w czytaniu przepisów i regulaminów, spędzają lata na kłótniach, co oznacza ten czy inny paragraf. Jeden twierdzi, że konstytucja wymaga czegoś tam, a drugi, że całkiem czegoś przeciwnego. W końcu rządzi wcale nie prawo pisane, tylko jego zwyczajowa interpretacja. Zgadzam się, że administracja niczego nie musi specjalnie dla mnie, jednak swoją własną interpretację będzie musiała wypracować. Zachowałaby się przyjaźnie, gdyby na pytania o interpretację udzielała odpowiedzi, zamiast zmuszać nas do jej rozpoznawania ,,wstępnym bojem''. Ale to nie jest żaden mus, tylko ew. grzeczność. - Stefan Link Zgłoś
Gość: fun Re: Jak macie zamiar chronić się przed wklejaniem IP: *.onuse.pl 27.01.12, 15:49 A jak macie zamiar chronić się przed naruszaniem amerykańskiego prawa, czyli przed takimi przypadkami jak np. ten: tech.wp.pl/kat,1009785,title,Student-pierwsza-ofiara-miedzynarodowych-porozumien-antypirackich,wid,14199686,wiadomosc.html?ticaid=1dd08 Link Zgłoś
bartoszcze Re: Jak macie zamiar chronić się przed wklejaniem 27.01.12, 15:55 Zgodnie z prawem obowiązującym w Polsce. Na marginesie: wiązanie tego przypadku z ACTA to oczywista bzdura, bo ACTA w UK póki co nie obowiązuje (żeby się nie rozpisywać). Link Zgłoś
stefan4 Re: Jak macie zamiar chronić się przed wklejaniem 27.01.12, 16:56 fun: > A jak macie zamiar chronić się przed naruszaniem amerykańskiego prawa, czyli > przed takimi przypadkami jak np. ten: [...] bartoszcze: > Zgodnie z prawem obowiązującym w Polsce. A który artykuł której ustawy, obowiązującej w Polsce, chroni polskich obywateli przed takimi nadużyciami? Bo ja mam niejasne wrażenie, że chroni ich kołatająca się jeszcze wśród prokuratorów, sędziów i polityków resztka przyzwoitości i zdrowego rozsądku. A nie żadne ,,prawo''. I ta resztka może wyparować bez śladu, jeśli wśród nich zapanuje przekonanie, że amerykańska ,,własność intelektualna'' jest wartością ważniejszą niż inne. fun: > Na marginesie: wiązanie tego przypadku z ACTA to oczywista bzdura, bo ACTA > w UK póki co nie obowiązuje (żeby się nie rozpisywać). To prawda. Ekstradycja Richarda O'Dwyera ma nastąpić na podstawie Extradition Act 2003, który ustalił częściową podległość prawną Wlk.Brytanii w stosunku do USA. ACTA idzie w tą samą stronę, tylko inną drogą. Ma zaprowadzać w Europie amerykańskie obyczaje prawne. A w dodatku jest napisana tak obrzydliwym językiem, że szanujący się twórca, wrażliwy na piękno, nie może jej poprzeć (zresztą tylko jeden poparł). Popatrz (art.27, ust.4): ,,A Party may provide, in accordance with its laws and regulations, its competent authorities with the authority to order an online service provider to disclose expeditiously to a right holder information sufficient to identify a subscriber whose account was allegedly used for infringement, where that right holder has filed a legally sufficient claim of trademark or copyright or related rights infringement, and where such information is being sought for the purpose of protecting or enforcing those rights.'' Zobacz te bezsilne powtórzenia: ,,Party may provide [...] authorities with the authority to order a [...] provider''... Cały dokument jest pisany takim językiem. Składa się głównie ze słów Party, provide, authority i infringe, między którymi błąkają się jakieś przerażone spójniki i znaki przestankowe. W dodatku kolejne paragrafy wyglądają, jakby prawie dosłownie powtarzały poprzedzające paragrafy. - Stefan Link Zgłoś
