katja.asd
11.08.15, 18:22
No super. Najpierw myślałam, że to całe przenoszenie poczty to akcja jakiegoś wyłudzacza danych i olałam maila. Dzisiaj pogrzebałam i okazało się, że to prawda.
Gazetowy mail służy mi do korespondencji z czytelnikami bloga, w tym także czatowania. Regularnie korzystam z aplikacji Gmail i Hangouts na komórce, na kompie podpinam konto do Pidgina. Na Dysk wrzucam dokumenty potrzebne na bloga, które cholerny Blox mi blokuje, bo nie taki rozmiar albo format. Robię też ankiety, pliki współdzielone i inne takie.
Już za 4 dni pójdzie mi w diabły:
- korzystanie z czatów - muszę utworzyć sobie kolejnego gmaila w tym celu i powiadomić rozmówców,
- korzystanie z komórki - znowu gmail, bo nikt nie wciśnie mi kitu, że logowanie się z mobilnej przeglądarki jest wygodne,
- wrzucanie blogowych plików na Dysk - znowu gmail, bo Blox mi g... oferuje w tym zakresie,
- wspólne tworzenie plików - znowu gmail,
- robienie ankiet - znowu gmail.
Co mi daje poczta gazetowa? Na razie nic poza użeraniem się z przenoszeniem danych, nowym kontem na gmailu i udowadnianiem ludziom, że ja to ja.
Poczta gazetowa będzie mi służyła jako zapasowy adres dla ludzi, którzy nie zaktualizują sobie mojego adresu. Poza tym jest bezużyteczna.
Ten post miał być odpowiedzią w innym temacie, ale zorientowałam się, że tematy z ptaszkiem olewacie.
Kij wam w oko, gazeciarze.