baga Re: a co jest z fotoforum? 03.07.14, 21:01 Trzeba było długo i mocno tupać i tłuc w wiele drzwi, żeby ktoś się tym wreszcie zajął, ale jak na razie działa :D Link Zgłoś
buka007 Re: a co jest z fotoforum? 04.07.14, 08:11 u mnie znowu nie dziaöa, po tym jak wczoraj dzialalo. Link Zgłoś
kasi.aa Re: a co jest z fotoforum? 04.07.14, 08:53 Czyściłaś ciasteczka? Nie działa na jednej, czy wszystkich przeglądarkach (i co dokładnie nie działa)? Na forum@agora.pl poproszę (jeśli możesz, to prześlij też proszę zrzut ekranu) Link Zgłoś
buka007 Re: a co jest z fotoforum? 04.07.14, 09:01 mam ustawione automatyczne czyszczenie ciasteczek na mozilli. i raz jest a raz nie ma od jakiegos tygodnia. To znaczy w ogole sie nie ładuje strona. Moja mama też tak ma, na chromie chyba. Link Zgłoś
kasi.aa Re: a co jest z fotoforum? 04.07.14, 09:27 Usuń (ręcznie) ciasteczka oraz pamięć podręczną przeglądarki. Jeśli nie wiesz jak, napisz na forum@agora.pl - pomożemy, tylko podaj numer przeglądarki. Ważne jest też, żebyś sprawdziła jak działa na innej przeglądarce (na Twoim komputerze), najlepiej na takiej, której nie używasz do przeglądania fotoforum - to wyeliminuje nieprawidłowości związane z cookies i cache. Link Zgłoś
baga Re: a co jest z fotoforum? 04.07.14, 16:09 kasi.aa napisała: > Jeśli nie wiesz jak, napisz na forum@agora.pl - pomożemy, Odpiszą za tydzień, miesiąc, albo wcale. Zajrzyj tu ( o ile uda się tam dostać), userzy są zwykle bardziej pomocni niż administracja.: fotoforum.gazeta.pl/71,1,999.html Ale faktycznie, ja dzisiaj miałam podobną sytuację i usunięcie ciasteczek pomogło :) Na FF trwają ciągle jakieś prace, niektóre zapamiętane dane są już niewłaściwe, a przeglądarki uparcie próbują z nich korzystać :) Link Zgłoś
baga Re: a co jest z fotoforum? 08.07.14, 11:01 Fotoforum znowu nie działa, administracja nadal nie reaguje na posty i nie zagląda na FoF, gdzie ludzie zgłaszają swoje problemy! Kompletna ignorancja i brak podstawowej kultury! Link Zgłoś
kasi.aa Re: a co jest z fotoforum? 08.07.14, 12:15 1. O 10:57 dostaliśmy od Ciebie sygnał na maila. o 11:11 dostałaś odpowiedź. 2. na forum o Fotoforum też wisi już odpowiedź: fotoforum.gazeta.pl/72,2,999,151578651,151881466.html 3. dopisałaś się też do X wątków, w którym pytasz o to samo. Naprawdę wystarczy założyć jeden *nowy* wątek na forum o Fotoforum i/lub wysłać maila na forum@agora.pl Problemy z ładowaniem wydają się występować w całym serwisie, nie wiemy jeszcze czym są spowodowane - diagnozujemy to. Będziemy informować, jak będziemy wiedzieć więcej. Link Zgłoś
baga Re: a co jest z fotoforum? 08.07.14, 13:18 kasi.aa napisała: > 1. O 10:57 dostaliśmy od Ciebie sygnał na maila. o 11:11 dostałaś odpowiedź. Odpowiedź brzmiała: "dziękujemy za zgłoszenie, zostanie ono przesłane do specjalisty, który niezwłocznie zajmie się jego rozpatrzeniem." Mimo, że zadawałam wyraźne pytanie, na które odpowiedzi nie było. Wniosek - odpowiedział automat i nic z tego nie wynika > 2. na forum o Fotoforum też wisi już odpowiedź: fotoforum.gazeta.pl/72,2,999,151578651,151881466.html