bartoszcze Re: Jak macie zamiar chronić się przed wklejaniem 28.01.12, 12:19 > A który artykuł której ustawy, obowiązującej w Polsce, chroni polskich obywatel > i przed takimi nadużyciami? Prawidłowo zadane pytanie brzmi: jaki przepis obowiązujący w Polsce na coś takiego pozwala? ACTA nie. W UK - jak sam zacytowałeś - jest to umowa dwustronna i wprowadzająca ją ustawa. Więc c'mon, popisz się wreszcie wiedzą, a nie komunałami. > A w dodatku jest napisana tak obrzydliwym językiem Jest mi niezmiernie przykro, że prawnicy nie posługują się językiem Szekspira ani Joyce'a. Obawiam się jednak, że akt prawny napisany takim językiem dawałby wielokrotnie dalej idące możliwości nadinterpretacji. > Zobacz te bezsilne powtórzenia Zachowujesz się jak ten facet z kawału, do którego żona długo mówi żeby zaczął po sobie sprzątać, a ten wyłapuje z tego tylko te słowa, które mogą świadczyć, że żona ma ochotę na seks. Jak już czytasz, to w całości, a więc nie pomijając takich drobiazgów jak: - in accordance with its laws and regulations (czyli "zgodnie ze swoim prawem krajowym") - where that right holder has filed a legally sufficient claim (czyli "posiadacz praw musi zgłosić prawnie wystarczające żądanie") Jeszcze mógłbym zacytować końcowy fragment o celu uzyskania informacji, ale przecież nie będę Cię męczył obrzydliwym prawniczym językiem. I - co Ci zapewne też umknęło - to lokalna (polska) władza decyduje, czy na podstawie takiego żądania nakazać udzielenia informacji. Ale oczywiście możesz strzelić teraz bajeczką o tym, że prawa nikt nie zna i nie rozumie, więc nie stosuje, i opowiadać ją na forach razem z mitem, że "blogi zamykajo fejsbuka kasujo do więżnia za linka zamykajo". Link Zgłoś
stefan4 Re: Jak macie zamiar chronić się przed wklejaniem 28.01.12, 13:15 Bartoszcze, czy Ty chcesz dyskutować, czy wolisz stale okazywać pogardę i wyższość? OK, jesteś wyższy i wspanialszy, a teraz, proszę, napisz coś do rzeczy, bez tej ciągłej źle umieszczonej drwiny. Przypominam kontekst: fun (o wydaniu Amerykanom obywatela brytyjskiego, za czyny, popełnione w Wlk.Brytanii, które w Wlk.Brytanii są legalne): > A jak macie zamiar chronić się przed naruszaniem amerykańskiego prawa, czyli > przed takimi przypadkami jak np. ten: [...] bartoszcze: > Zgodnie z prawem obowiązującym w Polsce. stefan4: > A który artykuł której ustawy, obowiązującej w Polsce, chroni polskich obywateli > przed takimi nadużyciami? bartoszcze: > Prawidłowo zadane pytanie brzmi: jaki przepis obowiązujący w Polsce na coś > takiego pozwala? Ale ja wolę własne pytanie niż Twoje. Żeby Ci ułatwić, odpowiem za Ciebie: polskich obywateli chroni art.55 Konstytucji RP. Przewiduje on, że Amerykanie musieliby spełnić w stosunku do Polaka więcej warunków niż w stosunku do Brytyjczyka. Musieliby * albo skutecznie nacisnąć na polski sąd (ust.5) Link Zgłoś
bartoszcze uprzejme pytanie do administracji 28.01.12, 21:25 pisałem tu w odpowiedzi dość długiego posta i nawet mi się wydawało, że go wysłałem - czy coś z nim było nie tak, czy nie dotarł do forum? Link Zgłoś
marrant Re: uprzejme pytanie do administracji 30.01.12, 13:40 Nie jest usunięty - do nas nie doszło Link Zgłoś
bartoszcze Re: Takie rzeczy to tylko 30.01.12, 18:55 Czy ja pytałem o przyczynę ewentualnego usunięcia? Link Zgłoś
jan-w Re: uprzejme pytanie do administracji 30.01.12, 21:47 bartoszcze napisał: > pisałem tu w odpowiedzi dość długiego posta i nawet mi się wydawało, że go wysł > ałem Na takie wydarzenia serdecznie polecam darmowy program: lazarus.interclue.com/ Już nigdy nie zginie ci niewysłany post. Zaznaczasz: Recower i powraca :-) Link Zgłoś
bartoszcze Re: Jak macie zamiar chronić się przed wklejaniem 31.01.12, 11:09 stefan4 napisał: Wersja dłuższa się nie wysłała, będzie więc tylko krótka. > polskich obywateli chroni art.55 Konstytucji RP Konstytucja nie stanowi podstawy ekstradycji (ACTA też nie), więc jest to nieadekwatne do przykładu O'Dwyera. > * albo napisać we wniosku inny czyn, niż ten, o który naprawdę oskarżają Nikt o zdrowych zmysłach się na to nie odważy, bo przed amerykańskim sądem najgłupszy obrońca z urzędu to wybroni, a na dodatek skandal dyplomatyczny zablokuje ekstradycję do US w innych przypadkach (bo to działa na zasadzie wzajemnego szanowania się) > Pokrótce: prawnicy nie są przekonani tak niewzruszenie jak Ty, jakoby ACTA nie > zmieniała niczego w polskiej rzeczywistości prawnej. To interesujące. Prof. Błeszyński: Polskie prawo autorskie jest surowsze niż ACTA Prof. Łętowska: ACTA nie będzie obowiązywać bezpośrednio, więc w tym sensie nic nie zmieni w polskim prawie. Link Zgłoś
stefan4 Re: Jak macie zamiar chronić się przed wklejaniem 31.01.12, 12:03 stefan4: > albo napisać we wniosku inny czyn, niż ten, o który naprawdę oskarżają bartoszcze: > Nikt o zdrowych zmysłach się na to nie odważy, bo przed amerykańskim sądem > najgłupszy obrońca z urzędu to wybroni Nie wybroni przed sądem, bo przed sądem będzie już stał tylko zarzut o naruszenie amerykańskiego prawa ,,własności intelektualnej''. Zarzutu z wniosku ekstradycyjnego już nie będzie i powracanie do niego będzie ,,bez związku z rozważaną sprawą''. Dobry papuga może by to odkręcił, ale kauzyperda z urzędu, mający przeciwko sobie prokuratora stanowego oraz adwokata wielkiej firmy wydawniczej, specjalizującego się w wyciskaniu kasy z biedaków, nie ma szansy. bartoszcze: > a na dodatek skandal dyplomatyczny zablokuje ekstradycję do US w innych > przypadkach A na to zgoda. Właśnie cały czas twierdzę, że obowiązuje i chroni nas nie pisane prawo, tylko inne okoliczności: interpretacje zwyczajowe, społeczne poczucie przyzwoitości, naciski polityczne, obawa skandalu, demonstracje na ulicach... Dlatego jest w naszym interesie, żeby ta sfera była właściwie ukształtowana, wtedy prawo może sobie być, jakie chce. Ja obstawiam, że O'Dwyer ostatecznie nie zostanie wydany z Wlk.Brytanii do USA; właśnie z powodu takich pozaprawnych okoliczności, a głównie z powodu huku medialnego. Wyobraź sobie taką sytuację. Jakiś polski dobry Tatuś robi witrynkę dla dzieci i tam zamieszcza kilka mruczanek z Kubusia Puchatka. Ten czyn jest zabroniony zarówno polskim jak amerykańskim prawem, ale w Polsce jest w zasadzie nieścigalny. The Walt Disney Company mogłaby Tatusia pozwać cywilnie, ale to jej nic nie da, bo wiele z niego nie wyciśnie, choćby go zeżarła żywcem. Wobec tego celuje w inny efekt: wyrok karny, działający odstraszająco na innych. Ale polski prokurator takiego postępowania nie podejmie z obawy śmieszności; a gdyby, to sąd umorzy np. z powodu niskiej szkodliwości, jeśli już nie z powodu braku znamion przestępstwa. Wobec tego