Owszem, ale dopiero po moim wpisie, wpisy innych użytkowników z wczoraj i dzisiaj pozostały bez reakcji. > 3. dopisałaś się też do X wątków, w którym pytasz o to samo. Nie do X tylko do 3, bo wiem z doświadczenia że tylko zmasowany atak daje rezultaty. > Naprawdę wystarczy założyć jeden *nowy* wątek na forum o Fotoforum i/lub > wysłać maila na forum@agora.pl Jak widać nie wystarczy, bo wpisy innych userów zostały zignorowane. > Problemy z ładowaniem wydają się występować w całym serwisie, nie wiemy jeszcze > czym są spowodowane - diagnozujemy to. Będziemy informować, jak będziemy wiedz > ieć więcej. Ta odpowiedź jest standardowa od kilku miesięcy. Nie wiemy, próbujemy. Czy nie czas coś z tym w końcu zrobić? Link Zgłoś
kasi.aa Re: a co jest z fotoforum? 08.07.14, 14:43 baga napisała: > Odpowiedź brzmiała: > "dziękujemy za zgłoszenie, zostanie ono przesłane do specjalisty, który niezwło > cznie zajmie się jego rozpatrzeniem." > Mimo, że zadawałam wyraźne pytanie, na które odpowiedzi nie było. Wniosek - odp > owiedział automat i nic z tego nie wynika Na tym etapie (zgłaszanie problemu) możemy jedynie potwierdzić jego przyjęcie i działać w celu jego poprawy. Nikt nie jest w stanie napisać więcej, nie wiedząc, z czego wynika dany problem, czy wkradł się tylko na fotoforum, czy na cały portal, czy może jest jeszcze inny czynnik, który spowalnia serwis. Na chwilę obecną wiemy już, że były czasowe problemy z serwerami, co miało wpływ m.in. na działanie fotoforum. > > 2. na forum o Fotoforum też wisi już odpowiedź: fotoforum.gazeta.pl/72,2,999,151578651,151881466.html > Owszem, ale dopiero po moim wpisie, wpisy innych użytkowników z wczoraj i dzisi > aj pozostały bez reakcji. Zgłaszanie problemu w starym wątku na fotoforum, po godzinach naszej pracy, wiąże się niestety z tym, że na odpowiedź trzeba poczekać. Liczyłabym zatem dzisiejsze 2 wpisy poranne, na które odpowiedź padła po niecałej godzinie (tak naprawdę, gdyby nie Twój mail rano, prawdopodobnie odpowiedź na forum o fotoforum ukazałaby się dużo później, ponieważ - jak już nie raz mówiliśmy - zgłaszanie awarii w starych wątkach jest nieskuteczne). Ufamy też, że jedna odpowiedź w jednym wątku wystarczy i zobaczą ją wszyscy zgłaszający/czytający wątek. > Nie do X tylko do 3, bo wiem z doświadczenia że tylko zmasowany atak daje rezul > taty. Proponuję nie atakować, a zwyczajnie zgłosić problem - na pewno nikt go nie zignoruje. Czasem zwyczajnie na odpowiedź trzeba trochę poczekać. Ty dostałaś swoją po 15minutach od wysłania maila. > Ta odpowiedź jest standardowa od kilku miesięcy. Nie wiemy, próbujemy. Czy nie > czas coś z tym w końcu zrobić? Jak już wiesz, awarie na fotoforum bywają różne. Dzisiejsza awaria dotyczyła wszystkich serwisów, ale udało się to zdiagnozować dopiero po pewnym czasie. Tak zwykle wyglądają prace naprawcze: jest problem -> zgłoszenie problemu -> przyjęcie zgłoszenia -> naprawa -> informacja, że awaria została naprawiona (a często wcale nie jest to takie proste). Mam natomiast dziwne wrażenie, że akurat dziś żadna odpowiedź nie byłaby dla Ciebie wystarczająco dobra:) Za awarię możemy jedynie przeprosić, niestety żaden system nie jest idealny. Staramy się, aby wszystko działało jak najlepiej, ale nie wszystko jesteśmy w stanie przewidzieć. Link Zgłoś