Disney stara się o ekstradycję Tatusia do USA. Ponieważ jego czyn akurat i w Polsce jest zabroniony prawem i został popełniony na szkodę amerykańskiego mandaryna medialnego, więc sąd ekstradycyjny będzie próbował zrobić to, co zawsze lubią robić polskie sądy, mianowicie zwalić odpowiedzialność za dalszy los Tatusia na kogoś innego; w tym przypadku na sąd amerykański. I Tatuś odsiedzi swoje w amerykańskim łagrze. A ja bym Tatusiowi radził, żeby dla swojej obrony w ogóle olał paragrafy, a postawił na huk medialny. Przy odpowiednim jego natężeniu włos mu z głowy nie spadnie. stefan4: > Pokrótce: prawnicy nie są przekonani tak niewzruszenie jak Ty, jakoby ACTA nie > zmieniała niczego w polskiej rzeczywistości prawnej. bartoszcze: > Prof. Łętowska: ACTA nie będzie obowiązywać bezpośrednio, więc w tym sensie > nic nie zmieni w polskim prawie. Rozmowa z E. Łętowską w GW z 24 stycznia: ,,Rząd zapewnia, że w ACTA nie ma nic nowego w stosunku do polskiego prawa. Ale czy jest w polskim prawie cywilnym np. możliwość "konfiskaty lub innego przejęcia kontroli nad podejrzanymi (...) narzędziami związanymi z naruszeniem" prawa? Takim "narzędziem" może być portal internetowy. Link Zgłoś
bartoszcze Re: Jak macie zamiar chronić się przed wklejaniem 31.01.12, 15:34 stefan4 napisał: > Nie wybroni przed sądem, bo przed sądem będzie już stał tylko zarzut o naruszen > ie amerykańskiego prawa ,,własności intelektualnej''. Zarzutu z wniosku ekstra > dycyjnego już nie będzie i powracanie do niego będzie ,,bez związku z rozważaną > sprawą''. Jeżeli jesteś ekspertem od amerykańskich procedur sądowych, to nie będę polemizował. Póki co jednak wydaje mi się, że nie wychodzisz ponad "wydajemisie", więc zaryzykuję twierdzenie, że hasło "Wysoki Sądzie, zwracam uwagę, że zgodnie z wnioskiem ekstradycyjnym mogę być sądzony wyłącznie za X" załatwiłoby sprawę w ciągu 5 minut. > bartoszcze: > > a na dodatek skandal dyplomatyczny zablokuje ekstradycję do US w innych > > przypadkach > > A na to zgoda. Właśnie cały czas twierdzę, że obowiązuje i chroni nas nie pisa > ne prawo, tylko inne okoliczności: interpretacje zwyczajowe, społeczne poczucie > przyzwoitości, naciski polityczne, obawa skandalu, demonstracje na ulicach... Byłoby dobrze gdybyś rozumiał, o czym mowa. Skandal polegałby na naruszeniu prawa międzynarodowego, ponieważ zasady ekstradycji należą do prawa międzynarodowego. Ten, kto narusza te zasady, nie może liczyć na ich przestrzeganie przez innych. Weź poczytaj na temat zamiast tak wymyślać, na Nauce też tak luźno do zasad podchodzisz? > Jakiś polski dobry Tatuś robi witrynkę dla dzieci i tam zamieszcza kilka mruczanek z Kubusia Puchatka. Ten czyn jest zabroniony zarówno polskim jak amerykańskim prawem, ale w Polsce jest w zasadzie nieścigalny. Jak na razie ten czyn nie jest zabroniony polskim prawem, więc wymyśl lepszego chochoła. > sprawdzić rzetelność Twojego cytatu I jeszcze może opowiesz, że był nierzetelny? > na rzeczywistość prawną składa się znacznie więcej niż tylko paragrafy Jeżeli tą sztuczką chciałeś mnie namówić na uznanie, że rzeczywistość prawna to Spiski, Naciski, demonstracje i urojone pomysły o funkcjonowaniu prawa, to Ci się nie udało. To, o czym opowiadasz, składa się na rzeczywistość. Ja na razie cierpliwie zaczekam na pierwszy Nacisk Na Uchwalenie Prawa ze strony Obcych Koncernów. Póki nie nastąpi, wszelkie bajki na ten temat będę nieodmiennie kwitował: pfff, ponieważ rzeczywistość prawna, którą znam, składa się z przepisów, orzeczeń, logiki i nauki opartej na myśleniu. Link Zgłoś