baga Re: a co jest z fotoforum? 08.07.14, 22:44 kasi.aa napisała: > Na tym etapie (zgłaszanie problemu) możemy jedynie potwierdzić jego przyjęcie i > działać w celu jego poprawy. Nikt nie jest w stanie napisać więcej, nie wiedzą > c, z czego wynika dany problem, czy wkradł się tylko na fotoforum, czy na cały > portal, czy może jest jeszcze inny czynnik, który spowalnia serwis. Moje pytanie nie dotyczyło szczegółów technicznych, gdybyście maila przeczytali, wiedzielibyście i nie tłumaczyłabyś się teraz w ten sposób. Żeby na nie odpowiedzieć nie trzeba było wiedzy informatyka, wystarczyło wiedzieć, albo jednym słowem zapytać, czy trwają jakieś prace, które mogłyby utrudnić posługiwanie się FF, czy nie. > Zgłaszanie problemu w starym wątku na fotoforum, po godzinach naszej pracy, wią > że się niestety z tym, że na odpowiedź trzeba poczekać. Nikt nie oczekuje odpowiedzi w ciągu 10 minut, ale po 24 godzinach wypadałoby się chyba ustosunkować? Wtedy już ktoś do pracy chyba się wybrał? > Liczyłabym zatem dzisiejsze 2 wpisy poranne, na które odpowiedź padła po > niecałej godzinie a co z wczorajszymi wpisami innych userów? > (tak naprawdę, gdyby nie Twój mail rano, prawdopodobnie odpowiedź na forum > o fotoforum ukazałaby się dużo później, ponieważ - jak już nie raz mówiliśmy - > zgłaszanie awarii w starych wątkach jest nieskuteczne). A skąd mamy o tym wiedzieć? Czy ktoś poinformował userów, że na FoF należy dla każdego zgłoszenia zakładać nowy wątek? Bo na razie czytam o tym wyłącznie tutaj (gdzie userzy FF nie zawsze zaglądają, bo im się wydaje, że mają "swoje" forum) i na Forum AES-ów, gdzie dostęp mają tylko moderatorzy. A kiedy moją wiedzę uzyskaną na forum AES-ów przekazałam na FoF, zostałam opierniczona, a mój wpis z FoF usunięty! . Nie rozumiem też dlaczego niby dopisywanie się do istniejących wątków o awariach jest niemożliwe do wyłapania. Tam nie toczą się dyskusje z kilkuset postami dziennie. Przybywa najwyżej kilka postów dziennie. Zaglądam tam raz na tydzień i jakoś potrafię wyłapać nowe wpisy. Widzę jednak, że administracja nie potrafi się posługiwać forum, więc instruuję: 1. Ustawić sobie "Sortuj wg - daty ostatniego listu" 2. Przy każdym wejściu na forum sprawdzać daty wątków znajdujących się na górze. Zwykle jest to 1-2 wątki. 3. Jeśli przy wątku jest data późniejsza niż data poprzedniego przeglądania forum, znaczy, że coś zostało dopisane. Wchodzimy do wątku i sprawdzamy ostatnie wpisy (najlepiej ustawić sobie w tym celu "sortuj wg - od najnowszego") Ale ja jakoś znakomicie wyławiam nowe wpisy mając ustawione "drzewko" (posty nieprzeczytane są zaznaczone innym kolorem) 4. A najlepiej wpisując nową wiadomość kliknąć sobie "Powiadamiaj mnie mailem o odpowiedziach w wątku" i będziemy otrzymywać powiadomienia przy każdej nowej informacji. > Ufamy