stefan4 Re: Jak macie zamiar chronić się przed wklejaniem 31.01.12, 17:19 stefan4: > Jakiś polski dobry Tatuś robi witrynkę dla dzieci i tam zamieszcza kilka > mruczanek z Kubusia Puchatka. Ten czyn jest zabroniony zarówno polskim jak > amerykańskim prawem, ale w Polsce jest w zasadzie nieścigalny. bartoszcze: > Jak na razie ten czyn nie jest zabroniony polskim prawem, więc wymyśl lepszego > chochoła. Ustawa z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych, Dz.U. 1994 nr 24 poz. 83, art.36: ,,Z zastrzeżeniem wyjątków przewidzianych w ustawie, autorskie prawa majątkowe gasną z upływem lat siedemdziesięciu: 1) od śmierci twórcy, a do utworów współautorskich – od śmierci współtwórcy, który przeżył pozostałych; [...]'' A.A. Milne zmarł w roku 1956, więc jego prawa na terenie Polski wygasną w roku 2126. Oddział 3 ustawy, czyli artykuły od 23 do 35, wymieniają wyczerpująco, co wolno robić bez zezwolenia z przedmiotem, objętym prawami autorskimi. Wystawienie w internecie strony z cytatami nie jest wymienione. Odpowiedzialność karną za te delikty wyszczególniają artykuły 115 do 123, przeczytaj. Cieszę się, że rozwiałem przesąd, który dotąd wyznawałeś, jakoby polskie prawo zezwalało na cytowanie w internecie Kubusia Puchatka Milnego, albo np. Lokomotywy Tuwima, lub Zielonej Gęsi Gałczyńskiego. Księgę Dżungli Kiplinga już wolno, ale Folwarku Zwierzęcego Orwella jeszcze nie. bartoszcze (o wyrwanym z kontekstu cytacie z rozmowy z prof. Łętowską): > I jeszcze może opowiesz, że był nierzetelny? Tak. bartoszcze: > Jeżeli tą sztuczką chciałeś mnie namówić na uznanie, że rzeczywistość prawna to > Spiski, Naciski, demonstracje i urojone pomysły o funkcjonowaniu prawa, to Ci > się nie udało. [...] > wszelkie bajki na ten temat będę nieodmiennie kwitował: pfff OK, kwituj, poddaję się. - Stefan Link Zgłoś
bartoszcze Re: Jak macie zamiar chronić się przed wklejaniem 31.01.12, 18:18 Sztuka używania Wikipedii i Google, jeszcze zostało Ci przeczytać, co znalazłeś. Aczkolwiek sądząc po tym, co zaprezentowałeś do tej pory, to obawiam się o wyniki. Link Zgłoś
marrant Re: Jak macie zamiar chronić się przed wklejaniem 31.01.12, 21:26 jeszcze troche i otworze wam osobne forum prawne;) Link Zgłoś
stefan4 Re: Jak macie zamiar chronić się przed wklejaniem 31.01.12, 21:34 marrant: > jeszcze troche i otworze wam osobne forum prawne;) Zaczęło się od pytania Wkkra o interpretacje przepisów, dotyczących Forum, w nowej ACTA-owej rzeczywistości. Poszło znacznie za daleko jak na to Forum. Przepraszam, więcej (na razie) nie będę. - Stefan Link Zgłoś
bartoszcze Re: Jak macie zamiar chronić się przed wklejaniem 01.02.12, 12:28 marrant napisała: > jeszcze troche i otworze wam osobne forum prawne;) :) AFAIR problem się kiedyś przewijał, tylko nie wiadomo jak do tego podejść - czy zrobić to jako eksperckie (kto będzie ekspertem i jak bardzo wyraźnie trzeba będzie pisać, że Agora nie ponosi odpowiedzialności za porady tam udzielane), jako samopomocowe (tylko wtedy dopiero nie będzie wiadomo, jaka będzie wiarygodność tego co tam napisano), czy też jako forum o prawie dla prawników, ale do tego prywatne wystarczy... Link Zgłoś