też, że jedna odpowiedź w jednym wątku wystarczy i zobaczą ją wszyscy > zgłaszający/czytający wątek. Po pierwsze: do niedawna w ogóle nikt nie reagował i nic nie wyjaśniał. Dopiero po mojej ostrej awanturze na wszystkich możliwych płaszczyznach coś zaczęło w tym temacie majaczyć. Po drugie: to, że ktoś coś napisał, nie załatwia sprawy. A może usery czegoś nie rozumieją i trzeba to jeszcze wyjaśnić? A może mija się z prawdą i jego wyjaśnienia trzeba zrewidować? Do dobrego wychowania należy nei tylko powiedzieć i odwrócić się na pięcie, ale również wysłuchać jaką reakcję wywołała nasza wypowiedź. > Proponuję nie atakować, a zwyczajnie zgłosić problem - na pewno nikt go nie > zignoruje. A skąd mamy o tym wiedzieć? Do tej pory byliśmy cały czas ignorowani, dopóki właśnie nie zaczęliśmy ostro atakować. Wnioski chyba więc nasuwają się same - nie zaatakujesz, nie będziesz się liczył! > Czasem zwyczajnie na odpowiedź trzeba trochę poczekać. Ty dostałaś swoją po 15m > inutach od wysłania maila. Tym razem tak. Chociaż nie jestem pewna, czy byłoby to tak szybko, gdybym jednocześnie nie wpisała się na 3 forach i nie napisała prywatnej wiadomości do marrant. Odpowiedzi nadchodzą dopiero od 2 tygodni, wcześniej nikt w żaden sposób na nie nie reagował. A i ostatnio, po kilku dniach dobrego funkcjonowania FFi, kiedy znów zaczęło się coś dziać niedobrego, na moje zgłoszenie nie dostałam odpowiedzi. Dopiero trzeba było mocno zatupać, żebyście się znowu odezwali :( > Jak już wiesz, awarie na fotoforum bywają różne. Dzisiejsza awaria dotyczyła ws > zystkich serwisów, ale udało się to zdiagnozować dopiero po pewnym czasie. Tak > zwykle wyglądają prace naprawcze: jest problem -> zgłoszenie problemu -> > ; przyjęcie zgłoszenia -> naprawa -> informacja, że awaria została napr > awiona (a często wcale nie jest to takie proste). Mam natomiast dziwne wrażenie > , że akurat dziś żadna odpowiedź nie byłaby dla Ciebie wystarczająco dobra:) Za > awarię możemy jedynie przeprosić, niestety żaden system nie jest idealny. Star > amy się, aby wszystko działało jak najlepiej, ale nie wszystko jesteśmy w stani > e przewidzieć. Jak wygląda praca w serwisie wiem doskonale, bo od wielu lat szefuję takiemu działowi w firmie komputerowej. Sobie i swoim pracownikom ciągle przypominam, że nasza rola jest służebna i nie mamy prawa mieć pretensji do użytkowników, że czegoś nie rozumieją, nie wiedzą. Mamy cierpliwie i UPRZEJMIE wyjaśniać i informować, nawet setny raz o tym samym, choćbyśmy uważali, że użytkownik jest ostatnim debilem. Taką mamy pracę, a jak nam taka rola nie odpowiada, to możemy sobie poszukać innej. Tymczasem tutaj odbywa się olewanie użytkowników z pretensjami, że to oni robią wszystko źle, bo to przecież użytkownicy mają obowiązek wszystko wiedzieć, domyślać się i cierpliwie czekać aż serwis raczy się problemem zainteresować. Nikt nie ma do Was pretensji, że są problemy, ale to, że o nich nie informujecie, nie reagujecie na monity i jeszcze macie pretensje, że użytkownicy mają czelność się o coś upominać! Link Zgłoś